Nie budujmy slumsów w Poznaniu

11.03.11, 23:51
Ogólnie: budowa gett, enklaw i "przestrzeni" wykluczających jest błędem. Nie mówię tylko o ludziach nieporadnych życiowo, czy tzw. marginesie społecznym, ale też o grupach kulturowych, czy wyznaniowych. Izolacja, poczucie wykluczenia, czy "odmieńczości" rodzi nowe frustracje i utrudnia integrację społeczną.
Jeśli naprawdę konieczna jest "sankcja karna" w postaci kontenerów bo nie chce się nam stosować bardziej kreatywnych metod oddziaływania socjalnego (ponoć zbyt kosztowne), to nie powinno się budować z nich osiedla, gdzie ludzie w podobnej sytuacji zostaliby pozostawieni sami sobie. Przecież dorastająca a takich warunkach młodzież i uzależnieni dorośli dadzą popalić nie tylko sobie, choć życie w takiej patologii stoworzy patologiczne, kryminogenne relacje wewnętrzne w takiej grupie - lecz też uprzykrzą życie okolicznym mieszkańcom. Lepiej byłoby postawić pojedyńcze domki w miejscach, gdzie tacy ludzie nie byliby zupełnie oderwani od życia społecznego, żeby mieć motywację aby się wyrwać oraz dostęp do normalnego otoczenia. Po kilka w każdej dzielnicy. Możnaby też zróżnicować tego rodzaju budyneczki, tak aby niektóre stanowiły prawdziwe mieszkania socjalne, a nie tylko "kosze na odpadki" - w zależności od przyczyn złej sytuacji i rokowań co do poprawy.
W skrócie - bez racjonalnego programu pracy socjalnej z potencjalnymi mieszkańcami, samo stawianie kontenerów nie ma najmniejszego sensu. W takiej grupie "stężenie" złych zjawisk będzie tylko bardziej widoczne, a poroblem nie zostanie rozwiązany. Nie można tylko karać, trzeba też motywować i nagradzać. To zdaje się podstawy resocjalizacji???
    • talsen Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 00:00
      Masz całkowitą rację. Nic dodać nic ująć.
    • Gość: zenek Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: 95.108.69.* 12.03.11, 00:02
      > Nie można tylko karać, trzeba też motywować i nagradzać.

      Dawanie takim osobnikom darmowych mieszkań, choćby w kontenerach mieszkalnych, to nagroda.
      Za bardzo się cackamy z ludźmi, którzy mają w d..ie zasady społeczne, a Barce i anarchistom polecam przygarnięcie tych ludzi pod swój dach.
      Chojny dziad, z cudzej torby daje.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 02:32
        Tak jest urządzone życie społeczne, na zasadzie solidarności: z podatków od wszystkich utrzymywane są szkoły, choć chodzą do nich tylko dzieci niektórych – tych co dzieci mają, w wieku szkolnym. To samo dotyczy dróg, armii, sądów... Barka działa w Twoim interesie malkontencie, żeby sfrustrowanych penerów było mniej. A praca socjalna jest globalnie mniejszym wydatkiem, niż za ileś lat policja i więzienia. Tylko bardziej wymagająca.
        • Gość: PawełS Racja, ale co proponujecie IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 12.03.11, 07:06
          dla ludzi, którzy sami demolują, spalają przyznane im mieszkanie socjalne? Takie kontenery to chyba lepsze niż eksmisja na bruk.
          • Gość: observer Najlepiej ich dokwaterowywac IP: *.ip.netia.com.pl 12.03.11, 13:52
            Np do czlonkow Naszego Poznania, Frakcji Alternatywnej,
            GW czy wszelkich innych masci socjalistow, niech sie integruja....
        • Gość: dyrektor sprzedaży Każda wymówka dobra, byle nie płacić z własnej IP: *.icpnet.pl 12.03.11, 08:17
          kieszeni. Typowe lewactwo:/ Ty mówisz - płac, a lewacki śmieć drze ryja o solidarności i innych bzdetach. A menele dalej doją socjalny cycek.
          Weź sobie śmierdziela osikanego na chatę, pomieszkaj z nim, a potem śpiewaj piosenki o solidarności. Tylko najpierw - znajdź pracę:/
          Bo jak na razie, to żeby poczuć się jak Robin Hood i poprawić sobie humor, sięgasz do mojej kieszeni wycierając sobie twarz "solidarnością" i "pomocą".
          • Gość: bez dzieci a czemu ja mam placic za szkole z moich podatkow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 14:47
            nie mam dzieci i nie chce placic! a ktos mi zajebuje moje podatki dla tych, ktorzy maja dzieci:-/
            • plendz Re: a czemu ja mam placic za szkole z moich podat 12.03.11, 15:24
              To nie płać też na służbę zdrowia, bo nie jesteś chory; na policję, bo dawno nikt cię nie napadł; na naukę, bo już nie studiujesz;
              Kiedyś będziesz miał dzieci to zrozumiesz, że gdybyś miał wszystkie koszty ponosić sam, byłoby ci trudno. A płacąc podatki pomagasz też innym, dzięki czemu nie mieszkasz w dżungli.
              • Gość: bez dzieci Re: a czemu ja mam placic za szkole z moich podat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 16:51
                Gdybym miala wybor-na pewno bym nie placila.
                Odpowiedz moja byla skierowana do osbnika powyzej, ktory twierdzi, ze ktos jego kase wydaje na smierdzieli. Moze ci smierdziele tez kiedys placili podatki na szkolnictwo dzieci, ktorych nie maja, na sluzbe zdrowia, chociaz nie chorowali a takze na policje, mimo, ze nikt ich nie napadl.
                • plendz Re: a czemu ja mam placic za szkole z moich podat 12.03.11, 17:30
                  No to potraktuj moją wypowiedź jako część dalszą Twoje odpowiedzi osobnikowi powyżej;-))
                  Używając metafory - życie społeczne jest jak życie rodzinne. Czasem się wkurzamy, że rodzice dają więcej bratu, że ten leń kuzyn się nie uczy, a dziadek i tak mu daje cukierki. Ale używając kategorii transakcyjnych - to wszystko pracuje, zwraca się, a czasem nie - ryzyko inwestycyjne. Jest jednak szansa, że zestarzejemy się otoczeni miłością, albo choć szacunkiem. Jeśli się wypniemy na rodzinę, co możemy uczynić i żyć samotnie, to też z określonymi konsekwencjami.
                  Nie płacisz na policję, kup giwerę, albo stwórz prywatną armię. Jak każdy tak zrobi, to mamy fajny powrót do jesieni średniowiecza;-) Nie płacisz na cudzą edukację... w sumie można sobie wyobrazić podobną jesień średniowiecza... A w kupie raźniej;-)
          • Gość: Eco-Osholom Re: Każda wymówka dobra, byle nie płacić z własne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 22:50
            Zasadniczo przyjmujemy w europejskim świecie chrześcijańskim, że człowiek to coś więcej niż jego pieniądze. Być może ty sam siebie traktujesz ja dodatek do twojego portfela, ale to twoja sprawa
    • guzikiewicz Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 08:07
      Jeśli nie kontenery,proszę anarchistów i innych rewolucjonistów o wskazanie kolejnych wieżowców do zagospodarowania dla bezdomnych,meneli ,złomiarzy i innego elementu,który wydaje się ,ciągle przyrasta.
      Albo pomyślmy o parytecie w budynkach: na pięć rodzin przystosowanych,jedna rodzina patologiczna.I program socjalny zadziała, i kamienicznik przestanie popiskiwać.
      • wlodzimierz_nowak Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 12:43
        guzikiewicz napisał:

        > Jeśli nie kontenery,proszę anarchistów i innych rewolucjonistów o wskazanie kol
        > ejnych wieżowców do zagospodarowania dla bezdomnych,meneli ,złomiarzy i innego
        > elementu,który wydaje się ,ciągle przyrasta.

        Proszę sobie nie dworować w sytuacji, gdy polskie miasta nie wydaja często grosza na budowę mieszkań komunalnych i socjalnych, budując idiotyczne Termy Maltańskie, czyli coś czego instytucje publiczne nigdzie w Europie nie budują, gdyż to segment usług typowo komercyjnych. Gorzej polskie miasta sprzedają mieszkania w zaniedbanych kamienicach ludziom, których nie byłoby stać na zakup mieszkania w normalnych warunkach. Ta hojność ma jednak drugie dno i proste do przewidzenia konsekwencje. Gmina mówi "wali się? ale to nie mój kłopot. Już nie mój.". A kamienice popadają w jeszcze głębszą ruinę. ironizując - rewitalizacja po polsku...

        > Albo pomyślmy o parytecie w budynkach: na pięć rodzin przystosowanych,jedna rod
        > zina patologiczna.I program socjalny zadziała, i kamienicznik przestanie popisk
        > iwać.
        • Gość: observer Cale szczescie, ze ludzie sie skapneli i odkryli IP: *.ip.netia.com.pl 12.03.11, 14:03
          lewactwo "Waszych Poznaniakow".
          Rozumiem, ze zamiast Term zbudowalibyscie 10 tysieczne
          osiedle dla meneli zapewniajace calodobowa opieke medyczna
          trzy posilki i piwko? Nieprawda jest, ze w Europie gminy nie buduja
          basenow, lodowisk czy stadionow.
    • alfalfa Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 09:09
      Racjonalny program socjalny musiałby zawierać w sobie pracę tych ludzi na rzecz swojego utrzymania. Dalej za tym idzie nadzór czy się z pracy wywiązują a od tego już tylko krok do tak lubianych przez lewicę "obozów pracy".
      A.
    • wlodzimierz_nowak Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 09:52
      plendz napisał:
      > W skrócie - bez racjonalnego programu pracy socjalnej z potencjalnymi mieszkańc
      > ami, samo stawianie kontenerów nie ma najmniejszego sensu. W takiej grupie "stę
      > żenie" złych zjawisk będzie tylko bardziej widoczne, a poroblem nie zostanie ro
      > związany. Nie można tylko karać, trzeba też motywować i nagradzać. To zdaje się
      > podstawy resocjalizacji???

      Tylko się mogę pod tym podpisać. Uzupełnię jedynie, że problem braku solidarności jest ogólnym problemem Polski. Tego się inteligencja Solidarności zmieniająca Polskę po komunie z pewnością nie spodziewała. Ale to nie znaczy, że z tym się trzeba godzić. Bynajmniej, wszak jesteśmy w Poznaniu i tym się trzeba w pierwszej kolejności zająć. Opieka społeczna, którą miałem okazję poobserwować, gdy zajmowała się sąsiadami w Niemczech to byli menedżerowie, coachowie trudnej rodziny, która mieszkała w mieszkaniu wśród menedżerów międzynarodowej korporacji, a nie w slumsach.
      Ale w sytuacji finansowej Poznania nie ma sensu dyskusja o budowie mieszkań socjalnych i komunalnych bez (uwaga! użyję brzydkiego słowa) reengineeringu procesów zarządzania w Urzędzie Miasta. Wg analiz i głosów są tam kompetencje merytoryczne wysokie, ale jakość zarządzania niska, co powoduje złe ukierunkowanie procesów oraz zwyczajne marnotrawstwo. Im więcej mam do czynienia ze sprawami publicznymi, tym kolejne elementy dostrzegam.
    • free.woman Ci ludzie są odmienni, a wy chcecie na siłę ich 12.03.11, 09:58
      wciągnąć z powrotem do grona tzw. przystosowanych społecznie. To nie tak. Ci ludzie, o których tu mowa, jak nazywacie: menele, pijacy awanturnicy itd. od dawna są w innej części społeczeństwa, sami podjęli takie decyzje, i naprawdę niewielu decyduje się na zmianę, i to trwałą zmianę tego stanu rzeczy. Ilu "nawrócnych" mają na koncie programy pomocy socjalnej i wsparcia psychologicznego? Oni potrzebują, aby im dać - ktoś dał, nieważne kto - dach nad głową, jakąś forsę na picie i coś do jedzenia. W większości nie chcą zmieniać swojego życia, dlaczego tyle dyskutuje się nad uszczęsliwianiem ich na siłę? Za chwilę zaczniecie nawracać sqotowców, anarchistów, innych odmiennych, bo co? Bo wszyscy muszą być zsocjalizowani? Pustostany, które zajmują na dziko wcale się nie różnią standardem od kontenerów, co najwyżej trzeba się liczyć z tym, że będą w nich siedzieć po ciemnku i w chłodzie, bo w krótkim czasie odetną im tam prąd, wodę i tak dalej. Przecież jak nie płacili w bloku, tak nie będą płacić w kontenerach. Pewnie miasto się zadeklaruje i zapłaci, ja nawet nie mam nic przeciwko temu, ale problem jest jeszcze gdzie indziej: tu, że z czasem rzeczywiście mogą przestać tam trafiać karnie ludzie, dla których teraz się te kontenery stawia, a zaczną "normalni" tyle, że biedni i niezaradni. Rola zarządcy tego osiedla powinna być jednoznaczna: pilnowanie, aby nigdy, powtarzam: nigdy nie eksmitowano tam osób spoza środowiska, dla którego są te kontenery. Kryteria oceny są jasne, rzecz tylko w tym, aby ktoś to naprawdę kontrolował.
      I jeszcze słówko o wykluczeniu lub separacji: czy anarchiści byliby zadowoleni, gdyby miasto miało i na nich program socjalizacji? Na pewno nie. Nie przesadzajcie.
      • a.lojewska Re: Ci ludzie są odmienni, a wy chcecie na siłę i 13.03.11, 04:37
        Kochaniutka, jakim prawem masz czelnośc twierdzic, że to są ludzie odmienni od Ciebie w swoich oczekiwaniach, planach, marzeniach...Są zapewne- gdybyś dostała w d....tak jak większośc- popełniłabyś samobójstwo zapewne. Poczytaj sobie moją książkę "Pamiętnik z dekady bezdomnoci" opisującej owo zjawisko- później wrócimy do dysputy. Balcerowicz, Thatcher, i inne oszołomy z półki neoliberalnej są już passe-zatem zacznij samodzielnie myślec
    • Gość: chruścik Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 10:05
      W pełni przekonują mnie wywody "plendza", takie getta kontenerowe to siedlisko przestępstw, beznadziei i brudu, bez szans zamieszkałych tam LUDZI na wejście do normalnego świata. Magistracie, zastanów się, zanim popełnisz kolejny błąd!
      • guzikiewicz Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 10:21
        Dziś nie ma ghett kontenerowych,a przestępczość jakoby wzrasta.Odpowiedź mamy w poprzednim poście- ci ludzie nie życzą sobie żadnych zmian,programów,kuratorów ani street workerów.Gdzieś tam słyszeli,że miasto jest zobowiązane dać im mieszkanie, no więc magistrat :do roboty! Poprzedni lokal mi się przecież spalił! I zapomogę na piwko,bo odzież i ciepłą zupę mam w Caritasie.
    • Gość: abc Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.internetia.net.pl 12.03.11, 10:27
      - To demagogia! - krzyczeli anarchiści i członkowie stowarzyszenia My Poznaniacy.

      Bardzo interesujący sposób prowadzenia dyskusji. Tym bardziej, że krzyczą to ci, którzy sami na "krzywy ryj" zajmują bydynek nie będący ich własnością.
      Stowarzyszeniu My Poznaniacy gratuluję doboru "koalicjanta".
      • Gość: Eco-Osholom Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 22:56
        Lista organizacji zaangażowanych w akcję, które poparły apel stowarzyszenia My-Poznaniacy jest tu www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/polityka-mieszkaniowa/575-kontenery-apel
        zasługi anarchistów w walce przeciw zakładaniu przez urząd slumsów w Poznaniu są wielkie, ale w tej chwili skala protestu jest bardzo szeroka, od organizacji katolickich przez Barkę po biznes, prawników a nawet kamieniczników
        • Gość: abc Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.03.11, 08:12
          Szkoda tylko, że poza Barką z jej córkami i Związkiem Literatów Polskich nazwy pozostałych organizacji nic nikomu nie mówią.

          Co do anarchistów, to przede wszystkim codziennie dostrzegam ich wkład w bazgraniu głupawych haseł po murach.
    • slagoss Nie budujmy slumsów w Poznaniu 12.03.11, 11:46
      Uważam, że zdecydowanie mniejszym złem jest przeniesienie do kontenerów wszelkiego rodzaju marginesu społecznego aniżeli męczenie się kobiet, dzieci z takimi patologiami w domach. Odpowiedzcie mi wspaniali idealiści, społecznicy co jest gorsze, zmarnowane życie pozostałych członków rodziny czy pogorszone warunki życia degeneratów, nierobów, egoistów i wiele by tu jeszcze wymieniać...Czy bardziej pomożemy porządnym ludziom czy zaszkodzimy głupocie ? Nie sprzeczam się co do rozproszenia miejsca budowy ma to swoje pozytywne "motywujące" aspekty. Polityka prospołeczna w praktyce prawie nie istnieje. Przeciętna rodzina z problemem alkoholowym, narkotykowym, przemocy w rodzinie w rzeczywistości jest zdana sama na siebie. Dlatego przestańmy się rozczulać. Bez radykalnych zmian nie będzie poprawy.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:22
        Sam sobie udzieliłeś odpowiedzi: że polityka społeczna, odwyk, ochrona policyjna maltretowanych rodzin i nękanych sąsiadów nie istnieje...
      • marnojest Re: Nie budujmy slumsów w Poznaniu 13.03.11, 11:03
        Idealizmem jest założenie, że kontenery rozwiążą wskazane problem "dwiantów". Tym zajmuje się prawo lub się nie zajmuje, ale to nie problem kontenerów. Świat z drzewa strony zawsze wygląda na brązowo. A kończy się "higienicznymi" szwadronami śmierci.
        Pewnych rozwiązań się nie stosuje, bo do niczego nie prowadzą a strategia strusia nie tylko jest groteskowa, ale także nieskuteczna. A to poważniejszy zarzut.
    • plendz Trochę wypbraźni: bójcie się... 12.03.11, 15:19
      Spodziewałem się dokładnie takich głosów w dyskusji, jakie padły (łacznie z moim). Nie znaczy to, że nie warto dyskutować;-))
      Odpowiem na niektóre argumenty,które wryły mi się głóębiej w pamięć:
      1) Nie warto,bo to ich wybór.
      2) Racjonalny program socjalny musiałby zawierać w sobie pracę tych ludzi na rzecz swojego utrzymania. Dalej za tym idzie nadzór czy się z pracy wywiązują a od tego już tylko krok do tak lubianych przez lewicę "obozów pracy".
      3)zdecydowanie mniejszym złem jest przeniesienie do kontenerów wszelkiego rodzaju marginesu społecznego aniżeli męczenie się kobiet, dzieci z takimi patologiami w domach;
      4) Dziś nie ma ghett kontenerowych,a przestępczość jakoby wzrasta.
      5) Nie zasłużyli na "darmowe" mieszkania.
      Ad. 1 i 3. To wybór tylko części z nich, np. uzależnionych, albo posiadających deficyty społeczne, czy umysłowe -pamiętaj jednak, że mają rodziny, środowiska, które "ciągną w dół". Praca z tymi ludźmi nie dotyczy tylko jednostek - to praca "systemowa" z rodzinami, z grupami rodzinnymi, albo zżytych ze sobą ludzi, którzy pomimo okropieństwa sytuacji często chcą być razem ("mam na świecie tylko ich", "bije, ale kocham go", "tyle już razem przeszliśmy"). Tylko w części tych przypadków praca dotyczy prób "wyrwania" np. rodziny z opresji bijącego rodzica, albo dziadka. Anarchiści to zły przykład - oni nie podchodzą pod "patologię", nie są marginesem, są "ubodzy" z wyboru, a nie z braku perspektyw (często nawet nie są biedni: pracują, uczą się, wspólnie uprawiają hobby).
      Istotne jest, że osiedle kontenerowe - tak jak w przykładzie bydgoskim z tekstu - rodzi 'automatyzm' urzędniczy: nie płaci? Sru do kosza, sorry do kontenera. Jest to wylewanie dziecka z kąpielą, bo część osób tak potraktowanych potrzebuje tylko odrobiny pomocy by normalnie funkcjonować, np. spauperyzowani emeryci, osoby w depresji itd. Wywalenie ich do kontenerowiska rzuca ich na pastwę osób silniejszych psychicznie, które mogą zorganizować nieporadnym prawdziwe piekło - tam hierarchia będzie egzekwowana bezwzględnie.
      Ad.2. Hehe, demagogów i ludzi bez wyobraźni, a co gorsza zahamowań moralnych nie brakuje też na lewicy - cokolwiek tosłowo dziś oznacza;-) Masz słuszność, że taka praca wymaga jesno ustalonych i ściśle przestrzeganych reguł. Ale ma jeden istotny aspekt - reguły muszą być zaakceptowane przez obie strony. Nagięcie się do reguł przychodzi z wielkim trudem i to jest duży, jeśli nie największy problem w walce z nędzą, np. spowodowaną strukturalnym, "wyuczonym" bezrobociem, wyuczoną bezradnością, czy patologiami społecznymi m.in. w Polsce. Ale dlatego trzeba stosować techniki motywacyjne, aby tacy ludzie "zachcieli chcieć". w sytuacji izolacji społecznej pozbawiamy ich istotnej rzeczy - "kontroli społecznej", czyli presji jaką wywiera "zdrowe" społeczeństwo na swych członków, by zachowywali się w miarę komformistycznie.
      Ad. 4. Przestępczość "fluktuuje" - raz jest wyższa raz niższa, a osoby o których mowa popełniają tylko część przestępstw. Chcesz mieć jednak określoną "wylęgarnię" pewnego rodzaju przestępczości: proszę bardzo utwórz koszary kontenerowe.
      Ad. 5. Te mieszkania nie mogą być darmowe - użytkownicy powinni o nie dbać i pokrywać część kosztów utrzymania, choćby pracą. Wiadomo, że dla części to będzie zbyt trudne, ale to "margines marginesu", któremu należy poświęcić więcej uwagi i przygotować się na z grubsza "syzyfową" pracę. Niemniej, okazanie szacunku i poświęcenie uwagi takim osobom jest istotnym krokiem dla obniżenia ich poziomu frustracji i agresji, niebezpośrednią motywacją do lepszego zachowania.

      Konkludując i dowalając do pieca: Mieszkamy w miarę spokojnym mieście, gdzie jeszcze nie doświadczyliśmy poważnych problemów z ubóstwem, bezdomnością, uliczną przestępczością. W tym kontekście przypominamy podobnej wielkości miasta europy środkowej i zachodniej.
      Ale jeśli chcecie zobaczyć do czego prowadzi brak inwestycji w rozwiązanie tego rodzaju problemów, wywalanie "na pysk" tych, którzy nie płacą jedźcie do części krajów postkolonialnych. To tylko z pozoru inna rzeczywistość - przechodzimy dość podobne transformacje społeczno-ekonomiczne,gdzie liczy się sukces a na piedestale stają efektywni, a ponadto częste jest proste podejście rządzących pt. "nie mamy na to pieniędzy". Skrajnością są miasta afrykańskie, gdzie w skutek tzw. 'detrybalizacji' i towarzyszących zjawisk tysiące ludzi rocznie zasilają duże ośrodki miejskie, bo wierzą,że życie tam będzie łatwiejsze niż na wsi. Często dostają się w obroty "wykolejonej" społeczności "drugiego miasta" (faweli, slamsów) i nie mają już powrotu do domu. Podobnie bywa w Indiach, w Am. Pd.,... w Rosji. Innym przykładem są dynamiczne miasta amerykańskie, w dobie postindustrialnych przeobrażen. Za dużo by pisać. W każdym razie widywałem miasta, w których życie było rozregulowane, każdy "robił co chciał", ludzie zamożni i "klasa średnia" pędzili codziennie do pracy, ale bali się wysiąść z samochodów, ich dzieci nie mogły pójść się pobawić na dwór, bo mogły zostać napadnięte, okradzione, czy porwane (w każdym razie tak to widzieli rodzice), domy w centrum popadały w ruinę, bo nikt nie chciał tam mieszkać - lepiej w strzeżonych osiedlach, albo jednorodzinnych "minifortecach" (druty kolczaste, psy, ochrona).Za to w tych ruinach osiedlali się bezdomni, ubodzy, margines. Do tego gangi i brutalna policja... A wszystko zaczynało się kilkadziesiąt/kilkanaście lat wcześniej od braku polityki "integralności", od dopuszczania by ekonomiczne rozwarstwienie społeczne przekładało się na tworzenie się enklaw bogactwa i ubóstwa, na dostęp do edukacji i rynku pracy. Tak to działa w najbradziej drastycznym wydaniu. Bójcie się, że może to przyjść do nas. Myślicie, że ludzie wrzuceni do osiedla kontenerowego będą tam chcieli mieszkać? Wała, najbardziej "przedsiębiorczy" pójdą na swoje - zajmą jakieś pustostany, ale będą pamiętać, że "społeczeństwo odebrało im dom i wrzuciło do kontenera", w imię sprawiedliwość nie będą czuli wyrzutów, gdy skroją frajera. Przecież to już się zaczyna na dużych osiedlach, czy na ulicach centrum. Jest czas by to opanować w zarodku. Tylko czy jest wyobraźnia?
      • alfalfa Re: Trochę wypbraźni: bójcie się... 12.03.11, 21:19
        Widzisz, ja sądzę, że np. zasiłków dla bezrobotnych nie powinno się płacic "za nic" i że związane to powinno byc z wykonaniem konkretnej pracy, chocby w "zieleni miejskiej". Nie może byc tak, że osoby które z większym lub mniejszym trudem sobie same radzą w życiu miałyby być deprawowane widokiem rozdawnictwa społecznych pieniędzy w imię "postępowych idei" opieki nad "wykluczonymi". Owszem, zdarzają się przypadki losowe ale tym powinny zajmowac się organizacje charytatywne natomiast państow/miasto powinno stwarzać warunki dla tych, którzy chcą pracować i być samodzielnymi. Tym ludziom trzeba pomagać a nie poprzez opodatkowanie obcinac im skrzydła a następnie w postaci rozdawnictwa tych pieniędzy uczyć ich nieporadności i zależności od "programów socjalnych". Lewica najpierw tworzy problemy (nadmierne opodatkowanie pracy) a nastepnie bohatersko je zwalcza (programy socjalne).
        A.
    • yon_dramahore Do plendza 12.03.11, 22:22
      Ileż ja przaczytałem Twoich postów! I co czytam, to se myślę - jaki mądry gość! (Bez ironii i sarkazmu!). Mądrych miło poczytać! Ale w tym wątku nieco się czuję rozczarowany...
      Utopia, utopia... Widać, że Twoje intencje są jak najlepsze i chwała Ci za to! Ale - swoją drogą - ciekawe gdzie Ty mieszkasz? W Poznaniu? W tym samym Poznaniu,co ja???
      Piszesz coś o programach "bo nie chce
      > się nam stosować bardziej kreatywnych metod oddziaływania socjalnego " ...
      Nasza ocena "marginesu marginesów" też raczej mooocno się rózni... Procentowy udział penerstwa jest, wg mnie, o wiele wyższy niż Ci sie wydaje.
      Proste, prostackie, prymitywne pytanie: przygarnąłeś jakiegoś menela pod dach? Sfinansowałeś mu jakiś, od A do Z "program"? Czy tylko uświadamiasz forumowiczów, że "trzeba by, można by..."?
      Nie mam z tego powodu - bynajmniej - żadnej satysfakcji, ale intuicja mi mówi, że jest w Poznaniu grupa kilku tysięcy "innych" i obsr... się wszyscy mogą, a żaden "program" nie zadziała.
      Tu zakończę wpis, bo mógłbym się "zapędzić" i skompromitować "do cna".
      A po co mają na mnie forumowicze "plwać"? Holoty od tego nie ubędzie....
      Dobranoc!
      • plendz Re: Do plendza 13.03.11, 20:24
        yon_dramahore napisał:

        > Utopia, utopia... Widać, że Twoje intencje są jak najlepsze i chwała Ci za to!
        > Ale - swoją drogą - ciekawe gdzie Ty mieszkasz? W Poznaniu? W tym samym Poznani
        > u,co ja???
        > Piszesz coś o programach "bo nie chce
        > > się nam stosować bardziej kreatywnych metod oddziaływania socjalnego " ..

        Piszę tak, bo tak jak w innych samorządach w Polsce nie stosuje się u nas żadnych programów wykraczających poza to, co narzuca prawo. A te, które są robi się po macoszemu, przy pomocy źle opłacanych i źle umotywowanych pracowników np. MOPR. Nie ma programów badawczych, jakich pełno jest w Niemczech, Anglii, Francji a te parę, które robią naukowcy, to bez obrazy... namiastka, nawet nie kwiatek u korzucha... i przy użyciu głównie metod ilościowych... Dlatego piesżę, że "się nie chce" - bo można nawet bez uruchamiania milionowych nakładów.
        > .
        > Nasza ocena "marginesu marginesów" też raczej mooocno się rózni... Procentowy u
        > dział penerstwa jest, wg mnie, o wiele wyższy niż Ci sie wydaje.

        Niestety nie potrafię dobrze myśleć "w procentach". Penerstwo było, jest i będzie - chodzi o to, by je meutralizować i nie poszerzać obszarów jego oddziaływania. A poza tym sądzę, że w osiedlu kontenerowym "procent" penerstwa będzie taki jak np. na Głównej, czy naChwaliszewie, Strzleckiej, czy osiedlach. Po prostu będzie nowe miejsce, przy czym będzie tam skumulowana jeszcze większa nędza - w czystej postaci.

        > Proste, prostackie, prymitywne pytanie: przygarnąłeś jakiegoś menela pod dach?
        > Sfinansowałeś mu jakiś, od A do Z "program"? Czy tylko uświadamiasz forumowiczó
        > w, że "trzeba by, można by..."?

        Niestety nie. Nie jestem od tego, a poza tym przy praktyce pani Kudryckiej niedługo wyląduję w tym osiedlu kontenerowym... i to jako obserwator uczestniczący z przyczyn nienaukowych;-)))

        > Nie mam z tego powodu - bynajmniej - żadnej satysfakcji, ale intuicja mi mówi,
        > że jest w Poznaniu grupa kilku tysięcy "innych" i obsr... się wszyscy mogą, a ż
        > aden "program" nie zadziała.

        Żeby to stwierdzić, to trzeba choć spróbować;-))

Pełna wersja