Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ...

23.03.11, 22:51
forsowanie banalnych i opatrzonych rozwiązań przez urzędników, którzy mają WAAADZĘ i z niej korzystają - jest fatalnym rozwiązaniem !

Wstyd , że dzieje się to w mieście, które ma (?) jakieś aspiracje, by nie być kulturalnym zadupiem !
Wstyd, że ktoś się wykrzywia na piękne, estetyczne i ascetyczne rozwiązanie, które przy wyjątkowej użytkowości imponuje pięknem, które tkwii w PROSTOCIE !
Wstyd, że konserwatorzy zabytków nie mają poczucia estetyki - tak niezbędnego w tej pracy !

Czyzby mieli tylko poczucie władzy ?
I przywiązanie do oklepanych, "tradycyjnych" , bezpiecznych wzorów, które NIJAK się mają do tego pięknego obiektu , jakim jest STARY BROWAR
    • duza_pyra Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz 23.03.11, 23:14
      wilbik.a napisała:

      > I przywiązanie do oklepanych, "tradycyjnych" , bezpiecznych wzorów, które NI
      > JAK się mają
      do tego pięknego obiektu , jakim jest STARY BROWAR

      Rzecz w tym, że Browar od tego nieszczęsnego opłotowania dzieli park, ergo: patrzysz na płot za którym widać stary drzewostan parku, który otoczony jest od strony ul. Ogrodowej piękną, secesyjną zabudową, a nie na budynek Browaru! I nie chodzi mi tu o to, żeby postawić kolejny historyzujący koszmarek, jak to w Poznaniu często ostatnio bywa. Chodzi mi o kontekst, którego w przypadku tej konstrukcji zabrakło - mieszkam w okolicy od 24 lat, znam tu każdy kąt, ale gdy pierwszy raz zobaczyłem dzieło Tadao Ando, to pomyślałem o jakimś rusztowaniu, a nie o "dziele sztuki" największego architekta naszych czasów.
      A to, że o instalacji tegoż ogrodzenia nie powiadomiono władz (jakiekolwiek by nie były) jest dowodem na ignorowanie nie tylko tychże władz, ale i całego społeczeństwa miasta.
      Albo to było zaniedbanie za które należy przeprosić, albo "głęboki was mam" za które należy karać.
    • gooo Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 23.03.11, 23:18
      Zanim ktoś coś wybuduje w strefie ochrony konserwatorskiej, powinien to skonsultować. Gdyby inwestor tak zrobił, żaden urzędnik by się go dziś "nie czepiał

      - gdyby inwestor zaczął się konsultować z konserwatorem to by i tak dostał zgodę tylko na to co podoba sie konserwatorwi !!!!!
      • duza_pyra Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz 23.03.11, 23:20
        gooo napisał:

        > - gdyby inwestor zaczął się konsultować z konserwatorem to by i tak dostał zgod
        > ę tylko na to co podoba sie konserwatorwi !!!!!

        Konserwatora, jak urzędnika zawsze (przynajmniej w teorii) można odwołać, co niekoniecznie musi być możliwe z inwestorem, tak więc lepiej jednak, aby inwestor uzgadniał swoje poczynania z konserwatorem.
        • Gość: jack jakos Marii Strzalko IP: *.icpnet.pl 23.03.11, 23:42
          nie idzie wywalic pomimo jej bamberskiego upodobania
          • free.woman Re: jakos Marii Strzalko 24.03.11, 03:05
            A powinno się, i to z hukiem i odświstem. Już. Za Sheratona obok Drukarni na przykład. No to dopiero jest przykład szacunku i klarownej kompozycji architektonicznej.
        • Gość: as Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.echostar.pl 24.03.11, 08:43
          jasne, tak jak napisała red. Suchecka - można wtedy tylko byloby powiedziec, ze plot jest BRZYDKI, ale bylby zgodby z prawem
    • bo_moj_nick_jest_zajety Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 23.03.11, 23:20
      Ogrodzenie niestety zostało postawione niezgodnie z prawem. Rozumiem, że nie udało się dojść do porozumienia z Panią Strzałko, a Pani Kulczyk i tak postanowiła postawić to ogrodzenie. Gratuluję jej odwagi, pewnie od początku liczyła się z tym, że będzie musiała je odebrać ale nie ugięła się i obnażyła urzędnicze absurdy.
      Dlaczego o kształcie miasta ma decydować jedynie gust Pani konserwator, która jest absolutnie niekonsekwentna w swych działaniach. W konkursie na Concordię (budynek na miejscu dawnego kina Bałtyk) zwyciężyła praca grupy Toya, która estetycznie była gorsza od naszego stadionu, a Pani Strzałko się podobało, a tu się nagle nie podoba. Wszyscy architekci w mieście wiedzą, że to czy puści projekt zależy od tego jaki ma dzień. Od jej widzimisie. Kolejny raz dziękuję Pani za to jak brzydkie jest nasze miasto, radzę zabrać się za szpetne szyldy i reklamy zasłaniające zabytki i inne budynki. A i jeszcze jedno mi się przypomniało. Gdy Jarosław Kozakiewicz zaprojektował park vis a vis hotelu Poznań, to Pani konserwator była przeciwna bo jej ogrodzenie zasłoni widok z tramwaju/samochodu na park. A miejski architekt dodał, że i tak zaraz to pomalują graficiarze i oblepią plakaty. Kto rządzi w tym mieście?!?! Chyba czas przekuć kosy...
      • Gość: xeon Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: 95.108.104.* 23.03.11, 23:32
        Przerażające jacy ludzie zasiadają w urzędzie !
        Ludzie skrzykują się na Facebooku by zlikwidować budę z fast foodem przez Aulą Novą, walczą o porządek na Placu Wiosny Ludów, nie chcą dopuścić do kretyńskiego pomysłu z Budową Zamku Przemysła. A Pani Maria walczy z tym czego nie rozumie, a Pan Rychu trawę wymienia - miasto noł chał.
        Dobrze, że Starego Browaru nie da się przenieść do Wrocławia.
        PS. Misterium w tym roku już nie na Cytadeli a w Warszawie...
        • Gość: marek Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 08:02
          Tak przy okazji, buda wznowiła działalność.
    • piter_wlkp Czy ten Tadao Ando to kolejny .... 23.03.11, 23:52
      autorytet którego nie można skrytykować, czy też jego osoba została użyta jako słowo wytrych do ominięcia przepisów prawa ?
      Brak zgody nadzoru budowlanego , brak pozytywnej opinii konserwatora zabytków , ale za to jest Tadao Ando. Już sobie wyobrażam że każdy kto będzie miał czelność nie zgodzić się z decyzją Kulczykowej , zostanie porównany do wieśniaka który nie wie kto to Tadao Ando.
      Osobiście uważam że tego płotu w ogóle tam nie powinno być . Sprywatyzowanie parku w centrum miasta jest rzeczą karygodną, brakuje żeby jeszcze wprowadzili opłaty za wstęp ...
    • piter_wlkp Ten płot należy nazwać imieniem ... 24.03.11, 00:03
      Ryszarda Grobelnego. Niech społeczeństwo na wieki pamięta kto sprzedał ten park prywatnemu inwestorowi.
      Kulczykowie kupili ten park po to aby tanio zdobyć grunt pod centrum handlowe. Pielęgnacja parków to przecież nie jest ich główna gałąź biznesu . Park sam w sobie nie jest im do niczego potrzebny ,więc mogliby chociaż nie utrudniać mieszkańcom dostępu do niego jakimiś płotami ...
      • free.woman Ogrodzenie i inne kwestie 24.03.11, 03:02
        Posłuchaj, dziecinko: ja rozumiem, że w twojej sferze ogrodzenie jest uważane za coś passe, bo wszystko powinno być wspólne, równe i jednakowe. Dziadek opowiadał, jak to przez płoty patrzyli na igrające hrabianki w majątku, ze masz uraz? Ogrodzenie jest elementem architektonicznym, zamykającym obiekt taki, jak na przykład park, o ile park ten jest kompozycją krajobrazową, a taki jest zdaje się, pomysł na to miejsce. Japończycy akurat bardzo dobrze rozumieją takie obiekty, i ich realizacje są na ogół harmonijne i spójne z otoczeniem. Nie chodzi tylko o Tadao Ando, chociaż o niego także. Jeśli popatrzeć od strony kamienic na park i SB, to ogrodzenie doskonale się komponuje z bryłą SB, jeśli natomiast popatrzeć na miszmasz kamieniczny od strony SB, to faktycznie rozumiem, że pani urzędniczka wolałaby coś w guście kamienicznym. No, i teraz dochodzimy do kwestii estetyki, ale i kwestii celu: jeśli ogrodzenie zamyka park, to stylistycznie powinno z nim korespondować, nie zakłócając harmonii otoczenia. Wyobrażacie sobie taki part otoczony płotem rękodzielniczym naszych kowali, z tymi wszystkimi zakrętasami, kuleczkami złoconymi, akantami i bógwieczymjeszcze? No raczej nie. Kulczyk zaprosiła do realizacji skądinąd dobrego pomysłu bardzo ciekawego artystę, i to jest duże wydarzenie że realizuje ze swojego punktu widzenia rzecz tak drobną w takim - przyznajcie - zapyziałym mieście, jak Poznań. Zapyziałym, bo architektonicznie miastu brak spójności, wizji, gustu - no burdel kompletny - więc w tej sytuacji podnosić jakieś kwestie estetyczne przez kompetentną zupełnie inaczej urzędniczkę, to już jest po prostu żałosne. Ciekawe, ile będzie kosztować zalegalizowanie tej "samowoli", bo przecież nikt mi nie wmówi, że inwestor postawił ogrodzenie za wiele tysięcy bez znajomości prawa budowlanego.
        • piter_wlkp Też coś 24.03.11, 09:18
          > Posłuchaj, dziecinko: ja rozumiem, że w twojej sferze ogrodzenie jest uważane z
          > a coś passe, bo wszystko powinno być wspólne, równe i jednakowe. Dziadek opowia
          > dał, jak to przez płoty patrzyli na igrające hrabianki w majątku, ze masz uraz?

          Ojejku, i ten przytyczek miał mnie zwalić z nóg ?
          Czasami zdarza mi sie puszczać sążniste tyrady na tym forum , ale tym razem się powstrzymam, zwyczajnie budzisz we mnie politowanie.
          Podsumuję rzecz krótko
          - grodzenie parku w centrum miasta to zwyczajny bezsens
          - płot nie pasuje do otoczenia
          - to nie otoczenie powinno sie dopasować do nowo budowanych obiektów, tylko odwrotnie.
          - brak pozytywnej opinii nadzoru budowlanego i urzędującego konserwatora zabytków, mówi sam za siebie
          • Gość: jerzyhel ogrodzenie IP: *.play-internet.pl 24.03.11, 12:00
            Zostaw człowieku swoje urojenia, czy znasz jakiekolwiek założenia parkowe w świecie?
            jak do tej pory był to park psich odchodów. Nie jestem sympatykiem Pani K, ale w tym przypadku robi słusznie. Nigdy nie dostałaby zgody bezguścia jakim jest Pani S. Czasami kontrowersyjny inwestor przy udziale dobrego architekta poprawi wygląd zadupia jakim jest Poznań.
            • piter_wlkp Re: ogrodzenie 24.03.11, 12:57
              Ojej, pan ałtorytet, żeby udowodnić mój dyletantyzm, musiał użyć magicznego słowa "założenia parkowe w świecie" . Jakiekolwiek by one nie były , na pewno nie powinny prowadzić do wydzielania z centrów miast prywatnych terenów zielonych i stawiania obiektów nie współgrających z otoczeniem.
              Teren parku nigdy nie powinien był być sprywatyzowany. Mądry włodarz miasta w zamian za zgodę na wybudowanie centrum handlowego, powinien był wymóc na inwestorze obowiązek finansowania renowacji sąsiedniego parku i to by wystarczyło. I proszę nie ośmieszaj się tymi argumentami o psich odchodach, ktoś tu już napisał że przez to ogrodzenie każdy pies przejdzie. A jeśli z jakichś powodów nie wejdzie tam ze swoim właścicielem, to przybędzie psich odchodów na sąsiednich chodnikach.
              Podobnie jak przedmówczyni , masz osobliwy zwyczaj wytykania prowincjonalności Poznaniowi, tymczasem jeśli staje się on zadupiem, to m.i. z powodu ulegania zachciankom ludzi z kasą , ale niekoniecznie z klasą
        • plendz Re: Ogrodzenie i inne kwestie 24.03.11, 09:26
          Czy naprawdę nie można dyskutować nie używając zwrotów typu "dziecinko"? To od razu zalatuje słomą i nawet jeśli masz coś fajnego do powiedzenia to sama to dezawuujesz.
          A w kontekscie dyskusji o gustach, bo jak widać to nieprawda, że się o nich nie dyskutuje, to uważam, że płot źle koresponduje z urozmaiconą sylwetką SB, bo jest zbyt monotonny, wypalikowany na zbyt długim dystansie "na jedno kopyto". Może panu Tadao to fajnie wyszło w komputerze, może się ucieszył, że za proste kreski dostanie wynagrodzenie, a może to treblinki do siewnika, czy kombajnu? Celowo używam ironii, możesz to też nazwać szyderstwem, ale wkurza mnie, że architekci projektujący dla Poznania rzadko zdobywają się na wysokie loty, nawet gdy mają na sumieniu fajne rzeczy. SB uważam za budynek zasługujący na ciekawsze ogrodzenie i to niekoniecznie w rodzaju proponowanego przez p. konserwator. Czekam na kolejny rozdział tego dramatu, pamiętając, że poprzednio p. Strzałko została zignorowana doszczętnie i prawie straciła w starciu z p. Kulczyk pracę.

          P.S. Przypominam, że moja pamięć bywa zawodna;-)
    • czarnyhs Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 00:56
      Najlepiej na tym zna się Rysiu i jego przyjaciele.... jak zresztą na wszystkim
    • marzenek1234 Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 00:59
      Czy Pani Strzałko ma gust czy nie to jest jeden problem ,natomiast gdyby taki płocik postawił by
      normalny Kowalski to już by była decyzja o jego rozbiórce.
      A tak poczekamy zobaczymy . Daję 100% że płot zostanie w tej wersji niezależnie czy się to komuś podoba czy nie.
      • Gość: as Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.echostar.pl 24.03.11, 09:05
        Odwoływać będa się w nieskończoność. tego jestem pewna
      • Gość: Gosću Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 13:32
        Moim zdaniem płot jest interesujący właśnie z uwagi na jego artystyczny aspekt, kiedy go zobaczyłem jeszcze w budowie, od razu pomyślałem, że Pani Kulczyk, której gustu lub przynajmniej współpracy z zawodowcami, którzy ten gust mają, trudno odmówić. Świadczy o tym sam Browar, to co się w nim znajduje jak i system reklamy.

        Płot jest bryłą kontrowersyjną, ale nie w tym problem, jest niebezpieczny, brakuje mu co najmniej wyjścia a odległości między przęsłami mogą spowodować wypadek, kogoś lub czegoś co w przypływie zabawy, wsadzi tam głowę lub będzie próbowało się przedostać na drugą stronę.

        Brak wystąpienia o zgodę do urzędników jest co najmniej dziwny, ale na tym kontrowersja tej sprawy się kończy. Ponieważ Pani Strzałko jest ostatnią osobą, której powierzył bym opinię na temat artystycznego zagospodarowania przestrzeni, a co najwyżej odesłał do sprzątania cepelii. Osoba, która broni pstrokatego budynku a negatywnie wypowiada się na temat zwartej, nietypowej bryły płotu, nie ma zielonego pojęcia o zagospodarowaniu przestrzeni i najmniejszego nawet pomysłu jak urozmaicić to miasto.
        Jestem przeciwny rozwiązywaniu spraw pozwoleń ponad prawem, ale koślawych Marychów na rowerach i Komed, paskudnych budynków i okropnej płaskorzeźby Wilhelmiego mam już dosyć.
    • Gość: Eco-Osholom Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 03:04
      O czym wy wszyscy pieprzycie? Jaki płot to temat zastępczy! Dlaczego w ogóle ma tam być płot? Dlaczego przestrzeń publiczna ma być grodzona i zamykana? Kulczykowa takim pomysłem pokazuje, że niczym nie różni się w swojej filozofii miasta od tych buraków z Kolegiackiego, a traktuje się ją jak królową smaku, gustu i cholera wie czego.... Zamknięte osiedla, zamknięte parki, zamknięte miasto...
      • free.woman Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz 24.03.11, 03:06
        Z uporem maniaka powtórzę: ogrodzenie nie jest zamykane. Idź, sprawdź.
        • Gość: Eco-Osholom Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 14:24
          Przestrzeń jest zamknięta, po co?
    • plusent Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 08:14
      Moim zdaniem ten plot to PORAZKA!!!! Po pierwsze jest zbyt wysoki, bowiem przyslania widok z ulicy na Park.Po drugie jaskrawy kolor powoduje,ze spacerujac czlowiek czuje sie jak za jakimis kratami. Mieszkam na Piekarach od lat i wiem, ze nie ma zbyt ladnych parkow w centrum, a to co powinno byc celem architekta i miejskiego urzednika to to- by ludzie chcieli do tego Parku przychodzic i nie czuli sie zamknieci wizja Browaru i wizja starego centrum.

      Moim zdaniem jezeli obnizy sie plot to moze zostac, w innym wypadku wszystko co mialo urok zginie!
    • micnow Mamy dośc "truptusiów" i innych "autorytetów" 24.03.11, 08:42
      a jest to kwestia jak najbardziej braku dobrego smaku autorki,i jej gigantycznie dobrego samopoczucia
    • katarzyna_65 Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 08:52
      Ciekawe podejscie do budowy i realizacji projektow zaczynajac od bata, w tym przypadku od plota jesli chodzi o miejsca publiczne ........ chyba ze chodzi o zagrodzenie wlasnego podworka....
      Ciekawe czy Architekt Tadao Ando jest wogole o tym poinformowany ze jest autorem tegoz plota i ze wywoluje jego nazwisko w Poznaniu tyle zamieszania.
      • Gość: tomi Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 09:08
        W całym zamieszaniu wokół płotu (może już trzeba pisać PŁOTU ?) zaciera się powoli meritum sprawy. Nie ma chwilowo znaczenia czy PŁOT ładny czy brzydki, pytanie jest na początek jedno: czy PRZED ROZPOCZĘCIEM BUDOWY uzyskano Pozwolenie na Budowę"? Zgodnie z Prawem Budowlanym (ogrodzenia od strony ulicy, mające wysokość ponad 200cm mogą być realizowane tylko po uzyskaniu Pozwolenia na Budowę). Jest to warunek jednoznaczny i bezwzględny. Więc jak jest? Na to pytanie odpowiedź zna Wydział Architektury Urzędu Miejskiego.
        Informacja o Tadao Ando jako projektancie jest zwykłą ściemą. W aktualym stanie prawnymnie ma znaczenia czy pani Strzałko mówi tak czy siak. Powstał natomiast niebezpieczny precedens: duży inwestor szantażuje miasto - najpierw budowa, potem się zobaczy, ludzie nie związani z branżą (np.: nie będący architektami) nie iedzą właściwie o co chodzi, a cała dyskusja zamiast wybijać problem podstawowy - legalności, skręca w kierunku "a mnie się podoba teściowa".
    • Gość: kaja Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.play-internet.pl 24.03.11, 09:02
      Czytaj ze zrozumieniem, a nie rzucasz się jak wściekły buldog!!! Ogrodzenie zostało postawione niezgodnie z prawem!
    • plendz Poprawcie jeśli się mylę 24.03.11, 09:07
      Poprawcie jeśli się mylę, mogę źle pamiętać, ale pani Strzałko była bliska wylotu, gdy broniła resztek Starego Browaru w projekcie nowego Starego Browaru.
      Architekt jest krytykowany za niezgodne z częścią opinii urzędnika UEFA zaprojektowanie wyjścia ze stadionu koło fortu.
      A może jest tak, że czasem urzędnik, a czasem a czasem projektant ma rację? Czasem uznany architekt, czy urzędnik strzeli bubla, a czesem ani architekt, ani urzednik nie mają wiele do gadania, bo inwestor ma wizję?
      W sumie wszyscy powinni być zadowoleni: znowu jest o czym pisać i można się pospierać, a będzie jak będzie.
    • emissarius Płotkowej afery odsłona kolejna. 24.03.11, 09:33
      Inwestor jest w posiadaniu decyzji o warunkach zabudowy, która zakłada m.in. ścieżki na terenie parku i budowę ogrodzenia. Ale płotek uznano za samowole budowlaną z racji tejże, że decyzja o warunkach nie zawiera opinii miejskiego konserwatora zabytków. Opinia taka pojawiła się już po wybudowaniu ogrodzenia i jest negatywna.

      Nie jestem entuzjastą tego płotu, głównie z uwagi na jego przytłaczającą wysokość, ale jeśli dzięki niemu miałby powstać wspaniały, zadbany miejski park...
      • Gość: tomi Re: Płotkowej afery odsłona kolejna. IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 09:47
        No to jest cudnie. Jeśli jest decyzja o warunkach zabudowy, to Inwestor ma obowiązek postępować zgodnie z jej treścią. Jeżeli w ww decyzji nie ma uzgodnienia z konserwatorem to znaczy, że Urząd Miasta tak ją wydał ... inwestor nie ustala zakresu uzgodnień ale robi to organ wydający decyzję. Nie znamy tereści decyzji o warunkach zabudowy dla tego parku, ale i tak zachodzi pytanie czy Inwestor dopełnił warunków prawnych, czy uzyskał pozwolenie na budowę, czy ewentualnie zgłosił budowę ogrodzenia PRZED jej rozpoczęciem, a może dokonał zgłoszenia i Urząd w ciągu 30 dni nie zareagował??? I inwestor jest w prawie??? ITD???
        • emissarius Re: Płotkowej afery odsłona kolejna. 24.03.11, 10:02
          Inwestor (spółka Fortis) - dostarczył do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego decyzję o warunkach zabudowy, obejmującą budowę ogrodzenia. Ale inspektor zakwestionował decyzję z powodu braku opinii miejskiego konserwatora zabytków. Opinia taka uznana została za kluczową dla rozstrzygnięcia, czy ogrodzenie ostanie uznane za samowolę.

          Zdaniem miejskiego konserwatora obecne ogrodzenie nie ma szans na pozytywną opinię, powinno być metalowe, kute i nawiązywać do oryginalnego ogrodzenia parku. Ale czy tam było jakieś ogrodzenie wcześniej? Chyba, że chodzi o ogrodzenie niegdysiejszego cmentarza...
          • Gość: tomi Re: Płotkowej afery odsłona kolejna. IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.11, 11:23
            Decyzja o warunkach nie jest dokumentem uprawniającym do rozpoczęcia budowy.
            Dla tego jest ciekawe czy toczyło się w sprawie postępowanie w Urzędzie Miasta o wydanie pozwolenia na budowę czy też inwestor/Fortis dokonał zgłoszenia budowy/robót?
            Jeśli było zgłoszenie i Miasto nie zaprotestowało "to po ptokach" ...
            Płot jest od strony przestrzeni publicznej, zgłoszenie MUSI być. Ale jeśli jest decyzja o warunkach zabudowy to jest pytanie jakie obowiązki nakłada na inwestora? Czy dla tego ogrodzenia powinno być pozwolenie na budowę? Odpowiedź jest w tej decyzji. Czy inwestor miał obowiązek uzgadniać ogrodzenie z konserwatorem? To też powinno wynikać z tej decyzji.
            • Gość: as Re: Płotkowej afery odsłona kolejna. IP: *.echostar.pl 24.03.11, 11:30
              skoro inspektor się o tę opinię upomina, to najwyraźniej była ona wymagana własnie na tym etapie. z tego co pamiętam z poprzednich tekstów, ale nie wiem, czy na gazecie to inwestor przedstawil w inspektoracie tylko decyzje o warunkach zabudowy
            • emissarius Re: Płotkowej afery odsłona kolejna. 24.03.11, 12:10
              Jeśli inwestor pomny wcześniejszych doświadczeń mimo wszystko zaniedbał formalności - to się zdziwię. Ale przecież i to jest możliwe. Mogła też zawalić sprawę kancelaria, która ich obsługuje.

              Jak sądzę - wyburzenie ogrodzenia nie powinno być dla inwestora większym dramatem. Pytanie tylko, czy będzie im się chciało po takim doświadczeniu stawiać coś innego.

              Odnoszę wrażenie, że ten konflikt może mieć swoje źródło w nieporozumieniach na linii Fortis - Miejski Konserwator Zabytków i parkowych ogrodzeń.

              Skoro to nadal jest miejski teren - niech miasto uporządkuje sobie park w oparciu w własne upodobania i postawi jakie chce ogrodzenie, kute, metalowe, ażurowe, albo nawet całkiem z niego zrezygnuje.

              Nie wydaje mi się jednak, by sprawa zasługiwała na aż tyle uwagi mediów. Osobiście bez trudu zniosę ten parkan jeśli powstanie za nim piękny, zadbany, powszechnie dostępny miejski park.
    • mig1anc Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 09:38
      nie trzeba znać się na płotach, a na przepisach - a po prostu ktoś zaspał z kwitami i teraz jest krzyk
    • india.wr Pani Suchecka ... więcej podróżować 24.03.11, 09:46
      po Poznaniu. W mieście są kilometry obrzydliwych płotów, o podziurawionych zardzewiałych siatkach nie wspominam, ale o betonowych panelowych płotach-murach, zwykle pełnych lub ażurowych na samej górze, nierzadko krzywo umocowane, z bramami z najtańszej blachy jak w biednych krajach orientu, Rumuni itd. To widoczki jak z PGR czy socjalistycznych fabryk, zapadłej Ukrainy i Rosji. Zapraszam choćby na Morasko. Na zachodzie czegoś tak paskudnego nie ma. Może tu pani redaktor zauważy potrzebę nagłośnienia tematu płotów w Poznaniu. Kilometry szkaradnych płotów nikogo nie rażą w Poznaniu a jeden płot zaprojektowany w sposób przemyślany (orginalny, kontrowersyjny czy nie nie ma znaczenia) wywołuje burzę.
    • magus.iluminat Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 11:00
      Totalna bzdura. Nie ma znaczenia kto firmuje płot swoim nazwiskiem to jest człowiek wynajęty do roboty. Ma przedstawić wiele projektów, a my wybierzemy najlepszy dla tego miejsca. Kulczykom wydaje się że jak mają pieniądze to im wszystko wolno mali ludzie, którzy myślą,że jak obcują ze znanymi nazwiskami to się dowartościowują. Zachowanie ich i buta, małostkowość świadczy tylko tyle mali dorobkiewicze o pozycji ze światowej suteryny.
      Czy ktoś słyszał żeby jakichś Kulczyk ufundował stypendia zagraniczne dla zdolnej młodzieży, albo został ojcem chrzestnym wielodzietnej rodziny.
      • emissarius Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz 24.03.11, 12:15
        magus.iluminat napisała:

        > Czy ktoś słyszał żeby jakichś Kulczyk ufundował stypendia zagraniczne dla zdoln
        > ej młodzieży, albo został ojcem chrzestnym wielodzietnej rodziny.

        Ojojoj, nieźle pojechałeś. Też mi się zdarza napisać coś niemądrego, ale przynajmniej staram się nie pisać bzdur.
      • Gość: karolina Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: 31.63.209.* 25.03.11, 21:07
        No no, a Ty za to, to chodząca skromność. Po pierwsze kim są ci "My", co to mają płot wybierać? Ty i Twoja rodzina, koledzy, forumowicze, wszyscy mieszkańcy ulicy, Poznania, Polski? Jak sobie to wyobrażasz? Przez ankiety, w referendum? Zobacz ile zdań jest na forum; kto ma rację, kto się myli?
        Po drugie nie wiem co się wydaje Kulczykom, bo ich nie znam i nie pytałam. Ale pewnym wyznacznikiem ich kompetencji, że tak ogólnie powiem estetycznych jest to co już pokazali - czyli Browar. Piękny obiekt, wizytówka Poznania, która mogłaby stanąć z powodzeniem w każdym eksponowanym miejscu na świecie. To pozwala mi mieć zaufanie do ich gustu i związanych z nim wyborów.
        Po trzecie nie chcę Cię obrazić ale jeśli chodzi o butę i małostkowość, to bijesz ich na głowę. Poczytaj sobie o działalności charytatywnej Kulczyków, a następnie się wypowiadaj. Sama mam dwoje znajomych , którzy skorzystali ze stypendiów ufundowanych przez Kulczyka. Nie jestem kulczykofilem, ale wkurza mnie przeinaczanie faktów i pisanie bredni. Coś mi się po prostu wydaje że zazdrość Cię zżera, przez co nie możesz jasno myśleć i wypisujesz takie głupoty.
    • cokolwiek.2 Kto zna się lepiej na płotach - architekt czy ... 24.03.11, 12:13
      Dla przestrzeni miasta lepiej byłoby pozostawić park bez ogrodzenia. Obecnie wybudowane ma bardzo dobrą formę , ale jednocześnie bardzo zły kolor. Gdyby było czarne , po prostu byłoby niewidoczne w cieniu drzew. Właśnie takie są zazwyczaj projekty Ando w zastanym otoczeniu. Jeżeli wybrał taka barwę to po prostu popełnił błąd. Wykonywanie historyzującego ogrodzenia to nieporozumienie. W tym kontekście można spytać dlaczego p. Konserwator jako członek sądu konkursowego wybrała agresywną formę przebudowy Arsenału.
    • Gość: W105N4 Re: Kto zna się lepiej na płotach - architekt cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 18:15
      Jak ten płot rozbiorą to będzie koniec świata.
      Pani Strzałko?
      Hehehe. Za cienka jest.

      Po prostu nie wierzę:).
      Nie tylko ja.

      Taki to jest Poznań.
    • etykieta.zastepcza Czy nazwisko Tadao Ando ma mnie zwalić z nóg? 27.03.11, 00:39
      Czy przywołanie nazwiska niejakiego Tadao Ando, podobno "jednego z największych żyjących architektów świata z ogromnym szacunkiem odnoszącym się do zastanego otoczenia" miało w swoim założeniu zwalić mnie z nóg, albo co najmniej spowodować rozdziawienie paszczy z zachwytu tudzież na powrót zamknięcie jej celem zaniemówienia z wrażenia?
      Mam wrażenie, że jestem traktowany jak debil, który "nie zna się na współczesnej sztuce", której wyrazem ma być ten oto wspaniały płot wokół parku, składający się z ni mniej ni więcej, około kilkuset wtopionych w beton zwykłych topornych stalowych dwumetrowych kątowników tłuczonych taśmowo w pierwszej lepszej chińskiej manufakturze i sprowadzanych kontenerami na statkach do głodnej sztuki współczesnej na najwyższym poziomie Europy Wschodniej. A wszystko to dzięki naszej nieocenionej pani Grażynce i jej wspaniałemu poczuciu gustu.

      Płot jest obrzydliwy, a do tego postawiony zupełnie beznadziejnie i bez wyczucia potrzeb mieszkańców miasta. I to niekoniecznie tych potrzeb estetycznych, ale również potrzeb, ze tak powiem, komunikacyjnych. Płot bowiem przegrodził wszystko, co napotkał na swojej drodze, zostawiając większe szczerby (chyba przejścia) jedynie na obu końcach ul. Ogrodowej i przy wejściu do SB od strony Ratajczaka. Tak więc wzdłuż całej Ogrodowej, tj. na odcinku około 300m ciurkiem stoi płot, bez żadnego innego przejścia, wbrew utrwalonemu układowi alejek i ciągów spacerowych.

      Ten płot to policzek dla mieszkańców Poznania, to jak naplucie im w twarz. Nie dość, że ohydny, to jeszcze przegrodził wszystko. A pani Kulczyk ustami swojego miniurbanka (tj. rzecznika) wali głodne kawałki o architektach i sztuce. Z tych słów wyziera pogarda dla poznaniaków, ale też i słoma, jak z uwalonych gnojówką wieśniackich sapogów. No cóż, takich to my teraz mecenasów sztuki posiadamy... dzięki Rysiu, dzięki!

      Patrząc na ten płot nigdy bym nie pomyślał, że to sztuka jest... ba, że wymaga to-to zaangażowania najlepszego na świecie żyjącego architekta. A ja sądziłem, że pani Grażynka poszła po kosztach i zatrudniła pierwszego lepszego pana Zdzicha spod piwnej budki, mającego doświadczenie jeszcze z komunistycznych placów budów osiedli wielkopłytowych, które grodzić trzeba było, co by się różni tacy nie szwendali po budowie.
      A tu proszę - znów mamy sztukę współczesną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja