duza_pyra
27.04.11, 22:17
"Postanowiliśmy się przyjrzeć tym problemom, symbolicznie zwrócić na nie uwagę"
Powyższe zdanie, będące cytatem, jest zaiste symboliczne. Tak, jak symboliczną jest praca, zaangażowanie oraz wyniki całej ekipy składającej się na zarząd miasta i tzw. straż wiejską. Mieszkam na Starym Mieście w okolicach Półwiejskiej i uwierzcie, nigdy nie widziałem służb oczyszczających śmietniki 3x dziennie. Syf i malaria jest powszechną codziennością tego fyrtla. Śmieci, pety i psie fekalia na chodnikach, to norma. Samochody parkujące wszędzie, gdzie tylko się da. Menele opróżniający flachy za dnia nie są niepokojeni przez nikogo. Pieszego patrolu SM nie widziałem od bardzo dawna - jeśli już się pojawiają, to tylko autem, no bo jakoś te blokady kół trzeba przewieźć...
Półwiejska reprezentacyjnym deptakiem Poznania? To chyba jakaś kpina - znów śmieci, znów brud, brak ławek, parkujące samochody, stragany ze sznurowadłami i innym plastikowym badziewiem. A propos straganów; jeśli ustawiane są nielegalnie, to dlaczego nie ma jakichkolwiek działań wymuszających eksmisję? A jeśli stoją tam legalnie, to kto odpowiada za wydanie zgodny na taki rodzaj handlu w tym "reprezentacyjnym" miejscu?
Tak można wymieniać bez końca, przy czym wszystko tłumaczone jest brakiem pieniędzy. A tu trzeba chęci do roboty, a nie kasy! Roboty, panowie i to u podstaw! Poczytajcie sobie może o Cyrylu Ratajskim, może stanie się dla was wzorem do naśladowania. Bo póki co, to tylko gęby macie pełne frazesów.
Rzygać się chce.