v.i.k.k.a
09.04.11, 10:45
1. w sklepach gra jakas dzika muzyka, tak, ze nie mozna mysli pozbierac ani nawet przeprowadzic rozmowy telefonicznej?
2. na korytarzu wystepuje zespol(?), ktory ku uciesze gawiedzi krzyczy?
ps. pozdrowienia dla halasliwego pana, ktory w sklepie 17cos tam oznajmil wszem i wobec, ze prowadzi dzialanosc gospodarcza i wlicza tenisowki w koszty (tak wiem, obuwie robocze).