winnidall 02.03.11, 09:41 Oczywiście, tak jak dworzec. Kolejne bzdury, czyżby kolejne wybory i kolejna seria obietnic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: xeon Re: Kaponiera jak nowa w listopadzie 2013 r.? IP: *.icpnet.pl 02.03.11, 10:16 Nie bardzo wiem po co takie artykuły są publikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bydłoszewski Niebawem wysyp obietnic-Oczywiście, że wybory!!!! IP: 83.238.194.* 02.03.11, 10:27 Jakby inaczej. Przecież jesienią znów wybory i PlatOfermy liczą, że "ciemny lud" znów kupi ich obiecanki bez POkrycia. Od Kaczorów chcieli 3 mln mieszkań w niecałe 2 lata a z ich obietnic sprzed 4 lat nie wykonali niczego poza odcinkami autostrad przygotowanymi jeszcze przez SLD i PIS. Zresztą teraz je kolejno odwołują. O kolejach nawet nie warto wsPOminać. Pier...ą o Kolejach Szybkich Prędkości gdy inne linie zdychają a POciągi jeżdżą ok 30 km/godz. Niebawem będzie wysyp kolejnych obiecanek. Zresztą już się zaczęły, że to niby zajezdnia będzie, teraz Kaponiera i Pestka. NIC nie będzie - Kononowicz rządzi POlską i POznaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Niebawem wysyp obietnic-Oczywiście, że wybory IP: *.ip.netia.com.pl 02.03.11, 11:11 A co Twoi ulubieńcy zrobili, poza grzebaniem się w ubeckiej makulaturze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syn-bydłoszewski Ciekawski - twoi to UB-ecy? IP: 83.238.194.* 02.03.11, 15:05 ciekawski-ty jesteś głupszy niż szypa G...ien. Setki tysiącom Polaków (mnie też) Twoi ukochani ubecy wymordowali rodziny i dotąd nie wiedzą gdzie ich groby wiec nie pier...cz, że to makulatura. To ciągle żywa historia i niezagojone rany. Ja chcę wiedzieć kto na moich rodziców donosił, kto im zgotował aki pier...y los gdy ty żarłeś szynki z PEWEX-u Czyżby twoi rodzice do tych morderców należeli??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva A ja bym chciała napluć w twarz mordercy siostry IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.11, 16:25 mojej babci. Zwykłej młodej i ładnej góralki spod Nowego Targu (żadnej komunistki, aby było to jasne). nie miała nawet 16 lat, kiedy została zgwałcona i zamordowana przez bandziorów niejakiego Kurasia ps. "Ogień". Byłego dowódcę UB w Nowym Targu. Dzisiaj pod niebo wychwalanego przez różnego rodzaju idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.J-P. Re: Niebawem wysyp obietnic-Oczywiście, że wybory IP: *.icpnet.pl 02.03.11, 16:36 To nie PO ma budować, tylko mieszkańcy sobie sami. Może gdyby więcej ludzi skończyło zawodową budowlankę niż licencjat z historii, czy wschodnioznawstwa, to drogi by były? A tak to mamy drogie państwo. Mamy tysiące urzędników, różnej maści (nauczyciele, filolodzy, artyści, dziennikarze tzw. naukowcy, itd) budżetowców, na których pracę nie ma społecznego zapotrzebowania? Po prostu nikt nie chce wyników ich pracy. Nikt, dobrowolnie, nie chce za ich pracę zapłacić. To taka forma ukrytego bezrobocia. Zupełnie jak za komuny. Rynku nie ma tu żadnego. Tylko nepotyzm, tumiwisizm, kłamstwa, przymysy podatkowe i świadczeniowe, żerowanie na współobywatelach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Niebawem wysyp obietnic-Oczywiście, że wybory IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 17:51 To dlaczego nie głosujesz na UPR? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Myślisz o tych antysemitach w kraju gdzie nie ma IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.11, 18:07 już obiektów ich nienawiści? Dziękuję, nie. Nie lubię bajek opowiadanych przez lidera tej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Niebawem wysyp obietnic-Oczywiście, że wybory IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.11, 17:48 Dokładnie tak, pijar i obiecanki dla ćwierćmóżdżków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Dopóki ludzie nie zmądrzeją będzie tak, jak teraz IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.11, 18:12 kiedy to Sąd twierdzi, że nie można rozliczać partii i polityków z nie dotrzymanych obietnic. Na dzień dzisiejszy ci, którzy zmądrzeli to ci, którzy nie chodzą na wybory. Spadnie frekfencja do 10-20 procent to może ci panowie się zastanowią dlaczego. Po co oddawać głos (i tracić czas) na kogoś, kto z góry zakłada, że obietnicy nie musi dotrzymywać? Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Dopóki ludzie nie zmądrzeją będzie tak, jak t 02.03.11, 19:01 Gość portalu: Eva napisał(a): > kiedy to Sąd twierdzi, że nie można rozliczać partii i polityków z nie dotrzyma > nych obietnic. > > Na dzień dzisiejszy ci, którzy zmądrzeli to ci, którzy nie chodzą na wybory. Sp > adnie frekfencja do 10-20 procent to może ci panowie się zastanowią dlaczego. P > o co oddawać głos (i tracić czas) na kogoś, kto z góry zakłada, że obietnicy ni > e musi dotrzymywać? "Ludzie zmądrzeją" dopiero wtedy, kiedy nauczą się korzystać ze swoich praw. Mandat posła, senatora czy radnego jest tzw. mandatem wolnym - co oznacza, że osoba posiadająca taki mandat nie jest niewolnikiem wyborców, ani tym bardziej swoich obietnic [ma to swoje uzasadnienie]. Drobiazgowe rozliczanie - po stokroć tak, ale nie przez sąd, i nie poprzez odmowę udziału w wyborach, bo to najgorsze co można sobie zrobić. Warto też pamiętać, że wszyscy posiadamy nie tylko czynne, ale też i bierne prawo wyborcze. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Nie czytasz prasy? 02.03.11, 20:09 Sądy masowo odrzucają pozwy o nie dotrzymywanie obietnic wyborczych, twierdząc, że nie muszą być dotrzymywane. Jeśli WSZYSCY politycy oszukuję z premedytacją wyborców (a oszukują i na dodatek robią to bezczelnie) to wyborca nie ma możliwości skorzystania ze swoich praw. Może tylko wybierać mniejsze, lub większe zło. To za mało, aby czuć się podmiotem a nie przedmiotem. Dlaczego mamy być ofiarami partyjnych manipulacji? Co z tego, że po czterech latach rozliczymy partię A, kiedy partia B też nie zamierza dotrzymać swoich obietnic? A ta z numerem C ma podobne zdanie? Toż to jest błędne koło. Idąc na wybory sankcjonujemy nienormalną sytuację i deprawujemy elity polityczne jeszcze bardziej. Nie ma innego wyjścia z tego kręgu jak wysyłać sygnały, że ten stan nie jest przez nas akceptowany. Teoretycznie oczywiście masz rację, ale przy totalnym zepsuciu posłów, senatorów i radnych wyborca ma prawo się nie zgadzać na trwanie propagowanej przez ciebie sytuacji. Wyborcy powinni mieć prawo do szybkiego i stosunkowo łatwego odwołania każdego swojego przedstawiciela w momencie, kiedy zorientują się, że działa na ich niekorzyść. Chcemy głosować na konkretne osoby w jednoosobowych okręgach wyborczych na wszystkich szczeblach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaSk Re: Nie czytasz prasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 20:32 AMEN! Jednoosobowe okręgi wyborcze! To jest to wreszcie by się starali. Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Nie czytasz prasy? 02.03.11, 21:44 leszekes napisał: > Sądy masowo odrzucają pozwy o nie dotrzymywanie obietnic wyborczych, twierdząc, > że nie muszą być dotrzymywane. Czerpanie wiedzy z prasy i mediów na temat otaczającego świata to kiepski pomysł. Równie dobrze mógłbyś dowiadywać się o świecie z folderów reklamowych. Sądy mają rację odrzucając takie pozwy, bo takie jest prawo - im wcześniej to zrozumiesz, tym lepiej dla Twojego komfortu psychicznego. > Jeśli WSZYSCY politycy oszukuję z premedytacją wyborców /.../ Hmm... > Dlaczego mamy być ofiarami partyjnych manipulacji? Nie głosuj na partie - tylko konkretnego kandydata, spotkaj się z nim, zadaj pytania. Umów się na kolejne spotkanie. Poproś o wyjaśnienia. > Teoretycznie oczywiście masz rację, ale przy totalnym zepsuciu posłów, senatoró > w i radnych wyborca ma prawo się nie zgadzać na trwanie propagowanej przez cieb > ie sytuacji. Nie rozumiesz, ja niczego nie propaguje. Niczego nie bronię. Nie upieram się, że mam rację. Po prostu staram się zrozumieć na podstawie wiedzy jaką posiadam - jak działa ten świat, i na tej podstawie wyciągam wnioski. Prawo nie jest takim, jakim chciałbyś je widzieć, albo takim jakim Twoim zdaniem powinno być, tylko takie - jakim widzą je urzędy czy organy państwa. Warto to zrozumieć dla własnego komfortu. Państwo to naprawdę nie jest mój wynalazek. Instrukcją do jego obsługi jest Konstytucja i system prawny, zwyczaje. > Wyborcy powinni mieć prawo do szybkiego i stosunkowo łatwego odwołania każdego > swojego przedstawiciela w momencie, kiedy zorientują się, że działa na ich niek > orzyść. To, czy ktoś działa na korzyść lub nie - to naprawdę sprawa bardzo względna, i często ewidentnie niekorzystne działania - okazują się bardzo pożyteczne po latach. Moim zdaniem kilka osób w naszym państwie działa ewidentnie na niekorzyść społeczeństwa, ale z pewnością znalazłoby się wielu ludzi, którzy są innego zdania i nawet byliby gotowi oddać życie za swych ... wybrańców. > Chcemy głosować na konkretne osoby w jednoosobowych okręgach wyborczych na w > szystkich szczeblach. A co stoi na przeszkodzie? Wystarczy zmienić ordynację i już! To naprawdę możliwe. Ale uwaga: jednomandatowe okręgi są ciekawe [sam jestem ich zwolennikiem, choć umiarkowanym] - ale mają też szereg istotnych wad. Jedną z nich jest przypadek pewnego senatora, który właśnie złożył przyrzeczenie. Moja opinia to nie jest głos przeciw, raczej ostrzeżenie. I nie uzurpuje sobie prawa do posiadania racji. Mam własne zdanie, pewne doświadczenie i wiedzę, oraz wolność ich wyrażania, z której korzystam, skoro mi jeszcze wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie czytasz prasy? 02.03.11, 23:12 Dziękuję za wykład z dziedziny prawa wyborczego. Niepotrzebnie się jednak wysilałeś, ponieważ te zagadnienia znam jeszcze z czasów studenckich. Fakt, to było prawo z okresu PRL, i Konstytucja PRL, ale ogólne zasady funkcjonowania państwa i prawa są podobne. Wówczas trzy partie (a właściwie jedna) karmiły nas mdłą papką, dzisiaj też się nic nie zmieniło. Te same metody, choć czasy i szczegóły inne. Wiedzę to ja mój drogi czerpię nie tylko z gazet i telewizji... Nie rozumiem dlaczego odmawiasz mi