Poznań najlepiej zarządzanym miastem

30.09.10, 16:59
Chyba nikt od tego Adama Smitha nie był w Poznaniu, stąd taka ocena.
Mnie ona dziwi, bo jaki jest koń, każdy widzi.

Swoją drogą Adam Smith to niemal zupełnie jak Jan Kowalski :-P
Ja jestem z Centrum im. Jana Kowalskiego i niniejszym przyznaję Poznaniowi nagrodę w kategorii Rozpie...tor Samorządu :-P
    • Gość: Pytajnik Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem IP: 81.219.206.* 30.09.10, 17:07
      No i dobrze. A widziałes koleś inne miasta
      • Gość: śliweczka Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 17:12
        W tej Warszawie tak nas nie lubią, że czynią wszystko co możliwe, aby Grobelny został wybrany na kolejną kadencję.
    • zderzacz-hadronow Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 17:14
      To musi być pomyłka, przecież grono forumowych malkontentów obecnej władzy nie może się mylić!
      • Gość: nie zmienia sie ni tak, zderzacz jest tak od lat... IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 19:23
        i nie zmienia się nic

        Wyjątkowo mądre i dobrze zorganizowane działania służące środowisku i podnoszące komfort życia mieszkańców miasta, jak np. regulacja ruchu samochodowego, przyjazny dla środowiska transport publiczny, wprowadzanie zieleni w pasach drogowych, ochrona przed hałasem, wprowadzenie opłat stymulujących racjonalną gospodarkę wodami opadowymi, mogą służyć za przykład nie tylko polskim gminom, ale i zagranicznym samorządom.
        Od 2003 r. wprowadzane są systemy sterowania oświetleniem drogowym, oprawy światła rozproszonego i specjalne systemy iluminacji nocnej. Zdaniem specjalistów oświetlenie ulicy Głogowskiej jest innowacyjne w skali świata. Systematycznie poprawia się komfort akustyczny miasta. Służą temu ekrany tłumiące hałas, osłony gumowe i szlifowanie szyn, ciche nawierzchnie, ekrany z zieleni niskiej i wysokiej. Tylko w Poznaniu można zobaczyć trawiaste torowiska po których jeżdżą cichobieżne tramwaje. Zieleń na ulicach Poznania urzeka, a wykorzystanie nawet najmniejszego skrawka powierzchni pod pięknie skomponowane nasadzenia, zaskakuje.

        www.liderpolskiejekologii.pl/?lang=1&menu=1&menu_select=55&podmenu_select=390
        • wlodzimierz_nowak Buhahahaha!!! 30.09.10, 23:07
          Rzadko zdarza mi się wyśmiać czyjąś wypowiedź. Niestety ta nadaje się tylko do tego.

          Gość portalu: nie zmienia sie ni napisał(a):
          > i nie zmienia się nic
          >
          > Wyjątkowo mądre i dobrze zorganizowane działania służące środowisku i podnosząc
          > e komfort życia mieszkańców miasta,

          Którzy w wyniku systematycznego pogarszania się warunków życia w ilości 80 tys. osób od 1998 roku zasilili gminy PZ, a Poznań nie miał im nic do zaoferowania. Wspaniała laurka. Szkoda, że nieprawdziwa.

          > jak np. regulacja ruchu samochodowego

          ...wymuszająca 3 minutowe oczekiwanie pieszych, zamiast 1 minutowego 10 lat temu...

          > przyjazny dla środowiska transport publiczny

          Transport publiczny, tramwaje są zawsze przyjazne dla środowiska. Szkoda tylko, że Poznań 80% nakładów na transport lokuje w drogach, a nie w przyjaznym dla środowiska transporcie publicznym.

          >, wprowadzanie zieleni w pasach drogowch

          Jeśli mnie pamięć nie myli, wymyślili to Francuzi w XVIII wieku, a w Poznaniu wprowadzili Niemcy w XIX wieku na Al. Marcinkowskiego.

          >, ochrona przed hałasem

          Który notorycznie przekracza dopuszczalne prawem normy przy bezczynności włodarzy miasta zapatrzonych w pro-samochowy rozwój miasta.

          > wprowadzenie opłat stymulujących racjonalną gospodar
          > kę wodami opadowymi

          Przy zaniedbaniu małej retencji i coraz większej ilości zalewanych ulic.

          > mogą służyć za przykład nie tylko polskim gminom, ale i za
          > granicznym samorządom.

          WOW!

          > Od 2003 r. wprowadzane są systemy sterowania oświetleniem drogowym, oprawy świa
          > tła rozproszonego i specjalne systemy iluminacji nocnej. Zdaniem specjalistów o
          > świetlenie ulicy Głogowskiej jest innowacyjne w skali świata.

          Bardzo byłbym z tego dumny. Swego czasu w latach 70-tych wprowadzono innowacyjny system informacji o prędkościach przejazdu na ul. Warszawskiej. Ale od tego czasu wprowadzono innowacyjny system sterowania ruchem na ul. Głogowskiej, który jakoś dziwnym trafem nie zadziałał. Zadziałały natomiast utrudnienia dla pieszych i pasażerów tramwajów, tak że dzisiaj w Poznaniu stoi się w korkach tramwajowych. Dlaczego? Ponieważ priorytet dla komunikacji zbiorowej obowiązuje wyłącznie na papierze.

          > Systematycznie po
          > prawia się komfort akustyczny miasta.

          Proszę o wskazanie badań monitoringu hałasu i wyników dla Śródmieścia.

          > Służą temu ekrany tłumiące hałas, osłony
          > gumowe i szlifowanie szyn

          Do szlifowania szyn powrócono po 10cio letniej przerwie spowodowanej oszczędnościami. Podaję za inż. Krychem. Myślę, że wiedział co mówi.

          > ciche nawierzchnie

          Jest ich kilka. Na Piaśnickiej tramwaj na Franowo pojedzie nawet w tunelu, by wiewiórki miały ciszę.
          A można było zbudować zwykły, wyciszony tramwaj jak na Mostowej i oszczędzić ok. 150 mln.
          forum.gazeta.pl/forum/w,67,116999444,117002695,jedna_ze_zmarnowanych_szans.html
          Szkoda, że tak się nie myśli o mieszkańcach Centrum, Łazarza, czy Jeżyc i priorytetowe budowy Św. Wawrzyńca oraz Dolnej Głogowskiej, które miałyby uwolnić te dzielnice od ruchu samochodowego są odkładane na później od 16 lat. Dzisiaj obecny prezydent zadeklarował, że do 2014 także tych ulic nie zbuduje, gdyż woli inwestycje na peryferiach np. Grunwaldzką na Junikowie.

          > ekrany z zieleni niskiej i wysok
          > iej.

          To dlaczego ja wciąż widzę znikające drzewa, na miejsce których nie są sadzone nowe?

          > Tylko w Poznaniu można zobaczyć trawiaste torowiska po których jeżdżą cich
          > obieżne tramwaje.

          Od kiedy w Poznaniu jeżdżą niebieskie tramwaje?
          pl.wikipedia.org/wiki/Tramwaje_w_Krakowie
          > Zieleń na ulicach Poznania urzeka, a wykorzystanie nawet najm
          > niejszego skrawka powierzchni pod pięknie skomponowane nasadzenia, zaskakuje.

          Szczególnie polecam dla oglądu poznańskiej zieleni:
          - pobocza ul. Grunwaldziej przy ul. Ostroroga/Słonecznej
          - rozjeżdżone trawniki na Kościuszki
          - wybetonowane do granic place przed budynkami na Zwierzynieckiej, pl. Kolegiacki, pl. Wolności, Św. Marcin, Taczaka, Głogowska, Ratajczaka, tam wszędzie zieleń zniknęła pod asfaltem,
          dziesiątki ohydnych miejsc w Śródmieściu, których zaniedbania i ubytków w drzewostanie wysokim nie zastąpi kilka ładnych klombów. Ale samochód służbowy urzędnika ma to do siebie, że pozwala pewnych rzeczy nie zauważyć, dojazd rowerem albo tramwajem, wdepnięcie w kałużę, błoto, ochlapanie przez poluzowaną pod naciskiem nielegalnie parkującej furgonetki płytę chodnika momentalnie zmienia postrzeganie świata. Dlatego urzędnicy tak bardzo dążą do budowy parkingu Za Bramką.
          • Gość: gatuzi Re: Buhahahaha!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.10, 23:57
            Wlodek musi tak pisać bo jest z My -Poznaniacy , a oni wystawili swojego kandydata :)
            • wlodzimierz_nowak Re: Buhahahaha!!! 01.10.10, 00:07
              1. Piszę tak dobre 5 lat zanim powstali My Poznaniacy.
              2. Gratuluję dobrego samopoczucia, które sprawiło, że nawet dość klarowne dla każdego argumenty weszły okiem, a wyszły uchem.
              • Gość: gatuzi Re: Buhahahaha!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.10, 10:23
                Włodku a to nie jesteś w My -Poznaniacy i nie byleś w spekulacjach medialnych kandydatem na kandydata. Wiadomym jest ze będziesz krytykował obecne władze miasta za wszystko bo wystawiliście swojego przedstawiciela .Tak często tu przytaczany Wrocław jako wzór jest najbardziej zadłużonym miastem , bardziej od Poznania
        • cfalek ta, od lat robi się nas w bambuko 03.10.10, 13:48
          Jak jest tak wyjątkowo dobrze, to w mordę, co to za chamy co docenić nie umieją, zę centrum i śródmieścia się wyprowadzają i o czym te GW i WTK piszą???Zieleń normalnie zza rogu każdego zaskakuje, ruch aut jest wyregulowany tak, że prawie ich niema, a jeździmy tramwajami delux po ultra nowoczesnych torowiskach, jest cicho i przyjemnie bo nie ma hałasu i normalnie jest problem jak te wszystkie wycieczki zagramanicznych samorządów obsługiwać...
      • Gość: adamek Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem IP: *.xdsl.centertel.pl 30.09.10, 20:13
        hehe, to samo pomyślałem. Kolega Włodek to chyba wrzodów dostanie. A wszystko to zapewne wina samochodów.
    • Gość: abc Towarzystwo wzajemniej adoracji IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 17:24
      Hehe - towarzystwo wzajemniej adoracji przyznaje sobie nagorody.
      Poznańskim "byznesmenom" grozi załamanie się biznesu w razie przegranej Grobelnego, więc na wszelki wypadek uruchamiają odpowiednie "sznureczki", żeby Grobelnemu pomóc w kampani.
      I oto cała tajemnica sukcesu !
      • zderzacz-hadronow Re: Towarzystwo wzajemniej adoracji 30.09.10, 17:26
        Masz rację. Światem rządzi spisek!
        • Gość: abc Re: Towarzystwo wzajemniej adoracji IP: *.adsl.inetia.pl 30.09.10, 20:19
          > Masz rację. Światem rządzi spisek!

          Ja bym to ujął: "rączka rączkę myje"
          I ze spiskiem nie ma to nic wspólnego.
      • Gość: anty-Ryś Re: Towarzystwo wzajemniej adoracji IP: 144.173.244.* 30.09.10, 17:45
        hahaha
        jak za starych, słusznych czasów!
        najgorszy SWÓJ jest lepszy od OBCEGO - niech sobie dalej przyznają nagrody i premie, tylko ciekawe kiedy ludzie przestana ich wybierac
      • Gość: UCZCIWY Re: Towarzystwo wzajemniej adoracji IP: *.icpnet.pl 04.10.10, 11:34
        Centrum im. Smitha to N I EZ A L E Z N Y Instytut- pierwszy w Polsce.HAHAHAbuhaha!!!
        Zobaczcie jak olbrzymi błąd zrobiło PO nie promując Grobelnego.Wstyd na całą Polskę!!!
        Grobellland jest najlepiej zarządzanym przez deweloperów miastem w Polsce czy nie na Swiecie!!Nawet wyższe uczelnie sprzedają dla deweloperów swoje ziemie/AWF,UAM i in.?
        Czy ktoś z dziennikarzy może zasięgnąc języka jakie były kryteria przyznania nagrody???? i kto
        się pod tym podpisał. Niezależny Instytut im.Smitha- Gratulacje. Oby nam się żyło lepiej!!!
    • gacek1947 Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 18:48
      Jak oni to załatwili? Pewnie tak samo, jak z Kulczykparkiem, zcyli przez swoich
      • zderzacz-hadronow Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 21:22
        I co, krzywda Ci się stała, że powstał Stary Browar? Bo ja myslę, że wszytkim nam to na dobre wyszło. I naprawdę mam w dupie czy ziemia zmieniła wlaściciela zgodnie z prawem czy nie. Podejrzewam, że wolałbyś żeby nadal tam zalegały zwłoki dawnego browaru?
        Jeśli miałyby powstawać obiekty tego pokroju, to byłbym skłonny potencjalnym inwestorom oddawać ziemię za przysłowiową złotówkę.
        • wlodzimierz_nowak Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 23:19
          zderzacz-hadronow napisał:
          > I co, krzywda Ci się stała, że powstał Stary Browar? Bo ja myslę, że wszytkim n
          > am to na dobre wyszło.

          Stare skrzydło Starego Browaru jest świetną inwestycją. Pomogło w rewitalizacji Półwiejskiej.
          Nowe skrzydło Starego Browaru swoja skalą i architekturą zabiło handel w centrum, przez co denerwuje Cię dzisiaj, że Gazeta tyle pisze o upadku centrum.
          Obecny prezydent jest specem od PR i uknuł sobie pogadankę o przesunięciu centrum. Ale to on swoją decyzją do tej zmiany doprowadził.

          > I naprawdę mam w dupie czy ziemia zmieniła wlaściciela z
          > godnie z prawem czy nie.

          Bardzo "POZNAŃSKA" postawa... Ale Poznań nie leży w Rosji jakbyś nie wiedział...

          > Podejrzewam, że wolałbyś żeby nadal tam zalegały zwłok
          > i dawnego browaru?

          Sukces Starego Browaru to sukces Grażyny Kulczyk. A miasto zachowało się obrzydliwie. Można zaryzykować twierdzenie, że Fortis i tak wydała by parę milionów więcej za ten teren. Ale i tak miasto powinno było ograniczyć powierzchnię handlową w nowym skrzydle o połowę. Miało do tego instrumenty.

          > Jeśli miałyby powstawać obiekty tego pokroju, to byłbym skłonny potencjalnym in
          > westorom oddawać ziemię za przysłowiową złotówkę.

          Dlaczego nie? Wcale się z Tobą nie będę droczył. Ale oddawać wartościowym inwestorom, a nie kolegom.

          Zabawmy się w fantazję. Ustalmy plan dla terenu przy Teatrze Polskim, uchwalmy prawo miejscowe z funkcją, którą urbaniści w debatach ustalą jako najkorzystniejszą dla miasta i ogłośmy przetarg, w którym cena liczy się na 10%, a 90% jakość architektoniczna, przy czym ustalmy, że inwetor, który nie postawi budynku zgodnego z projektem w ciągu 2 lat wpłaca dwukrotność rynkowej wartości gruntu, a cena w przetargu będzie przeznaczona dla jury najwybitniejszych światowych architektów. Co Ty na to? Ale to byłyby jasne warunki dla wszystkich. A w Poznaniu wiele nieruchomości sprzedaje się znajomym. Stary Browar jest tą, która się nam udała.
          • zderzacz-hadronow Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 23:26
            Nie przekonasz mnie. Dzięki powstaniu SB ta część miasta nie obumarła, jestem tego pewien.
            Co z tego, że to sukces Pani Kulczyk? Gdyby miała inne nazwisko też widziałbyś w tym problem?
            Aco do "oddawania kolegom", może po prostu nikogo chętnego więcej nie było?
            • wlodzimierz_nowak Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 01.10.10, 00:05
              zderzacz-hadronow napisał:

              > Nie przekonasz mnie. Dzięki powstaniu SB ta część miasta nie obumarła, jestem t
              > ego pewien.

              Gratuluję pewności wbrew opiniom urbanistów. No ale może lepiej od nich opanowałeś ich rzemiosło...

              > Co z tego, że to sukces Pani Kulczyk? Gdyby miała inne nazwisko też widziałbyś
              > w tym problem?

              Nie widzę w tym problemu. Cieszę się z jej sukcesu i tego, że zrealizowała część swojej wizji. Czekam na muzeum pod Parkiem Kościuszki, które park wzbogaci bez zniszczenia.
              Szkoda, że w projektowaniu nowego skrzydła posłuchała architektów/narzuciła architektom* tak zamykający na otoczenie projekt. Nowe skrzydło i tak jest bardzo dobre, ale mogło być sporo lepsze, stare jest wyśmienite. Jednak nie unikniemy wniosku, że miasto dało ciała na kilku frontach. SB i tak by powstał, jeśli miasto określiłoby warunki, które dla miasta byłyby korzystne. Ale jak miał to zrobić człowiek, który najpierw sprzedał park a poza tym w centrach handlowych i upadku handlu na ulicach sklepowych widzi oznakę rozwoju?

              > Aco do "oddawania kolegom", może po prostu nikogo chętnego więcej nie było?

              Nie było przetargu na nieruchomość handlowo-usługową, więc się tego nie dowiemy. Byli chętni, ale widząc nieuregulowany status prawny się ponoć wycofali. Każdy normalny inwestor tak by zrobił. Poznań nie prowadzi polityki przyjaznej inwestorom. Dlatego wciąż budują u nas ci sami, którzy do władz miasta mają "zaufanie".
              • zderzacz-hadronow Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 01.10.10, 00:11
                wlodzimierz_nowak napisał:

                > zderzacz-hadronow napisał:
                >
                > > Nie przekonasz mnie. Dzięki powstaniu SB ta część miasta nie obumarła, je
                > stem t
                > > ego pewien.
                >
                > Gratuluję pewności wbrew opiniom urbanistów. No ale może lepiej od nich opanowa
                > łeś ich rzemiosło...

                Wystarczy mi, że widziałem jak wyglądała tamta część maista nim powstał SB.
                >
                > > Co z tego, że to sukces Pani Kulczyk? Gdyby miała inne nazwisko też widzi
                > ałbyś
                > > w tym problem?
                >
                > Nie widzę w tym problemu. Cieszę się z jej sukcesu i tego, że zrealizowała częś
                > ć swojej wizji. Czekam na muzeum pod Parkiem Kościuszki, które park wzbogaci be
                > z zniszczenia.
                > Szkoda, że w projektowaniu nowego skrzydła posłuchała architektów/narzuciła arc
                > hitektom* tak zamykający na otoczenie projekt. Nowe skrzydło i tak jest bardzo
                > dobre, ale mogło być sporo lepsze, stare jest wyśmienite. Jednak nie unikniemy
                > wniosku, że miasto dało ciała na kilku frontach.


                Na przykład?


                SB i tak by powstał, jeśli mia
                > sto określiłoby warunki, które dla miasta byłyby korzystne. Ale jak miał to zro
                > bić człowiek, który najpierw sprzedał park a poza tym w centrach handlowych i u
                > padku handlu na ulicach sklepowych widzi oznakę rozwoju?

                Może widzi czego mieszkańcy jego miasta potrzebują tak naprawdę?
                >
                > > Aco do "oddawania kolegom", może po prostu nikogo chętnego więcej nie był
                > o?
                >
                > Nie było przetargu na nieruchomość handlowo-usługową, więc się tego nie dowiemy
                > . Byli chętni, ale widząc nieuregulowany status prawny się ponoć wycofali. Każd
                > y normalny inwestor tak by zrobił. Poznań nie prowadzi polityki przyjaznej inwe
                > storom. Dlatego wciąż budują u nas ci sami, którzy do władz miasta mają "zaufan
                > ie".

                I źle na tym wychodzimy?

    • Gość: ekspat Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.10, 18:52
      No masz rację ten Adam Smith to dokładnie Kowalski. Różni się tylko tym od Kowalskiego, że przeciętnie wykształcony człowiek wie co napisał i jakie to ma znaczenie dla gospodarki rynkowej. Walnij w Google to się dowiesz. Może ci poziom oleju we łbie wzrośnie bo chyba ci sie przepracował. A Centrum to ekonomiści i na pewno nie wdepną w każde g...o, jakie leży w P-niu. Takie rankingi przprowadza się głownie w oparciu o wskaźniki ekonomiczne.
    • emi-47 Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 18:54
      Tak właśnie działa demokracja: choćby nikt z przeciwników Grobelnego nie poszedł na wybory to i tak on je wygra i to z dużą przewagą nad pozostałymi. Tak było tak jest i tak będzie aż do końca.
      • emissarius Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 19:42
        emi-47 napisał:

        > Tak właśnie działa demokracja: choćby nikt z przeciwników Grobelnego nie poszed
        > ł na wybory to i tak on je wygra i to z dużą przewagą nad pozostałymi. Tak było
        > tak jest i tak będzie aż do końca.

        Hmm... Demokracja to okropny ustrój, ale dotąd nikt nie wymyślił niczego lepszego...

        Dlaczego wybory mogą skończyć się "jak zwykle"? A zapytaj swoich znajomych, czy znają choć nazwiska wszystkich kandydatów na prezydenta. O kandydatach na radnych nawet nie wspomnę... Znasz może stronę w Internecie, z profilami wszystkich kandydatów, ich programami i odpowiedziami na 100 pytań opracowanych przez komitety? Ja też nie znam. Ale znam taką:

        wybory-samorzadowe.eu/miasto/Pozna%C5%84/7004
        Dlatego naprawdę wielu ludzi podejmuje decyzje o wyborze w drodze do lokalu wyborczego, albo już nad kartą wyborczą, i szukają znajomych nazwisk. A potem już tylko stosują się do naszej narodowej tradycji: "A na cóż nam szukać nowego wroga... ".

        Wyniki konkursu organizowanego przez Centrum im. Adama Smitha ukazały się chyba w najgorszym z możliwych momentów, ale tak całkiem bym ich nie lekceważył, jako że nie pierwsze to tego rodzaju wyróżnienie dla miasta. Może warto z czasem przyjrzeć im się bliżej, choćby pod kątem kryteriów i metod oceny.
        • zderzacz-hadronow Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 21:27
          emissarius napisał:

          > Wyniki konkursu organizowanego przez Centrum im. Adama Smitha ukazały się chyba
          > w najgorszym z możliwych momentów, ale tak całkiem bym ich nie lekceważył, jak
          > o że nie pierwsze to tego rodzaju wyróżnienie dla miasta. Może warto z czasem p
          > rzyjrzeć im się bliżej, choćby pod kątem kryteriów i metod oceny.

          A może "problem" polega na tym, że wbrew panującej opinii tutaj nie jest aż tak źle. Może w innych polskich miastach jest jeszcze gorzej. Ciągle czytam o tym co to nie dzieje się we Wrocławiu, w Krakowie czy w Trójmiescie. Może w takim Wrocławiu niejaki Włodek Nowak dostawałby epilepsi gdyby bliżej przyglądał się działaniom miejskich rajców?
          • emissarius Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 22:40
            zderzacz-hadronow napisał:

            > A może "problem" polega na tym, że wbrew panującej opinii tutaj nie jest aż tak
            > źle. Może w innych polskich miastach jest jeszcze gorzej. Ciągle czytam o tym
            > co to nie dzieje się we Wrocławiu, w Krakowie czy w Trójmiescie. Może w takim W
            > rocławiu niejaki Włodek Nowak dostawałby epilepsi gdyby bliżej przyglądał się d
            > ziałaniom miejskich rajców?

            Hmm... Ja nie tylko nie widzę tu żadnego "problemu", ale na dodatek nie sądzę, by było tu "aż tak źle". Dałem się poznać jako frustrat i malkontent, który na wszystko narzeka i nic mu się nie podoba? Mam sporo uwag co do organizacji i kierunków rozwoju miasta, ale przecież to wcale nie znaczy, że prezentuje postawę "wszystko jest źle". To tylko mój punkt widzenia, który konfrontuje z innymi. I czasem ulegam pod ciężarem argumentów. A czasem nie. Tak rozumiem dyskusję.

            Jeśli wspomniałem o nagrodzie Centrum im. Adama Smitha to raczej nie po to, by ją deprecjonować, a raczej przyjrzeć się jej na poważnie, choć może nie jest to najlepszy ku temu czas. Taka wiedza np. na temat kryteriów oceny mogłaby stać się ciekawym argumentem w dyskusji - zważywszy, że oceniano nas z zewnątrz.
            • wlodzimierz_nowak łapię się za głowę 30.09.10, 23:59
              Czyli wszystko o czym piszę trafia w próżnię....W sumie frustrujące.

              Poznań był najlepszym miastem we wczesnych latach 90-tych. W Poznaniu było najwięcej inwestorów zagranicznych i firm polonijnych, byliśmy polską stolicą biznesu. W drugiej połowie poprzedniej dekady pod tymi względami, i w PKB, i liczbie samochodów przegoniła nas Warszawa. Ale wciąż infrastruktura Poznania i system funkcjonowania był lepszy niż w Warszawie i do dzisiaj jest. Jednak Poznań rozwija się w tej dekadzie wadliwie w wielu aspektach i zaczyna tracić już np. drugiej miejsce pod względem liczby inwestorów zagranicznych, bardzo nas podgoniły Kraków, Trójmiasto i Wrocław, pod względem innowacyjności inwestorów jest znacznie gorzej, struktura aglomeracji jest gorsza, formalizacja aglomeracji jest lata za wrocławską, pod względem ilości planów miejscowych jesteśmy na samym dole, Wrocław ma już większe wpływy podatkowe per capita. Ale wciąż trudno zmarnować potencjał i przewagę całego STULECIA! Poznań wciąż jest miastem wygodniejszym, bardziej przyjaznym do życia niż np. Wrocław. Pisałem to nie raz, nie dwa, a dziesiątki razy.

              Lecz ten kto dokonuje wyboru przyszłości patrząc na stan dzisiejszy, a nie na trend, jest jak niedouczony księgowy, który oceniałby firmę po bilansie, a nie po rachunku przepływów (o realizacji strategii nie wspominam, gdyż nasza nowa strategia to książeczka do czytania przed snem, tak piękna jest, usypiająca i oderwana od rzeczywistości).

              Ranking CAS to pochodna funkcjonowania:
              - e-administracji - w końcu za zasługi w tej dziedzinie do MSWiA wzięto natychmiast zwolnionego zimą przez prezydenta za nielojalność dyrektora),
              - finansów - w raporcie o miastach Price Waterhouse Coopers wypadł Poznań na tle innych miast rewelacyjnie w zakresie prowadzenia finansów. I to był jedyny wyróżnik Poznania na tle dużych polskich miast, w pozostałych dziedzinach byliśmy mierni i przeciętni, a oceniono nas jako poukładane miasto-twierdzę. Nasz prezydent na majowym Forum Gospodarczym Aglomeracji zbłaźnił się stwierdzeniem, że Poznań teraz powinien mierzyć się z ligą europejską. Świadomi sytuacji uczestnicy nie mogli określić jaką przewagę powinien Poznań podać jako swój wyróżnik. Z opresji wyratował ich nasz niezawodny prezydent, twierdząc, że dobrą organizację i sprawność operacyjną. Biedny nie miał widać okazji być na wykładzie z zarządzania strategicznego - o czytaniu książek nie wspominając - gdyż na pierwszym by usłyszał, że sprawność operacyjna nie jest atutem strategicznym, a jej zaliczanie do takowych to klasyczny błąd menedżerów średniego szczebla zarządzania, którzy wyżej nie powinni się pchać.
              www.konkursinnowator.pl/pl/pages/display/41
              Co gorsza, ocena finansów bazowała na poziomie zadłużenia z lat 90-tych. Za rok będziemy wśród średniaków i w tej dziedzinie - bez możliwości przeprowadzenia żadnej większej inwestycji, z pieniędzmi wydanymi na czystą konsumpcję
              - Bukowska Grunwaldzka to korzyść dla mieszkańców PZ, w znacznie mniejszym stopniu mieszkańców PO,
              - stadion, który wychodząc na 0 będzie Dobrą Nowiną,
              - termy, do których dopłacimy gwarancjami,
              -zakopany wiadukt na Bukowskiej, za który szacunkowo można było zbudować oba przejazdy nad torami na Lechickiej,
              - niepotrzebnie luksusowe tramwaj na Franowo, III rama na Żegrzu, z których korzyści można było uzyskać za połowę pieniędzy.
              Realnie z inwestycji, na które maksymalnie się zadłużamy, skorzystamy w pełni z remontu Roosevelta i PST do Dworca Zachodniego, z Wiaduktu w Antoninku, choć to kolejna inwestycja, która utrzymuje status quo, a nie przynosi wartości dodanej.

              Wystarczy. Nie będę Wam dalej psuł dobrego samopoczucia.
              ;-)
              • emissarius Re: łapię się za głowę 01.10.10, 12:46
                wlodzimierz_nowak napisał:

                > Czyli wszystko o czym piszę trafia w próżnię....W sumie frustrujące.

                Proszę, bez emocji. Wyluzuj.

                > Wystarczy. Nie będę Wam dalej psuł dobrego samopoczucia.
                > ;-)

                Odnoszę czasem wrażenie, że to właśnie Tobie psuje dobre samopoczucie wszystko, co może być oceniane pozytywnie w tym mieście. Każdy ranking, każdy wygrany konkurs, każdy niewielki sukces wzbudza w Tobie negatywne emocje. Zaś Twoje opinie - które czytam chętnie, także jako znak napomnienia i refleksji - zwykle prowadzą do jednego wniosku: wszystko jest źle, winny prezydent. Pomyśl o tym.

                Generalnie znam Twoją opinię w sprawie trzeciej ramy. Ja sam nie zabieram głosu, nie mam ku temu stosownych narzędzi. Jednak w przypadku odcinka łączącego węzeł Hetmańska i S11 po prostu błądzisz. Uważam nieskromnie, że ten odcinek jest ze wszech miar uzasadniony - nawet wówczas, jeśli dziś całkowicie pogrzebiemy projekt III Ramy. Dziwie się, że właśnie Tobie - zwolennikowi ograniczania ruchu kołowego w mieście - nie przeszkadza ruch tranzytowy poprowadzony pomiędzy dwoma wielkimi osiedlami [ul. Żegrze]. Może to i śmieszne, ale spróbuj porozmawiać z ludźmi, którzy tam mieszkają.

                Kolejny problem - tramwaj na Franowo. Ta linia musi tam powstać, bo właśnie tam zaplanowano nową zajezdnię. Nie ma to nic wspólnego z okolicznymi centrami handlowymi, które najpewniej także na tym skorzystają. I dobrze. Można dyskutować, czy projekt jest optymalny, wykop konieczny, a całkowite przebudowanie przejazdu Chartowo - Piaśnicka - uzasadnione. Zaryzykuje jednak tezę - obaj nie znamy założeń i technicznych uwarunkowań. Wykop albo wiadukt i tak byłby wymagany dla bezkolizyjnego skrzyżowania ze Szwajcarską. I drugi - pod ulicą Chartowo [obecny trzeba rozebrać].

                Tradycyjny temat - Stary Browar. Także uważam, że gdyby nie Browar [w obu częściach] - centrum nie byłoby dziś ani o jotę lepsze, wprost przeciwnie. To nie SB wyludnił centrum. Kto wie, jak wyglądałaby dziś Półwiejska bez SB, a jedynym powodem by się pojawiać w tej części - byłby przystanek tramwajowy, przejście na Wildę i dojście do giełdy przy stadionie Warty. W obecnym stanie rzeczy Święty Marcin i SB w żaden sposób z sobą nie konkurują - to dwa różne światy. Gdyby nie było SB ludzie jeździliby do galerii Malta. Przypominam, że w trakcie budowy są dwa kolejne centra handlowe, w ścisłym centrum. Możliwe, że oba wchłoną cały ruch pieszy w tej okolicy, bo niby czego ludzie mieliby szukać na pustym placu Wolności, tym bardziej jesienią? Zmieniły się preferencje - ludzie wymagają czegoś więcej aniżeli ruchliwa ulica i krzywy chodnik zawalony parkującymi autami. Dlatego centra handlowe sprytnie naśladują warunki miejskie - pseudo uliczki, ławeczki, tabliczki z nazwami ulic [!], fontanny i masa bezużytecznych gadżetów które niczemu nie służą, ale nadają klimat i przyciągają ludzi.

                Paraliż komunikacyjny spowodowany planowanymi inwestycjami w centrum. Z pewnością będzie bardzo ciężko. Ale przetrwamy to. Pomyśl, ile jeszcze lat musielibyśmy czekać na te inwestycje, gdyby nie mistrzostwa, 20? 30? Z pewnością nie mniej. Niektóre inwestycje nigdy nie doczekałyby się realizacji. Z pewnością uważasz, że można było lepiej. Wszystko można zrobić lepiej - zwłaszcza, za drugim razem, tym bardziej siedząc przed monitorem.

                Jestem krytyczny w stosunku do sposobu zarządzania miastem. Ale to nie jest krytycyzm totalny.
                • kordelk.a Re: łapię się za głowę 01.10.10, 21:02
                  Bardzo Panu dziękuję za ten głos. Całkowicie zgadzam się ze wszystkim o czym Pan napisał
                  Od dłuższego czasu czytam forum, choć jak dotąd nie zabierałam głosu nie chcąc być zakrzyczaną. Zauważyłam bowiem, że jest ono okupowane przez grupkę osób przedstawiających jedną, jak się domyślam, według nich jedynie słuszną wizję miasta, w której samochód to wróg, zaludnione centrum to bezwzględna konieczność, a kierowcy to potwory (w kategorii zło bezwzględne przegrywają tylko z prezydentem Grobelnym). Sprawia to mylne wrażenie, że ten jednostronny pogląd jest zdaniem większości mieszkańców naszego pięknego miasta.
                  Opinie te, tak chętnie promowane przez Gazetę Wyborczą i popierane przez nią ugrupowanie My- Poznaniacy, reprezentowane na forum głównie przez pana Włodzimierza Nowaka, w przededniu zbliżających się wyborów samorządowych są zwyczajnie przejawem kampanii wyborczej i jako takie powinny być traktowane z pewną rezerwą.
                  Do takiej konkluzji skłania mnie również fakt lekceważenia i marginalizowania faktów niewygodnych i niezgodnych z prezentowaną przez nich linią. Przykładem jest między innymi wiadomość dotycząca nagrody dla Poznania jako miasta najlepiej zarządzanego w Polsce. Informacja na ten temat, tak chętnie podawana w innych lokalnych serwisach informacyjnych na czołówkach na głównej stronie Gazety wisiała zaledwie chwilę wczoraj po południu. Może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że tematy o konieczności ograniczania ruchu w centrum, czy problemach miejskich rowerzystów zajmują tam miejsce nawet przez dwa dni. To daje do myślenia.
                  Wkrótce zobaczymy czy wizję pana Włodzimierza Nowaka i jego Stowarzyszenia, w którym Poznań to nieprzyjazne i źle zarządzane miasto podzieli większość jego mieszkańców. Myślę, że nie - również dlatego, że Poznaniacy to rozsądni ludzie i nie lubią gdy nagina się rzeczywistość do własnych potrzeb, próbuje wskazać swoją wizję jako jedyną słuszną, bez miejsca na kompromis. Był już jeden taki, który twierdził, że nie damy się przekonać, że białe to białe, a czarne to czarne. Pogoniliśmy go w Poznaniu jak w mało którym miejscu w Polsce.
                  • Gość: Poznaniak Re: łapię się za głowę IP: *.icpnet.pl 02.10.10, 13:37
                    Z dużym zadowoleniem witamy nową postać na forum. Kto wie gdzie jest Lucyferciu???Brakuje go w ciekawych polemikach.
                    Wracając do kordelki i nie broniąc pana Nowaka z którym w zasadzie się zgadzam.
                    Sprawa nagród i wyróżnień dla Grobelnego i Poznania powinna być dla Poznaniaków miła ,ale drążąc temat warto popatrzeć kto ją przyznaje,kto jest w jury.Często takie nagrody to klaka dla rządzących,nagradzanych przez kolegów. Nagradzajmy się!!!
                    Tak było kiedy zabrano Poznaniakom przeszło 1000 hektarów terenów zielonych dla deweloperów.Nagrodę dostał od klubu kapitału jako"Filar Ekologiii" szef MPU pan Cesar!!!
                    Podbną nagrodę dostał niedawno Grobelny, prezes Związku Miast Polskich.
                    W komisji konkursowej zasiadał podległy mu dyrektor biura z Poznania Porawski. Wystarczy??
                    • kordelk.a Re: łapię się za głowę 02.10.10, 13:54
                      Lucyferciu czyli ja?
                      Spodziewałam się słów krytyki ze względu na prezentowany pogląd, ale nie spodziewałam się że zostanę aż Lucyferciem. Chyba muszę to ogłosić w rodzinie; może znaczną bardziej się bać i częściej respektować moje zdanie. Pozdrawiam.
                      • emissarius Re: łapię się za głowę 02.10.10, 18:52
                        :-))

                        Hmm. obawiam się, że za chwile będziemy tu utożsamiani z jakimś komitetem wyborczym, albo może nawet partią! :-D W moim przypadku nie ma to żadnego znaczenia, mam przed nosem prywatny monitor i klawiaturę, poświęcam temu prywatny czas, nikt mi nie płaci za kreowanie czegokolwiek, nikogo tu nie reprezentuje, i niczego nie próbuje "ugrać". Dziele się tylko swoimi skromnymi poglądami, i z zainteresowaniem czytam opinie innych. Tylko tyle, i aż tyle. Temu służy moja wolność i korzystam z niej sobie - jak umiem. :-)

                        Cieszę się z każdej nagrody, każdego wyróżnienia i każdej cechy mojego miasta, która wyróżnia je spośród wielu innych w Polsce i nie tylko. A jest tych wyróżników wcale niemało. Nawet wówczas, jeśli nagrody, czy pozycje w rankingach budzą we mnie mieszane uczucia. W tym ostatnim wypadku rad bym poznać kryteria, jakimi kierowano się wyróżniając właśnie Poznań i nasz samorząd, bo może rzeczywiście - mimo wszystko jest coś, co nam się względnie udaje? No, ale rozumiem, że jeśli ktoś przywdział mundur opozycjonisty, to jakoś głupio tak wygląda na nim order, choćby nawet w pełni zasłużony.

                        Tak na marginesie: o ile dobrze rozumiem - ta nagroda jest dla miasta i całego samorządu, a te nie zawierają się w urzędzie prezydenta. Chociaż... "miasto to ja" - brzmi nieźle, ale odkrywcze specjalnie nie jest.

                        Niezaprzeczalną wartością tego forum jest możliwość wymiany i konfrontowania poglądów, opinii. Głównie z tego względu poświęcam temu swój czas. Wydaje mi się to najzupełniej zrozumiałe, że najwięcej miejsca poświęca się tu jednak krytycznym uwagom, bo te budzą najwięcej emocji. Powstaje stąd wrażenie, że to forum to mekka malkontentów i frustratów. A to przecież nieprawda.

                        Również jestem krytyczny wobec sposobu zarządzania interesami naszego miasta, w tym zwłaszcza gospodarowania finansami i pomijania wielu ważnych aspektów w rozwoju. Często daje temu wyraz tu, na forum. Ale przy tym jestem prawdziwie dumny z tego, że właśnie tu mieszkam, bo tak chcę, a nie dlatego że tu rzucił mnie los. To także moje miasto, jestem jego pasjonatem i kocham je ze wszystkimi jego wadami. Współczuje wszystkim tym, którzy zjeździli cały świat, widzieli wszystko, a potem musieli zamieszkać w tym okropnym Poznaniu i nie akceptują niczego, co nie jest "jak w Berlinie". W żadnym razie nie jest to aluzja pod adresem Włodka. Mam tu raczej na myśli tych, którzy mienią się być ekspertami od spraw zagranicznych po dwóch wycieczkach, do Turcji i Londynu.

                        Włodek należy do najznamienitszych dyskutantów tego forum. Ma naprawdę imponujący zasób wiedzy, doświadczenia, potrafi argumentować i dyskutować. Wnioskując na podstawie tego, co przeżył i widział - odnoszę czasem wrażenie, że jest osobą w podeszłym wieku, a przecież pewnie jest młodszy niż ja. Pan Włodzimierz którego bardzo sobie cenię - jest przy tym pasjonatem i wizjonerem, nie odróżnia koncepcji od realizacji. Ma swoją idee fixe i setki argumentów na jej poparcie. Denerwuje się, kiedy rzeczywistość nie przystaje do jego koncepcji, ale dla mnie nie stanowi to problemu. Bo mimo wszystko jest człowiekiem, z którym można się ładnie różnić i dyskutować na argumenty. Za co cześć mu i chwała. [tak troszkę wyszło patetycznie, ale niech tam]. Nie dam się jednak przekonać do jego katastroficznej diagnozy stanu miasta, choć przyznaje, że sytuacja jest trudna.

                        Nie wiem kto wygra najbliższe wybory, ani nawet na kogo będę głosował - jestem na etapie analizowania programów. Na razie wiem już, na kogo raczej nie zagłosuje. Bez względu jednak na to, kim będzie następny prezydent - równo za cztery lata tu na forum również będzie miał grono swoich najzagorzalszych oponentów, którzy będą odsądzali go od czci i wiary. Jako że od programu, pomysłu i wizji - do realizacji jest jeszcze długa droga najeżona wieloma przeszkodami. Niektóre z nich jakże często okazują się... niemożliwe do pokonania.

                        Ma rację Włodek, że czeka nas wkrótce kilka lat chudych, bez inwestycji i funduszy. Na dodatek mamy w kasie ogromny deficyt do spłacenia. Mam jednak nadzieje, że to, co zostanie wkrótce wykonane choć w części zostanie docenione - nawet przez kolegę Włodka. Choć on oczywiście będzie ciskał gromy, że można było lepiej. :-D Powtarzam: niemal wszystko można zrobić lepiej, zwłaszcza za drugim razem, kiedy jest się już bogatszym o doświadczenia, zwłaszcza zaś jest to możliwe - kiedy realizacja jest tylko teoretyczna.

                        Bardzo pozdrawiam. :-)
                        • wlodzimierz_nowak Re: łapię się za głowę 03.10.10, 16:33
                          emissarius napisał:
                          > mam przed nosem prywatny monitor i klawiaturę, poświęcam temu prywatny czas, n
                          > ikt mi nie płaci za kreowanie czegokolwiek, nikogo tu nie reprezentuje, i nicze

                          I to czuć. Ale czasem są ludzie/nicki, u których czuć coś przeciwnego :-) jakby nieprzemakalność (przecież każdy decydent popełnia błędy). Kilka lat temu przyjaciel znajomego serwisował wrocławski Urząd Miasta i śledził ścieżki z komputerów urzędowych, czasy połączeń z www itd. Z tego co mówił, cztery stanowiska tak często wpisywały się na forach Gazety, SkyScraper i kilku innych, że można było powiedzieć, że miasto miało 4 etaty poświęcone ukrytemu PRowi. Nie ręczę za to, ale wiarygodność twierdzącego jest dla mnie wysoka.

                          > Cieszę się z każdej nagrody, każdego wyróżnienia i każdej cechy mojego miasta,
                          > która wyróżnia je spośród wielu innych w Polsce i nie tylko. A jest tych wyróżn
                          > ików wcale niemało.

                          Oczywiście masz rację, że emocjonalnie podchodzę do mojego miasta i marnowania szans, błędnych diagnoz potrzeb.
                          Nie potrafię choćby patrzeć spokojnie na sprzedaż gruntów bez zagospodarowania - nie dosyć, że to wbrew dobrym praktykom zarządzania, wbrew urbanistyce jako nauce, to jeszcze to jest ograniczanie wolnego rynku, zawężanie chętnych inwestorów do takich, którzy darzą urzędników zaufaniem.
                          Ale są w tym mieście ludzie jak zderzacz_hadronów, dla których jeden Stary Browar takie działanie uzasadnia i koniec dyskusji. O stratach, czy niewygodach mieszkańców słyszeć nie chce. Mieszka pod Poznaniem, poza tym bałaganem. Dyskusja powyżej.

                          Czy myślisz, że mnie wyróżnianie się Poznania nie cieszy? To w końcu moja rodzina także ma wkład w tej ziemi. Czy myślisz, że ślepo krytykuję obecnego prezydenta? W ostatnich latach chwaliłem go choćby za Euro2012, promocję w CNN, konferencję ONZ (szkoda, że przesadził w skali, ale to się mogło zdarzyć), ostatnio mądrze się wypowiedział na temat polityki utylizacji śmieci i celowości wprowadzania podatku śmieciowego (tylko w takim przypadku nie jest potrzebna potężna spalarnia, ale tej konsekwencji już nie wyciągnął). I parę spraw się pewnie znajdzie.

                          > ą we mnie mieszane uczucia. W tym ostatnim wypadku rad bym poznać kryteria, jak
                          > imi kierowano się wyróżniając właśnie Poznań i nasz samorząd, bo może rzeczywiś
                          > cie - mimo wszystko jest coś, co nam się względnie udaje? No, ale rozumiem, że
                          > jeśli ktoś przywdział mundur opozycjonisty, to jakoś głupio tak wygląda na nim
                          > order, choćby nawet w pełni zasłużony.

                          Wybacz, ale tego nie skomentuję. Wcześniej podałem Ci link do strony, gdzie wyszczególniono elementy, które złożyły się na wyróżnienie. A także je skomentowałem.
                          Jacek podobnie jak PWC skomentował finanse Poznania jako dobrze poukładane.

                          Tylko co z tego, skoro środki inwestycyjne lokujemy źle na otwierania peryferii, rozlewanie aglomeracji albo konsumpcję? Z zadłużenia w jakie wchodzimy, lekko 500 mln ulokowałbym inaczej i chętnie o tym od kilku lat dyskutuję.
                          Są w Poznaniu kwestie takie wycenianie usługi przez miejską instytucję dla miejskiej instytucji za ponad 150% wartości rynkowej (w oparciu o to robi się potem przetargi), ale nie należę do ludzi, którzy wierzą, że te przekręty są warte więcej niz kilka milionów (samo w sobie straszne, ale nie rujnujące), że ich ucięcie da duże oszczędności. Problemem Poznania jest błędna wizja. I zaskakujące jest to, że taka wizja została tak skompromitowana w świecie nauki, że hasło Know-How Poznania zakrawa na kpinę. Ale z pewnością nie jesteśmy w Polsce jedyni, którzy błądzą. Problemem jest oczywiście zbieżność decyzji z kwestiami gruntowymi w tej błędnej polityce. Ale to już zadanie dla dziennikarstwa śledczego. Na marginesie, wiedziałeś, że jako Poznaniacy wyróżnia się nasze miasto jeszcze jedną rzeczą? W Poznaniu pracował jedyny dziennikarz, który najprawdopodobniej zginął w wolnej Polsce. Jak student pracowałem w Uni Radio i znałem jego znajomych. Wpisz w google zaginiony dziennikarz.

                          > Tak na marginesie: o ile dobrze rozumiem - ta nagroda jest dla miasta i całego
                          > samorządu, a te nie zawierają się w urzędzie prezydenta. Chociaż... "miasto to

                          Pozostawię ironię. Też już nie raz pisałem, że poznański urząd sprawia (intuicyjnie oraz wg analizy jego zarządzania, którą przygotowali naukowcy z UE) wrażenie pozbawionego nowoczesnych mechanizmów zarządzania strategicznego, od wizji począwszy, na motywatorach realizacji celów strategicznych skończywszy. Im więcej urzędników poznaję, tym lepsze mam o nich wrażenie. Już mi ktoś zarzucił, że zaczynam bratać się z władzą ;-)))

                          > y z tego, że właśnie tu mieszkam, bo tak chcę, a nie dlatego że tu rzucił mnie
                          > los. To także moje miasto, jestem jego pasjonatem i kocham je ze wszystkimi jeg

                          :-)))
                          8 lat życia mieszkałem w czterech krajach EurZachodniej. I skończywszy 13 lat, przecierpiwszy wtedy Stan Wojenny, wiedziałem, że to jednak TU jest moje miejsce na ziemi.

                          > Włodek należy do najznamienitszych dyskutantów tego forum. Ma naprawdę imponują
                          > cy zasób wiedzy, doświadczenia, potrafi argumentować i dyskutować.

                          Jejku! Dziękuję. Komentuję spontanicznie, od góry do dołu, bez scenariusza z tekstu promocyjnego i teraz zupełnie inaczej odebrałem jego znaczenie.

                          > Wnioskując na podstawie tego, co przeżył i widział - odnoszę czasem wrażenie, że jest
                          > osobą w podeszłym wieku, a przecież pewnie jest młodszy niż ja.

                          www.facebook.com/wlodek.nowak
                          > Nie dam się jednak przekonać do jego katastroficznej diagnozy stanu miasta, choć
                          > przyznaje, że sytuacja jest trudna.

                          Katastrofa czeka nas tylko komunikacyjna. Poza tym będzie nieźle, czyli jak zwykle. Szkoda tylko tego potencjału, tych ludzi, tych Poznaniaków, którzy gotowi są z siebie dać znacznie więcej i na więcej ze strony realizacyjnej zasługują.
                          Spójrz przecież na PZ. To jest chyba najszybciej rozwijający się organizm samorządowy w Polsce w tej skali wielkości. Poznań po prostu wypycha kapitały na zewnątrz. No i problem pojawi się z 10 lat, gdy:
                          - Niemcy otworzą rynek pracy ubędzie u nas technicznie wykwalifikowanych grup zawodowych
                          - demograficznie się zestarzejemy - z rynku pracy ubędzie wyż powojenny a rynek skurczy się o 1-2 mln pracowników
                          - wzrosną pensje, a ten wzrost uderzy bardziej w przemysłowy Poznań, niż w starające się od dłuższego czasu przejść na posprzemysłowe usługi GD, KR i DW.
                          - zaczniemy (w moim przekonaniu absolutnie nieuniknione) zapraszać imigrantów.
                          Wtedy albo nasza gospodarka silnie ucierpi wskutek zamykania miejsc pracy poszukujących kwalifikacji, ale i względnie niskiej płacy. Albo staniemy się jednym z miast o największym nasyceniu imigrantami. Na pierwszy scenariusz zaczęliśmy przygotowania po druzgoczącej krytyce prezydenta ze strony Pasło-Wiśniewskiej w poprzedniej kampanii. Do drugiego się nie przygotowujemy wcale.
                          • wlodzimierz_nowak Re: łapię się za głowę 03.10.10, 17:18
                            emissarius napisał:
                            > Nie wiem kto wygra najbliższe wybory, ani nawet na kogo będę głosował - jestem
                            > na etapie analizowania programów.

                            A kto już udostępnił? :-)

                            > órzy będą odsądzali go od czci i wiary. Jako że od programu, pomysłu i wizji -
                            > do realizacji jest jeszcze długa droga najeżona wieloma przeszkodami. Niektóre
                            > z nich jakże często okazują się... niemożliwe do pokonania.

                            Oczywiście dobrze o tym jako praktyk wiem. Nie mniej nie można tak po poznańsku po prostu nie chcieć. A my w wielu obszarach trawmy w stanie niechcenia. Poza tym - bądź tak dobry i zauważ - jestem na tym forum 8, czy 9 lat i pierwszy raz zaangażuję się do kampanii wyborczej - tak pasywnie, jak i aktywnie.

                            > Ma rację Włodek, że czeka nas wkrótce kilka lat chudych, bez inwestycji i fundu
                            > szy. Na dodatek mamy w kasie ogromny deficyt do spłacenia. Mam jednak nadzieje,
                            > że to, co zostanie wkrótce wykonane choć w części zostanie docenione - nawet p
                            > rzez kolegę Włodka. Choć on oczywiście będzie ciskał gromy, że można było lepie
                            > j. :-D Powtarzam: niemal wszystko można zrobić lepiej, zwłaszcza za drugim raze
                            > m, kiedy jest się już bogatszym o doświadczenia, zwłaszcza zaś jest to możliwe
                            > - kiedy realizacja jest tylko teoretyczna.

                            Niestety nie masz racji. W miejskich szufladach są ekspertyzy, które jasno wykładają i argumentują, są urzędnicy, którzy umieją. Tylko działania idą w innym kierunku.

                            Jako Poznaniak bardzo bym chciał posypać sobie głowę popiołem z tytułu niesłusznej krytyki. Wolałbym dla mieszkańców mojego miasta, aby jeden krytyczny obywatel się w nadgorliwości pomylił, niż aby marnotrawione były podatki i czas życia mieszkańców. Jednak tym co czyni taki scenariusz mało prawdopodobnym jest powstanie stowarzyszenia My Poznaniacy. Powstało ono ze społeczników, którzy również nie mogli znieść błędów i zaczęli się publicznie domagać dyskusji na temat decyzji. I niestety sposób traktowania tego stowarzyszenia, bez dyskusji, bez argumentacji, z masą zwodów, wykrętów, świń podkładanych przekonuje, że z kręgosłupem naszej władzy jest bardzo źle. To ich w moich oczach uwiarygodniło. A także plotki o rzekomo ubeckim pochodzeniu pieniędzy :-))) W stowarzyszeniu, które utrzymuje się ze składek, nie ma nic własnego.

                            emissarius napisał:
                            > Generalnie znam Twoją opinię w sprawie trzeciej ramy. Ja sam nie zabieram głosu
                            > , nie mam ku temu stosownych narzędzi. Jednak w przypadku odcinka łączącego węz
                            > eł Hetmańska i S11 po prostu błądzisz. Uważam nieskromnie, że ten odcinek jest
                            > ze wszech miar uzasadniony - nawet wówczas, jeśli dziś całkowicie pogrzebiemy
                            > projekt III Ramy.

                            Wyłuszczę zatem:
                            1. ruch w mieście
                            Ten odcinek ma dzisiaj mało wspólnego z tranzytem poza miejskim. Nie uświadczysz tam ciężarówek niemal wcale. Nadto po otwarciu trzech części IV ramy w 2012 roku, nasza II rama zostanie odciążona z tranzytu. Dzisiejsze korki na Hetmańskiej są w ogromnej mierze wynikiem przejazdów PO-PZ (rano tłok z kierunku Rataj strumieniem przelewa się przez Grunwald na Bukowską i Dąbrowskiego i dalej poza miasto, po południu odwrotnie).
                            W 2012 to od polityki miasta będzie zależało, czy ten ruch zostanie przeniesiony na wygodną autostradową obwodnicę, czy też pozostanie w mieście. Władze prowadzące politykę uspokajania, zaczęłyby w 2012 kampanię medialną, a 3-6 miesięcy po otwarciu obwodnicy autostradowej zaczęłyby budowę przewidzianej od 1999 trasy tramwajowej na Grochowskiej stymulując zmianę nawyków.
                            2. strefa przemysłowa
                            Skrytykowałem raz, czy dwa ten pomysł wiosną, ale potem dowiedziałem się, że jego uruchomienie związane z uruchomieniem strefy przemysłowej na tyłach Obodrzyckiej przy torach, czemu można tylko przyklasnąć.
                            Krytykuję jednak formę - typowe dla rządów obecnego prezydenta działania ponad skalę, coś diametralnie przeciwnego dla działań poprzednika. Czy jest potrzeba aby na tym krótkim odcinku budować 8 pasów jezdni? W mojej ocenie w żadnym razie takiej potrzeby nie ma. A 1/3 długości tego odcinka będzie miała taką szerokość.
                            W 2008 roku ZDM przygotował wariant modułowy, który doprowadziłby do uruchomienia wystarczającej przepustowości, byłby łatwy do rozbudowy, ale jednocześnie kosztowałby nieco ponad 1/3 planowanej inwestycji. I to utopienie 100 mln, a nie całą inwestycję krytykuję. Dokładnie tak samo mamy piękną Głogowską, która jest niemal pusta, tak dużą ma przepustowość. Czy trzeba było tak budować? I tak drogo?

                            > Kolejny problem - tramwaj na Franowo. Ta linia musi tam powstać, bo właśnie tam
                            > zaplanowano nową zajezdnię. Nie ma to nic wspólnego z okolicznymi centrami han
                            > dlowymi, które najpewniej także na tym skorzystają. I dobrze.

                            Oczywiście! O tym, że powstanie wiadomo od 11 lat. A centra handlowe usadowiły się tam jeszcze wcześniej. Nie kwestionuję tej inwestycji, tylko przeszkadza mi 150 mln więcej niż w pierwotnej koncepcji jeszcze z 2007 roku. Myślałem, że to zostało jasno napisane.
                            Poznań zachowuje się któryś raz jak ja mając 17 lat - jako nieopierzony nastolatek z kompleksami z RWPG zamiast kupić sobie kurtkę i sportowe buty, kupiłem sobie buty Nike z reklamy za 250 DM. Ale nastolatkowie mają swoje specyficzne preferencje.
                            Czytałeś 2 tygodnie temu o pomyśle wydania 100 mln na elektroniczny system informacji dla pasażerów, którzy informuje pasażerów o aktualnej sytuacji i opóźnieniach? No fajne. W wielu krajach już takie coś jest. ale w tych krajach nie ma Naramowic, Strzeszyna, Os. Kopernika odciętych od komunikacji szynowej.
                            Na przykład mieszkańcy Naramowic wiedzieliby ile a danym momencie spóźnia im się autobus 5 czy 15 minut. Ale czy te 100 mln można wydawać na schnick-schnack, a nie lepiej na tramwaj z Naramowic na Wilczak?

                            > czy projekt jest optymalny, wykop konieczny, a całkowite przebudowanie przejaz
                            > du Chartowo - Piaśnicka - uzasadnione. Zaryzykuje jednak tezę - obaj nie znamy
                            > założeń i technicznych uwarunkowań. Wykop albo wiadukt i tak byłby wymagany dla
                            > bezkolizyjnego skrzyżowania ze Szwajcarską. I drugi - pod ulicą Chartowo [obec
                            > ny trzeba rozebrać].

                            Wyjście na powierzchnię to ok. 150 m, a wykop będzie miał ponad kilometr. Nad Szwajcarską na razie nie jest potrzebny wiadukt. W ciągu dnia ruch tramwajowy będzie tak nieduży, że przez kilka lat wystarczyłby przejazd, a w przyszłości wiadukt tej wielkości to najwyżej 30 mln.
                            • wlodzimierz_nowak Re: łapię się za głowę 03.10.10, 17:38
                              > Tradycyjny temat - Stary Browar. Także uważam, że gdyby nie Browar [w obu częśc
                              > iach] - centrum nie byłoby dziś ani o jotę lepsze, wprost przeciwnie. To nie S
                              > B wyludnił centrum.

                              Nie myl proszę wyludnienia centrum i spadku popytu ze strony handlu, który prowadzi do przesunięcia strumieni pieszych. Oba czynniki mają wpływ na poczucie pustki w centrum.

                              > Kto wie, jak wyglądałaby dziś Półwiejska bez SB, a jedynym
                              > powodem by się pojawiać w tej części - byłby przystanek tramwajowy, przejście n
                              > a Wildę i dojście do giełdy przy stadionie Warty.

                              Przy obecnie pustoszejącym centrum pewnie jeszcze gorzej. To oczywiste.

                              > W obecnym stanie rzeczy Święty Marcin i SB w żaden sposób z sobą nie konkurują - to
                              > dwa różne światy. nie było SB ludzie jeździliby do galerii Malta. Przypominam, że w trakcie
                              > budowy są dwa kolejne centra handlowe, w ścisłym centrum.

                              Nie opieram się na swojej opinii, a kilku ludzi, którzy się specjalizują w swoim rzemiośle. Co więcej przed otwarciem drugiej części w 2007 roku Gazeta publikowała wywiad z człowiekiem, który przewidział, że skala drugiego skrzydła zabije handel w mieście. I tak się stało.
                              Pierwsza część Browaru jest wspaniała. Druga część już nie aż tak, ale trudno się nie zachwycać. Jednak ta drug powinna mieć - strzelam - o połowę mniej powierzchni handlowej. Ale i tak zbrodnią popełnioną przez obecnego prezydenta wspartego w drugiej kadencji przez SLD i PO była uchwała z 2003 roku, która wpuściła centra handlowe do miasta wbrew wcześniejszym miejskim uchwałom, które takich miejsc jak Pestka, Plaza, przyszła Łacina, przyszła Hetmańska czy Malta po prostu zakazywały uznając je słusznie za szkodliwe.

                              > Możliwe, że oba wchłoną ca
                              > ły ruch pieszy w tej okolicy, bo niby czego ludzie mieliby szukać na pustym pla
                              > cu Wolności, tym bardziej jesienią?

                              To co jest jajkiem, a co kurą? Pusty, nieprzytulny, źle zorganizowany plac, czy CH? I czy drugie może być receptą na pierwsze?

                              > Zmieniły się preferencje - ludzie wymagają
                              > czegoś więcej aniżeli ruchliwa ulica i krzywy chodnik zawalony parkującymi auta
                              > mi.

                              Mnie to tłumaczysz? Dzisiaj Poznań jest tak zarządzany i tak ukierunkowany, że trzeba być bohaterem aby chcieć mieszkać gdzie indziej niż na przedmieściach, jeździć czymś innym niż samochodem, kupować gdzie indziej niż w gipsowo-kartonowych przestrzeniach centrów handlowych. No dobrze, w paru miejscach się da, więc nieco przerysowałem. Ale tak wygląda nasze miasto, że apele np. o korzystanie z komunikacji zbiorowej są na stan dzisiejszy głupawe, jeśli się nie mieszka przy np. Grunwaldzkiej. Nie mniej...co jest jajkiem a co kurą?

                              > Dlatego centra handlowe sprytnie naśladują warunki miejskie - pseudo uliczk
                              > i, ławeczki, tabliczki z nazwami ulic [!], fontanny i masa bezużytecznych gadże
                              > tów które niczemu nie służą, ale nadają klimat i przyciągają ludzi.

                              A także mają ściśle reglamentowane % udziały poszczególnych branż plus sztandarowych marek, mają bardzo silnie zróżnicowane czynsze, mają menedżerów itd., itd. W centrum handlowym możesz jako najemca zapłacić czynsz z góry na 5 lat, ale i tak wylecisz przed terminem, jeśli masz "za małe" obroty.

                              > Paraliż komunikacyjny spowodowany planowanymi inwestycjami w centrum. Z pewnośc
                              > ią będzie bardzo ciężko. Ale przetrwamy to.

                              Szczury ponoć przetrwałyby nawet totalną wojnę nuklearną! ;-)

                              > Pomyśl, ile jeszcze lat musielibyśm
                              > y czekać na te inwestycje, gdyby nie mistrzostwa, 20? 30?

                              Tak z ciekawości - a w czym one nam pomogły?

                              > . Niektóre inwestycje nigdy nie doczekałyby się realizacji. Z pewnością uważasz
                              > , że można było lepiej.

                              Które inwestycje. Poznań sam na własne polityczne życzenie wydaje od lat 80% środków na transport na nasze drogi, a 50% mieszkańców jeździ komunikacją zbiorową. PST to Dworca Zachodniego to 2 z 5 inwestycji wpisanych do programu transportowego w 1994 roku. Pierwszą był tramwaj na Rataje. Wciąż czekamy i czekamy ładując na drogi.

                              Ale wracam do pytania powyżej - w czym upatrujesz zasługę władz miasta, które wreszcie podjęły wyłom w swojej oficjalnej (nie mylić z dokumentową) polityce i zdecydowały się na tę budowę?

                              > Wszystko można zrobić lepiej - zwłaszcza, za drugim raz
                              > em, tym bardziej siedząc przed monitorem.

                              Dlatego tak dużo czasu poświęcam i zachęcam do dania nam szansy wyborczej. Pokażemy Poznaniakom jak wiele można zrobić inaczej i lepiej przy wydrenowanych finansach.

                              > Jestem krytyczny w stosunku do sposobu zarządzania miastem. Ale to nie jest kry
                              > tycyzm totalny.

                              Ja także nie. Być może różni nas definicja totalności? :-)
                              • emissarius Re: łapię się za głowę 03.10.10, 20:20
                                Protokół rozbieżności:

                                Przeprowadzony w wyniku dyskusji na forum Gazeta.pl, między stronami:

                                - Włodzimierz Nowak - stowarzyszenie My Poznaniacy
                                - Emissarius - obserwator niezależny :-)

                                Generalnie strony zgadzają się w następujących kwestiach:

                                - Niewłaściwe praktyki przy sprzedaży gruntów miejskich inwestorom
                                - Nie do końca przemyślana polityka inwestycyjna miasta
                                - Brak strategicznej wizji rozwoju
                                - Niedostateczne wykorzystanie potencjału miasta i społeczności
                                - Kontrowersyjnej polityki aglomeracyjnej
                                - Marnotrawienia podatków i czasu
                                - Odcinka drogi rondo Żegrze - S11 w wersji modułowej
                                - Braku inwestycji w infrastrukturę publicznej komunikacji [Naramowice i in.]
                                - Kreowania przestrzeni CH, które przejęły tę funkcję od miasta

                                Różnice zdań dotyczą najogólniej:

                                - Kosztów linii tramwajowej na Franowo
                                - Bezkolizyjnego skrzyżowania ze Szwajcarską
                                - Przyczyn wyludnienia centrum
                                - Destrukcyjnej funkcji nowej części Starego Browaru
                                - Szkodliwości CH w obrębie centrum w obliczu braku alternatywy
                                - Związku przyczynowo skutkowego: nieciekawe miasto - ucieczka do CH.
                                - Polityki transportowej w mieście
                                - Roli ME 2012 w przyśpieszeniu inwestycji miejskich i nie tylko

                                Na obecnym etapie dyskusje nie przyniosły dalszego zbliżenia stanowisk.

                                Protokół zakończono.

                                Pozdrawiam :-)
                                • wlodzimierz_nowak Re: łapię się za głowę 03.10.10, 20:47
                                  emissarius napisał:

                                  > Protokół rozbieżności:
                                  > Różnice zdań dotyczą najogólniej:
                                  >
                                  > - Kosztów linii tramwajowej na Franowo
                                  > - Bezkolizyjnego skrzyżowania ze Szwajcarską
                                  > - Przyczyn wyludnienia centrum
                                  > - Destrukcyjnej funkcji nowej części Starego Browaru
                                  > - Szkodliwości CH w obrębie centrum w obliczu braku alternatywy
                                  > - Związku przyczynowo skutkowego: nieciekawe miasto - ucieczka do CH.
                                  > - Polityki transportowej w mieście
                                  > - Roli ME 2012 w przyśpieszeniu inwestycji miejskich i nie tylko
                                  >
                                  > Na obecnym etapie dyskusje nie przyniosły dalszego zbliżenia stanowisk.
                                  >
                                  > Protokół zakończono.
                                  >
                                  > Pozdrawiam :-)

                                  Piękne!
                                  :-)

                                  Mam propozycję - w związku z faktem, że popełniłeś stwierdzenie nieuprawnione ("Na obecnym etapie dyskusje nie przyniosły dalszego zbliżenia stanowisk") ponieważ nie przedstawiłeś najmniej w połowie z nich swojego stanowiska i/albo nie skomentowałeś mojego szerzej, to proponuję, abyśmy teraz jeden po drugim spróbowali wydyskutować. Myślę, że warto by narzucić sobie ograniczenie np. w postaci dwóch wypowiedzi na temat. Co Ty na to? Zaczniesz? Można od początku albo od końca.
                                  • Gość: Ecik Re: łapię się za głowę IP: *.versanet.de 03.10.10, 21:04
                                    Jeno sie nie pobijta bazgralowce,bo kasa chory tygo nie wraca i bendzieta kalikami du kunca zywota pioruny ! Ciekaw jezdem,ktory pierum bydzie pierwyj wyliczony do dycha ?
                                  • emissarius Re: łapię się za głowę 03.10.10, 22:38
                                    wlodzimierz_nowak napisał:

                                    > dwóch wypowiedzi na temat. Co Ty na to? Zaczniesz? Można od początku albo od ko
                                    > ńca.

                                    Nie mam nic p-ko, ale uwaga, obowiązują mnie pewne ograniczenia czasowe. Nie odnosiłem się do szczegółów i poszczególnych tez, bowiem uznałem, ze ich złożoność daleko wykracza poza ramy tego forum, oraz moje możliwości czasowe. Ewentualnie dokończę jutro. Postaram się być konkretny, by nie powiedzieć lapidarny. Zacznę od kwestii, w których się nie zgadzamy, albo nie rozumiemy. W kolejności jak wyżej:

                                    Koszty linii tramwajowej na Franowo.

                                    Generalna uwaga na początek- nie jestem ekspertem i nie mam dostępu do szczegółowych danych.

                                    Uzgodniliśmy, że inwestycja jest konieczna, ale stanowczo zbyt droga. Po stokroć zgoda. Pisałeś wyżej, że koszt inwestycji wzrósł o 150 mln w stosunku do pierwotnego. Z informacji jakie posiadam wynika, że całkowity koszt projektu szacowany jest na 271.081.170 zł (wg. WPI), a kwota dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wyniesie 108.376.000 zł. Kwota dofinansowania i koszt projektu są ze sobą powiązane.

                                    Jednym z powodów, dla których zdecydowano się na takie rozwiązanie jest wysoki komfort akustyczny oraz wizualny dla przylegających osiedli mieszkaniowych. Nie wiem, czy robiono w tym celu jakieś badania, wiem natomiast, że utyskiwania mk spowodowane tego rodzaju uciążliwością są w pełni uzasadnione. I nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, że inni mają gorzej. Jest to całkiem nowa inwestycja i warto od początku zrobić to dobrze, aniżeli potem kombinować z ekranami. Za 5 lat nie będzie już możliwości dofinansowania z UE. Z pewnością stwierdzisz tradycyjnie, że można było osiągnąć ten sam efekt, znacznie mniejszym kosztem. Wierzę w to. Ale nie wierzę, że nie pomyślał o tym inwestor.

                                    Co tam dalej w tym temacie:

                                    Bezkolizyjne skrzyżowanie ze Szwajcarską, albo jak zwrócono mi uwagę - ze Szwedzką, bo tak nazywa się ten odcinek:

                                    W zasadzie zgadzam się z Tobą, że można było zrobić to taniej. Wręcz nawet poczekać kilka lat do czasu, kiedy korki w tym miejscu dadzą się mocno we znaki, i zbudować wiadukt. Mamy tam jednak w sumie sześć pasów ruchu [Kurlandzka i Szwedzka]. Jeśli teraz skrzyżujemy z sobą tory tramwajowe i ruch kołowy - to po pierwsze od razu wygeneruje to korki dla obu rodzajów ruchu, a po drugie - będzie całkiem sprzeczne z ideą priorytetu dla komunikacji zbiorowej, której sam przecież hołdujesz. Trasa ta ma stać się również sposobem na szybkie dotarcie do centrum mk aglomeracji, więc kolejne dwa skrzyżowania, sygnalizatory itp - raczej temu nie służą. Poza wszystkim - odcinek ten może stać się bardzo obciążony - wszystkie tramwaje będą musiały pokonać ten odcinek dwa razy dziennie, i to nie w jednym czasie. I wreszcie - nie będzie już pętli na osiedlu Lecha - a więc te linie, które kończą tam bieg będą musiały dotrzeć do zajezdni. Swoją drogą ciekawa może okazać się sytuacja, w której mk wschodniej części aglomeracji wpadną na pomysł pozostawiania samochodów na parkingach przed marketami, i przesiadania się na tramwaj.

                                    Konkludując w temacie linii tramwajowej na Franowo:

                                    Jestem po trzykroć za ograniczaniem kosztów i liczeniem każdej złotówki, zwłaszcza teraz. Może nawet aż za bardzo. Ale nie kosztem jakości inwestycji i skazywania sporej ilości mk na niedogodności, które i tak dadzą im się we znaki, zarówno w czasie budowy jak i w trakcie eksploatacji. Jak zapewne wiesz - już teraz skarg i protestów związanych z uciążliwością wyjazdu z tunelu pod ulicą Chartowo jest multum, więc obawiam się, że kolejne takie rozwiązanie doprowadziłoby okolicznych mk do szewskiej pasji.

                                    Na marginesie: mam nadzieję, że rozumiesz już, dlaczego nie rozwijałem poszczególnych wątków. A przecież pominąłem szereg kwestii.
                                  • emissarius Re: łapię się za głowę 03.10.10, 23:51
                                    wlodzimierz_nowak napisał:

                                    Kolejny temat - przyczyny wyludniania centrum:

                                    Napisano już w tym przedmiocie niejedną pracę naukową i mnóstwo książek, ciągle nie wyczerpując tematu. Słusznie rozdzieliłeś dwie sprawy - wyludnianie centrum i spadek popytu dla oferty handlowej. Oczywiście nie ma jednej, obowiązującej teorii na ten temat. Ale pozwolę sobie zwrócić uwagę na następujące czynniki:

                                    Nie powinna podlegać żadnej dyskusji zmiana zachowań i upodobań konsumentów, związana z dokonywaniem zakupów. W zasadzie nikt już poza okolicznymi mk nie chce robić zakupów w centrum miasta, w sklepie przy ruchliwej ulicy. Ten obszar nie tylko może, ale i powinien pełnić obecnie zgoła inną funkcję, poniekąd także handlową, ale o całkiem innym charakterze. Niestety miasto reaguje w tym przedmiocie bardzo opieszale, co do pewnego stopnia da się zrozumieć.

                                    Powyższy trend świetnie podchwyciły CH i oferują klientom wszystko to, czego ci potrzebują, a nawet więcej - włącznie z parkingiem, ochroną, kinem, kawiarenką, ubikacją, pomieszczeniem dla matek z małymi dziećmi, punktem medycznym i wszystkim, czego tylko możesz potrzebować. Jeśli dziś tam czegoś brakuje - to będzie jutro. Nie będą mieli tylko świeżego powietrza, ptaków, drzew itp. Ale i nad tym pracują.

                                    Mocno upraszczając - warunki mieszkaniowe w centrum potrafią być naprawdę kiepskie. Wcale nierzadko są wręcz spartańskie, jak na dzisiejsze standardy. Do tego dodam jeszcze kiepskie sąsiedztwo i uciążliwości związane z okolicznymi lokalami, hałasem ulicznym, oświetleniem reklam... Braku ciepłej wody, ogrzewania, skwerka z zielenią a czasem nawet jednego drzewa - nie rekompensują korzyści w postaci dogodnej lokalizacji, bliskiego sąsiedztwa teatru, urzędu czy kina. Ludzie chcą dziś odrobinę więcej, a jeśli mają wybór - głosują nogami.

                                    Nabywcy mieszkań w budynkach rewitalizowanych oczekują pewnego standardu nie tylko w zakresie wyposażenia mieszkania, ale także sąsiedztwa, parkingu, placu zabaw, oferty handlowej w postaci codziennych artykułów itp. Płacą krocie, więc wymagają. Miasto zaś nie bardzo może zapewnić im odpowiedni standard w sytuacji, kiedy rewitalizowana kamienica jest samotną wyspą, stąd też minimalna popularność takich mieszkań. To się zmieni, oczywiście, ale na razie jest tak, jak widać.

                                    W Poznaniu nie ma mody na spędzanie czasu na ulicy. Podobnie jak w większości Polskich miast. Poza okresem wakacyjnym zwykle jest szaro i nieprzyjemnie, zwłaszcza wieczorem. Rzadko nawet kuszą markizy sklepów, witryny kawiarenek, itp lokali. Sporadycznie pachnie czymś innym niż moczem i starością. Część osób boi się wychodzić z domu, bo też nie bardzo jest po co. Wieczorny spacer i podziwianie pięknie oświetlonego miasta to rozrywka zarezerwowana dla studentów.

                                    Wiem ze słyszenia, że pewna część mk z aglomeracji chciałaby spędzić np. sobotnie popołudnie w centrum, z dzieciakami, przy okazji jakiejś imprezy, na lodach w znanej kawiarni, albo w muzeum. Ale obawiają się o miejsce, gdzie mogliby bezpiecznie pozostawić auto, bez obawy o włamanie i wysoką opłatę za parkowanie. Znacznie wygodniej jest pojechać do CH bądź do Kinepolis, bo tam problem nie istnieje, i co ważne - z góry wiadomo czego oczekiwać.

                                    Wszystko to moim zdaniem sprawia, że nasze centrum staje się dziś passe. Przyczyn tego stanu rzeczy jest oczywiście znacznie więcej.
                                  • emissarius Re: łapię się za głowę 04.10.10, 19:45
                                    W oczekiwaniu na ripostę pewnego znanego Stowarzyszenia [oj mi się dostanie...] - kolejny przyczynek do dyskusji z cyklu "prezydent jako taki, a jeśli nie taki to jaki i dlaczego", - czyli dlaczego nie zgadzam się z Włodkiem Nowakiem. :-)

                                    Dziś o będzie tym, dlaczego Włodek nie ma racji obarczając winą SB [Stary Browar] za pustoszenie centrum. Ale spokojnie, to tylko moja skromna opinia, nie roszczę sobie prawa do posiadania racji.

                                    Na początek zapraszam na małą wycieczkę - dla tych, którzy nie pamiętają jak wyglądał "park", czyli prawdziwie stary browar, przed rozpoczęciem budowy nowego, chociaż ciągle Starego Browaru. Niestety nie dysponuje na razie fotkami wysypiska śmieci i gruzowiska, czyli miejsca gdzie obecnie znajduje się CH Stary Browar od strony ulicy Półwiejskiej, ale myślę, że to tylko kwestia czasu, bo zdjęcia te na szczęście istnieją. Tak więc zapraszam - tak wyglądał stary browar przed inwestycją, ale nie przed wojną, tylko cztery lata temu, w roku 2006 - zobacz:

                                    www.opuszczone.com/galerie/browarna/index.php
                                    Do rzeczy:

                                    Centrum miasta to zazwyczaj złożony i skomplikowany organizm pełniący dziś bardzo różnorodne funkcje. Jest wizytówką miasta, miejscem symbolicznym świadczącym o jego niepowtarzalnym, indywidualnym charakterze, statusie i prestiżu. Ale przede wszystkim jest miejscem codziennego życia, pracy, rozrywki, spędzania wolnego czasu i wreszcie miejscem, gdzie świadczone są usługi i handel. Przestrzeń ta jest dostępna dla wszystkich całą dobę, różnorodna i otwarta. W przeciwieństwie do CH każdy czuje się tu u siebie. Przestrzeń ta nie dzieje się sama, jest kreowana i zarządzana przez menedżerów, artystów, architektów. Generalnie - centrum pełni bardzo ważną rolę w życiu miasta, stanowi o jego tożsamości. Podobnie w odniesieniu do lokalnej społeczności - jest miejscem społecznych kontaktów, najważniejszym po domu, szkole, pracy. Centrum to także odniesienie do korzeni, historii, tradycji.

                                    Niestety w odniesieniu do Poznania - to tylko teoria. Tutaj kreowanie przestrzeni publicznej kończy się na remoncie kamienic i ułożeniu nowej kostki, którą potem trudno nawet posprzątać. Spora część naszego centrum spełnia niemal wyłącznie funkcje komunikacyjne i handlowe. Przy czym zazwyczaj jest to handel pospolity - jak na półwiejskiej, chińskie buty i ubrania. Śmiem twierdzić, że mój okoliczny market może zaoferować mi wszystko, co mogę nabyć na Półwiejskiej. W całym centrum panuje chaos i anarchia, każdy może tu wszystko - wywiesić pstrokatą reklamę, zbudować "modernistyczny" dom odstający od reszty budynków na ulicy, zasłonić zabytkową kamienicę gigantycznymi reklamami. Absurdalnie ujednolicone czynsze zabijają niszowe rodzaje usług. Przestrzeń ta jest "grubo ciosana" - nie widać tu pietyzmu, dbałości o szczegóły, staranności, drobnej architektury. Trudno o ławkę i kosz na śmieci. Mało jest miejsc kultowych, klimatycznych, uroczych. Krzywe jak uzębienie bezdomnego - krawężniki, okropne chodniki zawalone samochodami, brudne witryny opuszczonych sklepów często oklejone plakatami. Wszystko to rzekomo spowodowały CH, zwłaszcza SB.

                                    Jakże inaczej wygląda na tym tle przestrzeń centrum handlowego SB. Tu dwie fundamentalne funkcje tej przestrzeni - usługi i handel - pięknie opakowane są wieloma innymi, pomniejszymi funkcjami, często bez znaczenia dla wyniku ekonomicznego. Cała ta przestrzeń ma służyć ludziom. Nie ma tu absolutnie nic przypadkowego. Wielofunkcyjna oferta, dogodny dojazd i parking, atrakcyjna architektura i wystrój, czystość, bezpieczeństwo, wiele możliwości spędzania wolnego czasu - niezależnie od kaprysów pogody. Wspaniałe miejsce do spotkań ze znajomymi. No i wreszcie - możliwość zrobienia zakupów od A do Z. Tu ludzie chcą bywać. Ale czy mają alternatywę? Czy przestrzeń ta jest przyjazna dla wszystkich? Czy spełnia funkcje publiczne? Czy można tu rozstawić sztalugę i malować? Fotografować? Rzucać piłkę z dzieckiem? Pojeździć na rolkach? Temu właśnie między innymi służy przestrzeń publiczna i dlatego jest miastu niezbędna. Sęk w tym, że miasto nie przywiązuje do tego większej wagi, i ceduje ten obowiązek na CH, z czego te chętnie korzystają. Z korzyścią dla siebie i społeczeństwa.

                                    To nie SB wyludnił centrum, ściągnął ruch pieszych, to raczej miasto zaniedbało swoich zadań. "Nawet najlepsza, największa, najpiękniejsza galeria handlowa nie zastąpi prawdziwego centrum miasta. A bez tego, jak bez serca, miasto umiera". W Poznaniu część funkcji publicznych przejęły centra handlowe, imitując nawet warunki miejskie, uliczki, fontanny itp. Wszystko w najlepszym, akceptowalnym dla najbardziej wymagających - wydaniu. Browar [i nie tylko] daje ludziom niemal wszystko, czego oczekują w takich miejscach.

                                    Tendencja do skupiania funkcji handlowo, usługowo rozrywkowych w jednym miejscu, pod dachem dotyczy całego świata, nie tylko Poznania. Także w odniesieniu do funkcji publicznych, o czym świadczy wiele przykładów. Nie ma sensu obrażać się na upodobania ludzi, ani na CH. Odsądzać ich od czci i wiary za to tylko, że chcą pojechać samochodem do pracy czy na zakupy. Warto wyciągać wnioski i tak aranżować przestrzeń miejską, by stała się konkurencyjna. Niemożliwe? A jednak. Radzą sobie z tym we Wrocławiu, gdzie nawet różnicują czynsze [tam można], w Rybniku, w Krakowie. W Poznaniu winę za wszystko co złe zrzuca się na CH i społeczeństwo - zamiast bywać na ulicy Święty Marcin ludzie wybierają CH. Sam należę do tych "głupoli".

                                    Oto dlaczego. :-)
                                    Przepraszam za objętość tego "referatu".
    • floress Poznań najlepiej zarządzanym miastem 30.09.10, 19:45
      Hahaha!!!!
    • czlowiekzsolacza Poznań najlepiej zarządzanym miastem 01.10.10, 00:10
      Co do molochów handlowych mam podobne zdanie. Powinny nie postawac w centrum. Za blisko jest Malta, za blisko Makro i za blisko Selgros np. Ale Browar to wyjątek od tej reguły.
      Chwała Bogu, że powstał. Jest najwiekszym motorem marki Poznań w Polsce. Krakowiacy, Warszawiacy, Wrocławianie i inni nam go po prostu zazdroszczą. Zawsze prowadzę tam moich znajomych z innych części Polski, gdy spacerujemy po Poznaniu. Chcą go zobaczyć. I zazwyczaj dech im zapiera. Trudno uwierzyć, że z centrum handlowego można było zrobić coś takiego. Coś tak oryginalnego i przytulnego zarazem. Ten moloch z ludzka twarzą jest jedyny, który stanowi tak udana forme architektoniczną wśród obiektów handlowych. Jest bardziej domowy niz Złote Tarasy, lepiej sie wpisuje w otoczenie niż Galeria Krakowska. Zadziwia tym, że obiekt handlowy może byc tak pełen smaku i ciepła. Poza tym nie zapominajmy, że ma również mozliwości organizowania imprez kulturalnych co było wykorzystywane przy okazji np. Festiwalu Malta. W swoim wnętrzu kryje również ekskluzywny hotel dla wybranych. Jest miejsce na galerie sztuki i na muzeum. to faktycznie małe miasteczko w mieście. I nie widzę jego zamknięcia na miasto. Odciecia od sąsiedniego parku. Można tam wyjść w dwóch miejscach. Może gdyby właśnie w parku np. powstała jakaś mała muszla koncertowa lub własnie mały amfiteatrzyk, o jakim mówił J. Bachalski, wtedy w ciepłe dni życie zatętniłoby również i z tej strony Browaru a nie tylko w jego wnętrzu.
      To w działalności poza handlowej. A w tej zasadniczej, ja raczej przyrównał bym go do KaDeWe w Berlinie lub Harrodsa w Londynie niż do MOL-a w stylu amerykańskim.
    • negrar Wiara! Wszyscy wiemy, że Grobelas to dobry woźny. 01.10.10, 08:33
      Nic się nie zmienia.
    • Gość: zGorczyna Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.10, 12:47
      Odnoszę czasem wrażenie, że to właśnie Tobie psuje dobre samopoczucie wszystko, co może być oceniane pozytywnie w tym mieście. Każdy ranking, każdy wygrany konkurs, każdy niewielki sukces wzbudza w Tobie negatywne emocje. Zaś Twoje opinie - które czytam chętnie, także jako znak napomnienia i refleksji - zwykle prowadzą do jednego wniosku: wszystko jest źle, winny prezydent. Pomyśl o tym.

      Brawo! Dawno nikt tak dobrze nie podsumował blablaniny pana co mu się nic nie podoba w Poznaniu, wielkiego przyjaciela skłotowych brudasów.
      Ja zrobię co mogę aby nikt z moich znajomych, rodziny itd nie zagłosował na wariatów z My Poznaniacy.
      Ja już dawno o tym tu pisałem - każdy ranking pozytywny dla Poznania, ba! - nawet pozytywna wzmianka, artykuł itp - jest zawsze na tym forum przemilczany przez stałą wiecznie marudzącą gromadę forumowiczów; a jeśli nie może być przemilczany to taki ranking zostaje zgnojony.
      • emissarius Re: Poznań najlepiej zarządzanym miastem 03.10.10, 15:00
        Szanuje Twoją opinię, ale chyba nie do końca się z nią zgadzam...

        Nie widzę absolutnie nic niestosownego w dyskusji, postawie krytycznej i wątpiącej wobec decyzji, inwestycji i projektów władz miasta. Zwłaszcza, jeśli przybiera to cywilizowaną formę. Włodek ma ku temu szczególną legitymację - z racji posiadanej wiedzy i doświadczenia. W wielu dziedzinach jest dla mnie wręcz autorytetem. Jedyne, co mam mu do zarzucenia - to swego rodzaju popadanie w skrajności w ocenie konkretnych inwestycji i stanu miasta. W pewnej mierze usprawiedliwiam to nadchodzącymi wyborami.

        Będę krytyczny i wymagający także w stosunku do następnego prezydenta i radnych - bez względu na to, kim oni będą. Postaram się także, aby tak jak dotąd - był to krytycyzm konstruktywny. Nie będę więc próbował nikomu dokopać dla zasady, ani też oceniać niczyjej fryzury, miejsca zamieszkania czy pracy żony. Moją intencją jest, by urzędnicy UM czytając opinie i polemiki na forum - byli na tyle otwarci i samokrytyczni, i zdołali chociaż dostrzec inne punkty widzenia i aspekty problemu, a może nawet uwzględnić je w swoich działaniach, choćby tylko w niewielkiej części. Podobnie jak dzieje się to w przypadku obecnej ekipy. Pytanie tylko, czy poza samym czytaniem wpisów, a czasem nawet ich cytowaniem (!) - obecnie ktoś wyciąga z nich jakiekolwiek wnioski.
    • cfalek dziękuję za słoniarnię 03.10.10, 13:43
      co konkretnie wpisano w formularz zgłoszeniowy do konkursu i jakie były kryteria oceny, chciałbym cieszyć się i pokajać, bo źle czynię niezadowolonym będąc skoro jest tak dobrze

      www.konkursinnowator.pl/pl/files/formularze/Innowator2010_Formularz_NZJ.pdf
      www.poznan.pl/mim/public/wiadmag/news.html?co=print&id=40188&instance=1016&lang=pl&parent=0
Pełna wersja