Centrum? Nie w galerii handlowej

30.09.10, 09:31
Jeśli centrum ma się zaludnić to musi zacząć zarabiać. Aby zarabiać trzeba przyciągnąć turystów. Aby przyciągnąć turystów trzeba im zapewnić jakieś atrakcje. Trzeba też wiedzieć co jest atrakcyjne w XXI wieku i nie są to obrazy czy muzeum instrumentów czy tandetna makieta Poznania z laserowym show. Będą ludzie to może utrzymają się sklepy, nawet przy złodziejskich opłatach dla miasta. Trzeba rozkręcić jakoś tą spiralę.
    • von.g Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 09:35
      Juz raz o tym wspominalem , wiec przepraszam ,ze sie powtarzam. Ale jesli ktos uwaza ,ze miasto bez centrum jest fajnym pomyslem to zapraszam do Espoo.

      Miasto 300 tys mieszkancow i brak centrum. Poruszanie po miescie przypomina jazde miedzy rozsianymi po okolicy wioskach. A wszystkie funkcje kulturalne przejely Helsinki i nawet na piwo ludzie jada do stolicy!
      • wlodzimierz_nowak Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 10:51
        Taki projekt na wysokim poziomie to Milton Keynes. Miało to być wzorowe nowoczesne miasto, a ludzie z niego uciekają do knajp do pobliskich wiosek, które ponoć należą do najlepiej prosperujących knajp w Anglii.
        W Polsce takim przykładem ideału polskiego powojennego modernizmu jest Skarżysko Kamienna. Wielkie nic z blokami dookoła.
    • Gość: pan.zaskroniec Re: Centrum? Nie w galerii handlowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.10, 10:10
      Proszę zauważyć, że w centrach handlowych w każdy weekend są organizowane jakieś atrakcje mające na celu przyciągnięcie jak największej liczby osób. A to mamy jakieś pokazy gotowania, a to tancerzy z popularnych programów i wiele innych. Szefowie centrów handlowych stają na głowie żeby uatrakcyjnić pobyt w nich klientom. A co mamy w tym czasie w centrum miasta? NIC. W centrum nie dzieje się nic co przyciągnęłoby ludzi, po prostu nuda. Plac wolności czy Stary Rynek mają wielki potencjał, ale co z tego skoro władze miasta nawet nie próbują go wykorzystać. W centrum nie ma żadnych atrakcji, które przyciągałyby do centrum np. rodziny z dziećmi w sobotnie lub niedzielne popołudnia.
      • cegla000 To Rysiek ze swoim fryzem już nie wystarcza? 30.09.10, 10:54
        Co za czasy!
      • cfalek w CH zarządza, a nie wpuszcza tych co dają maxa 30.09.10, 10:57
        Gdyby powstało CH Ryszard, to byłoby to jedno wielkie centrum bankowe.
        • wlodzimierz_nowak Re: w CH zarządza, a nie wpuszcza tych co dają ma 30.09.10, 11:07
          Nie sądzę. Banki nie pojawiają się na ruchliwych ulicach handlowych ze względu na ofertę usług dla swoich klientów. Czynsz w takich lokalizacjach mogą być znacznie wyższe od wskazań racjonalności operacyjnej, gdyż taka lokalizacja to zwyczajnie promocja, marketing. W Polsce sektor bankowy jest bardzo rozdrobniony, co jednak przenosi pole konkurencji na promocję, a nie na rywalizację cenową z korzyścią dla klienta. Słabo wyedukowani z nas klienci :-)
      • wlodzimierz_nowak i to jest doskonały dowód na błądzenie Poznania 30.09.10, 10:58
        Gość portalu: pan.zaskroniec napisał(a):

        > Proszę zauważyć, że w centrach handlowych w każdy weekend są organizowane jakie
        > ś atrakcje mające na celu przyciągnięcie jak największej liczby osób. A to mamy
        > jakieś pokazy gotowania, a to tancerzy z popularnych programów i wiele innych.
        > Szefowie centrów handlowych stają na głowie żeby uatrakcyjnić pobyt w nich kli
        > entom. A co mamy w tym czasie w centrum miasta? NIC. W centrum nie dzieje się
        > nic co przyciągnęłoby ludzi, po prostu nuda. Plac wolności czy Stary Rynek mają
        > wielki potencjał, ale co z tego skoro władze miasta nawet nie próbują go wykor
        > zystać. W centrum nie ma żadnych atrakcji, które przyciągałyby do centrum np.
        > rodziny z dziećmi w sobotnie lub niedzielne popołudnia.

        Spójrz ile w centrach handlowych jest fontanienek, przestrzeni publicznych oferujących miejsce do posiedzenia. To jest zwyczajne organizowanie przestrzeni handlowej.
        Władze Poznania argumentują, że to nie ich zajęcie, "bo wolny rynek". A otóż na wolnym rynku takie rzeczy robią zarządzający przestrzenią handlową.
        A co robi Poznań z poznańską przestrzenią handlową? Nie zarządza i degraduje utrudniając ludziom przebywanie przez natłok samochodów. Czy można potem spojrzeć na to inaczej niż na świadome zabijanie centrum? Jeśli miasto zabija centrum świadomie, to aż się narzuca pytanie o to kto na tym korzysta.

        Natomiast jedno jest pewne. W Poznaniu panuje NIErząd. Praktyki dobrego zarządzania, gospodarność, to serwetki z kiepskiej bibuły, którym władze Poznania wycierają sobie usta.
    • cfalek Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podoboba 30.09.10, 10:32
      co sobie zrobili Amerykanie w centrum:
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,116965218,116965218,kierowcy_czy_to_Wasze_centrum_marzen_Houston_.html
      powody i czy im się podoba mieszkanie na przedmieściach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,116965218,116973365,Amerykanom_sie_nie_podoba.html.
      • dziodu Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 10:41
        Ilu mieszkańców ma Houston (+ aglomeracja) a ile ma Poznań?
        • cfalek Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 10:46
          faktycznie, zapomniałem dać ps. że jest to alegoria, przenośnia, przerzutnia, hiperbola, obraz-symbol próba wpłynięcia na mózgi tych, którym się wydaje że im należy się darmowe parkowanie produktów jakie sobie kupili, w każdym docelowym miejscu ich podróży, a jak tych miejsc nie ma to są zwolnienie z przestrzegana prawa, a jakakolwiek akcja SM to próba ataku na ich wolność i dobra materialne.
          • dziodu Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 10:50
            Zapomniałeś dodać również, że idą wybory, ale to taki nieistotny szczegół ;)
            p.s. też jestem za tym, aby SM w końcu wzięła się do roboty.
        • wlodzimierz_nowak Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 11:04
          dziodu napisał:

          > Ilu mieszkańców ma Houston (+ aglomeracja) a ile ma Poznań?

          A jakie to ma znacznie dla przedmiotu dyskusji?
          • alfalfa Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 14:32
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > A jakie to ma znacznie dla przedmiotu dyskusji?

            Może zauważenie i przyjęcie odpowiednich proporcji w dyskusji?

            Dodam jeszcze, że warto też ocenić infratrukturę drogową Huston + aglomeracji i Poznania +aglomeracji...
            A.
      • wlodzimierz_nowak Re: Jak jest w Houston, dlaczego i czy się podobo 30.09.10, 11:03
        cfalek napisał:

        > co sobie zrobili Amerykanie w centrum:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,67,116965218,116965218,kierowcy_czy_to_Wasze_centrum_marzen_Houston_.html
        > powody i czy im się podoba mieszkanie na przedmieściach:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,67,116965218,116973365,Amerykanom_sie_nie_podoba.html.


        Drugi link nie działa.
      • dziodu Re: Jak jest w Pekinie, dlaczego i czy się podoba 30.09.10, 11:17
        co sobie zrobili Chińczycy w centrum
        img824.imageshack.us/img824/1454/trafficjaminchinajpgfor.jpg
        równie demagogiczne i równie nijak nie mające się do Poznania
        • cfalek czy jak napiszę tendencja 30.09.10, 18:05
          do zrobienia z centrum Poznania centrum amerykańskiego jest zdecydowanie bardziej namacalna niż to o czym piszesz i ja się chcę temu przeciwstawić to zrozumiesz moje stanowisko? Ruch pieszy zamiera, rowerowy jest niebezpieczny i trzeba coć zrobić by w tym temacie zaczęło się coś dziać. A tym czymś to nie jest wymyślanie koła od nowa, a korzystanie z rozwiązań i prostych działań sprawdzonych w innych miastach, które borykały się z podobnymi problemami?
    • fischerspooner Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 11:07
      ale w poznaniu nie ma centrum?? mówimy o tym niedoświetlonym rynku o nierównej nawierzchni?? moja kobieta zrobi wszystko byleby nie musieć przechodzić tamtędy... nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale ciemno jest na rynku i to odrzuca. nie chcę zębów stracić na tych nierównościach. trochę lamp z epoki załatwiłoby sprawę. równo i jasno..to przyciąga do CH
      • wlodzimierz_nowak Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 11:13
        fischerspooner napisał:
        > sprawę. równo i jasno..to przyciąga do CH

        I gispwo-kartonowo. Ciekawe, że jadąc do Włoch podoba się nam ten kamienny, nierówny, nawet brudy, ale autentyczny krajobraz tamtejszych miast.
        • emissarius Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 19:06
          A jednak Twój przedmówca ma trochę racji. Ta kostka na Starym to świetna personifikacja naszego centrum - grubo ciosana, niewyszukana, niechlujnie układana i niby "zabytkowa". Całkowity brak oznak pietyzmu, staranności, dbałości o detale. Bardzo kiepsko się po tym spaceruje. Przypomina to raczej teren zajezdni autobusowej, aniżeli deptak. A wystarczyłoby wyrównać.

          Zgadzam się z tezą autora artykułu - centra handlowe sprytnie naśladują warunki miejskie, imitują uliczki, zakamarki. I dają ludziom wszystko to, czego ci oczekują i potrzebują, nawet względne bezpieczeństwo i parking. Brakuje im tylko świeżego powietrza, wiatru, szumu drzew, ptaków. Ale z czasem i z tym sobie poradzą. Podczas gdy my będziemy tu za 20 lat nadal toczyć dyskusje, czemu ludzie wolą pójść do galerii. Wcale nie wolą, nie mają alternatywy.

          I na koniec: sądzę, że gdyby w centrum nie powstała dotąd żadna galeria, to cały ten obszar byłby jeszcze bardziej smutny i opuszczony. Po prostu nie wierzę w to, by miasto zdolne było do stworzenia jakiejś przeciwwagi dla np. Malty, M1, King Cross itp, w postaci np jakiegoś fajnego, sensownego deptaku.
    • czlowiekzsolacza Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 11:12
      > A ładnie - nie było wcale. Na dziurawych chodnikach lawirowało się między parkującymi chaotycznie samochodami. A jesienią - także między hałdami węgla, bo w kamienicach było jeszcze wiele pieców węglowych. Z przechadzki po centrum wracało się z plamami sadzy na twarzy i ubraniu. <

      A teraz juz tych pieców węglowych nie ma wcale ? Plamy sadzy na ubraniu i twarzy ? Pan redaktor pomylił Dickensowski XIX wieczny Londyn z XX-wiecznym Poznaniem. Czy w każdym głosie w tej dyskusji i każdym artykule obok słusznych tez musi zawsze byc gruba przesada ?

      >Mieszkańcy nie uciekali z centrum, choć było brudno i głośno.<

      Nie było ich na to stać. Do dzisiaj część starszych odeszła do lepszego świata, a część młodszych zdążyła się dorobić mieszkania na nowym osiedlu lub domku pod miastem. Głośno w centrum było zawsze. A brudno jest wtedy jak mieszkańcy ( nie tylko śródmieścia) przestają sprzątać lub zaczynają brudzić, albo jedno i drugie.

      >W centrach handlowych jest gwarno i tłoczno. Gwarno jest też na Starym Rynku i Półwiejskiej. Warto zastanowić się, co przyciąga ludzi do tych miejsc, i wziąć to, co możliwe: przyjazną przestrzeń dla pieszych, fontanny, rzeźby (Stary Browar!), ławeczki, kawiarenki, zieleń. <

      Słuszna uwaga.
      Była o tym mowa. Co przyciąga na Półwiejską to juz wiemy. Kupiec Poznański i Browar (który stał sie najbardziej rozpoznawalną i napopularniejszą budowlą poznańską w Polsce) nie zabiły tej ulicy, a właśnie ożywiły. Pochody ludzi ciągną w obie strony wstepując do sklepów na Połwiejskiej. Powinniśmy sie skupić własnie na tej ulicy jak jeszcze bardziej ja uatrakcyjnić. Bo cywilizowanie tych stron może sie rozlać w kierunku Strzeleckiej i przyległych ulic. A to byłoby bardzo wskazane.

