szefunio1
28.12.10, 11:01
> Próbuję zrozumieć, skąd bierze się takie okrucieństwo. Może z głębokiej frustracji? Środki z
> podatków rzeczywiście mogłyby być dystrybuowane lepiej
Przeciętny pracujący Polak oddaje państwu prawie połowę tego co zarobi (dzień wolności podatkowej wypada blisko połowy roku), czyli jakieś 2500 zł co miesiąc. Państwo ustami polityków co chwilę powtarza, że owszem to dużo, ale dzięki tym pieniądzom zapewni między innymi pomoc dla najuboższych. I na koniec roku, po wpłaceniu do budżetu państwa 30 000 zł, które miały być przeznaczone między innymi na tę pomoc słyszy, że te 30 000 zł, które zapłacił w ciągu roku to za mało. Czy nie dziwne, że go wtedy "chol..a bierze"?
To, ze z tych jego 30 000 zł nie starczyło na pomoc dla biednych, bo zostały przeznaczone np. na wcześniejsze i preferencyjne emerytury dla różnych uprzywilejowanych grup społecznych niewiele zmienia.