rockville 22.02.11, 20:47 Porzadny Poznaniak powinien w nocy spac i snic o STADIONie, a nie szukac lekarza !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: asdwe wykształciuchy mają swoją platformerską reformę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 23:34 wykształciuchy mają swoją platformerską reformę opieki zdrowotnej - likwidacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medicus Re: wykształciuchy mają swoją platformerską refor IP: *.173.17.173.tesatnet.pl 22.02.11, 23:38 Straszne pudło. Obecne kłopoty są odwleczonym w czasie efektem rozp......lenia przez SLD zaczynających dobrze funkcjonować regionalnych i branżowych Kas Chorych. Zamiast nich wprowadzono NFZ i ... kicha. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonylech Gdzie w nocy szukać lekarza? 23.02.11, 11:15 Na plebanii.Ale przyjmowani są tylko chłopcy i dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Gdzie w nocy szukać lekarza? 23.02.11, 12:18 Innymi słowy - lekarze z "nieporozumienia zielonogórskiego" postawili na swoim. Nie będą pracować wieczorem i w nocy, ani też w soboty i święta - bo to idealny czas na to, by sobie trochę dorobić prywatnie, poza kontraktami z NFZ. Obecna sytuacja przypomina mi trochę remont domu, polegający na rozmontowaniu fundamentów. Czy bowiem lekarz rodzinny nie miał być podstawą systemu ochrony zdrowia? 80% potrzeb zdrowotnych pacjentów miał zaspokajać specjalista - lekarz rodzinny. W tym celu zdemontowano pogotowie, ambulatoria chirurgiczne, ówczesne izby przyjęć szpitali. Leczenie w POZ miało być stosunkowo najtańsze, w odróżnieniu od leczenia szpitalnego i specjalistycznego. Mam rozumieć, że to wszystko już nieaktualne, czy tak? Do świadomości wielu pacjentów nadal nie dotarły uwarunkowania organizacyjne tamtego systemu, a tu właśnie okręt zwany publiczną służbą zdrowia wykonuje kolejny gwałtowny zwrot. Super. Jak rozumiem - poradnie POZ będą teraz czynne w dni robocze, od 8 do 18, a więc 10 godzin na dobę. Ale przecież dostęp do konkretnego lekarza, do którego zapisał się pacjent jest ograniczony do ok. 4 godzin każdego dnia. Pozostały czas pracy lekarz przeznacza na wizyty domowe i pracę z dokumentacją. Zwykle trudno jest się zarejestrować telefonicznie, w zasadzie nie ma takiej możliwości przez Internet. Tak więc przez 14 godzin każdej doby pacjent jest traktowany doraźnie, anonimowo i leczony objawowo. Bez zobowiązań. Jeśli tylko uda mu się dopchać. No brawo, "postęp" widzę spory. Analizy NFZ rzekomo pokazały, że część placówek, w których dotąd udzielano świadczeń zdrowotnych w ramach POZ - w nocy i święta - nie była należycie wykorzystana. Tymczasem stałą zmorą oddziałów SOR i pogotowia są tzw. zieloni pacjenci. Wnioski? Brak. Argument o likwidacji rejonizacji w placówkach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Zastanawiające jest tak bardzo drastyczne ograniczenie ilości tych poradni. Przewiduje kolejki w każdej tego typu placówce i nocne wędrówki w poszukiwaniu poradni z najmniejszą kolejką. Nadal popularne będą oddziały ratunkowe. Efekt ostateczny: kolejne ograniczenie dostępu do świadczeń. Mylę się? Ostatni passus artykułu, wypowiedź lekarki. W sumie aż żal komentować. Jeśli ktoś pracuje z konieczności i na dodatek się tego wstydzi - zdecydowanie powinien zmienić zawód. Niestety mam wrażenie, że nie jest to przypadek odosobniony. Pacjenci najpewniej uwielbiają panią doktor. Odpowiedz Link Zgłoś