Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę

17.05.11, 10:29
Dlaczego wyborcza non-stop popiera politycznie My-Poznaniaków??
    • qwardian Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 10:36

      My-Poznaniacy i współpracujący z nimi socjologowie mogą na sondaż Grobelnego odpowiedzieć propozycją przemyślanego, sprawnego procesu współtworzenia budżetu przez mieszkańców.

      Ależ mieszkańcy w wyborach walnie wypowiedzieli się za propozycją budżetu w modelu przedstawionym przez Prezydenta Grobelnego. Projekt MP został odrzucony...
      • Gość: tsuranni Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę IP: *.man.poznan.pl 17.05.11, 10:58
        co racja to racja ;)
      • Gość: pp Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.11, 12:03
        Ciekawe tylko, czy zdawali sobie sprawę z tego, ile lat będą spłacać stadion i termy, i że dzięki temu postoją sobie jeszcze więcej w korkach tramwajowych i samochodowych - bo zabrakło już pieniędzy na mniej popisowe inwestycje.
      • Gość: cehaem Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę IP: *.hist.amu.edu.pl 17.05.11, 13:01
        To po co teraz sondaz, skoro i tak juz niby wiekszosc sie opowiedziala za budzetem i Grobelnym? Odpowiedz jest bardzo latwa: zrzucenie z siebie odpowiedzialnosci za niepopularne i bolesne decyzje. Oczywiscie przypadkiem bedzie, ze wiekszosc ankietowaych zgodzi sie w zasadzie z linia prezydenta.
    • kanalizatorio Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 11:40
      cranfan napisał:
      > Dlaczego wyborcza non-stop popiera politycznie My-Poznaniaków??

      Bo grafomani maja w GW świetny azyl Bez względu czy maja nzwisko na W. czy też mieszkają na Grunwaldzie.
      Pełne wsparcie.
      • wlodzimierz_nowak Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 11:48
        Wiadomo, cykliści i inni :-) Ja się znów za to zastanawiam, po co Wy czytujecie Gazetę o tak nie idących po Waszej myśli poglądach. Ile można się zamęczać? ;-)
        • plendz Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 13:44
          Ja też się nad tym zastanawiam. Poznańska GW w porównaniu z treściami wydania ogólnopolskiego stała się dość jednostronna, przewidywalna i tendencyjna. Co więcej nie zaspokaja mojego zapotrzebowania na informacje miejskie - traktuje je zbyt powierzchownie i wyrywkowo. Głos przy wszystkich swoich wadach jest lepszy informacyjnie, choć i tam dziennikarze poświęcają zbyt wiele czasu autokreacji i mieszają indformacje z komentarzem.
          Natomiast mam brzydki nawyk komentowania na forum - staram się ograniczać ilość czasu tu spędzaną;-)) Mam wiarę, że może raz na jakiś czas, choć jedna osoba przychyli się do mojej argumentacji, może czasem ktoś znajdzie w niej coś nowego, choć muszę przyznać, że mam wrażenie, że jest ona dość banalna - bo piszę rzeczy, które wydają mi się oczywiste i jakoś niewiele osób się ze mna kłóci. Może mnie biorą za wariata - ok, byle nieszkodliwego i życzliwego bliźnim;-) Mam też nadzieję, że moje wycieczki wobec dziennikarzy są przez tych, którzy je czytają traktowane jako konstruktywne recenzje. Wszyscy powinniśmy dążyć ku większej doskonałości. Forum to jest sposób wyładowywania emocji i dzielenia się refleksją, co niektórzy mylą z wolnością wyrażania agresji i frustracji.
    • wlodzimierz_nowak Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 11:53
      Taka szybka i prosta odpowiedź dla redaktora Wybieralskiego. Dlaczego nie ma sensu proponowana akcja obecnego prezydenta? Ponieważ to jest tylko akcja. A współudział społeczeństwa warunkowany jest otwartością polityków, ich stałym, służebnym nastawieniem wobec społeczeństwa. Brzmi być może kuriozalnie, ale są takie społeczeństwa, gdzie jest to wręcz oczywistością.
      • plendz Re: Sondaż jest dobry. Dają palec, bierzmy rękę 17.05.11, 14:01
        Dlaczego ma nie mieć sensu? Jeśli to "pierwsza jaskółka", zapowiedź dobrej rutyny, to trzeba się nauczyć to robić. W tym sensie to świetne, że w Poznaniu ktoś na to wpadł. Byle tak dalej i więcej! Niejednokrotnie pisałem, że w Poznaniu, mieście akademickim, gdzie pracuje wielu naukowców społecznych, inżynierów, prawników itd., Miasto wręcz powinno przeznaczyć część budżetu na tworzenie programów badawczych, których celem byłoby opracowywanie rozwiązań problemów miejskich- programów pracy społecznej, innowacyjnych technologii - inteligentnych i przyjaznych środowisku oraz ludziom, praktycznych rozwiązań prawnych.
        Np. gdyby Pucek zamiast kupować za kilkaset tysięcy kontenery zasugerował przeznaczenie tych środków na opracowanie precyzyjnych programów walki z patologiami i niepłaceniem czynszów/dewastacją mieszkań, mógłby się spodziewać załatwienia lwiej części problemu w kilka lat. Gdyby w MOPRZE zatrudniano fachowców, a nie ludzi po nieadekwatnych studiach, to można by we współpracy z UAM, czy PAN, czy wręcz z instytucjami zagranicznymi stworzyć pionierski program pracy socjalnej. Tak samo można potraktować konsultacje społeczne.
        I w tym tonie trzeba potrząsać Władzami Miasta i radnymi - otworzyć im oczy, że pierdzą w stołek podczas gdy wokół setki fachowców pierdzą w swoje. Samo biadolenie nic nie daje. Myślisz, że Rychu się przejmuje wiecznym malkontenctwem oponentów? Przecież on to znosi od 1989 roku;-)) Jak chcesz do niego dotrzeć, to znajdź kanał komunikacji, zaproponuj mu coś konstruktywnego, wydeptaj ścieżki, zmuś go do otwarcia oczu. Ale jak mu powiesz - "tej, Rychu, i tak cię nie lubię, boś samo zło i głupi jesteś, a we Wrocławiu to biletomaty w tramwaju mają" to się nie dziw, że pójdzie w swoją stronę.
        KOMUNIKACJA SPOŁECZNA - chociaż Wy - My-Poznaniacy pokażcie, że potraficie zachować sięporządnie, dawajcie przykład cywilizowanych zachowań, nie stawajcie się PiSem i SLDem. Działajcie organicznie, bez wzbudzania podejrzeń stronniczości. Tylko w ten sposób zbudujecie pozycję na długie lata. Jak zyskacie opinię pieniaczy to już po Was.
    • plendz Co złe to złe, co dobre - też niedobre 17.05.11, 13:32
      Rozumiem, że długotrwałe rządy R. Grobelnego w Poznaniu powodują "zmęczenie materiału". Pojmuję, że nienajlepsza jakość samorządu Miasta frustruje obywatelsko świadomych mieszczan, zwłaszcza tych, których energia i opinie nie mogą znaleźć przełożenia na zdawałoby się oczywiste zmiany w polityce Miasta. Nie pojmuję natomiast sposobu uprawiania krytyki - emocjonalnej i totalnej w miejsce konstruktywnej i merytorycznej.
      Przyzwyczajam się (z bólem) do sytuacji, w której media upominają się o udział we władzy. Do narzekania, wskazywania i szukania winnych, formułowania niedoważonych opinii i przedwczesnych osądów, oskarżeń i insynuacji opartych na poszlakach, gdyż zabrakło wiedzy i czasu by szukać twardych dowodów.
      Niemniej nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przez ów nowy, "katastroficzny" ton, który z mediów przenosi się do debaty publicznej zagrożona jest jej jakość i efektywność, a także atmosfera społeczna Miasta.
      Oczekujemy, że Miasto będzie zarządzane nowocześnie w oparciu o najlepszą merytoryczną wiedzę i "know-how", sprawnie w oparciu o sprawdzone lub przemyślane, innowacyjne rozwiązania. Ale niezależnie od jakości wprowadzanych rozwiązań poddaje się je, nieprzebierając w słowach krytyce, zanim możliwe będzie ocenienie jego efektywności.
      Tymczasem na poziomie projektowania i wdrażania powinniśmy skupiać się na analizowaniu metodologii oraz sprawdzaniu, jak dane rozwiązanie funkcjonuje gdzie indziej.
      Tak było w przypadku makabrycznego pomysłu budowy osiedla kontenerowego. Ta zła inicjatywa została wstrzymana, choć nie mamy gwarancji, czy nie będą podejmowane próby jej przeprowadzenia "gdy ucichnie szum".
      Jednak krytyka sondażu deliberatywnego w tonacji 'antykontenerowej" jest jednym z przykładów psucia dyskursu społecznego w Poznaniu: trąci fałszem i ukazuje - być może fałszywie - intencje autorów, aby "za wszelką cenę zohydzić Grobelnego", zdezawuować wszelkie jego dokonania, przedstawić go jako wcielenie Zła. Pamiętam taką samą praktykę wymierzoną w prezydenta Kaczmarka przez środowiska i media "prawicowe" oraz populistyczne (środowisko T. Sokołowskiego, "chadeckie", "Solidarność" i AWS p.Klepasa oraz media kojarzone z M. Świtalskim), czasami taki ton pobrzmiewał również w ówczesnej poznańskiej GW.
      Zapytacie co złego w krytyce i dlaczego nie krytykować Prezydenta, który z natury rzeczy jest poddany kontroli społecznej. Otóż, gdy krytyka jest totalna, w ogólnym szumie nikną istotne treści, ludzie znieczulają się na prawdziwe Zło, a krytycy zaczynają byc postrzegani jako pieniacze, którym się nic nie podoba i którzy utracili obiektywizm, bezstronność - których krytyka jest podyktowana własnym interesem.
      Dlaczego poważany i lubiany przeze mnie prof. Podemski, socjolog, nie zajął się metodologiczną stroną sondażu deliberatywnego i brakiem sensownosci pytania o budżet wielusettysięcznego Miasta jedynie 140 osób? Dlaczego podobnej krytyce nie poddaje się "naukowych wystąpień" twórców i przeciwników polityki Miasta? Dlaczego zamiast cieszyć się z innowacyjnego w skali polskiej rozwiązania - zwiększenia roli Rad Osiedli i "pierwszej jaskółki" nowoczesnych konsultacji społecznych - sondażu deliberatywnego, krytycy wolą kręcić nosem i atakować personalnie Prezydenta?
      Michał Wybieralski słusznie mówi "super - a teraz chcemy więcej", choć nie omieszkał w mało poważny i nieładny sposób odnieść się do palca u ręki oraz nie podarował sobie uszczypliwości względem prezydenta. Jak potem traktować p.redaktora poważnie? Czy chciałby, aby prezydent odpowiedział mu w tym samym tonie?
      Dlaczego nie możemy powiedzieć "patrzcie, różne rzeczy nam nie wychodzą, ale to Poznań stara się rozszerzać partycypację obywateli w podejmowaniu decyzji".
      Czy chcemy dopisać kolejny rozdział w dusykusji pt. "mentalność poznańska", który wykaże ponad wszelką wątpliwość, że w Poznaniu dominują uprzedzenia, wzajemna niechęć i wieczne malkontenctwo.
      Przecież tak nie jest. Przecież naszą wartością jest szacunek i współdziałanie oraz chęć bycia prymusem, zmieniania na lepsze naszej rzeczywistości, mozolna praca u podstaw. Brzydzimy się efekciarstwem i bylejakością. Naszym mottem jest "porządek i praca". Więc jeśli będziemy porządni w krytyce, to możemy oczekiwać poszanowania dla naszych argumentów oraz oczekiwać porządnych kontrargumentów i możliwości uzgodnienia wspólnego stanowiska. Jeśli będziemy krytykować totalnie, to oczekujmy albo totalnej wojny, albo totalnej obojętności, braku poważnego traktowania (np. kontynuacji budowy getta kontenerowego).
      Mam bardzo wiele zastrzeżeń wobec polityki oraz życia społecznego Miasta i daję im wyraz na tym forum. Niemniej unikam opinii budujących złe emocje. Niektórzy piszą, że nudzę, ale mam nadzieję, że są tacy, którzy w tym co piszę dostrzegają życzliwość oraz ziarno sensowności. Bardzo się cieszę, że dyskutujemy o Poznaniu, tylko proszę - nie róbmy atmosfery wojny domowej.
      • zajob Re: Co złe to złe, co dobre - też niedobre 17.05.11, 15:59
        R.Grobelny nie wymyślił deliberacji, kiedy to wreszcie do kogoś dotrze. R.Grobelny na te inicjatywę, powtórzoną za kimś przez PO powiedział jedynie, że jest gotowy na to wezwanie. A emocjonalna krytyka potrzebna jest do tego, aby skłonić zarząd miasta do słuchania mniejszości. Gwardian (i inni) słusznie zauważyli, że projekt MP tym razem przegrał. Ale MP z porażką się nie pogodzili. Mając problem z merytorycznymi odwodami uprawiają anarchistyczną hucpę (Ręce na stół, itp) Z pracy u podstaw, poznańskiej skrupulatności, pomysłu na rzeczywistość zostały koszulki i argumenty o braku politycznej legitymizacji RM i Prezydenta Grobelnego do sprawowania władzy. Śmiem postawić tezę, że w Poznaniu dlatego PiS jest tak słaby, bo jest już MP. Ta sama narracja, ten sam cel. W tym krytykowanie wszystkiego, co otarło się o Plac Kolegiacki. Nawet jak może być czymś pożytecznym w skutkach.
Pełna wersja