prawa do wyciągania wniosków. Psychicznie też mi nic nie dolega. Zapewniam ciebie, że czuję się bardzo dobrze. Tak. Takie jest prawo. Sejm jest władny je zmienić, ale... nie chce. I długo jeszcze chciał nie będzie, bo nie jest to w jego interesie. Panowie posłowie chcą obiecywać a obietnic nie dotrzymywać. Chcą, aby ich było 460 a nie połowa, czy jeszcze mniej jak obiecywali przed wyborami. Przecież wszyscy mają nadzieję na reelekcję, prawda? Chcą list partyjnych, bo bez nich większość z nich przestałaby medialnie istnieć nie znalazłszy się w Sejmie. Nawet nie przeszkadza im tak pan Stokłosa. A wystarczyłoby przegłosować prostą zmianę w Kodeksie wyborczym, że osoba , która ma postawione zarzuty nie ma prawa startować w wyborach. Co z tego, że oddam głos na konkretnego kandydata, skoro partia przegłosuje dyscyplinę partyjną i będzie głosował niezgodnie ze swoimi przekonaniami (i obietnicami)? Albo po wyborach okaże się, że w moim okręgu wyborczym przeszedł pan Giertych? Oczywiście z listy partyjnej. O ile pamiętam Solidarność w jednym z postulatów domagała się likwidacji takich list. I co? Psi zjedli postulat. Zresztą nie tylko ten. Na koniec chciałbym przytoczyć twoje własne słowa: skoro mi jeszcze wolno Czyżbyś obawiał się, że w tej dziedzinie może nastąpić zmiana? Nie daj Boże! Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Nie czytasz prasy? 03.03.11, 15:58 leszekes napisał: > Dziękuję za wykład z dziedziny prawa wyborczego. Niepotrzebnie się jednak wysil > ałeś, ponieważ te zagadnienia znam jeszcze z czasów studenckich. Fakt, to było > prawo z okresu PRL, i Konstytucja PRL, ale ogólne zasady funkcjonowania państwa > i prawa są podobne. Nie miej mi tego za złe, w żadnym razie nie zamierzam Cię pouczać, jednak zauważ, że od czasu Konstytucji PRL w Polsce w zasadzie wszystko się zmieniło. To całkiem inny świat. Wielu podręczników, z których korzystałeś na studiach nawet nie wypożycza się studentom, a ich autorzy -jeśli nadal zajmują się karierą naukową- nie włączają ich w poczet swego dorobku naukowego. Mamy nie tylko nową Konstytucję, ale i cały system prawny, który na dodatek przeszedł olbrzymią metamorfozę, w związku z naszym wejściem w struktury NATO i UE. To zupełnie inna rzeczywistość, która oczywiście niesie z sobą wiele patologii, ale też daje nam nowe, niezwykłe możliwości... > Wówczas trzy partie (a właściwie jedna) karmiły nas mdłą papką, dzisiaj też się > nic nie zmieniło. Te same metody, choć czasy i szczegóły inne. Hmm, w tym co napisałeś czuje sporo frustracji i zgorzknienia. Poniekąd to rozumiem, jednak... Nie zgodzę się z tezą, że metody są te same. W kazamatach na ul. Kochanowskiego jednak nikogo się nie katuje. Nikogo nie więzi bez powodu. Obywatel ma swoje niezbywalne prawa i wiele narzędzi, przy pomocy których może o nie walczyć. Ten system ma rzecz jasna mnóstwo zasadniczych wad, ale jak dotąd lepszego nie wynaleziono. Wszyscy dopiero się go uczymy - inni mają to już dawno za sobą, kiedy oni zaczynali - my nawet nie mieliśmy własnego państwa. > Wiedzę to ja mój drogi czerpię nie tylko z gazet i telewizji... Nie rozumiem dl > aczego odmawiasz mi prawa do wyciągania wniosków. Psychicznie też mi nic nie do > lega. Zapewniam ciebie, że czuję się bardzo dobrze. Sugerowanie komuś problemów z psychiką i wycieczki personalne to zdecydowanie nie moja domena. Źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi tylko o to, że zrozumienie i pogodzenie się z pewnymi realiami pozwala spojrzeć na otaczającą rzeczywistość z innej, lepszej perspektywy. Media. Ich rolą - zwłaszcza tych komercyjnych - jest sprzedawanie informacji, podobnie jak rolą marketów jest m.in sprzedawanie musztardy. Niesienie ludziom prawdy, czy kaganka oświaty - to nie jest ich zadanie. Oczywiście są jeszcze media publiczne, które mają swoją "misję", ale ta zazwyczaj uzależniona jest pod tego, jaka partia obsadziła stanowiska w radach nadzorczych. Warto o tym pamiętać posiłkując się informacjami z mediów. Zdarzyło mi się kilka razy uczestniczyć w wydarzeniach, o których potem z wielkim zdziwieniem czytałem w różnych publikatorach... Podpisuje się pod Twoimi uwagami na temat uwarunkowań politycznych. Tylko brakuje mi w nich puenty. Co ma być receptą na te wszystkie patologie o których napisałeś? Bojkotowanie wyborów? To chyba najgorsza rzecz, jaką można sobie zrobić. Myślę sobie, że najlepiej jest dokładnie poznać narzędzia, jakimi dysponujemy i próbować to zmienić. W ostateczności - kandydować samemu. Albo machnąć na to wszystko ręką i udać się na emigrację wewnętrzną w postaci wędkarstwa itp. > Na koniec chciałbym przytoczyć twoje własne słowa: skoro mi jeszcze wolno > ] > Czyżbyś obawiał się, że w tej dziedzinie może nastąpić zmiana? Nie daj Boże! Nic nie jest nam dane na zawsze. W ostatnim roku było kilka takich momentów, kiedy bałem się o nasz kraj. Przedwczoraj czytałem, jak w trakcie marszu kibiców w Poznaniu niesiono transparenty agitujące za przynależnością Kosowa do Serbii. Mieliśmy szczęście urodzić się w bardzo ciekawych czasach, ale kto wie, jak to się wszystko dalej potoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Nie czytasz prasy? 03.03.11, 17:47 emissarius napisał: > (...) od czasu Konstytucji PRL w Polsce w zasadzie wszystko się zmieniło.To zupełnie inna rzeczywistość, która oczywiście niesie z sobą wiele patologii, ale też daje nam nowe, niezwykłe możliwości... Nigdy tego nie negowałem. Zmiany doceniam, ponieważ w pewnym sensie jestem ich beneficjentem. Jednak generalne zasady rządzenia państwem pozostają podobne... Obiecywać, obiecywać, obiecywać. Mało, albo nic nie robić. > Hmm, w tym co napisałeś czuje sporo frustracji i zgorzknienia. Poniekąd to rozumiem, jednak... Nie zgodzę się z tezą, że metody są te same. W kazamatach na ul. Kochanowskiego jednak nikogo się nie katuje. Nikogo nie więzi bez powodu. Nie tyle frustracja przeze mnie przemawia, ile realizm. Widzę, iż sięgasz pamięcią dalej jak ja... Nie znam tych czasów z autopsji a tylko literatury i opowiadań. Często innych jak dzisiejsza oficjalna wersja... I zapewniam ciebie, że ludzie z którymi rozmawiałem nie mieli nic wspólnego z dawnym systemem. Cóż... jako naród mamy tendencję do przesady, często odrzucamy prawdę na rzecz świata czarno - białego. > Obywatel ma swoje niezbywalne prawa i wiele narzędzi, przy pomocy których może o nie walczyć. Ten system ma rzecz jasna mnóstwo zasadniczych wad, ale jak dotąd lepszego nie wynaleziono. Wszyscy dopiero się go uczymy (...) Jedną z możliwości jest bojkot. Jak myślisz, skąd biorą się pomysły na dwudniowe głosowanie w wyborach? Rządzącym zagląda strach do oczu, który nazywa się frekwencja. Niska odbiera im moralne prawo do reprezentowania narodu, choć nie odbiera władzy. Oni czują oddech dezaprobaty i starają się odwlec pewne nieuchronne procesy na "zaś"... > Chodziło mi tylko o to, że zrozumienie i pogodzenie się z pewnymi realiami pozwala spojrzeć na otaczającą rzeczywistość innej, lepszej perspektywy. Na rzeczywistość zawsze staram się patrzeć z różnych perspektyw. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Pierdu, pierdu a głupiemu radość 02.03.11, 13:43 Za chwilę usłyszymy, że nie będzie Dworca PKP i PKS oraz Terminala Lotniczego na Ławicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiedys_obiektywny Re: Pierdu, pierdu a głupiemu radość IP: *.icpnet.pl 02.03.11, 13:59 Mamy na to czas do 2015 r. - mówił wtedy wiceprezydent Mirosław Kruszyński. LOL chyba coś przegapiłem a może Platini przełożył nam EURO na 2016r. Odpowiedz Link Zgłoś
emissarius Re: Pierdu, pierdu a głupiemu radość 02.03.11, 15:03 Gość portalu: kiedys_obiektywny napisał(a): > Mamy na to czas do 2015 r. - mówił wtedy wiceprezydent Mirosław Kruszyński. LOL > chyba coś przegapiłem a może Platini przełożył nam EURO na 2016r. "Mamy na to czas do 2015 r. - mówił wtedy wiceprezydent Mirosław Kruszyński." - tak, bo do tego czasu musimy wykorzystać przyznane środki. Nie wiem co gorsze - starać się za wszelką cenę zdążyć nawet kosztem jakości, czy zrobić co będzie możliwe do mistrzostw, a resztę już po nich. Na przyjezdnych kibicach i tak już nie zrobimy wielkiego wrażenia, a jeszcze nam coś uszkodzą [vide ostatnie demolki autobusów i tramwajów]. Mamy na to czas do 2015 r. - mówił wiceprezydent Mirosław Kruszyński. To prawda, ale ja wolę inną stronę tego samego medalu: mieliśmy na to czas od 18 kwietnia 2007, czyli niemal całe cztery lata. A tak, wiem, ja z pewnością nie rozumiem, nie jestem świadom, bo czynniki obiektywne, bo prawo itp. Tylko w takim razie po co było ludziom obiecywać. Spora grupa osób ma teraz prawo czuć się rozczarowana, bo dla nich mistrzostwa oznaczały być może tylko intensyfikacje z dawien dawna zaplanowanych inwestycji w mieście. Przypominam o gigantycznym deficycie. Stadion udało się ukończyć ze sporym zapasem, a wszystko inne... Wszak na stadion dopcha się tylko niewielka garstka szczęśliwców [3 x 2 tysiące osób]. Ławica ma już tzw. decyzję środowiskową, więc może uda im się z częścią inwestycji. poznan.gazeta.pl/poznan/1,36036,9186388,Lawica_moze_sie_rozbudowac__Jest_decyzja.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocotoeuro Skończcie z tym euro!To tylko TRZY mecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 00:53 ludzie! CZY NAPRAWDĘ MACIE TAKIE KOMOPLEKSY, ŻE DLA WAS 3 MECZE, 3 WIECZORY SĄ NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU? rOZMAWIAJMY O INFRASTUKTURZE DLA NAS, POZNANIAKÓW, NA LATA A NIE O GONITWIE ZA 3 MECZAMI....niczego ciemnoto nie rozumiecie! Mamią nas tym euro, że ho ho, a to będzie 7 dni i koniec zabawy, przyjedzie najmniej ludzi do poznania, bo mamy najsłabszą grupę i tylko 3 mecze...mówcie o rozwoju Poznania, a nie biadolenie "na euro"..co mnie to obchodzi? mnie nie obchodzi, że jakiś szkot będzie robić siku do nowej toalety dworcowej, ale ze ona będzie służyć mi i że po 20 latach będę mógł wejść do kibla na dworcu....! opamiętajcie się z tym euro! Grobelasowi i innym pajacom to jest na rękę bo tylko te zakichane stadiony są liczą - a w Poznaniu to jest katastrofa straszna! Odpowiedz Link Zgłoś