xaliemorph
05.12.11, 08:18
Potencjalni partnerzy zażądali bowiem gwarancji, że na inwestycjach nie stracą. Miasto odmówiło, więc zrezygnowali.
To się nazywa biznes. Brak jakiegokolwiek ryzyka, tylko trzeba mieć odpowiednie fundusze na start. Nie dziwię się wysuwania takich żądań bo Kulczyk takie wysunął dawno temu obejmując patronat nad A2 i dobił targu z takim sukcesem że jego umowa jest strzeżona jako jedna z najcenniejszych tajemnic państwowych. Prędzej obcy wywiad zdobędzie całą strategię obronności wraz ze wszystkimi personaliami odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo aniżeli zdobędzie treść umowy pomiędzy Kulczykiem a państwem Polskim.
A co dziwne ci duzi wymagają od małych firm pełnej gotowości w razie niepowodzenia biznesu i jeszcze zalegają czasem z płatnościami ;-)