wlodzimierz_nowak 03.05.11, 11:09 Rozmowa na ten temat po polsku. www.nowagazetaslaska.eu/rozmowa/48-rozmowa/132-powolne-zamieranie-naszych-miast Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: inzynier skoncz z jalowa dyskusja humanisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 11:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: skoncz z jalowa dyskusja humanisty IP: *.spray.net.pl 04.05.11, 19:25 to nie jest tylko jałowa dyskusja humanisty, jeżeli rzeczywiście jesteś inżynierem to znaczy że dobrze liczysz, to policz zyski jakie idą za zmianami do jakich staramy się przekonywać centrum handlowe to czarna dziura wysysająca pieniądze poza miasto i poza kraj bo w takich miejscach jest mało krajowych sklepów no więc czy lepszy jest handel w "dopieszczonym" centrum handlowym czy w małym sklepiku, na rynku miejskim? na którym rodzaju handlu korzystamy wszyscy jako miasto, jako społeczność? Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: skoncz z jalowa dyskusja humanisty 04.05.11, 19:38 Nie należy dotować syfnych lokalnych sklepików. Niech się uczą handlować od zagranicznych sieci. Jak obrosną w piórka to znajdzie się dla nich miejsce w porządnym centrum handlowym. Dziadowskim lokalnym sklepikarzom chcącym robić łaskę klientom, że sprzedają syf po kosmicznych cenach, klienci mówią NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: skoncz z jalowa dyskusja humanisty IP: *.spray.net.pl 04.05.11, 19:47 dlaczego nie? jako klient działający w swoim własnym interesie chętnie zrobię zakupy u drobnego handlowca (nawet przepłacając), zaprzyjaźnię się z nim dzięki czemu będę miał dobrego dostawcę który zadba o to żebym do niego wrócił po lepsze jabłka, mniej otłuszczoną szynkę itd poza tym jako klienci mamy możliwość pogadania z takim handlowcem, na takim łatwiej wymusić zmianę podejścia niż na CH Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Re: skoncz z jalowa dyskusja humanisty 04.05.11, 21:34 Gość portalu: RAUBER napisał(a): > jako klient działający w swoim własnym interesie chętnie zrobię zakupy u drobne > go handlowca (nawet przepłacając), zaprzyjaźnię się z nim dzięki czemu będę mia > ł dobrego dostawcę który zadba o to żebym do niego wrócił po lepsze jabłka, mni > ej otłuszczoną szynkę itd Rozumiem, że ten drobny dostawca będzie specjalnie dla Ciebie taką szynkę zamawiał w jakimś dobrym zakładzie masarskim 50 km od Poznania, a jabłka sprowadzał ze specjalnie dobieranych sadów? Naiwny jesteś. Kupi je tam gdzie wszyscy, na lokalnej giełdzie, a wędliny dowiezie wysłużony lublin z zakładów mięsnych np. Henryka Stokłosy. Tak czytam co ty piszesz i trochę mi przypomina to miłośnika zwierząt, który ochoczo wchodzi do klatki z lwami, bo przecież one są takie miłe. Po pierwsze to nie ty masz się zaprzyjaźniać ze sklepikarzem tylko sklepikarz ma się zaprzyjaźnić z Tobą. Biznes rządzi się zawsze tymi samymi prawami, może być tylko ubrany w mniej lub bardziej kolorowe opakowania. > > poza tym jako klienci mamy możliwość pogadania z takim handlowcem, na takim łat > wiej wymusić zmianę podejścia niż na CH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: skoncz z jalowa dyskusja humanisty IP: *.204.90.235.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.11, 10:36 Stokłosa nie ma najlepszego PR więc nie mieszajmy go w naszą rozmowę. Każdy poważny handlowiec chce mieć stałych klientów i przychyla się do ich wytycznych, potrzeb, pomysłów. Jak mi ktoś chce wcisnąć bzdurę to go olewam i wiem że nie traktuje mnie poważnie. Masz rację że sklepikarz powinien się starać zaprzyjaźnić ze mną, ja go nie ignoruję, też jestem miły i przyjazny :) Wędliny wolę od Mroza, a indyka dla kota staram się brać od Glinkowskich z Mosiny (nie karmię kota gó...anymi karmami dla zwierząt - tam są uzależniacze, odpady po produkcji mięsnej i wypełniacze roślinne - polecam hasło "dieta BARF"). Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 12:31 Centra handlowe to przeciez genialny wynalazek. Pozwalily one wyprowadzic handel z antyludzkich i naturalnie patologicznych kwartalow kamienicznych do przyjaznych wszystkim i wygodnych przestrzeni centrum handlowego. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 15:19 poz3 napisał: > Centra handlowe to przeciez genialny wynalazek. Pozwalily one wyprowadzic hande > l z antyludzkich i naturalnie patologicznych kwartalow kamienicznych do przyjaz > nych wszystkim i wygodnych przestrzeni centrum handlowego. Każdy kto czytał Kongres Futurologiczny wie co myślę o zakupach w "przyjaznych i wygodnych przestrzeniach". Kiedyś, w latach 50-tych, wymyślono nietłukące się umywalki z żywic poliestrowych. Także myślano, że wyprą z rynków nieludzko niefunkcjonalną ceramikę. Przykładów takich wytworów amerykańskiej wynalazczości, która kompletnie nie pasuje do europejskiej mentalności jest mnóstwo. Polecam także w końcu ruszenie 4 liter i wycieczkę po tych nieludzkich i naturalnie patologicznych przestrzeniach Wiednia, Monachium, Bazylei, Paryża, Londynu, Turynu, Bolonii, Rzymu, Kopenhagi, Amsterdamu, Hagi i wymień dziesiątki miast, które żyją w kwartałach kamienic i żyją w nich również najzamożniejsi obywatele tych społeczeństw. Być może takie zestawienie otworzy Ci kiedyś oczy. Póki co nie odniosłeś się do tego, że kamienice nie muszą oznaczać tego samego do czego doprowadziło zarządzanie Poznaniem. Jedynie głosisz swoją wizję ostateczną i "naturalną". Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 16:11 Do sarmackiej mentalności Polaków miasta wcale nie pasują, tym gorzej więc dla kamienicznych kwartałów patologicznych :) Co do przykładowych miast, to jeśli wpakuje się kolosalne środki w 'rewitalizację' to tę patologiczność można przypudrować, a nawet znaleźć bogatych miłośników alkoholowych libacji i narkotyków, którzy w kamienicach będą się czuli doskonale. Ale nas na to nie stać, więc pozostaje zająć się tylko tymi najcenniejszymi. Zauważmy też, że inne dzielnice też są zarządzane tak samo źle jak kamienice, ale tylko z kamienicami są tak ogromne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 18:59 poz3 napisał: > Do sarmackiej mentalności Polaków miasta wcale nie pasują, tym gorzej więc dla > kamienicznych kwartałów patologicznych :) Sarmacka mentalność poznaniaków mieszkających tworzących to miasto od 800 lat. Dobre! :-))) > Co do przykładowych miast, to jeśli wpakuje się kolosalne środki w 'rewitalizac > ję' to tę patologiczność można przypudrować, a nawet znaleźć bogatych miłośnikó > w alkoholowych libacji i narkotyków, którzy w kamienicach będą się czuli doskon Ale masz horyzont, tej! Alkoholowe libacje w Wiener Erste Quartier, albo paryskim XVI arrondisement. ROTFL > Zauważmy też, że inne dzielnice też są zarządzane tak samo źle jak kamienice, a > le tylko z kamienicami są tak ogromne problemy. Szczególnie z Łazarzem jest gorzej niż z Sobieskiego. Gratuluję orientacji. Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 20:16 > Sarmacka mentalność poznaniaków mieszkających tworzących to miasto od 800 lat. > Dobre! :-))) Ludzie mieszkali w patologicznych kamienicach bo na bardziej ludzkie warunki stać było niewielu. Co bogatsi nawet próbowali tę patologię zamaskować przepychem niektórych kamienic, ale jak widać się nie udało. Dziś można mieszkać lepiej, sukces Sołacza pokazał jak ludzie chcą żyć, więc nadmiarowe i antyludzkie kwartały kamieniczne (część Wildy, Jeżyc i Łazarza) pozostaje stopniowo likwidować na rzecz czegoś potrzebnego miastu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.05.11, 21:35 A co Pan ma do Sobieskiego? Nawiązując do Pana wystąpienia w WT- jaki jest związek braku przedłużenia Pestki do dworca z potrzebami kibiców Euro2012? Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 16:34 Z w/w miast znam jedynie Wiedeń (w którym dawno temu mieszkałem) i Amsterdam. Centra obydwu miast to stara zabudowa, Ring w Wiedniu wyznacza konkretny architektoniczny styl jak wąskie uliczki i kanały Amsterdamu. Centra handlowe dobre, ponieważ łączą zalety hurtu z detalem. Rozmiar się liczy, jednostkowe koszty i ceny są niższe. Redukują ruch w miastach jeżeli są położone blisko dużych osiedli mieszkaniowych. Stanowią systematyczne źródło bazy podatkowej dla miasta. CH są znakiem czasu, globalizacji. Kiedy złe? Nie ma miejsca dla CH w ścisłych centgrach miast bez odpowiedniej infrastruktury, dojazdu dla największych pojazdów, bez parkingów, magazynu i odpowiedniej powierzchni handlowej dla dużych sieci. Dla starych miast to pewien problem, ponieważ burzy stary porządek, ale w Poznaniu powierzchni wszystkich typów brakuje, zwłaszcza biurowej i te wypierają mieszkalną z centrum, chociaż z niewielkim skutkiem dla handlowej, bo Poznań z komuny wyszedł bez usług i ten sektor jest w stanie odbudowy... Odpowiedz Link Zgłoś
marek.es Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 17:07 Stanisławowi Lemowi jako wybitnenu wizjonerowi, powinno sie postawić pomnik (przynajmniej w Krakowie). Choć chyba lepsza jest pamięć o Nim i lektura Jego książek. Człowiek wybitnej życzliwości (pamiętam ostatni wywiad, którego udzielił Grzegorzowi Miecugowowi).Amerykanizacja życia, którą proponują nam korporacje, nijak mają się do europejskiego stylu życia.Po pietruszkę mam się tłuc poza miasto? Co prawda Grobelas zrobił dużo, abym CH mial pod ręką, ale wolę pójść do sklepiku, który mam w sąsiedztwie. Przy okazji pogadam z panią, jak zabraknie mi paru groszy, to oddam nazajutrz.Dlaczego my nie możemy czerpać pozytywnej wiedzy z doświadczeń innych? Od 30 lat koleżanka mieszka w Augsburgu. Piękne miasto, 2000 lat historii.Gdy tam zamieszkała, centum było pełne życia. Teraz same kebaby (nawet banki zniknęły). Jak widzę,śmiało zmierzamy w tym kierunku. OBCY są wśród nas! Tabliczki z napisem OBCYM wstęp wzbroniony to dowód na ich istnienie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 03.05.11, 17:14 Przecież można mieć i sklepik z pietruszką za rogiem i wygodne CH z marketem niedaleko do większych zakupów, to nie jest problem. Te dwa światy doskonale ze sobą współżyją i dzięki temu małe sklepiki muszą pilnować jakości oferowanych rzeczy, bo inaczej nikt tam nie będzie chciał kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek.es Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 19:52 To tak mam. Niedaleko Stary Browar, a w nim P&P i Alma. Reszta sklepów mnie nie interesuje (no ,może Komputonik jako punkt odbioru zamówionych produktów). Ale wolę pogadać z Patrycją i Andżelą, choć kasjerkom z w/w sklepów też niczego nie brakuje (ze wskazaniem na P&P). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe IP: *.spray.net.pl 04.05.11, 19:39 Wybacz ale moim zdaniem, używasz argumentu tak żeby polemizować dla polemiki. Nie bierzesz pod uwagę korzyści jakie daje miastu i społęczności lokalnej drobny handel. To są nasi lokalni handlowcy którzy potem mogą kupić usługi u Ciebie. Powiedzmy że jesteś mechanikiem, albo programistą i szukasz klientów na lokalnym rynku. Kupując w małym sklepiku u sąsiada dajesz mu zarobić i tworzysz szanse że kasa za jakiś czas zatoczy koło i wróci do Ciebie. Kasa którą wydaje się w CH już na 99,9% nie wraca. Ona trafia do sieciówek, jest zainwestowana gdzieś cholera wie gdzie. Nie kupowanie w polskich sklepach, najlepiej tych u sąsiada powoduje że mamy ujemny bilans handlowy. Nie mamy hi-techu którym możemy zaspokajać rynki światowe. Może posprzedajemy żywność do sąsiednich krajów, może nasi budowlańcy zbudują coś w Berlinie, Moskwie czy w Dubaju. Ale i tak mamy bilans handlowy ujemny. Kasa nam ucieka m.in. przez CH. Mam jeszcze pytanie, dlaczego uważasz że kwartały kamieniczne są patologiczne? Wystarczy tylko uporządkować drobny handel tak żeby utrzymywał sensowne normy higieniczne, estetyczne, kulturowe i jest dobrze. Nie potrzebujemy CH, potrzebujemy drobnego handlu. Odpowiedz Link Zgłoś
wszystko_policzone Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 04.05.11, 20:41 "Mam jeszcze pytanie, dlaczego uważasz że kwartały kamieniczne są patologiczne? Wystarczy tylko uporządkować drobny handel tak żeby utrzymywał sensowne normy higieniczne, estetyczne, kulturowe i jest dobrze. Nie potrzebujemy CH, potrzebujemy drobnego handlu. " >Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych!< ;-) "Miś" Chlopie! Tu chodzi głównie o tzw. przeciętnych mieszkańców! Pospaceruj wieczorkiem po kamienicznych kwartałach Starego Miasta, to zrozumiesz! Drobniutki handelek (zwłaszcza spożywczy), jakoś sie tam broni. sklepiki "po schodkach w dół", czynne 16 godz./7 dni sprzedające piwo, papierosy, lody, pieczywo, pyry, napoje i trochę słodyczy. marek.es by Ci potwierdził: Żabka x2 na Strzeleckiej, Jeżyk pod jego domem, dawny "Cegielski" na tejże Strzeleckiej, "Tania cygaretka", sklepik na Łąkowej 20, "Jarzynka" na Rybakach i wiele jeszcze innych. prawie "bidują", ale trwają i walczą... Ale ta klientela, ci przechodnie, "rezydenci"! Jesli mieszka tam połowa lub nawet więcej, porządnych, spokojnych, uczciwych ludzi, to ich nie zauważysz. Siedzą cichutko w domach, odpoczywają po pracy i nie mają wielkiej ochoty szwędać się po okolicy pośród towarzycha, które widać i słychać. Stąd łatwo o uogolnienia, że tu tylko tacy mieszkają. Tak to już jest, że nawet mniejszość hołociarska zdecydowanie zdominuje cichą większość. A służby porządkowe? Buahahahaha! No proszę Cię.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe IP: *.204.90.235.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.11, 11:08 Zgadzam się że w centrum siedzi trochę dziwnego elementu. Pamiętaj jednak, że tacy ludzie są najczęściej ponarzucani przez Urząd Lokalowy do lokali prywatnych. Ja się takich lokatorów ode mnie z budynku wciąż nie mogę pozbyć pomimo wyroków eksmisyjnych. To miasto i urzędnicy spatologizowali kwartały kamieniczne. Na zachodzie w takich mieszkaniach częściej mieszka klasa średnia niż problemowi lokatorzy kwaterunkowi, są one zazwyczaj droższe i bardziej ekskluzywne, poza tym pozwalają na mieszkanie w centrum. A takie mieszkanie jest fajne i warte swojej ceny. Co do fyrtla o którym piszesz, rzeczywiście, nie ma dobrej opinii. O okolicach Strzeleckiej i Rybaki źle się mówiło jeszcze jak byłem w przedszkolu czyli 30 lat temu. Mieszanie towarzystwa, ludzi kultur różnych warstw społecznych powinno prowadzić do poprawy tych najsłabszych ale pod warunkiem aktywnego udziału policji i reszty która będzie reagować na patologię. U nas będzie się mówić o konfidencji i tą aktywność zwalczać, ja mówię o skutecznym społeczeństwie dbającym o dobro wspólne (Niemcy, Skandynawowie). Ja robię to co Niemcy. Tu się z pewnością nie zgodzi ze mną Włodek. Ja jestem za kontenerami na uboczu dla najgorszego elementu, pozwoli to wyzwolić prywatne kamienice z trudnych lokatorów i wynająć nieruchomości poważnym ludziom. Dzięki temu właściciele tych budynków nie będą musieli dokładać do interesu a będą mogli inwestować w nieruchomość i bezpośrednie otoczenie. To miasto powinno zajmować się trudnymi lokatorami a nie zwalać odpowiedzialność za nich na kamieniczników, ja nie jestem instytucja charytatywna ani dom opieki nad penerami bijącymi swoje żony. Kontenery tak, mieszkania socjalne dla słabszych tak, odseparowanie penerów od słabszych tak. Penery daleko od normalnych - tak, najlepiej w sąsiedztwie koszar policyjnych albo wojskowych. Żeby miał im kto spuścić fizyczny wpie...bo do nich tylko to dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 04.05.11, 21:49 Gość portalu: RAUBER napisał(a): > Wybacz ale moim zdaniem, używasz argumentu tak żeby polemizować dla polemiki. N > ie bierzesz pod uwagę korzyści jakie daje miastu i społęczności lokalnej drobny > handel. Korzyści ekonomicznych nie ma żadnych, wciąż opłaca się wziąć samochód i podjechać do dajmy na to Żabki czy Lidla, to się nie zmieni. Tak naprawdę drobni sklepikarze to takie małe wampirki, będące nieco wyżej, od nas konsumentów, w "łańcuchu troficznym". Żyją z naszego zbytku i niestety nie dają dużo w zamian. Drobne sklepiki w mojej okolicy mają marżę na poziomie 40%. Opłaca mi się tam kupić od czasu do czas piwo i lody dla dzieci. Papier toaletowy w cenie złota. > Powiedzmy że jesteś mechanikiem, albo programistą i szukasz klientów na lokalny > m rynku. Kupując w małym sklepiku u sąsiada dajesz mu zarobić i tworzysz szanse > że kasa za jakiś czas zatoczy koło i wróci do Ciebie. Ja Tobie powiem jak jest. Te wszystkie zaskórniaki, które mógłbym odpuścić i podarować komuś w imię IDEII, zabiera mi państwo. > Kasa którą wydaje się w CH już na 99,9% nie wraca. Ona trafia do sieciówek, jes > t zainwestowana gdzieś cholera wie gdzie. Nie płacą podatków? > Nie kupowanie w polskich sklepach, na > jlepiej tych u sąsiada powoduje że mamy ujemny bilans handlowy. Kupujmy polskie towary. Niczego więcej nam nie potrzeba. > Nie mamy hi-tec > hu którym możemy zaspokajać rynki światowe. Hi-tech wymaga niesłychanych nakładów finansowych, pomysłów i organizacji, a przede wszystkim korzystnych warunków lokowania POLSKICH firm, jako potencjalnych inwestorów. Są gminy w Polsce, które wciąż myślą tylko i wyłącznie o inwestorach zza granicy. >Może posprzedajemy żywność do sąsie > dnich krajów, może nasi budowlańcy zbudują coś w Berlinie, Moskwie czy w Dubaju Polskie firmy rozwala dokładny i rzetelny rachunek ekonomiczny. Potrzeba taniej, szybciej i dokładniej. Nie wyobrażam sobie, że polska firma dostaje kontrakt na budowę autostrad w Niemczech. Budujemy z tanich materiałów i często niezgodnie z tamtejszymi regułami sztuki budowlanej. > . Ale i tak mamy bilans handlowy ujemny. Kasa nam ucieka m.in. przez CH. Kasa ucieka bo takie są modele biznesowe. Każdego dnia wydajemy niepotrzebnie pieniądze bo ktoś wymyślił, że wszystko musi się zużywać. Tak więc zużywają się maszynki do golenia, chociaż można zrobić jedną na całe życie, z wanadu lub stali pokrytej renem. Zużywają się żarówki, co 10 lat psuje się AGD, samochody robi się na 3 lata lub 100 tys km, itd, itd, my mamy zarabiać i wydawać wszystko co do grosza. > Mam jeszcze pytanie, dlaczego uważasz że kwartały kamieniczne są patologiczne? > Wystarczy tylko uporządkować drobny handel tak żeby utrzymywał sensowne normy h > igieniczne, estetyczne, kulturowe i jest dobrze. Zacznijmy może od usunięcia wszystkich szyldów z elewacji. Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe 06.05.11, 12:29 ksmx napisał: > Korzyści ekonomicznych nie ma żadnych, wciąż opłaca się wziąć samochód i podjec > hać do dajmy na to Żabki czy Lidla, to się nie zmieni. Tak naprawdę drobni skle > pikarze to takie małe wampirki, będące nieco wyżej, od nas konsumentów, w "łańc > uchu troficznym". Żyją z naszego zbytku i niestety nie dają dużo w zamian. Drob > ne sklepiki w mojej okolicy mają marżę na poziomie 40%. Opłaca mi się tam kupić > od czasu do czas piwo i lody dla dzieci. Papier toaletowy w cenie złota. > Nie wiem czy akurat mają marże 40%, ale absolutnie nie zgadzam się z nieopłacalnością. Po pierwsze gdy zrezygnujesz z samochodu i podjedziesz rowerem to nie płacisz za paliwo, czyli już jesteś do przodu (zwłaszcza jak startujesz z zimnego silnika). Jeżeli więcej osób podejdzie w ten sposób to sklepikarzom będzie opłacało się przejść z wyższej marży na której przeżywają na zarabianie na ilości sprzedaży przy niższej marży (czyli tak jak robią markety przy zbiciu cen). > Ja Tobie powiem jak jest. Te wszystkie zaskórniaki, które mógłbym odpuścić i po > darować komuś w imię IDEII, zabiera mi państwo. > z tym się nie da kłócić, ale za to warto podziękować politykom obiecującym wyborcom złote góry za co potem drenują nam portfele > > Kasa którą wydaje się w CH już na 99,9% nie wraca. Ona trafia do sieciówe > k, jes > > t zainwestowana gdzieś cholera wie gdzie. > > Nie płacą podatków? > Drobną część dochodowego, jakiś tam katastralny i to wszystko, wśród dostawców CH mało jest polskich firm, większość to zagraniczne sieciówki a te nawet jak zapłacą tu jakiś podatek dochodowy to zyski inwestują niekoniecznie w twoim bliższym czy dalszym otoczeniu. Przeanalizuj które CH płaci podatki w Poznaniu (PO+PZ), SB, Panorama, Kupiec Poznański, Pajo ale tam raczej są mali polscy dostawcy. Taka Malta płaci podatki w Warszawie (Neinver), a Plaza? a Marcelin? Warto im nabijać kasę i powodować że będą np budować muzeum tam a nie u nas? > > Nie kupowanie w polskich sklepach, na > > jlepiej tych u sąsiada powoduje że mamy ujemny bilans handlowy. > > Kupujmy polskie towary. Niczego więcej nam nie potrzeba. > tak, do tego kupujmy je u swoich bo ci również zainwestują kasę gdzieś u nas i zapłacą podatki w naszych urzędach skarbowych > Hi-tech wymaga niesłychanych nakładów finansowych, pomysłów i organizacji, a pr > zede wszystkim korzystnych warunków lokowania POLSKICH firm, jako potencjalnych > inwestorów. Są gminy w Polsce, które wciąż myślą tylko i wyłącznie o inwestora > ch zza granicy. > Czas podziękować RG i jego ekipie. Oni jak już kogoś ściągną to będzie to eskadra F-16, jakaś produkcja czy księgowość czyli wszystko co w pewnym momencie jedną decyzją można przenieść na Ukrainę, Uzbekistanu czy innego państwa kończącego się na -"stan" że nie wspomnę o Indiach. Hi-tech musimy ściągać bo to zagwarantuje nam posiadanie wiedzy i wykorzystywanie jej tu na miejscu oraz ew. sprzedaż efektów tej wiedzy w świat. > Kasa ucieka bo takie są modele biznesowe. Każdego dnia wydajemy niepotrzebnie p > ieniądze bo ktoś wymyślił, że wszystko musi się zużywać. Tak więc zużywają się > maszynki do golenia, chociaż można zrobić jedną na całe życie, z wanadu lub sta > li pokrytej renem. Zużywają się żarówki, co 10 lat psuje się AGD, samochody rob > i się na 3 lata lub 100 tys km, itd, itd, my mamy zarabiać i wydawać wszystko c > o do grosza. > Dochodzimy do zmiany modelu konsumpcji i tego że wielu producentów celowo programuje skróconą przydatność produktu. Zaczęło się od tego żeby było taniej, taniej i taniej. A to powodowało że zaczęto produkować celowo gorzej żebyś szybko musiał kupić następnego padlucha. Na szczęście np. Mercedes ale też np KIA idzie znów w stronę długowieczności i skończyły się żenujące awarie spowodowane gorszymi materiałami czy zaprogramowaną skróconą przydatnością towaru. > > Mam jeszcze pytanie, dlaczego uważasz że kwartały kamieniczne są patologi > czne? > > Wystarczy tylko uporządkować drobny handel tak żeby utrzymywał sensowne n > ormy h > > igieniczne, estetyczne, kulturowe i jest dobrze. > > Zacznijmy może od usunięcia wszystkich szyldów z elewacji. Wierz mi, całym sercem jestem za. Jak na razie mamy reklamowy śmietnik w myśl zasady że "każdy ch..j ma swój strój", a normy estetyczne muszą obejmować całość jako system bo obejmują każdy podmiot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zGorczyna Re: centra handlowe - kiedy dobre, kiedy złe IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.11, 19:34 No ale ten cały autor, Nawratek, sądząc po miejscach gdzie się produkował to jakiś lewak więc jasne że ta ocena centrów handlowych to jakiś ideologiczny bełkot: "Autor ponad trzydziestu artykułów i esejów m.in. w "Gazecie Wyborczej", "Krytyce Politycznej", "Archivolcie", "Czasie Kultury" oraz czasopismach łotewskich. " pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Nawratek Odpowiedz Link Zgłoś