Kto jest poznaniakiem, a kto nie?

21.12.10, 08:52
Należy też chyba dodać, że główna bojówka MP, Pan WN, szerzy wszem i wobec "nienawiść" do samochodów PZ, rzekomo zapychających jakże pięknie zorganizowane komunikacyjnie "najlepsze" miasto w Polsce.
Może jednak czas jest najwyższy zweryfikować poglądy?
    • poz3 Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 09:04
      To akurat politycznie nie jest wcale złe, na nienawiści można sporo ugrać a PZty w końcu nie głosują :)
      • wuzet21 Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 09:27
        --Jak zwykle - okazało się, że społeczeństwo, jego problemy i jego głosy, potrzebne było tylko do wejścia do koryta - no niestety, tym razem się nie udało.
        -----
        ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić... 
        • Gość: Satyryk Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.icpnet.pl 21.12.10, 21:55
          Masz rację wuzet21"..chcieli wejść do koryta i tym razem się nie udało.."
          Zobaczyli to co ty zobaczysz bardzo szybko - KORYTO JEST PUSTE!!!Nie ma co żreć!!!
    • Gość: Nigdy nie byda ! Re: Kto jest poznaniakiem ? IP: *.versanet.de 21.12.10, 09:21
      Jo nie ! I nigdy nie byda kartoflak ! Nowet joruna przyszywony do guni na pyntelka,bo mom alergio na gzika ! Hihi :-)))
      • Gość: sickie Re: Kto jest poznaniakiem ? IP: *.karolin.pl 21.12.10, 09:35
        Ale żeś napaplał... aż stół opluty!
        • Gość: Do sickie Re: Kto jest poznaniakiem ? IP: *.versanet.de 21.12.10, 12:47
          Toc to ni jo,jenu Monka z Sremu bryzgola pyrki w ancugach gzikowcym i kejtyr lizol blata ! Hihi :-)))
    • diensdale Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 10:06
      Artykuł można potraktować jako wezwanie do roboty i jako kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy. Jestem członkiem stowarzyszenia My-Poznaniacy i mogę powiedzieć z całą pewnością, że Jacek był moim kandydatem. Niezależnie od różnic łączy nas cel. Tym celem jest przytoczony przez redaktora Wybieralskiego zrównoważony Poznań, Poznań zadbany, nie tonący w bagnie układów. Stowarzyszenie jako organizacja skupiająca różne środowiska siłą rzeczy generuje wewnętrzne różnice zdań. Nie można nakazać innym myślenia w jeden, jedynie słuszny sposób. Przytoczony brak wzajemnej sympatii między Jackiem Jaśkowiakiem, a Rozbratem jest częścią życia Stowarzyszenia, ale jednocześnie spór i wymiana zdań jest twórcza. O wiele lepiej wymienić poglądy niż w imię błędnie pojętej "lepszej sprawy" siedzieć i przytakiwać sobie ładnie się uśmiechając. Nawet sojusznicy czasem muszą wymienić się krytycznymi uwagami. Spór jest twórczy, pozorny spokój usypia i prowadzi do stagnacji. Natomiast w odniesieniu do prywatnych wypowiedzi członków Stowarzyszenia. Czasem parcie na temat poszczególnych redaktorów niestety odbija się negatywnie na rzetelności i obiektywnemu podejściu do tematu.
      • Gość: di diensdale Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.versanet.de 21.12.10, 10:48
        ale jak rozumiem z deklaracji Jaskowiaka to nie chce on podejmowac "tworczej wymiany zdan" z Rozbratem, ale zerwac definitywnie wspolprace i odciagnac MyPoznaniakow od nich. Jesli mozna spytac, co mysla o tym inni czlonkowie Stowarzyszenia?
      • emissarius Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 11:16
        Ciekawi mnie, jak się ma idea zmiany profilu Stowarzyszenia pod kątem reprezentowania interesów głównie "klasy średniej" do treści programu wyborczego KWW My Poznaniacy. Szczególnie mam tu na myśli dwa rozdziały - "Demokracja Miejska" i "Społeczna Integracja Najsłabszych". Chociaż może takie zmiany są dopuszczalne po przegranych wyborach.

        Szkoda, że stopniowe marginalizowanie roli Stowarzyszenia w życiu miasta odbywa się przy istotnym "wkładzie własnym" części jego członków. A mogło być zupełnie inaczej - nawet w sytuacji przegranych wyborów.
        • wlodzimierz_nowak dubeltowy błąd 21.12.10, 15:17
          emissarius napisał:

          > Ciekawi mnie, jak się ma idea zmiany profilu Stowarzyszenia pod kątem reprezent
          > owania interesów głównie "klasy średniej" do treści programu wyborczego KWW My
          > Poznaniacy. Szczególnie mam tu na myśli dwa rozdziały - "Demokracja Miejska" i
          > "Społeczna Integracja Najsłabszych". Chociaż może takie zmiany są dopuszczalne
          > po przegranych wyborach.
          >
          > Szkoda, że stopniowe marginalizowanie roli Stowarzyszenia w życiu miasta odbywa
          > się przy istotnym "wkładzie własnym" części jego członków. A mogło być zupełni
          > e inaczej - nawet w sytuacji przegranych wyborów.

          Pierwszym jest tekst Michała Wybieralskiego, który nie wiem skąd wziął koncepcję na tę publikację. Chyba tylko z jednego zdania wyjętego z kilkunastominutowej wypowiedzi w Głosie oraz z komentarza Rozbratu, który cytuje tu na forum Wszechpastor. Stąd sugestia istnienia tematu "zmiany kierunku", który de facto nie zachodzi.

          Drugim są założenia, że klasa średnia nie jest zainteresowania rozwinięciem demokracji na sposób, którego społeczeństwa zachodnie po 68-mym roku doświadczają, oraz klasa średnia nie jest zainteresowana rozszerzaniem wsparcia dla wykluczonych. Jedyną odpowiedź, którą na szybko znajduję, to tylko to, że pojęcie klasa średnia identyfikujesz (co w Polsce dosyć częste) z wąską grupą egocentrycznie nastawionych konserwatystów nazywających się liberałami.

          Uszczypliwe "Szkoda, że stopniowe marginalizowanie roli Stowarzyszenia w życiu miasta odbywa się..." nie wymaga specjalnego komentarza. Słowa nie tylko nieszczere co nieprawdziwe, gdyż się wcale nie marginalizujemy :-)
          • plendz A ja tu widzę dla Was zagrożenie 21.12.10, 15:50
            Otóż okazuje się, że część Waszych sympatyków identyfikuje Was z ruchem niezadowolenia i oporu, a nie z grupą ludzi, którzy chcą wspólnie pracować na konkretach. Dla takich "sympatyków" (Wybieralski+autorzy tekstu na stronie Rozbratu), każdy Wasz ruch zmierzający do skuteczniejszego działania na rzecz konkretnego efektu, np. przy wspólpracy z Zarządem Miasta, będzie dowodem na "zdradę ideałów". To jakby inny poziom abstrakcji, ale musicie się liczyć, iż także Wasi "sympatycy" będą Wam dorabiać gęby koniunkturalistów i chorągiwek na wietrze.
            Ad. klasa średnia - termin to mocno wątpliwy, wypracowany na potrzeby analityczne przeniknął do dyskursu publicznego. Dodatkowo w warunkach polskich nie został nigdy wystarczająco zdefiniowany, przede wszystkim ze względu na brak klasy średniej typu zachodnioeuropejskiego, czy amerykańskiego. Polska jest krajem "rozwijającym się", toteż do naszej klasy średniej można dowolnie dołączać zarówno osoby, które osiągnęły pewien poziom fachowości i wykształcenia (ale niekoniecznie status materialny - vide nauczyciele, wykładowcy, urzędnicy itd.), jak i osoby, których dochody pozwalają na stateczne życie i zabezpieczenie potrzeb konsumpcyjnych z "odrobiną luksusu" (dom, dwa samochody, własna firma, dzieci w liceum, czy na studiach itp.). Toteż, jak już napisałem wszechpastorowi, także intelektualiści z Rozbratu to klasa (i kasa) średnia.
            Teraz "klasa średnia" to słowo-wytrych, które zastąpiło daniejszą "inteligencję" i jeszcze dawniejszą "burżuazję" (czy "mieszczaństwo" itp.). Co ciekawe, to zazwyczaj w tego rodzaju środowiskach rodzą się w większości nowe ideały, wynalazki, no i rewolucje. Toteż, siłą rzeczy, takie ruchy jak My-Poznaniacy i większość NGOsów, partie polityczne, Krytyki Polityczne, czy Rozbraty, to społeczna emanacja "klasy średniej". Do naszej klasy średniej jest łatwo awansować, należy do niej cała masa robotników;-))) Proste patrzenie autorów tekstu z Rozbratu to rodzaj szpagata. No cóż, nawet Marks krytykował klasę, z której się wywodził.
            • dk7000 Re: A ja tu widzę dla Was zagrożenie 21.12.10, 23:19
              Wiesz, jak sobie to definiujesz na poziomie teorii to może, jest problemem taka definicja, natomiast tu na dole na ulicy, ta definicja jest dosyć jasna, dlatego ja np. doskonale rozumiem kogo ma na myśli Jaśkowiak mówiący o klasie średniej i kogo mają na myśli anarchiści mówiący o robotnikach i bezrobotnych. Myślę, że całe te pozostałe 80% których Jaśkowiak reprezentować nie chce, także doskonale wie o co chodzi i rozumie ten komunikat.
            • wlodzimierz_nowak Re: A ja tu widzę dla Was zagrożenie 21.12.10, 23:54
              plendz napisał:
              > Toteż, jak już napisałem wszechpastorowi, także intelektualiści z Rozbratu to klasa (i kasa)
              > średnia.

              :-)))
          • dk7000 Re: dubeltowy błąd 21.12.10, 23:27
            To co zamierza rozwijać klasa średnia, mnie nie interesuje, bardziej mnie interesuje co faktycznie robi w tym kierunku. Akurat Stowarzyszenie My Poznaniacy pokazało podczas kampanii wyborczej, że porusza głownie tematy ważne dla klasy średniej, która nawet w Poznaniu, który jest jedną z "oaz" bogactwa, stanowi dużą mniejszość. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś działał wbrew swoim interesom, kiedy te okażą się sprzeczne z interesem innych klas.
            • wlodzimierz_nowak Re: dubeltowy błąd 21.12.10, 23:52
              Tak ale tylko pod warunkiem, że gramy w klasy... Ale my pokazujemy, że można inaczej. Koledzy na Rozbracie inaczej patrzą na świat.
              • dk7000 Re: dubeltowy błąd 22.12.10, 20:29
                Tyle, że stwierdzenie że "można inaczej" niewiele wnosi, bo gdy przyjdzie np. do debaty budżetowej to trzeba się opowiedzieć po stronie czyichś interesów, a nie zawsze są to interesy "wszystkich poznaniaków" - czy przeznaczymy pieniądze na mieszkania komunalne czy na coś innego, czy na fontannę czy na pomoc dla bezrobotnych. To nie jest kwestia patrzenia na rzeczywistość, tylko po prostu rzeczywistość.
          • emissarius Re: dubeltowy błąd 22.12.10, 11:07
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Stąd sugestia istnienia tematu "zmiany kierunku", który de facto nie zachodzi.

            W takim razie dyskusja stała się jakby bezprzedmiotowa. Gdyby jednak miało być inaczej - wówczas nie ma dla mnie znaczenia, w jaki sposób zdefiniujemy pojęcie klasy średniej - z punktu widzenia ekonomicznego, socjologicznego czy jakiegokolwiek innego. Istotne byłoby to, że Stowarzyszenie reprezentuje punkt widzenia określonej grupy społecznej głównie, a ja jako wyborca chciałbym o tym wiedzieć.

            > Drugim są założenia, że klasa średnia nie jest zainteresowania rozwinięciem dem
            > okracji na sposób, którego społeczeństwa zachodnie po 68-mym roku doświadczają,
            > oraz klasa średnia nie jest zainteresowana rozszerzaniem wsparcia dla wykluczo
            > nych.

            Nie bardzo rozumiem, skąd te założenia, ale w przypadku ostatniego z nich - nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że istnieje w Poznaniu taka grupa - jakkolwiek by jej nie nazywać. I nie są to ludzie z Rozbratu, ani żadnej partii czy stowarzyszenia. Dodam jeszcze, że całkiem mi z nimi nie po drodze.

            Jedyną odpowiedź, którą na szybko znajduję, to tylko to, że pojęcie klasa
            > średnia identyfikujesz (co w Polsce dosyć częste) z wąską grupą egocentrycznie
            > nastawionych konserwatystów nazywających się liberałami.

            Ja tak nie dzielę ludzi. Nawet ci z Rozbratu, których metod i sposobów zachowania tak często nie akceptuje - mają czasem swoje racje. I część ich postulatów także znalazła się w programie wyborczym My Poznaniacy, o czym doskonale wiesz jako jeden z jego współautorów. Mam rozumieć, że po wyborach "nie wypada" już identyfikować się z tymi ludźmi? Jeśli ich działalność mieści się w granicach obowiązujących norm i zasad - bardzo się cieszę, że także oni znajdują tu swoje miejsce.

            > Uszczypliwe "Szkoda, że stopniowe marginalizowanie roli Stowarzyszenia w życiu
            > miasta odbywa się..." nie wymaga specjalnego komentarza. Słowa nie tylko nieszc
            > zere co nieprawdziwe, gdyż się wcale nie marginalizujemy :-)

            No mam taką nadzieje, że nie dacie się zepchnąć na bocznice i wyciągniecie wnioski z porażki. Widzę dla Was bardzo ważną rolę do odegrania w mieście - zwłaszcza, że czekają nas cztery bardzo trudne lata. Ale czy będziecie potrafili odnaleźć się w tej roli - zobaczymy.
    • Gość: rowerowo Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 10:25
      > Należy też chyba dodać, że główna bojówka MP, Pan WN, szerzy wszem i wobec "nie
      > nawiść" do samochodów PZ, rzekomo zapychających jakże pięknie zorganizowane kom
      > unikacyjnie "najlepsze" miasto w Polsce.

      Pan WN ma także wrogów wśród rowerzystów. Dzięki niemu nie zagłosowałem na My-Poznaniacy.
      • Gość: znachor Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 12:20
        no to masz powód do dumy
        • Gość: rowerowo Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 15:19
          > no to masz powód do dumy

          co?
    • Gość: zenek Misie idea MP reprezentującej klasę srednią podoba IP: 95.108.69.* 21.12.10, 10:29
      I odejście od współpracy z niszczącymi miasto anarchistami (polecam lekturę murów w promieniu 1-1,5 km od Pułaskiej).
      Takie MP ma też dużo większe szanse w następnych wyborach, bo paradoksalnie PO jest w Poznaniu słabe i bez pomysłu.
      Wolta z Grobelnym najlepiej tego dowodzi, a jak się potem okazało to ogon zamerdał psem :)
      • Gość: zenek Pułaskiego of korz IP: 95.108.69.* 21.12.10, 10:30
        Tfu, tfu, na psa urok!
    • starystormy Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 10:52
      niestety z dobrej inicjatywy nie wyszly zadne konkrety. my poznaniacy nie sa zadna alternatywa dla obecnie panujacego nic nie potrafiacego prezydenta i rady ktora rowniez nic nie robi.
      niesa alternatywa z bardzo waznych powodow. nie maja
      a)BRAK KONKRETNEGO PROGRAMU. programu na zarzadzanie miaste. programu innego niz wyborczy - takiego ktory mozna zastosowac i takiego ktory przez kilka/kilkanascie lat skutecznie realizowany wyciagnie miasto hauhau z g..na w ktorym siedzi po uszy.
      jak sprawic by w centrum pojwilo sie zycie, jak pozbyc sie korkow, jak zaprojektowac parkingi na obrzezach i tania sprawna komunikacje w miescie, jak zagospodarowac tereny pod euro i jak nimi potem zarzadzac, jak ulatwic zycie malym i srednim przedsiebiorcom, jak poprawic i zminimalizowac biurokracje i skrocic czasy otrzymywania decyzji ... itp itd
      b) kandydat na prezydenta ma tyle charyzmy co deska sexapilu. nawet ciamajdowaty grobelny sprawial lepsze wrazenie. w kampanii jedynym programem bylo - nie wybrac grobelnego, zrobic poznan lepszym. ale jak to zrobic - zero konkretow.
      c) brak w my poznaniacy ludzi powaznie zainteresowanych zarzadzeaniem miastem. ludzi biznesu, kultury i nauki ktorzy maja na tyle sil i zaparcia by forsowac projekty korzystne do realizacji w nastepnych latach a nie takie ktore przynosza zyski do wlasnej kieszeni

      wiec tak jak pisalem - inicjatywa piekna tyle tylko ze nieskuteczna i prawdopodobnie zostanei zaprzepaszczona w najblizsze miesiace a odzyje przed kolejnymi wyborami
      • diensdale Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 11:31
        starystormy napisał:

        > niestety z dobrej inicjatywy nie wyszly zadne konkrety. my poznaniacy nie sa za
        > dna alternatywa dla obecnie panujacego nic nie potrafiacego prezydenta i rady k
        > tora rowniez nic nie robi.

        Tu się nie zgodzę. Konkretów jest sporo. Konkrety to między innymi zaangażowanie na poziomie operacyjnym w szereg postępowań administracyjnych związanych z niekorzystnymi dla miasta projektami. Konkrety to pomoc w zakresie hau hau dla szeregu grup społecznych, które nie wiedzą jak skutecznie przeciwstawiać się zamachom władz na przestrzeń publiczną i na tereny, które nie powinny być zabudowywane.

        > niesa alternatywa z bardzo waznych powodow. nie maja
        > a)BRAK KONKRETNEGO PROGRAMU. programu na zarzadzanie miaste. programu innego ni
        > z wyborczy - takiego ktory mozna zastosowac i takiego ktory przez kilka/kilkana
        > scie lat skutecznie realizowany wyciagnie miasto hauhau z g..na w ktorym siedzi
        > po uszy.


        Żeby zarządzać miastem trzeba móc to robić. Właśnie w tym celu Stowarzyszenie ubiegało się o mandaty w Radzie Miasta.

        > jak sprawic by w centrum pojwilo sie zycie, jak pozbyc sie korkow, jak zaprojek
        > towac parkingi na obrzezach i tania sprawna komunikacje w miescie, jak zagospod
        > arowac tereny pod euro i jak nimi potem zarzadzac, jak ulatwic zycie malym i sr
        > ednim przedsiebiorcom, jak poprawic i zminimalizowac biurokracje i skrocic czas
        > y otrzymywania decyzji ... itp itd


        Zachęcam do przejrzenia strony Stowarzyszenia. Znajdziesz tam masę publikacji, które odpowiadają na wiele z tych pytań. :)

        > b) kandydat na prezydenta ma tyle charyzmy co deska sexapilu. nawet ciamajdowat
        > y grobelny sprawial lepsze wrazenie. w kampanii jedynym programem bylo - nie wy
        > brac grobelnego, zrobic poznan lepszym. ale jak to zrobic - zero konkretow.


        Sam styl kampanii w Poznaniu mi osobiście wydaje się bezbarwny. Taka konwencja kampanii niby zapobiegła zaśmieceniu miasta, ale czasem człowiek aż bał się zajrzeć do lodówki z obawy, że urzędujący Prezydent tam będzie.

        > c) brak w my poznaniacy ludzi powaznie zainteresowanych zarzadzeaniem miastem.
        > ludzi biznesu, kultury i nauki ktorzy maja na tyle sil i zaparcia by forsowac p
        > rojekty korzystne do realizacji w nastepnych latach a nie takie ktore przynosza
        > zyski do wlasnej kieszeni


        Biznes z zasady kalkuluje w oparciu o stopę zwrotu. Nie łudziłbym się, że ktoś położy kasę ot tak dla zabawy. Kontakty z ludźmi kultury i nauki to już zupełnie inna sprawa.
        >
        > wiec tak jak pisalem - inicjatywa piekna tyle tylko ze nieskuteczna i prawdopod
        > obnie zostanei zaprzepaszczona w najblizsze miesiace a odzyje przed kolejnymi w
        > yborami


        Myślę, że Stowarzyszenie Cię zaskoczy i to pozytywnie :)
        • zajob Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 12:48
          I znowu to samo!!!!. Rada Miasta nie zarządza miastem, ludzie!!!!. Czy 21 lat po zmianach wreszcie zrozumiecie, że zarządza miastem P R E Z Y D E N T, a nie RM. Rada Miasta ma inne zadania.
          • diensdale Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 21.12.10, 12:56
            W sensie formalnym masz rację, ale od skuteczności RM wiele zależy, vide plany miejscowe jako narzędzie do kształtowania przestrzeni miejskiej. Rada ma wiele narzędzi, które pozwalają wpływać na miasto w sposób bardzo widoczny.

            zajob napisał:

            > I znowu to samo!!!!. Rada Miasta nie zarządza miastem, ludzie!!!!. Czy 21 lat p
            > o zmianach wreszcie zrozumiecie, że zarządza miastem P R E Z Y D E N T,
            > a nie RM. Rada Miasta ma inne zadania.
    • wszechpastor A łyżka na to: "niemożliwe" 21.12.10, 11:45
      www.rozbrat.org/publicystyka/polityka/1637-arkadia-czeka-na-jaskowiaka
      • plendz Re: A łyżka na to: "niemożliwe" 21.12.10, 15:31
        Z całym szacunkiem - ten rozbratowy artykuł to stek bzdur. Wskazuje, że autorzy są mocno przewrażliwieni i za wypowiedź dla "Głosu" wylali na Jaśkowiaka wymborek żybury, który trzymali na podorędziu.
        Inna sprawa, że traktują klasę średnią wg definicji amerykańskich, albo zachodnioeuropejskich. U nas takiej klasy średniej, którą "zwalczają" poczytni "lewicowi" autorzy z Zachodu - nie ma. Polska "klasa średnia" jest na tyle pojemna i "rojechana" ekonomicznie, że można z dużą dozą pewności przyjąć, iż nawet rozbratowi anarchiści do niej należą.
    • Gość: TSU Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 13:39
      he he, zobaczcie na jakiej rejestracji jezdzi ;)
    • wlodzimierz_nowak @ksmx 21.12.10, 15:07
      ksmx napisał:

      > Należy też chyba dodać, że główna bojówka MP, Pan WN, szerzy wszem i wobec "nie
      > nawiść" do samochodów PZ, rzekomo zapychających jakże pięknie zorganizowane kom
      > unikacyjnie "najlepsze" miasto w Polsce.
      > Może jednak czas jest najwyższy zweryfikować poglądy?

      Ksmx, może byś jednak odpowiedział na moje pytania w dziesiątkach wątków, gdzie wzywam Cię do uzasadnienie tego twierdzenia?
      :-)
      • Gość: Wyborca Grobelnego Specjalnie dla Pana Włodzimierza "2,25%" Nowaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 21:11
        Urocza jest sytuacja, w której kawiarnianym autorytetem na forum jest osoba, która w wyborach samorządowych uzyskała 559 głosów - 2,25 % ważnych głosów w skali okręgu

        Specjalnie dla pana Włodzimierza "2,25%" Nowaka wklejam poniższy link:

        wybory2010.pkw.gov.pl/owk/pl/306401/2c9682212bd3144c012bd537db0d7452.html
        • Gość: geordi Re: Specjalnie dla Pana Włodzimierza "2,25%" Nowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 22:24
          oho, widze Inwazja Mocy, niczym z RMF FM.
          Metody UB wiecznie zywe.

          A czym Pan(i), drogi Wyborco moze sie pochwalic? Pan WN nie bal sie wystartowac w wyborach pod szyldem stowarzyszenia, ktore proponuje alternatywe. I zaglosowalo na niego bynajmniej wiecej niz rodzina + stowarzyszenie, czego nie mozna powiedziec o czesci bardziej znanych nazwisk z bardziej "krajowych" komitetów.
          A co Pan ma do zaproponowania? Ataki ad personam? Zaiste, "chwała naszym, ch.je precz".
        • wlodzimierz_nowak Re: Specjalnie dla Pana Włodzimierza "2,25%" Nowa 21.12.10, 23:49
          Bardzo dziękuję za nazwanie mnie autorytetem na forum. Nie myślę o sobie w ten sposób. A ten kawiarniany się tutaj jakoś zaplątał, ale składnią nie pasuje ;-)
    • plendz Wybieralski przemówił 21.12.10, 15:11
      Największe wrażenie wywarł na mnie fragment, że J. Jaśkowiak udzielił wywiadu w Głosie Wielkopolskim;-)) To Ci dopiero zdrada;-)
      Rozumiem, że na skutek róznicy zdań w M-P, a szczególnie w kontekście wypowiedzi Jaśkowiaka, red. Wybieralski już stracił zaufanie do stowarzyszenia i wyrzuca jego dorobek do śmietnika (a co najmniej do lamusa).
      A teraz poważnie: redaktorzy Danielewski i Wybieralski łatwo formułują drastyczne opinie. W komentarzach oczywiście, bo fakty i ich komentowanie to odrębne sprawy. Próbują nam zafundować publicystykę polityczną, w ramach której autor ujawnia swoje poglądy i może sobie pozwolić na subiektywizm. I taka publicystyka może być fajna, gdy autor ma jakiś autorytet. A tak, to jakbym czytał posty na forum, albo blogi domorosłych komentatorów - "podobno ten powiedział to, a tamten mu odpowiedział tamto, co znaczy, że SPRAWA jest zagrożona, skandal i hucpa!". Mam wrażenie, że poznańską GW opanował zaciąg ze stajni red.Wesołka, który dzielnie prowadzi walkę z kibolami Lecha. Podobnie red. D. i W. prowadzą walkę z Rysiem.
      A może Panowie zajęłibyście się fajnymi akcjami Gazety, które mogą coś pozytywnego przynieść Miastu? Walka ze złym parkowaniem, konkurs na wakacyjny pomysł, czy dyskusje nt. przestrzeni Miasta to jest to! Konstruktywna giełda pomysłów, czy poznańska burza mózgów (zazwyczaj ok 15-tu, bo tyle osób średnio pisuje na tym forum). Politykowanie Wam nie do końca wychodzi, bo za łatwo się czyta między Waszymi wierszami;-)
      • Gość: Szczur jedna uwaga: IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.10, 16:12
        Grobelny nie jest sprawny ekonomicznie, choć chętnie za takiego się podaje. Nie słyszałem, by kiedykolwiek z powodzeniem pokierował jakimkolwiek przedsięwzięciem gospodarczym. Jest za to sprawnym manipulatorem (także opinią publiczną), i nie mniej sprawnie porusza się w tzw. układach, co pozwala mu w konsekwencji, bez najmniejszego ryzyka czy społecznej kontroli wydawać publiczne pieniądze i w ten sposób budować swoja pozycję.
        • plendz Re: jedna uwaga: 21.12.10, 16:29
          Nie jestem fanem Rysia, więc śmiało;-) Uważam, że bazuje on na dorobku W.S. Kaczmarka, którego nie jest w stanie twórczo rozwinąć, bo nie ma skonkretyzowanej, własnej wizji kierunku rozwoju Miasta (w każdym razie nie jest mi takowa znana). Dlatego R.G. raczej zarządza i pozwala sprawom toczyć się własnym trybem (co nie zawsze jest wadą), stara się nie przeszkadzać. Miasto się rozwija "spontanicznie", czy też "ad hoc": jak się znajdzie ktoś z pomysłami i siłą przebicia, to mu się uda, a jak nie dysponuje własnym know-how, to Miasto mu za bardzo nie pomoże.
          Problem polega jednak na tym, że kontrkandydaci R.G., nie mają również wizji, ani, co równie ważne, nawet tyle ikry co R.G. Nikt z głośnych krytyków nie ma nawet poważnego, własnego programu. Więc politycznie - pat... Właściwie jedynym nowym zjawiskiem i środowiskiem, które daje pewną nadzieję są My-Poznaniacy, ale ich pierwszoplanowym zadaniem nie jest przejęcie władzy, tylko działanie na rzecz Miasta i jego mieszkańców.
          • Gość: huf Re: jedna uwaga: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.10, 17:45
            "tylko działanie na rzecz Miasta i jego mieszkańców. "
            Za mało?
            Chyba znacznie lepiej niż działanie przeciw Miastu a zwłaszcza mieszkańcom głównie w interesie własnych 4 liter.
            • Gość: geordi Re: jedna uwaga: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.10, 22:20
              wydaje sie, ze dla przecietnego polskiego wyborcy, operujacego pojeciami my-wy-oni, takie sformulowania sa zbyt skomplikowane.
              Prawie nie istnieje identyfikacja z miejscem - że to moja klatka schodowa, moje osiedle, moje miasto. Jak bez czegoś takiego przekonywać ludzi do "zrobienia czegoś pozytywnego dla miasta"? Skoro "ja to ja", a za cala reszte - obsikane klatki schodowe, kupy na chodnikach, rozklad mpk z sufitu odpowiadają mityczni "oni".

              Riczard jako polityk ma doswiadczenie i jest przejrzysty - chce do koryta, "gwarancje nie obietnice" i takie tam. Przekaz na poziomie reklamy jogurtu, ale jak widac trafiony.
    • lerczak Kto jest poznaniakiem, a kto nie? 23.12.10, 00:06
      Redaktor WYBIERALSKI popełnił obrzydliwy,nierzetelny komentarz o sytuacji w ruchu My Poznaniacy,a informacje o ich kandydacie na prezydenta Poznania Jacku Jaśkowiaku noszą wszelkie znamiona paszkwilu.Taki "Prezent " świateczny zrobił autor nie tylko członkom wspaniałego,obywatelskiego,bezpartyjnego ruchu społecznego,ale wszystkim Poznaniakom,którzy uwierzyli,że w Poznaniu nadszedł czas na zmiany i że to OBYWATELE są właścicielami tego miasta.
      Już sam wstęp komentarza budzi głęboki protest.."jak szybko można roztrwonić zaufanie kilkunastu tysięcy mieszkańców...wskazówek udziela Jacek Jaśkowiak..."
      Kto mówi o stracie zaufania,skąd autor czerpał na ten temat informacje?. Jest wręcz odwrotnie,spotykamy się z bardzo pozytywnym odbiorem naszego wyniku wyborczego.
      Obywatele Poznania gratulują nam i cieszą się,że ktoś upomniał się o ich prawo do miasta.Startowali w wyborach ich sąsiedzi,reprezentanci każdej dzielnicy,ludzie którym zaufali,których uwagi i wnioski będą wiążące dla ekipy rządzącej.
      Wszystkie zawarte w artykule kąśliwe uwagi dot. Jacka Jaśkowiaka,dyskredytujące jego kandydaturę na prezydenta są głęboko obrażliwe ,niesłuszne i nie mają żadnego uzasadnienia w faktach.Sledziłem dokładnie całą batalię wyborczą Jacka Jaśkowiaka i uważam,że ze względu na swoje kompetencje, wszechstronne przygotowanie i wykształcenie był najlepszym kandydatem na prezydenta.
      Napewno godnie reprezentował by interesy całej społeczności,Obywateli Poznania.!!!
      • wlodzimierz_nowak Spokojnych Świąt! 23.12.10, 11:02
        Ostro pojechałeś Lechosławie, ale mnie to nie dziwi. Jednak...nie ważne jak piszą, ważne, że piszą ;-) To oczywiście żartem, jednak dużo istotniejszy dla mnie jest powszechnie pozytywny odbiór naszej inicjatywy (moim adwersarzom, z grupy zaciekłych spieszę doprecyzować, że nie mam złudzeń, że powszechność, o której piszę jest bezawarunkowa ;-) oczekiwanie na dalsze działania, na dzielenie się naszą wizją miasta. I to zamierzamy dalej robić. Jesteśmy po kilkutygodniowym odpoczynku i ruszamy do pracy. Ale tymczasem...Spokojnych Świąt wszystkim życzę!
        • Gość: es Re: Spokojnych Świąt! IP: *.tbcn.telia.com 23.12.10, 12:23

          ...."Chce on, by stowarzyszenie zmieniło profil i reprezentowało głównie interesy "klasy średniej" oraz porzuciło "współpracę z anarchistami". Jaśkowiakowi marzy się kolejna Platforma Obywatelska, neoliberalne ugrupowanie, tyle że bliższe społeczeństwu, choćby poprzez postulat szeroko zakrojonych konsultacji."....

          Uchowaj Poznan, panie boze lub inna silo, od takich liberalow. Z takimi u wladzy to juz nawet dyktatura niestraszna. Albo jest to po prostu ustna biegunka ktora ma byc parawanem przeslaniajcym droge do wladzy - za wszelka cene.
      • Gość: Sprawiedliwy Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 03:21
        Panie Lerczak, Wybieralski to najbardziej krytyczny wobec Grobelnego dziennikarz w Poznaniu, a jednocześnie życzliwie nastawiony do stowarzyszenia My Poznaniacy.
        • Gość: hanba i wstyd Honorowym poznaniakiem jest TW BOLEK IP: 95.108.74.* 25.12.10, 11:57
          oraz lizus i sluguss stalinowski Mazowiecki. Co zrobic z ta sprawa ktora hanbi miasto Poznan?

          Co zrobic z ta szkola imienim komucha Kuronia?
        • Gość: lerczak Re: Kto jest poznaniakiem, a kto nie? IP: *.icpnet.pl 26.12.10, 15:17
          Nigdy nie oceniałem red. Wybieralskiego i jego sympatii w stosunku do Stowarzyszenia My Poznaniacy. Różnimy się zasadniczo /co mi wolno,bo temat znam doskonale/ w opinii o kandydacie na prezydenta- Jacku Jaśkowiaku.
          Takiego kandydata Poznaniacy nie mieli w swojej powojennej historii. Nie ma wielu,którzy bezinteresownie chcieli by działać Pro Publico Bono,pośwęcić na ten cel pieniądze,czas i życie rodzinne. Szkoda,że na kolejne lata będziemy się nadal paplać w poznańskim bagienku!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja