Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach

25.06.11, 12:22
Jak tam, feministki? Może paróweczkę?
    • Gość: Anna Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.nyc.res.rr.com 25.06.11, 12:27
      A Ty co lepszego jadasz?
      • ikcort Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 12:37
        > A Ty co lepszego jadasz?

        Ja, obywatelko, chodzę po tym świecie nieco dłużej niż rok.
        • Gość: sok Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 13:24
          A to feministki te jadłospisy układają, czy może jednak niekompetentny personel, za zatrudnienie którego odpowiadają nasze lyberalne i prorodzinne władze?
          • ikcort Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 13:37
            > A to feministki te jadłospisy układają

            Feministki gorąco optują za żłobkami i przedstawiają je jako coś najświetniejszego pod słońcem i bardzo dla tych drobnych kołchoźników korzystnego. Sądząc po artykule, okazuje się, że może niekoniecznie wybitne teoretyczki ruchu kobiecego mają we wszystkim rację. Dlatego właśnie proponowałbym im skonsumowanie paróweczki.

            > za zatrudnienie którego odpowiadają nasze lyberalne i prorodzinne władze?

            Jeżeli ktoś się opowiada za daleko idącymi kompetencjami państwa, to musi brać pod uwagę, że u władzy nie zawsze jest wspaniała, dobrobytodajna lewica, ale raz na jakiś czas dochodzą również przedstawiciele orientacji "lyberalnej i prorodzinnej". Pomysły lewicowe zawsze są głoszone przy założeniu, że władza będzie bardzo rozsądna, niezwykle świetna i wielce kompetentna. A ponieważ tak na ogół nie jest... może paróweczkę?
            • Gość: Liselotte Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.11, 14:27
              zawsze znajdzie się burak któremu wadzą feministki. Macho z bożej łaski znalazł się. Kobiety MUSZĄ pracować bo trzeba z czegoś żyć. A poza tym układając jadłospis wystarczy pomyśleć a nie lenistwo wyniesione z domu. Raczej należy zatrudnić inne kucharki.Zamiast zawiesistych zup należy zagęszczać je przecierem warzywnym, zamiast topionych serów - naturalny jogurt z dodatkami warzyw lub owoców itp.
              Zamiast kłapać bez sensu odwal się od kobiet. I tak mają parszywe życie z takimi cioooolami jak ty m. inn.
              • ikcort Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 14:59
                > Raczej należy zatrudnić inne kucharki.Zamiast zawiesistych zup należy
                > zagęszczać je przecierem warzywnym, zamiast topionych serów (...)

                Oho, kolejna z receptami. Należy to, należy tamto. Naprawdę nie widzisz, że nikt się jakoś szczególnie nie pali do realizacji tych wszystkich "należy"?

                > zawsze znajdzie się burak któremu wadzą feministki. Macho z bożej łaski znalazł się.
                > odwal się od kobiet.

                W roli burackiego macho występujesz razej Ty, ponieważ to Ty się do mnie byłaś łaskawa "przywalić", w dodatku mnie nieudolnie obrażasz. Ja nie krytykuję kobiet, tylko pewne poglądy, które uważam za szkodliwe, czyli zgodnie z zaleceniami samych feministek "partycypuję w równościowym dyskursie" – w czym problem?
                • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.washdc.fios.verizon.net 25.06.11, 15:36
                  Zwyrodniale matki, oddajace jednoroczne dzieci do kolchozowej przechowalni zwanej zlobkiem zasluguja na potepienie !!!
                  • Gość: sok Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 21:24
                    No jasne. Lepiej, żeby rzuciły pracę i karmiły te swoje dzieci już nie parówkami, ale suchym chlebkiem i paczuszkami z MOPS-u. Bo dziecko potrzebuje opieki mamusi przez trzy lata. Problem w tym, że mamusia potrzebuje pracy, żeby mieć co do gara włożyć, a na starość mieć choć za co mieszkanie utrzymać. O resztę zatroszczy się MOPS.
                    • Gość: sok Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 21:32
                      Poza tym - o czym my mówimy. W Polsce do żłobków uczęszcza 2% dzieci w adekwatnym wieku, bo żłobków po prostu nie ma. Oczywiście, że żłobek to nie jest rozwiązanie idealne. Problem w tym, że jest to i tak rozwiązanie lepsze niż brak żłobka, brak składek na ZUS za wychowawczy i jednoczesny brak perspektywy na odzyskanie/znalezienie pracy po odchowaniu dzieciaka. Bo niestety państwo musi coś robić, żeby ludziom ułatwiać rodzicielstwo. Jednym ze sposobów jest budowa żłobków. Ale to nie jest oczywiście jedyne rozwiązanie. A jeśli mowa o feministkach, to znajdzie się też sporo takich, które żłobek będą postrzegać jak zamach na święty związek matki i dziecka. W feminizmie są różne nurty i zanim zacznie się krytykować te osławione feministki, wypadałoby się czegoś o nich dowiedzieć.
                  • Gość: ja Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.bialystok.vectranet.pl 26.06.11, 14:03
                    no tak, kobieta będzie w domu z dzieckiem siedzieć i powietrzem je karmić...mieszkanie opłaci się samo, jedzenie da Caritas, pieluchy pewnie Ty zasponsorujesz???
                    żyjesz w PL człowieku a nie w Holandii, Szwecji czy innym prorodzinym kraju!!!
                    Nie każdy ma babcię , co by z wnusiem siedziała (ja mam to przeogromne szczęście, ale jakbym babci nie miała, a na nianie mnie nie stać, to o ile dziecko by się dostało, to by poszło do żłobka).

                    Przestańcie dramatyzować-żłobek to nie obóz koncentracyjnym, a co do tej nieszczęsnej diety-po prostu trzeba się przeciwstawić temu i już. Nikt na siłę dziecku nie poda, jak się nie zgodzisz. zawsze można odpowiednie organy zawiadomić...
                • Gość: Liselotte Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 15:52
                  żałosny jesteś z tym tonem wyższości'
                  nędzny polski "macho" ze skurczonymi jajami. Albo w zaniku. I wszędzie czepia się feministek. Z kruchty wylazłeś? To tłumaczy.
              • alfalfa Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 27.06.11, 00:28
                Gość portalu: Liselotte napisał(a):

                > Kobiety MUSZĄ pracować bo trzeba z czegoś żyć.
                Samotne tak, niestetey,... a poza tym - arbeti macfht frei !!
                A.
                • Gość: Kjojik Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.11, 08:07
                  To czy się pójdzie do pracy to jest wybór każdego, ja nie potrafiłam wrócić do pracy, poza tym uważam że miejsce mamy jest przy dziecku i tak przez pierwsze 3 lata życia, bo to okres, w którym się kształtują najważniejsze cechy malucha (tak nawyki żywieniowe, charakter, osobowość, jak empatia i pani opiekunka nawet najlepsza mamy nie zastąpi) i od tego zależy całe życie.
                  Córka chodzi do żłobka na 4 godziny przed południem, chodzi o kontakt z dziećmi a także wsparcie rozwoju przez personel, ale już dziś przeraża mnie zostawienie jej na cały dzień w przedszkolu do którego idzie od września, póki co 2 miesiące wakacji spędzi w domu.
                  Na pewno jest łatwiej finansowo jeśli oboje rodziców pracuje, ale to wybór, zamiast bezsensownych zabawek można kupić chustę, bo w pierwszych miesiącach mama jest najlepsza zabawką i oglądanie świata (córka uwielbiała oglądać otaczający nas świat z naszej perspektywy), a zabawki zrobić samemu, będą ekologiczne i wyjątkowe.
                • Gość: ja Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.bialystok.vectranet.pl 27.06.11, 11:51
                  Kobieto, jaki wybór?Jeżeli mąż zarabia 1700 a 1000 zł kosztuje nas sam wynajem mieszkania, bo na własne nas nie stać , a na komunalne są kolejki i jesteśmy "za bogaci", to sobie policz co można nakupić za 700 zł?dolicz opłaty bo 1000, to goły czynsz.
                  Także z jednej pensji nie da rady! I wcale nie kupuję dziecku jakiś wypasionych zabawek,tylko używane, ubranka zresztą też.
                  Jedzenia używanego i używanych pieluch raczej nie kupię.
                  Wróciłam do pracy, bo musiałam i chciałam. Mam to szczęście, że pracuję 4 h i mam wakacje, ferie itd. a dzieckiem zajęła się babcia. Ale nawet jakbym 8 h pracowała, to wrócić bym musiała i już.
                  a teraz zostałam bez pracy, bo dziecka mi się zachciało-normalnie wygryzła mnie baba co na zastępstwo przyszła, bo umowy na stałe też w pięknej Polsce nie dadzą...
                  i jestem załamana, jak będziemy żyć jak pracy nie znajdę?
                  Fajnie, będę 24 h z dzieckiem w domu, ale do gara nie będę miała co włożyć. I moja frustracja sięgnie zenitu a dziecko będzie przeszczęśliwe z nieszczęśliwą i sfrustrowaną matką...
                  Gratuluję logiki myślenia co niektórym...
                  • Gość: Kjojik Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 07:29
                    Za to mój mąż ma 1 etat i dodatkową działalność, żeby dorobić, żebyśmy mogli spłacić kredyt i kupić dobre jedzenie, a frank coraz droższy (więc i raty drożeją), jak mówiłam to wybór i kwestia organizacji. Nie jest łatwo, kupujemy używane ubrania, bo to jest ekologiczne, do tego te ubrania są po prostu lepsze niż te w sklepach, można używać pieluch wielorazowych, bo są ekonomicznie tańsze, nie trzeba kupować wózka, bo za niecałe 200 zł można kupić chustę, nie trzeba kupować łóżeczka, bo dziecko może spać z rodzicami (tam gdzie jego miejsce) itd, to wszystko kwestia wyborów.
    • kinoman1920 Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 12:42
      Truskawki im przeszkadzja i dzemy... sezon ogorkowy sie chyba zaczal i nie ma o czym pisac jak tylko o pie...ch.

    • ulanzalasem Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 12:42
      Chodzi o koszty czy po prostu brak pomysłu? Na deser lepiej dać dziecku (w zależności od wieku) jabłko, mandarynkę, banana niż przyzwyczajać do batonów czy chipsów. Czekamy na automaty z Colą/batonikami w przedszkolach ;)
      W USA tak się karmiło dzieci i teraz siłą usuwają takie automaty, raz że w ten sposób sami ułatwiamy tycie dzieciom to jeszcze sami za to płacimy (bo skąd dzieci mają na to pieniądze?). Koncerny jak Cola/Pepsi czy inne sprzedające przekąski/fast foody tylko się cieszą, dziecko łatwo zmanipulować, rodzić z powodu głupoty/niewiedzy/lenistwa to kupuje i hoduje sobie w domu potencjalnego grubasa, dziecko unikające WFu, poczekajmy 20-30 lat i mamy miażdżycę nadciśnienie tętnicze, cukrzycę i na koniec zawał :D
      O kosztach leczenie i problemach przez całe życie nie warto wspominać, wszyscy płacimy składki, a sami przykładamy rękę do własnych i dzieci chorób w imię zysków koncernów.
    • Gość: dorka Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.barn.cable.virginmedia.com 25.06.11, 13:09
      Idiotyczny artykul.
      Dzieci nie zyja w kosmosie, tylko na ziemi i powinny jadac to co dorosli.
      Jak zwykle w przypadku polskiego wychowania slowo klucz NADOPIEKUNCZOSC tlumaczy histerie dotyczaca zywienia dzieci...
      Rany boskie, kompot i truskawki z cukrem, a do tego zupa ze smietana im przeszkadzaja... No skandal po prostu... a do tego serki topione!
      Puknijcie sie w te puste glowy.
      • Gość: ojp Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.unknown.vectranet.pl 25.06.11, 13:16
        Owszem, dzieci w tym wieku mogą jeść to, co dorośli, tylko że dorośli też nie powinni ładować cukru, mąki i tłuszczu do wszystkiego, co się da.
      • Gość: hola Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.aster.pl 25.06.11, 13:17
        To Ty sie puknij w swój pusty bęben. Założę się, że jesteś gruba i Twoje dzieci
        też, karmione cukrem i innymi truciznami. Może w żłobkach powinny być
        Mac Donaldy???
      • Gość: ALTAVITAE Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.dsl.bell.ca 25.06.11, 13:52
        ..."

        idiotyczny artykul.
        Dzieci nie zyja w kosmosie, tylko na ziemi i powinny jadac to co dorosli.
        Jak zwykle w przypadku polskiego wychowania slowo klucz NADOPIEKUNCZOSC tlumaczy histerie dotyczaca zywienia dzieci...
        Rany boskie, kompot i truskawki z cukrem, a do tego zupa ze smietana im przeszkadzaja... No skandal po prostu... a do tego serki topione!

        Puknijcie sie w te puste glowy. .."


        ____________________________________________________________________________
        To ty sie puknij wraz ze wszystkimi ktorzy krytykuja ten artykul.
        Gratuluje nieziemskiej glupoty i braku wykjsztalcenia.
        Mam nadzieje ze nie macie malych dzieci .
        WSZYSTKIE podane przyklady jedzenia podawanego w tamtych zlobkach wola o pomste do nieba.
        I zadziwiajacym jest fakt ze ani prowadzcy te instytucje, ani nadzor ..ani nawet rodzice w wiekszosci nie protestuja.
        To wlasnie oni wszyscy chyba na glowy poupadali zeby faszerowac malenkie dzieci chlamem od zarania ich zycia.
        Mysle ze oni sa rowniez ANALFABETAMI.....bo nie wierze aby Ministerstwo zalecalo takie gowno jakim te przedszkola i zlobki karmia swoich podopiecznych i prosty search na Google poda przklady prawidlowego odzywiania dla poszczegolnych grup wiekowych aby WYELIMINOWAC zagrozenie chorob na ktorecoraz wczesniej zapadaja Polacy ktorzy jedza badziewie od malenkosci.
        Paniom dyrektorkom nalezy sie CONAJMNIEJ przeszkolenie w zakresie PRAWIDLOWEJ dietetyki...a i rodzice powinni sie zmobilizowac do KONTROLI !!!!
        • Gość: mim Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.icpnet.pl 25.06.11, 19:22
          pierdo***lisz :)
      • Gość: gość Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.aster.pl 25.06.11, 18:00
        Dorka, jeśłi od dawna jadasz takie g....a, to efekty widać: rzuciło ci się mocno na mózg!

        Żaden normalny dorosły nie jada w dzisiejszych czasach słodki "płatków" śniadaniowych z cukru, oleju palmowego, gumy guano, kukurydzy i soi z niewielkim dodatkiem płatków zbożowych. Nikt nie popija słodzonym kompotem, nie zabiela na co dzień mąką i śmietaną zup, nie je parówek (chyba, że nie ma pieniędzy). A tym bardziej nie karmi takim badziewiem swoich dzieci, nawet ładnych kilka lat starszych od żłobkowlaków.

        Ci, co tak dzieci karmią, wierz mi, wyróżniają się z tłumu wałami tłuszczu.
      • Gość: Kjojik Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 12:25
        Gość portalu: dorka napisał(a):

        > Idiotyczny artykul.
        > Dzieci nie zyja w kosmosie, tylko na ziemi i powinny jadac to co dorosli.
        > Jak zwykle w przypadku polskiego wychowania slowo klucz NADOPIEKUNCZOSC tlumacz
        > y histerie dotyczaca zywienia dzieci...
        > Rany boskie, kompot i truskawki z cukrem, a do tego zupa ze smietana im przeszk
        > adzaja... No skandal po prostu... a do tego serki topione!
        > Puknijcie sie w te puste glowy.


        No właśnie puknij się w te swoją pusta głowę!!!

        To co dorośli, nie znaczy niezdrowo, cukier jest zbędny (jest go wystarczająca ilość w owocach i warzywach, a poza tym potrzebne są organizmowi węglowodany złożone, a nie cukry proste, które mogą prowadzić do cukrzycy - tylko) , tak samo jak wysokonasycone tłuszcze (te od smażenia), mleko krowie tez nie jest zbyt zdrowie, brakuje.
        Moja córka w domu je to samo co my, tyle, że my jemy zdrowo, dieta jest bogata w błonnik i naturalne składniki, owoce i warzywa, chude mięso drobiowe, bez sosów, sztucznych polepszaczy smaków, bogata w tłuszcze nienasycone, kwasy omega, czyli to czego brakuje w diecie żłobkowej. Używamy też dużo ziół. jedzenie jest smaczne, ale nie obciąża wątroby.
    • Gość: gosia Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.11, 13:17
      a jak tam maczo może pączek z dziurką.
    • pilina_pl Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 13:42
      a przypomnijcie sobie drogie (DUŻE) dzieci, co sami jedliście będąc w wieku swoich pociech
      czy ktoś zastanawiał się wtedy nad szkodliwością cukru do truskawek czy kaszy mannej?
      i jakoś wyrośliśmy na z grubsza zdrowe społeczeństwo... bez przesady więc...
      • Gość: ALTAVITAE Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.dsl.bell.ca 25.06.11, 14:05
        ..."i jakoś wyrośliśmy na z grubsza zdrowe społeczeństwo... bez przesady więc..."
        _____________________________________________________________________________
        No to walnales!
        Chcesz sie zalozyc jak FATALNY jest stan zdrowia osob ktore tak sie odzywialy przez dekady swego zycia POCZAWSZY OD ZLOBKA CZY PRZEDSZKOLA?
        Nie jestesmy ani "z grubsza" LOL..ani pod zadnym innym katem patrzac ..zdrowym fizycznie spoleczenstwem......
        Stare ...lub nawet tylko regionalne "tradycje" zywieniowe ..szczegolnie na wsiach i w malych miastecvzkach sa katastrofalne dla zdrowia doroslych..juz nie mowiac o mlodym organizmie dziecka.
        Zapoznaj sie ze swiatowymi statystykami w tym wzgledzie ..a zobaczysz horrendalna roznice pod wzgledem dlugosci i jakosci zdrowia poszczegolnych obywateli.
        Maja absolutna racje ci co mowia ..You are what you eat !
        • Gość: hellbert A może poza sloganami jakieś konkretne przykłady? IP: *.icpnet.pl 25.06.11, 14:10
          Bo czuję się, jakbym czytał "klasyków" socjalizmu, dużo wody i zero treści:/ Sama propagandZIa.
          • Gość: ALTAVITAE Re: A może poza sloganami jakieś konkretne przykł IP: *.dsl.bell.ca 25.06.11, 14:31
            Slogany?
            To tak gleboko siedzisz w tradycji przyslowiowej "polskiej kluchy"?
            Jak widze masz komputer..nie badz leniwy..i znajdz info.A moze nie radzisz sobie z technologia tak jak ci zywieniowcy ?
            Bo gdyby chcieli..to wszystko jest dostepne w sieci wlacznie z badanaimi i przykladami swiatowymi.
            Ja za ciebie lekcji odrabiac nie zamierzam.
      • Gość: Strzel-sobie-w-łeb Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.dynamic.chello.pl 25.06.11, 14:14
        Tak, tylko, że wtedy aż tyle chemii do wszystkiego nie dawano i cukru (jeśli umiesz czytać to zalecam lekturę składu wędlin i innych mięsopodobnych produktów - ZAWSZE znajdzie się tam jakiś cukier). Co więcej, jakoś nie mogę sobie przypomnieć żeby rodzice masowo kupowali dzieciom CZIPSY i słodycze, bo słodycze były czymś luksusowym. Jakość żywności spaaaada na ryj i trzeba być tego świadomym - kiedyś inaczej było i dlatego jeszcze nie jesteśmy takimi chorymi grubasami. Proszę spojrzeć na USA, gdzie z pokolenia na pokolenie jedzenie jest coraz gorsze, to jest najlepszy dowód empiryczny na to, że cukier w połączeniu z tłuszczem to samo zdrowie! Smacznego życzę i przyjemnego stania w kolejkach do lekarza.
        PS: oczywiście typowe podejście do problemu - zgnoić tych, którzy chcą zmiany na lepsze, bo być może (o zgrozo!) jakieś dziecko dostanie za dużo warzyw i owoców!! Och nie!! I co wtedy!! Na pewno umrze!!
      • Gość: mim Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.icpnet.pl 25.06.11, 19:29
        no nareszcie ktoś napisał coś rozsądnego :) po wypowiedziach widać że większości brakuje tej cechy, szkoda.
        • Gość: Ezekiel 25:17 Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.washdc.fios.verizon.net 25.06.11, 20:41
          Najciekawsza pozycja jadlospisu dla rocznych dzieci sa parowki. Ciekawe, ile zawieraja maczki kostnej, tluszczu rzepakowego i innych skladnikow, ktorych kiedys nie nazywalo sie miesem. Dlaczego nie sewowac milusinskim suszi ? Krewetki , tluczone w Chinach Ludowych ludzkimi odchodami sa faszerowane tak duza iloscia antybiotykow, ze po wprowadzeniu suszi do jadlospisu zlobkow, dzici by nigdy nie dostaly infekcji ucha ! A moze, aby podkreslic nasza europejskosc, zaczniemy serwowac w zlobkach kebab ? W U.S.A. wiele matek podaje dzieciom kurczaki i mleko nafaszerowane hormonami, w galeriach handlowych widac wiele matek z 10-letnimi corkami, ktorym po takiej terapii wyrastaja piersi , co bylo niespotykane 30 lat temu, ale mamy zakladaja coreczkom ciasne biustonosze i sie ciesza, ze za corka faceci sie ogladaja, bo corka ma tak duze piersi, ze wytryskaja z biustonosza ! Glupota jest uniwersalna i nie zna granic !
      • Gość: gość Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.aster.pl 25.06.11, 22:04
        Na pewno nie jedliśmy kulek "kakaowych" bez kakao ale za to z cukru, gumy guano, skrobi, oleju palmowego, mąki, kilku emulgatorów, kilku niezrozumiałych składników i niewielkiej ilości orzechów arachidowych, kółeczek "z miodem" ale bez miodu, skład: jak wyżej, chipsów, batoników (słodycze: o tak, raz do roku w paczce świątecznej). Były owoce, kanapki z różnego rodzaju pastami: twarogowo-jajeczno-warzywno-rybnymi (nie wszystkie składniki na raz, oczywiście), klasyczne obiady: cienkie warzywne zupki, a na drugie kartofle/kluski/kasze, surówki/gotowane warzywa, kawałek mięsa (raczej nie smażonego tylko z zupki) czy sos z kawałkami mięsa, w dni bezmięsne: klasyczne kluski z serem i cebulą albo na słodko: z cukrem, to prawda. Kisiele, kompoty i napoje - owszem, też słodzono, bo wtedy było jeszcze powszechne przekonanie, że "cukier krzepi". Żadnych lodów, cukierków, słodkich sztucznych soków (w ogóle w kraju nie było). I mnóstwo zup mlecznych z płatkami, makaronem albo kaszą.
    • Gość: Szary Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.icpnet.pl 25.06.11, 14:49
      Pitolenie, ja (i jeszcze paru kumpli) za czasów PRL chodziliśmy do Calineczki i wyrośliśmy na zdrowych byczków. Może wtedy nie istniały herbartniki dla niemowląt i inne cuda, ale podejrzewam, że nasz jadłospis ze wzgledu na rynkowe braki również był daleki od doskonałości. Rodzice, najbardziej dziecku szkodzi nadwrażliwość. Rodziców.
    • prakseda_ka Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 17:57
      moje dzieci chodziły ( córka nadal chodzi do 3 grupy) do Kalinki - są zdrowe, słodycze lubią jak każde normalne dziecko, a dostają też do jedzenia np. najzwyklejsze jabłka czy marchewki. W tym żłobku dają dzieciom to co dostałyby w domu ode mnie - no może z wyjątkiem serków topionych bo nie przepadam ... czemu za 5 zł dziennie żądacie bananów, mandarynek itd. Najważniejsze jest to że dzieciom słodycze nie są wpychane jako środek na uspokojenie, tylko jako podwieczorek lub chrupki jako przekąska ... a jak córka miała urodziny, to zaniosłam do żłobka słodycze - całą torbę krówek mlecznych, myślę że dzieciom nie zaszkodziły .... ja uważam że posiłki w żłobkach są zbilansowane .... bułka z dżemem na śniadanie! - faktycznie przestępstwo... a że następnego dnia chlebek razowy z białym serem i rzodkiewką to już nie napisano .... eh, pewnie, ze dla dzieci słoiczkowych menu żłobkowe to szok ... ale to chyba wina rodziców nie dzieci
      • Gość: dietowa Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.icpnet.pl 16.11.12, 12:52
        Moje dziecko chodziło do państwowego żłobka przez 2 miesiące. Nie miałam żadnych zastrzeżeń z wyjątkiem właśnie jedzenia. Często były pasty rybne, kapuśniaki i fasolka tego samego dnia. Do tego np. ziemiaki z grochem i np. kotel smażony. Dużo surowych wrzyw. Sorry, ale to nie jest dieta dla rocznego, czy 1,5 rocznego dziecka, a moje miało 13 miesięcy. Jedna z Pań na moją prośbę starała się wybierać to co jest w miarę lekkostrawne. Czasem to była niezły wyczyn- za co jestem jej wdzięczna. Niestety tak jak wszyscy ludzie- pani opiekunka zachorowała na 2 tygodnie i grupa dzieci (jak przyprowadzałam było ich około 18) była pod opieką 2 pań, które dwoiły się i troiły żeby ogarnąć tą całą zgraję. Efekt natychmiastowy- moje dziecko miało przez tydzień biegunkę. Udało mi się w weekend jakoś go doprowadzić "do porządku", ale niestety wrócił i znowu to samo. Był tak odwodniony, że lekarz chciał go zostawić w szpitalu. Pani Dyrektor nie widzi nic złego w jadłospisie, za to pediatra za głowę się złapał. Powiedział, że jak nie chcę aby dziecko za chwilę się rozchorowało, bo takie biegunki bardzo osłabiają organizm to mam go zabrać z tego żłobka. No i ja głupia oczywiście tego nie zrobiłam, a po paru dniach dziecko dostało 40 stopni gorączki i trafiło do szpitala. Do żłobka już nie poszedł.
    • sugarmum wszystkim wyluzowanym i niewidzącymproblemu 25.06.11, 18:05
      pragnę przypomnieć, że mowa o ŻŁOBKACH i dzieciach nie mających jeszcze ROKU, które do niedawna ssały wyłącznie mleko matki. Taki jadłospis byłby kontrowersyjny w przedszkolu, a co dopiero w żłobkach.
    • umargos Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 25.06.11, 19:04
      Jeżeli w poznańskich, to podejrzewam, że w reszcie kraju nie jest inaczej.

      Małe ale...małe dzieci nie jedzą strasznie dużo, więc 5 zł stawki żywieniowej nie wydaje mi się problemem, kiedy gotuje się nie dla jednego dziecka, tylko dla grupy. I sorry da się. Da się ugotować za to dla najmłodszych, to co powinny jeść te najmłodsze, a nawet nieco zmienić (kosztem dodatkowego garnka) to co ma/może być dla dzieci starszych. I da się karmić maluchy bez cukru i soli, a starsze bez cukru, nadmiaru tłuszczu i mąki.
      Może moje dziecko nie jest miarodajne, bo ona choć obdarzona apetytem (wszystkożerna), jadła obiektywnie dość niewiele, ale nawet w warunkach domowych nie osiągała pułapu 5 zł. Dostając zupkę warzywną z gotowanym mięsem, kaszki (bez cukru), świeże owoce i soki bez dodatku cukru. Gotując zbiorowo, tym bardziej da się ten efekt osiągnąć. To raczej brak woli i pójście na łatwiznę są winne, a nie koszty.
      Pozdr.
    • mosberg a może zamiast o jadłospisie to raczej o .... 25.06.11, 21:45
      tym jak się planuje podnieść opłaty za żłobki:

      " APEL DO RADY MIASTA POZNANIA

      Szanowni Państwo
      Radne i Radni Miasta Poznania

      W związku z planowanym podniesieniem opłat za publiczne żłobki my mieszkanki i mieszkańcy Miasta Poznania pragniemy wyrazić swój sprzeciw wobec decyzji radnych, a także przedstawić Państwu szereg racjonalnych argumentów przemawiających przeciwko tej regulacji.

      Decyzja o podwyżce opłat uderzy bezpośrednio w osoby o najniższych dochodach i najtrudniejszej sytuacji materialnej. Do publicznych żłobków przyjmowane są w pierwszej kolejności dzieci wychowywane samodzielnie przez matki, rodzeństwa, a także dzieci osób, których dochody nie pozwalają im na zatrudnienie opiekunki, czy też zapłacenie za prywatny klub malucha. Być może dla Państwa Radnych planowana podwyżka opłat wyniesie „tylko” 175 zł. Dla wielkiej części społeczności Poznania kwota ta, to „aż” 175 zł. Średni dochód osoby pracującej w hipermarkecie to ok. 1400 zł. Właśnie tam pracuje wiele kobiet. Kwota 525 zł to ponad 1/3 całej pensji. Należy też wziąć pod uwagę regularnie ponoszone co miesiąc koszty utrzymania w postaci różnego rodzaju rachunków, opłat za czynsz, energię elektryczną itp. W przypadku kobiet wychowujących dzieci samodzielnie, nie ma drugiej osoby, która uzyskiwałaby dochód na godziwym, pozwalającym się utrzymać poziomie, lub też sprawowała opiekę nad dzieckiem.

      Osiąganie wpływów do budżetu miasta poprzez podniesienie opłat za publiczne żłobki, a następnie przekazywanie uzyskanej kwoty 1 600 tys. zł w postaci dotacji dla klubów malucha, w żadnym wypadku nie załatwia problemu opieki nad dziećmi i tworzy sztuczny obieg pieniądza. Intencją ustawodawcy w ustawie o formach opieki nad dziećmi do lat trzech nie było podwyższanie kosztów rodzicom, których dzieci przebywają w publicznych żłobkach i przekazywanie uzyskanych środków dla klubów malucha. Pieniądze miały być wygospodarowane z innego źródła. Opłata za żłobek publiczny ma wynieść 525 zł, natomiast koszt opieki nad dzieckiem w klubie malucha to przeciętnie 1000 zł. Przy dofinansowaniu 200 zł dla klubu malucha koszt, który poniosą rodzice dziecka wyniesie 800 zł. Jest to kwota wyższa niż w żłobku publicznym. Wyższy standard opieki miałby być sfinansowany z kieszeni osób o najniższych dochodach. Pomysł ten nie stanowi żadnej alternatywy dla osób korzystających w chwili obecnej ze żłobków publicznych. Jeżeli kogoś nie stać na zapłacenie kwoty 525 zł, to logiczne jest, że nie będzie w stanie zapłacić co najmniej 800 zł i wysłać swego dziecka do klubu malucha. Jest to przykład nierównomiernego i niesprawiedliwego traktowania instytucji publicznych i prywatnych. Ponadto definicje klubu malucha i innych form przewidzianych przez ustawę żłobkową nie gwarantują w żadnym miejscu utworzenia większej liczby miejsc dla dzieci.

      Propozycja Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia Rady Miasta Poznania w sposób ewidentny dyskryminuje kobiety, zwiększa bezrobocie wśród nich, utrudnia powrót na rynek pracy matkom wychowującym dzieci. Przyczynia się także do poważnego problemu demograficznego. Wolno powiedzieć, że Rada Miasta Poznania stwarza w ten sposób jeden z najskuteczniejszych środków antykoncepcyjnych. Poznania na to nie stać.

      Wzywamy zatem Radę Miasta Poznania do odstąpienia od tej niesprawiedliwej i dyskryminującej decyzji. Proponujemy też, aby środków do załatania dziury budżetowej powstałej w kasie miejskiej w związku z inwestycjami związanymi z EURO 2012 poszukiwać w innym miejscu niż portfele osób o najniższych dochodach. Władze miasta i radni mają obowiązek zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa, dostępu do edukacji, świadczeń zdrowotnych i warunków godziwej egzystencji. Muszą też patrzyć w przyszłość i wiedzieć dobro kolejnych pokoleń. Wielkie spektakle i imponujące inwestycje nie mogą się dokonywać kosztem zepchnięcia na margines i granicę ubóstwa tysięcy kobiet i osób o niskich dochodach.

      Z poważaniem

      Poznanianki i Poznaniacy"
      • Gość: Ezekiel 25:17 Re: a może zamiast o jadłospisie to raczej o .... IP: *.washdc.fios.verizon.net 25.06.11, 22:08
        Petycje do urzedasow nie pomoga, zostan wyrzucone do kosza, a autorzy petycji sa wysmiewani przez oligarchie podczas spotkan przy wodce. Kibice sa zorganizowani, 40 000 przychodzi na mecz! Pomyslmy, co by sie stalo, gdyby 20 000 kobiet przyszlo pod Urzad Miejski aby zaprotestowac proponowana drakonska podwyzke cen na zlobki ? Kobiety te powinny byc swiadome niebezpieczenstwa, wiadomo, ze policja ma wielka ochote postrzelac do ludzi, szczegolnie antyterorysci, ale moze by sie udalo ? Zawsze jest niebezpieczenstwo, jezeli w jatce grudniowej zginelo 150 osob, i Komorowski przyjal by doktryne Cyrankiewicza, zakladajaca, ze kt podniesie reke na Wladsze Wolnej Polski, temu Wolna Polska te reke utnie, liczyc sie trzeba, ze prawdopodobienstwo zostania ofiara protestu jest mniejsze niz 1%. Jezeli 20 000 kobiet by przyszlo pod Urzad Miejski, rezim by mial do wyboru: jatka albo zanichanie podwyzki !!!
      • Gość: es Re: a może zamiast o jadłospisie to raczej o .... IP: *.tbcn.telia.com 25.06.11, 23:33
        Kiedys juz o tym pisalam ale moze warto przypomniec jeszcze raz:

        Mozecie sie jednak cieszyc - w oplatach dogoniliscie Szwecje. Maksymalna oplata za przedszkole w Malmö wynosi 1260skr czyli 517 pln wg dzisiejszego kursu zlotowki. Placa tyle rodziny o miesiecznym dochodzie brutto 42.000 skr czyli 17500 pln.
        Ponizej tych dochodow placi sie mniej (3% dochodu). Za drugie dziecko w zlobku/przedszkolu oplata jest redukowana do 840 skr, za trzecie 420 skr, za czwarte 0. W to wchodzi oczywiscie wyzywienie, 4 posilki, pieluchy, srodki higieniczne itp. Od 4-6 dzieci na jedna osobe personelu, z pedagogicznym wyksztalceniem. Kurtyna.
        • Gość: Ezekiel 25:17 Re: a może zamiast o jadłospisie to raczej o .... IP: *.washdc.fios.verizon.net 25.06.11, 23:49
          Tak, w U.S.A. dzieci w szkole otrzymuja bezplatnie wszystkie potrzebne ksiazki, w Polsce rezim wprowadzil 25% VAT na ksiazki i tornistry, ktory musza placic matki zarabiajace netto $300 miesiecznie !!!
    • laura8 Jadłospis w żłobku 25.06.11, 22:47
      Witam!
      Obecnie moje już drugie dziecko chodzi do żłobka (starszy jest już w przedszkolu) na Klonowica (polecam!!!). Parę razy miałam przyjemność podpatrzeć i spróbować tego, co moje dzieci jadły. Smakowało rewelacyjnie. I - co najważniejsze - dzieci miały po jedzeniu w tym żłobku zdrowe kupy (przepraszam za szczegółowość, ale oboje dzieci są alergikami pokarmowymi i mamy niesamowite problemy, co w ogóle im podawać, aby nie miały biegunki!). Dlatego doprawdy nie wiem, skąd te dziwne teksty nt. jedzenia w żłobkach. Ton artykułu odbiega od rzeczywistości...
      Pozdrawiam!
      PS. Radziłabym się zająć podwyżkami opłat za żłobki, bo TO DOPIERO JEST SKANDAL! W innych województwach żłobek kosztuje 50 zeta za miesiąc + wyżywienie, a u nas - pomimo, że już OBECNIE MAMY NAJWYŻSZE PŁATNOŚCI, to jeszcze radni sięgają wielką łapą do kieszeni rodziców! Bravo! To się nazywa polityka rodzinna, o!, przepraszam: PROrodzinna państwa..... (po-rodzinna chyba, co?)
      • Gość: kjojik Re: Jadłospis w żłobku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.11, 07:59
        Że co, że 50-zł, w jakim świecie?? U nas opłata wynosi 70, ale, do tego 45, komitet rodzicielski więc już jest 115 zł + wyżywienie 4,5, do tego nadpłata za wyżywienie zwracana jest przy 3 i więcej dniach nieobecności pod rząd.

        Od lipca opłata za żłobek wyżywienie 135 zł + komitet + wyżywienie.
        ŁÓDŹ

        Jakby nie było moje dziecko alergik przed pójściem do żłobka bez leków miało piękną cerę, a jak poszło do żłobka nie możemy jej wyleczyć.
    • bzykajacyhamster Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 26.06.11, 07:24
      Ja proponuje wprowadzic w zlobkach diete Jima Morrisona: flaszka Johny Walkera i paczka Marlboro w miekkim ;) Niech sie dzieciaki zdrowo odzywiaja od malego haha.
      A tak powaznie to ja Wam napisze co jadlo moje 4-letnie dziecko dzisiaj. Sniadanie: owsianka z otrebami pszennymi i owsianymi( uwielbia). Na drugie sniadanie salatka owocowa ( banan truskawki, kiwi , pomarancza, brzoskwinia. Obiad - kasza gryczana z duza iloscia gotowanej marchewki, pulpety w sosie koperkowym ( nie za gestym ;)). Na podwieczorek zona dala dziecku maly kawalek szarlotki a na kolacje dostalo jogurt grecki z owocami lesnymi. Uwazam, ze mozna Dziecko zdrowo karmic nie odmawiajac mu np. domowych ciast, ktorych smak i zapach bedzie wspanialym wspomnieniem dziecinstwa. Nasze dzieci nie jedza poza tym zadnych slodyczy, pija glownie wode - jezeli soki to wyciskane wlasnorecznie przez nas. Nie podajemy dzieciom chipsow, napojow gazowanych, slodkiego mleka etc. Poza tym nie jestesmy jakimis wariatami zywieniowymi. Staramy sie wszyscy jesc zdrowo i staramy sie bardzo urozmaicac jedzenie ale bez przesady. Ja uwazam, ze jak czlowiek raz na pol roku machnie sobie golonke to nic sie nie stanie. I tu tkwi sedno : umiar ludzie, umiar ! Jak nasze dziecko dostanie czekoladke od babci to nikt nie robi afery. Nie dostaje jej na co dzien to nie wola.
      Natomiast co do zlobkow i innych instytucji to problemem jest wyszkolenie personelu. Zywienie tzw. "zbiorowe " jest w Polsce po prostu niesmaczne i panie kucharki zazwyczaj gotuja nie za dobrze. Nie problem to zmienic :D.
      Niech moc i pomidorowa z kluskami bedzie z Wami!
      • Gość: s Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.tbcn.telia.com 26.06.11, 10:26
        Gratuluje zdrowego rozsadku i trzezwego podejscia do madrego odzywiania. Smacznego i zdrowego.
        • bzykajacyhamster Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 26.06.11, 16:23
          Dzieki i pozdrawiam ;)
    • marksedel Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 26.06.11, 12:09
      Czytam te wszystkie wypowiedzi i pierwsze co się rzuca w oczy to straszne hamstwo i brak wychowania... :/ Lepiej nad tym pracujcie wychowując dzieci.

      Co do żywienia.... UMIAR I JESZCZE RAZ UMIAR. Ja jestem przykładem, którego nie stać na zdrową żywność choć baaardzo bym chciała. Moje dziecko je biały chleb bo jest najtańszy na śniadanie z wędliną (kupuję po 5 plasterków dla niego tej najdroższej bo sami jemy za 13zł wędline bo nie mamy innego wyjścia!), je zupy takie jak my bo nie stać nas na wylewanie jego zup jeśli nie zje a to małe dziecko i zdarza się tak bardzo często, nie jemy piersi z kurczaka, indyka jak radzą bo jest to drogie, my nie jemy wcale owoców i warzyw, kupujemy tylko synkowi po 1-2 sztuki, dżem też moje dziecko zjada bo co ma jeść? Mleko pije jeszcze modyfikowane (ma 2 lata) ale kilka razy nie mieliśmy pieniędzy i zrobiłam mu kaszę manną na zwykłym 0,5% mleku.... Umrze od tego???? Na litość boską, nie oceniajcie wszystkich jako niewykształconych idiotów! Niektórzy zwyczajnie nie mają możliwości kupowania ekologicznych jajek, marchewek itp!!! Dajcie spokój.

      Żłobki to co innego. To instytucja państwowa i powinno być tam wszystko co najlepsze ale musiały by kosztować duuużo więcej i znów byłby problem.
      • bzykajacyhamster Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 26.06.11, 16:37
        Droga Pani. Pozwole sobie skomentowac Pani wypowiedz. Prosze nie miec do siebie pretensji bo jak to mowia "glowa muru sie nie przebije". Z tego co ja czytam to wcale Panstwo zle dziecka nie odzywiaja - jezeli juz ktos tu zdrowo nie je to Panstwo. Ja nie widze w dzemie nic zlego - mozna wybierac niskoslodzone. Owoce i warzywa z tego co widze Panstwa Dziecko je. Sytuacja finansowa wielu z nas nie pozwala moze na wolny wybor jesli chodzi o zakup jedzenia ale dzieci z drugiej strony jedza tak malo, ze zawsze mozna im cos wartosciowego podac. Jesli np. nie stac Pani na ciemny chleb to mozna kupic grahamke, przeciac na pol i dac Maluchowi a druga polowke zamrozic. Dziecko nie musi jesc ciemnego pieczywa codziennie. My tez czasami sie musimy "gimnastykowac" ale Malzonka moja jest mistrzynia w "wyczarowywaniu czegos z niczego". Chwala Jej za to ;). Pozdrawiam i prosze o siebie dbac takze - przynajmniej sie starac.
        Ale zasunalem. Jak rasowy doktor. ;)
        • Gość: Do chomika Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.11, 16:49
          Tej,dobrze przezuwasz ten temat i dobrze doradzasz,ale nie kazdy jest bzykajacym chomikiem i moze co nieco zachomikowac ! Hihi :-))
      • Gość: Dietetyk amator Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.man.poznan.pl 27.06.11, 11:17
        Twoje dziecko nie je słodyczy bo was na to nie stać po prostu, więc jakoś trudnych wyrzeczeń to tu nie widzę.
    • Gość: Olać rząd Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.man.poznan.pl 27.06.11, 10:52
      Ale gnój w tych żłobkach, nie będę tam posyłał dziecka, pieprzę to.
    • Gość: Skandal Re: Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach IP: *.man.poznan.pl 27.06.11, 10:55
      Osiem miesięcy, a ta wyrodna matka odstawiła dziecko od cyca. Ograniczyć jej prawa rodzicielskie!!!
    • v.i.k.k.a Czym się karmi dzieci w poznańskich żłobkach 28.06.11, 14:29
      Jem truskawki z cukrem, parowki i zyje. 20 pare lat temu jadlam i nie umarlam od nich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja