poletta84
02.10.11, 21:29
Zdzisława Andrzejewska, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, stoi murem za swoimi pracownikami: - To niemożliwe, kontrole zawsze wykonują co najmniej dwie osoby. Wersja, którą przedstawił pasażer, jest nierealna.
Pewnie ta grypa już dała o sobie znać i pan Grzegorz bredzi.
Zawsze znajdą wytłumaczenie na wszystko. Ale na odpowiedź na jakąś skargę, czy uwagi to się doczekać nie można.