Za palenie liści grozi mandat

04.11.11, 21:57
To jakaś parodia... przecież to jest biomasa, za którą zabijają się koncerny energetyczne czy wytwórcy biopaliw. Pojedynczy właściciel posesji to nic nie znaczy, ale w skali miasta to są tysiące a być może dziesiątki tysięcy ton wartościowej biomasy....
Czy Magistrat naprawdę ma tak słabych ekonomistów?!?
    • jacektatarek Za palenie liści grozi mandat 04.11.11, 22:23
      A ja myślałem, że za palenie liści to do więźnia sadzają!
    • bimota Za palenie liści grozi mandat 04.11.11, 22:49
      co innego opony...
    • 1nexus1 Zapraszam urzędników z grabiami i workami 04.11.11, 23:08
      Sprzątam chodnik i kawałek ulicy (za miasto), naprawiam rozpadający się chodnik (za miasto). W zimie odgarniam śnieg (z miejskiego chodnika). Żeby było czysto i ładnie. Zamiatarki w tym roku nie było ani razu pług owszem, przejchał, kiedy zaczęły się roztopy. Nie mam zamiaru jeździć co kilka dni 20km w jedną stronę z workami liści. Dlatego liście palę (wieczorem) - to zwykłe, naturalne zachowanie i nikomu nie przeszkadza o tej porze roku. A jakie jest rozwiązanie po wprowadzeniu zakazu? Wyciąć drzewa, posadzić trawę i się nie przejmować - liści nie będzie. Czy o to chodzi w nowoczesnej ekologii? Wygolić wszystkie drzewa i kupić sobie tlen w puszce? Jeśli miasto chce, żeby była zieleń, niech również zajmie się skutkami jej posiadania. Może zamiast wymyślać kolejne bzdurne przepisy, urzędnicy zajmą się paleniem w piecach plastików i innych śmieci? Lub co najważniejsze - psimi g... widocznymi wszędzie dookoła? p.s. pomysł z kompostem jest IDIOTYCZNY - jak wielki musiałby być kompostownik, żeby pomieścić liście choćby z kilku drzew?
    • v.i.k.k.a to na piatkowskiej ok 200 pala 04.11.11, 23:55
      przedwczoraj, wczoraj, dzis...
    • Gość: zonk srającymi psami się zajmijcie a nie liśćmi IP: *.icpnet.pl 05.11.11, 00:38
      sratytaty, mandat, mandat. Akurat, jak nie potraficie prostego mandatu wypisać za brudzącego psa w dodatku bez kagańca i nie na smyczy, to co tu wyjeżdżacie teraz z liśćmi.
      Liście zostawcie w spokoju, zajmijcie się tym śmierdzącym psim goownem zalegającym na ulicach, chodnikach i trawnikach.
    • rockville Za palenie liści grozi mandat 05.11.11, 02:33
      Wysypanie worka soli (50 kg ) wokol pnia calkowicie rozwiaze problem z liscmi w przyszlym roku.
      • Gość: mih-nikczemny debilny eurokołchoz IP: 83.238.194.* 05.11.11, 07:05
        I tak to PO-jebany eurokołchoz utrudnia ludziom życie. Komu przeszkadzało palenie liści (opon to rozumiem)? Idiotyczny przepis debilnych urzędniczych dupowłazów zmusza ludzi do pseudo przestępstwa - wieczornego/nocnego* palenia bioodpadów.
        • Gość: suy Re: debilny eurokołchoz IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.11, 07:44
          cale szczescie zostawilem sobie piec w piwnicy, ktory defacto juz nic nie ogrzewa w moim domu,ale moge sobie w nim palic co chce! my house is my castle jak mawiaja porzadni teksanczycy
    • bo-gd Za palenie liści grozi mandat 05.11.11, 08:26
      Nazwisko! Nazwisko! tego idioty co to wymyślił. Niech go ludzie pokazują palcami. Tylko nie mówcie, że to pomysł zespołowy, bo to świadczyłoby o idiotyzmie władzy.
      • Gość: ziom Masz dom - stać cię na 2 zł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 11:33
        Ludzie, ja rozumiem, że jesteśmy poznaniakami i jak dowcip niesie - wywalili nas ze Szkocji za skąpstwo - ale nie przesadzajcie. Jak nas stać na dom z ogrodem, to wydać raz w roku 10 czy 20 zł na zutylizowanie liści też nie powinno być problemu.
        Palenie liści jest nie do pomyślenia na zachodzie! To stary komunistyczny zwyczaj, a jak smrodzisz sąsiadowi w okno to taki może cię jeszcze do sądu zaskarżyć o utrudnianie życia i zatruwanie twojego powietrza (tak! można za coś takiego beknąć - powietrze nad moją działką jest moje!).
        Tak więc moja propozycja jest taka - odmówcie sobie 2 paczek fajek i wywalcie za to liście na gratowisko. Nie będzie problemu a i zdrowie troszkę podreperujecie :))
        • Gość: JP Re: Masz dom - stać cię na 2 zł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 11:55
          Ziom - za rozrzutność nas wywalili, za rozrzutność ;)
          A tak po prawdzie - nie chodzi o 20 złotych (a raczej więcej, bo worków może być sporo, a na dodatek jakoś to przewieźć trzeba), tylko o zasadę. Nie wiem czy należy upierać się przy możliwości palenia liści, ale specjalne worki, wywoone raem z innymi śmieciami uważam za zasadne. Bardziej mnie śmieszy (, nie, to nie jest właściwe określenie - raczej niepokoi), że można wystawić raz w miesiący worki z podziałem na papier, plastik i szkło, przyjeżdża auto i wszystko wrzuca do jednego pojemnika. Przedni pomysł, prawda? Worki czarne, więc w zasadzie można wrzucać tam wszystko, nikt nie sprawdza czy nie pozbywasz się czegoś nielegalnie. Np. Liści... Papier, plastik, szkło i liście.. I tak wylądują w jednym kontenerze.
        • vipunia Re: Masz dom - stać cię na 2 zł... 05.11.11, 12:06
          1) o kwocie 10-20 zł może mówić ktoś kto nie zetknął się z problemem liści na ogrodzie :)

          2) Zbieranie liści w zależności od tego gdzie ktoś mieszka i jakie ma drzewa "nad sobą" to od września kilkanaście worków w tygodniu, a od 2-3 tygodni to 6-8 worków 120l co 2-3 dni. Na działce 800m, a liści na drzewach ciągle dużo. Takiej objętości nie pomieści żaden kompostownik. Mamy 2 - oba przepełnione trawą i normalnymi odpadami organicznymi. Proces trwa trochę dłużej aniżeli do wiosny, kompost będzie gotowy dopiero pewnie za 2 lata, a co w między czasie?

          3) A co jeśli drzewa nie stoją na działce, więc teoretycznie można powiedzieć, że sprzątanie realizujemy za gminę/miasto? - ok, nie ma problemu można zapłacić... ale co będzie gdy ludzie zaangażują prawnika, który ściągnie te pieniądze później z gminy? :) Będzie ciekawie, prawda? :)
          W czynie społecznym można to robić i się robi. Można powiedzieć, że grabienie liści to fajna zabawa, ale po kilku akcjach sprzątania liści i przeznaczaniu na to 2-3 godz. w październiku co 2-3 dzień człowiek ma po prostu dosyć i perspektywa wrzucania tego do worków, zawiezienia i zapłacenia po prostu motywuje do tego czynu jak diabli.

          4) Są liście, które na kompostownik się nie nadają - klon, kasztan, dąb, platan.

          5) Palenia liści kasztanowca to już chyba nie trzeba tłumaczyć.

          6) Przewóz liści - niby jak przewieźć tyle worków w Poznaniu i kiedy? Współczuję po prostu.

          7) Suche liście palą się błyskawicznie i praktycznie nie wydzielają dymu, co innego mokre... no ale chyba nikt normalny nie pali mokrych liści. Podczas wrzucania kolejnych liści dym jest przez chwilę i trzeba uważać.

          8) Grille są możliwe - dymią i smrodzą, ale to rozumiem że jest OK, ale ognisko z suchych liści i gałęzi już nie? Będę bezczelna i mogę powiedzieć, że ta górka liści, która się pali w kręgu z cegieł/kamieni to mój grill i moja sprawa czego do podpałki używam, to wtedy będzie OK? :)
          A może ocieplam się przed snem, bo koszty ogrzewania są duże i mam kominek na ogrodzie? Tylko kiepsko połączony z domem ;) bo drewno w kominku można palić?

          9) Wspominam mile z dzieciństwa akcje grabienia liści z całej ulicy i działek, zaangażowane były wszystkie dzieciaki i sąsiedzi, bo każdy miał mniejszy lub większy z tym problem (działki od północy drzew zawsze miały dużo więcej liści aniżeli te działki od południa!).
          Tylko wtedy nie traktowaliśmy tego jako problem. Palono ogniska w pobliżu płotów, były pieczone kiełbaski, chlebek i pyry z ognicha. Sąsiedzi się integrowali, staliśmy lub siedzieliśmy do późnych godzin i nikt nie miał nic przeciwko. Dodam, że to były czasy, kiedy okna były o wiele mniej szczelne i wszędzie było czuć zapach ogniska. Właśnie "zapach"... nie smród, ale to już kwestia subiektywna i nie zamierzam polemizować.

          10) Link do aktualnej ustawy o odpadach - isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20010620628
          Przejrzałam pewnie pobieżnie, bo coś się tych liści i gałęzi nie mogę doczytać.
          Może coś jest w aktach wykonawczych lub w uchwałach rad gmin, nie wiem jak jest tej w uchwale Rady Miasta Poznania, ale w gminach powiatu poznańskiego można na ogół spalać liście przy zachowaniu stosunków dobrosąsiedzkich i gdy nie zadymia to ulicy. Można też wywozić liście (nie worki) do lasu, gdzie trzeba je rozsypać.
          • Gość: ziom Re: Masz dom - stać cię na 2 zł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 13:46
            Ad 1) Mam ogród przed domem i na wyrzucenie 16 worków z liśćmi i gałęziami wydałem 32zł. Niewiele jeśli porównamy to do kosztu 2-3 paczek papierosów, o których wspominałem.
            Ad 2) Każdy ma to co chciał. Duży ogród z dużą ilością drzew = dużo liści. Mniejszy ogród = mniej liści. Nie ma co psioczyć, że zbiera się dużo worków skoro chciało się mieć większą działkę.
            Ad 3) Nie wiem ile drzew rośnie u Was przed domem, bo ja takiego problemu nie mam, ale z tego co piszesz musi być tego sporo. Cóż - tutaj można by na odczepne powiedzieć, że jak coś się komuś stanie to niech idzie po odszkodowanie do zarządcy. Wiadomo, że to bajka, ale można się tak usprawiedliwiać. Jeśli teren przed działką jest nasz - patrz Ad 2).
            Ad 4) i Ad 5) Patrz - Ad 2)
            Ad 6) Owe 16 worków przewiozłem na dwie raty w bagażniku zwykłego hatchback'a. Zajęło mi to razem 45 minut. Można by powiedzieć, że to kosztuje paliwo, czas itd. Ale powtarzam - nie chcesz mieć problemów z liśćmi - mieszkaj w bloku.
            Ad 7) Owszem - liście, zwłaszcza suche, palą sie błyskawicznie, ale tak jak zauważyłem smrodzi się wówczas sąsiadowi. Chociaż szczerze powiedziawszy z dwojga złego wolę swąd palonych liści niż plastików...
            Ad 8) Każde sensowne wytłumaczenie jest dobre :)) Ale przypomnę, że za smrodzenie dymem z grilla też można od Straży Miejskiej oberwać, jeśli sąsiad będzie złośliwy.
            Ad 9) Jestem młody więc pamiętam to jak przez mgłę, ale wtedy wszyscy zbierali się razem, bo w kolektywie zawsze było raźniej. Teraz można o tym zapomnieć. Wszyscy grodzą się jak mogą, bronią prywatności. Ale jak zbierzesz się w kilka-kilkanaście osób to możecie sobie wszystko razem spalić (na ryzyko właściciela działki) - grunt, żeby dymić sobie, a nie osobom postronnym.
            Ad 10) Ja czasem wyrzucam gałęzie czy liście na tereny zielone, wsypuję to w dziury i jeszcze mi wędkarze dziękują, bo wyrównuję dojazd :))

            Nie oszukujmy się - coś za coś. Trzeba być świadomym, że jeśli mamy ogród trzeba go posprzątać i miasto nie może za to brać odpowiedzialności. To tak jakby się chciało, żeby dealer samochodowy opłacał nam paliwo, bo kupilismy od niego samochód. Nie! Mieszasz w bloku, to spółdzielnia remontuje na swój koszt. Owszem - część kwoty pochodzi z czynszu.
            Masz ogród, drzewa, liście itp.? To sobie sam u siebie posprzątaj. Tak już jest w życiu.
          • Gość: Gość z daleka[WAW] Re: Masz dom - stać cię na 2 zł... IP: *.multimo.pl 06.11.11, 21:46
            Wyjaśniam dla ciekawskich jak jest w Warszawie - kontaktowałem się ze Strażą Miejską i wskazali mi przyjęty przez Radę Miasta "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy". Dopuszcza on spalanie odpadów roślinnych na terenach zabudowy jednorodzinnej z różnymi zastrzeżeniami ale generalnie jest to dopuszczalne. Może i podobna regulacja przyjęta jest w Poznaniu ?

          • marek.es Re: Masz dom - stać cię na 2 zł... 23.03.12, 22:04
            Gratuluję logicznej i spójnej wypowiedzi :-))
            pkt.3 proponuję odrzucać pod drzewo.
            pkt.5 trzeba, bo urzędasy o kasztanowcowiaczku nie słyszeli (pewnie inny wydział-potrzeba stworzenia instytucji koordynatora)
            pkt.8 brawo, prawo to prawo, jeżeli ktoś chce Ciebie ukarać, to musi udowodnić,że to nie było ognisko z przyjaciółmi
            pkt.10 zawsze mnie uczono,że lokalne prawodawstwo musi być w zgodzie z prawem nadrzędnym. Jeżeli miasto hał-hał uważa,że może być inaczej, to... tylko pogratulować urzędasom wiedzy. Na plakaty ich!
    • stolczajka Nie pal liści. Pieniądze pójdą z dymem 05.11.11, 10:42
      A co z liśćmi chorych kasztanowców, które wręcz TRZEBA spalić?
      Głupota ludzka nie zna granic
    • Gość: JP Ekonomia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 11:43
      Na co przenaczony jest podatek od nieruchomości? Za śmieci płacę osobno, za wywóz szamba, za wodę, za gaz też osobno, podatek za psa też jest osobno, deszczówka wsiąka w ziemię, każdy sam naprawia i modernizuje swoją nieruchomość.. Dojazd do posesji z dziurami jak stąd do wieczności (na progach spowalniających można zaoszczędzić), oświetlenie na ulicy niby jest, ale jako że "ekonomiczne" to kluczem do zamka trudno trafić... Na co jest przeznaczony podatek od nieruchomości?
      • Gość: jack Re: Ekonomia? IP: *.icpnet.pl 06.11.11, 19:15
        Oczywiste - na utrzymanie urzędników
      • Gość: Całek Re: Ekonomia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.12, 18:40
        Aby lepiej poznać ekonomie,najlepiej po prostu skorzystać z fachowej wiedzy i poczytać

        www.finbooks.pl/makroekonomia,77.html dzięki temu wiele rzeczy stanie się bardziej jasnych,kupowałem właśnie w tej księgarni ekonomicznej.
    • Gość: olo Re: Za palenie liści grozi mandat IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.11, 14:41
      Pojebane to w h.... Trzeba robić swoje i nasr... na urzędasów.
    • piter_wlkp A oto fragment rzeczonej ustawy o odpadach ... 23.03.12, 23:25
      Art13.3. Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów.

      Czyli ustawa nie wyklucza spalania tego typu odpadów, ale też uzależnia tą możliwość od lokalnych uwarunkowań - tj. od prowadzenia zbiórki odpadów ulegających biodegradacji.
      Oczywiście włodarze miasta know-how zapewnili taka zbiórką, za drobną opłatą rzecz jasna o której w.w. artykuł informuje.
      Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów , ale nie mogę oprzeć się wrażeniu że taki jest głęboki sens tych zmian, aby społeczeństwo PŁACIŁO za coś co kiedyś było darmowe , a kasa popłynęła do właściwych kieszeni.
      Jeszcze śmielsze propozycje wysuwa pan radny Lewandowski
      "Może warto, żeby miasto dopłacało firmom wywożącym odpady - proponuje Lewandowski.", czyli bezpośredni transfer kasy ze środków publicznych do wybranych przedsiębiorców. Żyć nie umierać panie radny, jestem pewien że ci przedsiębiorcy będą pić Pana zdrowie.
      Jeśli nadal myślicie że prawdziwe pieniądze robi się ciężko pracując i mozolnie zdobywając klientów na swoje usługi i towary, to porzućcie te złudzenia. W POlsce wystarczy dokonać drobnych zmian w prawie , dzięki którym strumyczek pieniążków POpłynie tam gdzie trzeba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja