Na Wilczaku nie chcą nowych bloków

05.10.10, 20:10
...Inni podkreślali, że już teraz nie ma w okolicy gdzie stawiać samochodów. A jeśli powstaną nowe mieszkania, sytuacja jeszcze się pogorszy. Jeden z mieszkańców mówił dosadnie: - Polujemy na miejsce do parkowania jak zwierzęta...

Może w końcu władze tego kraju piątego świata zamiast zajmować się krzyżami i dopalaczami wprowadziły by ustawę, która nie pozwalała by zarejestrować samochodu bez posiadania miejsca parkingowego/garażu.
    • Gość: Rataje Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 20:32
      Inwestycje oprotestowane: DePtak, blok na os. Tysiąclecia, planowana inwestycja przed deską na os. Lecha, oraz wieżowiec w miejscu domu nauczyciela, wieżowce na os. Przyjaźni, Wechta na niby Parku Rataje, inwestycje przy Sołaczu, bloki przy Cytadeli, Casa Verona przy ulicy Garbary. Kto ma jeszcze jakiś pomysł niech dopisze do listy.
      • alfalfa Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 06.10.10, 13:54
        Dawna zajezdnia na Gajowej.
        A.
    • Gość: Spółdzielca Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.icpnet.pl 05.10.10, 20:33
      Spóldzielnia Winogrady znana jest z wchodzenia w układy z deweloperami. Zabiorą ostatnie
      kawałki zieleni,żeby ludziom się żyło lepiej. Oczywiście są to naczynia połączone z Wydziałem Architektury Urzędu Miasta,wszyscy razem kręcą piękne lody. Jak wygląda przeznaczony pod zieleń słynny pobliski "Park Gagarina" warto zobaczyć-jeden beton!!!
      Jeżeli mieszkańcy się zmobilizują,przyjdą na Sesję Rady a przy okazji pokażą dokumenty,że wykupili ten teren na własność to nie ma siły,żeby to im zabrano. Chyba,że znajdą się czarne owce łakome na parę groszy odszkodowania. Zmieńmy Prezesów Spóldzielni!!!!,którzy zadbają o interes mieszkańców a nie deweloperów!
      • Gość: Toni Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 06.10.10, 01:57
        Ta sama sp-nia, Os.Zwyciestwa, proba dobudowania 4-rech 14-to pietrowcow na terenie od dawien dawna przeznaczonym na rekreacje. Nawet "referendum" bylo i chwalili w lokalnej kablowce, tyle ze babcia udzielajaca wywiadu zapomniala co miala powiedziec.
        Proba wprowadzenia min 4 tys ludzi i "infrastruktury" gdyz polozone w odleglosci 5 min. spacerkiem Plaza, Pestka, Kaufland, Biedronka, Netto, stare Spolem i kilka sklepikow osiedlowych jakos nie wystarcza mieszkancom. Wszystko dla dobra mieszkancow, naturalni.
        Najwyzsza pora zlikwidowac te poskomunistyczne twory, S-pnie Mieszkaniowe i pozwolic osiedlom zyc wlasnym zyciem. Za remonty i tak zawsze zaplaca lokatorzy, sp-nia pieniedzy nie drukuje.
        Spragnionym wspomnien polecam odwiedzenie walnego zgromadzenia w tej sp-ni. Prowadzone szybko i sprawnie pod dyktando prezesa, jakiekolwiek glosy krytyki sa wyciszane ze wzgledow "formaknych", prawo interpretuje radca prawny oplacany przez sp-nie. Tylko odspiewania miedzynarodowki na zakonczenie brakuje, ale moze prezes tez wprowadzi zeby zachowac zgodnosc z jego wspomnieniami.
        • Gość: mafia Re: zlikwidowac te poskomunistyczne twory IP: *.icpnet.pl 06.10.10, 02:20
          Dokladnie - postkomunistyczne molochy nie mają nic - poza nazwą - wspólnego z prawdziwą spółdzielczością.
    • Gość: amonsul123 Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 21:41
      Zgadzam się z wielkim problemem parkowania w okolicach ul.Wilczak 13. Już mieszkańcy mają z tym problem, a co np. z rodziną czy znajomymi przyjeżdżającymi w odwiedziny. Znane są przykłady parkowania na parkingu Castoramy, ażeby odwiedzić znajomych na os.Pod Lipami, tutaj szykuje się podobna rzecz, ale na parking Tesco jest daleko.
      • lukask73 Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 06.10.10, 11:27
        Moja rodzina mieszka na Wilczaku 13 i nigdy nie mam problemów z parkowaniem pod ich oknem. Fakt, że z roku na rok miejsc jest coraz mniej i pewnie za dwa lata nie będzie luzu, ale nieprawdą jest zdanie, że jest wielki problem. Proszę spojrzeć na zdjęcia satelitarne.

        Proszę nie mylić sytuacji Wilczaka z Pod Lipami, gdzie rzeczywiście jest bardzo ciasno. Jednak jestem gotów zgodzić się z przedmówcą 'oyabun', że planując nabycie auta, a już na pewno wybierając się nim dokądś należy zastanowić się, czy będzie gdzie je postawić. Żadna ustawa nie gwarantuje nikomu dostępu do miejsca postojowego. Tylko prawo własności kawałka ziemi lub podłogi w parkingu wielopoziomowym. Cóż że drogo. Koszty samochodu to nie tylko 1600 zł na giełdzie i 20 zł co parę dni na stacji.

        Nie ma nic złego w przejściu na drugą stronę ulicy z parkingu Castoramy czy Tesco. Zresztą bliżej jest parking przy Serbskiej, niedaleko BlackRedWhite.
    • mariadanuta1952 Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 05.10.10, 22:34
      Poznańska Spółdzielnia chce nas zabetonować. Na Wilczaku już nie ma gdzie zaparkować samochodu, a planowane są likwidacje garaży, które mieszkańcy na swój własny koszt wybudowali. Nowe bloki zagęszczą teren nie tylko architektonicznie, ale zlikwidują resztki terenów zielonych wokół naszego domu. A samochody nowych miesszkańców!!!!!??? Nasz blok i tak jest położony w środku pomiędzy bardzo ruchliwymy ulicami: Serbska, Szeklągowska i Wilczak. Cena ziemi jest śmiesznie niska, jak na taką lokalizację. To wszystko budzi podejrzenia, iz coś jest tutaj nie w porządku
    • histe Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 06.10.10, 07:28
      A mnie się wydaję, że tylko umiemy i lubimy głośno protestować, oprotestowywać, narzekać...nic więcej, nic konstruktywnego...Cokolwiek, gdziekolwiek miałoby nie powstać zawsze znajdzie się ktoś, komu to nie pasuje. A moze szanowni mieszkańcy przedstawili by jakiś swój własny pomysł na rozwiązanie tej sytuacji, może powstałby niższy blok, albo darmowe garaże podziemne dla nich ??? Problem z miejscami parkingowymui jest na calych Winogradach i niemal w całym mieście, własnie przy okazji nowych inwestycji trzeba walczyć o to, abyprzy okazji powstawały dodatkowe miejsca postjowe, czy na ziemi, czy pod nia.
    • cfalek a nie jest aut za dużo, przez kiepską alternatywę? 06.10.10, 08:34
      Tak tylko pytam, bo oczywiście możemy budować parkingi dla wszystkich, problem w tym, że każdy może mieć tyle aut ile zapragnie.

      "Według wszystkich strategii, przyjętych przez samorządy objęte kontrolą,systemy transportowe miast wymagają zachowania odpowiedniej równowagi pomiędzy ruchem samochodowym, transportem zbiorowym oraz ruchem pieszych i rowerzystów. Oznacza to, że podejmowane działania nie powinny zmierzać wyłącznie w kierunku modernizacji i rozbudowy infrastruktury drogowej, ale również w kierunku rozwoju i modernizacji systemów transportu zbiorowego oraz stworzenia udogodnień dla ruchu pieszego i rowerowego. Deklarowane przez samorządy w dokumentach strategicznych opcje tzw. „zrównoważonego rozwoju transportu” w ośrodkach miejskich, rozmijały się z faktycznie realizowanymi inwestycjami."

      www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-drogach-w-duzych-miastach.html
    • l.george.l Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 06.10.10, 09:14
      Odpowiadasz na:
      oyabun napisała:

      [...]
      > Może w końcu władze tego kraju piątego świata zamiast zajmować się krzyżami i d
      > opalaczami wprowadziły by ustawę, która nie pozwalała by zarejestrować samochod
      > u bez posiadania miejsca parkingowego/garażu.
      [...]

      Nie wiem, czy potrzebna jest aż do tego ustawa, czy przepisy na szczeblu lokalnym. Wydaje mi się, że wystarczy wyznaczyć odpowiednie warunki zabudowy, w których jasno i wyraźnie byłoby podane, że w granicach miasta nie może powstać jakikolwiek budynek bez garaży czy parkingu. Sprawą do dyskusji jest, ile miejsc parkingowych ma przypadać na rodzinę: jedno, dwa czy półtora.
      • lukask73 jedno dwa czy półtora 06.10.10, 11:33
        george.l, nie wszystko musi być regulowane przepisem. Wystarczy, że samochodem nie wolno stawać na trawniku, chodniku, pasie ruchu i egzekucja zakazu. Przepis jest. Gdy jego łamanie zacznie być regularnie karane (nawet niezbyt surowo), powstanie naturalna selekcja. Nawet najzatwardzialszemu samochodziarzowi rura zmięknie, gdy będzie musiał płacić 50 czy 100 zł co parę dni. Taniej będzie kupić garaż lub wynająć miejsce na parkingu. Reszta będzie musiała liczyć na szczęście albo jeździć do Tesco. Tam miejsc jest pod dostatkiem.
        • l.george.l Re: jedno dwa czy półtora 06.10.10, 15:12
          lukask73 napisał:

          >Nawet najzatwardzialszemu samochodziarzowi rura zmięknie, [...]

          Dlaczego ma komuś rura mięknąć? Garaż czy parking bezwzględnie powinny być częścią każdego mieszkania i muszą to narzucać warunki zabudowy. Czy wydano by zgodę na budowę mieszkań bez bieżącej wody i prądu? Inwestor może się upierać, że kieruje ofertę do osób bez samochodu. W takim razie należy zabezpieczyć się od drugiej strony i wymusić obowiązek przedkładania wydziale komunikacji dowodu na posiadanie garażu i miejsca parkingowego.
          A miejsc pod marketami zaczyna brakować. Pod Tesco zrobiło się ciasno, gdy zlikwidowano park & ride na Sobieskiego, z zakupów w Biedronce przy Naramowickiej musiałem zrezygnować z powodu braku wolnych miejsc do zaparkowania.



          gdy będzie musiał płacić 50 czy 100 zł co parę dni. Taniej będzie kupić
          > garaż lub wynająć miejsce na parkingu. Reszta będzie musiała liczyć na szczęśc
          > ie albo jeździć do Tesco. Tam miejsc jest pod dostatkiem.
          • lukask73 Re: jedno dwa czy półtora 12.10.10, 12:35
            Nic nie kumasz.

            Po pierwsze nie każdy ma potrzebę posiadania samochodu (zwłaszcza jeśli komunikacja publiczna funkcjonuje bez zarzutu), dlatego wymóg ileś miejsc na mieszkanie jest pozbawiony podstaw. Po drugie ile by nie zrobiono tych miejsc, zawsze może się znaleźć kolekcjoner, który będzie miał samochodów pięć albo więcej.

            Wymóg posiadania garażu to nowe zaświadczenia i koszty urzędu miasta.

            Najprostsza metoda to metoda naturalna. Jeśli realnie nie będzie, gdzie postawić samochodu, samochody znikną. Z tego samego powodu mało kto wyprowadza swoje krowy w centrum miasta albo przejeżdża TIR-em przez ul. Jaskółczą. W przypadku osobówek trochę muszą pomóc strażnicy i policjanci, aby — tak jak dotychczas — kierowcy nie zamieniali na parking każdego poziomego skrawka ziemi.

            Czy Ty jechałbyś samochodem mając świadomość, że szansa na postawienie go w odległości maks. 500 m od celu jest zerowa, a do kilometra tak pół na pół? Z reguły bliżej jest od tramwaju.
            • dziodu Re: jedno dwa czy półtora 12.10.10, 12:44
              zwłaszcza jeśli komunikacja publiczna funkcjonuje bez zarzutu

              ale nasza tak nie funkcjonuje
            • alfalfa Re: jedno dwa czy półtora 12.10.10, 13:35
              lukask73 napisał:
              > Czy Ty jechałbyś samochodem mając świadomość, że szansa na postawienie go w odl
              > egłości maks. 500 m od celu jest zerowa, a do kilometra tak pół na pół? Z reguł
              > y bliżej jest od tramwaju.

              Nie, ja bym tam nie pojechał. Ale ja nie płaczę nad wymieraniem centrum i jadę tam gdzie mogę zaparkować. Decyduje wygoda a nie "potrzeba".
              A.
              • lukask73 Re: jedno dwa czy półtora 14.10.10, 10:51
                > Nie, ja bym tam nie pojechał. Ale ja nie płaczę nad wymieraniem centrum i jadę
                > tam gdzie mogę zaparkować

                I tak powinno być. Kto potrzebuje kawał ziemi na kilka samochodów, leżaki, drzewka, grill, hamak i mały basen, nie może mieszkać w centrum, chyba że stać go na mieszkanie ze 100-metrowym tarasem, jak w bloku vis a vis tego w artykule. Zresztą grilla i tak nie można tam podpalać.
    • Gość: marek.es Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 09:39
      Z dokumentu pt. Polityka parkingowa miasta Poznania, str.12 wynika,że dla bud.wielorodzinnych należy przyjmować 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie poza centrum (1/1 w centrum). To sugestia ,czy warunek konieczny takiej inwestycji ?
    • Gość: ratajanin Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków IP: *.icpnet.pl 06.10.10, 12:18
      Na Ratajach jeden z deweloperów także chciał „uszczęśliwić” mieszkańców – we współpracy z urzędnikami Prezydenta R. Grobelnego – 2500 mieszkań w miejscu gdzie od zawsze miał powstać Park Rataje. Tak dużo mieszkań to do 5000 dodatkowych samochodów na ciasnych ulicach miasta – TO PARALIŻ RUCHU I KATAKLIZM NA SKALĘ EPOKI. W wielu miejscach miasta, NAS MIESZKAŃCÓW próbuje się uszczęśliwić na siłę.
      DOŚĆ TEGO CZAS NA ZMIANY, SZCZEGÓLNIE W RATUSZU.
      Zawsze popierałem PO i zawsze byłem z PO. Niestety w Poznaniu ta formacja polityczna bardzo mocno „przegięła”, co widać w decyzjach podejmowanych podczas sesji rady miasta oraz następnych, już planowanych. Platforma zwana Obywatelską od dawna w Poznaniu jest niewiarygodna, nic dla niej nie znaczą trudne sytuacje OBYWATELI.
      Zobaczymy jakie podejmie decyzje podczas głosowania na jednej z najbliższych sesji nad sprawą Parku Rataje. Czy większość partyjna PO w radzie miasta będzie zdolna do tego aby przychylić się do wniosku Komisji Rewizyjnej o skierowaniu tej (przykładowej, od których aż roi się w mieście) sprawy do zbadania przez Prokuraturę? Będzie to test na to: czy OBYWATELSKA jest naprawdę z obywatelami, czy też z „zawieszonym” w partii obecnym Prezydentem.
      W dobie bardzo kosztownych w Poznaniu przygotowań do EURO 2012, ciśnie się na usta dość retoryczne pytanie: czy w tej sprawie poznańska PO „strzeli sobie samobója” ???
      Kiedy Poznań, „najlepiej zarządzane miasto”, przestanie kojarzyć się z przekrętami ???
      Rataje solidaryzują się z Wilczakiem.
      Ratajanin

      Przeczytaj: Park Rataje do prokuratury?
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,116503185,116503185,Park_Rataje_do_prokuratury_.html

      Niestrasznych mieszczan znajdziesz wśród: www.my-poznaniacy.org
      Paraliż drogowy wybuchnie - www.my-poznaniacy.org

    • alfalfa Re: Na Wilczaku nie chcą nowych bloków 06.10.10, 14:15
      oyabun napisała:

      > Może w końcu władze tego kraju piątego świata zamiast zajmować się krzyżami i d
      > opalaczami wprowadziły by ustawę, która nie pozwalała by zarejestrować samochod
      > u bez posiadania miejsca parkingowego/garażu.

      hahaha, pięknie podejście, w takim mieście to się by fajnie mieszkało, potem narzekanie na "wyludniania się Poznania". Zaręczam, ze nie ma problemów z parkowaniem przed domem/domami wybudowanymi na przedmieściach.
      A.
Pełna wersja