Centrum przyjazne ludziom i rowerom

28.09.11, 07:40
Jadące samochody to nie jest największy problem Centrum - największym problemem są te już zaparkowane. Zaparkowane tak, że nie można przejść pieszo a co dopiero przejechać rowerem. Proponuję zmusić przynajmniej tych parkujących na Placu Wolności pod bankami do używania parkingu podziemnego a tych parkujących nieprawidłowo bezwzględnie odholowywać. Jeden problem będzie z głowy.

Co do planu obniżenia dopuszczalnej prędkości - nie sądzę żeby to wpłynęło na bezpieczeństwo, wyznaczenie ścieżek - tak. Może udałoby się zorganizować jakiś parking strzeżony dla rowerów w Centrum?
    • wlodzimierz_nowak 4 stowarzyszenia 28.09.11, 08:33
      Po pierwsze to niesamowite do jakiej zmiany w podejściu doszło w ZDM. Każdy kto zna wiosenny projekt i założenia obecnego widzi ogrom różnic. W ogóle...urzędnik ZDM cytujący Gehla..., to już zmiana cywilizacyjna.


      Bardzo cieszy mnie, że pod naszym wpływem (IdP, MP, MyP, SRM) ZDM pierwszy raz na poważnie zajął się kimś innym niż kierowcy samochodów i z projektu z małymi udogodnieniami dla rowerzystów powstał projekt naprawdę nakierowany na mieszkańców tego obszaru i pieszych. My rowerzyści jesteśmy tylko narzędziem poprawy warunków życia w tym obszarze.


      www.epoznan.pl/news-news-25271-Jak_poprawic_%22strefe_30%22
    • wlodzimierz_nowak pl. Wolności 28.09.11, 08:41
      good_vibrations napisał:
      > Jadące samochody to nie jest największy problem Centrum - największym problemem
      > są te już zaparkowane.

      Jadące samochody to poczucie chaosu w otoczeniu, nieustannego zagrożenia i nieustanny hałas. Efektywna, a nie tylko znakowana redukcja prędkości, to szansa na poprawę w tych dwóch aspektach. Po zmianach projekt daje szansę na efektywne ograniczenie prędkości, choć do optimum jeszcze będziemy dochodzili, co od razu jest założeniem działań.

      > Zaparkowane tak, że nie można przejść pieszo a co dopie
      > ro przejechać rowerem. Proponuję zmusić przynajmniej tych parkujących na Placu
      > Wolności pod bankami do używania parkingu podziemnego a tych parkujących niepra
      > widłowo bezwzględnie odholowywać.

      O pl. Wolności toczy się batalia. Początkowo miała to być Strefa 30 ze znakiem bez żadnych instalacji spowalniających. Nie zgodziliśmy się by tak zorganizowany plac Wolności nazywać Strefą 30. W końcu powstało przejście dla pieszych i mała wysepka, ale likwidacja kopert pod bankami nie wchodzi w grę. To był ostatni bastion ZDM, którego nie było można nawet tknąć. W pełni popieram Twoje stanowisko.

      Inna rzecz, że parking pod pl. Wolności zaprojektowany jest fatalnie, gdyż nie tylko wjazd i wyjazd przecina komunikację pieszą na ponad 100 m północnej pierzei czyniąc ją trwale martwą, co także wejście jest tylko z jednej strony ogromnego placu liczącego przecież ćwierć kilometra.

      > Co do planu obniżenia dopuszczalnej prędkości - nie sądzę żeby to wpłynęło na b
      > ezpieczeństwo,

      Rzecz w tym by geometria drogi wymuszała jazdę wolniej. Że można, widać na dziesiątkach osiedli peryferyjnych w Poznaniu, jak np. Antoninek, Strzeszyn, Ławica, czy w podpoznańskich miejscowościach oferujących dzięki temu tę elementarną przewagę w jakości życia.

      > wyznaczenie ścieżek - tak.

      W krajach, gdzie udało się zmienić nawyki kierowców dróg rowerowych się już nie wydziela, ostatecznie tylko maluje pas w jezdni zwężając pas dla samochodów jak na Krakowskiej.

      > Może udałoby się zorganizować jakiś p
      > arking strzeżony dla rowerów w Centrum?

      Swego czasu można było parkować pod Zamkiem. Ale przyznam, że nie słyszałem o problemach z kradzieżami rowerów, czy dewastacjami. Ale wiem, że różne są rowery.
      • wlodzimierz_nowak Re: pl. Wolności 28.09.11, 08:47
        Wizualizacje naszych propozycji są na mm poznan . pl, ale nie mogę wkleić linka, gdyż forum odrzuca to jako spam. Wygooglować trzeba mm poznan (kropka) pl i artykuł "Wyłączyć wszystkie światła na skrzyżowaniach?"
      • Gość: G.Sommer Re: pl. Wolności IP: *.pools.arcor-ip.net 28.09.11, 09:36
        No i nastepna sciema w wykonaniu Nowaka ! Wlodek,Ty zyjesz chyba w innej galaktyce,czy tez udajesz glupka,ze ludzie nie bywaja w swiecie.Jak sie nie buduje sciezek rowerowych,skoro przy kazdej nowej POwstaja takowe.Pasy na jezdni POwstaja li tylko w miejscach,gdzie jest za malo miejsca na wybudowanie nowych,zwlaszcza w starej zabudowie.Wiec nie pierdziel takich farmazonow i idz sie chlopie leczyc ! PS POtrzebujesz kasy na dobrego specjaliste ?:-))
        • manissa Re: pl. Wolności 28.09.11, 11:55
          Gość portalu: G.Sommer napisał(a):

          > No i nastepna sciema w wykonaniu Nowaka ! Wlodek,Ty zyjesz chyba w innej galakt
          > yce,czy tez udajesz glupka,ze ludzie nie bywaja w swiecie.Jak sie nie buduje sc
          > iezek rowerowych,skoro przy kazdej nowej POwstaja takowe.Pasy na jezdni POwstaj
          > a li tylko w miejscach,gdzie jest za malo miejsca na wybudowanie nowych,zwlaszc
          > za w starej zabudowie.Wiec nie pierdziel takich farmazonow i idz sie chlopie le
          > czyc ! PS POtrzebujesz kasy na dobrego specjaliste ?:-))

          Normalnie czekam kiedy Włodziu opublikuje historię choroby, bo farmazony, które nam serwuje kwalifikują go jako kuracjusza pewnej kliniki.
      • Gość: pandor Re: pl. Wolności IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.11, 09:58
        > W krajach, gdzie udało się zmienić nawyki kierowców dróg rowerowych się już nie
        > wydziela, ostatecznie tylko maluje pas w jezdni zwężając pas dla samochodów ja
        > k na Krakowskiej.

        Z tego co widziałem w Holandii i trochę w Niemczech to faktycznie, tam gdzie nie ma miejsca to maluje się pas, ale najczęściej po za centrum. Przy nowych drogach raczej nie chce mi się wierzyć że nie są wytyczane drogi rowerowe.

        ALE w Polskim wydaniu a szczególnie poznańskim takie malowanie pasów jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż drogi rowerowe donikąd jak na Bukowskiej czy Przybyszewskiego (wspominana w kategoriach dowcipu). Dodatkowo wydzielając pasa rowerowego możemy mieć bardzo szybko kilkadziesiąt (kilkaset) kilometrów bezpiecznych dróg rowerowych za niewielkie pieniądze.

        Jak już kiedyś pisałem droga rowerowa na ul. Krakowskiej jest jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg rowerowych w Poznaniu. Puszczenie ruchu rowerowego z lewej strony było chorym pomysłem (chociażby w sierpniu mieliśmy tam potrącenie rowerzystki)

        Przy okazji:
        Przejechałem się paroma wiaduktami nad ZOP. Jestem w szoku jak można było zmarnować tyle pieniędzy nie budując na wiaduktach nawet chodników (nie mówiąc o rowerach).
      • Gość: obywatel miasta Re: pl. Wolności IP: *.poczta-polska.pl 28.09.11, 11:20
        wlodzimierz_nowak napisał:

        > good_vibrations napisał:
        > > Jadące samochody to nie jest największy problem Centrum -
        > > największym problemem są te już zaparkowane.
        >
        > Jadące samochody to poczucie chaosu w otoczeniu, nieustannego
        > zagrożenia i nieustanny hałas. Efektywna, a nie tylko znakowana
        > redukcja prędkości, to szansa na poprawę w tych dwóch aspektach.
        > Po zmianach projekt daje szansę na efektywne o graniczenie prędkości,
        > choć do optimum jeszcze będziemy dochodzili, co od razu
        > jest założeniem działań.

        Panie Włodzimierzu, to nie zmienia faktu, że problemem są parkujące
        samochody, a nie jeżdżące. Przede wszystkim problemem są samochody
        parkujące na chodnikach (w miejscach wydzielonych, ale w domyśle
        projektantów ulic przeznaczonych dla pieszych i ew. rowerzystów, a nie
        do parkowania).
        W miarę uporaliśmy się z samochodami osób pracujących w centrum
        miasta - ze względów finansowych, parkują oni albo na obrzeżach strefy i
        dochodzą do pracy pieszo albo podjeżdżają tramwajem, lub się dawno temu
        przerzucili na komunikację zbiorową (czasem rower), ewentualnie parkują
        na parkingach, gdzie można wykupić abonament.
        Do tej pory nie możemy się uporać z samochodami osób, które promocyjnie
        mogą parkować w centrum miasta za 10zł/m-c bez ograniczeń czasowych,
        a jednocześnie nie muszą na co dzień korzystać z komunikacji miejskiej,
        bo wszędzie mogą dojść pieszo, lub podjechać autem, które stoi zaparkowane
        pod domem. Po pierwsze taka opłata jest nieuczciwa wobec osób, które
        w centrum miasta nie są zameldowane, a po drugie - często takie auto
        zajmuje miejsca parkingowe w dzień i w nocy.
        Kolejny sprawa do uporania się, to ograniczenie czasowe możliwości parkowania.
        Przede wszystkim należy tak przeprogramować parkomaty, żeby pozwalały
        na wydrukowanie bilecików na maksymalnie 2 godziny (albo 3 godziny).
        Tyle czasu wystarcza na załatwienie sprawy w centrum miasta, a jednocześnie
        ta uciążliwość powoduje, że centrum miasta nie będzie traktowane jako
        całodniowy parking - od tego jest parking pod Placem Wolności, parkingi
        buforowe (które wówczas będą powstawać).

        Wzorem krajów południowych powinniśmy też ułatwiać parkowanie jednośladów.
        Motorower, motocykl, ale też rower zajmują dużo mniej miejsca do parkowania
        niż samochód. Ponadto dla wielu osób dojazd rowerem stanowi uciążliwość
        chociażby pogodową czy braku dojazdowych dróg rowerowych. Wówczas
        przez okres, gdy nie ma mrozów, można dojechać skuterkiem do miasta i tam
        go zaparkować.

        Podsumowując:
        - zlikwidować miejsca parkingowe na chodnikach
        - zlikwidować promocyjne opłaty dla parkujących najdłużej (promowane powinno być krótkie parkowanie - np. 15 min za darmo, a nie 30 dni za 10zł)
        - skrócić dozwolony czas parkowania w strefie (część czerwona) do max. 2h
        - wprowadzić zakaz postoju wieczorem i w nocy (może wówczas łatwiej by było sprzątnąć nasze brudne ulice)

        Ograniczanie prędkości poprzez szykany, to jakieś chore pomysły, zwłaszcza w miejscach, gdzie wcale szybko się nie jeździ. Ale widocznie lepiej się zająć takimi sprawami, niż rozwiązywaniem realnych problemów i polepszaniem życia w mieści.
        • pandorski Re: pl. Wolności 28.09.11, 11:57
          > Kolejny sprawa do uporania się, to ograniczenie czasowe możliwości parkowania.
          > Przede wszystkim należy tak przeprogramować parkomaty, żeby pozwalały
          > na wydrukowanie bilecików na maksymalnie 2 godziny (albo 3 godziny).
          > Tyle czasu wystarcza na załatwienie sprawy w centrum miasta, a jednocześnie
          > ta uciążliwość powoduje, że centrum miasta nie będzie traktowane jako
          > całodniowy parking - od tego jest parking pod Placem Wolności, parkingi
          > buforowe (które wówczas będą powstawać).

          10/10
          W miastach na zachodzie w których byłem jest ograniczenie do 2h postoju (dla Poznania niech będzie 3h).
          Dodatkowo strefa na zachodzie jest O WIELE TAŃSZA niż u nas porównując wysokość zarobków. We wszystkich duży miastach Holandii stawka za 1h postoju wynosi najczęściej 2 Euro tyle co dla Polaka 2 zł. Jedynie w ścisłym centrum Amsterdamu było 5 Euro.

          Pozwoli to załatwić potrzebne sprawy w mieście nie blokując parkingów, nie tracąc fortuny.
          Zyskają na tym wszyscy. Sklepy, restauracje i kawiarnie oraz mieszkańcy miasta i okolic.
          Dajmy wybór czym się chce dojechać, promując transport publiczny i rowerowy.
          Bez parkingów P&R wiele osób po prostu nie ma wyjścia i korzysta z samochodu.

          Włodzimierz N. promuje miasto dla mieszkańców i jednocześnie chce ograniczać ruch w mieście (takie rozdwojenie jaźni), ale 90% samochodów zaparkowanych samochodów to samochody mieszkańców, którzy nie mają żadnych ograniczeń. To się nazywa zawłaszczenie przestrzeni publicznej.
        • bimota Re: pl. Wolności 28.09.11, 12:32
          Ha, ha... Przeciez ten problem zostanie rozwiazany poprzez likwidacje miejsc parkingowych, podobnie jak z korkami miasto sobie radzi likwidujac pasy jezdni (tez za namowa Gazety)...
      • emissarius Re: pl. Wolności 28.09.11, 13:53
        wlodzimierz_nowak napisał:

        > Rzecz w tym by geometria drogi wymuszała jazdę wolniej. Że można, widać na dzie
        > siątkach osiedli peryferyjnych w Poznaniu, jak np. Antoninek, Strzeszyn, Ławica /.../

        Hmm... Czyli słupki, przewężenia, progi zwalniające, betonowe kwietniki... Niezwykle kosztowne i mało efektywne. Powodujące korki, w których utkną także pojazdy ratownicze, autobusy, itp. Do tego dojdą jeszcze problemy z odśnieżaniem.

        Średniej klasy autem przejadę przez tego rodzaju przeszkodę z prędkością 80km/h nie rozlewając kawy. Wóz Straży lub autobus musi zwolnić na progu do 5 km/h, potem jeszcze trzeba te kilkanaście ton rozpędzić.

        Zdecydowanie wolałbym, by to raczej geometria mózgu wymuszała racjonalne zachowanie, oraz geometria portfela, aniżeli geometria drogi. Ale rozumiem, że wpływ na geometrie drogi jest bardziej namacalny i władze mogą wykazać się "troskom i starannościom".

        Zdecydowanie nie po drodze mi z tego rodzaju działalnością, ale rozumiem, że jestem w mniejszości, więc niech tam.
    • leszekes Ta strefa 30 to kompletna ściema 28.09.11, 08:52
      Na tym obszarze nie da się jeździć nawet 20 km/godz. Nie ma powodu zmieniać istniejących przepisów. Choćby z powodu kosztów.
      • wlodzimierz_nowak ściema 28.09.11, 09:47
        Brrr, jakbym czytał specjalistę od spraw transportowych pana Furgalskiego. Czas zrozumieć, że miasto nie jest do jeżdżenia, tylko do mieszkania. Ergo nie zupełnie istotne jest jaka jest średnia prędkość przejazdu przez krańce strefy, gdyż nie o kierowców interes tu chodzi, ale o mieszkańców, dla których uciążliwe są momenty, w których samochody rozpędzają się czasem do 70 km/h w wielu miejscach hałasując, zanieczyszczając i stwarzając zagrożenie.
        • leszekes Kierowcy i ich rodziny też są mieszkańcami miasta 28.09.11, 10:16
          Zdajesz się o tym zapominać.
          Miasto nie jest do mieszkania. Miasto jest do życia w nim. Trzeba rozwijać je harmonijnie. W żadnym wypadku nie należy zapominać o kierowcach i ich pasażerach (rodzinach).
          A hałas? Cóż... mój sąsiad też hałasuje. Puszcza głośną muzykę, kiedy odpoczywam na tarasie. Hałas jest elementem życia w mieście. Komu nie pasuje przeprowadza się na wieś.
          A zagrożenie? Jak ktoś się boi to niech nie wychodzi na ulicę, bo mu dachówka z dachu nieremontowanego od lat na głowę spadnie.
    • wlodzimierz_nowak ul. Młyńska 28.09.11, 09:44
      Panie Andrzeju..., żeby samochody nie parkowały na drodze rowerowej w wyjątkowo newralgicznych miejscach można postawić klocki z tworzywa sztucznego z katalogu narzędzi drogowych, które nieco poszpecą to miejsce do czasu aż się ludzie nauczą. To trwa parę lat, ale w końcu jest skuteczne.

      Nadto jeśli się nie mylę ul. Młyńska przed sądem jest pod stałym monitoringiem, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by nagrane samochody zastawiające kontrapas były "nagradzane" mandatami. Żyjemy w państwie prawa?
      • Gość: chłop Re: ul. Młyńska IP: *.play-internet.pl 28.09.11, 09:55
        Poza tym sadze, że przypisywanie policjantom nieznajomości kodeksu drogowego to krzywdzący stereotyp.
        • wlodzimierz_nowak Re: ul. Młyńska 28.09.11, 09:59
          Hmm, hmmm, jakby tu dyplomatycznie... mieszkam w okolicy komendy na Rycerskiej i widzę ogromną poprawę w ostatnich latach.
      • Gość: pandor Re: ul. Młyńska IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.11, 10:04
        Problem na Młyńskiej jest taki że w niedozwolonych miejscach parkują tam sędziowie, prokuratorzy i adwokaci.
        Więźniowie są dowożeni za bramę i policja raczej rzadko zatrzymuje się na Młyńskiej.
        • Gość: chłop Re: ul. Młyńska IP: *.play-internet.pl 28.09.11, 12:12
          Faktycznie, na tych typów to tylko słupki.
      • leszekes Gdzie mają parkować ludzie mający wezwania do Sądu 28.09.11, 16:20
        Mają tam jechać rowerem? Zabawny pomysł.
        A może kiepsko działającą komunikacją miejską? Spóźnisz się to po tobie...

        • Gość: negrar Re: Gdzie mają parkować ludzie mający wezwania do IP: *.icpnet.pl 28.09.11, 17:31
          Komunikacja zbiorowa źle działa gdyż całe nasze pieniądze marnuje się na niewydole drogi. Transport jest dla wszystkich i drogi są dla wszystkich. To gmina musi ustanowić takie zachęty i takie obostrzenia by ludzie wybierali to co dobre dla gminy. Do sądu oczywiście tramwajem. Jak chcesz samochodem to pod plac Wolności albo na Winogradach. Poza tym parkingi tylko dla mieszkańców. Tak to robią w Szwajcarii.
          • Gość: Jan Re: Gdzie mają parkować ludzie mający wezwania do IP: *.centertel.pl 29.09.11, 04:40
            Kiedy kierowcy zobaczą, że buduje się nowe parkingi wraz z dobrymi dojazdami do nich a bilet za nie będzie równoznaczny z biletem dobrze funkcjonującej komunikacji miejskiej to na pewno zrezygnują z własnego samochodu.
            Na razie jest tak, że na załatwienie w mieście powiedzmy pięciu spraw w różnych punktach kierowca jadący samochodem potrzebuje 3 godziny a korzystający z transportu miejskiego 6 (dochodzi czekanie na przystankach i dojście do nich).
            Wybór jest prosty: samochód.
            • wlodzimierz_nowak nic bardziej błędnego 29.09.11, 16:05
              Gość portalu: Jan napisał(a):

              > Kiedy kierowcy zobaczą, że buduje się nowe parkingi wraz z dobrymi dojazdami do
              > nich a bilet za nie będzie równoznaczny z biletem dobrze funkcjonującej komuni
              > kacji miejskiej to na pewno zrezygnują z własnego samochodu.
              > Na razie jest tak, że na załatwienie w mieście powiedzmy pięciu spraw w różnych
              > punktach kierowca jadący samochodem potrzebuje 3 godziny a korzystający z tra
              > nsportu miejskiego 6 (dochodzi czekanie na przystankach i dojście do nich).
              > Wybór jest prosty: samochód.

              Nie ma na co czekać. Bardzo trudno zorganizować miasto tak by ludzie mający tyle spraw do załatwienia w różnych miejscach mogli efektywnie czasowo podróżować transportem zbiorowym. W miastach Szwajcarii albo niewielkich holenderskich, czy duńskich można już o tym myśleć - 40 lat po zmianie wizji organizacji miasta, po rozpoczęciu rekoncetracji życia miejskiego w centrach, masowych inwestycjach w transport zbiorowy itd. Ale w większości zachodnioeuropejskich miast do dzisiaj jedynym rozwiązaniem pozostaje samochód. Dlatego taki Poznań to moje małe dzieci będą pokazywały swoim dorastającym dzieciom.

              Jednak to nie tacy użytkownicy samochodów stanowią problem dla systemu drogowego. Przecież w normalnej sytuacji jeszcze rzadko kiedy w Poznaniu są kłopoty z przejezdnością w godzinach 10-14-ta. Doskonale to obrazuje, że problemem jest ruch w godzinach szczytu.
              Jednocześnie według zdezaktualizowanych już badań ruchu (nowych niestety zabrakło) 70% poznaniaków podróżując obiera za cel podróży obiekty wewnątrz II ramy.

              Łącząc jedno z drugim jasne jest, że kluczowe w polityce transportowej jest ograniczenie ruchu w godzinach szczytu. Wważnym narzędziem będzie wprowadzenie szerokiego systemu zarządzania miejscami parkingowymi by wymusić przesiadkę na transport zbiorowy ludzi jadących do i z pracy przed II ramą. Strefy ograniczonego postoju nie muszą być płatne, czy drogie (tak by koszt postoju finansował obsługę systemu - dzisiaj jest wysokodochodowy), raczej ważne by miejsca parkingowe rotowały. Aby to uzyskać można wprowadzić czasowe ograniczenie długości postoju - np. w niektórych miejscach do 2h, a gdzie indziej do 0,5 h przy jednoczesnej szczelności dzisiaj bardzo liberalnych udogodnień dla mieszkańców. Oraz przy powstawaniu miejsc, gdzie kierowcy mogą zostawić samochód poza II ramą. Ale i dzisiaj są takie miejsca - pod Cmentarzem Junikowskim, Tesco i Plaza na Piątkowie, parking na Komandorii, parking przy Rondzie Starołęka, niedługo pod IKEA/M1, gorzej jest na Górczynie i Ogrodach. Parkingi Park&Ride miały powstawać od 2001 roku. Nie mamy żadnego, a tymczasem Warszawa zbudowała ich już ponad 10. Zatem trzeba sobie jakoś radzić...
    • bb5555 Centrum przyjazne ludziom i rowerom 28.09.11, 10:03
      I co mi z tego, że po centrum będę mogła pojeździć rowerem, jeśli nie mam jak tam rowerem dojechać. Mieszkam w Bogucinie, to tuż za Bałtycką w stronę Gniezna. Do centrum mogę dojechać Bałtycką - brak ścieżki, pędzące TIR-y i osobówki - droga dla samobójców. Mogę też Gnieźnieńską, ale tam krawędź asfaltu jest tak powygryzana, że nawet samochodom czasami trudno się minąć (gdy pada deszcz i jest ciemno), a rowerem trzeba jechać blokując pas ruchu samochodom - tego robić nie lubię, bo kierowca też człowiek. Z domu do St. Rynku mam jakieś 7 km (samochodem, rowerem pewnie mniej), żaden problem do centrum popedałować. Ale nie ma jak. Więc jeżdżę samochodem i tworzę korki. Żeby chociaż autobusy na podmiejskich trasach miały kosze na rowery...... Ale to strefa marzeń. Mimo to popieram każdą inicjatywę rowerową, może za kilka lat odważę się pojechać rowerem do centrum.....
    • bimota Centrum przyjazne ludziom i rowerom 28.09.11, 11:23
      ZDM zmienia zdanie jak choragiewka na wietrze... zapewne w mysl zasady "kto da wiecej". O ich kompetencji swiadcza chocby najnowsze inwestycje typu ul. Winogrady i "sciezka rowerowa" na Przybyszewskiego. Oni to chyba robia specjalnie na zlosc, bo przeciez nie mozna byc az tak glupim...
      • Gość: Adam Re: Centrum przyjazne ludziom i rowerom IP: *.echostar.pl 28.09.11, 16:37
        Jakbyś zgadł. Jedna osoba z dyrekcji ZDM baaardzo nie lubi jeżdżących na rowerach.
    • leszekes Odnoszę wrażenie, że piszącym tutaj chodzi o 28.09.11, 16:34
      dokopanie kierowcom. Nieważne są ich argumenty. Liczę się ja i moje dobro.
      Inni niech płacą za parkowanie w strefie majątek (również mieszkańcy), za parkowanie na parkingach buforowych, mandaty za złe parkowanie, dodatkowo za bilety komunikacji zbiorowej... uff
      Ludzie, czy wy myślicie? Nie jesteście sami. Miasto trzeba rozwijać harmonijnie.
      Rowerzystom trzeba budować drogi rowerowe, pieszym trakty piesze (psom toalety dla zwierząt;) a kierowcom trzeba dać dobre drogi przelotowe i okrężne ( takimi jak np. III rama) wraz z DARMOWYMI (lub prawie darmowymi) parkingami wokół niej.
      Bilet parkingowy powinien uprawniać do bezpłatnego poruszania się komunikacją zbiorową wewnątrz strefy. Tylko w ten sposób można wprowadzać wasze rozwiązania. Najpierw zachęta do pozostawienia samochodu a dopiero potem reszta. Postępowanie odwrotne powoduje wręcz niechęć (jak u mnie) do podporządkowywania się waszym "dzikim" pomysłom.
      • bimota Re: Odnoszę wrażenie, że piszącym tutaj chodzi o 28.09.11, 21:17
        Jesli liczy sie dobro to to jest argument. Pomieszalo ci sie... :)
        • Gość: Jan Na pewno przeczytałeś poprzedzający post? IP: *.centertel.pl 29.09.11, 04:30
      • wlodzimierz_nowak trochę szerzej dlaczego się nie zgadzam 29.09.11, 16:41
        leszekes napisał:

        > dokopanie kierowcom.

        Bynajmniej!
        Jedna rzecz jednak musi być oczywista. W mieście samochód nie jest mile widziany, a ten który go nie używa jest nagradzany. Tylko tą drogą da się skłonić część z nas, którzy mogę się przesiąść na coś innego niż samochody, by zostawili na drogach miejsce dla tych, którzy nie mogą się na coś innego przesiąść. Na szczęście nasze centrum jeszcze żyje i większość podróży kieruje się wewnątrz II ramy, a jadąc tam prawie każdy może się przesiąść na coś innego.

        > Inni niech płacą za parkowanie w strefie majątek

        Jeszcze nikt nie płaci za parkowanie w SOP majątku. No chyba, że ma fanaberię parkować cały dzień. Ale to jego wybór. Opłaty w Polsce (ustawowo zamrożone!) są ekstremalnie niskie.

        > (również mieszkańcy)

        Mieszkańcy płacą bardzo ulgową stawkę. 150 PLN rocznie jest opłatą wręcz śmieszną, jeśli się posiada samochód.

        >, za parko
        > wanie na parkingach buforowych,

        Idea parkingów buforowych wokół I ramy jest chora. One mogły funkcjonować jako tymczasowe, przez pierwsze 3-5 lat. Teraz należy je likwidować rozszerzając strefę ograniczonego parkowania wokół II ramy.

        > mandaty za złe parkowanie

        Oczekujesz ulgi? Już ją masz. Sprawność poznańskich służb w ściganiu złego parkowania za obecnego prezydenta spadła drastycznie. W Poznaniu w 2010 roku wywieziono na lawetach ok. 300 źle zaparkowanych samochodów. W Warszawie w tym samym okresie było to ok. 10.000.

        > dodatkowo za bilety komunikacji zbiorowej... uff

        Tu pełna zgoda. Jeśli ustalamy, że jakiś sposób poruszania się ma być preferowany ze względu na interes nas wszystkich, to nie można próbować budować odpłatnych P&R w systemie PPP. Musiało i skończyło się sromotną porażką.

        W belgijskim Hasselt transport publiczny jest już całkowicie darmowy. I ten model będzie się upowszechniał, gdyż tak dużo miasto zyskuje na silnej redukcji ruchu samochodowego.

        > Rowerzystom trzeba budować drogi rowerowe, pieszym trakty piesze (psom toalety
        > dla zwierząt;) a kierowcom trzeba dać dobre drogi przelotowe i okrężne ( takimi
        > jak np. III rama) wraz z DARMOWYMI (lub prawie darmowymi) parkingami wokół nie

        Tylko nie wziąłeś pod uwagę, tego, że jest to niesprawiedliwe. III rama pochłonęłaby 95% pieniędzy jakie Poznań byłby teoretycznie w stanie wydać (III rama nigdy nie powstanie, a my nie mamy planu awaryjnego na tę sytuację; planiści nawet tego nie biorą pod uwagę...). Już dzisiaj przez obecnego prezydenta 80% środków na transport zostało wydane na drogi, gdy samochodami na codzień jeździ tylko 1/4 mieszkańców, a 1/2 jeździ transportem publicznym. Dlaczego jeszcze zwiększać wydatki na ruch samochodowy?

        Dotknąłeś tu sedna problemu. Uczynienie miasta dostępnym dla samochodów nie tylko niszczy miasto, ale czyni je niewyobrażalnie drogim. Nie tylko potrzeba kosmicznych pieniędzy na budowę drogi. Potrzeba też każdego roku ok. 5% wartości każdego z wiaduktów na jego utrzymanie. Trochę o tym procesie w starym już tekście sprzed 38 lat, ale w obrazie miasta niezwykle ważącym
        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-idee/zrownowazone-miasto/671

        Zrównoważony transport, czyli odchodzenie od ruchu samochodowego w miastach, to nie jest ideologia ekologicznych oszołomów, czy pasjonatów tramwajów i kolei, czy rowerów.
        To czysto ekonomiczny wybór wsparty matematyką (budowa każdej drogi, czy dodatkowych pasów w mieście potęguje korki, a redukcja pasów jeśli obok jest alternatywa np. tramwaj zwiększa płynność przejazdu

        Nad tym siedziały tęgie umysły. Bolesne jest jednak to, że to już od dekad wiadomo.

        > Najpierw zachęta do pozostawienia samochodu a dopiero potem reszta. Postępowan
        > ie odwrotne powoduje wręcz niechęć (jak u mnie) do podporządkowywania się waszy
        > m "dzikim" pomysłom.

        Wiem, ale niestety ze względu na to jak bardzo jesteśmy zapóźnieni i jak wiele czasu zmarnowaliśmy od uchwalenia jeszcze za Kaczmarka dobrej, lecz nie wdrażanej polityki, to po prostu nie mamy czasu.

        Rewolucja 2050

        Podobnie zresztą mówili Francuzi - najpierw udogodnienia, a potem będziemy zmieniali. Aż doszli do takiego paraliżu, że w Paryżu wprowadzano zezwolenie na jazdę po mieście samochodów z parzystym numerem w dni parzyste, a w nieparzyste odwrotnie. We Francji zabrano się za zmiany dopiero w latach 90-tych widząc jak się zmieniły miasta germańskie, gdzie zaczęto się mierzyć z problemem w późnych latach 60-tych.

        [url=http://www.zm.org.pl/?a=francja-114]Tekst linka[/url]
        • wlodzimierz_nowak Re: trochę szerzej dlaczego się nie zgadzam 29.09.11, 16:42
          Jeszcze raz link
          en.wikipedia.org/wiki/Braess's_paradox
          • wlodzimierz_nowak Re: trochę szerzej dlaczego się nie zgadzam 29.09.11, 16:43
            paradoks Braessego
    • Gość: Bua Re: Centrum przyjazne rowerzystom IP: *.ed.shawcable.net 02.10.11, 18:36
      Rowery można chyba bez problemu parkować na już istniejących parkingach
      w miejscach sąsiadujących ze stanowiskami osób które je nadzorują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja