Biletowa mission impossible obcokrajowców

22.11.11, 12:41
Osobne bilety na linie pospieszne to absurd!
    • analecta Biletowa mission impossible obcokrajowców 22.11.11, 12:54
      Mnie zdarzyły się takie pomyłki we Francji i Włoszech. Nigdy nie dostałam mandatu - wytłumaczenie że nie dostrzegłam na dworcu jakiejś instrukcji w j. miejscowym zupełnie wystarczyło - miałam bilet, ale np nie skasowany itp. Tak - u nas zapewne wylądowałabym na komisariacie.
      A Pani z ZTM niech nie tłumaczy że się starają bo to nieprawda. Zawsze zastanawiam się co robią te wszystkie delegacje (administracyjne i zakładowe) jeżdżące do różnych krajów w celu wymiany doświadczeń za nasze pieniądze.
      Tak bardzo chciałabym być przekonana, że coś to daje - ale niestety, prócz wycieczki na koszt podatników lu pracodawcy, i żeby tylko to - przeciętny obywatel nic z tego nie ma.
      Jeżdżąc za własne pieniądze więcej widzę niż te tabuny "ślepej rzeszy urzędniczej" Wystarczyłoby kochane ZTM poczytać fora, albo ogłosić konkurs z drobną nagroda na skuteczne rozwiązania - a le wtedy mogłoby się pokazać ze polowa ludzi jest u Was niepotrzebna?
      • Gość: lulu Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.11, 13:14
        takie nieroby jak Pan Borys powinni byc juz dawno wy..ni z pracy.
        Jest ich setki w rozmaitych agendach i biurach tego miasta.
        Zamiast dawac swiatle rady typu "powinno" i "nalezy" to on powinien o tym wiedziec i sie tym zajac juz dawno. Informacja turystyczna i komunijkacyjna jest zerowa .
        W Poznaniu wiele rzeczy w managmencie miasta nie dziala jak powinno.
        Widac to codziennie na kazdym kroku. tylko reakcje odpowiedzialnych ludzi (czytaj: oplacanych za to) sa zawsze takie same i jak z innej planety : "Naprawde ? Sprawdzimy to i podejmiemy stoswne itd itp "
        To ja sie tafo palanta pytam : co Ty kuzwa robisz przez caly dzien od kilku lat ?
        • Gość: czarek Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców IP: 194.114.62.* 22.11.11, 13:26
          Ja się dziwię, ze biletomaty nie doczekaly sie chociażby wersji angielskiej (niech dadzą w ramach praktyki do przetlumaczenia studentom, jesli nie mają kasy!)

          Co ciekawe w biletomatach jest ten sam system sprzedaży, wiec ktos niezorientowany może sobie kupić w tramwaju bilet przystankowy!!!
          A obowiązuje on przeciez na autobusy
          • Gość: pasandżer easy ticket IP: *.icpnet.pl 22.11.11, 19:07
            jedna różnica - biletomaty w autobusach od razu kasują bilety - nie można sobie kupić na zapas...

            Najlepsza by była opcja dla autobusów z typu :
            easy ticket - the current bus
            reduced - 15 min
            normal - 15 min
            reduced - 30 min
            normal 30 min
            reduced - up to 10 stops
            normal - up to 10 stops
            I osobne menu dla innych biletów (oczywiście, jeśli wyłączy się kasowanie biletów w biletomacie)
            • Gość: wkasprz Re: easy ticket IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 23.11.11, 10:16
              Czego ty oczekujesz? Że ktoś z ZTM zrozumie o co chodzi z osobnym menu? Przecież to nie restauracja. A osobnego menu na pewno nie da się zrobić bo to przecież inny biletomat musiałbybyć. Albo przetarg by trzeba ogłosić na to menu. Nie mówiąc o tym że przez rok trzeba by zrobić konsultacje społeczne z MPK i tym gostkiem z miasta od promocji. Dwa wyjazdy studyjne, czy w berlinie i tampere mają osobne menu i jak to się klika. Więc lepiej od razu dać sobie spokój z osobnym menu. Niech czytają turyści i się nauczą jak chcą do nas przyjechać.

              ..... Podejrzewam że średnio inteligentnemu informatykowi zajęła by taka zmiana jeden dzień...
              No tak. Ale ZTM to nie informatycy....
    • errdos113 Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców 22.11.11, 13:44

      Osobne bilety na dwie linie pospieszne to absurd!

      Teraz lepiej.
      • Gość: Nie-obcokrajowiec Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców IP: *.devs.futuro.pl 23.11.11, 13:16
        Hahaha wczoraj (22.11) była chyba jakaś obława na linie tzw "pospieszne". Na co dzień korzystam z Komkarty, która obowiązuje na wszystkiego rodzaju linie. Wczoraj mi się skończyła, nie mogłam rano doładować więc musiałam skorzystać z biletów. Ponieważ nie mogę wsiąść do T2, które na najbliższym dla mnie przystanku jest już pełne po brzegi postanowiłam skorzystać z alternatywy - autobusu A. Mimo że wiem, że jeździ w zasadzie jak chce, a jego opóźnienia są na porządku dziennym ważne było dla mnie w tym momencie żeby w ogóle móc znaleźć miejsce i to, że mogłam nim dojechać bez przesiadek pod dom (normalnie muszę korzystać z 3 linii. Dla ścisłości nie mieszkam na Naramowicach, Szczepankowie czy Świerczewie, ale przez remonty dojazd wydłużył mi się dwukrotnie). Z MPK korzystam od kilku lat, ale nie miałam pojęcia, że A to linia pospieszna. Zaraz po skasowaniu biletu półgodzinnego - kontrola. Okazało się, że bilet nie jest właściwy (mimo że kosztował tyle co ten na pospieszne - o tym problemie jak teraz sprawdziłam pisaliście już 08 lipca 2011).
        Nigdy nie jeździłam tą linią "na biletach" i jakoś nawet o tym nie myślałam. Nie wiem jak mógłby domyśleć się tego obcokrajowiec. Podobnie z linią L. Korzystałam z niej raz, przy czym informację, że jest ona pospieszna uzyskałam od obsługi lotniska. Co ciekawe i warte podkreślenia na lotnisku ciężko jest taki bilet nabyć - w sklepikach nie chcą za bardzo przyjmować banknotów bo nie mogą wydać reszty, a w biletomacie też niełatwo nimi zapłacić. A przecież osoba, która przylatuje do Polski najczęściej nie posiada bilonu, nawet gdy wymieni inną walutę na polskie złote otrzyma banknoty. Mi pani w sklepiku lotniskowym nie chciała przyjąć nawet tak niskiego nominału jak 20 zł.
        Samo określenie "linia pospieszna" też niewiele ma wspólnego obecnie z realnym przejazdem. Z planowanej 32-minutowej podróży zrobiła się godzinna tortura z mandatem w kieszeni.
        Z tego co widzę takie same problemy są nie tylko w Poznaniu ale też w Wawie, Szczecinie czy Trójmieście. Takie autobusy są często słabo oznaczone, a wyższe opłaty nieuzasadnione (szczególnie w Poznaniu gdzie czas przejazdu znacznie się wydłużył).
    • whitenabuchodonozor Biletowa mission impossible obcokrajowców 22.11.11, 13:51
      przecież automat w pojeździe sprzedaje bilety tylko na aktualny kurs więc jak to jest że w pospiesznym sprzedaje zwykłe bilety? ten lotniskowy autobus to w ogóle powinien mieć po prostu guzik "Railway station" oraz (jadący na lotnisko) "Airport" i nikt by nie miał żadnych problemów

      tłumaczenie zrobiłem dla ZTM gratis
      • xnols Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców 22.11.11, 14:07
        Słuszna słuszność.
        • Gość: kk Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców IP: *.173.19.14.tesatnet.pl 22.11.11, 15:16
          Ja dostałem mandat w Bułgarii, konkretnie w Sofii. Odbiłem bilet w kasowniku (takim, który dziurkował), ale to było za mało. Trzeba było jeszcze na marginesie biletu zaznaczyć długopisem godzinę odjazdu - taki rodzaj biletu czasowego :) O tym nie wiedziałem, zresztą któż by się od razu mógł domyśleć, do czego służy rząd maleńkich cyferek na rancie biletu :) I nie było zmiłuj się, że bilet skasowany. Brak zaznaczenia długopisem godziny = mandat :)
          • Gość: wkasprz Re: Biletowa mission impossible obcokrajowców IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 23.11.11, 10:23
            To jes trewelacyjny pomysł dla ZTMu.
            Można dużo oszczędzić na biletomatach i farbie na biletach. Sprzdawane byłyby w kioskach białę karteczki z hologramem w cenie najdroższego możliwego biletu i każdy by sobie przed odjazdem malował jaki bilet chce mieć i kasował zębami i zaznaczał godzinę odjazdu - ale tak graficznie, nie cyframi żeby nie było możliwośći zafałszowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja