l.george.l
31.05.11, 16:35
W reklamówce brakuje ostatniej sekwencji, która pokazywałaby owszem wypełnione do ostatniego krzesła poznańskie restauracje, ale także rzesze rozczarowanych poznaniaków i turystów biegających od knajpy do knajpy w poszukiwaniu wolnego stolika lub koczujących w kolejce na wolne miejsce i poganiających wzrokiem tych, którym się udało załapać na ochłap za pół cenny. Bo tak właśnie wygląda Poznań za pół ceny. Dzięki za takie atrakcje. Ja akurat na ten weekend wyjeżdżam.