Pojedziemy nowym rondem

05.04.11, 14:00
Artykuł dedykuję włodkowi_nowakowi, który PZ ma za darmozjadów.
Na terenie m.Poznania rondo sfinasowało Starostwo, gmina Dopiewo i m.Poznań.
Do zakutego łba pewnie to i tak nie dotrze i nadal na podmiejskich gminach będzie psy wieszał.
    • Gość: ramfis Re: Pojedziemy nowym rondem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.04.11, 14:48
      problem jest taki, że to rondo jest ZA MAŁE. Kolejne zjazdy i wjazdy są tak blisko siebie, że czekając przy wjeździe nie wiadomo w który zjazd pojedzie auto, które już na tym rondzie jest. Myślę, że stłuczek będzie nie mniej niż przed remontem. Projekt tego ronda od początku był źle przygotowany, już po wykonaniu części ronda trzeba je było przerabiać i poszerzać, bo autobusy MPK nie mieściły się w zakrętach...
      • Gość: kierowca bombowca Re: Pojedziemy nowym rondem IP: 62.29.174.* 05.04.11, 15:18
        Od komunikowania kierunku jazdy (i zjazdu z ronda) są KIERUNKOWSKAZY, których niestety większość kierowców jeżdżących po Poznaniu nie używa (lub używa nieprawidłowo) w takich sytuacjach.
        To taka uwaga nie wdając się w dyskusję czy nowe rondo jest dobre czy złe.
      • xaliemorph Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 11:01
        Dlaczego nie zaprojektowano ronda turbinowego w tymże miejscu. Problem z brakiem wiedzy kto gdzie jedzie znacząco by się zmniejszył.
    • Gość: Bimota Re: Pojedziemy nowym rondem IP: *.icpnet.pl 05.04.11, 16:16
      No juz widze jak rondo rozladuje korki... Wystarczylo przeprogramowac sygnalizacje, ew dorobic pasy do skretu..

      Migacze wystarczaja pod warunkiem, ze widac je odpowiednio wczesniej...
      • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 11:09
        Zdziwiłbyś się jakbyś zobaczył jak rondo roładowało korki w tym miejscu. Jak jeszcze zostaną ukończone prace w ciągu ul. Poznańskiej w Skórzewie to przejazd tam będzie całkiem przyzwoity.

        • Gość: Bimota Re: Pojedziemy nowym rondem IP: *.icpnet.pl 06.04.11, 12:23
          Widocznie sygnalizacja byla tak rozjechana, ze nawet rondo pomoglo. PRzed zamontowaniem sygnalizacji byly korki ??
          • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 13:46
            Nie pamiętam jak było za czasów "sprzed sygnalizacji", natomiast pamiętam ere jej świetności i powiem Ci, że był dramat z każdego kierunku, szczególnie zaś na Malwowej a nie na Złotowskiej i Poznańskiej jak pisze redakcja. Od kiedy jest rondo ( notabene już ładnych parę miesięcy a teraz to tylko robiona była kosmetyka ) nie ma korków z żadnego kierunku.

            A co do rozjechanej sygnalizacji to najgorzej jest chyba na skrzyżowaniu Kościuszki i Św. Marcina, szczególnie jak utkniesz na Kościuszki.
    • Gość: skowronP dokładnie gdzie? IP: 150.254.84.* 05.04.11, 17:14
      Wg planu miasta www.poznan.pl/mim/public/plan/ skrzyżowanie znajduje się na granicy. Bez dokładnych map geodezyjnych trudno powiedzieć czy to M. Poznań wybudowało coś w gminie Dopiewo czy odwrotnie.
      • zderzacz-hadronow Re: dokładnie gdzie? 06.04.11, 13:47
        Skórzewo zaczyna się 10 metrów za rondem jadąc od Poznania. Rondo jest faktycznie w Poznaniu.
    • negrar Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 15:17
      kanalizatorio napisał:

      > Artykuł dedykuję włodkowi_nowakowi, który PZ ma za darmozjadów.
      > Na terenie m.Poznania rondo sfinasowało Starostwo, gmina Dopiewo i m.Poznań.
      > Do zakutego łba pewnie to i tak nie dotrze i nadal na podmiejskich gminach będz
      > ie psy wieszał.

      Nie można zabraniać nikomu wykluczenia się na własną prośbę z rozmowy przez głupoty jakie wypisuje. Właśnie to ciebie spotyka. Jak nie kapujesz konsekwencji dla finansów metropolii biorących się sub-urbanizacji i tak podsumowałeś dyskusję o ważnej sprawie, to nie ma dla takiej głupoty usprawiedliwienia.
      • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 15:33
        To racz Waćpanie wytłumaczyć tępemu ludowi wyłożyć, tak w miarę zrozumiale, o co w tym chodzi, bo ja uważam, że osoba, którą cytowałeś ma rację!
        • negrar Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 15:53
          W czym ma rację? Nazywa kogoś zakutym łbem i wpiera, że mówi emocjami, a nie argumentami, gdy sam nie rozumie dyskutowanych argumentów. To nazywasz, że ma rację?

          Because suburbs are more spread out, there are much higher transportation costs, as people are forced to often drive on freeways to get from community to community. There is also the cost incurred by local and federal governments to build the new infrastructure, many times at the expense of maintaining other existing infrastructure. There are often negative environmental aspects of suburbanization as well because the efficiency of the bigger lots is so low.

          en.wikipedia.org/wiki/Suburbanisation
          • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 16:11
            Ok. Dziękuję.

            Widzę, że Ty też nie rozumiesz co autor miał na myśli.
            • negrar Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 17:00
              No to mnie oświeć proszę. Co ty i autor mieliście na myśli, bo śledzę te dyskusje i tylko to co napisałem przyszło mi do głowy. Mogę się przecież mylić.
              • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 18:16
                Ano to, że to nikt inny jak rzeczony Włodek był naczelnym piewca teorii, że to PZ-y pasożytują na Waszej miejskiej infrastrukturze. Rozumiesz.

                P.S. Jesteś Włodkiem Nowakiem czy jego rzecznikiem?
                • negrar Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 19:01
                  Dyskutuj a nie kpij sobie. Podałem ci cytat, który o tym zjawisku właśnie mówi. W suburbanizacji gminy odnoszą korzyści, a miasta koszty. Nie kumasz tego? Może przeczytaj ten link z wiki bo nie ma się z czego śmiać.
                  • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 19:28
                    Dyskusja z Tobą jest równie bezcelowa jak z Twoim mentorem Włodzimierzem. Ja swoje Ty swoje. Różnica polega na tym, że Ty zapodajesz jakieś linki, które wcześniej zapodawał Twój mentor. Wniosek z tego taki, że jesteście mądrzy w gębach sypiąc przykładami z miast cywilizowanej, zachodniej Europy. Ja piszę natomiast o tym co widzę tutaj na miejscu, co w moim mniemaniu bardziej przystaje do panującej tu rzeczywistości. Piszesz o suburbanizacji i ok. ale teza, że miasto na tym tylko traci jest absurdalna. Wiesz dlaczego? Bo dojazdy z peryferyjnych miejscowości aglomeracji nie są robione tylko dla kilku osób, które raz od wielkiego dzwonu przejadą się do Poznania na zakupu a dla dziesiątek tysięcy ludzi dojeżdżających codziennie do pracy w mieście, do firm, płacących w nim podatki, do sklepow mieszczących się w tychże miastach, na których również Twoje miasto korzysta, ale nie tylko; bowiem równolegle w drugim kierunku zmierzają Poznaniacy do ościennych gmin, które w identyczny, analogiczny sposób działają tam od wielu lat.
                    • Gość: geordi Re: Pojedziemy nowym rondem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.11, 20:26
                      > Bo dojazdy z peryferyjnych miejscowości aglomeracji
                      > są robione dla dziesiątek tysięcy ludzi doj
                      > eżdżających codziennie do pracy

                      Czyli według Ciebie na każde X m2 powierzchni biurowej deweloper powinien zapewniać Y km drogi klasy GP/S/A, tak?

                      > do firm, płacących w nim podatki, do sklepów

                      Jakie CH (bo w nich robią zakupy PZty) płacą podatki w Poznaniu? Piotr i Paweł. Coś jeszcze?
                      I teraz mam rozumieć, że zadłużeni po korek w baku we frankach, suburbiacy tłumnie kupuja w Piotrze i Pawle? :D
                      Co do podatków - rozczaruje Cię. Wielkie sieci w Polsce podatków nie płacą. Zostawiają drobne, które do walizki się nie zmieściły:
                      www.wprost.pl/ar/169227/Wielkie-wysysanie-Polski/
                      > równolegle w drugim kierunku zmierzają Poznaniacy
                      do Swadzimia i Komornik przecież jest znakomity dojazd. Czy mówisz o tych tysiącach pielgrzymujących do pracy w Koziegłowach (COŚ), Złotnikach (park tech) i Gądkach (przy taśmie) ? :)
                      Ale chwila, do Gądek też już jest dojazd :P

                      ---
                      Ciekawe,że nie wspominasz o przyczynach wynoszenia się na wieś. W większości przypadków jest nią pragnienie "ciszy i spokoju". A co jest głownym generatorem hałasu w miastach? Transport indywidualny. Co za zaskoczenie, nie? :D
                      • zderzacz-hadronow Re: Pojedziemy nowym rondem 06.04.11, 20:44
                        Gość portalu: geordi napisał(a):

                        > > Bo dojazdy z peryferyjnych miejscowości aglomeracji
                        > > są robione dla dziesiątek tysięcy ludzi doj
                        > > eżdżających codziennie do pracy
                        >
                        > Czyli według Ciebie na każde X m2 powierzchni biurowej deweloper powinien zapew
                        > niać Y km drogi klasy GP/S/A, tak?

                        Niby dlaczego? Nic takie nie napisałem.
                        >
                        > > do firm, płacących w nim podatki, do sklepów
                        >
                        > Jakie CH (bo w nich robią zakupy PZty) płacą podatki w Poznaniu? Piotr i Paweł
                        > . Coś jeszcze?

                        Wszystkie CH płacą chociażby podatek od nieruchomości w gminie/mieście na którego terenie są ulokowane. To nie tylko PiP ale wszystkie pozostałe. O korzyściach w postaci miejsc pracy nie wspominam nawet.

                        > I teraz mam rozumieć, że zadłużeni po korek w baku we frankach, suburbiacy tłum
                        > nie kupuja w Piotrze i Pawle? :D

                        Nie wiem co brałeś, ale nie działa to skutecznie; kolejny raz wysnuwasz jakiś dziwny wniosek z mojej wypowiedzi. Nie za bardzo wiem o co Ci chodzi, więc albo napisz po ludzku o co Ci chodzi albo przeczytaj raz jeszcze, bo może ręcę inaczej wędrują Ci po klawiaturze niż chciałaby głowa?

                        > Co do podatków - rozczaruje Cię. Wielkie sieci w Polsce podatków nie płacą. Zos
                        > tawiają drobne, które do walizki się nie zmieściły:
                        > www.wprost.pl/ar/169227/Wielkie-wysysanie-Polski/

                        Artykuł sprzed 2 lat czy mi się wydaje? O podatku od nieruchomości chociażby napisałęm powyżej.

                        > > równolegle w drugim kierunku zmierzają Poznaniacy
                        > do Swadzimia i Komornik przecież jest znakomity dojazd.

                        Do pewnego momentu jest to dojazd niemalże idealny, gorzej jak wjedzie się już na teren miasta.

                        Czy mówisz o tych tysią
                        > cach pielgrzymujących do pracy w Koziegłowach (COŚ), Złotnikach (park tech) i
                        > Gądkach (przy taśmie) ? :)

                        i tysiącach pomniejszych firm od Suchego Lasu, poprzez Tarnowo Podgórne, Komorniki i Gądki, na Swarzędzu kończąc.


                        > Ale chwila, do Gądek też już jest dojazd :P

                        No ale co to ma do tematu? Cieszysz się, że jest dojazd czy nie? Widzisz do Gądek jest dojazd, pod warunkiem, że jedziesz z prawobrzeżnego Poznania.


                        W każdym kierunku, do każdej podpoznańskiej gminy zmierzają każdego dnia Poznaniacy do pracy.
                        >
                        > ---
                        > Ciekawe,że nie wspominasz o przyczynach wynoszenia się na wieś. W większości pr
                        > zypadków jest nią pragnienie "ciszy i spokoju". A co jest głownym generatorem h
                        > ałasu w miastach? Transport indywidualny. Co za zaskoczenie, nie? :D
                        • wlodzimierz_nowak zgłupiałeś? 07.04.11, 00:44
                          zderzacz-hadronow napisał:

                          > Gość portalu: geordi napisał(a):
                          >
                          > > > Bo dojazdy z peryferyjnych miejscowości aglomeracji
                          > > > są robione dla dziesiątek tysięcy ludzi doj
                          > > > eżdżających codziennie do pracy
                          > >
                          > > Czyli według Ciebie na każde X m2 powierzchni biurowej deweloper powinien
                          > zapew
                          > > niać Y km drogi klasy GP/S/A, tak?
                          >
                          > Niby dlaczego? Nic takie nie napisałem.
                          > >
                          > > > do firm, płacących w nim podatki, do sklepów

                          Wybacz to kolokwialne zawołanie, ale mam nadzieję, że Cię obudzi. Na teraz widzę, że z długich prowadzonych dyskusji nie zostało Ci za wiele. Wyrobiłeś sobie jakąś kalkę i używasz jej jako filtra.
                          Cała Twoja argumentacja opiera się na założeniu, że jakoby ja, czy my chcę odgrodzić PO od PZ. Cóż za absurd! Dzisiaj 30-35% samochodów w mieście jedzie do PZ albo z PZ przyjeźdza, więc co to za nonsens! Te potrzeby transportowe trzeba zaspokoić. Inna rzecz, że kosztem wspólnym, a nie tylko miasta. I że trzeba zahamować wzrost tych potrzeb, który narasta w tempie kwadratowym wobec relokacji odsetka mieszkańców miasta na przedmieścia.

                          W tym właśnie rzecz, że udowodniono w innych miastach, że można mieszkańcom zapewnić tak samo dobre warunki życia w mieście, jak na przedmieściach. Co więcej jakość życia w całym mieście podniesiono przy zahamowaniu odpływu na przedmieścia.
                          I to jest ekonomicznie zrozumiałe. Zatem nurtujące Cię pytanie nie powinno brzmieć co więcej warte strata z wyprowadzki na przedmieście, czy zyski z zakupów w mieście, ale powinieneś zdać sobie sprawę, że bez wyprowadzki na przedmieście ten system może działać zapewniając ten sam komfort.

                          Ale nic na siłę! Przecież nie można oczekiwać, że ludzie będą nierozsądni i ideowi. Niektórych na to stać, ale zazwyczaj mniejszość i nic w tym złego. Nie krytykuję Ciebie, że dojeżdżasz do Poznania samochodem, gdy to dla Ciebie bardziej racjonalne. Nie krytykuję Ciebie, że wyprowadziłeś się do PZ, gdy to dla Ciebie bardziej racjonalne. To co krytykuję, to fakt, że Poznań nie czyni chyba nic, by rozsądek zaczął ci podpowiadać, że masz dwie dobre opcje. Dzisiaj ich zwyczajnie nie masz. Rzadko kto ma jak ja tramwaj pod nosem i większość celów podróży w zasięgu sieci tramwajowej. Mnie tramwajem jest szybciej niż samochodem. Ale to przywilej zdecydowanej mniejszości poznaniaków.

                          Zwyczajną zbrodnią było np. powstawanie strefy przemysłowej, z której tak dumny jest poseł Dzikowski w Tarnowie w oddaleniu od stacji kolejowej. Takie coś w normalnym systemie planistycznym ze współcześnie wykształconymi urbanistami by już zwyczajnie w tym miejscu nie powstało, tylko np. przy stacji w Dopiewie, czy stacji Krzesiny, czy stacji Gądki, tak by tysiące ludzi jadący tam do pracy mogli dojechać koleją aglomeracyjną, by im się to opłacało.
                          • zderzacz-hadronow Re: zgłupiałeś? 07.04.11, 11:40
                            wlodzimierz_nowak napisał:

                            > Wybacz to kolokwialne zawołanie, ale mam nadzieję, że Cię obudzi. Na teraz widz
                            > ę, że z długich prowadzonych dyskusji nie zostało Ci za wiele. Wyrobiłeś sobie
                            > jakąś kalkę i używasz jej jako filtra.

                            Cóż, po prostu jestem konsekwentny w swoich poglądach na pewne sprawy. Zresztą o trwaniu i nieomylności Ty powinieneś wiedzieć najwięcej jako ten, który głosi jedyne i niepodważalne teorie na uzdrowienie życia w mieście. Szkoda, że większość Poznaniaków nie podziela tej Twojej / Waszej wizjii ( patrz. wynik wyborów i miejsce Twojej formacji w wyścigu do magistratu ). I właśnie dlatego; nie zgadzając się z Tobą w większości Twoich wizji, wiem , że nie jestem osamotniony w swoich poglądach.

                            > Cała Twoja argumentacja opiera się na założeniu, że jakoby ja, czy my chcę odgr
                            > odzić PO od PZ. Cóż za absurd!

                            Odgrodzić? Nie, ale nie zaprzeczysz, że masz pretensję do PZ-tów, że są PZ-tami, że rozjeżdżają drogi w mieście nie partycypując w kosztach ich eksploatacji.

                            Dzisiaj 30-35% samochodów w mieście jedzie do PZ
                            > albo z PZ przyjeźdza, więc co to za nonsens! Te potrzeby transportowe trzeba
                            > zaspokoić.

                            Zgadza się.

                            Inna rzecz, że kosztem wspólnym, a nie tylko miasta.

                            Czyli idąc tym tokiem rozumowania takie Tarnowo Podgórne powinno zgłosić się do Poznania, żeby ten partycypował w kosztach eksploatacji jak i rozbudowy infrastruktury, bowiem znaczna część pracowników tamtejszych firm dojeżdża z Poznania? Absurdalne, ale tak to powinno wyglądać, sam bowiem napisałeś, że ruch odbywa się w dwie strony.



                            I że trzeba zah
                            > amować wzrost tych potrzeb, który narasta w tempie kwadratowym wobec relokacji
                            > odsetka mieszkańców miasta na przedmieścia.
                            >
                            > W tym właśnie rzecz, że udowodniono w innych miastach, że można mieszkańcom zap
                            > ewnić tak samo dobre warunki życia w mieście, jak na przedmieściach. Co więcej
                            > jakość życia w całym mieście podniesiono przy zahamowaniu odpływu na przedmieśc
                            > ia.


                            W którym zatem polskim mieście się to sprawdziło. Tylko podaj przykład z Polski, bo zachodnia Europa to trochę inny świat?!

                            >
                            > Ale nic na siłę! Przecież nie można oczekiwać, że ludzie będą nierozsądni i ide
                            > owi. Niektórych na to stać, ale zazwyczaj mniejszość i nic w tym złego. Nie kry
                            > tykuję Ciebie, że dojeżdżasz do Poznania samochodem, gdy to dla Ciebie bardziej
                            > racjonalne. Nie krytykuję Ciebie, że wyprowadziłeś się do PZ, gdy to dla Ciebi
                            > e bardziej racjonalne. To co krytykuję, to fakt, że Poznań nie czyni chyba nic,
                            > by rozsądek zaczął ci podpowiadać, że masz dwie dobre opcje. Dzisiaj ich zwycz
                            > ajnie nie masz. Rzadko kto ma jak ja tramwaj pod nosem i większość celów podróż
                            > y w zasięgu sieci tramwajowej. Mnie tramwajem jest szybciej niż samochodem. Ale
                            > to przywilej zdecydowanej mniejszości poznaniaków.
                            >
                            Żyjesz w błędnym przekonaniu, że przesadzenie ludzi z samochodów na komunikację zbiorową jest proste jak budowa cepa. Podam Ci jako przygład gminę Dopiewo. Mieszkańcy, poza Palędziem, Dąbrówką i Dopiewem, gdzie pociąg dojeżdża są skazani na komunikację gminną, kursującą bardzo rzadko. Teraz weźmy takie Skórzewo w tej gminie, które ma obecnie więcej mieszkańców niż wszystkie pozostałe wioski tej gminy razem wzięte i zastanów się jak tych ludzi dowieźć do miasta? Pociągu nie ma, Tramwaju również. Autobus jedzie raz na godzinę, lecz przy tej ilości mieszkańców powinien jeździć z częstotliwością poznańskiej pestki. Co zatem wybierają mieszkańcy? Oczywiście, że samochód i nie powinno Cię to dziwić wobec powyższego.

                            > Zwyczajną zbrodnią było np. powstawanie strefy przemysłowej, z której tak dumny
                            > jest poseł Dzikowski w Tarnowie w oddaleniu od stacji kolejowej. Takie coś w n
                            > ormalnym systemie planistycznym ze współcześnie wykształconymi urbanistami by j
                            > uż zwyczajnie w tym miejscu nie powstało, tylko np. przy stacji w Dopiewie, czy
                            > stacji Krzesiny, czy stacji Gądki, tak by tysiące ludzi jadący tam do pracy mo
                            > gli dojechać koleją aglomeracyjną, by im się to opłacało.


                            Jednak mimo braku linii kolejowej strefa działa dobrze i widać to po samej gminie, że obecność tylu podmiotów gospodarczych to spory zastrzyk gotówki do gminnej kasy. Przecież nonsensem byłoby lokowanie takich stref przy torach kolejowych tylko dlatego, żeby pracownicy mogli dojechać pociągiem.
                            >
                        • Gość: geordi Re: Pojedziemy nowym rondem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.11, 05:41
                          > > Czyli według Ciebie na każde X m2 powierzchni biurowej deweloper powinien
                          > zapew
                          > > niać Y km drogi klasy GP/S/A, tak?
                          >
                          > Niby dlaczego? Nic takie nie napisałem.

                          Wolny wniosek z faktu, ze obecnie nie zapewnia sie alternatywnego dojazdu "do" Poznania. Notabene ciekawe, co tyle trwa w uzgodnieniach Jankowiaka dot. lokalizacji nowych przystankow kolejowych, ze 2 lata ględzenia mijają a przetargów chociażby projektowych jeszcze ani słychu.

                          > Wszystkie CH płacą chociażby podatek od nieruchomości w gminie/mieście na które
                          > go terenie są ulokowane

                          Czy istnieje w Poznaniu(jak w gminie Suchy Las) wykaz podmiotów z niego zwolnionych? Z ciekawości pytam, bo na Pomorzu jeszcze kilka lat temu była praktyka, że sklepy kilku mniejszych sieci się rebrandowały co koniec zwolnienia z nieruchomości.

                          Dlatego nie jest to dla mnie takie oczywiste.

                          > O korzyściach w postaci miejsc pracy nie wspominam nawet.
                          Polemizowałbym jako, że to miejsca "przy taśmie". Miasto know-how wypuszcza setki absolwentów kierunków ścisłych, którzy z dyplomem niedługo bilet na Ryanaira będa otrzymywać.
                          Pod Wrocławiem zdaje się nastawiali montowni telewizorów, do których ludzi musieli gimbusami zwozić - w okolicy nie było tylu chętnych do zasuwania za min. krajową.


                          > Artykuł sprzed 2 lat czy mi się wydaje? O podatku od nieruchomości chociażby na
                          > pisałęm powyżej.
                          Nastąpiły jakieś diametralne zmiany? Poza przyspieszeniem prywatyzacji. Deficyt na rach. obr. biezących zdaje sie jest nadal pokazny ..

                          > No ale co to ma do tematu? Cieszysz się, że jest dojazd czy nie?
                          Podkpiwam sobie lekko. Zmiana kategorii drogi na wyższą to setki milionów, o kosztach utrzymania rozjeżdżanej przez tiry nie wspominając.
                          Ciekawi mnie także procentowa partycypacja ościennych gmin. Przy budowie wiaduktu gmina Komorniki zdaje się nie miała ochoty uczestniczyć proporcjonalnie do generowanego przez siebie ruchu...

                          Pozatym prawie NIKT nie myśli o zapewnieniu alternatywy bezinwestycyjnie czasem - aby jezdżący już gminny autobus zawijał na stację w okolicach przyjazdu/odjazdu pociągów.
                          Jedyny przykład idzie chyba z gminy Czerwonak, która planuje integrację rozkładu plus parking pod dworcem po zakończeniu modernizacji linii.
                          Tak, jak pisze post wyzej wlodek - zlotowka wydana na publiczny dojazd zwroci sie 2x.
                          Naprawde uwazasz, ze warto topić kase w dokladanie pasow na wlotowkach (vide Bukowska)?
                          Żeby nie było - takie inwestycje jak to rondo popieram. Po prostu wciąż nie widzę projektów "cywilizacyjnych" - jak tramwaj do Suchego Lasu z wielkim P+R tam, wiaduktu w Junikowie z wyprowadzeniem tramwaju "o tory" (200metrów?) dalej, też z P+R.
                          Czy jakichkolwiek P+R przy gotowych już węzłach (Miłostowo, Wschód/Zawady) ...
                          Tymczasem srodki z Unii za 7 lat sie skoncza, a Poznan np. juz dzis jest zadluzony po szyje.
                          To ostatnia taka okazja do skoku naprzód.
    • wlodzimierz_nowak ja nie lubię PZtów? właśnie dzisiaj o tym pisałem 07.04.11, 00:23
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,124035062,124039993,ja_nie_lubie_PZtow_.html
      Co nie zmienia faktu, że rozjeżdżanie się niemal niekontrolowane to podrażanie nam wszystkim życia bez osiągania czegokolwiek w zamian poza paroletnim poczuciem lepszych warunków mieszkaniowych. W ogóle ludzie kupujący nieruchomości na własność pracując w korporacjach, czy innym biznesie, gdzie co kilka lat zmienia się pracę to chory pomysł.

      W Niemczech, gdzie pracuje się dłużej u jednego pracodawcy, ludzie żyją w wynajętych dopóki nie osiągną stabilizacji zawodowej w wieku średnim. Tam ponad połowa społeczeństwa nie ma własnościowego lokum (w Polsce tylko 15%, więc zapewne z powodów ekonomicznych). Inaczej człowiek tworzy sobie konieczność częstszego podróżowania. Ale tam czynsze są niemal jak u nas tylko z wyższymi dochodami...
      • zderzacz-hadronow Re: ja nie lubię PZtów? właśnie dzisiaj o tym pis 07.04.11, 11:21
        Mógłbym również spytać czy przypadkiem nie zgłupiałeś?
        Masz pretensje, że ktoś pragnący wyprowadzić się ze śmierdzącego miasta na jego peryferie zachowuje się źle, nie wporządku do tych co zostają w tym mieście bo im nagle koszty życia wzrosną?
        Co to kogo obchodzi, że w Niemczech procent ludźi mających własne lokum jest znacznie mniejszy? Co to za argument i co próbujesz nim udowodnić? Ja rozumiem, że Tobie los nie dał możliwości kupienia własnego "M" w młodym wieku więc teraz uważasz, że jeśli ktoś nie ma 40-stki na karku i dożywotniej obietnicy pracy u obecnego pracodawcy to powinien chatę wynajmować - no bo przecież w Niemczech... Nonsens Włodzimierzu! Mamy inne realia niż nasi zachodni sąsiedzi; innych pracodawców, inne koszty życia więc nie sądzę, żeby ktoś przy zdrowych zmysłach czekał z kupnem mieszkania czy budową domu do czasu aż nie będzie miał pewności, że ma robote do usranej śmierci zapewnioną. To tak jak Polacy często tłumaczą dlaczego nie zdecydowali się na dziecko, pomimo, że są np 5, 8 czy nawet 10 lat po ślubie - mówiąc, że ich na to nie stać, że robota niepewena etc.
Pełna wersja