ooj_tam_oj_tam
24.07.11, 22:00
Myślę, że 95% potencjalnych adresatów albo ma to "w pompce", albo kombinowaliby jak lby taki komputer "spylić" i kupić fajki i gorzałę.
To jest coś z rodziny:
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,9396278,Szansa_dla_zadluzonych_lokatorow_miejskich_mieszkan.html
Powinny przyjść panie z Opieki Społecznej, ubłagać spenerzoną i wiecznie pijaną głowę domu, żeby zechciał się zgodzić na dary od miasta, zalatwić wszelkie "kwity" i formalności i wtedy można rączo pobieżyć do banku, żeby z podatków kupić te, no jak im tam, kąputery, wyslać nietanie ekipy informatyków (instalacje!).
No i szybko wpisać do kroniki miasta kolejną, bardzo udaną akcję.
No ale, jak piszą, nawet takie "dary" nie są specjalnie wyczekiwane...