Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą

27.01.11, 10:40
Masakra, zaczynam się bać. A czy można pozwać np. radnego osiedlowego, który kłamie w żywe oczy? Np mówi, że grunty są prywatne, a po sprawdzeniu w UM okazuje się, że są komunalne?
Na to właśnie batem są blogi, sądy niech sądzą w sensownych sprawach. Brawo prokuratura. Musiała przynajmniej baba zapłacić ze swoich.
    • Gość: zenek I bardzo dobrze! IP: 95.108.69.* 27.01.11, 10:46
      Pomówienie jest pomówieniem a zniesławienie zniesławieniem, niezależnie czy się ich dokona w "realnym" świecie czy w "anonimowym" internecie.
      Nie dziwię się pani burmistrz że podała kolesia do sądu.
      I nie ma to nic wspólnego z wolnością mediów, o nieprawidłowościach można i należy pisać, ale inwektywy i ataki ad personam, a także oskarżenia NIE POPARTE dowodami muszą się kończyć wyrokami skazującymi.
      • emissarius Re: I bardzo dobrze! 27.01.11, 11:14
        Gość portalu: zenek napisał(a):

        > I nie ma to nic wspólnego z wolnością mediów, o nieprawidłowościach można i nal
        > eży pisać, ale inwektywy i ataki ad personam, a także oskarżenia NIE POPARTE do
        > wodami muszą się kończyć wyrokami skazującymi.

        Sam bym tego lepiej nie ujął. Nawet, jeśli dziennikarz czy blogger dysponuje tylko szczątkowymi dowodami, lub nawet tylko hipotezami - z łatwością może ubrać to w taką formę, która nie spowoduje kolizji z prawem.
      • Gość: Pyrus Re: I bardzo dobrze! IP: 213.156.126.* 27.01.11, 23:14
        Młody gniewny za swe blogowanie winien dostać karę 600 godzin bezpłatnej pracy przy czyszczeniu Kanału Mosińskiego, na wysokości "Eleganta".

        I później jeszcze napisać story o tej pracy właśnie.

        Pyrus
    • mmmmmm000 No chwila... "Kłamliwa bestia" jest OK ??? 27.01.11, 10:55
      Wolność kończy się tam, gdzie narusza się wolność innych. Ja nie chcę takiej pseudo wolności, gdzie można powiedzieć o kimkolwiec cokolwiek i nie ponosić za to konsekwencji. Jeśli coś się na kogoś ma, to potrzebne są dowody, a i nawet w takich sytuacjach jakaś kultura ostatecznie obowiązuje.
      • Gość: Czytelnik Re: No chwila... "Kłamliwa bestia" jest OK ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:26
        Zgadzam się z tym, że nie można pod wpływem własnych emocji naruszać czyjąś godność. Należy stawiać udokumentowane zarzuty, a nie rzucać inwektywy i ubliżające określenia na jakąkolwiek osobę. Nie jest dziennikarstwem uwłaczanie osobie, której się nie lubi, za takie coś musi być kara i nie jest ona ograniczaniem "wolności słowa!
      • alban_111 Re: No chwila... "Kłamliwa bestia" jest OK ??? 27.01.11, 18:06
        Dlatego jak mniemam nie jesteś politykiem, czyli osobą publiczną. Zatem w stosunku do Ciebie byłyby naruszone twoje dobra osobiste, wizerunek etc. etc. Pani burmistrz jest osobą publiczną zatem musi się liczyć z brutalnym traktowaniem. Ochrona jej wizerunku jest ograniczona. Oczywiście nie pochwalam "kłamliwej bestii". Ważny też jest kontekst w jakim użył tego sformułowania pan bloger. Przypominam, że bestia ma aż trzy znaczenia w słowniku PWN tj. «dzikie, drapieżne zwierzę» «człowiek zły, okrutny» «z podziwem lub ze złością o człowieku>>. Tak zapewne subiektywnie ocenił (miał do tego prawo) Panią burmistrz. Nie zarzucił jej (w tym sformułowaniu) łamania prawa, nie pomówił jej o czyny karalne. Zatem o co chodzi. O epitety? Oczywiście nie powinny się pojawiać, ale to zależy od kultury piszącego. Pierwszy raz słyszę, że za brak kultury zostaje się skazanym. Zresztą ludzie, posłuchajcie polityków z pierwszych stron gazet. Posłuchajcie tych pomówień i inwektyw. Kierując się wyrokiem sądu, który skazał blogera owi panowie politycy powinni dostać co najmniej dożywocie. Ludzie zejdźcie na ziemię i trochę realizmu. Kiedyś taki jeden Żyd powiedział, "kto jest bez winy nie pierwszy rzuci kamieniem". Wy rzucacie głazami. Czyście zatem bez winy?
    • emissarius Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą 27.01.11, 11:06
      Cenię sobie inicjatywy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, jednak…

      Prawo wolności słowa to nie jest anarchia słowa, i jak wiele innych praw - podlega ograniczeniom. Owszem, każdy ma prawo wyrażania swoich poglądów w dowolny sposób, ale też każdy sam bierze za nie odpowiedzialność w sytuacji, jeśli ktoś inny uzna te słowa za kłamliwe, obraźliwe, godzące w dobre imię, cześć, albo sprzeczne z prawem.

      Jestem zaskoczony surowością wyroku, mam nadzieję, że znajduje on uzasadnienie w materiale dowodowym. Inaczej niż Fundacja odbieram go jako sygnał - przesłanie do dziennikarzy i blogerów: możecie pisać co chcecie, byle tylko przestrzegając pewnych form i zasad.

      Pomijając surowość wyroku - to dobry krok w kierunku cywilizowania dyskursu publicznego, w którym - ośmieszenie kogoś, publiczne zelżenie, znieważenie i oplucie - jest dziś powodem do dumy i chwały. Oczywiście rozumiem, że są tacy, którym się to podoba, i tylko czekają na takie "smaczki". Dla mnie ten poziom ["Kłamliwa bestia"] w żadnym razie nie mieści się w granicach wolności słowa.

      Na koniec argument Fundacji, który prawdziwie mnie poraził:
      " burmistrz jest osobą publiczną i powinna mieć grubszą skórę"
      Idąc dalej tym tropem - jeśli w innych krajach do więzień trafiają działacze opozycyjni, wolnościowi i związkowi - to może także jako osoby publiczne powinny mieć "grubszą skórę"?
      • umultowianka Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 11:49
        Na koniec argument Fundacji, który prawdziwie mnie poraził:
        > " burmistrz jest osobą publiczną i powinna mieć grubszą skórę"
        > Idąc dalej tym tropem - jeśli w innych krajach do więzień trafiają działacze op
        > ozycyjni, wolnościowi i związkowi - to może także jako osoby publiczne powinny
        > mieć "grubszą skórę"?

        To mnie poraża idiotyzm tej pseudoanalogii (ups wytoczysz mi wyrok, że nazwałam twoje pozbawione wszelkiej logiki wynurzenia idiotycznymi?)
        Przecież właśnie o to chodzi, że władzę należy oceniać i patrzeć jej na ręce i właśnie za to Ci działacze trafiają do więzień. Czyli za to co robił ten bloger!!!!! Gdzie więc analogia ich sytuacji do sytuacji Pani Burmistrz???? To raczej antyanalogia :)
        • emissarius Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 15:21
          umultowianka napisała:

          > To mnie poraża idiotyzm tej pseudoanalogii (ups wytoczysz mi wyrok, że nazwałam
          > twoje pozbawione wszelkiej logiki wynurzenia idiotycznymi?)

          Szanuje Twoje poglądy, jednak ich nie podzielam.

          Niestety nie znam pojęcia "wytoczyć komuś wyrok". Nie pobiegnę z pozwem do sądu - tu na forum nie jesteś w stanie niczym mnie urazić - nie personalizuje postów. Masz prawo oceniać moje postępowanie, lub jak w tym wypadku - moje argumenty. Twoja ocena może być ostra i niewybredna w zależności od tego, jaki poziom argumentów jest Tobie właściwy. Jeśli jednak zamiast merytorycznych argumentów posłużysz się obelgami, insynuacjami, kłamstwami - uznam, że mam do czynienia z osobą której obce są zasady cywilizowanej dyskusji, z pewnością nie będę z Tobą polemizował, i na dodatek tego typu argumenty mogą stać się podstawą roszczeń z tytułu naruszenia moich - chronionych prawem - dóbr osobistych. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy jestem osobą publiczną, czy nie.

          > Przecież właśnie o to chodzi, że władzę należy oceniać i patrzeć jej na ręce i
          > właśnie za to Ci działacze trafiają do więzień. Czyli za to co robił ten bloger
          > !!!!! Gdzie więc analogia ich sytuacji do sytuacji Pani Burmistrz???? To raczej
          > antyanalogia :)

          W moim odczuciu ocena i ścisła kontrola postępowania demokratycznie wybranych władz jednak nie polega na publikowaniu kłamstw, lżeniu, znieważaniu i opluwaniu. Choć wiele osób zna tylko takie argumenty. Właśnie dlatego do polityki trafiają najczęściej ludzie, którzy niespecjalnie orientują się w tym, o czym mówią, ale za to są na tyle gruboskórni, by znieść personalne wycieczki oponentów, i na dodatek starcza im inteligencji, by w podobny sposób ripostować.

          Żyjemy w demokratycznym kraju, mamy XXI wiek. Istnieje cały wachlarz metod sposobów wyrażania swoich opinii, a nawet wpływania na decyzje władz. Patrzenia na ręce urzędnikom. Surowego oceniania i weryfikowania ich poczynań. Opluwanie na forach, zniesławianie, szkalowanie, drwienie - z pewnością pozwala rozładować frustracje, jednak działanie takie jest bezprawne i jako takie pozostaje daleko poza kręgiem moich zainteresowań.

          Jeśli bowiem zgadzamy się na to, by w odniesieniu do osób publicznych stosować inne prawo, aniżeli w stosunku do zwykłych obywateli, niejako tolerując pewne naruszenia, to może od razu pójdźmy na całość - i tolerujmy także naruszenia nietykalności. Tego chcemy?

          Każdy człowiek posiada określone, niezbywalne prawa. Pełnienie funkcji publicznych, społecznych czy samorządowych - w żadnym razie ich nie umniejsza. Dziwi mnie, że Helsińska Fundacja znana z zaciekłej obrony praw człowieka dostrzega naruszenia tylko wobec działaczy opozycji.
      • johram Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 11:59
        300 godzin?myślałem iż ją napadł co najmniej z siekierą-hodząćpo 3 godziny tygodniowo grabić trawę koleś będzie odrabiał ten wyrok z 2 i półroku!

        napiszę-stadion Benfiki na 51 tys osób w Lizbonie kosztował 90 mln euro a poznański bubel już ok 200 mln i winna jest osoba pospisująca kontrakty czyli Rysio to też podpadam pod zniesławienie??

        władzy trzeba patrzeć na ręce inaczej NIDGY nie wyjdziemy z tego bagna.A jak można spojrzećkrytycznie jak ta władza ręce obcina?
      • alban_111 Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 15:42
        Bo dokładnie tak jest. Jeżeli zostałeś politykiem to musisz mieć grubszą skórę. W USA mówi się, że jeżeli tego nie masz (grubej skóry) zostań drobnym sklepikarzem, a nie pchaj się do polityki. W całym cywilizowanym świecie osoby publiczne mają ograniczone prawo do ochrony wizerunku. Podałem niżej część wykładni Europejskiego Trybunału w Strasburgu. Poczytajcie! Jeżeli w drugiej instancji go skażą facet wygra w Strasburgu, a państwo polskie zapłaci odszkodowanie. Stać nas na to? Jeżeli Pani burmistrz jest taką nadwrażliwą dziewicą, niech idzie do zakonu, a politykę zostawi mniej wrażliwym i bardziej gruboskórnym.
        • emissarius Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 20:23
          Jeśli przyjąć Twój punkt widzenia za prawdziwy, to trudno się dziwić, że tak bardzo ciężko jest nam zbudować społeczeństwo obywatelskie, i zachęcić ludzi do szerokiego udziału w publicznej debacie. Pewna część specjalistów odmawia nawet konsultacji dla mediów w różnych sprawach - z obawy, by ich nazwisko i autorytet nie zostały skażone brudnym światem politycznej retoryki. Inni z kolei wybierają emigrację - zewnętrzną, albo równie szkodliwą - wewnętrzną, w której traktują państwo wyłącznie jako organizację wrogą - od łupienia, afer, przekrętów, malwersacji i rynsztokowej retoryki zwalczających się nawzajem kandydatów, opętanych żądzą władzy. Żadnego szacunku dla kogokolwiek poza sobą i wolność naplucia na każdego, choćby był największym autorytetem - oto nasz wkład w budowanie demokracji. W tej sytuacji nie powinien też dziwić fakt, że poziom emocji u ludzi nie do końca zrównoważonych sięga zenitu i w końcu strzelają do tych, których nienawidzą.
        • Gość: Puszczyk Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz IP: 213.156.126.* 27.01.11, 23:25
          Alban - jestes mocno skrzywiony, pisząc o nadwrażliwych dziewicach.

          Pisz tak dalej, zasłużysz na społeczną łopatę. I karę.

          Blogerem z Mosiny mówimy: Stop, Stop, Stop.
    • alban_111 Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą 27.01.11, 11:46
      Nie będę się kopał z koniem i polemizował ze zwolennikami ukarania internauty. Podam za to wykładnię Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jak mniemam jesteśmy członkami Unii Europejskiej i owa wykładnia obowiązuje. Oto ona: "Osoby podejmujące działalność publiczną w sposób nieunikniony, a zarazem świadomy i dobrowolny, wystawiają się na kontrolę i reakcję ze strony opinii publicznej. Muszą wykazać zatem większy stopień tolerancji nawet wobec szczególnie brutalnych ataków skierowanych przeciwko nim. Tego wymaga w szczególności prawo do otwartej i nieskrępowanej debaty publicznej, stanowiącej jedną z podstawowych wartości państwa demokratycznego. W każdym przypadku zakres przyznanej ochrony prawnej winien być wyznaczony z uwzględnieniem tych wartości."
      • umultowianka Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 11:53
        brawo, głos rozsądku
      • Gość: zenek Ta wykładnia nas nie obowiązuje IP: 95.108.69.* 27.01.11, 14:16
        Obowiązują nas zapisy prawa, zawarte w kodeksach.
        Polskie sądy nie kierują się casusami ani precedensami, i nie można się powołać w swojej obronie na inny wyrok w podobnej sprawie.

        A to uzasadnienie jest co najmniej kuriozalne:
        "Muszą wykazać zatem większy stopień tolerancji nawet wobec szczególnie brutalnych ataków skierowanych przeciwko nim."

        Po pierwsze, nie można nakazać obywatelowi objętemu ochroną prawną, że ma z tej ochrony zrezygnować.
        Po drugie, pisanie o tolerancji na "szczególnie brutalnych ataków" to jakaś śmieszność.
        Rozumiem, intensywnych, zmasowanych ale "brutalnych"?
        Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach zgodzi się znosić "brutalne ataki" na własną osobę?

        Trąci to wszystko lewackim kolektywizmem - stając się trybem maszyny przestajesz być człowiekiem...
        • alban_111 Re: Ta wykładnia nas nie obowiązuje 28.01.11, 10:57
          Jeżeli wykładnia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nas nie obowiązuje, to dlaczego przed owym Trybunałem państwo polskie przegrywa 99% tego typu spraw i jeszcze płaci odszkodowania? Poza tym jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, której prawodawstwo na obowiązuje. Jeżeli nie dotrze to do sędziów ferujących wyroki to niestety dalej będziemy przegrywać w Strasburgu i płacić (z naszych podatków) odszkodowania. Jest jednak wyjście - trzeba wystąpić z Unii Europejskiej i wtedy będziemy mogli spokojnie przywalać drakońskimi wyrokami osobom, których wypowiedzi nam się nie podobają lub przekraczają granice dobrego smaku i kultury. Bo raczej w tych kategoriach należy to rozpatrywać. Wydaje mi się, że wypowiedzi Pana blogera nie zarzucały pani burmistrz łamania prawa, nie pomawiały jej o przestępstwa. Były to wypowiedzi ocenne, subiektywne, bo każda nasza wypowiedź, pogląd jest subiektywny. Ten kto twierdzi inaczej po prostu kłamie. Zatem pan bloger subiektywnie oceniał panią burmistrz. Zgoda nie powinien używać tak drastycznego języka, ale gdy posłuchamy naszych polityków ze świecznika, to Pan bloger jawi się przy nich jako aniołek. A panów polityków jakoś nikt po sądach nie ciąga i nie skazuje. Oni sami też nie okazują takiej wrażliwości na brutalne ataki swoich kolegów. Po prostu to jest wpisane w zawód polityka. Musimy to wreszcie zrozumieć, bo wylejemy dziecko z kąpielą i pod pretekstem poprawności wprowadzimy cenzurę. A ja powrotu do PRL-u bym nie chciał.
      • Gość: AntyKasprowicz Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz IP: 213.156.126.* 27.01.11, 23:32
        Panie Alban!

        Wczytaj się w słowa Pana krytyka - Pana Łukasza Kasprowicza - Pani Burmistrz.

        Tam nie ma treści, jest tylko pieniacka forma. I tyle.

        Nowy radny Łukasz Kasprowicz, tak sądzę, będzie bił pianę na sesjach Rady Miesjkiej w Mosinie. On jeden jest - w swym mniemaniu - sprawiedliwy. W całej Mosinie i okolicy. Tej pewności nabrał blogując nadmiernie.

        Więcej światła, jak pisał Goethe, na na Pana Łukasza Kasprowicza. Na jego słowa i manieryczną skłonność do mocnych słów.
    • sagramor Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą 27.01.11, 11:46
      Ze wszystkich czterech przytoczonych cytatów (bo jak rozumiem tylko one były przedmiotem sporu) raptem ostatni skierowany jest ad personam. Pozostałe stanowią wyłącznie, nawet jeśli językowo niewybredny, komentarz do działalności p. Burmistrz. Jako osoba publiczna powinna mieć świadomość, że jej działania poddane będą krytyce. Jakkolwiek nazwanie kogoś kłamliwą bestią, szczególnie wobec braku dowodów, może być postrzegane jako pomówienie, to jednak wyjątkowa w tym przypadku gorliwość sądu i zasądzona kara jest zwyczajnie kuriozalna, nie podchodząc pod jakiekolwiek europejskie standardy jurystyczne. Żenada.
      • umultowianka Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz 27.01.11, 11:54
        brawo, głos rozsądku

        .............................
        umultowo.blogspot.com/
        • Gość: zenek Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz IP: 95.108.69.* 27.01.11, 14:09
          A Ty, jak mniemam, jesteś boskim arbitrem, który wie i wskazuje co jest rozsądne a co nie...
    • piter_wlkp Nie rozumiem tego wyroku 27.01.11, 13:16
      Jak tak dalej pójdzie , to połowę uczestników tego forum trzeba będzie aresztować ...
    • sucholesianin Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą 27.01.11, 15:23
      "Kłamliwa bestia" to faktycznie przesada. Ale facet przede wszystkim konkretnie krytykował z podawaniem dowodów i danych na swoje tezy. To straszne, jaki w gminach nadal panuje komunizm jeśli chodzi o relacje w radach, urzędzie itp.
      W Suchym Lesie np. wójt nasyłał za krytykę na forum (które zamknięto) kontrole wszystkich mozliwych służb wraz ze strażą gminną licząc, by znaleźć jakiegoś haka. Niektórzy nadal mamy swoją małą "Białoruś".
      • Gość: Sędzia Re: Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamcz IP: *.icpnet.pl 27.01.11, 23:22
        Tak,Tak znamy sprawy w Suchym Lesie,przekształceń gruntowych,działalności deweloperskiej,działek w Biedrusku. Długo by mówić i pisać.
        Co do burmistrz z Mosiny nie jestem pewien czy tym procesem nie strzeliła sobie chyba nawet
        w kolano. Wieloletnia jej działalnośc,podejrzenia,głosy krytyki również w sprawach gruntowych,związanych z ochroną środowiska wymagają prześwietlenia.
        Chyba to stanowisko piastowane już od wielu lat,ją po prostu przerasta.
        Wiadomo,że wyrok w II instancji będzie uniewinniający. Walczyliśmy o wolność krytyki!!!
    • Gość: wiarygodna Musi się porzygać na sesji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 00:23
      "Oglądając ten żałosny cyrk z boku zbierało się na wymioty".
      By udowodnić, że to jest prawdą musi się porzygać na sesji.
      • Gość: antybloger Re: Musi się porzygać na sesji. IP: 213.156.126.* 28.01.11, 01:28
        "Oglądając ten żałosny cyrk z boku zbierało się na wymioty".
        By udowodnić, że to jest prawdą musi się porzygać na sesji.

        Kto? Nasz nagłośniony do granic możliwości Bloger - radny przez małe r.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja