Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu

09.11.10, 18:18
Cudowna zmiana nastroju. Świetnie widać kontrast z sąsiednim podwórzem. Podejrzewam, że większość kosztów z tych 80-ciu tysięcy to konstrukcje drewniane i rozbiórka betonu. Natomiast taką zieleń i organizację mieszkańcy każdej z kamienic mogą sobie zafundować naprawdę niewielkim kosztem. Jeszcze marzyłoby mi się, aby mieszkańcy sąsiadujących podwórzy porozumieli się i stworzyli wspólną przestrzeń, bez podziałów i płotów nie do przejścia.
    • Gość: J.J-P. Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu IP: *.icpnet.pl 09.11.10, 19:11
      Gratulują pomysłu i wykonania.
      Mieszkańcy Łazarza, Wildy, Jeżyc : "Idźcie tą drogą - zielone uspokaja i pachnie życiem".
      Mam nadzieję, że młodzi wprowadzając się do kamienic wniosą taki orzeźwiajacy powiew,
      i po ludzku, dla ludzi, zagospodarują wspólną przestrzeń.
      • Gość: es Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu IP: *.tbcn.telia.com 09.11.10, 20:05
        Pomysl taki jest dosc wiekowy. Przed ok 30 laty mieszkancy NY zaczeli okupywac place pod zabudowe i tworzyc "community gardens", male parki czy ogrodki w bardzo zaniedbanych czesciach miasta. Te czesci uporzadkowywali ci ktorzy zdecydowali sie aby zyc w tych dzielnicach. Puertokanczycy oznajmili ze "Nos quedamos" czyli wprowadzamy sie, posiali i
        stworzyli male portorykanskie casitas. Tak powstal ruch The green guerillas.
        Zmuszono w ten sposob magistrat do wynajecia placow za dolara rocznie. 10, 15 lat temu burmistrz Guiliani znalazl 800 community gardens i wydal im wojne pod pozorem koniecznosci budowy nowych mieszkan. Ludzie jednak postawili na swoim, ulice zapelnily sie green guerillas i wiele parkow udalo sie ocalic m.in dzieki zaangazowaniu ludzi z society. ktorzy poparli finansowo gerille. Wiekszosc ogrodow powstala na granicach East Village, Bronx czy Brooklyn. Czesto sa to parki etniczne ktore przyciagaja ludzi najrozniejszego pochodzenia i spelniaja bardzo wazna role socjalana.
        Moze moglby to byc pomysl dla poznaniakow ktorzy w dalszym ciagu uwazaja sie za gospodarnych, przedsiebiorczych, solidnych i spolecznikow?
        Choc ja w to za bardzo nie wierze, od kiedy pamietam poznanskie podworza byly coraz bardziej zaniedbywane. Jakie cacka znajdowaly sie na Starym Miescie, Mielzynskiego, okolice Pl. Wolnosci, Pl. Wielkopolskiego.... Lza sie w oku kreci.
        Piszecie o mlodych! W krajach europejskich podworkami zajmuja sie czesto wlasnie emeryci traktujac to jako znakomity sposob na spedzenie kilku godzin na swiezym powietrzu i zaspokojenia swoich potrzeb kreatywnych. Czesto widze swoje sasiadki w wieku 70 - 80 ktore tworza cudowne miejsca gdzie mozna sobie odpoczac w pogodne dni. No ale ja juz nie mieszkam w Pn.
    • Gość: tur Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 19:52
      A ja jestem ciekaw jak wygląda chodnik przed tym domem z takim rewalacyjnym podwórkiem.
    • Gość: zGorczyna Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.10, 19:59
      Bardzo fajnie, tylko:
      1) niech redakcja przyjdzie powiedzmy za pół roku i zobaczy co zostało z podwórza;
      2) w klimaty integracyjne i wspólnotowe można się bawić, jeśli sąsiedzi powiedzmy osiągnęli pewien poziom cywilizacyjny i jest tenże poziom wspólny dla wszystkich lub prawie wszystkich mieszkańców. Wystarczy jednak się przejść po Łazarzu żeby zobaczyć jak mieszkańcy "dbają" o swoją dzielnicę - bo nikt obcy tego rozpidzdziaju nie zrobił.
      • piter_wlkp Teraz ci szczęśliwi mieszkańcy powinni 09.11.10, 23:51
        szybko wynająć jakiegoś ochroniarza, który będzie pilnował aby to podwórko nie zapełniło się śmieciami z sąsiedniego śmietnika i aby drewnianym ławkom i płotom nie przytrafiło się jakieś nieszczęście. Myślę że ich sąsiedzi jednak nie wydadzą 80tys na renowację swojego podwórka, a istniejący podział na podwórko śmieciowe i ogródkowe może podsycać zawiść i inne konflikty. Jak już ta fundacja jest tak hojna, to mogła sfinansować odnowienie całego podwórza w obrębie tych kamienic , wówczas może byłaby szansa na jakąś integrację mieszkańców
        • wlodzimierz_nowak Re: Teraz ci szczęśliwi mieszkańcy powinni 10.11.10, 01:41
          Celna uwaga. Niestety.
    • Gość: autor Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu IP: *.icpnet.pl 09.11.10, 20:10
      Wszystko ładnie, ale 80 tysięcy zł??? Za 3 ławki, trochę podłoża i parę roślinek?? Gdyby to było z pieniędzy miasta to bym pomyślał, że jakieś przekręty tam były :D
    • borluuk To jest zadanie samorządu! 09.11.10, 23:14
      wiesz co mi się marzy Włodek...? żeby w strukturach miejskich był wydział/komórka do wspierania takich oddolnych inicjatyw. Nie ma nic bardziej integrującego niż wspólna praca nad np. projektem i dofinansowaniem przebudowy wspólnego podwórka. Czas, by struktury samorządowe zaczęły wspomagać oddolne inicjatywy, bo na tym opiera się cała idea samorządności. Jakiekolwiek grodzone enklawy są złe i powinny być potępione ALE nie na drodze administracyjnych zakazów tylko dialogu ze społecznością lokalną!
      Postaram się wpierać Was przed wyborami, w pracy i wśród znajomych, ponieważ jesteście pierwszym ugrupowaniem, na które oddam głos, całkowicie przekonany o jego słuszności. To nie będzie głos przeciw, tylko ZA! Głos za dyskusją i porozumieniem, głos za DEMOKRACJĄ.
      • wlodzimierz_nowak Re: To jest zadanie samorządu! 09.11.10, 23:51
        Bardzo Ci serdecznie za to dziękuję. Pamiętaj też, że my nie jesteśmy ugrupowaniem, partią, nosimy takie cechy organizacyjne, cechy przywiązania do wartości statutu stowarzyszenia, kultury organizacyjnej, którą współtworzymy każdego dnia i wreszcie od teraz programu wyborczego, który jutro zaprezentujemy. Ale też każdego dnia poznaje się nowych ludzi, którzy do nas dołączają. Każdy z nieco innym zamysłem, podejściem, celem. Ale wszyscy gdzieś w sercu mają po prostu Poznań.

        Wracając do kwestii, to nie tyle rola urzędu miasta jest we wspieraniu takich inicjatyw, co rola najniższych jednostek samorządowych, czyli osiedli. W Poznaniu niestety obecna reforma oddala osiedla od mieszkańców, dlatego chcemy stworzyć poziom poniżej osiedlowego, tak aby lokalni mieszkańcy ulicy, kwartału, czy najwyżej obwodu wyborczego mogli się poznawać, spotykać, tworzyć wspólnoty. A potem by te wspólnoty mogły się zbierać, dyskutować, ustalać co kto lubi, co można zrobić i w jakiej kolejności zrobić. A miasto ma być na tych zorganizowanych, samorządnych mieszkańców otwarte. To można zapewnić procedurami i strukturą organizacyjną. Dzisiaj procedury zmierzają do zurzędniczenia samorządowych osiedli. I służy to wyłącznie interesom urzędników (poszukajcie październikowego artykułu w Głosie "Rodzina poznańskiej Platformy Obywatelskiej") i partyjnych dołów. A jeśli wnioski z tego Was do czegoś natchną, to spiszcie to w 10 zdaniach i wyślijcie do 10 znajomych ;-)))
    • www.piatkowo.com.pl Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu 10.11.10, 00:30
      Dobrze że pani Teresie z piątkowskiego bloku podoba się łazarskie podwórko bo naprawdę jest ciekawe i przyciąga. Na Piątkowie też jest coraz ładniej. Życzę wszystkim aby mniej komentowali a więcej robili bo Poznań nie potzrebuje radnych komentatorów tylko ludzi gotowych ciężko pracować dla dobra Miasta.
      Pozdrawiamy
      Osiedle Piątkowo - Zachód
      • wmarcin81 Re: Zamiast betonu, sympatyczny kącik. Na Łazarzu 10.11.10, 09:38
        Piątkowo i inne tego typu osiedla wyglądały by znacznie lepiej gdyby zaktywizować mieszkańców w ramach poszczególnych budynków. Niestety statuty spółdzielni skutecznie utrudniają włączenie się do życia swojego budynku bo wszystko dzieje się poza mieszkańcami i nawet jak ktoś chciałby coś zrobić to nie wiadomo gdzie z tym pójść.

        Spółdzielnie w innych miastach już powoli tworzą jakieś zarządy w ramach budynków wokół których mogą się skupiać ludzie którym zależy i którzy mogą coś zrobić. Ciekawe, czy u nas coś takiego będzie możliwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja