l.george.l
18.09.11, 01:10
Oczywiście bardzo cieszymy się, że wolno bo wolno, ale przybywają kolejne kilometry ścieżek rowerowych, ale co z tymi istniejącymi, jazda po których grozi poważną kontuzją, a może i śmiercią? Gdyby asfalt na jezdni był w takim stanie jak na tych ścieżkach, dawno by był frezowany i wylewany na nowo. Służę przykładami: zachodnia nitka Witosa od Solidarności do Wojska Polskiego, środkowa nitka na Moście Lecha, a kostka wzdłuż Mieszka I powoduje coraz większe trzepanie tyłka.