l.george.l 13.06.11, 09:23 Może mnie ktoś oświecić, dlaczego wypożyczalnie rowerów były wczoraj nieczynne? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: antyrowerek Re: Czy pedałowanie w święto kościelne to grzech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.11, 09:32 Pedałowanie - nie Pedalenie - tak Więc może zamknęli tak na wszelki wypadek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszerna klamie Re: Czy pedałowanie w święto kościelne to grzech? IP: *.itelligence.pl 13.06.11, 18:52 Pewno wlasciciel i pracownicy wypozyczalni tez chcieli miec swieto i sobie odpoczac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ij u Re: Czy pedałowanie w święto kościelne to grzech? IP: 81.219.106.* 13.06.11, 21:11 pedał owanie zastrzeżone dla KSIĘŻY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanonicznym) 13.06.11, 23:41 doczytaj sobie powyższe i uświadom sobie, że pracownicy w.w. wypożyczalni wolą mieć wolne niż tracić czas na zaspokajanie urojonych fanaberii jakiegoś antyklerykała. Z wypożyczalni możesz korzystać w pozostałe dni w roku nie objęte w.w paragrafem. Jeśli nadal masz z tym problem, to opowiedz o tym swojemu psychiatrze .... Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 00:16 Kodeks Pracy to nie modlitewnik, nie musisz bezmyślnie go klepać, lecz możesz spróbować wspomniany paragraf przeczytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 11:21 l.george.l napisał: > Kodeks Pracy to nie modlitewnik, nie musisz bezmyślnie go klepać, lecz możesz > spróbować wspomniany paragraf przeczytać ze zrozumieniem. > Ależ dziękuję za cenną podpowiedź. Również jestem zdania że uważna lektura w.w. kodeksu , dostarczy wyczerpującej odpowiedzi na Twoje wyżej przedstawione dylematy ... Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 10:44 Wiesz, ale czynienie dniem wolnym każdego dnia, w którym przypada jakiekolwiek kościelne święto spowoduje niedługo, że wolne będziemy mieli przez 365 dni w roku. Jestem za. Juz wystarczającym idiotyzmem jest trzech króli (sprawdź w kalendarzu, jak rozwaliło prace szkoł w terminie przed I półroczem - ten jeden dzien w praktyce wydłużył przerwę świąteczną do trzech tygodni, ale o tym ideolodzy oczywiście nie myślą), dokładanie kolejnych świąt, których nikt - poza wolnym w pracy - nie obchodzi, jest po prostu głupie. Powiedz szczerze - ilu znasz ludzi, którzy tego dnia coś szczególnego obchodzili? Ja mam częśc rodziny bardzo katolicką i oni nawet nie wiedzieli, że tego dnia będą sklepy zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Bez obawy 14.06.11, 11:18 > Wiesz, ale czynienie dniem wolnym każdego dnia, w którym przypada jakiekolwiek > kościelne święto spowoduje niedługo, że wolne będziemy mieli przez 365 dni w ro > ku. Jestem za. > ..................... Wprowadzenie wolnego w Trzech Króli tak naprawdę zmniejszyło ilość dni wolnych od pracy, gdyż równolegle wykasowano dzień wolnego za święto w sobotę, co osobiście również uważam za złe rozwiązanie. Można być entuzjastą tych zmian lub nie, lecz nie można nie wiedzieć, że powstają one nie w Kościele, tylko w Sejmie, który niby to wybieramy i który działa tak jak widać ... Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Bez obawy 14.06.11, 11:49 Ale akurat szkół to nie dotyczy, bo szkoły w soboty nie pracują. Więc wolne Trzech Króli dla regularności pracy szkół to jak najgorszy pomysł. Masz oczywiście rację, że to sejm wprowadza te zmiany. Uściśijmy - katoliccy posłowie dla którychwiara na pokaz jest ważniejsza niż gospodarka czy podatki. Jest dla mnie szczytem hipokryzji, gdy KK wpływa na parlamentaryzstów, a następnie twierdzi, że "to nie my, to sejm". Kto tu jest większym hipokrytą, to problem akademicki. Totalitarną ustawę antyaborcyjną także przegłosował parlament. uważasz, że episkopat nie miał tu nic do rzeczy? Wiesz, to się kłóci z komunikatami samego episkopatu. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Re: Bez obawy 14.06.11, 12:42 Oczywiście że KK wpływa na parlamantarzystów , tak samo jak robi to lobby górnicze , rolnicze czy jakiekoliwiek inne w tym pięknym kraju. Co byś tu złego nie napisał o Kościele , to i tak lobbying z ambony wygląda bardziej uczciwie niż różne szemrane działania lobbystów nagabujacych posłów w sejmowych kuluarach czy nawet na cmentarzach jak to ostatnio bywało :) Temat aborcji pozwolisz że pominę (zapewne zaraz rzucisz kilkanaście innych podobnych). Powyższa dyskusja zaczęła się od zdziwienia przedmówcy, że oto ktoś ma wolne w święto , i to takie wpisane do KodeksuPracy. Jeśli pracujesz w szkolnictwie , to praktycznie ten problem nie jest Ci znany, bo masz wolne wszystkie święta (i nie tylko). Tymczasem wielu ludzi musi pracować w soboty i niedziele i dla nich właśnie stworzono te zapisy w KodeksiePracy. To że ci ludzie mogą spędzić czas z rodzinami jest korzystne dla nich i dla nas również jak również dla gospodarki i podatków, o które tak rzekomo się troszczysz. Gospodarka i podatki nic nie ucierpiały na tym że George nie mogł skorzystać w tym dniu z wypożczalni rowerów. Zapewne wesoło pedałował sobie na swoim rowerze i jeszcze znalazł czas opisanie swoich jakże męczących problemów na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Bez obawy 14.06.11, 14:35 Porównywanie lobby górniczego i lobby episkopatu to demagogia. Jest naturalne, że grupa zawodowa ubiega sie o jakieś tam przywileje czy uprawnienia, nawet jeśli żadnego z nich nie popieram. Ta grupa ma swoje miejsce w systemie gospodarczym, płaci podatki etc etc. Episkopat podatków nie płaci, a jego lobbowanie dotyczy spraw ideologicznych, niestety bezpośrednio odbijających się na naszym życiu. Mnie jak najgorzej kojarzy sie sytuacja, w której państwo narzuca obywatelom ideologię. Już to przerobiliśmy przed '89. Jeśli proboszcz namawia swych parafian z ambony, żeby nie pili przezd jazda samochodem - to ja to szanuję. Zresztą udział we mszy nie jest obowiązkowy. Co innego, gdy parlamentarzysta tłumaczy się przed biskupem. Biskup ma jeden głos w wyborach, jak ja, i nie ma prawa narzucać mi swoich przekonań za pomocą prawnych regulacji. A tak niestety w naszym kraju się dzieje. Ja akurat nie piszę o pracy w niedziele (to osobny temat, być może pod niektórymi względami miałbym podobne zdanie do Ciebie, sam nie chodzę w niedzielę do supermarketów, choć nie uważam tez, by ustawowy zakaz ich pracy był jakimś lekarstwem). Piszemy o sytuacji, gdy każde najdrobniejsze swięto czyni się dniem wolnym i po prostu dezorganizuje to pracę wielu instytucji, np szkół - w przypadku trzch króle, które akurat w tym roku przypadało w czwartek. Ja akurat jestem za tym, by szkoły w te dni pracowały, więc Twojej uwagi pod moim adresem nie zrozumiałem. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 13:19 kazek100 napisał: > Ja mam częśc rodziny bardzo katolicką i oni n > awet nie wiedzieli, że tego dnia będą sklepy zamknięte. [...] Podjechałem z moją katolicką żoną pod Ikea. Przed nami kilku innych kierowców zatrzymywało się przed drzwiami, by poznać powód zamknięcia sklepu. Byliśmy święcie przekonani, że chodzi o jakieś szwedzkie święto narodowe. Popukaliśmy się w czoło, ale okazało się, że i M1 jest zamknięte, i Malta. Moja katolicka żona nie była w stanie przypomnieć sobie, o jakie święto chodzi. Dopiero nasze ateistyczne dziecko, które tego dnia dorabiało sobie do kieszonkowego, oczywiście na czarno, by nie zasilać budżetu dotacyjnego Watykańczyków stacjonujących w Polsce i wbrew Art. 151 KP, i nie tylko tego, oświeciło nas telefonicznie, że będziemy odbijać się w całym mieście o zamknięte drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.semajag.dyn.perspektivbredband.net 14.06.11, 14:05 Szwedzkie swieto narodowe bylo 6 czerwca. IKEA i inne "komercje" funkcjonowaly bez zarzutu. Ku ucíesze wszystkich zainteresowanych. Szwedzkich oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 14:39 Mieliśmy podobnie. Moja katolicka żona posłała mnie do Chaty Polskiej po jakies drobiazgi. Nie rozumiała, co tak długo robię, a ja krążyłem po osiedlach, zanim się zorientowałem, że wszystkim odbiło. W przypadku mojej żony jednakowoż katolicyzm głównie polega empatii i chęci pomocy innym, a nie manifestowaniu wiary i lenistwie. Jestem ciekaw, ilu katolików tego dnia odprawiło jakieś dodatkowe obrzędy świąteczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.11, 18:36 Mógłbyś rozwinąć swoją myśl o manifestowaniu i lenistwie. Mam dziwne wrażenie, że jeśli w niedzielę byłem w kościele - manifestacja wiary - i wiedziałem, że sklepy są zamknięte - lenistwo ? - to Twoja wypowiedź mnie obraża. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 19:11 Nie było moim celem Cię obrażać, absolutnie. Przyjmij przeprosiny. Ale. Moja katolicka żona, dla ktorej religia ject naprawdę ważna, tez była tego dnia na mszy i nawet nie wiedziała o tym, że jakies drobne koscielne świeto przerobiono na państwowe. Potem pojechaliśy na spacer do lasu, potem na obiad i dopiero potem przy okazji drobnych zakupów dowiedzielismy sie, ża cały naród ma świętować. W Kosciele - z tego co mówiła - nie działo się nic ponad to, co zazwyczaj w niedzielę, NIKT ze znanych mi katolików nie robił tego dnia nic innego niz z zwykłą niedzielę. Dlatego produkowanie kolejnego państwowego dnia wolnego od pracy traktuję po prostu jako okazję do lenistwa (dyskusja o pracy sklepów w niedziele to zupełnie osobny temat). Podsumowując - gdy pisałem o wiarze na pokaz (manifestowanie) to miałem na myśli hipokrytów z parlamentu, ktorzy zajmują sie stanowieniem świąt, zamiast gospodarką. Gdy pisałem o lenistwie to pisałem o tych, dla których takie święto to po prostu kolejna okazja do długiego weekendu. Zwróc uwagę, że przez 20 lat nikt nie odważył się zaproponować zniesienia 1 maja, a przecież beatyfikazja JP II była dopiero w tym roku. Być może dla Ciebie to dzień szczególny (możesz spędzic pół dnia w kościele - po pracy), dla 99% oficjalnie wierzących to po prostu okazja do dnia wolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.11, 20:21 Jeśli Twoja żona, Święto Zesłania Ducha Świętego uważa za „drobne święto kościelne” pozostawiam bez komentarza. Nie wiedzieliście, że w niedzielę będą zamknięte sklepy??? W każdym portalu internetowym i programie informacyjnym była o tym mowa + informacje wywieszone w sklepach. Bardzo trudno było przegapić tę informację, ale jak widać można. A’ propos zmieniliśmy już czas z zimowego na letni. To tak, na wypadek gdybyś nie wiedział. Zauważ też, że nawet gdybyś chciał coś kupić, to nie mając gotówki, najprawdopodobniej nawet nie mógłbyś zapłacić za zakupy, bo 6 banków wykorzystało ten dzień na konserwację systemów informatycznych. Zgodnie z art. 133 § 3 niedziela jest dniem wolnym od pracy, więc powiedz mi gdzie tu "produkcja" kolejnego dnia wolnego? Argument równie chybiony jak ten z długim weekendem. Wytłumacz mi też, jaki związek ma brak propozycji zniesienia święta 1 maja z beatyfikacją Jana Pawła II. Mówiąc wprost - co ma piernik do wiatraka? Mam pomysł. Skoro, dla Ciebie i dla innych ateistów, z Georgiem na czele, niedziela nie jest dniem szczególnym, to może powinniście pracować 7 dni w tygodniu. Nie będzie okazji do lenistwa, a i gospodarka pewne na tym skorzysta. Na koniec, dziękuję Ci za pozwolenie mi pójścia do kościoła w niedzielę - "po pracy". Cóż za wspaniałomyślność. Pomimo tego, że deklarujesz, iż nie chcesz mnie obrażać nadal to robisz. A to łaskawe pozwolenie, w ustach kogoś, kto przez lata pracował 5 dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku, na 18 godzinnym pensum, mając 3 miesiące wolnego w roku jest tym bardziej obraźliwe. PS Skąd masz te 99%, jakieś źródło? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 14.06.11, 21:25 nie czytasz uważnie postów, z którymi dyskutujesz. Te "drobne swięto" to były moje słowa. Swoją drogą chyba nie porównasz tego wywodzącego się z czasów pogańskich "święta" do Wielkiejnocy? Co ciekawe - większość moich znajomych to katolicy. Objawów "świętowania" nie zauwazyłem u nikogo. ja tam sie nie znam, ale widocznie takie "święta" to Wy macie co tydzień. Faktycznie na jednym Lidlu widziałem wcześniej kartkę ,że będzie nieczynne. Nie napisali, dlaczego, myslałem, że jakiś remanent ;-)). Zwróć uwagę, jednak, że jesli pisze o swiętowaniu na pokaz, to bardziej akurat ja mam na mysli to trzech króli w czwartek. Jeżeli owe zielone świątki są zawsze w niedzielę (są?), to w sumie mniej mnie interesuje, lekcji nie stracę. Twoje uwagi i kalendarzu i informacjach w necie (ja ich nie widziałem, a katolickie portale odwiedzam rzadko) uważam za aroganckie. zresztą w niedzielę wieczorem wpisałem to w google, i jakoś główne strony mi się nie wyświetliły. Niestety wiekszość twojego wpisu świadczy o tym, że mojego nie przeczytałes. o 1 maja pisalem w kontekście dowodu na to, że za tym umiłowaniem do swiąt stoi zwykłe lenistwo. Obiektywnie podałem przykład z drugiej strony. o produkcji kolejnego dnia wolnego pisałem w kontekście trzech króli. Nigdy równiez w najmniejszym stopniu nie zasugerowalem, że Twoje chodzenie do kościola w niedzielę jest czymś nieodpowiednim, więc Twoje uwagi są po prostu nie na miejscu. Nawet a'propos pracy w niedzielę napisałem coś zupełnie innego, niz sugerujesz. Zastanów sie proszę, czy przypadkiem na ślepo nie napisaleś czegoś niesamowicie niegrzecznego. Moje pensum jest mniejsze, niż piszesz. Za to mój etat jest 40-godzinny. Inna rzecz, że w maju nie miałem ani jednego dnia wolnego, z sobotą i niedzielą włącznie. Już dawno nauczyłem się nie wymądrzać na temat pracy ludzi, ktorych nie znam. To wszystko jednak nie jest ważne. Ważne jest to, że osoba, ktora niby to zwraca taką uwagę na "formy", nieustannie posługuje się argumentami ad personam i przywołuje słowa nigdy nie wypowiedziane. Tak się składa, że to wlaśnie jest brakiem kultury. PS. 99% to była przenośnia. Ze znanych mi katolików 100 % nia miało pojęcia, że to jest jakieś wyjatkowe swięto. Za to niektórzy są całkiem dobrymi ludźmi, poświęcającymi sie pomcy innym, w miejsce aroganckiego pouczania innych w internecie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.11, 22:45 Jeśli chcesz być właściwie zrozumiany, pisz precyzyjnie. Jak widzę nie znasz na katolicyzmie, więc nie wypowiadaj się proszę w tych kwestiach. Gdzie Twoim zdaniem jest pogańska geneza Święta Zesłania Ducha Świętego? "Dzień zesłania Ducha Świętego, zwany też Pięćdziesiątnicą (Pentecoste), potocznie Zielonymi Świątkami, jest w chrześcijaństwie świętem ruchomym i przypada 49 dni (7 tygodni) od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, a więc przypada również w niedzielę. Jest to jedno z najważniejszych świąt, obchodzone szczególnie w krajach protestanckich" za Wikipedią. Trochę trudu i wiedziałbyś, że zawsze wypada w niedzielę. W pewnym sensie, takie święto faktycznie mamy co tydzień. Dla nas, chrześcijan, niedziela jest dniem świętym. Czyżbyś uważał onet.pl, interię.pl i gazetę.pl za portale katolickie? Przeczytałem Twój wpis, a Ty? W Twoim wpisie o 1 maja nie dostrzegam żadnego kontekstu. Przytoczyłeś fakt i tyle. Bez żadnego związku z meritum. Stąd moje pytanie. Co do słów nigdy nie wypowiedzianych, to może podasz mi jakiś przykład. Czy to też "przenośnia" jak te 99%, które jeśli nie możesz ich poprzeć żadnymi wiarygodnymi dowodami, są normalnym kłamstwem. Kończąc, to że ktoś jest katolikiem nie oznacza, iż automatycznie jest dobry. Nie można też przyjąć, że ateiści czy innowiercy automatycznie są źli. To co nas różni, to to, iż ja wierzę, że ateista może być dobrym człowiekiem. Natomiast z Twoich wypowiedzi na tym forum wynika, iż wg Ciebie cała idea religijności jest zła, a jej wyznawcy to ludzie "gorszej" kategorii. (...) niektórzy są całkiem dobrymi ludźmi, poświęcającymi sie pomcy innym, w miejsce aroganckiego pouczania innych w internecie Czego i Tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 15.06.11, 06:59 Na katolicyzmie sie nie znam i nawet nie bardzo chcę znać, to co wiem wystarczająco mnie od niego odpycha, ale tak sie składa, że tu akurat sam popisujesz się ignorancją, bo sama przytaczana przez Ciebie potoczna nazwa zielone świątki wskazuje na pogańskie korzenie tego święta, co zresztą nie jest żadnym wyjątkiem, bo nawe Boże Narodzenie w kalendarzu nie ma raczej nic wpólnego z datą faktycznych narodzin Jezusa, tylko z obchodzonym na wieki przed chrzescijanstwem przesileniem. Gazeta.pl nie pisała o tym na głownej stronie. Onet omijam. Wybacz kolego, ale nie ma jeszcze prawnego obowiązku śledzenia internetu pod kątem tego, czy w najbliższych dniach nie wymysliliście jakiegoś kolejnego święta. Tak wiem, teraz pisze nieprzyjemnie, ale odpowiadam na Twoja arogancję. Bo moje poprzednie posty były proste i czytelne. Po prostu ich nie przeczytałeś. Nie dostrzegłes kontekstu w moimn wpisie o 1 maja? A to juz Twój problem. Jeżeli nei dostrzegleś bardzo prostego porównania -świeto to nie ma żadnego emocjonalnego umotywowania od wielu lat. Jest w kalendarzu, bo nikt nie chce zrezygnowac z dnia wolnego. Zaprzeczysz? Mam nadzieję, że tym razem porównanie nie byłe dla Ciebie zbyt trudne. śmiem twierdzić, że poparcie dla trzech króli było wynikiem podobnej postawy. Napisałem Ci juz wyraxnie - 100% znanych mi katolikow nie świętowało tego dnia nic więcej, niz zwykłą niedzielę. Opowiedz nam, co Ty tego dnia szczególnego zrobiłes. Zwłaszcza, jesli zrobiles cos dla innych. > To co nas różni, to to, iż ja wierzę, że ateista może być dobrym człowiekiem. N > atomiast z Twoich wypowiedzi na tym forum wynika, iż wg Ciebie cała idea religi > jności jest zła, a jej wyznawcy to ludzie "gorszej" kategorii. A tym razem to juz sam posuwasz sie do zwyklego chamstwa. W wielu innych wątkach i także w tym napisałem rzeczy wprost przeciwne, wspomniałem nawet o swych prywatnych sprawach i mojej katolickiej zonie, dla której katolicyzm jest motywacją dla altruizmu i życzliwości. To że bardzo źle oceniam poostawe Koscioła w historii Europy, a jego obecne działania w Polsce po prostu mnie zniesmaczają, nie ma tu akurat nic do rzeczy. Nie wmawiaj innym tego, czego nigdy nie powiedzieli - to pierwszy punkt forumowej netykiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.06.11, 20:07 Trudno dyskutować z kimś, kto zamiast dowodów i argumentów sięga po własne "badania" - vide "100% znanych mi katolików" lub jako dowód stawia brzmienie nazwy potocznej święta. Żegnam PS. Nazwy świat piszemy wielką literą. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 15.06.11, 21:20 Mam wrażenie, ze przede wszystkim trudno Ci dyskutowac z kimś, kto Twoje ideologiczne argumenty zbija bez problemu. Tak sie składa, że katolicy to większość moch znajomych, co w Polsce chyba nikogo nie dziwi. Nikt z nich (czyli 0%) nie swiętował w żaden sposób zielonych świątek. Fakt poganskiego pochodzenia tej nazwy ( i terminu swieta) jest tak powszechnie znany, że wybacz, szkoda czasu. Nie dopowiedzialeś na żadne pytanie - nawet na to, w jaki szczególny sposób sam to święto obchodziłeś. Mam bardzo byle jaką klawiaturę i piszę w pośpiechu, bo forum to nie jest główna sfera moich zainteresowań. Stąd literówki. Wymienic błedy w Twoich postach? To zresztą typowe do bólu, że jezyka czepiaja sie trolle, którym brak argumentów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.06.11, 21:51 1. Nie zbiłeś żadnego mojego argumentu. 2. Jeśli fakt pogańskiego pochodzenia jest tak powszechnie znany - przytocz źródło. 3. Nie jesteś moim księdzem, ani przyjacielem, żebym mówił Ci co robię. 4. Klawiatura - kiepskie wytłumaczenie. 5. Moje błędy - wymień. 6. Uogólnienie - po raz kolejny. 7. Brak argumentów - więc jak zwykle ad personam. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 15.06.11, 23:17 Przecież sie juz pożegnałeś? ;-)) 1. wszystkie. Tylko że nie przeczytaleś ;-) 2. Banał. na przykład przytaczana przez Ciebe wikipedia: pl.wikipedia.org/wiki/Zielone_%C5%9Awi%C4%85tki mnie trochę szkoda czasu na takie oczywistości. 3. No pewnie, że nie. Tylko że to było tematem wątku. Skoro nie chcesz dyskutowac, to po co głowę zawracasz? 4. Niemniej prawdziwe. 5. w następnym poście, bo musze się cofnąć. Nie lubie tego, ale skoro prosisz... 6 i 7 - brednie - typowe dla ludzi ktorzy nie mają argumentow. To ty zacząłeś od personalnego ataku, miałaś nawet chamską czelność wypowiadać się na temat mojej żony, której nie znasz, a która, jak przypuszczam, robi dla innych o wiele więcej niz ty. Przytocz mi jakikolwiek mój argument ad personam, ktory jednak nie będzie bezpośrednią odpowiedzią na arogancję z Twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 15.06.11, 23:31 W kwestii języka: 1. piewrszy akapit - cóz to za składnia? gdzie właściwie jest podmiot tego zdania?; 2, j.w. oraz - stylistyka od słów "w portalu"; 3. Trzeci akapit - absurdalna interpunkcja - przecinek powinien byc przed "gdybyś"; 4. Czwarty akapit - fatalny styl - powtarzane słownictwo; błąd rzeczowy (w dzisiejszych czasach jako priorytet uzywanie gotówki?); 5. kolejny akapit - Przed zaimkiem względnym stawiamy przecinki; 6. w kolejnym akapicie piszesz nazwę święta z małej litery, czyli jestes niesamowitym hipokrytą wytykając mi taki bląd; 7. akapit od "na koniec": niepotzrebny przecinek; naduzycie myslnika; 8. z kolei w kolejnym - brak koniecznego przecinka; 9. w kolejnym akapicie jest błąd rzeczowy, ktory wytknąłem Ci ze 4 posty temu, ale nijak sie do tego nie odniosleś. Glowa w piasek, nie widze, nie słyszę. jakies to typowe. w kwestii jezyka to bład logiczny (tak to sie zaznacza na maturze). Uważasz że taka zabawa ma sens? Moim zdaniem czepianie się na forum jezyka, o ile tylko jest on zrozumiały (Twój często nie jest) to bzdura. Doswiadczenie uczy, że najczęściej tym argumentem posługują się ci, co nie mają nic do powiedzenia. Ale skoro już jestes takim purystą, to zacznij od poprawienia wlasnych błędów, potem wróc tu i podyskutujemy na temat, OK? PS. Błędów popełniłeś więcej, litościwie przemilczałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.06.11, 18:38 Cóż, wszyscy popełniamy błędy. Tylko nie wszyscy są polonistami. W kwestii języka: 1. piewrszy akapit - cóz to za składnia? gdzie właściwie jest podmiot tego zdania?; 2, j.w. oraz - stylistyka od słów "w portalu"; 3. Trzeci akapit - absurdalna interpunkcja - przecinek powinien byc przed "gdybyś"; 4. Czwarty akapit - fatalny styl - powtarzane słownictwo; błąd rzeczowy (w dzisiejszych czasach jako priorytet uzywanie gotówki?); 5. kolejny akapit - Przed zaimkiem względnym stawiamy przecinki; 6. w kolejnym akapicie piszesz nazwę święta z małej litery, czyli jestes niesamowitym hipokrytą wytykając mi taki bląd; 7. akapit od "na koniec": niepotzrebny przecinek; naduzycie myslnika; 8. z kolei w kolejnym - brak koniecznego przecinka; 9. w kolejnym akapicie jest błąd rzeczowy, ktory wytknąłem Ci ze 4 posty temu, ale nijak sie do tego nie odniosleś. Glowa w piasek, nie widze, nie słyszę. jakies to typowe. w kwestii jezyka to bład logiczny (tak to sie zaznacza na maturze). Uważasz że taka zabawa ma sens? Moim zdaniem czepianie się na forum jezyka, o ile tylko jest on zrozumiały (Twój często nie jest) to bzdura. Doswiadczenie uczy, że najczęściej tym argumentem posługują się ci, co nie mają nic do powiedzenia. Ale skoro już jestes takim purystą, to zacznij od poprawienia wlasnych błędów, potem wróc tu i podyskutujemy na temat, OK? PS. Błędów popełniłeś więcej, litościwie przemilczałem. Powyżej Twój post wskazujący moje błędy. Zawiera on 210 słów. W tych 210 słowach zrobiłeś 23 literówki. Czyli 10,95% słów zostało napisanych z błędem. Gratuluję! Błędy ortograficzne litościwie przemilczałem. Jeśli tak jak Ty piszą inni „poloniści”, to nie dziwią mnie wyniki egzaminów gimnazjalnych. Błąd rzeczowy w punkcie 4? Czy dysponujesz wiedzą na ten temat? Nie sądzę. Nawet ignorancja powinna mieć swoje granice. Przeczytaj np. Strategię rozwoju obrotu bezgotówkowego w Polsce na lata 2009-2013, a dopiero potem zacznij się wypowiadać w kwestiach, o których nie masz żadnego pojęcia. Błąd rzeczowy i logiczny w zdaniu „A to łaskawe pozwolenie, w ustach kogoś, kto przez lata pracował 5 dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku, na 18 godzinnym pensum, mając 3 miesiące wolnego w roku jest tym bardziej obraźliwe.”? Jak rozumiem błędem rzeczowym jest użycie słowa pracował. Jeśli to nie jest to zdanie, to z liczeniem akapitów też masz problemy. Może na nastolatkach robisz wrażenie. Dla mnie nie dość, że nie masz wiedzy pozwalającej na merytoryczną dyskusję, to dodatkowo nie znajduję przyjemności w czytaniu tekstów pełnych literówek i pisanych kiepskim stylem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Art. 151 Kodeksu Pracy (nie pomyl z kanoniczn 17.06.11, 10:29 Nie kompromituj się. Ja robię literówki, które nawet na egzaminie maturalnym zaznaczałoby się jako błędy graficzne. Ty robisz ewidentne byki. Zwróć uwagę - w tej chwili używam innej klawiatury. Nie ma literówek, a błędów oczywiście też nie. Co nie zmienia faktu, że na forum taką zabawę uważam za absurd. PS. Błąd rzeczowy polegał na tym, że nie odróżniasz pensum od etatu nauczycielskiego. Tak czy owak bez odbioru, bo nie bawią mnie osoby (dziwnym zbiegiem okoliczności to zwykle forumowicze bliscy Kościołowi), które nie mając nic do powiedzenia, kierują wątek w stronę formalnego absurdu. Temat wątku był zupełnie inny, a pisanie nie na temat jest na każdym egzaminie najpoważniejszym błędem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zartownis dowciap:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 21:21 Ksiadz spowiada siostry zakonne. Pierwsza: -jakie mialas grzechy? - dotknelam penisa tym jednym paluszkiem -no ok, to pokuta taka, ze idz zamocz ten palec w wodzie swieconej, ktora stoi przy wejsciu do kosciola Druga spowiedz: -jakie mialas grzechy siostro? -dotknelam penisa, ale cala dlonia ksiadz mysli, mysli....-no dobra, niech ci bedzie, idz zamocz reke w wodzie swieconej i to bedzi pokuta. Nagle raban na caly kosciol, biegnie trzecia, rozpycha sie....jedna z siostr stojacych w kolejce pyta: -gdzie ci tak spieszno siostro, co sie stalo? -musze sie szybko napic wody swieconej zanim siostra Ziuta dupe zamoczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zartownis dowciap 2:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 21:25 Ksiadz wyjechal, zostawil wiec wikaremu liste jakie pokuty dawac za jakie grzechy.Wikary spowiada koiete: - jakie grzechy mialas? - zrobilam loda wikary wertuje liste...nie ma takiego grzechu...patrzy jeszcze raz....no nie ma. Nie wie jaka dac pokute, wiec wola ministranta i pyta: -ministrancie, co proboszcz zawsze daje za loda? -nie wiem, ostatnio snikersa dawal :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do zartownisia Re: dowciap 2:) IP: *.pools.arcor-ip.net 14.06.11, 21:42 Usmialem sie dzisiaj dwa razy do lez.Pierwszy raz,jak zobaczylem 2 drewniane slupy na srodku drogi kolo Aleksandrowa Kujawskiego.Drugi raz z Twoich kawalow,wiec prosze,basta na dzisiaj bo pampersy zostaly w domu.POzdrawiam :-))) Odpowiedz Link Zgłoś