Ganowicz się odchudza, Grobelny lubi słodkie

14.12.10, 20:15
"Wyłoniona przez wybory samorządowe Rada Miasta ma przez najbliższe lata reprezentować interesy wszystkich mieszkańców. Legitymizacja władzy osiągnięta w ten sposób ma ogromne znaczenie dla całego systemu społeczno-politycznego, jak i dla zwycięskich partii politycznych. Potencjał propagandowy podkreśla sposób prezentacji wyników wyborczych, nigdy nie uwzględniających frekwencji wyborczej. Powstrzymanie się od głosowania ma różne przyczyny, dla części osób nie biorących udziału w wyborach to świadomy wybór, część pozostaje w tym w dniu w domu wyrażając swoją obojętność wobec polityki. Nawet jednak obojętność ma swoje bodźce systemowe. Cała misterna konstrukcja systemu wyborczego, sprawia, że stwierdzenie „to, i tak nic nie zmieni” jest stwierdzeniem jak najbardziej
racjonalnym." więcej: www.rozbrat.org/informacje/poznan/1518-wyniki-wyborow-z-uwzglednieniem-frekwencji
    • wszechpastor Tort dla radnych - tyle na ile zasługują 14.12.10, 20:17
      Dziś o godzinie 11.30. przed salę sesyjną poznańskiego ratusza stawiła się dziesięcioosobowa grupa działaczy i działaczek Federacji Anarchistycznej. Celem wizyty było wręczenie przewodniczącemu nowo wybranej rady miasta, Grzegorzowi Ganowiczowi, tortu. Ściślej małego kawałka ciasta, niespełna 1/5 – tyle, ile zebrani na pierwszym roboczym posiedzeniu radni, uzyskali głosów w wyborach samorządowych po uwzględnieniu frekwencji.

      Poznaniem rządzić będą rajcy, na których oddano jedynie 16,4 proc. głosów, oraz prezydent, który otrzymał niewiele większe poparcie (po uwzględnieniu frekwencji) [dokładne obliczenia i wyniki znajdziesz tu]. Działacze FA chcieli podkreślić, że władza, która twierdzi, iż ma legitymizację, posiada ją co najwyżej formalnie. W sensie matematycznym 83,6 proc. dorosłych mieszkańców Poznania nie ma swojej reprezentacji w radzie.

      Od kilku dni trwa także akcja plakatowa FA pt.: „Radni Miasta Poznania – w czyim imieniu będziecie rządzić?” W formie przystępnych wykresów ma ona uświadomić Poznaniakom, jakim małym faktycznie poparciem cieszą się władze lokalne.

      Akcji towarzyszyło duże zainteresowanie mediów. Grzegorz Ganowicz nie przyjął prezentu od Federacji Anarchistycznej. Bardziej kontaktowy i rozmowny był prezydent Ryszard Grobelny. Bronił on w rozmowie z działaczami przekonania, że obecna demokracja działa dobrze, a ludzie którzy nie głosują, po prostu sami są sobie winni. Na pytanie: „czy to znaczy, że społeczeństwo jest głupie?” – prezydent Grobelny nie zechciał jednak odpowiedzieć.

      W Poznaniu wiele osób głosowało także na Stowarzyszenie My-Poznaniacy, jednak pomimo uzyskania blisko 10 proc. głosów nie zdobyło ono żadnego mandatu, bowiem ordynacja wyborcza uprzywilejowuje duże partie finansowane z budżetu państwa i biznes.
      www.rozbrat.org/informacje/poznan/1634-tort-dla-radnych-tyle-na-ile-zasluguja
    • Gość: abc Re: Ganowicz się odchudza, Grobelny lubi słodkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 21:51
      To jakim poparciem wg tej metody cieszą sie MY-Poznaniacy? proszę mnie poprawić, ale wychodzi chyba poniżej 2%
      • wlodzimierz_nowak Re: Ganowicz się odchudza, Grobelny lubi słodkie 15.12.10, 09:37
        Jeśli mnie pamięć nie myli nieco poniżej 4%, czyli także niewielkim. Nie można w żaden sposób stwierdzić, że udało nam się wyrwać z letargu i zniechęcenia choć część z tych 2/3 Poznaniaków, którzy odmawiają autoryzacji lokalnej polityce (warto zwrócić uwagę, że w wyborach do Sejmu frekwencja jest dużo wyższa, jedna z najwyższych w Polsce). Ale też w sporej mierze nie łudziliśmy się, że to się uda w pierwszych wyborach. Polityka w Poznaniu przez tyle już lat była "o niczym", od tak dawna mieszkańcy zostali przekonani, że najbliższa ciału koszula jest wręczana im bez ich udziału niczym strój roboczy pracownikowi, że odwrócenie tej percepcji wymaga długoletniej pracy. To co się nam bez wątpienia udało, to podjęcie części z ważnych kwestii dla miasta (tu się oczywiście z Wszechpastorem będziemy różnili), które nie tylko stały się tematem dyskusji, ale nasze postulaty w warstwie deklaratywnej zostały przyjęte przez większość kandydatów. I druga rzecz, która nam się udała, za co dozgonnie będę wdzięczny tym niespełna 4% Poznaniaków, to poparcie dla jak to ktoś na forum uprzejmie przed rokiem określił "totalnej amatorszczyzny", czyli wizji miasta rozsądnego, po poznańsku uporządkowanego, wykluczającego możliwe nieprawidłowości na poziomie systemowym, ustrojowym.
        • Gość: voka Re: Ganowicz się odchudza, Grobelny lubi słodkie IP: *.icpnet.pl 15.12.10, 13:59
          a ja nie rozumiem pana, panie wlodzimierzu? o co panu chodzi z ta koszula, ze bliska cialu? jak rozumiem samozachwyt my poznaniakow jest z tego ze odnotowal/zauwazyl ja mejstrim? ja mialem zawsze wrazenie (a moze to byla nadzieja), ze my poznaniacy odwoluja sie do owej wiekszosci spoleczenstwa, ktore na wybory nie poszlo. jego walka jest przeciw mejstrimowi (16%?) i za normalsami (reszta%), ze problem my poznaniakow jest taki - jak znalesc jezyk, by wydobyc owa "reszte%" z niebytu. z pana opisu wychodzi ze chodzilo o to by se pogadac (ze chodzi jedynie o dyskurs). idac ta logika - wszyscy kandydaci mowili - miasto to nie spolka zoo, firma. no i co z tego? skoro tak naprawde wygladalo to tak - POZNAN TO NIE FIRMA grobelnego, ale moze byc moja. jak my poznaniacy beda sie bawil tylko na poziomie dyskursu - to nic sie nie zmieni, bo normalni ludzie maja to gdzies, nie maja czasu na politykowanie (rozumienie) dlatego ie chodza na wybory.
          • wlodzimierz_nowak Re: Ganowicz się odchudza, Grobelny lubi słodkie 15.12.10, 22:01
            Za dużo pytań w jednej wypowiedzi, za dużo wniosków, dla których nie widzę uzasadnienia. Proszę powoli i w mniejszych dawkach, a chętnie odpowiem ;-)
Pełna wersja