free.woman
23.08.11, 21:16
Takie rzeczy - tylko u nas! Przez kilka miesięcy deliberowano nad budynkiem drukarni, dyskutowano, komu ją przekazać, przeprowadzono konsultacje z Radą Osiedla, w końcu na czerwonym dywanie, na poduszkach i z muzyką przekazano Rozbratowcom coś, czego stosunków własnościowych nawet nie sprawdzono? Co to ma być? Poza rzecz jasna kolejnym argumentem o poziomie kompetencji w ZKZL.