      • wlodzimierz_nowak Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 12:18
        czlowiekzsolacza napisał:
        > y ? Pan redaktor pomylił Dickensowski XIX wieczny Londyn z XX-wiecznym Poznani
        > em. Czy w każdym głosie w tej dyskusji i każdym artykule obok słusznych tez mus
        > i zawsze byc gruba przesada ?

        Miałem wrażenie, że masz kilka lat więcej na karku. To w poprzedniej dekadzie Kaczmarek przeprowadzał akcję masowej wymiany kotłowni węglowych na gazowe, czy coś mi się pomyliło? Natomiast pamiętam najmniej dwie pary spodni i jedną kurtkę zniszczoną przez sadze. Za to teraz jeżdżąc więcej na rowerze i będąc ochlapywanym błotem z polskich kół (tych samych, które wjeżdżają na trawniki i to błoto nam na ulice wwożą, przez co w polskich miastach niebędne jest trzykrotnie częstsze mycie samochodu niż w miastach niemieckich) od dawna, dawna nie miałem przykładu trwałego zniszczenia odzieży.

        > a część młodszych zdążyła się dorobić mieszkania na nowym osiedlu lub domku po
        > d miastem. Głośno w centrum było zawsze.

        Głośno nie było od zawsze. Hałas podowodowany był przez stare tramwaje, a teraz przez masę samochodów. To omawialiśmy wiele razy, więc nie rozwinę.

        Ale pomijamy często dwie dalsze przyczyny. Po pierwsze nigdy nie było ludzi, którym nie stawiało się tamy w postaci reguł współżycia. Życie nocne na Rynku należy do najbarwniejszych i najbujniejszych w Polsce i tej części Europy. Bardzo mi się podoba, gdyż zawsze ciągnęły mnie takie miasta, zawsze podobał mi się ten element życia w Mediolanie, Amsterdamie, czy Londynie.
        Jednak nie można zamykać oczu na kuriozum, jakim w polskich miastach jest całkowite lekceważenie dla życia ludzi, którzy tam mieszkają. W Mediolanie po latach dyskusji centrum życia nocnego przeniesiono na opuszczony fragment centrum zwany Naviglio, gdzie od lat narasta osadnictwo, ale zamieszkują tam ludzie, którzy tam mieszkać chcą. W przypadku skrajnie nieelastycznej miejskiej polityki mieszkaniowej, trudno powiedzieć mieszkańcom - nie chcecie, to nie mieszkajcie. A Stare Miasto to głównie mieszkania komunalne.

        Dlatego strefowanie centrum to dla mnie wręcz oczywistość. Swoje miejsce musi mieć handel, który można pogodzić z mieszkaniami, tym bardziej, że na Zachodzie klient pieszy kupuje więcej niż klient zmotoryzowany, więc i w Polsce dojdzie do tej zmiany. Swoje miejsce muszą mieć w kontrolowany sposób biura, które łatwo pogodzić ze strefą knajpianą. Dlatego usługi gastronomiczno-kulturalne muszą być dzielone na podsegmenty i strefowane w obrębie Centrum zależnie od ich grupy docelowej.

        A brudno jest wtedy jak mieszkańcy ( n
        > ie tylko śródmieścia) przestają sprzątać lub zaczynają brudzić, albo jedno i dr
        > ugie.

        Brudno jest wtedy, gdy nie ma gospodarza, któremu zależy. I od tej podstawowej i uniwersalnej prawidłowości bym zaczął.

        > Była o tym mowa. Co przyciąga na Półwiejską to juz wiemy. Kupiec Poznański i Br
        > owar (który stał sie najbardziej rozpoznawalną i napopularniejszą budowlą pozna
        > ńską w Polsce) nie zabiły tej ulicy, a właśnie ożywiły. Pochody ludzi ciągną w

        W miastach porównywalnej wielkości w Europie takich Półwiejskich jest 3-5.

        > obie strony wstepując do sklepów na Połwiejskiej.

        Półwiejska także popadła w pewną bylejakość po otwarciu drugiej części Browaru.

        > Powinniśmy sie skupić własnie
        > na tej ulicy jak jeszcze bardziej ja uatrakcyjnić. Bo cywilizowanie tych stron
        > może sie rozlać w kierunku Strzeleckiej i przyległych ulic. A to byłoby bardz
        > o wskazane.

        To jest bardzo wskazane, ale nie kosztem reszty centrum. Przynajmniej nie dopóki ono jeszcze stoi. Jak się zawali, to pochylę się nad Twoją propozycją.
        • Gość: adamek Re: Centrum? Nie w galerii handlowej IP: *.xdsl.centertel.pl 30.09.10, 16:02
          Czy wlodzimierz_nowak to etatowy troll tego forum? Facet albo jest napuszczony przez GW do podkręcania dyskusji na forach, albo ma za dużo wolnego czasu. Co drugi post ten sam nick. Jeszcze trochę i zacznie dyskutować sam ze sobą. Najśmieszniejsze, że zaciekawiony tą dziwną personą przejrzałem forum i wszystkie jego posty są właściwie własną kalką. Ciągle te same tezy, zrzucanie wszelkiej winy na samochody, jakaś niezdrowa admiracja dla przykładów z tzw. zachodu. Co za dziwny gość.
          • Gość: wolowa_dupa dziwny=inteligentny? IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 23:28
            to nie mam pytań
    • wlodzimierz_nowak bój o tożsamość 30.09.10, 11:29
      Nie ukrywajmy. Europejskie miasta zdecydowanie różnią się od miast na całym świecie. Nigdzie nie ma takiego nawarstwienia historii, śladów różnorodnych stylów urbanistycznych, śladów wieków. Porównania rozwiązań urbanistycznych z Azji, Afryki, czy Nowego Świata do Europy są zupełnie nie na miejscu. Prosty, chciałoby się rzec prostacki, funkcjonalizm nigdy nie opisze życia w europejskim mieście. Możemy zacząć je tak kształtować, ale podejmijmy wreszcie odważną decyzję: BURZYMY CENTRUM, RYNEK i ŚRÓDMIEŚCIE i inaczej organizujemy sobie życie w naszym mieście.

      Ja zagłosuję wtedy przeciw. Ale jeśli większość uzna za stosowne wyburzyć nasze centrum...? Jedynie przestanę się czuć Poznaniakiem i stanie mi się obojętne, czy mieszkam w mojej Wielkopolsce, w której jestem od kilku stuleci zakorzeniony, czy w innym miejscu. Uczę się włoskiego, więc chyba wolałbym być poznańskim emigrantem we Włoszech, niż poznańskim emigrantem w Krakowie, czy Wrocławiu.

      A jesteśmy blisko tej decyzji, gdyż kamienice Centrum i Śródmieścia jeszcze stoją, ale decyzjami gospodarczymi Urzędu Miasta oraz uchwałą Rady Miasta (z 2003) doprowadzane są do ruiny. Są ludzie w miejskich władzach, których jedynym pomysłem na Centrum jest przemianowanie kamienic na tanie biura.

      Współorganizując tydzień temu happening na miejscu parkingowym z okazji Europejskiego Dnia bez Samochodu w godzinach szczytu widziałem, że w centrum nie ma już nawet korków. Centrum obumiera, gdy wokół centrum na I ramie panuje ogromny tłok. Dzisiaj Poznań został tak zorganizowany, że jego centrum stanowi wyłącznie strefę tranzytu dla samochodów.
      Całe szczęście prezydent Wojciech Szczęsny Kaczmarek miał wizję zamknięcia Centrum dla ruchu tranzytowego, inaczej kierowcy w naturalny sposób szukający szybszej drogi dewastowaliby tę przestrzeń jeszcze bardziej.
      To wszystko smuci mnie szczególnie, gdyż doskonale pamiętam słowa obecnego prezydenta sprzed 12 lat, gdy deklarował, że powstrzymanie rozlewania się miasta, czego częścią jest obumieranie centrum, stanowić będzie jego priorytet.

      O ekonomicznej niedorzeczności polityki Poznania, o czym też wspomniał nieśmiało red. Kompowski, pisałem już wyżej. Każdy gospodarz obwiązany jest o swoje dbać. Dzisiaj Poznań NIE MA gospodarza.
      • Gość: tekla to są te samochody w centrum czy nie ma? IP: *.xdsl.centertel.pl 30.09.10, 16:11
        Zdecyduj się facet, bo raz piszesz, że centrum zajeżdżone i wszędzie samochody, jako przyczyna wszelkiego złego, a za chwilę taki cytacik :

        "Współorganizując tydzień temu happening na miejscu parkingowym z okazji Europejskiego Dnia bez Samochodu w godzinach szczytu widziałem, że w centrum nie ma już nawet korków. Centrum obumiera, gdy wokół centrum na I ramie panuje ogromny tłok."

        Masz rozdwojenie jaźni? A może to ja mam, bo ściemą mi tu jakąś pachnie. To w końcu jest ten przerażający ruch w centrum czy nie ma? A jeśli jednak nie ma, to może te całe Twoje umoralniające gadki są tak samo niedorzeczne jak te Twoje wzniosłe postulaty?
        • Gość: watcher Re: to są te samochody w centrum czy nie ma? IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 20:15
          stane w obronie zdania włodzimerza-korkow byc niemusi aby samochody hamowaly zycie w miesce- ulica np jezdnia nasw. marcinie, gdie czasemm autsa jada naprawde pedzao jest bariera psychiczna w pokonywaniu srodmiescia. Recze ci ,ze jakbysmy schowali fragment solnej pod ziemie, lub drascznie zmniejszyli predkosci i zawezyli, i zrobili piekny trakt na cytadele to rten park zaludnilby sie i stal naturallnm przestrzena do przbywanuia turystow a nawt moherow z starego rynku, bylby spojna caloscia. Atak to runawet psychicnie sie mozna zmeczyc hcac obejsc obie strony ulicy w poszukiwamnuiu towaru.
          • Gość: ada Re: to są te samochody w centrum czy nie ma? IP: *.xdsl.centertel.pl 01.10.10, 09:01
            O rany co za bełkot! O co tu chodzi? Naucz się najpierw pisać zrozumiale, a później wypowiadaj na forum.
    • Gość: www spójrzcie na załączoną fotę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.10, 12:27
      to tylko jedna ulica z wielu jakie istnieją w centrum, brudna, zaniedbana, szara, nierówna, odrapana, OBRZYDLISTWO , a to nie jest najgorsza ulica tego miasta, kto chciałby tam mieszkać i chodzić na spacery, po co ?
    • kontemplator07 Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 15:19
      Ja mam jedno proste proste pytanie do Pana Prezydenta - kandydata na Prezydenta. Jak długo Pan zamierza tolerować ten ... (tu nazwa pewnej choroby na trzy litery) w centrum Poznania?
    • zderzacz-hadronow Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 17:12
      Tak sobie przeczytałem dzieło pana Kompowskiego i dochodzę do wniosku, że nie wiem o co mu chodzi. Bowiem dziwi mnie stwierdzenie, że 10 - 12 lat temu w centrum było więcej wiary. Nic dziwnego, wóczas nie było SB, nie było King Crossa, nie było G.Malta, Pestki, Plazy etc. To logiczne, że wówczas ludzie udawali się bardziej tłumnie w rejony centrum. Mało odkrywcze.
      Spodziewałem się również, że red. poda przykłady miast na które się powoływał, bo to nie sztuka używać zwrotu: "wiele zachodnich miast...".

      Cała ta wrzawa o centrum to jakiś absurd. Ludzie najwidoczniej nie potrzebują robienia z niego Bóg wie jakiej atrakcji. Czasy się zmieniają i biorąc pod uwagę "atrakcyjność" wielich centrów handlowych trudno się dziwić, że na zakupy, kawę czy nawet film wolimy do nich jeździć.

      No i ten motyw z plamami sadzy...wymiękam.
      • Gość: Człowiek z Sołacza Re: Centrum? Nie w galerii handlowej IP: 81.219.206.* 30.09.10, 17:37
        zderzacz-hadronow napisał:

        > No i ten motyw z plamami sadzy...wymiękam.<

        To samo napisałem. Żadna przesada nie jest dobra. Ale problem centrum istnieje, tylko trzeba się pozbyc skrajności w dyskusjach.

        • zderzacz-hadronow Re: Centrum? Nie w galerii handlowej 30.09.10, 17:41
          Należy zadać sobie pytanie czy mieszkańcy, czyli główni zainteresowani, chcą żeby z centrum robiono jakiś wypasiony fragment miasta bo może okazać się, że w dzisiejszych czasach ludziom wystarczą centra handlowe z towarzyszącymi im atrakcjami.
          To samo dotyczy ruchu samochodowego w centrum. Znamy tu zdania garstki z całej grupy osób, których ta sprawa dotyczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja