Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie...

    • zderzacz-hadronow Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob 16.06.11, 12:52
      Prawda jest taka, że życie poza wielkim miastem ma zdecydowanie więcej plusów niż minusów, które ja sam odkryłem dopiero kiedy z miasta wyniosłem się właśnie do podpoznańskiej gminy. Nie żałuję.
      I jestem przekonany, że eksodus trwać będzie nadal, bowiem gminy oferują wszystko czego potrzeba nawet najbardziej wymagającym mieszkańcom plus, nieoceniony, święty spokój jakiego w hałaśliwym, śmierdzącym mieście nikt nie uświadczy.
      Jak czytam teksty o konieczności pobierania jakis urojonych opłat od mieszkańców podpoznańskich gmin za prawo wjazdu do tego śmiesznego miasta to przepełnia mnie radość z faktu, że już nie jestem jego obywatelem. Zwolennikom myta proponuję podnieść wielokrotnie opłaty za ścieki, które lądują w podpoznańskiej gminie, za wywóz śmieci, które składowane są w podpoznańskiej gminie, za wizyty na basenach ( o których jak na razie Poznań możę pomarzyć, do czasu oddania Term ) w kilku podpoznańskich gminach, za wypady do lasu, nad jezioro czy w końcu do pracy w takim chociażby Solarisie, Manie czy Rabenie, które znajdują się podpoznańskich gminach. Sądzę, że gdyby i miasto i gminy uparły się na partycypowanie w kosztach utrzymania infrastruktury to Poznań wyszedłby na tym zdecydowanie gorzej.
      • alfalfa Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob 16.06.11, 17:09
        Oprócz wprowadzenia myta powinno się zakazać nauczania o Kochanowskim. Te jego opisy życia sielskiego na wsi to początek problemu. Ban na Kochanowskiego.
        A.
    • forumowiecgwna Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob 16.06.11, 13:10
      Powody tej migracji sa przeciez proste i znane od lat:
      - naturalna chec ludzi do spokoju, ciszy, wlasnego kawalka ziemi, na ktora NIKOGO normalnego nie stac w mega-drogim Poznaniu
      - drozyzna w samym miescie, przeciez jeszcze dwa lata temu oplacalo sie wybudowac dom 120mkw niz kupowac "apartament" 55mkw w jakims bunkrze na betonowej pustyni, zwanej "nowymi osiedlami"

      - calkowite wypalenie sie aktywnej warstwy spolecznenstwa, takiej jak ta moja. Koszmarne zarzadzanie komunikacja miejska, paradoksy i bezsensy jak w czasach komuny, ktorych nikt nie zmienia. Mega drogie inwestycje tramwajowe otwierane z pompa i szampanem, choc miejsca w ktorych dane linie powstaly nie zmienily sytuacji na mapie komunikacyjnej miasta. Calkowita bezsilnosc w przypadku inwestycji wspierajacych rozwoj miasta - budowanie mega drogich zasypanych piachem wiaduktow przy GIGA-korasach na innych drogach, ultra-drogi stadion dla kiboli i zamykanie oddzialow szpitalnych, budowa drog na Euro2012 bez zwracania uwagi na inne rejony miasta, brak chocby projektow udroznienia polaczenia miasta i Naramowic, Gniezna, Swarzedza, Obornik, Kozieglow - to tylko najbardziej przygnebiajace sprawy, ktore stawiaja normalnego czlowieka w sytuacji bezlitosnej bezsilnosci. Wielu po prostu sobie odpuszcza - ja takze. Jezdzilem rok komunikacja miejska - i juz mam auto i chocbym mial dwa razy przeplacac to i tak mam gdzies krolestwo ZKM-u. To tylko przyklad.

      To wystarcza - ja tam za rok dolacze tez do tej grupy, i wzbogace "statystyke".
      • Gość: J.J-P. Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.icpnet.pl 16.06.11, 16:12
        przeprowadź się na prowincję, wypalony człowieku, odpoczniesz sobie, schowaj się w dziurze, najlepiej przejdź na KRUS. Taka wegetacja.
        Może kiedyś powróciśz do życia i wsiądziesz w samochód i stać będziesz w korkach (życie za kierownicą), pomiędzy wiochą, a miastem.
        Miasto jest dla silnych, pełnych życia, aktywnych. Tu jest interakcja. Miasto jest przyszłością.
    • ulanzalasem Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie... 16.06.11, 13:10
      Utrzymanie w mieście drogie, podatki wysokie, a przyjemności z życia w mieście coraz mniej...
    • mcozio rada jest... 16.06.11, 13:11
      budowa obwodnice, eksporesowke w kolo miasta, dociagnac szykba kolej, zniesc oplaty za parkowanie, no i zmiana TBS na wlasnosc, bo wlasnie to jest powod...ludzie placa za mieszkania tyle co za kredyty a i tak nigdy ich nie dostana...
    • Gość: poznanianka Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 13:20
      Nic dziwnego - staje się peryferyjnym miastem...
    • guru133 Grobelny goni w piętkę. Jak widać konszachty z 16.06.11, 13:21
      Litarem zaczynają mu się odbijać czkawką. Ale może akcja CBA związana z przekretami przy budowie miejskiego stadionu uwolni Poznań od tego co raz gorszego prezydenta?
    • chronoxs tak to prawda, wczoraj widziałem tysiące ludzi.. 16.06.11, 13:40
      opuszczających Poznań. Autostrada A2 i droga Nr 5 nieprzejezdne z powodu natłoku uciekinierów. Słowem Sodomia i Gomoria.
    • marekfc Call Center w Indiach? 16.06.11, 13:47
      Call center w Indiach jest poniekąd rozwiązaniem dla krajów anglojęzycznych. Ale dla Polski?? A skąd oni wezmą Indianów mówiących po w miarę dobrze polsku jak oni po angielsku ledwo gadają niby są anglojęzyczni.
      • Gość: kat Re: Call Center w Indiach?/ Tu się nic nie dzieje! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.06.11, 18:15
        No wyobraź sobie, dobrze po angielsku można mówić i z indyjskim akcentem;) A że się Hindusi we własnym kraju dorobili własnego akcentu i z tym akcentem nawijają, to nie przeszkadza tak bardzo w komunikacji, jak np. brak słownictwa;) Call center w języku polskim może w Polsce zostaną, ale wielu się z tego nie utrzyma... A hindi np. jest nieco bardziej rozpowszechnionym językiem niż polski.

        A co do wyludniania Poznania - znam kilkoro poznaniaków, którzy właśnie szykują się do odlotu - bo 1) po studiach z dobrymi wynikami od dawna szukają pracy 2) BO TU SIĘ NIC NIE DZIEJE!!! a do teatru się jeździ do Wrocka czy Wawy - to drogo wychodzi...


        • Gość: Marcin 30 Re: Call Center w Indiach? IP: *.icpnet.pl 16.06.11, 22:55
          A skąd wezmą nagle Hindusów z niemieckim? Niemcy nie mieli kolonii tak jak francuzi i angole dlatego na szczęscie nie jest to na dziś tak wielkie zagrożenie. Nie uważam by polityka stawiania na wyksztalconych młodych ludzi wladajacych dobrym niemieckim nie miała przyszłości. Obecnie z pracy w niemieckim call center a tym bardziej Accounting Center mozna skromnie wyżyć a nie mozna tego powiedzieć o polskich firemkach czy biurach rachunkowych gdzie zatrudniaja za minimalna, na zlecenie , staż lub na czarno. Nie każdy jest robotnikiem wykwalifikowanym albo od razu mega specjalista w dziedzienie technicznej czy informatycznej.Dlatego uslugi dla niemieckojezycznych firm jeszcze długo będą ważnym skladnikiem naszej gospodarki ,co oczywiscie nie uprawnia do zaniechania ubiegania się o napływ poważnego inwestora z branży IT.
    • rassija Za drogo! 16.06.11, 13:49
      W Poznaniu jest za drogo i dlatego ludzie stąd uciekają. Proste i nieskomplikowane.
      • Gość: mieszkaniec_PZN Re: Za drogo! IP: *.promag.com.pl 16.06.11, 15:47
        Zgadzam się, jest drogo. I nie chodzi tutaj o jedzenie, paliwo i takie tam dobra powszechne. Chodzi tutaj o jakieś duże inwestycje w rodzinie. Kupno domu lub mieszkania to dla sporej grupy ludzi zakredytowanie się na wiele lat. A dla tej samej grupy ludzi zapłacenie za metr mieszkania 3500 PLN gdzieś w promieniu 30km od Poznania a conajmniej 5000 PLN w Poznaniu to już jest realna różnica. Do tego dochodzą inne koszty jak np. opiekunka dla dziecka, spokojniejsze środowisko, teoretyczniee przynajmniej mniej zagrożeń wszelkich. Do Poznania można jechać co jakiś czas ewentualnie na zakupy, do kina czy teatru ale żyć gdzieś w centrum lub okolicach gdzie nawet nie ma gdzie wyjść z dzieciakami to nie bardzo. Alternatywą stają się podpoznańskie gminy bliższe i dalsze trochę. Może szkolnictwo, opieka zdrowotna, poziom życia nie jest taki wysoki jak w Poznaniu ale coś za coś. Do Poznania zawsze można dojechać autem jak potrzeba. Inna sprawa to tragiczna komunikacja. Z północy pociągiem do Poznania jedzie się wieeeeeki. Ale to temat na inny wątek.
    • Gość: Wojtek Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 13:51
      100 lub 300 mieszkańców więcej to faktycznie w skali prawie milionowego miasta wielki sukces!

      Dla pełnego obrazu w Polsce wyludniają sie jeszcze na korzyść swoich przedmieść nawet takie miasta jak:
      Piotrków Trybunalski,
      Plock,
      Ostrolęka
      Radom
      Tarów
      Bielsko-Biała
      Częstochowa
      Rybnik
      Chełm
      Lublin
      Krosno
      Przemyśl
      Kielce
      Łomża
      Zielona Góra
      Konin
      Kalisz
      Koszalin
      Legnica
      Bydgoszcz
      Torun
      Grudziądz
      Gdańsk
      Słupsk
      Nie potrzeba wielkich aglomeracji i metropolii, aby przedmiejskość święciła triumfy.
      • Gość: J.J-P. Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.icpnet.pl 16.06.11, 16:19
        Powrót do korzeni, króluje wiocha. Dworek, ale w błocie po kolana.
        Taka wsiowa mentalność, jako reperkusje szybkiej industrializacji w czasów komuny.
        Historycznego etapu rozwoju nie da się tak łatwo przeskoczyć.
        Stąd tak niska kultura pracy, niski poziom organizacji pracy, pogarda dla własnosci wspólnej. Stąd władztwo urzędników, zamiast służby, itp. itd.
        • Gość: przesada coś w tym jest IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 01:14
          J.J.-P. pięknie to ująłeś!
    • Gość: $ Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.play-internet.pl 16.06.11, 13:54
      Trzeba podatki podnieść w tym skansenie !!!
    • alejajaniemaco Mieszkam od dwoch dni w Chinach i wasze problemiki 16.06.11, 13:57
      sa smieszne. Tutaj aglomeracje maja tyle ludnosci co cala Polska !
    • distefano5 Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie... 16.06.11, 14:14
      Co to za wielki i wydumany problem że z Poznania wyprowadziło się w ostatnim roku 2,7 tys mieszkańców a w ciągu ostatnich 20 lat - 20 tys mieszkańców.
      Po pierwsze jeśli dotychczasowy mieszkaniec Poznania chce zbudować sobie dom w ościennej gminie, mieć więcej spokoju to nie można mu tego zakazywać.
      Po drugie osoby te i tak będą korzystać z możliwości które daje miasto Poznań które oferuje możliwość wielu miejc pracy, korzystania z wielu placówek kulturalnych, ochrony zdrowia, szkolnictwa, okna na świat w postaci dworów kolejowych , autobusowych czy też lotniska oraz centrów handlowych.Tych wszystkich możliwości nie zapewnią setelickie gminy. W związku z tym zamiast narzekać na wyludnienie należy stworzyć warunki aby poznaniacy i mieszkańcy okolicznych gmin korzystali z możliwości Poznania tego centrum kulturalno - oświatowego. Niestety aby spełnić te warunki konieczne są cztery elementy ; sprawna komunikacja łącząca Poznań z podpoznańskimi gminami, poprawa stanu i wielkości dróg dojazdowych oraz budowa parkingów piętrowych co odciąży ulice od zalegających samochodów i pozwoli też na zbudowanie infrastruktury ścieżek rowerowych a także poprawa komunikacji miejskiej. A tak na marginesie Poznań miał kiedyś 200 tys. mieszkańców a teraz chyba ze 600 tys. Czy musimy koniecznie dążyć do tego aby każde duże miasto stawało się molochem w którym trudno żyć i trudno się poruszać.
      • Gość: J.J-P. Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.icpnet.pl 16.06.11, 16:21
        Własnie problem w tym że z możliwosci jakie daje miasto chcą korzystać, ale już nie chcą partycypować w kosztach stworzenia tych możliwości.
    • dwabe Nie mamy pomysłu ale trend odwrócimy... 16.06.11, 14:19
      za 15 lat, jak już nie będę rządził. A jak nie odwrócimy, to nie mój problem i nie moja wina :) Prosto Ryszard rozumuje :)))
    • fleshless ważne, że prezydęt nie ma sobie nic do zarzucenia 16.06.11, 14:22
      i uśmiech nie zchodzi z jego twarzy.
    • lord-uki większy od Poznania problem ma Łódź 16.06.11, 14:52
      z łodzi ludzie jeszcze szybciej uciekają,chyba jedyne na skale Polski które slumsy ma w centrum a nie na obrzeżach no i dodać do tego nieudolne rządy p Kropiwnickiego( choć puki co p Zdanowska też nic wybitnego nie pokazała). Poznań przynajmniej ma dobrego managera jakim jest p. Grobelny, wŁodzi przyjdzie jeszcze na jego pokroju człowieka poczekać:/
      • Gość: Marcin Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.ip.netia.com.pl 16.06.11, 15:09
        Tak Ci brakuje w Łodzi wiaduktów widmo i stadionu za 800 milionów?
      • redakcja_poznan Re: większy od Poznania problem ma Łódź 16.06.11, 15:23
        To nieprawda. Z raportu GUS jasno wynika, że Łódź straciła w zeszłym roku tylko 1,5 tys. mieszkańców, a Poznań 2,6 tys.
        Materiał do pobrani z: www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_l_ludnosc_stan_struktura_31_12_2010.pdf
        • Gość: Do Petera Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.pools.arcor-ip.net 16.06.11, 15:37
          Brawo Pietrek ! Chociaz raz nie spowiadasz sie ze swoich bledow,jeno POprawiasz innych.Tak trzymac PISmaku ! Hihi :-))
        • Gość: Halo Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 16:04
          To nieprawda. Z danych GUS jasno wynika, że Łódź straciła w zeszłym roku ponad 5 tys. mieszkańców.
          Dane z 31 XII 2010 proszę sobie wziąć z tego raportu, który pan zalinkował.
          Dane z 31 XII 2009 proszę pobrać z tego linka: www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/lodz/ASSETS_10p04_01.pdf

          • redakcja_poznan Re: większy od Poznania problem ma Łódź 16.06.11, 16:20
            Proszę zwrócić uwagę na ostatnie pole w tabeli - saldo migracji. W zeszłym roku z Łodzi wyprowadziło się 5,4 tys. mieszkańców, ale wprowadziło się tam jednocześnie 3,8 tys. osób. W ostatecznym rozrachunku Łódź straciła więc ok 1,6 tys.
            • swiadomy-czlowiek Re: większy od Poznania problem ma Łódź 16.06.11, 16:47
              Tabelki i cyferki nie mają znaczenia.
              Ogólnie życie ( czyli po i przed pracą ) w dużych miastach jest po prostu męczące ! W przypadku poznania może być to szczególnie męczące ze względu na lotnisko. Które za sprawą skorumpowanych władz miasta i właścicieli lotniska doprowadziło do jego rozbudowy w centrum miasta, zamiast poza miastem, które swoim korytarzem powietrznym przecina Poznań dosłownie na pół !
              Dlatego poznaniacy chcą żyć za miastem a w mieście tylko pracować !

              Bardzo bym prosił redaktorów Gazeta.pl Poznań o głośne artykuły na ten temat.
              Lotnisko to oczywiście duża wartość dla miasta, ale NIE w centrum miasta. Ja i wszyscy poznaniacy będą wam wdzięczni. Jeśli zaczepicie w poznaniakach ten pozytywny bun może doprowadzi to do zmian na lepsze.

              • zderzacz-hadronow Re: większy od Poznania problem ma Łódź 17.06.11, 08:25
                Weź tej nie przesadzaj - w jakim środku miasta? Jakby lotnisko było w środku miasta to by samoloty lądowały na Kaponierze. Lokalizacja blisko centrum jest raczej atutem niż problemem.
                • wlodzimierz_nowak Ławica i Krzesiny 17.06.11, 10:47
                  zderzacz-hadronow napisał:
                  > Weź tej nie przesadzaj - w jakim środku miasta? Jakby lotnisko było w środku mi
                  > asta to by samoloty lądowały na Kaponierze.

                  Tor nalotu prowadzi nad centrum miasta. Jeszcze w 2005 roku z Kopenhagi lądowałem nad Starym Rynkiem i Kaponierą. Później tory nalotów zostały zmienione.

                  > Lokalizacja blisko centrum jest rac
                  > zej atutem niż problemem.

                  Dla kogoś kto mieszka POZA miastem...

                  1. Ławica leży 5,5 km od centrum. I tor lądowania prowadzi wprost nad centrum. Inaczej nie może, gdyż powierzchnia lotniska jest zbyt wąska na inny pas startowy. Takie uwarunkowania lotniska od 1994 oficjalnie przeznaczonego do likwidacji.
                  2. Krzesiny leżą 7 km od centrum ze znacznie lepszym dojazdem z Poznania i spoza Poznania (drogowy i kolejowy) z pasem startowym skierowanym nad lasy między Czapurami, a Marlewem, obecnie niewykorzystywanym przez F-16, które startują nad Marlewo, Luboń i Dębiec. Czy to JUŻ za daleko? Czy jesteś w stanie uczciwie uargumentować PRZECIW wyższości Krzesin nad Ławicą?
                  3. W przypadku znacznego wzrostu skali przewozów w 1994 postanowiono o przeniesieniu lotniska na Krzesiny i zamknięciu Ławicy.
                  Od 1994 do 2001 (gdy nasz prezydent powitał tu nam F-16 wymyślone i zaaprobowane w Warszawie przez ministrów Komorowskiego i Szmajdzińskiego) liczba przewozów wzrosła o 500%.
                  Od 1994 do 2010 liczba pasażerów wzrosła o 3000%.

                  Chcesz coś dodać?
                  • zderzacz-hadronow Re: Ławica i Krzesiny 19.06.11, 18:25
                    A co jest złego w tym, że droga podejścia do lądowania przebiega min. nad centrum miasta? Sądzisz, że kilkunastosekundowy dźwięk podchodzącego do lądowania samolotu jest dla mieszkańca centrum bardziej uciążliwy niż notoryczny hałas przejeżdżających aut i tramwajów? To nie jest dla mnie żaden argument.
                    Argumentem nie jest również dla mnie rzekomy szybszy i sprawniejszy dojazd z Krzesin. Z Ławicy jesteś w stanie dojechać do niemal każdego miejsca w mieście a szczególnie do centrum w kilkanaście / kilkadziesiąt minut. Z Krzesin w takim czasie dojedziesz co najwyżej do Rataj. Co z tego, że kawałek pojedziesz autostradą czy Trasą Katowicką skoro za moment utkniesz na Rondzie Rataje czy Dolnej Wildzie?
                    Już kiedyś Ci tłumaczyłem i nie chce mi się wierzyć, że jako człowiek inteligentny nie wiesz, że drugi pas w Krzesinach jest zdecydowanie za mały, żeby go można wykorzystać do lądowania samolotów pasażerskich, nawet tych niewielkich. Dlatego też wszystkie maszyny, nie tylko F-16, korzystają z pasa nr 1. Natomiast jeśli nadal uważasz, że Krzesiny to idealna lokalizacja dla miejskiego lotniska proponują zrobić sobie zestawienie kosztów jakie trzeba by ponieść aby tamten obiekt stał się lotniskiem cywilnym. Nie stać by nas było przez długie lata na przystosowanie samego lotniska o infrastrukturze drogowo - kolejowej nie wspominając. Zresztą jak dobrze wiesz, w Krzesiny wpakowano zbyt wiele pięniędzy w przystosowanie do stacjonowania "efów" i nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli budowac tam lotniska cywilnego.
                    Piszesz o wzrastającej, z roku na rok, liczbie pasażerów, więc spytam jaka niedogodność dla nas za tym idzie? Mamy paraliż komunikacyjny zachodniej części miasta? Samoloty spadają na zamieszkane dzielnice miasta? Myślę, że wzrost liczby podróżnych przynosi miastu więcej korzyści niż strat.
                    • wlodzimierz_nowak Re: Ławica i Krzesiny 21.06.11, 00:10
                      zderzacz-hadronow napisał:

                      > A co jest złego w tym, że droga podejścia do lądowania przebiega min. nad centr
                      > um miasta? Sądzisz, że kilkunastosekundowy dźwięk podchodzącego do lądowania sa
                      > molotu jest dla mieszkańca centrum bardziej uciążliwy niż notoryczny hałas prze
                      > jeżdżających aut i tramwajów? To nie jest dla mnie żaden argument.

                      Tak? Likwidacja jednego nie wyklucza potrzeby likwidacji kolejnego.

                      > Argumentem nie jest również dla mnie rzekomy szybszy i sprawniejszy dojazd z Kr
                      > zesin. Z Ławicy jesteś w stanie dojechać do niemal każdego miejsca w mieście a
                      > szczególnie do centrum w kilkanaście / kilkadziesiąt minut. Z Krzesin w takim c
                      > zasie dojedziesz co najwyżej do Rataj. Co z tego, że kawałek pojedziesz autostr
                      > adą czy Trasą Katowicką skoro za moment utkniesz na Rondzie Rataje czy Dolnej W
                      > ildzie?

                      Ty to na poważnie...? Chcesz może zrobić zakład? Nie musimy czekać na IV ramę, bym wygrał bez problemu. Barolo za 100 PLN?

                      > Już kiedyś Ci tłumaczyłem i nie chce mi się wierzyć, że jako człowiek inteligen
                      > tny nie wiesz, że drugi pas w Krzesinach jest zdecydowanie za mały, żeby go moż
                      > na wykorzystać do lądowania samolotów pasażerskich, nawet tych niewielkich.

                      Przytocz liczby. Liczby, które ja posiadam wykazują możliwość wykorzystania dla prawie wszystkich maszyn obsługiwanych w dzisiejszych lotach liniowych przez Ławicę. Tylko z czarterami byłby jakikolwiek problem.

                      > jeśli nadal uważasz, że Krzesiny to idealna lokalizacja dla miejskiego lotniska
                      > proponują zrobić sobie zestawienie kosztów jakie trzeba by ponieść aby tamten o
                      > biekt stał się lotniskiem cywilnym. Nie stać by nas było przez długie lata na p
                      > rzystosowanie samego lotniska o infrastrukturze drogowo - kolejowej nie wspomin
                      > ając.

                      Krzesiny nie są idealne. Są drastycznie lepsze. A korzyści z komunalnych gruntów na Ławicy pokryć mogą inwestycje na Krzesinach.

                      > Zresztą jak dobrze wiesz, w Krzesiny wpakowano zbyt wiele pięniędzy w prz
                      > ystosowanie do stacjonowania "efów" i nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli b
                      > udowac tam lotniska cywilnego.

                      Dlaczego? Czy wpakowano tam pieniądze z korzyścią dla Poznania? Czy popełniono głupotę na szkodę Poznania? Czasem trzeba się odspawać od myślenia o poznańskiej odpowiedzialności za wspólny budżet. Tak się składa, że jako Poznań jesteśmy jednymi z największych płatników do tej kasy. I uczyniono nam jaskrawą krzywdę. A ona kosztuje nie tylko tyle co zmarnowane pieniądze na infrastrukturę wojskową. Ona kosztuje dalece więcej każdego roku przez wyrządzane 1/3 miasta szkody oraz przez utracone korzyści dla gospodarki miasta i kraju.

                      > Piszesz o wzrastającej, z roku na rok, liczbie pasażerów, więc spytam jaka nied
                      > ogodność dla nas za tym idzie? Mamy paraliż komunikacyjny zachodniej części mia
                      > sta?

                      Mamy.

                      Samoloty spadają na zamieszkane dzielnice miasta? Myślę, że wzrost liczby
                      > podróżnych przynosi miastu więcej korzyści niż strat.

                      Twoja odpowiedź jest drwiną z demokratycznej dyskusji. Nie widząc uciążliwości jaką ta sytuacja wyrządza grubo ponad 100 000 poznaniaków wystawiasz sobie świadectwo.
                      • zderzacz-hadronow Re: Ławica i Krzesiny 21.06.11, 17:47
                        wlodzimierz_nowak napisał:
                        > Tak? Likwidacja jednego nie wyklucza potrzeby likwidacji kolejnego.

                        Nie za bardzo rozumiem co masz na mysli, proszę jaśniej - tak żeby prosty człowiek zrozumiał ;-)

                        > Ty to na poważnie...? Chcesz może zrobić zakład? Nie musimy czekać na IV ramę,
                        > bym wygrał bez problemu. Barolo za 100 PLN?

                        Owszem na poważnie. Powiem Ci tak; nawet przy zakorkowanej Bukowskiej jesteś w stanie w 20-25 minut dojechać do centrum. Weż pod uwagę, że zakorkowana Bukowska po skończeniu przebudowy będzie jedynie na odcinku od Szpitalnej do Kraszewskiego. Sporo ludzi odbije w Polską bądź Bułgarską, które dwoma pasami rozprowadzą ruch odpowiednio na pólnoc i południe miasta. Mało tego, nawet dzisiaj kiedy mamy naprawdę cięzką przeprawę do i z lotniska ze względu na przebudowę ulicy korki występują przez około dwie godziny rano i późnym popołudniem.
                        Weźmy teraz Krzesiny. Nawet jak powstanie wjazd na pobliską autostradową obwodnicę miasta ( co wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem ) to i tak wyjedziesz albo na Dębcu albo w Komornikach bądź na węźle Krzesiny. I policz sobie ile czasu zajmie Ci dojazd z każdego z tych miejsc do Targów, Dworca PKP czy ścisłego centrum miasta. O dzielnicach typu Piątkowo nawet nie wspominam.

                        > Przytocz liczby. Liczby, które ja posiadam wykazują możliwość wykorzystania dla
                        > prawie wszystkich maszyn obsługiwanych w dzisiejszych lotach liniowych przez Ł
                        > awicę. Tylko z czarterami byłby jakikolwiek problem.

                        Włodku; główny i zarazem jedyny nadający się do użytkowania pas w Krzesinach ma 2500 metrów. I nie jest to jakaś specjalnie imponująca długość. Żeby mysleć o przymowaniu maszyn typu Boeing 747 potrzeba co najmniej 3200 metrowego pasa a budując lotnisko praktycznie od podstaw ( bo nie czarujmy się, że lotnisko cywilne na Krzesinach byłoby budowane od podstaw ) wypada zbudować pas większy, dający możliwość obsługiwania większych samolotów. Pas drugi jest zdecydowanie krótszy, ma ok. 1500 metrów ( nie mogę teraz znaleźć strony z której taką informację wyczytałem, ale jak znajdę podeślę link ). Pas drugi ma jeszcze jeden mankament - otóż krzyżuje się z pasem nr 1, bowiem jego rola zawsze sprowadzała się do pasa zapasowego ( awaryjnego ). Jeśli posiadasz jakieś żródło wskazujące prawdziwą długość pasa drugiego to z chęcią rzucę okiem.

                        >
                        > Krzesiny nie są idealne. Są drastycznie lepsze. A korzyści z komunalnych gruntó
                        > w na Ławicy pokryć mogą inwestycje na Krzesinach.

                        Kurde mol, jakie to wszystko, według Twojej filozofii, jest banalnie proste; tu sprzedamy, tam zrobimy, tu pokryjemy koszty...etc. Za każdym razem kiedy czytam Twoje cudowne rady -Wujku Dobra Rado - odnoszę nieodparte wrażenie, że żyjesz w błogim przekonaniu, iż otaczający Cię świat składa się z samych ćwierćinteligentów a Ty - jako jedyny - jesteś supermenem ratującym ludzkość z opresji. Powiem Ci szczerze, że Wasze ( czyt. Twoje jak i stowarzyszenia, którego jesteś cżłonkiem, a które równie skutecznie próbuje Poznaniakom wmówić jacy to są głupi ) pomysły są mniej więcej tak rewolucyjne jak wizja Leppera, który chciał kiedyś polepszyć nasz byt dodrukowując trochę kasy. Jestem pewien, że osobami decyzyjnymi w tym kraju ( i nie mam tu na myśli Grobelnego ) nie są półgłówki i gdyby opcja przeniesienia lotniska była naprawdę tak mało skomplikowana i tak niezbędna jak raczysz to przedstawiać to już dawno ktoś by to zrobił.

                        >

                        > Dlaczego? Czy wpakowano tam pieniądze z korzyścią dla Poznania? Czy popełniono
                        > głupotę na szkodę Poznania? Czasem trzeba się odspawać od myślenia o poznańskie
                        > j odpowiedzialności za wspólny budżet. Tak się składa, że jako Poznań jesteśmy
                        > jednymi z największych płatników do tej kasy. I uczyniono nam jaskrawą krzywdę.
                        > A ona kosztuje nie tylko tyle co zmarnowane pieniądze na infrastrukturę wojsko
                        > wą. Ona kosztuje dalece więcej każdego roku przez wyrządzane 1/3 miasta szkody
                        > oraz przez utracone korzyści dla gospodarki miasta i kraju.

                        Przesadzasz; pieniądze wpakowane w baze nie są zmarnowane. Z punktu widzenia obronności kraju są to doskonale zainwestowane pieniądze. Ale Ty masz odmienne zdanie a wiesz dlaczego? Bo Twój punkt widzenia ogranicza się do własnej osoby, do własnych potrzeb i wszystko jest ok. dopóki dzieje się coś co odpowiada Twojej wizji świata ( Poznania w tym przypadku ). Baza wojskowa ok. ,ale nie pod moim nosem? A dlaczego pod nosem innych?
                        Płaczesz, że Poznań się wyludnia a sam proponujesz rozwiązania, które ten Poznań uwsteczniają.
                        Jakie szkody z tytułu istnienia bazy ma "1/3 Poznania", bo chyba nie chcesz powiedzieć, że raz po raz przelatujące samoloty F-16.

                        >
                        > > Piszesz o wzrastającej, z roku na rok, liczbie pasażerów, więc spytam jak
                        > a nied
                        > > ogodność dla nas za tym idzie? Mamy paraliż komunikacyjny zachodniej częś
                        > ci mia
                        > > sta?
                        >
                        > Mamy.

                        Nonsens! Wiesz jak wygląda paraliż komunikacyjny? Mamy korki adekwatne do wielkości miasta i ilości samochodów. Domyślam się, że chciałbyś aby ulice wyglądały jak chociażby 30 lat temu, ale to nierealne. Doskonale wiesz, że korkujące się okolice lotniska są obecnie efektem prowadzonych tam prac.

                        > Twoja odpowiedź jest drwiną z demokratycznej dyskusji. Nie widząc uciążliwości
                        > jaką ta sytuacja wyrządza grubo ponad 100 000 poznaniaków wystawiasz sobie świa
                        > dectwo.

                        Nie, to Twoje populistyczne frazesy są drwiną. Życie w mieście naznaczone jest wieloma uciążliwościami i każdy, charakteryzujący się zdrowym rozsądkiem, człowiek jest tego świadomy. Tworzysz katastroficzne wizje rozwoju Poznania wiecznie negując wszystko co w nim powstaje. Stajesz po stronie mieszkańców Ławicy i Marlewa, którzy świadomie wybudowali się przy lotniskach. Wyśmiewasz budowę wiaduktu "widmo" przy Bukowskiej a ja jestem przekonany, że gdyby teraz go nie zbudowano to za parę lat miałbyś pretensje do władz, że mogli to zrobić przy okazji przebudowy Bukowskiej. Wreszcie twierdzisz, że banda nierobów z tzw. Rozbratu jest potrzebna miastu a to powinno im ułatwić w tym mieście egzystencję. Jest coś co jesteś w stanie pochwalić, co cieszy Twoje oczy kiedy idziesz przez miasto i myślisz "o tak, to są dobrze wydane pieniądze"? Ja widze sporo takich miejsc.
                        Tak więc, Nowaku Włodzimierzu, wybacz, ale jak dla mnie Twoje poglądy a szczególnie sposób ich prezentacji są zbyt populistyczne, żebym mógł się z nimi zgodzić. Myślę, że oprócz książkowej wiedzy ( i tu chylę czoła ) nie masz bladego pojęcia o funcjonowaniu tak skomplikowanego tworu jak 600 - tysięczne miasto. I co gorsza, jesteś ze swoimi poglądami w mniejszości ( patrz. wynik wyborczy ). Tak więc sorry.
                        • alfalfa Re: Ławica i Krzesiny 21.06.11, 23:29
                          Wcinanie się w odpowidzi z jednozdaniowym tekstem w dłuższy tekst oponenta jest raczej przejawem braku kultury i dlatego ciekawie się Waszą wymianę czyta. Włodek, wysil się i podaj jakiś dłuższy tekst. O realiach a nie o "potrzebach".
                          A.
                        • wlodzimierz_nowak Re: Ławica i Krzesiny 24.06.11, 08:41
                          zderzacz-hadronow napisał:
                          > Nie za bardzo rozumiem co masz na mysli, proszę jaśniej - tak żeby prosty człow
                          > iek zrozumiał ;-)

                          Dla poprawy jakości życia w obszarach centralnych konieczne jest zmniejszenie poziomu hałasu. Tak hałasu samolotów (był do zniesienia, gdy chodząc do liceum lądował on trzy razy w ciągu dnia, więc dwa razy dziennie przerywaliśmy lekcje; teraz to znacznie częściej), jak i tramwajów, a przede wszystkim samochodów.

                          > Owszem na poważnie. Powiem Ci tak; nawet przy zakorkowanej Bukowskiej jesteś w
                          > stanie w 20-25 minut dojechać do centrum.

                          Znam wiele przykładów czasów ok. 40 min.

                          > Weż pod uwagę, że zakorkowana Bukowsk
                          > a po skończeniu przebudowy będzie jedynie na odcinku od Szpitalnej do Kraszewsk
                          > iego. Sporo ludzi odbije w Polską bądź Bułgarską, które dwoma pasami rozprowadz
                          > ą ruch odpowiednio na pólnoc i południe miasta. Mało tego, nawet dzisiaj kiedy

                          To jakaś naiwność. Od zawsze piszę - dzisiaj to nie dramat. Dramat nadejdzie. Dzisiaj to poza szczytem jest jeszcze ok na ulicach, tylko mieszkańcy cierpią od hałasu.
                          Im więcej ludzi podąży za Tobą, a przez 10 lat suburbanizacji nam się powstrzymać nie uda, tak wiele błędów popełniliśmy, tym dłuższe będą posiedzenia w samochodzie, a to zagęści ruch samochodowy w stopniu zwielokrotniającym proporcję ich ilości do przepustowości systemu.
                          Bułgarska będzie za 5 lat mało przejezdna. I to tylko przy założeniu, że nie zostaną oddane nowe osiedla mieszkaniowe, ani bardzo Poznaniowi potrzebne nowe biura między Mat'sem, a Marcelińską. Jeśli te powstaną i nie będzie tramwaju w Bułgarskiej (a nie będzie), to Bułgarska będzie służyła do stania albo jazdy rowerem.

                          > mamy naprawdę cięzką przeprawę do i z lotniska ze względu na przebudowę ulicy k
                          > orki występują przez około dwie godziny rano i późnym popołudniem.

                          Znaczy, że Ty naprawdę nie znałeś tego miejsca przed budową Bukowskiej... Co ma remont do zatłoczenia tej części miasta?

                          > Weźmy teraz Krzesiny. Nawet jak powstanie wjazd na pobliską autostradową obwodn
                          > icę miasta ( co wydaje się jedynym sensownym rozwiązaniem ) to i tak wyjedziesz
                          > albo na Dębcu albo w Komornikach bądź na węźle Krzesiny.

                          Z każdego z nich dojazd samochodem jest dzisiaj szybszy na I ramę niż z Bukowskiej. Są mapy korków live. Poobserwuj sobie. Południowo-zachodni Poznań jest najbardziej zakorkowaną częścią Poznania. Dziwi mnie, że - jak twierdzisz - tam mieszkając, tego nie wiesz. Poza tym...miasto nie powinno myśleć wyłącznie o komunikacji samochodami.

                          > Włodku; główny i zarazem jedyny nadający się do użytkowania pas w Krzesinach ma
                          > 2500 metrów. I nie jest to jakaś specjalnie imponująca długość. Żeby mysleć o
                          > przymowaniu maszyn typu Boeing 747 potrzeba co najmniej 3200 metrowego pasa a b

                          Żadne lotnisko w Poznaniu nie przyjmie nigdy 747 w locie transkontynentalnym.

                          > udując lotnisko praktycznie od podstaw ( bo nie czarujmy się, że lotnisko cywil
                          > ne na Krzesinach byłoby budowane od podstaw ) wypada zbudować pas większy, dają
                          > cy możliwość obsługiwania większych samolotów.

                          Przepraszam, ale to słowo "wypada" mnie rozbawiło... :-)))

                          > Pas drugi jest zdecydowanie krót
                          > szy, ma ok. 1500 metrów ( nie mogę teraz znaleźć strony z której taką informacj
                          > ę wyczytałem, ale jak znajdę podeślę link ).

                          1750 m. Wystarczy do obsługi bodajże wszystkich rejsowych samolotów na trasach europejskich, które dzisiaj latają z Poznania. Lecące w dalsze trasy używałyby dłuższego pasa.

                          > Pas drugi ma jeszcze jeden mankame
                          > nt - otóż krzyżuje się z pasem nr 1, bowiem jego rola zawsze sprowadzała się do
                          > pasa zapasowego ( awaryjnego ).

                          To, że lotniska posiadają dwa krzyżujące się pasy jest standardem na lotniskach znacznie większych od Poznania (Okęcie?). Chcesz P-ń porównywać do FFM czy Charles de Gaulle? Równolegle z przenosinami na Krzesiny trzeba wyznaczyć wreszcie teren pod nowe lotnisko na drugą połowę wieku. I tam będziemy mogli planować większą infrastrukturę.

                          > > Krzesiny nie są idealne. Są drastycznie lepsze. A korzyści z komunalnych
                          > gruntó
                          > > w na Ławicy pokryć mogą inwestycje na Krzesinach.
                          >
                          > [...]Jestem pewien, że osobami decyzy
                          > jnymi w tym kraju ( i nie mam tu na myśli Grobelnego ) nie są półgłówki i gdyby
                          > opcja przeniesienia lotniska była naprawdę tak mało skomplikowana i tak niezbę
                          > dna jak raczysz to przedstawiać to już dawno ktoś by to zro

                          Dawno temu to zaplanowano. To zostało oficjalnie przewidziane w uchwalonym przez Radę Miasta planie zagospodarowania z 1994 roku. W 1999 roku o finalizowaniu tej procedury mówił w mediach wojewoda Musiał. Co się stało potem otacza nimb tajemniczości...

                          > Przesadzasz; pieniądze wpakowane w baze nie są zmarnowane. Z punktu widzenia ob
                          > ronności kraju są to doskonale zainwestowane pieniądze. Ale Ty masz odmienne zd
                          > anie a wiesz dlaczego? Bo Twój punkt widzenia ogranicza się do własnej osoby

                          Z jednej strony korzyść dla obronności kraju, z drugiej koszty w postaciu utraconych korzyści w strefach ograniczonego użytkowania, obniżka wartości nieruchomości, spadki wpływów podatkowych. To jest decyzja szkodliwa z punktu widzenia gospodarczego. Szkodliwa w skali kraju, gdyż aglomeracja poznańska to ładnych parę procent budżetu kraju i gospodarki Polski.

                          > A dlaczego pod nosem innych?

                          Wykazałeś się prawdziwi ekologiczną troską o zwierzęta w Powidzu... Baza w Krzesinach w pierwszej analizie sporządzonej według naukowców z kilku uczelni zgodnie z regułami sztuki uplasowała się w drugiej dziesiątce. Ponowiona przez wojsko analiza wykonana została z ich pogwałceniem i Krzesiny wypadły najlepiej.

                          > Płaczesz, że Poznań się wyludnia a sam proponujesz rozwiązania, które ten Pozna
                          > ń uwsteczniają.

                          Poznań się wyludnia przez pogarszające warunki życia. Mnie F-16 mało przeszkadzają, choć gdy lecą 2-3 km od mojego domu, to zawieszam głos, gdyż rozmawiać nie ma sensu. Widać, nie mieszkasz tej 1/3 aglomeracji.

                          > Nonsens! Wiesz jak wygląda paraliż komunikacyjny?

                          Wiem. Przeżyłem taki stan. Nie w Poznaniu.

                          > Mamy korki adekwatne do wielk
                          > ości miasta i ilości samochodów.

                          Powtórzę. Ani nie masz racji (korki w godzinach szczytu większe, niż np. i tak słaby pod tym względem Hanower, nie porównując do Lipska, Berna, Norymbergi), ani nie interesuje mnie "dzisiaj". Trend jest dramatyczny (16% ludzi w 10 lat osiedliło się w PZ, samochodów przybywa a jest o 20% więcej niż w powyższych miastach, gdzie ich liczba spada, ruch samochodowy w relacji PO-PZ wzrósł w ok. 10 lat o 50%).

                          > Domyślam się, że chciałbyś aby ulice wyglądały
                          > jak chociażby 30 lat temu, ale to nierealne.

                          Nie w tym rzecz. Poznań, podobnie jak miasta DDR miał szansę nie powtórzyć błędów miast Europy Zach. O tym był POZPM z 1994. Obecny prezydent popełnił kilkanaście błędów, które poskutkowały tym, o czym jest ten artykuł.

                          Życie w mieście naznaczone jest
                          > wieloma uciążliwościami i każdy, charakteryzujący się zdrowym rozsądkiem, człow
                          > iek jest tego świadomy.

                          Odróżnij uciążliwości likwidowanie (miasta Europy) i ich potęgowanie (polskie miasta). Mam dla Ciebie radę. Zaoszczędź 200-300 EUR i pojedź na kilka dni do hotelu/schroniska młodzieżowego w centrum Monachium, czy Berlina.

                          > Stajesz po stronie mieszkańców Ławicy i Ma
                          > rlewa, którzy świadomie wybudowali się przy lotniskach.

                          Plany po odzyskaniu niepodległości przewidują taki kierunek rozwoju, Wojewoda to ogłasza w prasie... a Ty powtarzasz takie naiwne twierdzenia... Zła wola, czy niewiedza?

                          Jest co
                          > ś co jesteś w stanie pochwalić, co cieszy Twoje oczy kiedy idziesz przez miasto
                          > i myślisz "o tak, to są dobrze wydane pieniądze"? Ja widze sporo takich miejsc

                          Tak. Bardzo wiele miejsc w Poznaniu mi się podoba. Można powiedzieć, że świetnie się rozwijaliśmy z
            • Gość: Halo Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 18:25
              Szanowny panie.
              Demografia jest zagadnieniem dość skomplikowanym i przytaczanie samych liczb, wyrwanych z kontekstu nie ma sensu. O zmianie stanu ludności miasta mówi przyrost rzeczywisty, do którego ja się odnosiłem, a na który składa się przyrost naturalny i saldo migracji. Pan zwracał uwagę tylko na wewnętrzne saldo migracji. Jedno nie może być jednak analizowane bez drugiego. Na KATASTROFALNĄ sytuację w ruchu naturalnym ludności Łodzi wpływ zapewne miały migracje z miasta z lat ubiegłych (bo migrują przecież osoby młode, rodzące dzieci, stąd mniejsza ilość urodzeń w samym mieście i nadreprezentacja ludności w wieku poreprodukcyjnym).
              Jednocześnie, aby nie stwarzać pozoru moich złych intencji zwracam uwagę na to, że na saldo migracji składają się też migracje zagraniczne, gdzie Poznań również wypada gorzej od Łodzi.
        • Gość: przesada Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 01:19
          Owszem, tylko że Łódź straciła najwięcej ze wszystkich polskich miast
          z 854 tys. w 1988 r. do obecnych 744 tys...

          co nie zmienia faktu, że Poznań i aglomeracja (wbrew wpisom "nowych podmiejskich") mają problem.
      • Gość: rawa Re: większy od Poznania problem ma Łódź IP: *.dynamic.mm.pl 16.06.11, 21:28
        Całkowita nieprawda. W Łodzi mniej ludzi ucieka niż z Poznania. Natomiast jest nższy przyrost naturalny. Zresztą bardzo intensywnie rozwiajają się suburbia Łodzi gdzie trwa bardzo intensywna urbanizacja.
    • bufka23 nic się nie dzieje w Poznaniu 16.06.11, 15:03
      oprócz Malty i jest po prostu nudno. No i ludzie zestresowani, na dodatek mówią 'naduś' i mają mało dystansu. Plus te pijane hordy w centrum...
      • Gość: przesada Re: nic się nie dzieje w Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 02:07
        oczywiście NIC się nie dzieje, NIC nie ma, NIC, NIC, NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        jak siedzisz tylko przed kompem, to trudno

        właśnie niedawno jakem "horda pijacka" z centrum wróciłem i czytam wypisy niektórych nowych mieszkańców przedmieść z cyklu "o wyższości gminy nad miastem"
      • zderzacz-hadronow Re: nic się nie dzieje w Poznaniu 17.06.11, 08:28
        Nic się nie dzieje? Twoje twierdzenie bazuje najwidoczniej na tym o czym jedynie trąbią wszystkie media. Zapewniam Cię, że dzieje się bardzo dużo - czasem wystarczy rzucić okiem na plakaty masowo rozwieszane na mieście.
        Spytam inaczej; co w takim razie miałoby się dziać abyś twierdziła/ł, że dzieje się sporo?
    • gacek1947 Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie... 16.06.11, 15:25
      A czy prezydent Grobelny ma pomysł na cokolwiek, poza swoją fryzurą?
      Przecież ten człowiek robi wszystki, żeby to miasto sprawadzić do poziomu zaścianka
    • swiadomy-czlowiek Przyczyna jest lotnisko w centrum miasata !!!!!!!! 16.06.11, 15:34
      Główną przyczyną jest lotnisko, które jest praktycznie w centrum miasta w dodatku usytuowane w taki sposób, że samoloty przelatują przez całe centrum !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Mało tego, skorumpowane władze lotniska i miasta zostały pozwolenie na rozbudowę a to oznacza 2x więcej lotów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Rozmawiam ze z ludźmi z poznania mówią, że nie przez to nie da się w tym mieście praktycznie żyć !
      Lotnisko ławica jeszcze w latach 90tych miało zostać przeniesione poza granice miasta poznania. Niestety władze, które mieszkają w swoich rezydencjach poza poznaniem i nie słyszą samolotów, uległy korupcji i zdecydowali, że rozbudują do stare już 100 letnie lotnisko w centrum miasta ! Teraz są tego efekty !!!
      Szczególne współczuję mieszkańcom Przeźmierowa, Ławicy, Woli, Smochowic małe dzieci się przebudzają w TV nie słychać co mówią, zdenerwowanie, nerwica.
      Dla tych co podjeli te decyzję o rozbudowie ławicy oraz zaniechaniu przeniesienia za granicę poznania zero szacunku !!!
      • Gość: Bua Re: Lotniska w Poznaniu IP: 142.94.86.* 21.06.11, 00:32
        Nie tylko Ławica ale przede wszystkim Krzesiny z ryczącymi F16
        powodują że Poznań staje się żałosnym miastem, folwarkiem Grobelnego i jego sitwy.
    • Gość: na pohybel przy takiej komunikacji publicznej nic dziwnego IP: 62.29.160.* 16.06.11, 15:50
      że każdy swoim autem do centrum się pcha - i tak będzie szybciej, a już na 100% taniej:(
      ****
      najnowsze osiągnięcie terrorystów z ZDM i MPK: całkowity paraliż górnego tarasu Rataj. czekamy jeszcze tylko na zamknięcie wiaduktu na Katowickiej i już szybciej dojedziemy do Konina autostradą, niż do centrum tramwajem czy autobusem:(
    • essita Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie... 16.06.11, 15:59
      OMG, tylko nie Krakow. Czekam tylko, kiedy sie stad wyprowadze. Krakow to porazka! Zapchane ulice, zarypane osiedla, beznadziejne bloki z nieustawnymi mieszkaniami, brak zieleni, smog.. ogolnei porazka. Ale w przyszlym roku sie wyprowadzam, bedzie jeden samochod mniej! :P
      • pit5791 Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob 16.06.11, 16:26
        Szerokiej drogi!!

    • atosia75 Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sobie... 16.06.11, 16:07
      Ktoś wcześniej napisał " albo domek za miastem i życie w samochodzie, albo mieszkanie w bloku i życie jak człowiek". A to dobre - mieszkanie w bloku i życie jak człowiek to oksymoron:), szczególnie w blokach w Poznaniu. Przeprowadziłam się 3miasta ( niestety) w okolice Poznania i faktycznie to miasto jest brzydkie, zaniedbane, "obrośnięte" brzydkimi blokowiskami ( w życiu nie widziałam taaakich wielkich blokowisk heheh), na około starówki jest "slums attack" - może tak miało być...?;) Jedynie na Malcie jest ładnie i czysto. Nie dziwię się, że miejscowi uciekają pod Poznań, tym bardziej, że prezydent Poznania jest znany jako prezydent kiboli a swoje miasto ma chyba głebooko:(
      • Gość: J.J-P. Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.icpnet.pl 16.06.11, 20:01
        Mało widziałaś. Wyjedż do Berlina, Hamburga, Hanoveru, Warszawy, Moskwy, Pragi. Lyonu, Wrocławia. Tam zobaczysz blokowiska. Wyjedź do Szanghaju, Singapuru , generalnie Azji i zobacz jak tam żyją i mieszkają. Poznańskie blokowiska to maleństwa, wybudowane za kasę spółdzielców, nie z budżetu SP jak w Stalowej Woli czy Rzeszowie. Toną w zieleni.
        Zieleń na Malcie nie odbiega od reszty Rataj (Nowego Miasta). Po prostu zieleń. Każde osiedle ma swój park . Szczyty budynków przesłonięte są zielenią.
        Porównaj to do krzyzówki przy szkole w Skórzewie, do ruchu przy wjeździe do Borówca, czy na moście w Suchym Lesie, albo do korków w Komornikach czy Luboniu.
        Mieszkając w "16" przy rondzie, mam mniejszy smród mieszkaniu niż w chacie w Borówcu.
        (oczywiście gnojowicę na polach czy pestycydy pomijam, bo wiś jest ekologiczna i sielska, szczególnie jak pali w piecu starymi kaloszami, czy PET-ami).
        Oczywiście jak za 20 lat utwardzicie drogi na tej prowincji, to ruch będzie jeszcze większy i smród jeszcze większy, jak w Teksasie czy Arizonie, (150 km szeregowców, czy chatek z drewna, wzdłuż autostrady.)
        Ile godzin życia dziennie spędzasz Ty i członkowie Twojej Rodziny za kółkiem, produkując smród i CO2?
        • atosia75 Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob 17.06.11, 20:35
          A skąd wiesz, że nie widziałam...na takim błędnym założeniu budujesz część swojej wypowiedzi. Nie porównuj wielkich aglomeracji multikulti do "miasta kiboli". Poza tym, nie porównuję twojego miasta i blokowiska do gmin ościennych tylko do Trójmiasta. W porównaniu z Gdynią, Sopotem, nawet Gdańskiem dla mnie twoje miasto jest brudne, zaniedbane i ma mało do zaoferowania. Peace out.
    • Gość: tomi_78 Mam remedium na ten problem IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.11, 16:31
      Może to zaskoczy Panów profesorów ale wystarczy zlikwidować dopłaty do czynszów w Centrum a problem się rozwiąże. W okolicach Rynku, na Garbarach, Strzeleckiej czy Półwiejskiej są głównie mieszkania komunalne, gdzie ludzie płacą po 7 zł za m2, czyli 350 zł za 50 m2 mieszkania, tymczasem wynajęcie kawalerki na Piątkowie to koszt co najmniej 700-800 zł. Wystarczy znieść czynsze regulowane, a pojawi się na rynku pełno mieszkań dużych w Centrum w cenie obecnej kawalerki, najemcy będą mieć duże i tanie mieszkania w Centrum a Miasto większe zyski z czynszów (może wreszcie będą pieniądze na remonty kamienic). Ceny mieszkań na obrzeżach spadną i ci z czynszówek wyprowadzą się do kawaler na obrzeżach w 15-piętrowych blokach, które jak wszędzie na świecie szybko zamienią się w Slumsy.
      Ale po co to robić? Lepiej zatrudnić profesorów, ułożyć plan i robić rewitalizację Centrum, aby dalej mieszkali tam mieszkańcy mieszkań komunalnych, których opłaty nie pokrywają nawet kosztów bieżących napraw, więc za rewitalizację zapłacą ci co pracują i ze swojej pensji utrzymują dwa mieszkania, tak dwa, jedno swoje (najem lub kredyt) a drugie kogoś komu będą rewitalizować kamienice. I to ma zachęcić do przeprowadzki do Poznania? Hasło reklamowe powinno brzmieć: „Przeprowadź się do Poznania, płać wysokie podatki na rewitalizację kamienic, w których nigdy nie zamieszkasz”.
      Panowie profesorowie patrzą na Niemcy, ale tam rewitalizowane kamienice są puste i czekają na najemców, u nas lokatorów w centrum nie brakuje, więc po co rewitalizować Centrum jak i tak lokatorów komunalnych się z nich nie usunie, a ich czynsze nie pokryją kosztów? Czy naprawdę miasta i państwa muszą zbankrutować, aby zlikwidować socjalizm?
      I ciekawe, który z profesorów za swoje pieniądze zrewitalizowałby mieszkanie, dochód z którego (czynsz regulowany) nie pokryje nie tylko kosztów prac ale także kosztów odsetek (bo na rewitalizację miasto zaciągnie kredyt oczywiście).
    • Gość: Macho Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 16:39
      Kto by się przejmował folksdojczami wracającymi do hajmatu.
      • Gość: dziadek Re: Coraz mniej Poznaniaków. Kraków i Wrocław sob IP: *.xdsl.centertel.pl 16.06.11, 16:53
        Coraz więcej bogatych ucieka za granicę z Polski i zabierają ze sobą kapitał.,coraz więcej jest urzędnikow i rożnej maści policji.Stanie się to samo co w Grecji ,młodzi i biedni walczą o swoją przyszlość i niechcą płacić za złodzieji.
    • zarro markamiasto 16.06.11, 16:46
      Więcej na temat samorządów (również miast i przedmieśc)
      strona zwiastun www.markamiasto.pl/
      PREZENTACJE...ZAPRASZAMY
Inne wątki na temat:
Pełna wersja