Poznaniacy: Żebractwo to nie problem

16.10.11, 19:37
Grajek uliczny, mim, akrobata czy szczudlarz, którzy w ten sposób zarabiają na życie jak najbardziej. Z resztą żebraków należy zrobić porządek.
    • anders76 Poznaniacy: Żebractwo to dla nas problem 16.10.11, 19:59
      Stara zasada "co za duzo to niezdrowo", jak w trakcie jednego piwka na Starym Rynku w ogrodku musze sie opedzac co najmniej trzem proszacym o grosz, to mnie cholera trzesie. Z kolei jak bardzo mlodzi na parkingu poprosili o cos do zjedzenia to ich zaprosilem na wspolna wyzerke w barze i kupilem produktow w najblizszym sklepie.
      Tak samo stojac w korkach nie mam ochoty kolekcjonowac obrazkow swietych ani dokladac sie do protezy mlodego czlowieka kulejacego bardzo niefachowo.
      Podobno mamy straz miejska, powinni zabierac talatajstwo na dlugie rozmowy resocjalizacyjne daleko od miejsca zatrzymania.
    • kosztorysik Żebracy są bogaci! 16.10.11, 20:41
      No, może nie wszyscy. Jakiś czas temu dokładnie policzyłem podczas obserwacji żebraka koło księgarni św. Wojciecha - w ciągu 20 minut nazbierał 23 złote! Wychodzi zarobek 72 zł/godz.! Bez podatku! Przy czym - cwaniaczek - co chwila wyjmował rzucone monety tak, by w czapce nie wyło ich więcej niż 2-3 sztuki.
    • iulius Nie mieszajcie pracy z żebractwem 16.10.11, 21:02
      Jak ktoś na przykład gra na instrumencie albo sprzedaje kwiaty, to pracuje. To znaczy, że jest lepszym człowiekiem niż żebrak.
    • etykieta.zastepcza Srające psy - to jest problem! 16.10.11, 21:08
      Kiedy wreszcie władze wezmą się za karanie właścicieli za zanieczyszczanie miasta i osiedli?!?!?!?!
      Poziom "osrania" miasta jest nie do wytrzymania i oczekuję zdecydowanych działań wobec wszystkich właścicieli, którzy notorycznie paskudzą poznańskie ulice, parki, zieleńce i osiedla.
      Zero tolerancji, maksymalne kary, a jak się komuś nie podoba, to wcale psa mieć nie musi.
      • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Srające psy - to jest problem! IP: *.washdc.fios.verizon.net 17.10.11, 01:23
        Latem pilismy kawe w jednym z ogrodkow na Starym Rynku. Starsza pani poprosila nas o pieniadze. Poniewaz nie chciala odejsc , powiedzialem jej , ze jestesmy biedni , ale dwie panie , siedzace po przeciwnej stronie ogrodka , jedza obiad i popijaja butelke wina i daja zebrakom 20 zlotych . Zebraczka odeszla , ale wrocila po kilku minutach. Jednym zamachem reki zrzuccila wszystko z naszego stolika , wybiegla kilka metrow na Rynek , opuscila spodnie , zrobila kupe i szybkim krokiem oddalila sie w jedna z waskich uliczek otaczajacych Rynek , wykrzykujac bardzo wulgarne slowa. Dlaczego w Poznaniu pozwala sie zebrac w prywatnych lokalach ? W U.S.A. nikt nie zebrze w lokalach , poniewaz zostal by aresztowany, a nastepniego dnia skazany przez sedziego , ktory takze wydal by zakaz przebywania w odleglosci 50 metrow od drzwi restauracji.
    • kasia-2812 Re: Poznaniacy: Żebractwo to nie problem 17.10.11, 10:44
      żebractwo to duży problem ludzie czasem wykorzystują daną sytuację jestem oburzona gdy do żebractwa namawia się dzieci bo wiadomo że dziecku się nie odmówi....tylko do czego to prowadzi...uczymy od małego że wystarczy wyciągnąć rękę i masz pieniądze żadnej odpowiedzialności a gdy odmówisz to jesteś obrzucony stekiem wyzwisk....każdy z nas ciężko pracuje na każdą złotówkę to niby dla czego mam się dokładać do wina panu który uważa że robota jest dla głupców
    • plendz Żebractwo to nie problem dla władz Miasta 17.10.11, 11:49
      Żebractwo to nie problem dla władz Miasta, tylko dla ludzi, którzy mają coś w Mieście do załatwienia i muszą czasem wysiąść z samochodu, albo chadzają na piechotę.
      Straż Miejska nie interesuje się żebrakami bo nie wie jak wyegzekwować od nich kary. Inna sytuacja jest z "porządnymi obywatelami", którzy mają pracę, czy samochód - tymi Straż się interesuje. Ostatnio zakładali blokady w niedzielę ludziom, którzy źle zaparkowali w czasie gdy wiele ulic, gdzie normalnie stają zostało odciętych na potrzeby organizacji maratonu.
      To świadczy źle o priorytetach nakładanych na SM przez władze Miasta: utrzymanie porządku i czystości nie jest konsekwentnie egzekwowane tam, gdzie trzeba się natrudzić, albo wydać na to pieniądze. Za to tam, gdzie można skasować sprawcę, egzekucje odbywają się często bezwzględnie...
      Jakby nie było, jest to ten sam problem co w przypadku eksmisji i zaniedbań w utrzymywaniu czystości w Mieście. Brak konsekwentnej polityki i zaniedbania/bylejakość na każdym kroku. Dodatkowo działania na pokaz, na zasadzie ogłaszania "akcji" - sporadycznymi manifestacjami siły Miasto próbuje ratować twarz. Zyskuje to poklask części pieniaczy - ale jest inna część pieniaczy (takich jak ja), którzy domagają się od Miasta porządnej pracy na co dzień.
      Żebracy nie mają się co bać obecnych władz Miasta, tylko muszą uważnie czytać gazety. Miasto na pewno ogłosi akcję "eksmisji żebraków na niespotykaną do tej pory w Polsce skalę" z wyprzedzeniem, tak aby mogły się odbyć debaty w mediach. Potem wywiezie się 300 żebraków do hotelu (na ich koszt) i odtrąbi sukces. Następnie przez lata dalej będziemy się zastanawiać za co ci biedacy żyją oraz, dlaczego wylądowali w takiej sytuacji, i czy ich zarobki oby nie przekraczają naszych;-)
    • lili_marleen Poznaniacy: Żebractwo to dla nas problem 17.10.11, 14:30
      Są takie kultury, które wierzą że danie żebrakowi paru groszy przynosi darczyńcy szczęście. Lepsze to niż dżwiganie ze sobą podków albo szukanie na gwałt guzika na widok kominiarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja