Gość: MAGDUSIAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 21:16 CO WYNIKA Z TEGO ARTYKUŁU? ZE PANIE W BIBLIOTECE NIE ROZUMIEJĄ CO SIĘ DO NICH MÓWI!! BRAWO BRAWO!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: B. Reader Re: Czy w czytelni można korzystać z laptopa? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.04, 10:00 Jakieś dwa lata temu korzystałem z paru bibliotek wydziałowych na UAM. Są to miejsca bardzo nieprzyjazne dla czytelnika. Ba. Wrogie. Kiedy byłem w bibliotece na Wieniawskiego w Bibliotece Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych. Wszedłem. Przy wejściu nie było żadnej pani. Plotkowały na zapleczu. Potem rozglądałem się po zbiorach. Poszedłem między półki. Lubię książki. Przeglądałem zbiory. Po jakimś czasie przyszła pani i oświadczyła, że nie wolno chodzić między półkami. Byłem zdumiony. Byłem w bibliotekach uniwersyteckich w różnych krajach. Z takim traktowaniem spotkałem się po raz pierwszy. Pani była przy tym arogancka. Przypomniało mi się wtedy hasło z PRL-u "Frontem do klienta". Po prostu tragedia. Klasyczny przypadek, kiedy użytkownicy biblioteki przeszkadzają paniom w popijaniu kawy/herbaty i plotkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila kultura pracowników w czytelniach IP: *.icpnet.pl 08.04.04, 12:08 Podobnie jest na AE! Kompletny brak zrozumienia dla ludzi, rozumiem, że mogą być tacy, studenci lub inni, ktorzy odwiedzają bibliotekę, ale na AE traktuje się każdego jak potencjalnego złego czlowieka lub nawet złodzieja. Przykład: miałam w torbie (teczka trochę większa niz aktówka, mniej więcej jak torba do laptopa) same notatki z wykładów, różne kserówki + własne gazety. Miałam jeszcze tzw. niezbędnik kobiety podczas miesiączki (cóż i tak bywa). Doznałam szoku jak podeszła do mnie kobieta z czytelni i kazała natychmiast odnieść teczkę do "teczkarni", na nic moje tlumaczenia, że w tej teczce juz nic nie mam, bo wszystkie moje materiały leżą na wierzchu na stole! Miałam do przygotowania referat więc rozłożyłam wszystkie materiały. Na nic moje tłumaczenia, że nie chcę podpasek itp. kłaść na stole (nie miałam żadnej kieszeni) - czulam się maksymalnie upokorzona. Nie dość, że musiałam pozbierać moje materiały, oddać PUSTĄ teczkę do teczkarni, straciłam na tym jakieś pół godziny, to jeszcze musiałam na wierzchu w czytelni położyć portfel, telefon, że już o wcześniej wspomnianych środkach higienicznych nie wspomnę. Dawno nie czułam się tak upokorzona, bo jak wkurzona byłam to chyba nie muszę tłumaczyć. Inny przykład "wspaniałego" podejścia do czytelnika: szukałam artykułów do referatu, które ukazały się w przeciągu 7 lat i w roku bieżącym. Musiałam tym samym korzystać z różnych regałów. Spędziłam jakieś 4h w czytelni, część materiałów skopiowałam. Odłożyłam wszystko na wózek - w tej samej chwili podeszła do mnie pani z czytelni i po prostu WYMOGŁA na mnie, że mam odlożyć gazety na wózki przy odpowiednich regałach, gdyż "jak tak w ogóle można, kłaść w różne miejsca". Po pierwsze, skąd po tylu godzinach mam wiedzieć, gdzie jakie gazety były, a po drugie, to bardzo przepraszam, że tej pani w czytaniu gazety Wprost przeszkodziłam, bo to straszne jest naprawdę, że ludzie korzystają z czytelni, a później trzeba po nich gazety odkładać na półkę. Po prostu szczyt już sama nie wiem czego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klops co na to rektorzy??... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 21:14 czekamy na opinie Rektorów!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckw Re: Czy w czytelni można korzystać z laptopa? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 23:02 Ale bydlo... Pare razy widzialem w czytelni AE ludzi z laptopami. Raz bylem zmuszony z korzystania laptopa w Zielonej Gorze (czytelnia miejska) i pani wrecz mnie zachecala,zebyn sie nie krepowal i korzystal z zasilania z gniazdka kolo kazdego biurka. Aha, w czytelni PAN przy St Rynku tez nie ma problemu z laptopami. Odpowiedz Link Zgłoś