jestem ateista dzieki bogu

IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 14:23
Nie ma tak miekkiej poduszki ,jak czyste sumienie .
    • lechita2 Re: jestem ateista dzieki bogu 21.02.02, 14:27
      przepraszam, jp2, czy Ty jesteś świadkiem Jehowy czy należysz do jakiejś sekty?

      pzdr
      • Gość: Dzidka Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 15:27
        lechita2 napisał(a):

        > przepraszam, jp2, czy Ty jesteś świadkiem Jehowy czy należysz do jakiejś sekty?

        Ateistą, Lechito! Ateistą!
        I niech sobie będzie - co masz przeciwko? :-)))
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:16
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:17
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
      • Gość: jp 2 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 17:18
        Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
        jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .
        • Gość: Dzidka Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 18:00
          Gość portalu: jp 2 napisał(a):

          > Drugi Lechito na prawde nie rozumiesz co napisalem . Sprobuj przeczytac
          > jeszcze raz .Moze zrozumiesz co mialem na mysli .

          Już chyba zrozumial, nie powtarzaj się :-)))))))))))))))
    • Gość: anka9009 Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 23:00
      a ja nie dzieki Bogu
    • Gość: Alex Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.icpnet.pl 23.02.02, 10:09
      Ateista to takie coś co wierzy w GÓWNO
      I taki twój gówniany żywot
      Byle jakość - byle nicość - byle mieć czyste sumienie
      • misiamisia Re: jestem ateista dzieki bogu 23.02.02, 11:18
        U, Alex, ostre słowa...
        Ale może jakiś pierwiastek prawdy w nich jest...

        Ja, dzięki Bogu, ateistką nie jestem.

        Ale wolność to wolność.


        Pzdr
        Misia
        • Gość: tip Re: wiara IP: *.global-home.net 23.02.02, 13:26
          ja tez jestem juz ateista, to nie znaczy ze niemam sumnienia. Poprostu mojm
          zdaniem kosciol nie ma nic wspolnego z religia, a juz napewno z Bogiem. Dla
          wjekszosci, duzej wiekszosci wiar i tp.. slowo "WIARA" to tylko przykrywka dla
          prywlatnych interesow instytucji ktore tym sie zajmuja, np. kosciol ,
          nazucajacy swoje chore moraly niepasujace do rzeczywistosci, jest tutaj bardzo
          dobrym przykladem.
          • Gość: BRO Re: wiara - do jp 2 + tip IP: *.acn.waw.pl 23.02.02, 14:13
            Ciekawe, ze kiedy ktos chocby pisnie cos o soim przywiazaniu do Boga, natychmiast
            rozlega sie wrzawa, ze wiara to prywatna sprawa i nie nalezy z nia sie obnosic.
            Kiedy ktos deklaruje, ze jest "juz" ateista to jest w porzadku, bo to "postepowe".

            Mysle, ze deklaracja jp 2 jest rodzajem wolania: "Jest tam kto? - jestem tu."
            Drogi jp 2 nie zamierzam moralizowac ale jesli jedyna przeslanka twoich przekonan
            jest chec posiadania tzw. czystego sumienia, to jest to przeslanka bardzo mialka.
            Kiedy bylem malym chlopcem zamykalem oczy i wydawalo mi sie, ze na calym swiecie
            robi sie ciemno. Przez swoje oswiadczenie nie spowodujesz nieistnienia Boga jesli
            On jest.

            Drogi tip istnieje mnostwo religijnych i swieckich organizacji naznaczonych
            zepsuciem. Wszystko co ludzkie nie jest doskonale. Wzglednie poprawne zasady
            moralne w organizacjach swieckich nie przemawiaja za ateizmem podobnie jak
            zepsucie w organizacjach religijnych nie dowodzi nieistnienia Boga. Oczywiscie
            bolesne jest to, ze ktos, kto ma byc blisko Boga i sluzyc ludziom okazuje sie
            lobuzem. Bog jednak jest nawet ponad takie bolesne przypadki.
            Mt 5:45
            45. tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia,
            że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na
            sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
            (BT)

            Pozdrawiam
            BRO
            Gość portalu: tip napisał(a):

            > ja tez jestem juz ateista, to nie znaczy ze niemam sumnienia. Poprostu mojm
            > zdaniem kosciol nie ma nic wspolnego z religia, a juz napewno z Bogiem. Dla
            > wjekszosci, duzej wiekszosci wiar i tp.. slowo "WIARA" to tylko przykrywka dla
            > prywlatnych interesow instytucji ktore tym sie zajmuja, np. kosciol ,
            > nazucajacy swoje chore moraly niepasujace do rzeczywistosci, jest tutaj bardzo
            > dobrym przykladem.

            • Gość: TIP Re: TIP DO BRO IP: *.global-home.net 23.02.02, 18:41
              Gość portalu: BRO napisał(a):

              > Ciekawe, ze kiedy ktos chocby pisnie cos o soim przywiazaniu do Boga, natychmia
              > st
              > rozlega sie wrzawa, ze wiara to prywatna sprawa i nie nalezy z nia sie obnosic.
              >
              > Kiedy ktos deklaruje, ze jest "juz" ateista to jest w porzadku, bo to "postepow
              > e".
              >
              > Mysle, ze deklaracja jp 2 jest rodzajem wolania: "Jest tam kto? - jestem tu."
              > Drogi jp 2 nie zamierzam moralizowac ale jesli jedyna przeslanka twoich przekon
              > an
              > jest chec posiadania tzw. czystego sumienia, to jest to przeslanka bardzo mialk
              > a.
              > Kiedy bylem malym chlopcem zamykalem oczy i wydawalo mi sie, ze na calym swieci
              > e
              > robi sie ciemno. Przez swoje oswiadczenie nie spowodujesz nieistnienia Boga jes
              > li
              > On jest.
              >
              > Drogi tip istnieje mnostwo religijnych i swieckich organizacji naznaczonych
              > zepsuciem. Wszystko co ludzkie nie jest doskonale. Wzglednie poprawne zasady
              > moralne w organizacjach swieckich nie przemawiaja za ateizmem podobnie jak
              > zepsucie w organizacjach religijnych nie dowodzi nieistnienia Boga. Oczywiscie
              > bolesne jest to, ze ktos, kto ma byc blisko Boga i sluzyc ludziom okazuje sie
              > lobuzem. Bog jednak jest nawet ponad takie bolesne przypadki.
              > Mt 5:45
              > 45. tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia
              > ,
              > że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na
              > sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
              > (BT)
              >
              > Pozdrawiam
              > BRO
              > Gość portalu: tip napisał(a):
              >
              > > ja tez jestem juz ateista, to nie znaczy ze niemam sumnienia. Poprostu moj
              > m
              > > zdaniem kosciol nie ma nic wspolnego z religia, a juz napewno z Bogiem. Dl
              > a
              > > wjekszosci, duzej wiekszosci wiar i tp.. slowo "WIARA" to tylko przykrywka
              > dla
              > > prywlatnych interesow instytucji ktore tym sie zajmuja, np. kosciol ,
              > > nazucajacy swoje chore moraly niepasujace do rzeczywistosci, jest tutaj ba
              > rdzo
              > > dobrym przykladem.
              >


              BRO, nie wiem co dla ciebie slowo Bog czy wiara znaczy, ale mojm zdaniem Bog to
              nie istota ludzka ktora siedzi w niebie i patrzy na nas jak to slyszymy w
              kosciele czy na katechezie, bog dla mnie to cos nieosiagalnego, cos
              perfekcyjnego. Slowo Bog to my natura to co nas tworzy, pojecie ktorego nasza
              ludkosc nie potrafi sobie wyobrazic. Religie przedstawiaja stworzenie swiata na
              swoj sposob bardzo prosto i zrozumniale dla odbiorcy(jestesmy stworzeni przez
              boga i my tylko my jako instytucja religijna mamy do niego dostep; budujac przy
              okazj respekt, strach itp. u swojch wiernych.) Wiem wielu ludzi w bogu szuka
              swjego przyjaciela, oparcia, sensu zycia przez kosciol i to jest dlamnie
              niezrozumniale. Uwazam ze kosciol nie zasluguje na to, wykorzystuje to do swojch
              przrywatnych celow, nie patrzac na interesy spoleczenstwa. Osobiscie pochode z
              bardzo katolickiej rodziny i jako jedyny nie jestem anty semita, nie jestem wrogo
              nastawiony na odmiennosci seksualne ani narodowe, nie przeszkadzaja mi czarni na
              ulucy, ale tego nie nauczylem sie w kosciele, gdzie czesto slyszalem od ksieda
              pogroszki za nie chodzenie do kosciola. Jako dziecko przypominam sobie katerzezy
              gdzie dostalem serce zrobione z malych serduszek, serduszka musialem malowac albo
              na czarno, albo czerwono kolory uzaleznione byly od mojej prokfencj na
              rekolekcjach. Straszenie ludzi niebem i pieklem uznaje za chore. Jak mam problem
              to jde do przyjaciol i probuje rozwiazac go razem z nimi. Do kosciol nie chodze
              bo nie mam takiej potrzeby. A mimo tego jestem blizej tego pojecia Bog.

              pozdrawiam tip
              • Gość: BRO Re: BRO do TIP IP: *.acn.waw.pl 23.02.02, 19:20
                Dzieki za re.
                Szanuje odwage przedstawiania osobistych pogladow i nie uciekanie w osmiesznie
                adwersarzy.
                Deizm, bo tak chyba można nazwac Twoje przekonania, jest poniekad rezultatem
                zawodu jakiego doznaly kregi intelektualne na skutek zepsucia struktur
                koscielnych z jednej strony oraz pustki intelektualnej XIX-wiecznego ateizmu z
                drugiej.
                Poglady ludzi uchodzacych z oddanych Bogu niekoniecznie odzwierciedlaja mysli i
                idee prezentowane przez Boga na kartach Biblii.
                Tak dzialo sie za czasow Jezusa, tak dzieje sie i teraz. Jezus o sobie
                twierdzil, ze jest Synem Boga. Skoro tak, to wiedzial co mowi. A przeciez Jego
                wypowiedzi wobec pogladow tych, ktorzy twierdzili, ze wystepuja w imieniu Boga
                byly bardzo ostre. Mysle, ze warto dociekac jakie sa mysli Boga i konfrontowac
                je z osobistymi przekonaniami i przekonaniami tych, ktorzy twierdza, ze sa Jego
                wyznawcami.

                Poruszyles pare watkow, o ktorych warto byloby porozmawiac. Teraz nie mam na to
                czasu. Czy znajdziemy czas aby do tego wrocic? :)
                Moze tak.
                Pozdrawiam
                BRO
    • arc.paetz Re: jestem ateista dzieki bogu 23.02.02, 19:42

      jak jestes ateista, to bardzo zly z ciebie czlowiek. kiedy przyjdziesz do
      mejego kosciola od razu zostaniesz swietym.
    • Gość: mm Re: jestem ateista dzieki bogu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 20:59
      Kościół leci w dół równi pochyłej ...

      "Apostołowie słowo Boże spisali, ludzie je zmienili celom swym poddali..."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja