Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prąd!

15.12.11, 12:52
Jacy rowerzyści? Wczoraj tam parkowałem i nie widziałem żadnego. Tymi ścieżkami nikt nie jeździ. No, może rano kilka osób...
Dla mnie ta sekcja rowerzystów miejskich to głośna banda rowerzystów-terrorystów.

Proponuję teraz wyznaczyć w centrum drogi do jazdy konnej (od czasu do czasu jeżdżę na koniu).
Chętnie bym sobie pojechał na Stary Rynek, przywiązał klaczkę do słupka i napił się piwa... :)))
A potem 30-tką wrócił do domu końskim kontrpasem... :)))
Prawda, że to ekologiczne? :)))
    • Gość: xxx coś w tym Poznaniu IP: *.ip.netia.com.pl 15.12.11, 13:06
      się pojebało, zamiast budować nowe drogi, zamiast modernizować stare drogi buduje się gówna nikomu niepotrzebne, zobaczymy jak spadnie śnieg i jak przejedzie pługopiaskarka, po gó...anej dróżce nic nie pozostanie, wurzucanie w błoto pieniędzy, któe można przeznaczyć na o wiele ważniejsze cele , żenada poznańska, kolejna ...............................................
      • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 13:15
        Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
        • Gość: człowiek myślący Rowerzyści nie znają przepisów i znać nie będą IP: *.icpnet.pl 15.12.11, 23:01
          Nie dziwne, że rowerzyści nie umieją korzystać.
          Ale tak już jest, skoro od rowerzystów nie wymaga się żadnego dokumentu potwierdzającego znajomość przepisów ruchu drogowego. I nie zanosi się na to, żeby w jakikolwiek sposób można było nakłonić rowerzystów do poznania tych przepisów.
          Jest to dla mnie jedyne wytłumaczenie, gdy widzę nieoświetlony rower o zmroku, kuriera rowerowego bez oświetlenia, w dredach i słuchawkach na uszach przejeżdżającego na czerwonym świetle, czy tak jak teraz gazeta wyborcza zauważyła rowerzystów jadących kontrpasami pod prąd.
          • Gość: mkrs Re: Rowerzyści nie znają przepisów i znać nie będ IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:37
            A od kierowców niby się wymaga i co z tego? Znajdź mi w Polsce kierowcę, który zawsze jeździ przepisowo - może jeden na stu tak robi. Więc nie wymądrzaj się proszę o przestrzeganiu przepisów, bo kierowcy są podwójnymi hipokrytami - zasłaniają się posiadaniem papierka, a przepisy łamią jak wszyscy inni, na dodatek stwarzając bez porównania większe zagrożenie.
            • Gość: Czarek Bezsensowna licytacja IP: *.centertel.pl 15.12.11, 23:52
              Trzeba wprowadzić obowiązek posiadania rowerowego prawa jazdy i tyle. Wszyscy przepisy będą znali a kto je przekroczy tego bęc.
              • Gość: mkrs Re: Bezsensowna licytacja IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 00:18
                Ale już teraz kto przekroczy przepisy, musi za to odpowiedzieć. Wprowadzenie prawa jazdy niczego w tej kwestii nie zmienia. Poza tym powtarzam jeszcze raz, że rowerzysta w 99% przypadków stwarza zagrożenie wyłącznie dla siebie, więc zwyczajnie szukasz dziury w całym.
                • Gość: Czarek Re: Bezsensowna licytacja IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:23
                  Co z tego, że dla siebie? Stwarza i tyle.
                  To wystarczy, aby prawo jazdy było potrzebne. Co ty tak się bronisz przed tymi egzaminami ze znajomości kodeksu Drogowego?
                  Skąd bierzesz te procenty? Chyba nie pijesz teraz spirytusu? he, he, he
                  • Gość: arti Re: Bezsensowna licytacja IP: *.bdmedia.pl 16.12.11, 01:19
                    Gdy rowerzysta stwarza zagrozenie to nie tylko dla siebie bo kierowca aby nie potrącić
                    "pana szosy" może wjechać na chodnik a tam przechodzień, wjechać w drugi samochód a tam pasazer lub kierowca... Bardzo często widzę w swoim miescie że po obu stronach są ścieżki rowerowe a paniusi akurat zachciało się jechać drogą i za nią sznurek samochodów czeka na okazję wyminięcia "księżnej"...
                    • Gość: Furman do arti Urodzaj na Kazkow100 IP: *.pools.arcor-ip.net 16.12.11, 01:35
                      Z wymijaniem raczej nie POwinno byc problemu ! Z ominieciem a i owszem ! Jestes drugim Kazkiem100,ze nie rozrozniasz znaczenia slow ? :-))
                    • Gość: mkrs Re: Bezsensowna licytacja IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:49
                      Takie mylne używanie pojęć tylko pokazuje, ile warte jest prawo jazdy, którym się tak chełpią nasi bohaterowie czterech kółek :)
                      • Gość: Czarek Re: Bezsensowna licytacja IP: 79.162.124.* 16.12.11, 10:46
                        Powtarzam. Dlaczego tak się boisz egzaminu z przepisów ruchu drogowego?
                        • Gość: mkrs Re: Bezsensowna licytacja IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:16
                          Nie boję się ani trochę. Zwyczajnie nie widzę sensu jego organizowania. Równie dobrze można zrobić egzamin z jedzenia łyżką, czesania się albo chodzenia - tylko PO CO, skoro nieumiejętne wykonywanie tych czynności stwarza zagrożenie wyłącznie dla wykonującego tę czynność osobnika?
                          • Gość: Czarek Re: Bezsensowna licytacja IP: 31.61.61.* 17.12.11, 12:31
                            Boisz się, tylko nie chcesz się do tego przyznać. Dlatego podajesz przykłady rodem nie z tej bajki.
                            Skoro nie rozumiesz, że zagrożenie jest dla wszystkich użytkowników drogi to nie ma z tobą o czym dyskutować, choć nie zaprzeczam, że jest to temat ważny i warty rozmowy.
                            • Gość: mkrs Re: Bezsensowna licytacja IP: 83.238.58.* 17.12.11, 12:45
                              Uwielbiam te internetowe psychoterapie. Naprawdę gratuluję przenikliwości umysłu - sprawę Olewnika rozwiązałbyś pewnie w tydzień.

                              Jeśli rowerzysta jest takim samym zagrożeniem dla otoczenia, to po prostu to udowodnij. Jakoś nie słyszę o ludziach ginących masowo w wypadkach z powodu rowerzystów ani o wypadkach z winy rowerzysty, w których krzywda dzieje się jakiemukolwiek kierowcy. Jeśli jest inaczej, to po prostu podaj przykłady.
                            • leszekes Nie przejmuj się. On tak ma :)) 17.12.11, 15:31
                  • lukask73 Re: Bezsensowna licytacja 20.12.11, 11:37
                    > Co z tego, że dla siebie? Stwarza i tyle.
                    > To wystarczy, aby prawo jazdy było potrzebne

                    Prawo jazdy to mało. Należy bezwzględnie wprowadzić obowiązek rejestracji rowerów (oczywiście dla dobra ich posiadaczy). Dowód rejestracyjny będzie kosztował tyle co na motocykl. Oczywiście obowiązkowe badanie techniczne w stacji kontroli pojazdów i obłożenie akcyzą, tak jak innych pojazdów.

                    Jeśli ktoś ma na imię Czarek, powinien też zdawać egzamin z kodeksu rodzinnego (pewnie ma rodzinę), kodeksu spółek handlowych (na pewno codziennie przeprowadza transakcje z takowymi), kodeksu wyborczego itd.
                    • leszekes Re: Bezsensowna licytacja 20.12.11, 12:17
                      Tak daleko bym nie poszedł... :)))) ale karta rowerowa dla uczestnika ruchu drogowego powinna być. Chcesz poruszać się po ulicach udowodnij, że przepisy ruchu drogowego są ci znane.
                      Jaki z tej znajomości zrobisz użytek to już inna sprawa...
                    • Gość: tusk Re: Bezsensowna licytacja IP: *.internetia.net.pl 20.12.11, 21:54
                      > Prawo jazdy to mało. Należy bezwzględnie wprowadzić obowiązek rejestracji rower
                      > ów (oczywiście dla dobra ich posiadaczy). Dowód rejestracyjny będzie kosztował
                      > tyle co na motocykl. Oczywiście obowiązkowe badanie techniczne w stacji kontrol
                      > i pojazdów i obłożenie akcyzą, tak jak innych pojazdów.

                      I zrównać dla osobówek z ciężarówkami :
                      -tachograf obowiązkowy
                      -do 90 na autostradzie
                      -fabryczny kaganiec do 90 ( sprawdzany podczas badań)
                      -max 8 godzin jady, potem ustawowa przerwa
                      -zakaz jazdy w święta na drogach, weekendy
                      -zakaz jazdy w gorące dni, aby nie rozwalić asfaltu
                      -prawdziwy podatek drogowy ( nie ten śmieszny 7gr/litr )
                      -obowiązkowa viatolka
                      itp...
                      Chcesz nadal rowerzytom?
      • borluuk Re: coś w tym Poznaniu 15.12.11, 13:21
        obaj jesteście siebie warci, żenujące są takie komentarze
        xxx gdzie chcesz budować nowe drogi na Jeżycach? które kamienice wyburzyć? może estakada albo tunel pod rynkiem jeżyckim ci się marzy?
        leszek nie widziałeś ŻADNEGO rowerzysty jak parkowałeś? czyli ile czasu wypatrywałeś tych rowerzystów podczas parkowania? 2 minuty? wow to rzeczywiście jest obiektywne, leszek wczoraj nie zobaczył rowerzysty, wniosek - rowerzystów nie ma, bo leszek ich nie widzi
        • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 15.12.11, 14:07
          Stałem tam około godziny i czekałem w samochodzie na żonę. Nie było żadnego rowerzysty. Specjalnie przyglądałem się tej drodze. Z nudów też...

          Nie mówię, że od czasu do czasu jakiś się nie pojawi... tak samo jak nie mówię, że od czasu do czasu nie przebiegnie ulicy kot :))
          Podejrzewam, że koty częściej przebiegają tą ulicę i łatwiej natknąć się na nie w tym miejscu... :))
          • cezary.brudka Re: coś w tym Poznaniu 15.12.11, 17:29
            Może to dlatego, że kontrapasy, choć wymalowane nie zostały jeszcze zalegalizowane za pomocą oznakowania pionowego - dopiero po odsłonięciu tabliczek "nie dotyczy rowerów" będzie można się nimi poruszać.

            pozdrawiam!
        • konto_live Re: coś w tym Poznaniu 15.12.11, 14:16
          kiedy w Lesznie poszerzano karajową 12 budynki wyburzanow masoe, dzieki temu ta droga jest dzie w ogóle przejezdna, choć pomimo 2 pasów dla każdego kierunku jest ciągle zatłoczona, a scieżkę rowerową puszczono osobno, Poznań to jedno z najgorzej zorganizowanych miast w Polsce jeśli chodzi o ruch, nawet na największych skrzyżowaniach np. koło Browaru, nie ma sygnalizacji dla poszczególnych kierunków ruchu, tylko jedno światło - jak na wsi
          • borluuk Re: coś w tym Poznaniu 15.12.11, 17:02
            jeżeli czytałeś artykuł pod którym coś komentujesz, to wyjaśnij mi koleś co ma wspólnego DK12 w lesznie z kontrapasami na jeżycach?
          • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:39
            Przypadkowo sam potwierdziłeś najbardziej niewygodną prawdę na temat ruchu samochodowego: nigdy nie wystarczy nań miejsca. Tam, gdzie poszerzy się drogę, zaraz pojawią się kolejne samochody, które ją zapchają. Właśnie dlatego wszelkie alternatywy są konieczne, żeby dać miastom możliwość odkorkowania się i sprawnego transportu.
            • Gość: Czarek Re: coś w tym Poznaniu IP: *.centertel.pl 15.12.11, 23:55
              Piszesz oczywistą nieprawdę. Ulica Bukowska dzięki inwestycji jest całkowicie przejezdna o każdej porze dnia. Do skrzyżowania z Polską. Tam właśnie zaczynają się korki.
              • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 00:15
                Tyle, że dla rowerzysty przejazd Bukowską na najważniejszym odcinku, bo tym łączącym ją z centrum, jest aktualnie niebezpieczny. Ja co prawda jestem już uodporniony, ale nie dziwię się większości osób, które bałyby się to zrobić.
                • Gość: Czarek Re: coś w tym Poznaniu IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:19
                  Dlatego potrzebne jest prawo jazdy na rower. Trzeba się uczyć nie tylko pedałować (tylko bez niezdrowych myśli), ale i poruszać po tych wszystkich ulicach bez strachu
                  • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:50
                    Strach nie wynika z nieznajomości przepisów, tylko z setek debili krążących codziennie po poznańskich ulicach i stwarzających zagrożenie dla normalnych ludzi.
                    • Gość: Czarek Myślisz, że debile są po jednej stronie? IP: 79.162.124.* 16.12.11, 10:50
                      Zapewniam ciebie, że nie tylko. Poddaj się egzaminowi z przepisów ruchu drogowego, bo obawiam się, że nie masz zielonego pojęcia o kodeksie Drogowym.
                      Krążysz po tym forum jak ci, których przywołujesz a o przepisach na drodze ni chu..a
                      Ha, ha, ha
                • bimota Re: coś w tym Poznaniu 16.12.11, 11:35
                  CZyli rowerem tez jezdzic nie umiesz.. Takie ciapy powinny siedziec w oddziale zamknietym, a nie poruszac po drogach i jeszcze sie specjalnych przywilejow domagac, kosztem sprawnych.. Tyle, ze tych ciap coraz wiecej i zaczynaja rzadzic...
                  • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 12:00
                    mkrs takich uwag nie zauważa
                  • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:17
                    Nie mam pojęcia skąd taki wniosek, ale akurat po tobie logicznego myślenia i tak się nie spodziewałem.
                    • Gość: Czarek Re: coś w tym Poznaniu IP: 31.61.61.* 17.12.11, 12:34
                      Bimota wysnuł go z twoich tekstów a i ja powoli przychylam się do jego zdania. Z logiką to chyba ty masz trudności. Wystarczy, że pojawi się argument, którego nie potrafisz zbić.
                      • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 12:49
                        Na całe szczęście nie musisz mnie lubić. Problem w tym, że logicznych argumentów nie podajesz żadnych, więc nie zdarzają się sytuacje, w których nie da się ich zbić.
                        • Gość: Czarek Re: coś w tym Poznaniu IP: *.centertel.pl 17.12.11, 19:34
                          To nie kwestia lubienia a rozsądku. Masz jakiś problem z samy sobą. Jesteś jak Rydzyk nieprzemakalny i odporny na argumenty.
                          • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:05
                            Problem w tym, że argumenty żadne tutaj nie padają. Czyjeś widzimisię to jeszcze żaden argument. Ale jeśli masz na poparcie swoich słów choćby wyniki badań potwierdzające korzystny wpływ ruchu samochodowego na jakość życia w miastach, to chętnie się z nimi zapoznam.
                            • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 21:17
                              Szkoda, że nie jestem psychiatrą... ;)
                              Znów się powtarzasz. Ciągle te wyniki badań, ekspertyzy... a wyniki zazwyczaj są takie jak sobie życzy zleceniodawca, czyli płatnik.
                              • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 22:04
                                Generalnie każdym kolejnym postem pokazujesz, że nie masz żadnego rzeczowego argumentu, a powtarzasz tylko własne głupawe przemyślenia, które nijak się mają do rzeczywistości. Ale masz rację, żyj sobie w swoim świecie z własnymi urojeniami na różne tematy - tylko nie jestem pewny, komu będzie wtedy potrzebna pomoc specjalisty.
                                • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 23:11
                                  Mnie może będzie... tobie już potrzebny :)))))
                                  Jesteś jak parasol... nieprzemakalny :)))))
                                  Wmawiasz sobie, że masz rację. Gdybyś spróbował być Napoleonem to na pewno nim byś już był :DDDDD
                      • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 15:34
                        Masz rację. Ten człowiek uwielbia spory sprowadzać do absurdu. Ja to nazywam topieniem istoty sprawy w g...e.
                        Dyskusja się rozmywa a to co istotne umyka.
                        • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 15:50
                          Wycieczka osobista - tradycyjny już sygnał, że Leszkowi brakuje merytorycznego argumentu :)
                          • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 16:31
                            Argumentów mi nie brakuje, ale ręce opadają jak się ma dyskutować z nawiedzonym fanatykiem, który jak przysłowiowa kobieta (panie wybaczcie) nie potrafi przyjąć za swoje rozsądnych propozycji, koncentrując się na własnym JA.
                            Ty nie znasz słowa kompromis. Twoje musi być na wierzchu. Będziesz bronił straconej pozycji jak niepodległości. No, bo jak? Ktoś inny ma rację a ja nie? Niedoczekanie...
                            Tak będę mataczył i kręcił, aż go zniechęcę... To twoja dewiza, prawda? Czekasz na słowa "niech ci będzie"?
                            Przypominasz mi trochę żonę kolegi, która kiedyś przysłuchiwała się gorącej dyskusji grupki przyjaciół.
                            Jej mąż stał w opozycji do wszystkich. W końcu, kiedy dał się przekonać do zdania ogółu kobieta powiedziała: "nie wy a mój Krzysiu ma rację", czym wywołała salwy śmiechu (również Krzysia)
                            • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 17:19
                              Ależ oczywiście, że argumentów Tobie brakuje, bo jak dotąd nie przytoczyłeś żadnej liczby, żadnych danych statystycznych, kompletnie niczego poza własnym widzimisię. Na dodatek doświadczenia z całego świata pokazują, że samochody zwyczajnie nie są rozwiązaniem problemów komunikacyjnych nowoczesnych miast, a jedynym rozwiązaniem, które jak dotąd się sprawdziło, jest zrównoważony rozwój różnych form transportu i zachęcanie do korzystania z alternatyw. W tej sytuacji nie masz argumentów, bo zwyczajnie one nie istnieją - przykro mi.
                              • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 20:40
                                Różnych form transportu? OK.
                                Proponuję pobudować drogi dla dorożek, osób jadących w siodle, hulajnóg, wrotkarzy i rolkarzy, tych co lubią pojechać na desce (w tym tych z żaglem), riksz oraz wszystkich innych urządzeń jeżdżących a nie będących samochodami (w tym tych, które dopiero powstaną) :))))

                                Oj, człowieku, człowieku... opanuj się i zacznij myśleć...
                                Celowo doprowadziłem do dyskusję do absurdu, aby tobie uświadomić czarno na białym, gdzie byśmy doszli, gdybyśmy mieli słuchać pomysłów oszołomstwa i innych grupek terrorystów miejskich.
                                Za mało jest rolkarzy w mieście? Ok. będzie więcej jak pozwolimy im jeździć po drogach rowerowych, które już są. No, ale co z tymi co na desce? A niech też jeżdżą. A ci od konnej jazdy? Też mogą, ale niech po swoich koniach sprzątają. Riksze też mogą jeździć, ale nie większe jak dwuosobowe (toż to odmiana roweru, prawda?)
                                Uśmiałem się jak norka... :DDDD
                                • lukask73 Re: coś w tym Poznaniu 20.12.11, 11:47
                                  > Różnych form transportu? OK.
                                  > Proponuję pobudować drogi dla dorożek, osób jadących w siodle, hulajnóg, wrotka
                                  > rzy i rolkarzy, tych co lubią pojechać na desce (w tym tych z żaglem), riksz or
                                  > az wszystkich innych urządzeń jeżdżących

                                  To była oczywista ironia. Leszekes posiada i umie prowadzić wyłącznie pojazd samochodowy, dlatego w całym Poznaniu powinny być wyłącznie drogi dla samochodów. Chodniki są oczywiście zbędne, ponieważ pod każdymi drzwiami, za którymi jest Leszekesa obiekt zainteresowania, powinien być parking z rezerwacją.

                                  Inne formy poruszania się, jako oczywiście niepotrzebne i szkodliwe, należy w pierwszym etapie utrudnić (wygaszanie popytu), a następnie spenalizować.
                                  • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 20.12.11, 12:20
                                    lukask73 napisał:

                                    > To była oczywista ironia. Leszekes posiada i umie prowadzić wyłącznie pojazd sa
                                    > mochodowy

                                    Konno też potrafi jeździć, podobnie jak poruszać się na wrotkach :)))))


                                    • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.11, 06:24
                                      I jak to tak, bez prawka, uprawnień na snopowiązałkę, studiów weterynaryjnych i testów wydolnościowych? Stwarzasz niebezpieczeństwo gorsze niż pijany operator dźwigu!
                                      • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 21.12.11, 08:39
                                        Na wrotkach już nie pamiętam kiedy jeździłem, a konno jeżdżę rekreacyjnie po terenie zamkniętym :))
                                        Ale dobrze, że mi uświadomiłeś jedną sprawę... Dziękuję :))
                                        Kierowcy będą musieli co jakiś czas przechodzić badania lekarskie. Identyczne powinni przechodzić rowerzyści.
                                        Nie wyobrażam sobie, aby chorzy na Parkinsona rowerzyści jeździli po drogach i stanowili (teraz twoje ulubione słowo) zagrożenie dla pieszych.
                                        Trzęsą się takiemu ręce na kierownicy jak tobie spodnie na myśl o samochodzie :))))))))
                                        • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.11, 18:27
                                          A jak ma się Twój dowód na zagrożenie ze strony rowerzystów dla kierowców? Ciągle nie przedstawiłeś przypadku tego typu wypadku, a podobno zagrożenie jest duże.
                                          • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 22.12.11, 00:00
                                            Po co? Wystarczy tych kilku wielbicieli dwóch kółek, którzy we mnie wjechali jak szedłem pieszo. Tak, tak... pieszo też chodzę... nie bądź taki zdziwiony... :))))))))
                                            Dziwią zawsze się młodzi i ci, którym Alzheimer pomieszał plany na przyszłość :)))))))

                                            Powiem tobie coś na ucho... Jak byłem jeszcze dzieckiem, ale nie takim jak przed chwilą pisałem :))))) też kilkanaście razy wjechałem rowerkiem w przechodniów. Zazwyczaj było to podczas wyścigów na czas. Wyjeżdżało się wówczas pełną szybkością na drugą ulicę (pod kątem prostym) i biada była temu, kto tam właśnie szedł.
                                            Dzisiaj się tego wstydzę, ale wówczas szybko zbierałem rower (odporny był nad wyraz :) i w nogi... :)
                                            • bimota Re: coś w tym Poznaniu 22.12.11, 10:56
                                              którzy we mnie wjechali ja
                                              > k szedłem pieszo

                                              To by tlumaczylo dlaczego twierdzisz, ze rowerzystow nie ma... :)
                                              • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 22.12.11, 13:22
                                                Twierdzę, że jest ich bardzo, bardzo mało. Tak mało, że niektórzy, powtarzam słowo "niektórzy" kierowcy ich nie zauważają.
                                                Po części sami rowerzyści (nieliczni) są temu winni. Nie znają przepisów ruchu drogowego i nie dbają o swoje własne bezpieczeństwo nie używając kamizelek oraz opasek odblaskowych. Jako kierowca (i letnio niedzielny rowerzysta REKREACYJNY) to widzę.

                                                Tam gdzie mieszkam często widuję pewnego starszego pana w kasku i żółtej kamizelce. Nie sposób go nie zauważyć. Tych ubranych w barwy ochronne (czernie, szarości) nie widać z za szyb samochodu.
                                                • bimota Re: coś w tym Poznaniu 22.12.11, 20:09
                                                  I tak malo, ze stanowia niesamowite zagrozenie i niesamowicie wiele przygod z nimi miales.. :)
                                                  • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 22.12.11, 20:40
                                                    Ja może nie... jakieś hamowania, nagłe zwroty... nic specjalnego... raz jeden pijany we mnie wjechał... połamał się i uszkodził samochód... takie rzeczy się zdarzają... :)
                    • bimota Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 14:10
                      O wielu rzeczach nie masz pojecia...

                      Wniosek stad, ze ja pokonywalem rowerem rozne skrzyzowania na Bukowskiej, wiec zapewne to, o ktorym wspominasz rowniez, a zadnego strachu i problemu nie mialem... Ale ja sie nie gapie jak nawiedzony w swiatelka, tylko obserwuje ruch...
                      • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 15:04
                        Ale tak samo jak wszyscy inni kiedyś uczyłeś się jeździć i wtedy z pewnością byłeś przestraszony. Rowerzyści także odczuwają ten lęk, nic więc dziwnego, że nie przemieszczają się po mieście, skoro nie mogą tego zrobić czując się bezpiecznie.
                        • bimota Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 15:30
                          W twoim przypadku na nauke juz raczej za pozno...

                          Nie balem. A jesli bym sie bal, to z powodu wlasnych nieumiejetnosci, nie sadze by to byl powod do utrudniania zycia innym.
                          • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 15:48
                            Niestety umiejętności powinni jeszcze posiadać kierowcy, którzy powinni pamiętać choćby o zasadach pierwszeństwa przejazdu czy odległości przy wyprzedzaniu. Na takie kwestie rowerzysta nie ma ŻADNEGO wpływu, a to one są najczęściej przyczyną problemów.
                            • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 16:37
                              A co to ma do znajomości zasad ruchu drogowego rowerzystów? Kierowcy zdają egzamin i przynajmniej teoretycznie je powinni znać. Rowerzyści niczego nie znają (chyba, że mają również prawo jazdy) i jeżdżą po uważaniu. To może sprawiać problemy i jednym, i drugim, że o trzecich (pieszych) nie wspomnę. Ci ostatni są najbardziej w tym wszystkim poszkodowani, ale ty tego nie widzisz. W ogóle mało widzisz poza czubkiem własnego nosa i d...y :))))
                              • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 17:21
                                Ależ ja jak najbardziej widzę problemy pieszych i dlatego właśnie na nich uważam najbardziej (nawet jeśli kontakt mamy rzadko, bo po chodnikach nie jeżdżę).

                                Co do przepisów - nie uogólniaj i nie bądź hipokrytą, bo kierowcy przepisy teoretycznie znają, a wszyscy łamią choćby jeden z najważniejszych, czyli konieczność jazdy z przepisową prędkością. O takich "drobiazgach", jak ustępowanie pierwszeństwa czy przestrzeganie zakazów parkowania, nawet nie wspomnę. Wreszcie nie wspomnę też o tym, że w większości wypadków z udziałem samochodu i roweru winę ponosi kierowca samochodu, więc mówi to samo za siebie.
                                • Gość: mkrs Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 17:25
                                  BTW świetny artykuł ze strony głównej Gazety: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,122961,6995398,Kolko_i_krzyzyk_na_droge.html . Idealnie pokazuje o tym, jak ogłupiającym urządzeniem jest samochód.
                                  • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 20:53
                                    Dziękuję, ale nie będę czytał jakiś bzdur (nawet jak było to w GW). Tak jak nie słucham pewnego radia. Sam tytuł mi wystarczy aby wiedzieć, że napisał zapewne to człowiek chory...
                                    Ogłupiający samochód.... :)))) dobre... tylko nie dla ludzi rozsądnych... :))))
                                    Daj to poczytać w Tworkach :))))
                                    • Gość: mkrsI Re: coś w tym Poznaniu IP: 83.238.58.* 18.12.11, 10:59
                                      I to niby ja jestem nieprzemakalny :))))
                                • leszekes Re: coś w tym Poznaniu 17.12.11, 20:48
                                  A mógłbyś się nie powtarzać? To staje się już nudne...

                                  Nie ma tak, że nie będzie styku kierowca-rowerzysta-pieszy-inny uczestnik ruchu. Zawsze gdzieś się spotkają.
                                  To, że ty uważasz nie znaczy, że twoi koledzy postępują tak samo. Oni również łamią przepisy. Może trochę inne, ale łamią a łamiąc stanowią zagrożenie dla innych ludzi (pieszych i kierowców).
                                  Teoretyczna znajomość wśród kierowców jest. A wśród rowerzystów? :)))))
                                  Ponad połowa nie wie jak zachować się na jezdni, albo pasach. A dlaczego nie wie? Nikt ich nie uczył... :)))))
              • lukask73 Re: coś w tym Poznaniu 20.12.11, 11:43
                > Piszesz oczywistą nieprawdę. Ulica Bukowska dzięki inwestycji jest całkowicie p
                > rzejezdna o każdej porze dnia. Do skrzyżowania z Polską

                Ja widzę, że teraz masa samochodów jest w stanie szybko dotrzeć do skrzyżowania z Polską, którego przepustowości raczej się nie da zwiększyć i przez to na ostatnich 800 metrach (od okolic stacji benz. Neste) teraz samochody stoją. Nie wiem, jaki jest sens budowania dróg, jeśli się na nich stoi, a nie jedzie.

                Gdyby zburzono cały Poznań i został on zamieniony na wielki plac, po którym można jeździć, być może wszyscy chętni pomieściliby się w swoich puszkach. Tylko po co mieliby wtedy przyjeżdżać?
                • bimota Re: coś w tym Poznaniu 20.12.11, 12:00
                  W tym kraju zawsze "nie da sie"... chyba ze cos spieprzyc...
    • Gość: 1382 Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 13:18
      Tylko sprzątaj kupy po swoim koniu.
      • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 15.12.11, 14:09
        Do tego akurat mogę się zobowiązać :)))
        Miny na ulicach i chodnikach mnie wkurzają.
    • imanust a na sw.wojciecha zdm zrobil wlasnie pas 2-kierunk 15.12.11, 13:23
      bo jak wlasnie twierdzili fachowcy z zdmu, rowerzysci i tak jezdzili tym pasem pod gore, wiec zrobili pas dwukierunkowy. prawo swoje,zycie swoje, a zdm swoje

      pewnie przeszkadzalo kierowcom,ze rowerzysta kula sie wolno pod gore, a oni nie moga wyprzedzic "zawalidroge". wiec jak nakrzyczeli na rowerzyste, to co sie dziwic, ze jak sie pod swoim adresem uslyszy raz i drugi "spied.., ch../kur.., tam masz droge rowerowa", co jest wyrazem serdecznej troski ze strony kierowcow dla rowerzystow, to co sie dziwic. czlowiek ma jakas granice odpornosci psychicznej.

      swoja droga - niedawno widzialam kierowce, ktory pod prad zjezdzal sw.wojciechem,zeby zaparkowac na miejscu parkingowym. gratulacje...

    • Gość: zenek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 95.108.101.* 15.12.11, 13:25
      > Jacy rowerzyści? Wczoraj tam parkowałem i nie widziałem żadnego.

      Zapewne jest sezon i pogoda była wczoraj idealna na jazdę rowerem, a jeśli nie jest, pewnie sobie można w takim rowerze włączyć ogrzewanie i jest gicio...
      • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 15.12.11, 14:12
        Wczoraj akurat było ciepło jak na tą porę roku. Jak jechałem do domu widziałem rowerzystę (sztuk 1:) na Bukowskiej... :)))
        (nie chcę, abyś mnie podejrzewał o złą wolę:)
        • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:44
          Sądzę, że uparcie, konsekwentnie i świadomie wygadujesz bzdury. Akurat Bukowską jechałem wczoraj i na odcinku od Zeylanda do Grochowskiej minąłem kilkunastu. Na dodatek pod Collegium Stomatologicum stało co najmniej 15 rowerów od frontu i 15 od tyłu budynku. Jak na ulicę, która w swoim najważniejszym odcinku jest tak nieprzyjazna dla rowerów, uważam że to bardzo dobry wynik, a jeszcze ważniejszy jest wyraźny trend ku zwiększeniu liczby rowerzystów - to tylko pokazuje, że zapotrzebowanie na DDR wzrasta.

          A prawdopodobnie najbardziej niewygodna dla Ciebie jest prawda, że odcinek ten pokonałem co najmniej dwukrotnie szybciej niż kierowcy. I prawdopodobnie z tego właśnie powodu bierze się ta zawiść - chciałbyś szybko, ale albo jesteś zbyt leniwy, albo masz zbyt gruby tyłek od siedzenia w fotelu, żeby samemu móc przemieszczać się równie szybko.
          • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:01
            Strasznie szybko popylasz tym swoim welocypedem. Tylu młodych minąć to niebywały wyczyn dla sądząc po wpisach starszego człowieka. He, he, he
            Nawet gdyby pod Collegium Stomatologicum stało 100 dwukołowców to i tak byłoby za mało, aby usprawiedliwić wydatek na te ścieżki. He, he
            • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 00:16
              Wprost przeciwnie, jeśli porównasz koszty budowy i eksploatacji, to akurat ścieżki są wybitnie dobrą inwestycją. Cała ścieżka na odcinku od Coll Stom do Zeylanda będzie kosztowała niecały milion złotych - przebudowa tego samego odcinka ulicy kosztowałaby kilkadziesiąt milionów, a do tego po przebudowie konieczne byłyby remonty co kilka lat. He, he.
              • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:29
                Aż tyle? Milion?
                To ci powiem, że to o 950 tysięcy za dużo. Tyle wydać bym się zgodził na wszystkie drogi rowerowe w mieście. Za mało was, aby tyle wydawać. Takie pieniądze. Popatrzcie tylko ludzie. Świat stanął na głowie.
                • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:52
                  Powtarzam jeszcze raz: jeśli przeliczysz to na koszty eksploatacji, to jest to wybitnie dobra inwestycja. Nie zapominaj też, że spójny system ścieżek pozwala na odciążenie ulic - w rzeczywistości na ich budowie najbardziej korzystają kierowcy, bo więcej rowerów to mniej samochodów i mniej korków. A dla budżetu oznacza to mniej inwestycji w kolejne rozbudowy ulic, które po roku i tak zostaną zapchane.
                  • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 79.162.124.* 16.12.11, 11:03
                    Opowiadasz androny. Kiedyś ktoś (nie pamiętam kto) napisał tutaj, że najpierw pokażcie, że jest was dużo a potem pomyślimy o zbudowaniu dla was autostrad.
                    My zbudujemy a was przybędzie 1% i co? Pieniądze pójdą się je...ć?
                    • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:19
                      Jest to równie logiczne, co wybudowanie polnych dróg w przebiegu autostrad i postawienie wymagania, że prawdziwa autostrada powstanie, jak polną drogą będzie się przemieszczała dostatecznie duża liczba samochodów.

                      Tymczasem fakty są takie, że na walkę z korkami w Polsce przeznacza się miliardy złotych, ale w żaden sposób nie rozwiązuje to problemu korków, bo każda ulica prędzej czy później się zapcha. To tylko pokazuje, że samochód jako środek transportu jest zwyczajnie niepraktyczny w ruchu miejskim, gdzie miejsca jest zbyt mało, by pozwalać każdemu na zajmowanie ponad 10 m2 powierzchni.
                      • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 31.61.61.* 17.12.11, 12:37
                        Zapychanie się dróg i autostrad po pewnym czasie jest argumentem za budowaniem i modernizowaniem tychże.
                        Wielka liczba rowerzystów i pełne istniejące drogi rowerowe będą argumentem za budową nowych.
                        • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 17.12.11, 12:48
                          Wprost przeciwnie. Zapychanie się pokazuije, że skoro wydaje się miliardy a nie ma efektów, to czas najwyższy zacząć szukać innych rozwiązań.

                          W kwestii rozbudowych DDR już się wypowiadałem - wszędzie na świecie tam, gdzie powstają, konsekwencją rozwoju sieci DDR jest wzrost liczby rowerzystów. Takie są po prostu fakty i niewiele na to poradzisz. Jest to rozwiązanie bez porównania tańsze i bardziej efektywne od wiecznie zapychających się ulic.
                          • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.centertel.pl 17.12.11, 19:40
                            Jak zlew się zapycha to trzeba go odetkać a nie kombinować jak by go tu zastąpić starą balią.
                            Nie otwiera się nowego piwa, kiedy stare nie zostało jeszcze skonsumowane. Taka jest kolej rzeczy.
                            Ty byś pootwierał wszystkie butelki a pod kran podstawił miskę. He, he, he
                            • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:04
                              Jeśli zlew zapycha się od lat, to trzeba go wymienić albo przestać wylewać do niego resztki z obiadu. Kto tylko go odpycha, jest zwykłym idiotą skazanym na ponowne wystąpienie tego samego problemu.
                              • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 21:14
                                Wymienić na taki z większym spustem, albo udrożnić :))
                                Nikt rozsądny nie wylewa nieczystości do pełnego zlewu, prawda?
                                • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 17.12.11, 22:12
                                  > Nikt rozsądny nie wylewa nieczystości do pełnego zlewu, prawda?

                                  To dlaczego z uporem maniaka jeździsz wszędzie samochodem? Przecież to właśnie takie uliczne zapychadło, które zajmuje 10x więcej miejsca niż by mogło, gdyby jego właściciel miał dostatecznie dużo zdrowego rozsądku by dostrzec, że sam tworzy problem, na który potem narzeka.
                                  • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 23:21
                                    Powinienem to pytanie zbyć uśmiechem politowania, ale uważam, że zasługujesz na odpowiedź.
                                    Jeżdżę samochodem bo muszę. Wymaga tego ode mnie również praca. I będę jeździł bez względu na okoliczności. Samochód to po prostu moja druga ręka. Wygodny środek transportu między odległymi dzielnicami. Gdybym miał korzystać z komunikacji miejskiej to straciłbym jeszcze raz tyle czasu a połowy spraw nie załatwił. Rower też by mi się do niczego nie przydał. Prędzej szybki motor, ale obawiam się, że moi kontrahenci tego nie zaakceptowaliby. Stroju tez. Praca wymaga ode mnie garnituru a nie sportowego dresu, czy skórzanego kombinezonu... :))
                                    • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 18.12.11, 10:42
                                      Ta sytuacja tylko pokazuje, jak chorym miastem jest Poznań. Jeżeli najszybszym środkiem transportu jest środek najbardziej szkodliwy dla otoczenia i najmniej wydajny, to najwidoczniej coś zrobiono nie tak.

                                      A do kierowców powinien z kolei dotrzeć wreszcie fakt, że każda alternatywna forma transportu to mniej samochodów, a to przekłada się na mniejsze korki, mniej rowerzystów kręcących się pomiędzy samochodami na dojeździe do skrzyżowań (podobno jest to irytujące) itd. Tak naprawdę wszyscy na tym korzystają, że jest więcej opcji, ale najwidoczniej żeby to dostrzec, trzeba się nauczyć patrzenia w perspektywie dalszej niż od fotela do końca maski samochodu.
                                      • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 18.12.11, 14:22
                                        Nie myślałeś o zmianie nicku na "katarynka"? :))))))
                                        • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 18.12.11, 15:54
                                          A ty o "ITNMNKDN" (czyli "i tak nie mam nic konkretnego do napisania"?)
                                    • Gość: Adam Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.echostar.pl 18.12.11, 12:08
                                      Na motocyklu trzeba umieć jeździć, a ty zapewne tego nie potrafisz. Zresztą, nie jeździsz i nie umiesz jeździć nawet na rowerze, a to jest bardzo dobra szkoła przed jazdą na moto. Działa tam ta sama fizyka.

                                      Popieram za to twój postulat specjalnego prawa jazdy na rower: niech to będzie kat. AR. Do jazdy na rowerze powinna również uprawniać kat. AM, A1, A2 oraz A. Prawo jazdy kat. B nie może uprawniać do jazdy na rowerze, bo widząc jak kierowcy kat. B zachowują się w stosunku do jednośladów, to mam poważne wątpliwości czy w ogóle znają przepisy ruchu dot. jednośladów. Zresztą, w testach na kat. B są tylko 3 pytania z rowerzystami, a to trochę za mało żeby na tej podstawie jeździć na rowerze, prawda?
                                      • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 18.12.11, 13:05
                                        I dla pieszych ! Wlezie taki na jezdnie i pol Poznania zmiecie... ;)
                                      • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 18.12.11, 14:27
                                        :)) Jako młody chłopak miałem MZ-kę... :)))))

                                        Pomysł z kategoriami uprawniającymi do jazdy rowerem jest nie najgorszy... :)))))
                                        Jeszcze tylko małe korekty i jazda z tym koksem.... :))))))
                            • leszekes To jest bardzo dobre. Muszę zapamiętać :) 17.12.11, 21:11
                      • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 14:13
                        > Tymczasem fakty są takie, że na walkę z korkami w Polsce przeznacza się miliard
                        > y złotych

                        Organizujac "strefy 30"...
                        • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 16:40
                          Miliard? Niezły pieniądz, ale mało efektywnie spożytkowany. Ten miliard idzie w kanał.
                          • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 83.238.58.* 17.12.11, 17:16
                            Problem w tym, że wywalanie miliardów bez jakichkolwiek długofalowych efektów to nie polska specjalność. To samo robi się na całym świecie i efekt jest ten sam. Faktyczne odkorkowanie miast udało się tylko tam, gdzie postawiono na bardziej wydajne alternatywy.
                            • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 20:56
                              Wiem, wiem... 60 lat temu postawiono w Chinach i Wietnamie na rower. Dzisiaj mają świetną komunikację i miliony... ba... grubo ponad miliard szczęśliwych osób :)))))
    • Gość: Gość Więc zakładaj toczek jak jeździsz konno :) IP: *.tktelekom.pl 15.12.11, 13:39
      Z tego co piszesz wynika, że nie raz upadłeś na głowę.
      • leszekes Re: Więc zakładaj toczek jak jeździsz konno :) 15.12.11, 14:14
        Ok... :))
        Jak ty założysz kask i odblaskową kamizelkę z rękawami. Koniecznie pomarańczową, bo żółte nosi policja i kierowcy jak zmieniają koło :))))
      • Gość: hux Re: Więc zakładaj toczek odblaskowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 22:42
        i konia maluj na żółto fluoryzującym szprejem.
    • konto_live Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prąd! 15.12.11, 13:51
      "Nie słyszałem o żadnym poważniejszym wypadku na poznańskich kontrapasach." bo to nowe rozwiązanie, wkrótce czołówki na tym "genialnym" pomyśle będą powszechne:)
      • borluuk Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 15.12.11, 14:02
        "wkrótce czołówki na tym "genialnym" pomyśle będą powszechne"

        tylko przy założeniu, że kierowcy aut masowo zaczną zjeżdżać ze swojego pasa na kontrapasy dla rowerów
        • soyokaze Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 15.12.11, 15:50
          Przy takiej ilości debili za kółkiem to bardzo trafne założenie.
          • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 15.12.11, 16:04
            dodam: również debili na dwóch kółkach. Oni są wszędzie... :)
            • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:45
              A mimo to wypadków śmiertelnych z ich powodu NIE MA (i tego też nie potrafisz pojąć, niestety). Za to o śmierci człowieka spowodowanej przez kierowcę słyszy się codziennie wiele razy.
              • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:07
                Rowerzyści często są ofiarami i sprawcami wypadków. Jeden z kolegów tutaj postuluje obowiązek jeżdżenia w odblaskowych uniformach. Poprę ten pomysł, ponieważ jako kierowca (a i rowerzysta na wczasach) wiem, jak trudno ich dostrzec. Tak więc odblaskowy żarówiasty strój, kask i światełka cały czas. Od siebie dodam, że prawo jazdy na rower też byłoby wporzo.
              • Gość: mkrs Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:53
                Powtarzam jeszcze raz, że niebezpieczne zachowanie rowerzysty powoduje zagrożenie wyłącznie dla niego samego. Niestety kierowca tego luksusu nie ma.
                • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 79.162.124.* 16.12.11, 11:04
                  Kompletna bzdura powiedziana przez człowieka bez wyobraźni
                  • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 16.12.11, 11:36
                    Tu, wyjatkowo, ma racje..
                    • Gość: Czarek Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 79.162.124.* 16.12.11, 12:05
                      Nie zgodzę się z tobą. Teoretycznie sam odpowiada za swoje zdrowie, ale w praktyce jego brak wyobraźni może pociągnąć za sobą inne osoby.
                      Załóżmy, że jego głupota powoduje wypadek. On sam ginie. Dodajmy, że na własną prośbę. Ten, który w niego uderzy jest niewinny.
                      A teraz uważaj. Kierowca hamował, chcąc ocalić tego rowerzystę. Gwałtowne hamowanie spowodowało, że w jego kufer wjechał inny kierowca. Jego pasażer zaparł się w momencie uderzenia i złamał obie nogi. Wszyscy niewinni, sprawca nie żyje a ofiara jest.
                      Do tego uszkodzone dwa samochody (o rowerze nie wspomnę), odebrane prawo jazdy i dowód rejestracyjny do wyjaśnienia (minimum miesiąc). Mało?
                      • poz3 Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 16.12.11, 12:26
                        Ojej, skoro te samochody takie niebezpieczne, to może dla bezpieczeństwa trzeba zakazać prowadzenia a pozwolenia wydawać tylko w naprawdę wyjątkowych okolicznościach i tylko dla profesjonalnych kierowców? Jeśli, dla bezpieczeństwa kierowców, usunie się z dróg patologię która samochodem jeździ na zakupy czy odwozi dzieci do szkoły, to nie dość, że będzie bezpieczniej, to i korki znikną :)
                      • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 16.12.11, 14:00
                        Nie wymyslaj... Statystyki sa chyba do wgladu...

                        Sprawca nie zyje, ale ma zwykle spadkobiercow... Jakie odebrane prawo jazdy ?? A jak w kufer wjechal inny kierwoca to ten inny jest winien.
                        • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 16.12.11, 22:20
                          Odpowiem tobie ja. Kiedyś... byłem w pewnej nie do końca takiej samej sytuacji. Na drogę wtargnął mi rowerzysta. Ot tak sobie zapragnął przejechać w poprzek ulicę 50 metrów od skrzyżowania z pasami. Nie jechałem szybko, bo i miejsce było raczej nie nadające się do szybkiej jazdy. Miałem coś około 30-tki... góra 40-tki. Właściwie to nie ja go najechałem, ale on mnie. Był nieźle napity. W wyniku uderzenia w mój błotnik przetoczył się przez maskę i spadł na asfalt z drugiej strony. Złamana ręka i miednica. Świadkowie, alkohol w jego krwi... wszystko wskazywało na to, że jestem niewinny. Przyjechała policja. Mój samochód pojechał na ich parking, ja na badanie krwi a moje prawo jazdy i dowód rejestracyjny do depozytu. Zwrócono mi je po 40 dniach bez słowa przepraszam. Przez ten czas nie mogłem załatwić połowy spraw mojej firmy. Aha... to nie było w Poznaniu... Nie mogłem swobodnie poruszać się po obcym mieście.
                          • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 00:50
                            To jest chyba patologia, poza tym wieksza krzywda jest utrata zdrowia czy zycia.

                            Myslisz, ze jak by byl obowiazek kamizelkowania to by ja wlozyl ?
                            • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 10:47
                              Faktem jest, że fizycznie nie ucierpiałem, ale...
                              Myślę dzisiaj, że gdyby facet nie był ubrany na szaro-czarno bym go zobaczył kątem oka chwilkę wcześniej i zahamował... sekundę, może dwie wcześniej...
                              Do wypadku wówczas by nie doszło a facet dalej w zdrowiu pedałował po kilku głębszych (do czasu, aż...)

                              TAK. JESTEM ZA OBOWIĄZKOWYMI ODBLASKOWYMI KAMIZELKAMI U ROWERZYSTÓW PORUSZAJĄCYCH SIĘ PO DROGACH PUBLICZNYCH.
                              Wielu nieszczęśliwych zdarzeń można by wówczas uniknąć. Wiele istnień ludzkich ocalić.
                              • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 11:26
                                Faktem jest, ze to pojedyncze przypadki...

                                JEstes za, bo sam nie jezdzisz rowerem, latwo sie dowala innym..
                                • leszekes Jedno uratowane życie wystarczy, aby wprowadzić 17.12.11, 11:57
                                  obligatoryjnie obowiązkowe kamizelki odblaskowe dla rowerzystów.

                                  Jeżdżę na rowerze. Rekreacyjnie. Nie po mieście ( charakter mojej pracy nie pozwala na takie "ekstrawagancje" :))
                                  Poza tym tu nie chodzi o dowalenie komuś a bezpieczeństwo. Przede wszystkim rowerzystów, ale nie tylko...
                                  Myślisz, że kierowców ktoś pytał, czy chcą zapinać pasy?

                                  Mam w samochodzie poduszki powietrzne. Uważam, że nie potrzebuję zapinać pasów bezpieczeństwa w związku z tym. A jednak zapinam... Zapinam, bo muszę... Nie dlatego, że przypomina mi o tym brzęczyk, ale dlatego, że za zlekceważenie tego obowiązku grożą punkty karne (mandaty na mnie jakoś nie działają :)) i ewentualny powtórny egzamin :))
                                  • Gość: mkrs Re: Jedno uratowane życie wystarczy, aby wprowadz IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:22
                                    "Mam w samochodzie poduszki powietrzne. Uważam, że nie potrzebuję zapinać pasów bezpieczeństwa w związku z tym."

                                    Chyba nie widziałeś wyników crash testów w samochodach z air bagiem, ale bez zapiętych pasów u kierowcy... MIAZGA to najlepsze określenie tego, co zostaje z kręgosłupa po zderzeniu z poduszką uderzającą z prędkością ponad 300 km/h (plus prędkość rozpędzonego ciała) prosto w twarz.

                                    To oczywiście twój wybór i dlatego nie naciskam - generalnie jestem za tym, żeby ewolucja działała, więc ja osobiście jestem przeciwny jakimkolwiek obowiązkom dbania o siebie. Prywatnie jeżdżę w kasku, a w samochodzie zawsze zapinam pasy, ale jestem absolutnym przeciwnikiem jakichkolwiek zakazów czy nakazów w tej kwestii.
                                    • bimota Tysaice uratowanych zyc wystarczy, 17.12.11, 14:17
                                      By zakazac uzywania samochodow..
                                      • Gość: mkrs Re: Tysaice uratowanych zyc wystarczy, IP: 83.238.58.* 17.12.11, 15:03
                                        Wystarczy eliminować kretynów nieustannie pakujących się w kolizje i wypadki.
                                        • leszekes Re: Tysaice uratowanych zyc wystarczy, 17.12.11, 16:45
                                          Fizycznie? Czy obozy koncentracyjne wystarczą? Może trzeba by takich wysyłać na Kołymę? Tam nie mieliby okazji jeździć...

                                          :DDD
                                        • Gość: Bimota Re: Tysaice uratowanych zyc wystarczy, IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 17:17
                                          Myslac twymi kryteriami trzeba by odstrzelic wszyzstkich.
                                  • Gość: mkrs Jedno uratowane życie wystarczy, aby iwestować IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:23
                                    w drogi rowerowe.

                                    Gdyby zgodnie z postulatami SRM wybudowano DDR na Moście Dworcowym, słynnego śmiertelnego wypadku sprzed kilku lat by nie było, bo byłby on fizycznie niemożliwy.
                                  • Gość: hux Re: Jedno uratowane życie wystarczy, aby wprowadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.11, 12:52
                                    "Jeżdżę na rowerze. Rekreacyjnie. Nie po mieście"
                                    To spróbuj pojeździć po mieście rowerem w wolnych chwilach, trochę zmieni Ci się punkt widzenia jak mi się zmienił odkąd zacząłem jeździć (niestety muszę to robić). Załóż kamizelkę, kask, jakiś pancerz dla bezpieczeństwa, obwieś rower lampkami żeby wyglądał jak choinka. Zobaczysz że pomimo tego część kierowców będzie miała gdzieś Twoje pierwszeństwo przejazdu, sygnalizowanie zamiaru skręcenia w lewo jeśli będziesz jechał przepisowo blisko prawej krawędzi jezdni a będzie Cię mijał cały sznur pojazdów, poczekasz (nikt Cię przeważnie nie przepuści) na skrzyżowaniu znacznie dłużej niż jadąc samochodem, jadąc prosto przez przejazd rowerowy ledwo unikniesz zderzenia z samochodem skręcającym (nawet na światłach) i wysłuchasz być może kilku epitetów pod Twoim adresem z uwagą że przez przejście dla pieszych się nie przejeżdża.
                                    Podobną sytuację opisaną przez Ciebie miał kierowca ciężarówki w pewnej firmie, tyle że pijany osobnik wtargnął pieszo z pobocza i nie tuż przed a z boku ciężarówki, do tego jak pamiętam nie przeżył a świadków z początku nie było, w końcu milicja doszła prawdy ale kierowca najpierw poszedł siedzieć. No i jaki z tego morał? A ilu pijanych kierowców powoduje wypadki? Spojrzyj sobie w statystyki policji, są dostępne w internecie.
                      • Gość: hux Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.11, 12:07
                        Przykład z mojego rzeczywistego a nie wydumanego zakładanego doświadczenia sprzed kilkunastu lat.
                        Miejsce akcji: Królowej Jadwigi zakręt w Strzelecką.
                        Jestem drugi na światłach w lewo (zagaduje mnie cały czas pasażerka).
                        Zapala się strzałka dla skręcających w lewo oraz rusza tramwaj. Rusza samochód przede mną, ja za nim i tamten nagle na torach hamuje. Mi noga natychmiast skacze do hamulca, lekko tylko stuknąłem,minimalne wgięcie (?) mojego zderzaka. Typ tłumaczy że bał się że tramwaj pojedzie prosto ( i z tego strachu zahamował na torach ::lol::). Kierowca za mną wykazał się lepszym refleksem natomiast jego ktoś stuknął i dalej to w ogóle masakra, cały szereg uszkodzonych samochodów, które ledwo co ruszyły spod świateł.
                        Konkluzja: obowiązkowe badania okresowe kierowców, przede wszystkim wzrok (niektórzy jeżdżą jak niedowidzący), IQ, refleks, wyobraźnia (są takie testy?)
                        Samochód nie dla kretynów to znacznie bardziej niebezpieczne narzędzie niż rower.
                        • bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 14:38
                          > Samochód nie dla kretynów

                          Czyli zagadanych przez pasazerke ? :P
                          • Gość: hux Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.11, 17:23
                            Kretyn to ten co hamował na torach w obawie przed jadącym tramwajem.
                            Dzisiaj widzę wielu kretynów gadających przez komórki w czasie jazdy. Dzwoni komórka to potrafi taki nawet stanąć na skrzyżowaniu żeby nie rozmawiać w czasie jazdy.
                            • leszekes Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 17.12.11, 21:20
                              No nie... aż tak to chyba nie jest... :))
                              (mam na myśli tą komórkę)
                      • Gość: turysta Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 17:22
                        Gwałtowne hamow
                        > anie spowodowało, że w jego kufer wjechał inny kierowca. Jego pasażer zaparł si
                        > ę w momencie uderzenia i złamał obie nogi. Wszyscy niewinni, sprawca nie żyje a
                        > ofiara jest.

                        Jeżeli kierowca wjechał komuś w kufer, znaczy, że nie dostosował odległości od poprzedzającego pojazdu i to on jest winny, a nie rowerzysta. Nie uczyli, że należy zachować bezpieczny odstęp, czy jesteś z tych, co się siadają na zderzak i poganiają długimi światłami?

                        > Do tego uszkodzone dwa samochody (o rowerze nie wspomnę), odebrane prawo jazdy
                        > i dowód rejestracyjny do wyjaśnienia (minimum miesiąc). Mało?

                        Zjeżdżaj na drugi pas podczas wyprzedzania rowerzysty albo zbliżaj się z odpowiednio zmniejszoną prędkością, jak widzisz, że nie można bezpiecznie wyprzedzić roweru, to cię rowerzysta z pewnością nie zaskoczy, nawet, jak się zatoczy..
    • Gość: Pandor w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 14:29
      Nie mówcie mi że to jest bezpieczne rozwiązanie, bo nie jest. Będzie podobnie jak na Krakowskiej.
      Porównywanie Poznania z Holandią to głupota. Natężenie ruchu rowerów u nas jest przynajmniej kilkadziesiąt razy mniejsze. Wielu kierowców nie zwraca uwagi na rowery i tyle.
      Droga dla rowerów powinna być po przede wszystkim bezpieczna, żeby ci co nie czują się pewnie nie jeździli po chodnikach. Jak ktoś dużo jeździ to sobie poradzi bez ścieżek.

      SRM walczy o debilne rozwiązania, a w kwestiach kluczowych dla rowerzystów od lat jest olewana przez wszystkich. Efekt: jedna z najgorszych sieci dróg rowerowych w Polsce.
      • leszekes Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 15.12.11, 14:38
        Oczywiście masz rację. To nie jest bezpieczne rozwiązanie dla rowerzystów. Zanim kierowcy się tego nauczą zginie ich trochę a jeszcze więcej połamie... :(
        Powinni ci nasi rowerzyści obligatoryjnie jeździć z włączonymi światłami (przód i tył) przez całą dobę jak kierowcy. Dodatkowo powinni mieć na głowie kask oraz odblaskową kamizelkę i szerokie odblaskowe opaski na rękach oraz nogach.
        To wszystko dla ich dobra. Sama kłódka z łańcuchem do przypinania konia nie wystarczy, aby czuli się bezpiecznie. Muszą też sami odpowiednio na drodze wyglądać... jak mówią, rzucać się w oczy... :)
        • Gość: Pandor Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 14:59
          > Powinni ci nasi rowerzyści obligatoryjnie jeździć z włączonymi światłami (przód
          > i tył) przez całą dobę jak kierowcy. Dodatkowo powinni mieć na głowie kask ora
          > z odblaskową kamizelkę i szerokie odblaskowe opaski na rękach oraz nogach.

          a samochody powinny być oklejone taśmą odblaskową i muszą być koloru białego.
          W niektórych krajach za przekroczenie prędkości o 30 km/h odbierają prawo jazdy. Może to wprowadzić?

          Bez przesady.
          99% lampek rowerowych nie widać w dzień (ja włączam), kask obowiązkowy jest chyba tylko w Australii i paru stanach USA (moim zdaniem g... daje i nie zakładam), a kamizelek nie będę nosił, bo czuję się w nich jak kretyn (moje ryzyko)
          • leszekes Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 15.12.11, 15:08
            Gość portalu: Pandor napisał(a):

            > a samochody powinny być oklejone taśmą odblaskową i muszą być koloru białego

            Nie proponuję malowania rowerów na pomarańczowo :)))
            Samochody są wystarczająco duże, aby je zobaczyć. Zwłaszcza jak teraz mają zawsze włączone światła

            > W niektórych krajach za przekroczenie prędkości o 30 km/h odbierają prawo jazdy

            Nie znam takiego w Europie. W której bibliotece jest ta bajka? :))))

            > 99% lampek rowerowych nie widać w dzień (ja włączam)

            Może potrzeba większe i mocniejsze lampy? Jestem za. To tylko dwie baterie dodatkowo na przód. Za brak mocy świetlnej mandaty od 100 do 200 złotych proponuję :))))

            > kask obowiązkowy jest chyba tylko w Australii i paru stanach USA (moim zdaniem g... daje i nie zakładam)

            Wysokie mandaty za brak kasku na głowie proponuję również wysokie mandaty :)))

            > a kamizelek nie będę nosił, bo czuję się w nich jak kretyn (moje ryzyko)

            A czy kto pyta kierowcę o zapięte pasy? Powinieneś nosić i tyle :)))
            • cezary.brudka Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 15.12.11, 17:34
              leszekes napisał:

              > Gość portalu: Pandor napisał(a):
              >
              > > a samochody powinny być oklejone taśmą odblaskową i muszą być koloru biał
              > ego
              >
              > Nie proponuję malowania rowerów na pomarańczowo :)))
              > Samochody są wystarczająco duże, aby je zobaczyć. Zwłaszcza jak teraz mają zaws
              > ze włączone światła

              Rowery są też wystarczająco widoczne, żeby je zauważyć. Wystarczy:
              1) patrzeć uważnie
              2) jechać z bezpieczną prędkością ok. 30km/h


              > > W niektórych krajach za przekroczenie prędkości o 30 km/h odbierają prawo
              > jazdy

              Nie wiem czy odbierają, ale na pewno kieszeń boli za takie wykroczenie.

              Zagożeniem na drogach nie są rowerzyści. Zagrożeniem na drogach są pędzące metalowe puszki z "mistrzami kierownicy" w środku.
              • Gość: Ula Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.centertel.pl 15.12.11, 17:47
                Nie uważam, aby rower i rowerzystę było dobrze widać. Zwłaszcza o tej porze roku. W Polsce obowiązuje generalnie prędkość 50 a nie 30. Za przekroczenie prędkości są kary w każdym kraju i jest to zrozumiałe. Zagrożeniem na drodze są wszyscy nieprawidłowo poruszający się. Mnie samej pijany rowerzysta zarysował bok samochodu a na zwróconą uwagę wyzwał od k... Widziałam też rowerzystów wymuszających pierwszeństwo przejazdu. Ktoś tutaj napisał, że powinny wrócić karty rowerowe. To dobry pomysł. Podobnie jak te odblaskowe stroje. Bezpieczeństwo nie ma ceny.
                • wlodzimierz_nowak Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 16.12.11, 13:03
                  Gość portalu: Ula napisał(a):
                  > Mnie samej pijany rowerzysta zarysował bok samochodu

                  To teraz zastanów się co by Ci zrobił pijany kierowca. I ile warte jest Twoje stwierdzenie, że wszyscy poruszając się są jednakowym niebezpieczeństwem. Pięknie sobie zaprzeczyłaś...
                  • leszekes Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 16.12.11, 22:25
                    Nie odpowiadasz dziewczynie (kobiecie?) na jej pytanie. Rozumiem, że jest z tych kłopotliwych :))))
                    Poza tym nie ma tutaj dyskusji o pijanych kierowcach a pijanych rowerzystach. O kierowcach już dosyć powiedziano i mówi się przy okazji każdego większego wypadku... :))
                    • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:25
                      W jaki sposób posiadanie karty rowerowej zmniejszyłoby rysy na samochodzie Uli? A może karta rowerowa w jakiś magiczny sposób ogranicza efekty jazdy po pijanemu?

                      > Poza tym nie ma tutaj dyskusji o pijanych kierowcach a pijanych rowerzystach.

                      A szkoda, bo nie słyszałem jeszcze o wypadku w Polsce z udziałem pijanego rowerzysty, w którym stałaby się krzywda komukolwiek poza nim samym.
                      • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 15:37
                        Wiesz co to znajomość kodeksu Ruchu Drogowego? Wg mnie nie. Dlatego takie prawo jazdy jest właśnie potrzebne, abyś wiedział. Nie wystarczy umieć pedałować :))
                        • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 15:47
                          Dobrze, ale na jakiej niby podstawie to stwierdzasz? Bo NIE CHCIAŁEM zdawać egzaminu, bo zwyczajnie nie jeżdżę samochodem i go nie potrzebuję? Niestety muszę Ciebie zasmucić - przepisy znam dobrze i nie mam problemów z ich przestrzeganiem.
                          • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 16:42
                            A kto to stwierdził? Masz na to odpowiedni dokument? :)))
                            Nie ma to jak dobre samopoczucie i przeświadczenie o własnej wiedzy i wielkości :))))
                            • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 17:22
                              A kierowcy mają dokument i co z tego, skoro nie przestrzegają żadnych przepisów, a zagrożenie stwarzane przez 1,5 tony rozpędzonej blachy jest bez porównania większe? Sam dokument nie daje absolutnie nic.
                              • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 20:27
                                Jesteś przeciwko prawu jazdy? Nie spodziewałem się tego po tobie :))))

                                Pamiętaj, że kursy na kartę rowerową (podobnie jak te na prawo jazdy) miałyby również za zadanie edukować przyszłych rowerzystów miejskich.
                                Jak kierowcy i rowerzyści zachowują się na drodze to temat na osobną dyskusję. My rozmawiamy o szkoleniu i doszkalaniu z zakresu ruchu drogowego.
                                • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:34
                                  > Jesteś przeciwko prawu jazdy?

                                  A podobno to ja mam problem z czytaniem tego, co się do mnie pisze...
                                • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:39
                                  Jeszcze w kwestii szkoleń: przypominam, że od dobrych 10-15 lat mamy we wszystkich polskich szkołach obowiązkowe zajęcia z wychowania komunikacyjnego.
                                  • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 21:00
                                    Ja jestem starszy rocznik. Nawet nie wiedziałem, że jest taki przedmiot.

                                    Czy chcesz przez to powiedzieć, że takie lekcje wystarczą? Prawa jazdy i karty na rower nie będą już potrzebne? :)))))
                                    Czy ty nie zauważasz, że wprawiasz mnie w dobry humor? Naprawdę lubisz jak się z ciebie śmieją? :)))))
                                    • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 22:12
                                      No to współczuję twoim dzieciom, skoro nawet nie interesujesz się, co tam u nich w szkole.
                                      • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 23:24
                                        Dzieci dobrze się uczą i w zasadzie już nie potrzebują niańki :)
                                  • Gość: Tropiciel trolla Mkrs - nie karm trolla !! IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.11, 21:22
                                    Mkrs nie karm trolla ! Debil znany w calej POlsce i Ukrainie POd nickami Kamil,Eva,Czarek,Leszekes itd ! Wiekszego cymbala o facjacie pekinczyka nie mogles se juz znalesc ? POzdrawiam :-)) PS POszperaj PO forach Krakowa,Wroclawia,Warszawy itd.dowiesz sie wiecej co to za kretyn !
                                    • leszekes powiedział troll 17.12.11, 21:33
                                      • Gość: Tropiciel trolla Re: powiedział troll IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.11, 22:38
                                        No to Kamilku jedziemy z tym koksem ! Forum Krakow-komentarz do artykulu "Donos na wydawnictwo Znak i Jana Tomasza Grossa. Kamil PISze - 22.03.11 o godz.21:55 : Czy Ty masz klebek mokrej welny w glowie ? Identyczne slowa napisales tumanie w stosunku do mojej osoby przed paroma dniami.Mam szukac dalej becwale i przytaczac twoje klamstwa ? "Eva to jest moja zona osiolku ! " Jechac dalej ? Wiekszego lejwody w swoim zyciu nie spotkalem "panie" Serdynski ! Tylko puscic pawia !!
                        • Gość: hux Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.11, 17:41
                          Pijanemu posiadanie prawa jazdy/karty rowerowej/karty woźnicy nie pomoże tak jak i jego ofiarom.
                          • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 20:29
                            To prawda, ale nie zaszkodzi jak będą odpowiednio przeszkoleni. Może jakiś zmądrzeje kiedy ktoś mu wyjaśni skutki takiego, czy innego postępowania?
                            • Gość: mkrs Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:34
                              W takim razie proponuję obowiązkowe szkolenie każdego na operatora snopowiązałki. Nigdy nie zaszkodzi, jeśli ludzie będa odpowiednio przeszkoleni.
                              • leszekes Re: Sprytnie uciekasz od trudnego tematu 17.12.11, 21:03
                                I znowu przedobrzyłeś.
                                Jak będę potrzebował prawo jazdy na traktor (jest coś takiego), to pójdę na kurs a następnie stanę do egzaminu i uzyskam odpowiednie uprawnienia.
                                Strzeliłeś nawet nie w płot. Ciekawe ile masz lat, bo argumenty przytaczasz coraz bardziej durne :)))))
              • Gość: kierowerzysta Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.icpnet.pl 15.12.11, 20:33
                Jestem (a raczej powinno byc: w tym miescie usiłuję być) kierowcą i rowerzystą. Znam problem z obu stron i troche bawia mnie te wojny :) . Więc postaram się streścić parę moich spostrzeżeń:

                Kierowcy:
                - rowerzyści nie są Waszym wrogiem, są pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Mogą i jeśli nie ma innego wyjścia będą jeździć po ulicach. Nas też denerwuje kiepska komunikacja w mieście...
                - nie trąbcie na rowerzystów! to może przestraszyć, a na pewno bardzo denerwuje
                - rozglądajcie się przecinając drogi rowerowe (np. wyjeżdżając z poprzecznej ulicy)!
                - poczytajcie nowe przepisy (tak, szczegolnie te o kontrapasach, o których mowa w artykule). Na ulicy jednokierunkowej jadac zgodnie z Waszym kierunkiem jadę ulica a nie 'droga rowerowa'(!)
                - włączajcie kierunkowskazy jeśli zamierzacie zaparkować. Niejednokrotnie zajeżdżacie drogę rowerzystom
                - nie parkujcie na drogach rowerowych (!)
                - zostawcie troche miejsca wyprzedzając rowerzystę. Jeśli nie ma takiej możliwości, nic się nie stanie jeśli chwilę przeczekacie (nawet jeśli mnie wyprzedzicie to i tak spotkamy się na światłach ->czyli ryzykowanie nie miało sensu). Dodatkowo - wiecie jakie są dziury w mieście, rowerzysta też może je chcieć nagle ominąć...


                Rowerzyści:
                - wbrew niektórym twierdzeniom wcale nie widać Was dobrze na drodze. Odblaski, lampki, kamizelka po zmroku to absolutna podstawa. Szczegolnym zagrożeniem jest czarny rowerzysta 'ninja' przecinajacy ulice (np na Św. Wojciecha gdzie można się przecież rozkulać, prawda?). Nie mówiąc już o drogach podmiejskich...
                Sam jeżdżę w odblaskowej kurtce, kamizelce, z trzema lampkami i odblaskiem na rece i nie czuje z tego powodu zadnego wstydu (powinienem?). No chyba, ze boicie się, że kamizelka przysloni jakąś wypasioną kurtkę, którą chcecie sie polansować :-)
                - nie podjeżdżajcie zbyt szybko do przejścia jeśli macie czerwone światło - i tak musicie zahamować. To jest bardzo stresujące dla kierowcy - skąd ma wiedzieć, że zamierzacie zahamować ?
                - nie róbcie wyścigów po chodnikach. Wiem, miasto nie umożliwia przejazdu w wygodny sposób wszędzie drogami rowerowymi. Ale na chodniku jesteście goścmi i przeganianie pieszych jest zwykłym chamstwem.
                - nie róbcie peletonów na wąskich drogach rowerowych. Za Wami może być ktoś kto chce jechać szybciej
                - jesli obok jest droga rowerowa UŻYWAJCIE JEJ! Nic bardziej nie denrwuje niż rowerzysta jadący po ulicy obok drogi rowerowej i wstrzymujacy ruch samochodów


                A przede wszystkim jesli obie strony włączą myślenie to będzie dobrze :) poza tym jeżdżąc po mieście sotykam więcej uprzejmych kierowców i normalnych rowerzystów niż oszołomów z jednej i drugiej strony...
                • Gość: Czarek Dobre podsumowanie tematu IP: *.centertel.pl 15.12.11, 20:37
            • Gość: Pandor Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 22:55
              > > W niektórych krajach za przekroczenie prędkości o 30 km/h odbierają prawo
              > jazdy

              > Nie znam takiego w Europie. W której bibliotece jest ta bajka? :))))

              Szwecja, Norwegia, Finlandia i Szwajcaria. Tyle co wyczytałem z internetu, więc może i bajka ;-)
              Nie wiem kiedy zabierają czasowo np. na 3 miesiące, a kiedy trzeba zdawać ponownie egzamin.
            • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:46
              Nigdzie na świecie wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach nie spodowało spadku liczby ofiar wypadków. W praktyce coś musi więc być nie do końca prawdziwe z tymi światłami i rzekomą lepszą widocznością.
              • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:09
                Wystarczy jedno uratowane życie aby obowiązek jeżdżenia rowerów na światłach się sprawdził
                • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 00:19
                  Nie uszczęśliwiaj innych na siłę. Jeżeli sami siebie wpędzają w problemy, to jest to wyłącznie ich problem. To nie samochód, którego nieodpowiedzialne prowadzenie może kogoś zabić - nieodpowiedzialny rowerzysta w najgorszym wypadku zrobi krzywdę sam sobie.
                  • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:25
                    Albo zmusi kierowcę do zrobienia krzywdy innemu kierowcy, czy pieszemu. Powtarzam. Co ty się tak boisz tych przepisów drogowych? Jeździsz na czuja?
                    • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 07:55
                      Jeżdżę więcej i lepiej, niz się Tobi wydaje, a rowerem pokonuję rocznie więcej kilometrów niż wielu kierowców robi to samochodami. Niezależnie od tego uważam jednak, że dbanie o własne bezpieczeństwo to wyłączna sprawa osoby zagrożonej - z tego samego powodu, choć uważam to za skrajnie kretyńskie, jestem za dopuszczeniem jazdy samochodem bez pasów. Niech selekcja naturalna działa.
                      • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: 79.162.124.* 16.12.11, 11:07
                        Ale o przepisach jak widzę pojęcie mgliste mamy, co?
                        Ha, ha, ha
                        Jesteś dowodem na to, że potrzebna jest nowa karta rowerowa z państwowym egzaminem
                        • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:26
                          Skąd niby taki wniosek, że nie znam przepisów? Tego w żaden sposób nie wykazałeś, bo zwyczajnie nie jest to prawda.
                          • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: 31.61.61.* 17.12.11, 12:43
                            To dlaczego protestujesz przeciwko egzaminom? Przecież chodzi o bezpieczeństwo twoje i tobie podobnym.
                            • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: 83.238.58.* 17.12.11, 12:53
                              Protestuję dlatego, że najlepszym motywatorem do dbania o swoje bezpieczeństwo powinno być własne bezpieczeństwo, a nie jakiś egzamin. Jeżeli od zachowania rowerzysty zależy praktycznie wyłącznie jego własne bezpieczeństwo, bo zagrożenia dla innych w zasadzie nie stwarza, to nie ma powodu to ustawowego zmuszania kogokolwiek do dbania o własne bezpieczeństwo. Proste.
                              • Gość: Czarek Androny, androny, androny IP: *.centertel.pl 17.12.11, 19:58
                                Idąc tym tropem powinieneś napisać, że prawa jazdy dla kierowców też nie są potrzebne. Niech sami dbają o własną d...ę.

                                Człowieku wytrzeźwiej. Rowerzysta też musi znać przepisy ruchu drogowego. Tak samo jak kierowca. Uczestniczy w ruchu ulicznym i to jest wystarczająca podstawa do tego, aby był przeegzaminowany z ich znajomości a następnie otrzymał odpowiedni dokument ze zdjęciem. Zabezpieczenie własnego tyłka to już zupełnie inna sprawa. Nikogo nie obchodzi, czy na siodełko założyłeś poduszkę (he, he, he) i szelkami przypiąłeś się do ramy he, he, he
                                Zauważ, że nie piszę o kursach na taką rowerową kartę a przecież logicznie rzecz biorąc powinny one być integralną częścią egzaminu.
                                Nie proponuję też żółtej czapeczki z dzwonkami a zwyczajny rowerowy kask. Estetyczny i na pewno przydatny.
                                Zważ też, że w żółtych odblaskowych kamizelkach chodzą nawet policjanci.
                                Często przytaczasz "argument" (trzeba go pisać w cudzysłowie), że nie słyszałeś o szkodzie wyrządzonej przez rowerzystę kierowcy. Pomińmy już to, że jest to absolutna nieprawda. Raczej efekt braku słuchu. Ok. Nie każdy musi być w pełni sprawny.
                                Załóżmy jednak, że masz słuch dobry (he, he, he). To co powiesz na relacje rowerzysty i pieszego? Mało to ich powpadało na pieszych? Na mnie samego chyba ze 100 razy. Leżałem na ulicy pewnie ze 40. Raz nawet miałem złamaną rękę
                                • Gość: mkrs Re: Androny, androny, androny IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:17
                                  Problem w tym, że kierowca prowadzący 1,5-tonową puszkę już na starcie stwarza zupełnie inne zagrożenie, niż rowerzysta jadący 15-kilogramowym rowerem z 3-krotnie niższą prędkością. Ale tego jak widzę starasz się nie zauważać.

                                  > Człowieku wytrzeźwiej. Rowerzysta też musi znać przepisy ruchu drogowego.
                                  > Tak samo jak kierowca.

                                  Ależ temu nigdy nigdzie nie zaprzeczyłem! Po prostu uważam, że w przypadku rowerzysty surowa egzekucja przepisów (za którą podpisuję się rękami i nogami!) w zupełności wystarcza.

                                  > Nie proponuję też żółtej czapeczki z dzwonkami a zwyczajny rowerowy kask.

                                  Ale proponujesz zmuszenie ludzi do jego noszenia. A to jest moim zdaniem zły pomysł, tak samo jak za zły pomysł uważam obowiązek zapinania pasów. I żeby nie było: osobiście nie wyobrażam sobie jeżdżenia na rowerze bez kasku, ale jestem stanowczo przeciwny ustawowemu uszczęśliwianiu ludzi na siłę.

                                  > Estetyczny i na pewno przydatny.

                                  Zgadza się, ale z drugiej strony prowadzący do spadku liczby rowerzystów (co widać choćby w Australii). To tylko pokazuje, że zmuszanie ludzi do czegokolwiek tylko sprawia, że ludziom się tego odechciewa.

                                  > Zważ też, że w żółtych odblaskowych kamizelkach chodzą nawet policjanci.

                                  Sekunda - policja to nie te paskudne bałwany, które czają się w krzakach i wypisują mandaty za nic? Zdawało mi się, że zawsze uchodzą za największego wroga polskiego kierowcy, a tu nagle powołujesz się na ich mądrość i rozsądek?

                                  A odpowiadając bardziej na serio: tak jak już pisałem wcześnej, jestem za noszeniem odblasków (i sam mam rower naprawdę mocno oklejony wszelkimi świecidełkami). Ale to, że jestem za noszeniem odblasków, nie znaczy jeszcze, że jestem za tym, by takie zachowanie było obowiązkowe.

                                  > nie słyszałeś o szkodzie wyrządzonej przez rowerzystę kierowcy.
                                  > Pomińmy już to, że jest to absolutna nieprawda.

                                  OK, w takim razie podaj mi proszę chociaż jeden taki przypadek z ostatnich 5 lat z Poznania, kiedy po zderzeniu roweru i samochodu kierowca odniósł obrażenia. Tylko proszę, konkretnie, żebym mógł powiedzieć, że masz wreszcie jakiś argument.

                                  > To co powiesz na relacje rowerzysty i pieszego?

                                  Powiem choćby to:

                                  1. Gdyby rowerzysta mógł przemieszczać się bezpiecznie wyizolowaną ścieżką rowerową, nie miałby nawet możliwości spowodowania wypadku.
                                  2. Przepisy mówią jasno, że na wszelkich przecięciach ruchu rowerowego i pieszego pierwszeństwo ma pieszy. Mamy więc do czynienia ze złamaniem przepisów, więc jestem stanowczo za surowym karaniem takich rowerzystów.
                                  3. Rowerzystów do jazdy chodnikiem (której absolutnie nie pochwalam!) zmusza strach przed jazdą po jezdni. Gdyby rowerzysta mógł czuć się na niej bezpiecznie, to zgaduję, że w większości przypadków jeździłby właśnie po jezdni, gdzie nawierzchnia jest przeważnie lepsza i można jechać szybciej. A idealnym rozwiązaniem byłaby po prostu odpowiedniej jakości ścieżka (patrz: pkt 1).

                                  A na koniec: fenomenalne jest to, że rowerzystów w Poznaniu przecież nie ma, nigdzie nie widać, może kilku na całe miasto, a jak trzeba zmyślić "argumenty", to zaraz każdy samochodziarz miał co najmniej 100 wypadków, z czego 2 śmiertelne :D Niesamowite :D
        • Gość: edzidek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.gsk.com 15.12.11, 15:05
          ty też powinieneś mieć kask, a najlepiej klatkę bezpieczeństwa - nie wiem tylko czy w samochodzie- oczywiście dla twojego dobra.

          ps niestety jak kierowca nie chce to nie zauważy rowerzysty, a jest on pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego
          • leszekes Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 15.12.11, 15:45
            Mnie chroni trochę metalu, poduszki powietrzne z przodu i z boku oraz pasy bezpieczeństwa. A ciebie co?
            Kompletny brak wyobraźni.
            Kask, kamizelki odblaskowe, opaski odblaskowe na rękach i nogach, zapalone mocne światła z przodu i z tyłu to minimum. Dodatkowo każdy rowerzysta poruszający się po mieście powinien zdawać taki sam egzamin jak kierowca zdaje na prawo jazdy. Karto rowerowa wróć! Tyle, że w formie poważniejszej. Ze zdjęciem i wydawana przez ten sam ośrodek egzaminacyjny co prawa jazdy.
            To wszystko dla bezpieczeństwa, więc nie masz się co buntować. Powinieneś raczej mój pomysł poprzeć. Rękoma i nogami oraz głową :))
            • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 23:50
              Tylko widzisz, problem polega na czym innym.

              Rowerzysta zachowujący się nieodpowiedzialnie w 99% przypadków stwarza zagrożenie wyłącznie dla siebie. Kierowca niestety prowadzi potencjalnie śmiercionośną maszynę, więc w oczywisty sposób to on powinien uważać znacznie bardziej.

              Inna sprawa jest taka, że w wypadkach z udziałem rowerzysty w większości przypadków winę ponosi kierowca. Mimo wszystko wygląda więc na to, że wcale tak źle z rowerzystami nie jest.
              • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:14
                Jest źle z rowerzystami. Nie wnikaj, kto więcej ponosi winy w wypadkach na styku samochód - rower. Obie strony nie są bez winy. Jesteś policjantem, że wiesz? He, he
                Nieodpowiedzialny rowerzysta jest zagrożeniem takim samym jak kierowca. Wystarczy, że ten ostatni aby uniknąć uderzenia w niego gwałtownie skręci na chodnik. Rowerzysta ucieknie a trup leży.
                • pandorski Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 16.12.11, 00:49
                  > Nieodpowiedzialny rowerzysta jest zagrożeniem takim samym jak kierowca. Wystarc
                  > zy, że ten ostatni aby uniknąć uderzenia w niego gwałtownie skręci na chodnik.
                  > Rowerzysta ucieknie a trup leży.

                  W 2010 r. na 290 wypadków śmiertelnych z udziałem rowerzystów 280 śmierć ponieśli sami rowerzyści.

                  Nie można mówić że rowerzysta jest takim samym zagrożeniem, bo nie jest. Przy każdej ryzykownej sytuacji rowerzysta ryzykuje życiem, a kierowca zazwyczaj rysą na lakierze.
                • Gość: mkrs Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:27
                  Takie są niestety policyjne statystyki, że w wypadkach z udziałem rowerzysty w większości przypadków winę ponosi kierowca. Poza tym nie znalazłem jeszcze żadnego doniesienia o wypadku spowodowanym przez rowerzystę, w którym stałoby się cokolwiek kierowcy. To tylko pokazuje, jak bzdurne są wszystkie te argumeny o rzekomym zagrożeniu ze strony rowerzystów.
                  • Gość: Czarek Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: 31.61.61.* 17.12.11, 12:42
                    Podobno są teraz dobre aparaty słuchowe KIND, czy KINDL.
                    Proponuję zakup. Ha, ha

            • Gość: turysta Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 18:00
              W Holandii rowerzystów chroni prawo - uznaje za domniemanego sprawcę wypadku kierowcę samochodu, jako prowadzącego pojazd bardziej zagrażający życiu. Mozna mówić, że to niesprawiedliwe, ale dzięki temu jest faktycznie bezpieczniej i kierowcy nie kozakują tak, względem rowerów, wiedząc, że nic dobrego z tego nie wyjdzie.
        • borluuk Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii 15.12.11, 16:53
          sorry ale może lepiej jak bezpiecznymi rozwiązaniami dla rowerzystów zajmą się rowerzyści a nie kolesie, którzy patrzą na to tylko z perspektywy fotela w aucie... co?
          Panowie widać, że się nie znacie i w waszych komentarzach idiotyczne pomysły przewijają się z absurdalnymi.
          Kontrapas to jest bezpieczne rozwiązanie, wystarczy zajrzeć do statystyk, poczytać trochę fachowej literatury a przede wszystkim ruszyć swą d...;pę i przejechać się rowerem po takiej ulicy.
          leszku odblaski to sobie możesz założyć na toczek jak będziesz jechał na koniu, ok?
          Co do Krakowskiej. To, co tam jest to nie kontrapas tylko dwukierunkowy pas rowerowy, który został skrytykowany przez rowerzystów, bo to jest autorski pomysł ZDMu, który w takiej Kopenhadze nie miałby szans na realizację (dlatego że jest niebezpieczny). Idea kontrapasa jest taka, że jadąc pod prąd rowerzysta jest dobrze widoczny, gdyż kierowca widzi go "przed sobą", na Krakowskiej rowerzysta jadący po takim pasie równolegle z autami, po innej stronie drogi niż zwykle, jest gorzej widoczny dla kierowców. Zauważcie, że rowerzyści jadący tym pasem pod prąd są dużo lepiej widoczni.
          Co chwilę pojawia się tu argument samochodziarzy "nie róbcie nam drugiej Holandii, Danii, Kopenhagi, bo to niebezpieczne dla rowerzystów, bo kierowcy są nieprzyzwyczajeni".
          Akurat te kraje wyznaczyły standardy dla wygodnego poruszania się mieszkańców po mieście. MIESZKAŃCÓW a nie kierowców. Ja jako mieszkaniec poznania chcę "drugiej Kopenhagi" a Wy będziecie się musieli do rowerzystów przyzwyczaić i nauczyć z nimi wspólnie poruszać, i sorry ale nie macie innej opcji, bo będzie nas coraz więcej.
          • Gość: Ula Odblaskowe kubraczki dla rowerzystów tak IP: *.centertel.pl 15.12.11, 17:54
            Skoro mowa o bezpieczeństwie na drodze to każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo się do woli wypowiadać. Ostatecznie dotyczy to wszystkich. Nie chciałabym szwendać się po sądach, gdyby przypadkiem doszło do jakiejś kolizji z moim udziałem (odpukać, na razie mnie to nie dotyczy). Chcę mieć całkowitą pewność, że zobaczę w odpowiednim momencie, w dżdżysty poranek jadący rower. Dlatego popieram ideę obowiązkowego ubrania rowerzystów w bezpieczne nakrycie głowy i odblaskowe kubraczki.
          • Gość: Pandor Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 22:40
            > sorry ale może lepiej jak bezpiecznymi rozwiązaniami dla rowerzystów zajmą się
            > rowerzyści a nie kolesie, którzy patrzą na to tylko z perspektywy fotela w auci
            > e... co?

            Jeżdżę rowerem po Poznaniu od ponad 20 lat, więc mam pełne prawo się wypowiadać.


            > Kontrapas to jest bezpieczne rozwiązanie, wystarczy zajrzeć do statystyk, poczy
            > tać trochę fachowej literatury a przede wszystkim ruszyć swą d...;pę i przejech
            > ać się rowerem po takiej ulicy.

            Pieprzysz głupoty. Podaj przykład "fachowej" literatury opisującej kontrapasy w Polsce.
            Jechałeś kiedyś samochodem po Holandii lub Niemczech?
            Ja jeździłem samochodem i rowerem. Śmiertelność w wypadkach jest u nich KILKA RAZY niższa niż w Polsce i widać skąd to się bierze.
            Do tego nawet na zachodzie kontrapasy są stosunkowo RZADKO stosowane.

            Po za tym. Najwięcej sytuacji niebezpiecznych spotyka mnie właśnie w okolic dróg rowerowych. Znajdź wytłumaczenie w literaturze.


            > Zauważcie, że rowerzyści jadący tym pasem pod prąd są dużo lepiej widoczni.

            Tia... Niedawno bym miał stłuczkę jadąc "pod prąd" na Mostowej. Faktycznie. Bardzo bezpieczne rozwiązanie :-/


            > Co chwilę pojawia się tu argument samochodziarzy "nie róbcie nam drugiej Holand
            > ii, Danii, Kopenhagi, bo to niebezpieczne dla rowerzystów, bo kierowcy są niepr
            > zyzwyczajeni".
            > Akurat te kraje wyznaczyły standardy dla wygodnego poruszania się mieszkańców p
            > o mieście. MIESZKAŃCÓW a nie kierowców. Ja jako mieszkaniec poznania chcę "drug
            > iej Kopenhagi" a Wy będziecie się musieli do rowerzystów przyzwyczaić i nauczyć
            > z nimi wspólnie poruszać, i sorry ale nie macie innej opcji, bo będzie nas cor
            > az więcej.

            Nie zrobisz z Poznania drugiej Kopenhagi bo skąd weźmiesz tylu rowerzystów?
            A tak poważniej to nowe drogi są wykonywane daleko od standardów Duńskich, Niemieckich, Szwedzkich...
            Nawet jedna z lepszych nowych dróg rowerowych na Bułgarskiej przypomina drogę łączącą wioski na zachodzie, a nie śródmiejski odcinek.
            Tu jest problem... Nigdy nie będzie dobrze ponieważ nawet nowe jest tworzone o staremu.
            Niech ZDM lepiej naprawi co do tej pory spieprzył.
        • Gość: turysta Re: w SRM naoglądali się bajek o Holandii IP: *.dynamic.chello.pl 22.12.11, 17:35
          eszekes napisał:

          > Oczywiście masz rację. To nie jest bezpieczne rozwiązanie dla rowerzystów. Zani
          > m kierowcy się tego nauczą zginie ich trochę a jeszcze więcej połamie... :(
          > Powinni ci nasi rowerzyści obligatoryjnie jeździć z włączonymi światłami (przód
          > i tył) przez całą dobę jak kierowcy. Dodatkowo powinni mieć na głowie kask ora
          > z odblaskową kamizelkę i szerokie odblaskowe opaski na rękach oraz nogach.
          > To wszystko dla ich dobra. Sama kłódka z łańcuchem do przypinania konia
          > nie wystarczy, aby czuli się bezpiecznie. Muszą też sami odpowiednio na drodze
          > wyglądać... jak mówią, rzucać się w oczy... :)

          O skuteczności tego rozwiązania świadczy chociażby poniższy artykuł:

          szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,10847392,Zabil_rowerzyste_i_uciekl__Nie_pomogly_swiatla_i_kamizelka.html
          Zgoda na obowiązkowe kamizelki, ale wraz z tym obowiązkowe kaski dla kierowców (zdajesz sobie sprawę, ile urazów głowy mają kierowcy?), czteropunktowe pasy bezpieczeństwa. Kamizelka obowiązkowo na grzbiecie przy wysiadaniu z auta, żebyś był widoczny dla prawidłowo oświetlonych rowerów i innych pojazdów, żeby ci w drzwi nie wjechały..

          Jak już dojdziesz do tego, że wkraczamy w absurdy, to sobie pomyśl o tym, co proponujesz innym, bo ciebie to nie dotyczy..
          • leszekes Sedno sprawy tkwi w tym, że ja wiem kiedy 22.12.11, 18:40
            przeginam i znam granice poza którą jest już tylko absurd i śmiech :)
            Nie wszyscy to wyczuwają. Może brak im poczucia humoru?

            Pomysł z kamizelką odblaskową i odblaskowymi opaskami nie jest sam w sobie zły. Wielu rowerzystów tak właśnie jeździ. Często mają jeszcze na głowie kask dla własnego bezpieczeństwa. Zapalone migające z tyłu światełko z tyłu też znakomicie sygnalizuje obecność na drodze jednośladu. Zwłaszcza nocą. Jest czas aby zdjąć nogę z pedału gazu i zadbać o bezpieczne wyprzedzenie rowerzysty. A skoro z tyłu to i z przodu. Niech ten rowerzysta widzi dziury na jezdni. Przecież można sobie wyobrazić jak taki cyklista zareaguje, kiedy w ostatniej chwili zauważy wyrwę w jezdni, prawda? Odbije w bok i ją ominie. Ręką raczej zwrotu nie zasygnalizuje, bo kiedy? A tu samochód jedzie... nawet nie szybko... 30-50 km/h i właśnie go wyprzedza... Teoretycznie dwa metry by wystarczyły, ale nie w takiej sytuacji. Bum i kłopot.
            To jest granica poza którą raczej wychodzić nie powinniśmy. Chociaż może warto by pomyśleć nad przywróceniem karty rowerowej, bo znajomość przepisów ruchu drogowego jest wśród rowerzystów naprawdę znikoma. Praktycznie znają je tylko ci, którzy mają, lub mieli w przeszłości samochód (i prawo jazdy).
            A co do kasku... zauważ, że jest już obowiązkowy na motor i motorower. Rowerzyście też się przyda.
            Za przegięcie i żart potraktuj pomysł, który właśnie przyszedł mi do głowy... Obowiązkowa apteczka za siodełkiem :))))))) Gaśnicy nie proponuję :)))))))

            Każdy kierowca powinien zgodnie z przepisami mieć kamizelkę odblaskową w samochodzie (nie w bagażniku) i zakładać ją jak tylko robi coś na drodze (wystawia trójkąt ostrzegawczy, zmienia koło, naprawia samochód). Ja mam. Na razie korzystałem z niej jeden raz, ale założę ją ponownie jak zaistnieje taka potrzeba.
            Kask w samochodzie traktuję jak niezgorszy żart :))))

            Kierowca ma szereg obowiązków do spełnienia: prawo jazdy (znajomość przepisów), zero alkoholu i narkotyków, apteczka, trójkąt ostrzegawczy, wspomniana wyżej kamizelka, pasy bezpieczeństwa, siatka odgradzająca zwierzęta od kierowcy, fotelik dla małego dziecka, telefon głośnomówiący, zapalone światła całą dobę, badania techniczne pojazdu, zmiana opon na zimowe (na razie nieobowiązkowa, ale jestem za wprowadzeniem takiego przepisu)... Mało?

            Proponowane obostrzenia dla rowerzystów w obliczu tego co napisałem nie wydają się być przesadzone.
    • starystormy Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prąd! 15.12.11, 14:55
      jak juz bedizecie informowac rowerzystow proponuje ich poinformowac rowniez o tym ze:

      - czerwone swiatlo na ulicy obowiazuje takze rowerzystow
      - na przejsciu dla pieszych trzeba zsiasc z roweru
      - jesli samochod zatrzymuje sie na czerownym swietle to nalezy sie rowniez zatrzymac a nie walic po dachu i wyzywac od debili a potem rpzejezdzac na czerwonym swielte
      - jelsi jest sciezka rowerowa to nalezy z niej korzystac a nie jechac po ulicy.
      - najczesciej stosowana metoda - zjazd z ulicy na chodnik gdy zapala sie czerwone, przejazd przez pasy i wjazd na ulice poprzeczna jest lamaniem wielu przepisow na raz
      • leszekes Rower powinien być prowadzony przy przekraczaniu 15.12.11, 15:49
        ulicy w poprzek (na światłach, gdzie są pasy dla pieszych)
        • bimota Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza 15.12.11, 16:32
          A 10 cm obok to juz mozna bezpiecznie przejezdzac.. :P
          • leszekes A jak potrącisz przechodnia? 15.12.11, 16:53
            Cały czas piszemy o relacjach rower - samochód, ale przecież może (i często tak jest) iskrzyć w relacjach pieszy - rower (samochód - pieszy zresztą też)
            • bimota Re: A jak potrącisz przechodnia? 15.12.11, 22:03
              A to akurat na pasach szczegolnie czesto zdarzaja sie potracenia ? A jak pojade prostopadle to juz mniejsza szansa potracenia ? :)
              • leszekes Re: A jak potrącisz przechodnia? 15.12.11, 22:35
                Zaczynasz kombinować jak moja żona... :))
                • bimota Re: A jak potrącisz przechodnia? 15.12.11, 22:37
                  TA...
                • Gość: Tinky - Winky Re: A jak potrącisz przechodnia? IP: *.pools.arcor-ip.net 15.12.11, 22:49
                  Ewa Sere.....tez kombinuje ??
            • Gość: hux Re: A jak potrącisz przechodnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 04:20
              Iskrzy się w szczególności na drodze pieszo-rowerowej w sytuacji gdy pieszy ma pieska na 10 m smyczy, piesek biega sobie po trawniku z jednej strony a właściciel sobie idzie z drugiej i urządza pogawędkę ze znajomym.
        • Gość: Czarek Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza IP: *.centertel.pl 16.12.11, 00:16
          Rozsądna propozycja. Przy ruszaniu rowerzysta często kołysze się na boki. Łatwo trącić pieszego. To on jest najważniejszy w tym wszystkim.
        • Gość: mkrs Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.11, 12:28
          Za to na przejazdach dla rowerzystów rower ma absolutne pierwszeństwo przed skręcającym kierowcą.
          • leszekes Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza 17.12.11, 20:23
            Generalnie tak chyba jest na całym świecie. Nas to jakby mniej obchodzi, bo wszędzie mamy światła. Za dużo świateł. No i każda droga jest podporządkowana innej.
            Poza tym obowiązuje kodeks Drogowy, którego nie chcesz znać, bo podobno znasz. Podkreślam: PODOBNO.
            Zresztą nawet gdyby okazało się, że znasz, to wcale nie znaczy, że inni cykliści też znają. Wracamy więc do punktu wyjścia.
            Rowerzyści powinni obligatoryjnie nosić kaski, odblaskowe kamizelki, odblaskowe opaski na rękach (przydadzą się przy sygnalizowaniu ręką skrętu) oraz nogach (ruszające się rytmicznie błyski są znakomicie widoczne), używać mocnych świateł z przodu oraz tyłu roweru. Do tego kursy na kartę rowerową zakończone egzaminem państwowym i punkty karne za nieprzestrzeganie przepisów, skutkujące odebraniem prawa do poruszania się po jezdniach i drogach rowerowych aż do kolejnego zdanego egzaminu.
            Dobrze byłoby też, aby uprawnienia te nie były dane raz na zawsze. Podobnie jak kierowcy powinni poddawać się badaniom lekarskim raz na... powiedzmy 5 lat.
            • Gość: mkrs Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza IP: 83.238.58.* 17.12.11, 20:38
              > Poza tym obowiązuje kodeks Drogowy, którego nie chcesz znać, bo podobno znasz.

              Ależ ja go znam. Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, to mi to udowodnij na konkretnym przykładzie.

              Poza tym: co komu po przepisach, skoro praktycznie wszyscy kierowcy z premedytacją go ignorują, ale jednocześnie tacy jak ty się nań powołują?

              > Zresztą nawet gdyby okazało się, że znasz, to wcale nie znaczy,
              > że inni cykliści też znają. Wracamy więc do punktu wyjścia.

              Jeśli się do niego nie stosują, to należy ich karać, to proste. Natomiast gdyby wprowadzić powszechny pomiar prędkości wszystkich uczestniczących w ruchu samochodowym pojazdów, to pewnie w rok znalazłaby się kasa na jeszcze jeden stadion. Oczywiście powoływać się na przepisy jest naprawdę łatwo... Gorzej, kiedy jest to tak pełne hipokryzji.
              • leszekes Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza 17.12.11, 21:10
                Gość portalu: mkrs napisał(a):

                > Ależ ja go znam. Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, to mi to udowodnij na konkretnym przykładzie.

                A po co przykład. Masz odpowiedni dokument na potwierdzenie swojej wersji? :)))))

                > co komu po przepisach, skoro praktycznie wszyscy kierowcy z premedytacją go ignorują, ale jednocześnie tacy jak ty się nań powołują?

                Tu ciebie boli... :))))))

                > . Oczywiście powoływać się na przepisy jest naprawdę łatwo... Gorzej, kiedy jest to tak pełne hipokryzji

                Nareszcie zaczynasz coś łapać... :)))))
                Kombinuj dalej... :))))
                W dyskusji trzymanie się litery prawa zawsze bardziej popłaca niż kombinowanie jak niedożywiony student na eleganckim raucie :)))))
                Padasz ofiarą własnej argumentacji. Traktuj to proszę jako naukę na przyszłość :)
                • Gość: hux Re: Rower powinien być prowadzony przy przekracza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.11, 16:36
                  Przejedź się raz rowerem po mieście w ciągu dnia i konsekwentnie egzekwuj Twoje prawo do pierwszeństwa na skrzyżowaniach. Nazajutrz będziesz klikał ze szpitala albo z domu z kończyną w gipsie o ile w ogóle będziesz w stanie to robić.
      • Gość: hux Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 05:58
        Szanowny Kierowco, przyjmij do wiadomości że:
        - rowerzysta na oznakowanym rondzie też ma pierwszeństwo przejazdu i nie w.. się na rondo tuż przed rower,
        - zjeżdżając z ronda (przy zmianie kierunku jazdy) używa się kierunkowskazów, (wiesz co to takiego,może Twój samochód nie jest w nie wyposażony(?), jeśli tak to dawaj znaki ręką), skręcając też się używa tego przestarzałego wynalazku,
        - zielone światło na przejeździe dla rowerów jest ważniejsze niż Twoja zielona strzałka i taka konfiguracja świateł nie upoważnia do rozjeżdżania rowerzystów na przejeździe i pieszych,
        - jeśli skręcasz i przecinasz drogę rowerową powinieneś przepuścić rowerzystę, jeśli go rozjedziesz to Ty będziesz odpowiadał przed sądem, :))) więcej można dostać za kradzież niż za zabicie rowerzysty i to w zawiasach więc to nie problem dla większości kierowców,
        - przed przejazdami rowerowymi są odpowiednie znaki (wiesz jak wyglądają?), zwróć czasem uwagę na nie i nie otwieraj okna żeby zwyzywać rowerzystę, sam jesteś idiotą,
        - idź do okulisty jeśli nie widzisz rowerzysty w biały dzień (włączone światełko i kamizelka nie pomogą jeśli kierowca jest niedowidzący),
        - spojrzyj w lusterko włączając się do ruchu, nie zapomnij o kierunkowskazie (ale włącz przed manewrem a nie w trakcie, jeśli oczywiście masz na wyposażeniu auta, jest sprawny i potrafisz go użyć) no i oczywiście przepuść jadący pojazd nawet jeśli to tylko rower i jest aż 2-3 metry za Tobą (jeśli otwierasz drzwi żeby wysiąść racz zrobić to samo z wyjątkiem kierunkowskazu),
        - parkując tyłem (jeśli potrafisz to gratuluję, wyższa szkoła jazdy dla niektórych :)) lub wykonując inne skomplikowane i często bezsensowne manewry sugerujące że plac manewrowy na szkoleniu oglądałeś tylko z daleka użyj łaskawie kierunkowskazu jak powyżej nie wszyscy wiedzą że zatrzymałeś się po to by zaraz zatarasować całą wąską uliczkę,
        - skręcając z ruchliwej ulicy nie zap... jak na wyścigach zwłaszcza po lewej stronie w szczególności jeśli jest to wieczorem i nie ma tam chodnika,
        - nie wyprzedzaj na podwójnej ciągłej, skrzyżowaniu, na przejściu dla pieszych (i tuż przed przejściem) a zwłaszcza gdy ta kombinacja występuje w jednym miejscu a w szczególności gdy przechodzą piesi przez przejście lub rowerzysta na skrzyżowaniu chce skręcić w lewo,
        - pas rozbiegowy występuje nie tylko na autostradach więc skorzystaj z niego i nie wkurzaj tych co wiedzą że korzystanie z tego ułatwienia nie jest karalne (to przerasta nawet wiedzę instruktorów nauki jazdy jak zauważyłem, za dużo wymagam),
        - nie pakuj się na skrzyżowanie na żółtym zwłaszcza gdy nie ma możliwości zjazdu, za chwilę ruszą kierowcy z prostopadłej ulicy a Ty będziesz blokował skrzyżowanie no i ten nieznośny dryndający tramwaj chce jechać,
        - jeśli na skrzyżowaniu równorzędnym widzisz jakieś mrygające światełko z prawej strony to właśnie oznacza że na tym samym skrzyżowaniu z prawej masz rowerzystę i powinieneś ustąpić pierwszeństwa (kto by się przejmował),
        - kontrpasy są dla rowerów, nie jeździ się samochodem pod prąd,
        - jeśli stoi taki biały lizak z czerwoną obwódką to jest znak zakazu ruchu i jeśli jest jakiś napis na tabliczce pod spodem (nie możesz przeczytać bo jesteś krótkowidzem zapewne) prawdopodobnie oznacza że niektóre pojazdy mogą tam jeździć ale nie są to najpewniej samochody osobowe
        Większość z powyższych punktów wzięła się z zaobserwowanego zachowania kierowców z punktu widzenia rowerzysty, pieszego, pasażera tramwaju z ostatnich kilku dni przeważnie z peryferii Poznania (też jestem kierowcą ale do centrum wolę jechać tramwajem, rowerem nie z uwagi na brak ciągłości dróg rowerowych i chamstwo wielu kierowców)
        • Gość: Adam Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 150.254.124.* 16.12.11, 11:05
          Dodam od siebie tylko, że:
          1) przeciętny rowerzysta porusza się z prędkościami rzędu 18-25 km/h, co daje 5-7 m/s. Jak chcesz go wyprzedzić, a następnie przeciąć jego tor jazdy, np. skręcając w prawo, zagwarantuj sobie co najmniej 30 m odstęp. Nie licz, że rowerzysta przy mniejszej odległości wyhamuje, gdyż
          2) DROGA HAMOWANIA ROWERU JEST DŁUŻSZA OD DROGI HAMOWANIA SAMOCHODEM.
          3) Zablokowanie przedniego koła roweru przy hamowaniu powoduje lot rowerzysty przez kierownicę. Zablokowanie tylniego - powoduje przewrócenie na bok. Wyjście z zablokowania/poślizgu przedniego koła jest b. trudne i udaje się tylko w 10% przypadków (umiejętności!). Zablokowanie/poślizg tylniego może się skończyć bez konsekwencji w 70% przypadków.
          4) Pamiętaj o tym, że twoja głowa w samochodzie jest na wysokości tyłka rowerzysty. Niekoniecznie musi widzieć, czy się rozglądasz...
          5) Jeżeli zajedziesz rowerzyście drogę, może się zdarzyć, że jakaś część roweru lub ciała rowerzysty wybije i wpadnie przez boczną szybę i uszkodzi ci głowę. Na tyle skutecznie, że nastąpi twój zgon.
          • Gość: Adam Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: 150.254.124.* 16.12.11, 11:08
            Ad 5. To nie żart. Widok głowy kierowcy samochodu z wbitym "rogiem" kierownicy rowerowej, w miejscu oczodołu - najprostsza droga do mózgu - szokuje, ale powinno być przestrogą. Widziałem takie zdarzenie nie dalej jak rok temu.
      • gentool Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą 19.12.11, 13:25
        Świetny pomysł, proponuje dodać do tego jeszcze parę sformułowań informujących kierowców samochodów:

        - pieszy na pasach ma pierwszeństwo
        - zielona strzałka to nie zielone światło i należy ustąpić pierwszeństwa
        - żółte światło to zakaz wjazdu na skrzyżowanie
        - wyprzedzając rowerzystę należy zachować przynajmniej 1m odstępu i szczególną ostrożność, wyprzedzanie "na gazetę" jest niezgodne z przepisami
        - wyprzedzanie, także rowerzysty, na wzniesieniach, przejazdach kolejowych czy miejscach z ograniczoną widocznością jest zabronione
        - wyjeżdżając z drogi podporządkowanej należy ustąpić pierwszeństwa, także rowerzyście
        - skręcając w drogę podporządkowaną należy ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu drogą rowerową
        - drogi rowerowe nie są miejscami postojowymi
        - ograniczenia prędkości należy respektować
        • Gość: Bimota Re: Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prą IP: *.icpnet.pl 19.12.11, 13:38
          Zapomniales o najwazniejszym kwiatku...

          Na zielonym nie wolno wjezdzac, jesli nie ma pewnosci, ze sie zjedzie zanim zgasnie... Ciekawe jak sobie z tym radza nasi praworzadni mistrzowie, eksperci kodeksowi...
    • switonemsi Kontrapas jest tylko do jazdy rowerem pod prąd! 15.12.11, 15:04
      Bo to takie jakieś wynalazki, nie nasze :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja