Poznań planem filmowym? Nowy pomysł na promocję

29.07.11, 23:22
A jak to wygląda w praktyce? Poniżej cytuję mój forumowy wpis z lutego bieżącego roku. Wtedy nikogo to nie zainteresowało. Może teraz?

"Obejrzałem wczoraj taką tam tandetną komedyjkę, ale, że muzyka była przyjemna dla ucha, a aktorka grająca główną rolę miła dla oka, to zmęczyłem to dzieło do końca. Lecą napisy i cóż widzę - film został dofinansowany przez Samorządy Miasta Poznania i Województwa Wielkopolskiego. Oczywiście rodzi się pytanie, czy kino łatwe, miłe i przyjemne jest akurat tym gatunkiem sztuki, które potrzebuje wsparcia budżetu lokalnego. Moim zdaniem jest to karygodne, ale mniejsza o to. Problem w tym, że pieniądze były nasze, poznańskie, a film nakręcono w plenerach warszawskiej Starówki. Nie jest to wiedza odkrywcza, że samorządy lokalne zabiegają o przyciągnięcie do swych miast filmowców i kuszą scenarzystów, by akcję choćby kawałka filmu przenieśli z Warszawy do ich zakątka. I przynosi to wymierne korzyści. Tak przynajmniej podobno jest w przypadku serialu o jakimś tam księdzu, który jest kręcony bodajże w Sandomierzu. Dlaczego nasi samorządowcy o to nie zadbali? Może Kochana Redakcja dotrze do osób, które złożyły podpisy pod decyzją o dofinansowaniu filmu i zaspokoi moją ciekawość? Chodzi o "Milczenie jest złotem" w reżyserii i do scenariusza Ewy Pytki z 2010 roku".
    • Gość: poznań_od_narodzin Re: Poznań planem filmowym? Nowy pomysł na promoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 00:37
      Myślę, że większe szanse na pozytywne teksty w mediach ogólnopolskich mielibyśmy, gdyby Poznań zamiast na promocję wydał kasę na programy integrujące Romów, albo na walkę z biedą w sensowny sposób. Bo zaraz głośniej będzie o miasteczku kontenerów... To jakiś absurd - płacić agencji reklamowej grube tysiące za tak naprawdę okłamywanie opinii publicznej! A można te pieniądze wydać rozsądniej i mieć te same korzyści nie wciskając innym kitu.
    • old.european Jakis serial, dziejacy sie w czasach PRL? 30.07.11, 07:14
      Te kilka budowli, kiczowate reklamy, nie odbiora Poznaniowi czaru miasta PRLowskiego.
      Uliczki z okopanymi domami, klocowate osiedla, skwery, arcihettoniczny chaos, to mozna przeciez wykorzystac swietnie a jakims remake czterdziestolatka czy daleko od szosy.....
      • Gość: lulu Re: Nieustajacy festiwal promocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.11, 12:00
        najpierw proponuje posprzetac psie kupy i zalatac niezliczone dziury w chodnikach od ktorych roi sie nawet w centrum maista.
        te wszytkie pseudo-inicjatywy sa chyba tylko po to by paru wujow nie mowiacych w zadnym jezyku moglo sie przeleciec po swiecie za pieniadze podatnika w celu tzw. konsultacji i wymaiany doswiadczen. Szczegolnie potrzebne sa konsultacje z miastami jak Amsterdam i Tornto ktorych struktura, budzety i problemy sa niezwykle podobne do Poznania.
        Wezcie sie kuzwa do normalnej roboty panowie "promotorzy" bo widac ze wam hormony jajka rozpieraja
      • Gość: geordi o tym samym pomyslalem ;) /nt IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 22:37
    • ekoland Promocja na codzień - nowy pomysł na promocję 30.07.11, 07:31
      Promocja jest wówczas gdy ogląda się ją codzień. A codziennie ogląda się jej BRAK. Koncerty i imprezy typu show Stinga na stadionie miejskim ... były, minęły, pozostawiły kilka recenzji i ... zniszczoną murawę, kolejny raz wymienianą za olbrzymie pieniądze. Tak to jest też promocja, tylko "promocja widziana inaczej". Każdy przejeżdżający przez ronda na Starołęce, przy Kaponierze i w innych punktach miasta - widzi BRAK PROMOCJI. Niedostatki w kasie miejskiej sie wyrównać oszczędnościami na tym co widać na codzień. Codziennie tysiące mieszkańców i gości ogląda swoistą promocję, promocję miasta "widzianą inaczej" - brak kolorowych nasadzeń roślin sezonowych właśnie na rondach. Rozumiem oszczędności na ciasteczkach dla radnych na posiedzeniach komisji - to się chwali, choc przeciętny poznaniak tego nie zauważa. Ale aby oszczędzać na rzeczywistej promocji, na zieleni w miejscach kluczowych - tego nie zrozumie nawet najtęższy umysł. Z funduszy przeznaczonych na dotychczasową - znikającą, "przejadaną" promocję - przeznaczyć na taką jaką widać codziennie - na ZIELEŃ NA RONDACH
    • z_koscielnej Poznań planem filmowym? Nowy pomysł na promocję 30.07.11, 09:49
      PR może być dobry (nagłaśniający rzeczywiste plusy) lub zły (krzyczący o fałszywych plusach). To miasto pewne rzeczywiste plusy ma, nie wypromowane jeszcze, więc mam nadzieję że w tą stronę to pójdzie. Bo inaczej będzie jak z hasłem "miasto know-how" - ilekroć grupa ludzi je słyszy, część się śmieje, bo wie, że jest to tylko pusty slogan...
      Tak więc promujmy rzeczywiste wartości, ale czy ekipę RG będzie na taką szczerość stać??
      • Gość: gość nomi Promocja czyli pomysły IP: *.play-internet.pl 30.07.11, 15:05
        a miastu potrzebna jest wizja rozwoju - której nadal nie ma! Ekipa Grobelnego wiąże miasto z biznesem i markami ( cóż za piękne słowo!), z agencjami PR, którym płaci duże pieniądze. Tymczasem miasto powinno się ROZWIJAĆ, a nie promować!
        Zamiast wydawać miliony na tą cholerną promocję z markami powołajcie wreszczie zespół architektów i inżynierów d/s Warty! Zbudujcie bulwary i marinę, wyznaczcie teren na plażę a o resztę zadbają poznaniacy - będą i ogródki i kafejki i kino nad Wartą... Zadbajcie o śródmieście Poznania, aby ludzie chcieli tam mieszkać i spacerować i aby nie wyprowadzali się na wieś! To są ważne cele a nie BIZNES i MARKI! Ręce opadają...
        • Gość: geordi Re: Promocja czyli pomysły IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.11, 22:42
          wydaje sie, ze to jest strategicznym celem El Presidente.
          Wywalic miliony, zalać Polske sztampowymi citylightami, potem zgarnąć kilka nagród-pólkowników.
          I z dumą głosić, że 'skoro miasto wygrywa w rankingach, to znaczy ze dzieki mnie tu sie dobrze zyje '

          Czekam kiedy na remontowanych metrach chodników pojawi się nieśmiertelna niebieska gwiazdka.
    • marek.es Re: Poznań planem filmowym? Nowy pomysł na promoc 30.07.11, 20:12
      Chyba brałem udział w zainicjowanej przez Ciebie dyskusji. Podałem przykład filmu Andrzeja Maleszki i filmu "Magiczne drzewo". Reżyser zabiegał o to, aby mógł realizować zdjęcia w Poznaniu (poznaniak, absolwent UAM) bez ponoszenia kosztów zamknięcia ulicy, czy opłat za "wykorzystanie" wizerunku miasta. Dostał odpowiedź odmowną i dlatego w filmie oglądamy Bydgoszcz. Mam uwierzyć,że ci sami ludzie nagle na oczy przejrzeli i wyzbyli się przyzwyczajeń? Wcale nie chodzi o to, by Poznań stał się planem filmowym. Chodzi o to, by Poznań, dzięki filmom tu kręconym zachęcił ludzi do odwiedzania miejsc, w których toczy się sfilmowana akcja. Przywołany przez Ciebie serial, którego akcja toczy się w Sandomierzu (wykreowanym na najbardziej kryminogenne miasto w Polsce :-) ) został dofinansowany przez władze miasta, a później województwa. Widocznie się opłaca. Kto był w Sandomierzu ten wie,że ksiądz w zasadzie jeździ po rynku (od bramy opatowskiej) i ul.Długosza, ale wygląda to ładnie. Ale nie wszyscy turyści to wiedzą, więc przyjadą, zanocują, zostawią parę złotych w hotelu, restauracji, sklepach. Może to porównanie bardzo na wyrost, ale w NY jest firma, która obwozi chętnych po miejscach uwiecznionych w serialu "Seks w wielkim mieście". I ma się dobrze. Słyszałem,że jest książka opisująca miejsca, w których powstawały kultowe polskie seriale.Prym wiodą Wrocław i Łódź. To miasta, które dostarczyły chyba największej ilości plenerów. I co ? Nic. Do tej pory (oprócz produkcji Bogusława Wołoszańskiego) nie spotkałem się z wymienieniem miast, w których realizowano zdjęcia. Przykład? Proszę bardzo: "Czas surferów" nakręcony w Poznaniu. Kto o tym pamięta?
    • echterposener Poznań planem filmowym? Nowy pomysł na promocję 31.07.11, 13:37
      i znowu odwoływanie się do miast typu Barcelona, Amsterdam, Lyon.... chyba, że mamy na myśli dzielnice tych miast, w których mieszkają dziwki, kolorowi i emigranci....
      Panie Goździor ! Poznań powinien gonić marketingowo co najwyżej Tiranę albo jakieś powiatowe miasto w rumuńskiej Transylwanii. I to dzięki takim "specjalistom" jak pan i pana pryncypał - do takiego stanu doprowadziliscie to miasto.
      I także od siebie dołączam: PSIE KUPY Z CHODNIKÓW NAJPIERW POSPRZĄTAĆ !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja