Poznańskie posłanki za ustawą o związkach partn...

19.06.11, 21:37
Oczekuję w końcu zdecydowanych ruchów a nie wiecznie zajmiemy się kiedyś tam albo inne dyrdymały.Kompletnie nie rozumiem jak można być przeciw?Za 50 lat w książkach bedą te dylematy opisywane jak m/w teraz to,że w latach dwudziestych w złym obyczaju było palenie papierosów przez kobiety.
Ten kraj to paranoja.
    • Gość: pyrka Re: Poznańskie posłanki za ustawą o związkach par IP: *.icpnet.pl 19.06.11, 22:03
      teraz posłanki będą obiecywały wszystko - w końcu to jest walka o kasę na najbliższe 4 lata - i to nie małą. Tak więc ja czekam czy we wrześniu moje dziecko dostanie laptopa - tak jak w kwietniu obiecał rząd PO :D sami się pchali z tymi obiecankami wiec jak nie będzie lapka to nie ma głosu.
      Kolejna obietnica to czwartki seniorów, teraz mamy związki partnerskie - no, no ciekawe co to jeszcze są w stanie wymyślić dla zwabienia wyborców, aby sobie zapewnić spokojną, bez wysiłków kasę przez kolejne 4 lata.
    • alfalfa Re: Poznańskie posłanki za ustawą o związkach par 19.06.11, 23:08
      Kompletnie nie rozumiem jak można być przeciw?

      Z szacunku dla wyboru. Skoro ktoś nie chciał legalizować związku i wybrał trwanie w nieformalny, to po co formalizować mu na siłę? Zawsze może jak Tusk przed "wyborami" czyli wazną sprawą zawrzeć związkek zgodnie z prawem, tak jak Premier, hahaha
      A.
    • madrideno Inny był wydźwięk tego spotkania! 20.06.11, 00:34
      Byłem na tym spotkaniu. Nie jest prawdą, że obie panie są "za". Taką opcję reprezentowała jedynie p. K. Łybacka. Druga z pań (kompletnie mi nieznana z życia publicznego, pardon!) powiedziała, że jest z rzekomego liberalnego skrzydła PO, o którym wieść gminna głosi, że ponoć istnieje. No i co? Powiedziała to co cała PO, a więc nic. A to, że dyskusja właśnie się zaczyna, że warto rozmawiać (sic!). Jakoś pani poseł nie zauważyła, że dyskusja trwa co najmniej od 10 lat, a 2/3 jej wyborców jest za tym rozwiązaniem. Powiedziała też, że "co do zasady" jest za, co oznacza, że tak naprawde jest przeciw, tylko nie chce tego wprost powiedzieć. Najlepszy był jednak kiedyś Pierwszy Minister RP (niegdyś szeregowy poseł), Monsieur Tusk Donald, który powiedział swego czasu, że "w Polsce nie ma tradycji rejestrowania takich związków". Pewnie, że nie ma, bo to nowość. Tak samo nie było nigdy tradycji finansowania diagnostyki PET, bo nikt jej nie znał, czy nie było praw wyborczych kobiet na początku XX wieku. Inteligencja naszej klasy politycznej jest porażająca...
    • Gość: Raider Re: Poznańskie posłanki za ustawą o związkach par IP: *.man.poznan.pl 20.06.11, 12:46
      Trzeba na łeb upaść by to poprzeć.
Pełna wersja