trudamaruda
03.08.11, 08:41
Problem potrzebnych inwestycje to nie tylko kwestia finansowa (choć ona jest bardzo ważna), ale przede wszystkim wola polityczna.
Potrzebne inwestycje infrastrukturalne nie są aż tak bardzo kosztowne:
wiadukty: nad liniami kolejowymi w ciągu Grunwaldzkiej, Wojska Polskiego i Lutyckiej (na Podolanach), nad rondem Starołęka w ciągu Hetmańskiej. Można pokusić się o wiadukt na Starołęce oraz na Bałtyckiej nad Gnieźnieńską, czy nawet w ciągu ulic Miśnieńska-Wołowska.
Warto zainwestować w wydłużenie ulic: Milczańskiej do Inflanckiej, Urbanowskiej do Księcia Mieszka I, Literackiej do Biskupińskiej, w wybudowania rond: na Starołęce Małej przy figurce(skrzyżownie ul. Głuszyna - Starołecka), w ciągu ulicy Szczepankowo czy na skrzyżowaniu ulic Góreckiej i Druzynowej, Naramowickiej i Serbskiej
W celu zwiekszenia elastyczności sieci tramwajowej i obniżenia kosztów potrzebne są łuki vis a vis pl. Mickiewicza (Towarowa- Święty Marcin, najbardziej konieczne) , Okrąglaku (Gwarna -> Fredry, 27 Grudnia - > Mielżyńskiego), 28 Czerwca / Hetmańska, rondo Sródka (Warszawska-Podwale), Winogrady - Murawa (od Przełajowej, aby tramwaje jadące z zajezni pod chmurką nie musiały jechać przez całe miasto, tylko mogły rozpoczać kurs od Połabskiej), al. Wielkopolska - Pułaskiego. Brak wyjazdu z pętli Budziszyńka do Junikowa powoduje to, że tramwaje rozpoczynające kurs na Junikowie robiły kółko przez miasto (Głogowską i Reymonta)
powodując straty finansowe (prąd, torowisko, tabor), hałas (wielkie marnotrastwo publicznych pieniędzy i generacja zbędnych kosztów).
Sytuacja na pl. Wielkopolskim, gdzie miasto nie może sobie poradzić i zapanować nad parkujacymi samochodami na torach awaryjnej pętli to po prostu poznański obciach.