Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili historii...

21.02.11, 00:39
Moja Babcia przez ponad 50 lat po "wyzwoleniu Cytadeli" nie chciała tam pójść... przez gwałty czerwonoarmistów na polskich dziewczynach, okrucieństwo wobec niemieckich jeńców... Dobrze, że nie doświadczyliśmy wojny na własnej skórze.
    • big_narzekacz Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili historii... 21.02.11, 06:41
      o wypraszam sobie, rekonstrukcja bardzo mi się podobała, a fakt że że sie chłopaki zasiedzieli na pół wieku pozostaje bezsprzeczny i nie ma nic wspólnego z malkontenctwem :)

      Pozdrawiam redaktora " malkontent "
      • riince Na tym polega problem, że w ludziach jest zero 21.02.11, 07:03
        refleksji. Jakby im pokazać szturm Suworowa na Pragę z fajerwerkami, to też biliby brawo. W ogóle przeraża mnie myśl, że ktoś czytając ten komentarz zacznie się zastanawiać, co autor książek robił w Czechach.... Ot, znajomość historii. Zgroza.
        • lili_marleen Re: Na tym polega problem, że w ludziach jest zer 21.02.11, 07:12
          riince napisał:

          >... pokazać szturm Suworowa na Pragę z fajerwerkami...
          > W ogóle przeraża mnie myśl, że ktoś czytając ten komentarz zacznie s
          > ię zastanawiać, co autor książek robił w Czechach...

          Mój syn kiedyś przyniósł ze szkoły wieści, że na lekcji historii na pytanie nauczyciela co to było SS, jeden z gimnazjalistów odpowiedział, że to Szare Szeregi.
          • zosia711 nauczyciele historii 21.02.11, 07:16
            Nauczyciele historii !!! dlaczego nie informowaliscie dzieci, zeby poszly w niedziele z rodzicami na Cytadele?

            Wszystko bylo bardzo dobrze zorganizowane, łatwiej wytlumaczyć dzieciom fakty historyczne. dziekuję Stowarzyszeniu :)
            • szpila-3 Re: nauczyciele historii 21.02.11, 08:18
              DO WIADOMOSCI " WYBIORCZEJ "--
              • Gość: von Steimersdorf Re: nauczyciele historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.11, 10:53
                szpila-3 napisała:

                DO WIADOMOSCI...

                Czas wymienić klawiaturę. Zaciął Ci się caps lock.
              • Gość: zenek Nie jedz przy kompie IP: 95.108.69.* 21.02.11, 12:13
                to klawiatura ci się nie będzie zacinać.
                Swoją drogą, drogi "patrioto", twój wpis nie ma nic wspólnego z językiem polskim.
            • lenaic Re: nauczyciele historii 25.03.11, 08:46
              nauczyciele nie pochodza z Poznania,wiec co ich moze obchodzic historia naszego miasta!!!
    • lili_marleen Re: Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili histor 21.02.11, 07:26
      A propos tematu - czy rekonstrukcja historyczna też objęła symulację rozstrzeliwania po inscenizowanych walkach pojmanych jeńców?

      Rozumiem, że z pewnie z braku zgody firmy ubezpieczającej imprezę, nie oblano kogoś leżącego na noszach i owiniętego w bandaże benzyną i nie zainscenizowano czegoś w rodzaju auto da fé.
    • Gość: J.J-P. Re: Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili histor IP: *.icpnet.pl 21.02.11, 12:54
      Niestety takie improwizacje walk to tylko zabawa o dość wątpliwym podłożu historycznym.
      Zabawa w szczelankę z okrzykiem "urrrra" i to jeszcze dorosłych facetów, i to jeszcze za publiczną kasę, to zgroza, to porażka cywilizacyjna i wychowawcza.
      Zabawa droga jak to zawsze zabawa dorosłych.
      Przecież dorośli tym się różnią od dzieci, że mają droższe zabawki i ograniczoną wyobraźnię.
      Wobec czego nie ma się co dziwić, że Polacy nie rozumieli JPII przestrzegającego przed inwazją w Iraku, przed okropieństwami wojny. Nie ma się co dziwić takiej chęci Kościoła na diecezje polowe na stołki wojskowe. Totalne niezrozumienie wszelkiego i złożonego zła przemocy, przemocy którę wojna jest apogeum.
      Wojna to zło. Należy o nim mówić, nawet je wizualizować , ale nie może być podstawą zabawy.
      =======
      A jak było w Poznaniu w 45 roku.
      W styczniu na Widzie w rejonie skrzyżowania ulic Krzyżowa, Kilińskiego, Jerzego i Górnej Wildy pojawiło się kilku oficerów wywiady sovieckiego (przystojni, inteligentni faceci, w oficerkach na wysoki połysk i w leninówkach na głowie). Weszli po pobliskich kamienic na parter i poinformowali (dość poprawną i zrozumiałą polszczyzną) mieszkanki , aby :
      - młode dziewczyny i dzieci nie wychodziły na ulice, bo za porę godzin pojawi się regularne wojsko i nie będzie bezpiecznie,
      - że Niemcy schowali się głównie w Cytadeli, ale nadal jest niebezpiecznie,
      - że wojsko na rogu ulic zorganizuje punkt artyleryjski i będzie ciągły ostrzał cytadeli więć przeprosił, (tak przeprosił) za hałas i niedogodności.
      - że oni za parę godzin idą dalej na Zachód i ich już tu nie będzie.
      Stało się tak jak mówili , za parę godzin weszli sovieci skośnoocy, ubrani w walonki i skóry z karabinami na sznurkach, zmęczeni, śmiedzący podpici. Rozwalili starowinkę , bo jej gwara brzmiała dla nich jak niemiecki, pogonili kilka niesfornych dziewczyn, wchodzili do mieszkań i rabowali (handlowali) rower za zegar, zegar stojący na zegarki kieszonkowe, za jedzenie, za wódkę.
      Ostrzał był prowadzony taki, że szyby w oknach nie wytrzymywały, a świst katiusz taki, że jeszcze sam ich dźwięk w telewizji po 50 latach wywoływał matki , wówczas 20-latki, zgrozę i odruch paniki. Pomiędzy ostrzałami harmoszka, słonina, wódeczka i tańce przy działach.
      ====
      A jak na Cytadeli?
      Zależy kiedy i z której strony. Sovieci powołali ochotników (Polaków, Poznaniaków) .
      Powiedzili im, ze nie będą ginąc za nich i sami mają zdobywać Cytadelę.
      Od Niepodległości była fosa, to chyba po dwóch zotopionych czołgach, przeszedłsforsował ją trzeci. Ochotników puszczono na czołowe pozycje do rozpoznania przeciwnika walką.
      Większość zginęła jak mięso armatnie, a po trupach szli następni , czołgi, moździeże.
      Ojciec, wóczas 22-latek, wyciągał hitlerowców z podziemi twierdzy.
      Co tam pod spodem nie było:
      - zapasy żywności na ok. 1 rok (pełne sale konserw, koniaków, jadła)
      - zapasy odzieży (sale pełne mundurów żółnierskich i bielizny),
      - zapasy broni (stojaki w bromią maszynową, sale pełne skrzynek z amunicją, granatniki, skrzynki granatów, pociskó artyleryjskich).
      - składy mienia zrabowanego (książki z UJ, Biblioteki Cieślińskiej i innych z Krakowskiego)
      - na korytarzach trupy (same korpusy ludzkie) pewnie dezerterów,
      O dziwo nie zauważył jakiś znaczących ilości szczurów.
      Jego oddział wyprawdził coś, ponad setkę jeńców, (raczej poddawali sie bez walki, ale z obawą, że zostaną natycmiast rozwaleni), sam dwójkę czy trójkę stracił.
      Warunki straszne, bo traci się orientację i poczucie czasu, a stres ogromny, bo pełna nieznajomość następstw i terenu.
      Rodzice nie wpominali okresu wojny, chronili nas. Był zakaz chodzenia na Cytadelę.
      Sami też nie chodzili przynajmniej do 60-tych lat. (Chyba wtedy uporządkowano teren i powstawał park).
      Wówczas, przekazali nam te wiadomości o wojnie jako przekaz rodzinny, tak jak widomości o dziadku powstańcu wielkopolskim.
      =====
      I pytam się, po powyższym "gdzie tu miejsce na zabawę?"
      • lili_marleen Re: Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili histor 22.02.11, 06:55
        Gość portalu: J.J-P. napisał(a):


        > W styczniu na Widzie w rejonie skrzyżowania ulic Krzyżowa, Kilińskiego, Jerzeg
        > o i Górnej Wildy pojawiło się kilku oficerów wywiady sovieckiego (przystojni, i
        > nteligentni faceci, w oficerkach na wysoki połysk i w leninówkach na głowie).

        Przypuszczam, że to byli ci sami faceci, którzy wcześniej w Wilnie czy potem w Warszawie zapraszali przywódców AK na omówienie "przekazania władzy" by potem już nie być tak miłymi w trakcie ich przesłuchań na Łubiance czy pokazowych procesów w Moskwie.
    • distefano5 Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili historii... 21.02.11, 14:10
      Prawda o czasach wyzwolenia jest oczywiście bardziej skomplikowana od niedzielnej inscenizacji. Trudno tą prawdę przekazać w godzinnej inscenizacji walk o Cytadelę. Uważam jednak że istnieje głęboki sens organizowania takich incenizacji. Żyjemy przecież w czasach medialnych gdzie ludzie nie mają czasu na dogłębne badanie tematów , zwłaszcza historycznych i w związku z tym wiele osób, w tym głównie młodych, taka insenizacja zainspiruje do zapoznania się dokładniej z ta częścią historii. Bez takiej inscenizacji wiele z młodych osób będących na Cytadeli nie znało by historii.
      Czekam na inscenizację w 68 rocznicę wyzwolenia Pozania.
      • Gość: J.J-P. Re: Bitwa na Cytadeli: Niemcy nie zmienili histor IP: *.icpnet.pl 21.02.11, 15:30
        Nie zgodze się z Tobą.
        Takie pokazy nie mają sensu.
        To lepiej zorganizować pokazy sprzętu wojkowego czy ułańskiej woltyżerki.
        Jeśli chodzi o mutimedia i wizualizację to proszę bardzo, szybko, tanio, wiarygodnie, i do tego artystycznie, w oparciu o fakty, film o istocie wojny i namiętności ludzkich "KANAŁ ", A.Wajdy.
        To film prawdziwy, aktorzy sa wiarygodni, a "piękno" wojny widać jak na dłoni.
        Można i kolejny film pokazać "PIANISTĘ" Polańskiego. Dobry, ale już bardziej oszczędny i przez to mniej wiarygodny obraz wojny.
        Można i trzeba pokazać zburzony Poznań i tę Cytadelę.
        Zdjęcia bez cenzury, z bebechami na wierzchu.
        Może ford VII, może ("ósemkę" czy UM przy Fredry) siedziby hitlerowców i miejsca cierpień i kaźni.
        Może zbombardowany Cegielski, czy Ratusz, Rynek.?
        A może taką iscenizacje:
        dwa trzy dni (doby) bez wody, ogrtzewania i prądu, z zamkniętymi sklepami, szpitalami z syrenani przeciwlotniczymi, i dźwiękami ostrzału artyleryjskiego Cytadeli, czy nalotów lotniczych, wybuchów bomb, przejazdem czołgów odgłosem ckm-ów i świstem kul.
        Tak całe miasto, a potem przez kolejny tydzień bez wywozu śmieci, ze smrodem petard, spalenizny i krzem na ulicach. Ze spaniem w rowie na Cytadeli w lutową noc.
        Taka szkoła przeżycia i odczucia.
    • qwardian Lily... 21.02.11, 16:41
      A propos rozstrzelania Niemców, ojciec mówi (a jeszcze żyje i brał udział w walkach jako 16-letni młodzieniec), że spora część przebrała się w cywilne ubrania i organizowała kontrataki podchodząc nawet do Starego Rynku. To zaskoczyło walczących Polaków i spowodowało lekkie zamieszanie, bo trudno było odróżnić wroga od cywilów. W takim przypadku egzekucje miały racjonalne przyczyny, ponieważ konwencja zabrania tego typu prowadzenia walki...
      • Gość: Jerry Re: 31 styczeń 1945 Podgaje IP: *.com.pl 21.02.11, 18:09
        kontratakt niemiecki w czasie walk o Wał Pomorski, kilkudziesięciu wziętych do niewoli żołnierzy Wojska Polskiego- po okrutnym przesłuchaniu 32 związano drutem kolczastym ręce i zapędzono do stodoły i ICH SPALONO, JEŃCÓW, 12 marca 1945 roku , 13 żołnierzy zwiadu Wojska Polskiego po wzięciu do niewoli w Kołobrzegu Spalono w tzw. koszarach !!!
        • Gość: Witold Re: 31 styczeń 1945 Podgaje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.02.11, 20:19
          Tylko w Podgajach, byli to Łotysze z 15 dywizji SS, oraz zrobili to po tym, jak po kontrataku i odbiciu zajętej wioski, odkryli swoich młodych kolegów z oddziału, bestialsko pomordowanych przez żołnierzy armii radzieckiej...nie bronię ich zbrodni, ale proszę poznać CAŁĄ prawdę o tych strasznych czasach. zbrodnia napędza zbrodnię...
          • Gość: Jerry Re: 31 styczeń 1945 Podgaje IP: *.com.pl 21.02.11, 20:33
            kolego , ja wiedziałem , że to ŁOTYSZE , jednostki SS, czyli w Warszawie to nie niemcy robili masakre , ale bandyci ROA i własowcy i inni degeneraci , w obozach koncentracyjnych w większości wachmanani nie byli niemcy- i co z tego wynika?
        • lili_marleen Re: 31 styczeń 1945 Podgaje 22.02.11, 07:09
          Gość portalu: Jerry napisał(a):

          > 31 styczeń 1945 Podgaje...

          Z tymi Podgajami znów poszedłeś po bandzie przyjacielu powtarzając jak mantrę kłamstwa komunistycznej propagandy.

          Byłam ze dwa lata temu na Wale Pomorskim - we wsi Podgaje istotnie spalili się
          żywcem zamknieci tymczasowo w stodole wzięci do niewoli Kościuszkowcy przez Łotyszy - SS-manów wchodzących w skład grupy bojowej "Elster" ( Kampfgruppe Elster),
          będącej składzie 15 Łotewskiej Dywizji Grenadierów SS.
          Tyle że wg ostatniej poprawionej, wolnej od zakłamanej komunistycznej maniery przeinaczania faktów, wersji stodoła ta spłonęła podczas nagłego frontalnego ataku Rosjan na
          pozycje niemieckie - od zabłąkanego pocisku zapalajacego.
          W przechodzących z rąk do rak Podgajach nie byłoby czasu na "zabawy" w krępowanie jeńców (drutem), zamykanie ich w stodole li tylko po to by ich tam żywcem spalić, tudzież jak na Cytadeli po walkach w użycie przeciw bezbronnym miotaczy ognia. Gdyby Niemcy chcieli ich rozwalić ustaliwiby jeden ze swoich szybkostrzelnych MG wobec zbitych w gromadę jeńców i byłoby po sprawie w ciagu minuty.

          Natomiast niedaleko od Podgajów ( raptem 10 km) jest miejscowość, która nazywa się dziś
          Lędyczek. Tam był obóz młodzieży z RAD-u, wzięty z marszu przez Sowietów i tam
          istotnie triumfatorzy rozwalili bez pardonu z broni maszynowej sześciuset poddających się bez walki przerażonych 15 - 16 letnich chłopaczków.
      • lili_marleen Re: Lily... 22.02.11, 06:50
        qwardian napisał:

        > W takim przypadku egzekucje miały racjonalne przyczyny, ponieważ k
        > onwencja zabrania tego typu prowadzenia walki...

        Czyli brnąc dalej - wg Twojej tezy - te wszystkie rozstrzeliwania cywilów w czasie niemieckiej okupacji miały RACJONALNE uzasadnienie, z wyrokami śmierci na słynnych pocztowcach z Gdańska i rzezią Dirlewangera na Woli włącznie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja