Co się stało z pomysłami dla Poznania?

05.06.11, 12:41
Ten gość sobie chyb jaja robi ... "w kilku punktach miasta można pobrać woreczki na psie kupy" ... W PÓŁMILIONOWYM MIEŚCIE !!! Już za takie podejście należy się wylotka ze stanowiska ... Od wielu miesięcy próbuje ustalić, gdzie i jak można doprowadzić do zainstalowania kosza z woreczkami przy jednej z ulic na Wildzie i .... jestem odsyłany od jednej instytucji do drugiej .... skutek - żaden ....
    • whitenabuchodonozor Co się stało z pomysłami dla Poznania? 05.06.11, 13:38
      Hue, hue
      Pan Milewicz chyba nigdy nie próbował znaleźć takiego woreczka na psie odchody. Nigdy w życiu w Poznaniu nie widziałem takiego wynalazku. Zaledwie kilka stojaków z których możnaby pobrać takie woreczki - niestety zawsze puste.

      Chwalenie się ustawieniem słupków zamykających wjazd na rynek jest conajmniej nadużyciem. Na miejscu urzędasów to ja bym złożył uszy po sobie i starał się w ogóle nie wspominać o tych słupkach, żeby już nikt nie przypomniał sobie przypadkiem ile musieliśmy czekać na uruchomienie tych blokad wjazdu. Tłumaczenie zdm "konsultacjami" po prostu powala na kolana. Ponad pół roku rozpatrywali podania o karty wjazdowe??? Przy takim tempie pracy to się nie ma co dziwić, że odpadają prawie wszystkie inwestycje zaplanowane na euro. A Rychu w gumiakach jedzie wizytować wszystkie dwie inwestycje <rotfl>.

      Opowiadanie o muralach, jako sukcesie miasta jest również niestosowne. Magistrat kulturę traktuje z buta i najlepiej by już zamilkł na ten temat. Grobelny już swoje słowo na temat kultury wypowiedział pozostawiając po wyborach Hinca na stanowisku
    • mistral.41 Co się dzieje z Poznaniem? 05.06.11, 14:55
      Najwiekszym problemem Poznania jest jego prezydent.
      Dopoki R.Grobelny bedzie zajmowal to stanowisko nie widze szansy na wyrwanie sie Poznania z marazmu i nicosci.Co sie stalo z ta poznanska gospodarnoscia i inwencja?
      • Gość: J.J-P. Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.icpnet.pl 05.06.11, 16:04
        Oczywiście, na problemy Grobelny ?.
        Ale takiej bzdury jak "przywieź pomysł na Poznań" to nikt nie widzi.
        Po co przywozić ? Trzeba wymyśleć , trzeba stworzyć, coś swojego oryginalnego.
        Tylko własne, swoje wymyślone, może znaleźć uznanie u innych.
        Papuga zawsze druga, uznania, zaintertesowania nie zdobędzie.
        Naśladownictwo to pewność wpadki choćby ze względu na klimat.
        To wstyd dla 600 tys. miasta, i to jeszcze akademickiego, (100 tys sudentów) by proponować naśladownictwo ?
        Czy jedyne co akadmicy poprafią stworzyć to student niszczący "Pręgierz"?
        A może by ci studenci stworzyli coś dla miasta na miarę XXI w.
        • Gość: zupa dnia Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 16:26
          Ale pie...sz bzdury.
          Poczytaj trochę o Banchmarkingu, zanim zaczniesz pie...ć jeszcze więcej.
          Coś mi wyglądasz na nieudolnego urzędasa z UM albo kogoś z przydupasów Grobelnego.
          • Gość: klepacz siedzen Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 16:30
            a ja nie jestem urzednikiem Grobelnego i dostrzegam, ze kazdy banal jaki pojawi sie na lamach GW ma zostac wdrozony jako prawda objawiona, wrecz instrukcja. Jesli to takie wspaniale pomysly, to niech wybieralski pokaze dlaczego nie wprowadzono ich w jednym miescie, tylko od Z. Gory do Seattle? Myslcie troche, ludzie.
          • Gość: J.J-P. Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.icpnet.pl 05.06.11, 16:44
            Akurat trafiłeś jak "zupą dnia" w płot.
            Mam alergię na urzędników.
            Co do reszty, to proponuję pokaż co zrobiłeś ciekawego, nowatorskiego.
            Ile przychodu z tego ma miasto i jego ludzie (może jakieś miejsca pracy, może oszczędności, może jakiś eksport i dopływ kasy do regionu), ile ma Wielkopolska i wtedy pogadamy.
            =====
            To miato to moje miasto, i nie będe robił miasta na pokaz, miasta papugi, tylko miasto dla siebie i swoich, dla swojego, naszego, wygodnego życia.
        • Gość: be Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.icpnet.pl 05.06.11, 17:55
          trochę gomułkowskie masz podejście. i argumentację podobną... ale nieważne. ciekawi mnie coś innego: dlaczego uważasz, że rozwój poznania mają inspirować studenci, a nie dobrze opłacana armia urzędników, którą wynajmujemy właśnie w tym celu, i która obiecuje nam to i dużo więcej przed każdymi kolejnymi wyborami - a potem się żenująco tłumaczy i wymiguje?
          • Gość: J.J-P. Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.icpnet.pl 05.06.11, 20:12
            Dlaczego studenci ?
            Dlatego, że to właśnie oni winni być pełni twórczej pasji, ambicji, naładowani najnowszą wiedzą, ludzie otwarci, nowocześni, nie skażeni prozą życia zawodowego.
            Chcący zmian, i wiedzący czego chcą. Wreszcie nie mający czasochłonnych obowiazków rodzinnych, ani ograniczeń towarzysko-zawodowych.
            Dlaczego nie urzędnicy ?
            Ze względu na moją alergię i życiowe doświadczenie.
            A armia urzędników winna być rozpuszczona do cywila. Niech urzędnicy poznają cywilne , rynkowe życie. A armia jak to armia dużo kosztuje i żadnego z niej pożytku, tylko kłopoty.
            Poza tym urzędnicy (biurokracja) są do wykonywania pewnych prac powtarzalnych, administracyjnych, by obywatele mogli się sprawniej organizować i taniej żyć jako wspólnota. Oni nie są od kreacji !!! Oni mogą tylko tyle i aż tyle, ile im obywatele pozwolą !!!
            Niestety leniwi obywatele na zbyt, z naciskiem na zbyt, wiele pozwalają urzędnikom (radnym).
            Stadion miejski winny budować kluby (spółki SA), a nie miasto.
            A udostępnianie go klubom i to poniżej kosztów, to nic innego jak zakazana w UE, forma dotacji biznesu ze środków publicznych.
            Kreacja urzędników może być tylko taka i z takim skutkiem, jak ukazano w filmie "Zezowate szczęście". Zastanów się, widziałeś inną, z innym skutkiem ?
            No dobra może być inna, lewy biznes na majątku miejskim lub na mieszkańcach, (media, cieplik, strefa parkowania, stadion, itp).
            ====
            Przykład negatywnej kreacji urzędników, poznańskich urzędników, to :
            nasadzenia drzew w parku Rataje podczas trwania konkursu na zagospodarowanie tego terenu.
            Od razu zrodziły się pytania :
            Czy jest już plan parku ? Czy konkurs to tylko przykrywka dla realizacji "urzędniczego" planu ?
            Dlaczego ? Kto to finansuje i na jakiej podstawie?
            A jak się do tego dorzuci pozwolenie na budowę dla dewelopera UWI , przy os. Lecha na terenie łączącym park Rataje i park na os. Tysiąclecia to widać skutki urzędniczej kreacji.

        • bru-xa Re: Co się dzieje z Poznaniem? 05.06.11, 18:10
          A dlaczego musimy każdą rzecz "rozpoznawać w boju" ćwicząc na sobie? Tępe kopiowanie wszystkiego jest oczywiście niepotrzebne, ale czy pragmatyczne rozwiązania z innych miast nam w czymś uwłaczają? No bez przesady...

          Btw - pręgierz uszkodził nie-student.

          Gość portalu: J.J-P. napisał(a):

          > Oczywiście, na problemy Grobelny ?.
          > Ale takiej bzdury jak "przywieź pomysł na Poznań" to nikt nie widzi.
          > Po co przywozić ? Trzeba wymyśleć , trzeba stworzyć, coś swojego oryginalnego.
          > Tylko własne, swoje wymyślone, może znaleźć uznanie u innych.
          > Papuga zawsze druga, uznania, zaintertesowania nie zdobędzie.
          > Naśladownictwo to pewność wpadki choćby ze względu na klimat.
          > To wstyd dla 600 tys. miasta, i to jeszcze akademickiego, (100 tys sudentów) by
          > proponować naśladownictwo ?
          > Czy jedyne co akadmicy poprafią stworzyć to student niszczący "Pręgierz"?
          > A może by ci studenci stworzyli coś dla miasta na miarę XXI w.
          • Gość: J.J-P. Re: Co się dzieje z Poznaniem? IP: *.icpnet.pl 05.06.11, 20:26
            Adaptacja, kompilacja, inspiracja ok, ale tylko jako faza własnej twórczości, własnego twórczego życia, własnej kreacji. Celowy uniformizm społeczny niesie szereg zagrozeń społecznych, analogicznie jak globalizacja, procesów wytwórczych.
            Jest zagrożeniem dla ludzkości.
            Formy tego uniformizmu społecznego już przerabialiśmy i to na żywca, za czasów radzieckiego internacjonalizmu, czy natężonej działalności misyjnej KK.
            Skutki opłakane, powielanie błędów, nawet ich potęgowanie, prowadziły do niepowetowanych strat społecznych i zniewolenia jednostek, (np. wielka płyta na Syberii czy PGR-ach, czy MD w rezerwacie Indian).
Pełna wersja