dziodu 19.08.11, 12:13 Uzasadnij, dlaczego Adam Mickiewicz wielkim poetą był :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
errdos113 Bo ją wyburzają! 19.08.11, 14:34 Dopóki niszczała, pies z kulawą nogą tym miejscem się nie zainteresował. Dopiero teraz robicie raban. Ile jest jeszcze takich miejsc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mt Re: Bo ją wyburzają! IP: *.xdsl.centertel.pl 19.08.11, 16:32 Dokładnie. Mam wrażenie, że to taki wakacyjny wypełniacz, jak z tymi pędzącymi na złamanie karku po Grunwaldzkiej tramwajami (mieszkam zaraz obok). Dlaczego nie popiszą o jakichś małych fajnych inicjatywach, ciekawych poznaniakach, tylko ciągną jak makaron takie wydumane tematy?! Odpowiedz Link Zgłoś
poz3 Dlaczego kamienica-żelazko jest dla nas ważna? 19.08.11, 15:04 Jest ważna, ponieważ na jej miejscu zorganizuje się parking, który doskonale się wpasuje w sarmacką naturę prawdziwych Poznaniaków-Polaków :) Odpowiedz Link Zgłoś
paraph Dlaczego kamienica-żelazko jest dla nas ważna? 19.08.11, 16:11 [b]Kamienicę przy Ogrodowej tracimy. Czy administracja rozważała zobowiązanie właściciela do odbudowy kamienicy? Art. 67 ust. 1 Prawa budowlanego umożliwia nakazanie rozbiórki obiektu budowlanego wówczas, jeżeli znajduje się on w nieodwracalnie złym stanie technicznym oraz nie nadaje się do remontu, odbudowy lub wykończenia. Fakt, że budynek grozi zawaleniem, oraz że minął termin na remont nie stanowi wystarczającej podstawy do rozbiórki. Czy podobny los czeka przepiękną kamieniczkę przy ul. Dominikańskiej 5? Czy administracja miejska z Konserwatorem zabytków Panią Strzałko oraz Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego Panem Łukaszewskim podejmują jakiekolwiek działania mającego na celu ochronę tego budynku? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.es Dlaczego kamienica-żelazko jest dla nas ważna? 19.08.11, 19:40 TA kamienica dlatego jest dla nas ważna, bo stanowi przykład bierności miasta w zachowywaniu dziedzictwa dla przyszłych pokoleń. Mam nadzieję,że będzie stanowić początek zainteresowania urzędasów tajemniczymi pożarami, nękającymi kamienicę Matejki/Niegolewskich (ciekawe,że wybuchają zawsze podczas deszczu) oraz paru innych ciekawych obiektów. Władze miasta zawsze w takich przypadkach mają słowo-klucz: własność prywatna, nic nie możemy zrobić. To mam pytanie. Jeżeli tajemniczo spłonęłaby kamienica Stary Rynek/Wroniecka (też już odzyskana przez potomków właścicieli), to urzędnicy też rozłożą ręce? Czy może już położyli na niej krzyżyk? Jeżeli p.Strzałko nie potrafi wyegzekwować doprowadzenia do porządku parteru kamienicy Paderewskiego/Szkolna, szefowie MPGM lub ZKZL wyjaśnić sprawę JEDYNEGO mieszkańca kamienicy Kozia/Wrocławska, to znaczy,że ci ludzie nie nadają się na swoje stanowiska. I o to chodzi w tym zainteresowaniu. Stwierdzenia,że co tam jedna kamienica, machnijmy ręką i tak była prywatna, miasto nic nie straciło, tylko utwierdza urzędasów w bezczynności. Byłem dziś na akcji fotografowania się z ginącą kamienicą. Co ciekawe, wielu ludzi miało dobrą wiedzę o tym, kto doprowadził do poprzedniej katastrofy (czyli obsunięcia się ściany pierwszej wyburzonej kamienicy). To firma, która w majestacie prawa wyburzyła pawilony przy Półwiejskiej, aby zabrać się do poważniejszych prac. Czyli sprawca dokonania głębokiego wykopu jest znany. To dlaczego nie poznamy z nazwiska urzędnika, który takową zgodę podpisał? Chyba dokonywanie takich operacji w ścisłej zabudowie jest obwarowane odpowiednimi wymogami? Gdyby zaczęli od postawienia ścianki Larsena to pewnie do katastrofy by nie doszło. Tylko,że to kosztuje. Przechodzę tamtędy codziennie i widok głębokiego wykopu wypełnionego wodą budził grozę. Moją. Urzędnicy pewnie byli na zasłużonych urlopach. Podkopanie fundamentów stojących obiektów zdarzało się już w przypadku budowy kamienicy Wielka/Garbary/Dominikańska czy Grochowe Łąki. Wtedy zareagowano szybko, może dlatego,że w budynkach przyległych byli lokatorzy. Może dlatego,że wtedy urzędnicy coś robili. Odpowiedz Link Zgłoś