Kasjer w markecie okradał klientów

20.10.11, 16:07
"Na czym polegał proceder z kartą? Gdy klient płacił elektronicznymi pieniędzmi, kasjer wykorzystując jego nieuwagę, przeprowadzał nie jedną, tylko dwie transakcje, a potem czekał na klienta z gotówką. Kiedy taki się zjawiał, pieniądze wkładał do kieszeni, a należność za zakupy regulowana była z konta poprzednika"

to się kupy nie trzyma!
    • Gość: M. Re: Kasjer w markecie okradał klientów IP: *.lexell.com.pl 20.10.11, 18:06
      przeczytaj jeszcze raz, powoli i ze zrozumieniem to zakumasz :) trzyma się kupy, trzyma
      • Gość: kkk Re: Kasjer w markecie okradał klientów IP: *.icpnet.pl 20.10.11, 18:59
        Doprawdy? Transakcję każdorazowo trzeba potwierdzić podając PIN bądź składając podpis. PINu znać nie mógł, więc podrabiał podpis...? Czyli procedura prymitywna i łatwa do udowodnienia
        • Gość: m Re: Kasjer w markecie okradał klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 20:01
          Nie o to chodzi, że podrabiał transakcję. Klientowi z kartą nabijał produkt dwa razy. Gdy klient z gotówką przychodził z danym produktem, gość chował pieniążki do kieszeni i nie kasował go kolejny raz.
          • Gość: x przecież na paragonie widać, co jest nabite! IP: *.unitymediagroup.de 20.10.11, 20:43
            I dlaczego klient z gotówką miał płacić za produkt, którego nie było na paragonie?
            Funkcjonowało w ten sposób, że podstawione osoby przechodziły z towarami przez kasę bez płacenia za niektóre produkty.
            Ławe do sprawdzenia: Po przejściu przez kasę ochrona sprawdza co klient ma na paragonie i porównuje z tym, co jest w wózku.
            • Gość: podatniki Re: przecież na paragonie widać, co jest nabite! IP: *.uznam.net.pl 20.10.11, 21:15
              Słyszałem, że tak było zawsze w Makro, choć największe straty przynosiły firmie kradzież dokonywane przez ochronę. Jeśliby jakiś superkarket w ten sposób potraktował, to byłyby to moje ostatnie zakupy tamże. Nie daję swojej zgody na traktowanie mnie jak złodzieja, bo inni kradną! Odpowiedzialność zbiorowa czy co? W Bolandzie, państwie bezprawia to nie dziwi...
              • Gość: o.o Re: przecież na paragonie widać, co jest nabite! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 02:07
                W USA w niektórych marketach też sprawdzają zawartość wózka z paragonem w momencie, kiedy klient opuszcza sklep.
            • Gość: G.Sommer Re: przecież na paragonie widać, co jest nabite! IP: *.pools.arcor-ip.net 20.10.11, 21:52
              Nastepne brednie buc wypisuje ! Bardzo wielu klientow nie bierze wydrukow kasowych,wiec co chcesz sprawdzac reklamowy baranie z tylnego siedzenia !? Ostatnio np.Kaufland dla obnizenia kosztow obslugi i o ironio dbanie o ekologie pyta sie klientow czy zyczy sobie rachunek czy tez nie.Nawet jak masz rachunek cymbale,to do kontroli zawartosci wozka ma prawo jedynie POLIZEI wezwana przez ochrone jak zaszlo POdejrzenie kradziezy ! Tak to funkcjonuje w panstwie prawa dziadzu z Lazarza !
            • Gość: bt Re: przecież na paragonie widać, co jest nabite! IP: *.icpnet.pl 22.10.11, 09:30
              tak, tylko wyobraź sobie hipermarket z 20 otwartymi kasami, setki osób robiących zakupy i wychodzących w tym samym momencie przez kase, nie do przypilnowania do każdej kasy musiał by być oddelegowany ochroniarz, i sprawdzać każdego kolejno, a wyobraź sobie jak wygląda wózek zakupów za 3 tyś. zł. i każdy klient musiał by być sprawdzony. a po za tym wyobraź sobie swoją rekację gdy ochroniarz w sobotnie popołudnie sprawdza Twój koszyk zakupów na które przyszedłeś z rodzina, jak byś się czuł? wrócił byś do tego sklepu?

              PS. Ochroniarz nie ma prawa sprawdzić klienta bez podejrzenia możliwości udowodnienia mu tego, takie mamy prawo takie mamy przepisy.

              Fakt jest faktem ten człowiek zachował się źle i kary godnie, pytanie jest inne, ile to trwało i co mu to umożliwiało? teraz w każdym sklepie musimy bać się o swoje pieniądze? czy każdy z nas zabiera ze sobą oba paragony potwierdzające transakcje? hymm..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja