tadeusz1937 10.07.11, 19:14 Oglaszam zbiorke na lekarstwo dla nieuleczalnie chorych. Filipie nie rob poruty Poznaniowi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
feadel Marsz smoleński w centrum Poznania 10.07.11, 19:34 150 osob... nie tak zle z Poznaniakami jesli tylko tylu ich poszlo na ta impreze :). Marsz Poparcia dla Kubusia Puchatka by pewnie wiecej ludzi przyciagnal ;). Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen wszystko co nasze oddam za kaszę 10.07.11, 20:00 feadel napisał: > 150 osob... W wiekszości starsze panie, posiwiali panowie z brzuszkami.... Ciekawam gdzie oni byli i co robili 30 lat temu, gdy demonstracje polewano wodą z armatek wodnych i mozna było dostać pałką od zomowca. Niejeden z tych seniorów zaliczył pewnie staż w PZPR a ci nieco młodsi w ZSMP czy ZSP. Dziś każdy demonstrować może wszystko, jeszcze dostanie policyjną ochronę, wiec niech nie pieprzą o dyktaturze czy totalitarnym reżimie bo mnie ręka świerzbi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: wszystko co nasze oddam za kaszę IP: 79.173.46.* 10.07.11, 20:03 Wszystko co mamy na piwo wydamy.... Tylko dlaczego zdjecie jest wybitnie stare, bo na zewnatrz okolo 27 stopni C, wiec nikt nie chodzi odziany w kurtke tudziez plaszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: wszystko co nasze oddam za kaszę 10.07.11, 20:07 Jak się ma te 60 - 70 lat to i krążenie jest nieco słabsze, a poza tym zapowiadali dziś deszcz a oni wierzą ślepo we wszystko co im mówią. Stąd te kurtki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: wszystko co nasze oddam za kaszę IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 20:19 No cóż , te komentarze wskazują, że bezmyślność nie jest wcale unikalną cechą.Atakowanie kogoś za wiek, siwe włosy, insynuacje o przynależności do PZPR itd. są typowymi - niestety skrajnie prostackimi - próbami zniesmaczenia tych ludzi oraz próbą ośmieszenia całej akcji. Obecna POstkomuna rządząca jest skrajnie szkodliwa pod każdym względem / chyba bardziej niż komuniści , którzy chociaż zachowywali pozory suwerenności/ ! Odpowiedz Link Zgłoś
pe11 Re: wszystko co nasze oddam za kaszę 10.07.11, 20:36 > No cóż , te komentarze wskazują, że bezmyślność nie jest wcale unikalną cechą.A > takowanie kogoś za wiek, siwe włosy, insynuacje o przynależności do PZPR itd Jasne, czyli jak sami oskarżacie innych o przynależność do PZPR (a Kaczyński robi to nagminnie) to jesteście takimi samymi skrajnymi prostakami. > Obecna POstkomuna rządząca ^^^^^^^^ o tu tu jakim trzeba być idiotą, żeby w tym samym poście pisać o prostactwie a linijkę niżej dawać dokładnie przykład tego, jakim się jest prostakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: wszystko co nasze oddam za kaszę IP: 79.173.46.* 10.07.11, 20:53 Nawet babcia po 70. sie spoci. Te mlode laski z tylu tez. Ja pold dnia zdycham na swoim poddaszu. To stare zdjecie, prawdopodobnie z "rocznicy" (nie bylo mnie wtedy w Poznaniu, wiec nie moge powiedziec na 100%.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koma Re: wszystko co nasze oddam za kaszę IP: *.awakom.net 11.07.11, 09:41 Ooo... Widzę, że lili popłynęła ze śmieciami właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz1937 Re: wszystko co nasze oddam za kaszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.11, 09:28 > lili marleen / z przegladu remanentow / - "pieprzysz", obrazasz "siwkow i brzuchaczy", ktorzy 3o lat temu /wlasnie/ byli polewani armatkami wodnymi, gdy Ty sikalas w pieluchy. Nie godzi sie " mentorce " straszyc seniorow " swierzbiaca reka" . Tylko perswazja i czas moze zniechecic do maszerowania za dzwonem /na przyczepce/ i z pochodniami. Znam wielu /wraz z zona/ seniorow, ktorzy wstydza sie i ubolewaja z powodu hucpy uprawianej w Polsce przez PiS. Zachecam jednak "mlodziez" do czynu , a nie pisanie dyrdymalow o siwych seniorach. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: wszystko co nasze oddam za kaszę 14.08.11, 10:03 Gość portalu: tadeusz1937 napisał(a): > "pieprzysz", obrazasz "siwkow > i brzuchaczy", ktorzy 3o lat temu /wlasnie/ byli polewani armatkami wodnymi, gd > y Ty sikalas w pieluchy. Ilu ich było? Wbrew twierdzeniom dzisiejszych demagogów, którzy mówią o milionach zaangażowanych w walkę z reżimem - zaledwie garstka. W stanie wojennym mojego brata aresztowano za malowanie na murach haseł niepodległosciowych na podstawie donosu pewnej pani, która widząc z okna co się dzieje, zadzwoniła na milicję. I nie była to żadna "ubecka" żona - zwykła zjadaczka chleba, sąsiadka z bloku, której nie podobało się, że jacyś "chuligani" niszczą elewację. Tadziu, nie oszukujmy się. W latach 60 a zwłaszcza 70 - tych każdy chciał sobie jakoś ułozyć życie. Komuna za nadto nikomu nie uwierała. Ludzie dla lepszej pracy, stanowiska wstępowali do PZPR, która w szczytowym okresie miała 3,5 miliona członków co wraz z rodzinami daje 1/3 społeczeństwa. Ciekawam biografii tych seniorów spod znaku "Smoleńska" - doprawdy bysmy się szczerze usmiali z ich "odważnych" wyborów z lat młodości i wieku dojrzałego, jaki przypadł im na rządy Gierka czy wojskowej junty. Ty Tadeusz musisz to pamietać lepiej ode mnie - ja w istocie za Gierka sikałam w tetrowe pieluchy - jawny sprzeciw okazywała garstka odważnych - reszta milczeniem i zaniechaniem popierała de facto panujace status quo Odpowiedz Link Zgłoś
robert6_666666 Re: Marsz smoleński w centrum Poznania 11.07.11, 09:50 a czego sie spodziewales? W Wielkopolsce jeszcze nigdy PiS nie wygral zadnych wyborow i nigdy nie wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 20:12 Kurde, co za żenua! Pan Rdesiński wznosi się na swoje wyżyny... (naciągacz Radia na 160 tys.) "To był zamach!" - na kogo? się pytam? No chyba nie na Kaczyńskiego, bo po co? Może na Błasika? Może osobiście zagrażał potędze Rosji? A może na którąś ze stewardes? No chyba, że na Gosiewskiego - najpoważniejszego kandydata na nowego prezydenta... Odśpiewali hymn, były modlitwy... "Chcemy wraku!" ... Takich chętnych byłoby więcej (nawet w moim bliskim sąsiedztwie!). To w końcu ladnych parę ton aluminium! (cena w skupie: xxx/kg). Cholerną wiochę odstawili w mieście... No, ale jest demokracja, więc wolno się tak poPISywać... Odpowiedz Link Zgłoś
quinc Widziałem ten marsz 10.07.11, 20:17 Jeśli było 200 osób to huk. Nikt już na nich nie zwracał uwagi. Żałość brała patrzeć, oni w oczach mieli prośbę - zaczepcie nas. A tu nic, ani TV, ani radia, ani chociaż huliganów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poirytowany Re: Widziałem ten marsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 20:22 No widzisz! W skali mikro zadziałało wzorcowo! Gdyby tak jeszcze TVP, TVN, Polsat i jeszcze paru innych olało wygłupy Kartofelka z Rydzykiem w Częstochowie i inne przejawy "patriotycznych" dzialań Kaczora i PIS'u , to by im się szybko zrobilo "łyso". A tak - co jakiś serwis, to robią PIS'owi publicity - zupełnie niepotrzebnie! ZIGNOROWAĆ! Lepiej w tym samym czasie antenowym pokazać jakieś nowonarodzone, dwugłowe cielę w Indiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: Widziałem ten marsz IP: 79.173.46.* 10.07.11, 20:56 Dziwie sie, ze nie sa na "pielgrzymce" (po polsku Reichsparteitagu) na Jasnej Gorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Zdradzeni o świcie! Tak, to prawda! IP: 95.108.74.* 10.07.11, 20:17 Zdradziło ich zejście poniżej minimum bez widoczności ziemi dla tego samolotu (100 metrów) i tego kapitana samolotu (120 metrów). Reszta to tylko nieistotne okoliczności tej pięknej, heroicznej, idiotycznej, samobójczej i nikomu niepotrzebnej (nawet Ruskim) śmierci... Ciszej nad tą trumną. Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Marsz smoleński w centrum Poznania 10.07.11, 20:35 Rdesiński, Lisiewicz, "Naszość".... . Skąd się tacy biorą w Poznaniu? Pewnie przybyli z Podkarpacia albo spod radyjka ma-ryja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 21:06 Operowanie pochodzeniem geograficznym oponenta w celu zdyskredytowania argumentów jakimi się posługuje świadczy o braku wiary w siłę własnych. Poziom merytoryczny dzisiejszych krytyków tego marszu jest niestety żaden. Może to upał ? Ktoś , kto wierzy w dzisiejszą propagandę jest dla mnie po prostu żałosny, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 20:45 Przecież oni tak co miesiąc. Dwa miesiące temu dostałam ulotkę pt. "Smoleńsk - drugi Katyń" , zaczynającą się od słów: "Według analiz niezależnych ekspertów, służby rosyjskie dokonały zamachu na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zagrażał On interesom Rosji - i nie tylko. Zorganizował państwa Europy Wschodniej do uniezależnienia się od dostaw ropy i gazu z Rosji. Kilka lat temu odkryto w Polsce znaczne złoża gazu łupkowego. Przez spadek zbytu i cen na ich surowce, mogłaby upaść gospodarka Rosji." [pisownia oryginalna] Szli w milczeniu, tylko na czele pochodu (procesji?) był chłopiec z dzwonkiem - tak, jak to ma miejsce w Boże Ciało. I wcale nie sami starzy - większość tak 30-55 lat, ale byli i młodsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: 79.173.46.* 10.07.11, 21:00 Te mlotki do dzis nie rozumieja, ze Kaczynski jako prezydent bym wrecz wymarzonym podarkiem dla Putina i frakcji twardoglowych na Kremlu. Na Tuska i Komorowskiego znacznie trudniej bicz ukrecic niz na przyjaciela "demokraty z Tbilisi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 21:10 Na Tuska i Komorowskiego wcale nie trzeba żadnego bicza, Oni zrobią wszystko co każą po dobroci. Te typy tak mają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolska tragedia... Do "n" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 21:41 Zdradzę Ci pewien sekret, ale, please, nie rozpowiadaj o tym na prawo i lewo! Niech to zostanie takim "mini-sekrecikiem" tego forum. Jesteś durniem. Prześpij się z tym, przemyśl, przeanalizuj! A jak już wreszcie zrozumiesz, to napisz yu: "przepraszam" i idź spać (nawet nie dopijając piwka/drinka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reza Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.11, 10:28 Na nich bicz ukręcono daaawno temu. Tylko nikt o tym nie powiedział i teraz wszyscy zdziwieni. Odpowiedz Link Zgłoś
onefoks Marsz smoleński w centrum Poznania 10.07.11, 20:52 to nie jest naszość tylko naszłość tych amerykonów zza Buga i oni tak psują wizerunek normalnego Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mate Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.cable.net-inotel.pl 10.07.11, 21:06 pociesza mnie jedynie to, że jak kilka miesięcy temu szedł taki sam pochód przez miasto, to bardzo dużo poznaniaków stawało i nie dowierzało w to co widzą. ludzie idący w tych pochodach to skrajny odsetek, jest jeszcze wielu, którzy nie chodzą w pochodach ale wierzą w te brednie i o coś tam walczą (o wolną Polskę? cóż, ja chyba w inne Polsce żyję). ale i tak zdecydowana większość to ludzie trzeźwo myślący, którzy na widok pochodu zrobią 'facepalma' i żyją dalej. tak jak ktoś wcześniej napisał. trzeba to ignorować, nie zwracać uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.11, 21:13 Masz rację , nie zwracaj na nic uwagi, wierz TVNowi i GW. I nie odważaj się myśleć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mate Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.cable.net-inotel.pl 10.07.11, 21:32 nie rozumiem. każdy, kto (ogólnie rzecz biorąc) nie jest związany z PiSem (oraz w silnej opozycji do niego), od razu jest szufladkowany jako ten, kto wierzy tvnowi i gw? czekam jeszcze tylko jak mnie ktoś wyzwie od służebnika Tuska i PO. dla Twojej wiadomości, nie oglądam tvn, wyborczej też nie czytam, oprócz wątku regionalnego. nie z zasady, tak po prostu. do Tuska mam obojętny stosunek (nie robi wiele dobrego, ale w ogólnym rozrachunku wychodzi na +), w wyborach na PO nie głosuję. i proszę, nie zapominaj o tym, że takich jak ja jest na prawdę wielu. i nie próbuj mnie (i innych) do niczego przekonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nawrócony Re: Marsz smoleński w centrum Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 21:34 Myśleć? PIS'owskimi kategoriami? Czy Twoimi, może? Chłopczyku! Daj sobie spokój z polityką! Poczytaj, poucz się, zaangażuj się w jakiś czyn społeczny... Nie próbuj na siłę bronić poglądów "pisowskich", bo to "mission impossible" i zawsze, per saldo, wyjdziesz na idiotę! Myśleć możesz popróbować, ale bez przesady! Swoją "światowość" zasadzając na RM, Trwam itp. nie wyskoczysz z szamba.... Odpowiedz Link Zgłoś
rafalzespychowa manifestanci 10.07.11, 21:27 Wiem, że każdy ma prawo do manifestacji ale wykorzystywanie przez rodziców dziecka upośledzonego umysłowo do noszenia transparentu jest żenujące! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichu_bhp Marsz smoleński w centrum Poznania 10.07.11, 22:36 Jauzel niedługo zejdzie z tego świata i skończą się szopki pod jego domem dlatego trzeba coś nowego wymyślić co by się nie nudzić. Czyżby nowe święto narodowe nam się rodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixer Na ul. Szpitalnej trzeba było skończyć imprezę IP: *.icpnet.pl 10.07.11, 22:48 A jeszcze lepiej zamówić autobusy i się wybrać do Dziekany. A co do Smoleńska to już mi uszami wychodzi - ale z jednym się nie mogę pogodzić. Z tymi niesamowitymi w polskich warunkach pieniędzmi jakie ta uprzywilejowana kasta tzw. "polityków" przyznała poszkodowanym rodzinom. Oj, oj - niedawno się spotkałem z przypadkiem schorowanego człowieka po 60-siątce któremu ZUS odmówił przedłużenia nędznej renty. A ilu bezrobotnych w III-ciej RP ma zasiłki. 5%??? 10%??? Coś koło tego. A tu co??? 250 tys. dla członka rodziny + wypasione renty. No nie takie oczywiście jakiej odmówiono temu 60-ciolatkowi. To jest prawdziwa hańba - zresztą jedna z wielu w oligarchicznej III-ciej RP... Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Marsz smoleński w centrum Poznania 10.07.11, 22:55 Pomóżmy tym ludziom. Wpiszmy urojenia smoleńskie na listę chorób, których leczenie refundowane jest przez NFZ. Skoro chodzi o 150 osób, nie zrujnuje to chyba budżetu Funduszu. Odpowiedz Link Zgłoś
orion57 Marsz smoleński w centrum Poznania 11.07.11, 00:32 Już i u nas zaraza z PiS się pojawiła. Prawda o Smoleńsku jest jedna ale istnieje też prawda PiSowska. Samolot został obezwładniony 15 metrów nad ziemią....przez Cyjkopa z tego wychodzi i rzut przez plecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 >Rosjanie chcieli ukryć prawdę< IP: *.icpnet.pl 11.07.11, 01:07 MAK zmanipulował zapis polskich skrzynek Rosjanie chcieli ukryć prawdę Z danych MAK wynika, że dowódca Tu-154 musiał wyłączyć autopilota znacznie wcześniej i wyżej, niż jest to zaznaczone w stenogramach rozmów w kokpicie i opisane w raporcie końcowym. To dowód na majstrowanie przy zapisach polskich czarnych skrzynek i kluczowa informacja całkowicie zmieniająca obraz ostatnich sekund lotu. Miało to dowieść, że polski pilot, podejmując decyzję o odejściu na drugi krąg, pociągnął za stery zbyt późno, co doprowadziło do katastrofy. To kolejna niewytłumaczalna rozbieżność w oficjalnych rosyjskich dokumentach, podważająca prawdziwość ustaleń komisji Tatiany Anodiny i świadcząca o tym, że Rosjanie chcieli ukryć prawdę o ostatnich sekundach lotu polskiego Tu-154M 101. Według raportu MAK, obniżający się z prędkością 8 m/s Tu-154 po wyłączeniu autopilota (czyli po podciągnięciu sterów przez dowódcę samolotu) powinien opaść przynajmniej 30 m, zanim podniósłby się w górę i odzyskałby utraconą wysokość. Instrukcja użytkowania Tu-154 mówi, że utrata wysokości przy takiej prędkości zniżania wyniosłaby nawet 50 m. Tymczasem z tego samego raportu MAK (opis na stronach 73–86 wersji angielskiej), a także ze stenogramów rozmów załogi tupolewa, wynika, że kpt. Arkadiusz Protasiuk wyłączył autopilota, samolot obniżył się ledwie 8 m, po czym uniósł się w górę. Przy tej prędkości zniżania i tej masie samolotu jest to całkowicie niemożliwe, co wynika z opracowanej przez projektantów samolotu instrukcji użytkowania samolotów Tu-154. Następnie, po 8 metrach opadania i poderwaniu się maszyny w górę, według MAK miało dojść do uderzenia w brzozę, które zapoczątkowało ostatni etap tragedii. – Mamy do czynienia z ewidentnym fałszerstwem. Zmieniono albo wartość prędkości zniżania, albo umiejscowienie momentu podciągnięcia sterów i wyłączenia kanału autopilota w zapisie dźwiękowym i w zapisach parametrów lotu. Tak czy inaczej, doszło do ingerencji w dane na nośnikach będących własnością rządu RP. Powinna się tym zająć prokuratura – mówi „GP” K.M. (nazwisko i imię do wiadomości redakcji), mieszkający dziś za granicą wojskowy związany z kontrolą radiolokacyjną przestrzeni powietrznej, ekspert sejmowego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Dwie wersje Rosjan . Przypomnijmy, że przed publikacją raportu końcowego komisji MAK polski akredytowany Edmund Klich twierdził, że załoga wyłączyła autopilota i podciągnęła stery na wysokości ok. 19 m nad ziemią – już po komunikacie nawigatora „20 metrów”. Wypowiedź ta była zgodna z opublikowanymi w czerwcu 2010 r. stenogramami rozmów z kokpitu. Sygnał wyłączenia autopilota pojawia się tam o godz. 10.40.56. Oto interesujący nas fragment stenogramów: 10.40.54,5–10.40.55,2 – Nawigator: „30 [metrów]” 10.40.55,2–10.40.56 – Nawigator: „20 [metrów]” 10.40.56–10.40.58,2 – Sygnał dźwiękowy F=400 Hz, ABSU (wyłączenie kanału podłużnego autopilota) 10.40.56–10.40.58,1 – Sygnał dźwiękowy F=400 Hz, bliższa prowadząca (sygnał markera) 10.40.56,6–10.40.57,7 – Sygnał dźwiękowy F=400 Hz, ABSU (wyłączenie następnego kanału autopilota) 10.40.56,6–10.40.58,2 – Alarm TAWS: „Pull up, Pull up” 10.40.57,9–10.40.59,0 – Sygnał dźwiękowy F=400Hz, ABSU (wyłączenie kolejnego kanału autopilota) W raporcie końcowym początek opisywanych przez MAK działań załogi związanych z podciągnięciem sterów i wyłączeniem kanału podłużnego autopilota ma jednak miejsce wcześniej – o godzinie 10.40.55 i wysokości (według wskazań radiowysokościomierza) około 30 m. Według MAK, dowódca Tu-154 pociągnął w tej sekundzie wolant „na siebie” i tym samym odłączył kanał podłużny autopilota. Sekundę później odłączono kolejne kanały autopilota i dźwignie sterowania silnikami zostały przesunięte do pozycji odpowiadającej zakresowi startowemu. MAK twierdzi, że po tym nastąpiło błyskawiczne wychylenie kolumny wolantu „od siebie”, a po 1,5 s znów nastąpiło pełne ściągnięcie wolantu „na siebie” (siła ok. 25 kg), które trwało do początku niszczenia konstrukcji samolotu. Niezależnie od tego, którą z tych rosyjskich wersji przyjmiemy, i tak nie będzie ona zgodna z innymi danymi zawartymi w końcowym raporcie MAK. Poniżej wyjaśniamy – dlaczego. Ingerencja w dane? Na stronie 99 raportu końcowego (angielska wersja) MAK twierdzi, że samolot w ostatnich kilkunastu sekundach lotu obniżał się z prędkością 8 m/s. Na tej samej stronie znajdujemy inny kluczowy fragment: „Utrata wysokości przy wyprowadzaniu samolotu Tu-154 ze zniżania, przy parametrach lotu odpowiadających lotowi krytycznemu (V=280 km/h, Vy=7,5–8m/s), z przeciążeniem pionowym Ny=1,3, przy prawidłowych działaniach wykonywanych w odpowiednim czasie, wynosi około 30 m”. Ponadto przypomnijmy raz jeszcze, że instrukcja użytkowania samolotu Tu-154M stwierdza, iż przy tej prędkości zniżania samolot Tu-154M opadłby aż o 50 m. Tymczasem z informacji zawartych na innych stronach rosyjskiego raportu wprost wynika, że polski tupolew po wyłączeniu autopilota opadł nie 30–50 m, lecz 8 m. Gdy posłużymy się danymi z raportu MAK do odtworzenia trajektorii lotu, zobaczymy, że samolot znajdował się w ostatniej fazie na następujących wysokościach: 1,2 km od progu pasa (podciągnięcie sterów wg MAK) – 252 m npm (nad poziomem morza) 1,1 km od progu pasa (uszkodzenie czubka drzewa) – 244 m npm 930 m od progu pasa – 248 m npm 850 m od progu pasa (złamana brzoza) – 253 m npm 600 m (zatrzymanie zapisu komputera pokładowego) – 273 m npm 520 m (pierwszy kontakt z ziemią) – 258 m npm . Widać więc jak na dłoni, że naturalna utrata wysokości samolotu pomiędzy podciągnięciem sterów (wyłączeniem autopilota) a najniższym punktem wynosiła tylko 8 m, podczas gdy MAK twierdzi, że przy prędkości 8 m/s utrata wysokości poprzedzająca poderwanie samolotu musiałaby wynieść co najmniej 30 m! Gdyby wersja rosyjska była prawdziwa i samolot utraciłby 30 m wysokości po podciągnięciu sterów, to ze względu na topografię terenu rozbiłby się już 1,1 km od lotniska. – W tym wypadku można z całą pewnością stwierdzić, że podciągnięcie sterów nastąpiło o wiele wcześniej, prawdopodobnie ok. 4–6 s przed momentem podanym przez MAK, na wysokości przynajmniej 80 m nad ziemią, czyli 275 m npm. Zapisy rejestratorów musiały więc zostać zmanipulowane. Jedynym – innym niż wcześniejsze pociągnięcie za stery – wytłumaczeniem jest podanie przez MAK błędnej prędkości zniżania, co jednak także wiązałoby się ze sfałszowaniem zapisów rejestratorów, a więc np. przesunięciem komunikatów nawigatora dotyczących wysokości, jak i fałszerstwem opublikowanych w raporcie końcowym danych dotyczących parametrów lotu polskiego Tu-154M – mówi „Gazecie Polskiej” K.M. Całość tekstu w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski, Współpracownicy: K.M., | Źródło: Gazeta Polska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toni Re: >Rosjanie chcieli ukryć prawdę< IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 11.07.11, 13:31 Te dywagacje zakladaja rowny teren pod trajektoria lotu, a tam byl parow wpierw idacy sporo w dol a potem pod gorke, tak wiec czesc lotu odbywala sie ponizej poziomu lotniska i zderzenie z brzoza nastapilo przy locie juz wznoszacym, tyle ze teren wznosil sie szybciej. Z analizy polskiego rejestratora odczytanego w Polsce wynika tez, ze tuz przed zderzeniem samolot byl pochylony na jedno skrzydlo, prawdopodobnie odchodzil w zakrecie i to doprowadzilo do trafienia pochylonym skrzydlem w broze. Towyjasnia tez zejscie z lini pasa, gdy poprzednio trzymal sie tej lini dosc dobrze. Przy wznoszeniu bez pochylenia, na wprost albo by wyszedl w gore albo uderzyl w ziemie podwoziem. W jakikolwiek sposob by nie chciano zniszczyc ten samolot to wszelkie proby skazane byly na niepowodzenie gdyby pilot dostosowal sie do obowiazujacych go przepisow tzn. nie schodzil ponizej 120 mtr (to byl jego limit wyszkoleniowy) a co najmniej ponizej 100 mtr. co bylo warunkiem rosyjskiej kontroli. Pytanie tylko dlaczego to zrobil i dlaczego "gienieral" mu w tym nie przeszkodzil. Nikt planujacy zamach nie mogl przewidziec w najdzikszych nawet pomyslach, ze samolot z prezydentem zachowa sie tak nieodpowiedzialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
posener17 Marsz smoleński w centrum Poznania 11.07.11, 08:21 pis wcale nie chce prawdy dlatego cały czas ściemnia. Prawda jest niewygodna dla tego ugrupowania i jego przywódcy. Prawda jest taka, że L. Kaczyński znowu chciał pokazać, że to on jest najlepszym patriotą i uparł się, aby tego dnia lądować na tym lotnisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 >Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne< IP: *.icpnet.pl 11.07.11, 08:57 „Jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii smoleńskiej zaginął w którejś z podległych premierowi instytucji. Wzajemnie oskarżają się one o ukrywanie materiałów otrzymanych z USA, w tym zdjęć satelitarnych. Winnego nie ustalono. SKW, ABW i MSWiA oświadczyły, że przekazały je na czas prokuraturze, a prokuratura twierdzi, że ich... nie dostała. Znamienne, że dokumentów zaczęto szukać dopiero po powtórnym piśmie z USA w sprawie przesłanych materiałów. Jak oznajmił w komunikacie płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie, 17 marca 2011 r. do prokuratury tej wpłynęła odpowiedź z USA na prośbę o pomoc w sprawie śledztwa. Była to już druga odpowiedź USA. Pierwsza przyszła – jak twierdzi płk Rzepa – 11 stycznia 2011 r. W drugiej Amerykanie oświadczyli, że „Stany Zjednoczone przekazały agendom rządu polskiego już w początkowym okresie śledztwa wszelkie materiały dotyczące katastrofy smoleńskiej, jakimi dysponowały, i w tej chwili władze USA nie posiadają żadnych innych informacji w tym zakresie”. 11 stycznia 2011 r., gdy miała pojawić się pierwsza informacja z USA, z całą pewnością nie jest „początkowym okresem śledztwa”, o którym jest mowa w piśmie Amerykanów. Z tego można wnioskować, że Polska otrzymała wcześniej istotne materiały, co prawdopodobnie jedna ze służb specjalnych ukryła przed społeczeństwem, a przede wszystkim przed prokuratorami! Prawdopodobnie więc zdjęcia satelitarne miejsca katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. są już w Polsce od… ponad roku. Najpierw ukrywano, potem utajniono Gdy w marcu br. nadeszło drugie pismo z USA, Wojskowa Prokuratura Okręgowa zwróciła się do organów i instytucji państwowych, w tym również do Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, o przekazanie wszelkich materiałów uzyskanych od organów bądź agend Stanów Zjednoczonych Ameryki związanych z okolicznościami katastrofy. Jak wypowiedział się w „Rzeczpospolitej” Tomasz Arabski: „Po przeprowadzeniu kwerendy, która wykazała, że w Kancelarii Premiera nie ma dokumentów od Amerykanów, wysłałem monit do kilku ministerstw oraz służb zajmujących się wywiadem”. Wśród tych służb nie było ABW, ponieważ ministrowi „nie przyszło do głowy, że takie dowody mogły tam trafić”. Wydawałoby się, że materiały wreszcie się znalazły, bo prokuratorzy oświadczyli, że po poszukiwaniach prokuratury otrzymali „od jednej z instytucji państwowych pakiet dokumentów niejawnych”. Nie wiadomo, co w tych materiałach się znajduje, ponieważ dołączono je do akt wydzielonych śledztwa – czyli najtajniejszych akt z tego postępowania. Jeśli materiały nie zawierały odpowiedzi na nurtujące nas pytania dotyczące przyczyn katastrofy, dlaczego najpierw je przetrzymywano, a potem, gdy to wyszło na jaw, od razu utajniono? Prokuratura chroni sprawcę Nie znamy też sprawcy, który ukrył dowody w śledztwie smoleńskim, bo – jak na ironię – nie ujawnia go prokuratura, która nie zdradziła, od kogo otrzymała ów „pakiet dokumentów niejawnych”. A przecież powinna nie tylko nie ukrywać sprawcy, ale też wszcząć wobec niego postępowanie wyjaśniające i winnym postawić zarzuty ukrywania dowodów w śledztwie. Po wybuchu afery z ukrywaniem zdjęć satelitarnych z USA kontrwywiad wojskowy 14 czerwca 2011 r. oznajmił: „Służba Kontrwywiadu Wojskowego informuje, że już w kwietniu 2010 r. w ramach współpracy z jedną ze służb partnerskich NATO otrzymała materiały niejawne pochodzące z rozpoznania satelitarnego związane z katastrofą samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Materiały zostały niezwłocznie przekazane Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie”. Niezwłocznie, ale nie wiadomo kiedy. Czyżby data przekazania była tajna? Dzień później podobny komunikat wydała ABW. Agencja poinformowała, że bezzwłocznie przekazała Wojskowej Prokuraturze Okręgowej materiały dotyczące katastrofy smoleńskiej, które otrzymała od swoich zagranicznych partnerów „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa”. Szczegółów, a zwłaszcza daty przekazania – co powinno być podstawową informacją – nie podała. W odpowiedzi na pytanie „GP”, czy ABW była lub jest w posiadaniu amerykańskich zdjęć satelitarnych, rzeczniczka Agencja napisała z kolei: „Uprzejmie wyjaśniam, iż jedynym organem uprawnionym do udzielenia informacji na temat śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej jest Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie”. Zadaliśmy więc prokuratorowi Zbigniewowi Rzepie następujące pytania: 1. Kiedy i czy Wojskowa Prokuratura Okręgowa otrzymała ww. materiały od jednej ze służb specjalnych (Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego), które zgodnie twierdzą, że przekazały je wojskowym śledczym? 5 sierpnia 2010 r. na nasze pytanie, czy wojskowi prokuratorzy dysponują takimi zdjęciami, odpowiedział Pan bowiem, że „polska prokuratura oczekuje na realizację swojego wniosku o pomoc prawną skierowanego do Prokuratora Generalnego Stanów Zjednoczonych, po otrzymaniu którego, mam nadzieję, będzie możliwe udzielenie Panu stosownych informacji”. 2. Jeśli ww. materiały zostały przekazane, to od której z polskich służb? Odpowiedzi na te pytania nie otrzymaliśmy. Na dobrą sprawę nadal więc nie wiadomo, gdzie trafiły amerykańskie dokumenty, bo służby podległe premierowi Tuskowi wydają sprzeczne oświadczenia. Jedno wydaje się pewne: któraś ze służb musiała te materiały ukrywać. Tusk przyzwala na ukrywanie dowodów Co istotne, już 29 września 2010 r. minister MSWiA, Jerzy Miller, odpowiadając na zapytanie poselskie Jolanty Szczypińskiej z PiS „w sprawie zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy samolotu Tu-154M wykonanych w dniu 10 kwietnia 2010 r.”, napisał w piśmie do marszałka Sejmu: „Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do pisma z dnia 18 sierpnia 2010 r. (sygn. SPS-024-7697/10) dotyczącego zapytania posła na Sejm RP pani Jolanty Szczypińskiej w sprawie zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy samolotu Tu-154M wykonanych w dniu 10 kwietnia 2010 r., z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, w porozumieniu z sekretarzem Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, uprzejmie informuję, że przedmiotowe zdjęcia zostały przekazane Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie”. Kiedy zostały przekazane? Minister Miller nie ujawnia tej „magicznej” daty, podobnie jak szefowie SKW i ABW nie podali dat ich „niezwłocznego” przekazania. Ktoś więc mija się z prawdą: albo minister Miller, pisząc 29 września 2010 r., że prokuratura już je dostała, albo płk Rzepa, który niedawno stwierdził, że dopiero po piśmie z USA z 17 marca 2011 r. prokuratorzy otrzymali „od jednej z instytucji państwowych pakiet dokumentów niejawnych”. A może część dokumentów prokuraturze przekazano, a część, być może tę najistotniejszą, schowano? Jeden z najważniejszych dowodów w śledztwie, mogący potwierdzić lub wykluczyć wersję zdarzeń przedstawioną przez rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK), nadal jest ukrywany przez ludzi podległych premierowi Donaldowi Tuskowi, który nie reagując, przyzwala na to. Kto kłamał: Cichocki czy Tusk? Przypomnijmy, że 29 kwietnia 2010 r. sekretarz rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki powiedział w Sejmie, że Polska otrzymała ze Stanów Zjednoczonych zdjęcia satelitarne przedstawiające miejsce katastrofy. Kilka dni później minister powtórzył tę informację w rozmowie z dziennikarzem RMF FM. Stwierdził wyraźnie, że fotografie te „zostały przekazane stronie polskiej, są w dyspozycji”. Jak mówił „GP” Antoni Macierewicz, oświadczenie w sprawie zdjęć złożone w Sejmie 29 kwietnia przez Jacka Cichockiego, że Polska już otrzymała zdjęcia, padło niepełną godzinę po tym, jak premier Tusk, odpowiadając na pytania posłów, powiedział, że rząd o zdjęcia dopiero wystąpi do USA. Kto więc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: >Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne< c.d. IP: *.icpnet.pl 11.07.11, 08:59 „Kto kłamał: Cichocki czy Tusk? Przypomnijmy, że 29 kwietnia 2010 r. sekretarz rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki powiedział w Sejmie, że Polska otrzymała ze Stanów Zjednoczonych zdjęcia satelitarne przedstawiające miejsce katastrofy. Kilka dni później minister powtórzył tę informację w rozmowie z dziennikarzem RMF FM. Stwierdził wyraźnie, że fotografie te „zostały przekazane stronie polskiej, są w dyspozycji”. Jak mówił „GP” Antoni Macierewicz, oświadczenie w sprawie zdjęć złożone w Sejmie 29 kwietnia przez Jacka Cichockiego, że Polska już otrzymała zdjęcia, padło niepełną godzinę po tym, jak premier Tusk, odpowiadając na pytania posłów, powiedział, że rząd o zdjęcia dopiero wystąpi do USA. Kto więc mówił wówczas prawdę: minister Cichocki czy premier Tusk? Odpowiedź na to pytanie poznamy, gdy zostanie ujawniona data otrzymania materiałów od Amerykanów. Jak wspomnieliśmy wcześniej – 5 sierpnia 2010 r. zapytaliśmy Naczelną Prokuraturę Wojskową, czy polscy prokuratorzy dysponują tymi zdjęciami i czy zawierają one jakieś ważne informacje lub przesłanki np. na temat warunków atmosferycznych, stanu lotniska czy przyczyn i czasu rozbicia się polskiego Tu-154. Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od płk. Zbigniewa Rzepy, wskazywała, że zdjęć satelitarnych, o których mówił Jacek Cichocki, prokuratura nadal nie ma. Co przysłały nam USA W lipcu 2010 r. pisaliśmy w „GP”, że 30 czerwca 2010 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wysłała do Departamentu Sprawiedliwości USA wniosek o pomoc prawną. Strona polska prosiła w nim o: „1. Zabezpieczenie i udostępnienie materiałów i dokumentów znajdujących się w posiadaniu USA, dotyczących ewentualnego przeprowadzenia ataku terrorystycznego bądź innego przy zastosowaniu technicznych środków zakłócających prace urządzeń nawigacyjnych oraz przekazanie informacji, czy istnieje możliwość zakłócenia pracy tych urządzeń nawigacyjnych z oddali oraz ewentualnie, gdzie szukać śladów takiego działania; 2. Udostępnienie nagrań z godzin pomiędzy 06.00 a 12.00 z 10 kwietnia 2010 r. prowadzonych przez wieżę kontrolną z Tu-154 oraz nagrań z kabiny pilotów Tu-154; 3. Udostępnienie wszelkich materiałów, dokumentów, nagrań, zapisów wizualnych rejonu lotniska w Smoleńsku, w czasie zbliżonym do czasu katastrofy; 4. Zabezpieczenie treści oraz rejestru połączeń łączności satelitarnej AORO-HSD będącej na wyposażeniu Tu-154; 5. Udostępnienie wszelkich informacji dotyczących produkcji, opinii, opinii prywatnych sposobu działania systemu TAWS wyprodukowanego przez Universal Avionics Systems of Tuscon”. To właśnie odpowiedzi na te pytania zostały przez ludzi premiera Tuska „zakopane” www.gazetapolska.pl/5746-rzad-tuska-ukrywa-zdjecia-satelitarne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Bonda Ohh James! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 09:54 Ależ z Ciebie Columbo, Kojak, Borewicz, kpt. Sowa i Stirlitz ! Musisz jednak zrozumieć utajnienie zdjęć, bo były na nich widoczne opróżnione zbiorniki po helu, wytwornice mgły i baterie rakiet ziemia-powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mars60 Marsz smoleński w centrum Poznania 11.07.11, 10:20 Porute robiom i tyle. Wuchta starej i gupiej wiary co im sierp i młot na łep siod. Takie stare salachy to na ryczce przed chatom powinny siedzieć i giyry se moczyć w wymborku a nie rechlać sie za oszołomami... Odpowiedz Link Zgłoś
ewarystluka01012010 Marsz smoleński w centrum Poznania 11.07.11, 13:42 przede wszystkim KASY; a prawdę taką jaką chcesz to sobie stwórz...na szczęście były "prezesino" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Nie można by tych marszów organizować w Gnieźnie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.11, 21:45 Najlepiej od razu na terenie szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Nie można by tych marszów organizować w Gnieź IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 18:58 Do POpaprańców! Ani młodzi , ani wykształcani , a w dużym mieście od niedawna. Wskazuje na to poziom zamieszczonych postów. Nobilitacja poprzez popieranie Polskiej [?] Wszechwiedzącej Platformie [anty]Obywatelskiej ????? Odpowiedz Link Zgłoś