Dodaj do ulubionych

"Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekrocz...

21.06.11, 17:11
Józek "Medialny" Klimczewski, Namiestnik Drogówki, jest specjalistą od brylowania w mediach i prorokowania :/ Po to jest torowisko wydzielone, żeby tramwaj nie jechał cztery, tylko czterdzieści na godzinę ! "Przekroczenie prędkości, blabla", mantra polskiej policji. A po co idiota łaził z kosą po torach za zakrętem, gdzie go nie widać ? Czemu podwykonawca nie ustawił chociażby jednego pachołka albo znaku ? Pewnie i do tego miał podwykonawcę, więc to nie jego błąd.
Obserwuj wątek
    • marek.es "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekrocz... 21.06.11, 21:30
      Nie wiedziałem,że "helmuty" mają takie przyspieszenie. Zaraz po wyjściu z zakrętu na prostą i już 50 km/h? Na wysokości synagogi już chyba powinien zacząć łagodnie hamować przed przystankiem. No chyba,że to motorniczy, który kiedyś prowadził 9. Przy ruszaniu, wszyscy "lecieli" do tyłu, a przy hamowaniu, na twarz. Do tego ADHDowiec czerpał szaloną radość z posługiwania się dzwonkiem. Dzwonił ciągle i na wszystko, nawet na auta zbliżające się do skrzyżowania. Jazda przypominała rollercoaster, bo pasażerowie siedzieli wczepieni w krzesełka, a ci stojący musieli zmagać się z siłą bezwładności. No, ale mogli się przekonać, jak działa fizyka w praktyce :-))
    • duza_pyra Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 21.06.11, 22:13
      zero85 napisał:
      > Józek "Medialny" Klimczewski, Namiestnik Drogówki, jest specjalistą od brylowan
      > ia w mediach i prorokowania :/ Po to jest torowisko wydzielone, żeby tramwaj ni
      > e jechał cztery, tylko czterdzieści na godzinę ! "Przekroczenie prędkości, blab
      > la", mantra polskiej policji. A po co idiota łaził z kosą po torach za zakrętem
      > , gdzie go nie widać ? Czemu podwykonawca nie ustawił chociażby jednego pachołk
      > a albo znaku ? Pewnie i do tego miał podwykonawcę, więc to nie jego błąd.

      I nawet się nie zająknął w temacie tego, że przełożeni motorniczego co dzień, jak i tego feralnego dnia, oczekiwali, że przejedzie swoją trasę w wyznaczonym planem czasie. A przecież plan nie uwzględnia takich "przeszkód", jak wilgoć na torach. Motorniczy miał zdążyć, a jak nie, to po premii. No to pracował, jak tego oczekiwali przełożeni, ale to on pójdzie na wiele lat do paki - nie przełożeni. Ci odbiorą kolejną premię za umiejętne "motywowanie" podwładnych do jak największej punktualności.
      Nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy słyszę z ust Policji o niedostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze/torowisku. Gdyby przejazd miał miejsce w analogicznej sytuacji, ale do kolizji by nie doszło, to nikt by nawet nie kwęknął. Ale skoro do wypadku doszło, to było "niedostosowanie". Pojęcie - wytrych, pasujące do każdego zdarzenia.
    • xaliemorph Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 22.06.11, 13:49
      Nie będę opiniował tego wypadku acz do schematu działań policyjnych się zgadzam.

      Najbardziej kuriozalne są wytłumaczenia gdy pędzący jak dzika świnia motocyklista wjedzie w Bogu ducha winnego kierowcę co wyjeżdżał z podporządkowanej to zawsze powie "wymuszenie pierwszeństwa". A głupiej refleksji że motocyklista pędził jak szalony wielokrotnie przekraczając prędkość to nawet nie ma gdzie szukać. Czarna dziura inwencji.
      • emissarius Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 23.06.11, 20:19
        xaliemorph napisał:

        > Najbardziej kuriozalne są wytłumaczenia gdy pędzący jak dzika świnia motocyklis
        > ta wjedzie w Bogu ducha winnego kierowcę co wyjeżdżał z podporządkowanej to zaw
        > sze powie "wymuszenie pierwszeństwa".

        W gruncie rzeczy każde nietypowe zachowanie na jezdni stanowi zagrożenie. Jeśli włączam się do ruchu - mam obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i przewidywania różnych sytuacji, ale nie da się uwzględnić tego, że w trakcie tego manewru nadleci pocisk z prędkością 160 km/h pod postacią motocyklisty. To trochę tak, jak próba pokonania przejazdu kolejowego bez zapór, na trasie szybkiego pociągu pędzącego 300 km/h.

        Jeśli nietypowo zaparkujesz samochód na jezdni autostrady, albo drogi szybkiego ruchu (np wskutek awarii), w warunkach niedostatecznej widoczności - to nie jest kwestią, czy ktoś w Ciebie wjedzie, tylko kiedy to się stanie. Bo stanie się na pewno - tym razem, albo następnym - jeśli lubisz ryzyko. I w niczym nie zmieni tego faktu żałosny trójkącik wystawiony kilkanaście metrów za autem. Każde nietypowe zachowanie na jezdni (np. nietypowy postój, malowanie pasów, wykaszanie trawy, pieszy w nietypowym miejscu, remont itp) - powoduje realne niebezpieczeństwo.


        W odniesieniu do tramwaju - niestety jedyną linią obrony motorniczego w sytuacji awaryjnej są hamulce, których skuteczność może być różna. Inaczej niż kierowcy autobusów - motorniczy nie ma żadnej innej możliwości ratowania sytuacji. Tak więc w przypadku tramwaju prędkość powinna być bardzo ściśle dopasowana do... ogólnych warunków, ale nade wszystko do długości wolnego toru, jaki motorniczy widzi przed sobą. Jeżeli więc zgodnie z opinią ekspertów motorniczy rozwinął prędkość 40-50 km/h - powinien widzieć przed sobą dokładnie taki odcinek wolnego toru, który umożliwiałby wyhamowanie w sytuacji awaryjnej.

        Unikanie tego rodzaju katastrof nie powinno leżeć wyłącznie w gestii zmęczonego monotonią jazdy prowadzącego. A co jeśli zasłabnie? Mam nadzieję, że w końcu ktoś opracuje układ który nie pozwoli motorniczemu na taki błąd.
        • Gość: geordi Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.11, 22:19
          > Unikanie tego rodzaju katastrof nie powinno leżeć wyłącznie w gestii zmęczonego
          > monotonią jazdy prowadzącego. A co jeśli zasłabnie? Mam nadzieję, że w końcu k
          > toś opracuje układ który nie pozwoli motorniczemu na taki błąd.

          Każdy tramwaj (no, nie wiem jak w helmutach) posiada czuwak pasywny.
          W przypadku 105 jest to pedał (ten w miejscu sprzęgła samochodowego), w przypadku tramwajów nowych z joystickiem/zadajnikiem jest to albo fakt docisku w dół, albo złapania uchwytu odpowiednio (np. wcisniecia guzika od spodu dźwigni) - nie pamiętam teraz. Ale jest. I projektowane są zdaje się tak, aby w razie zasłabnięcia (rozluźnienie mięśni) ten fakt wychwycić.

          Czuwak aktywny wydaje sie byc niepotrzebny póki co. Zauważ, że brak informacji o zdarzeniu które byłoby skutkiem niefortunnego zasłabnięcia .
          Albo doprowadzenie przez nadzór do niebezpiecznej sytuacji (jak tutaj), albo zoo na torach, albo ślepota kierowców, albo zanik hamowania. To podstawowe przyczyny kolizji.
          • emissarius Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 24.06.11, 12:17
            Dodam tylko na marginesie, bo generalnie zgadzam się z Twoją opinią.

            Gość portalu: geordi napisał(a):
            > Czuwak aktywny wydaje sie byc niepotrzebny póki co. Zauważ, że brak informacji
            > o zdarzeniu które byłoby skutkiem niefortunnego zasłabnięcia .

            No tak, ale tzw. "niefortunne zasłabnięcia" nie zawsze charakteryzują się zwiotczeniem mięśni, czasem jest wprost przeciwnie - epilepsje, udary, czasami nawet zawały pośrednio powodują silne napięcie mięśni. Ale rozumiem, że statystyki nie rejestrują takich zdarzeń.

            Pomijając kwestie czuwaków - miałem na myśli raczej układy elektroniczne stosowane w samochodowych tempomatach, które nie dopuszczają do nadmiernego zbliżenia się ze zbyt dużą prędkością do pojazdu poprzedzającego. Innymi słowy - układ analizuje odległość do przeszkody (pojazd poprzedzający) i w oparciu o prędkość oblicza drogę potrzebną do zatrzymania, nie pozwalając na przekroczenie tych parametrów. Zaznaczam - nie jestem ekspertem i zwyczajnie mogę tu błądzić.

            > Albo doprowadzenie przez nadzór do niebezpiecznej sytuacji (jak tutaj), albo zo
            > o na torach, albo ślepota kierowców, albo zanik hamowania. To podstawowe przycz
            > yny kolizji.

            Niestety nie znam przyczyn ostatniego zdarzenia, podobnie jak pozostałych, ale pamiętam że było ich całkiem sporo w ostatnich latach i były to kolizje dość poważne. Biorąc pod uwagę ilość pasażerów na pokładzie tramwaju, oraz fakt, że w przypadku kolizji liczba poszkodowanych może być bardzo znacząca, choćby ze względu na sposób podróżowania (pozycja stojąca) - może warto byłoby poświecić temu nieco uwagi... Nie twierdzę, że od jutra we wszystkich pojazdach, ale może warto to rozważyć przy okazji nowych konstrukcji.
              • Gość: geordi Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.11, 14:46
                O dziwo Wyborcza nie chce tego tematu podjąć. 3 tygodnie temu już pisałem o sprzedaży tych 105.
                Dobry komentarz 'olo' pod tamtym artykułem.

                Gdzie jest prokuratura?
                Wpierw sprzedano Gajową, tabor garażuje się na Wilczaku pod chmurką. Teraz Gajdzińska bredzi że im się miejsce na Wilczaku skończyło, żeby garażowac 105! Ale miejsce na 40lat starszy szrot jest. To nie na helmucie kiedyś jeździły banery "dziękujemy, że kasujesz bilet. Dzięki temu mamy najnowoczesniejszy tabor w Polsce" ?

                Może niech na Kaponierze niepotrzebne 105 garażują? Nadzór budowlany nie bedzie musial przeprowadzać badań wytrzymałościowych. Najwyżej któregoś dnia rano właściciel punktu ksero znajdzie bimbe w drzwiach.

                Litościwie pominę fakt poziomu hałasu emitowanego przez 105 a Helmuta na zadbanej poznańskiej infrastrukturze.
                --
                a co do czuwaków aktywnych, chodziło mi o to że obecnie miliony są pakowane w usuwanie skutków "podstawowych kolizji" . W dodatku prościej jest zabezpieczyć się przed kolizjami przez separacje torowiska (np. kilka cm wyżej) niż projektować elektronike, która 10grudnia może nie odpalić, po nocy na świeżym powietrzu.
                Na takiej Dąbrowskiego separacja oznaczałaby po prostu likwidację 0,5-1pasa. A zniknęłaby masa problemów. Może nawet Pewtka (Poznański Wolny Tramwaj).
                • marek.es Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 24.06.11, 19:32
                  To prawda z tą reklamą! Była na 2 albo 9. To świadczy o braku wyobraźni ludzi, których MPK zatrudnia w dziale marketingu (to oni wybierają linie, na których mają się pojawić wozy z reklamą-przeważnie takie, które jadą przez centrum i dużo ludzi je zauważy). Pani Gajdzińska, no cóż, gratuluję posady (zapewne dobrze płatnej). Żadnej odpowiedzialności za słowo, żyć, kasować, nie umierać!. Kiedyś zadzwoniłem do WTK, gdy po raz kolejny pojawił się p.Tulibacki. Zapytałem, dlaczego zaawsze on fatyguje się do studia i wyjaśnia różne kwestie, skoro ma od tego rzecznika, p.Gajdzińską. Odpowiedź mnie zaskoczyła. Z szacunku do widza i pasażera!
                  To chyba ponury żart z Twojej strony z tą zadbana poznańską infrastrukturą. W dobrym stanie są tylko dwa nowe odcinki: trasa kórnicka i ul.Winogrady. Swoja drogą, jak to jest, że pociągi jeżdżą po spawanych szynach i słychać tylko "szuuuuu". Tramwaje w Poznaniu też korzystają ze spawanych szyn, ale słyszę takie "tudum, tudum, tudum" (Strzelecka). Ponoć to kwestia kół, które powinny być przetaczane co kilkanaście tys.km przebiegu. Widocznie dla miasta hałhał, to niepojęte!
                  Rozumiem,że helmuty są mniej awaryjne od 105. Po pierwsze były wykonane i użytkowane w Niemczech, po drugie, są prostą konstrukcją. Choć może nie podpowiadajmy, bo p.rzecznik może uznać, że najlepsza byłaby platforma i koń z woźnicą. Pod warunkiem,że stać nas będzie na podkowy zimowe i czapkę uszankę+kożuch dla woźnicy.
          • emissarius Re: "Ósemka" jechała 40-50 km/godz. - nie przekro 24.06.11, 12:49
            bimota napisał:

            > Na autostradzie to sie chyba trojkata stawia w odleglosci 150m, nie kilkanascie

            Mam wrażenie, że na autostradach chodzi raczej o około 100 metrów. Ale może coś się zmieniło, nie śledzę na bieżąco. Niezabudowany 30-50m, i zabudowany - bezpośrednio za pojazdem na wysokości max. 1m.

            W praktyce zauważyłem, że ludzie stosują uniwersalną miarę - około 20- 30 kroków bez względu na okoliczności, lub stawiają trójkąt trzy metry od pojazdu w obawie kradzieży.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka