Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN

25.12.11, 12:59
To, że dyrektorem tego typu placówki jest osoba będąca pracownikiem naukowym której z wyższych uczelni jest normą. Dyrektor Wagner zrobił naprawdę dużo dla tej instytucji. A jeżeli ktoś mu zarzuca, że dwa dni w tygodniu spędza w Toruniu to może warto byłoby sprawdzić ile czasu poświęca jako dyrektor prof. Tomasz Jasiński (UAM) Bibliotece Kórnickiej PAN?
    • Gość: bibliotekarz Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.11, 13:36
      bardzo cenny komentarz kogoś, kto świetnie orientuje się w warunkach miejscowych zarówno w PTPN jak i Bibliotece Kórnickiej :) swoją drogą przecież prof Koćka Krenz również jest pracownikiem UAM, a jakoś nie chce mi się wierzyc, by w PTPN działała bez wynagrodzenia. Ciekawe czy jak ktoś na Ostrowie Tumskim zasypie przez przypadek jedną nieistotną dziurkę to sprawa ta trafia do "szefa wszystkich szefów"? Co dr Wagner miał robić? sam latać i te czujniki wymieniać?
      • Gość: jon Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.roni.com.pl 25.12.11, 21:41
        Spytaj raczej kogo Hania ma na to miejsce
      • Gość: Maria Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.11, 12:47
        Szanowny Panie Bibliotekarzu,
        jest Pan w całkowitym błedzie. Wszyscy członkowie Zarządu PTPN, a więc Prezes, Sekretarz Generalny, ich zastępcy itd. pracują całkowicie honorowo, bez wynagrodzenia. Warto o tym wiedzieć, zanim przystapi się do podtekstowych aluzji!
        • Gość: Marcin Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.aircity.pl 05.01.12, 12:23
          Mario zapomnialas, ze prof Mrozewicz od 15 lat jest wykladowca w Bydgoszczy i co z tego? czy w zwiazku z tym rektor UAM powinien mu obciac pensje do 40 procent? albo do 50? bo tylko 50% wysilku wklada w prace na rzecz UAMu? Wspomniany tu juz nastepca Tytusa Działyńskiego w Korniku tez ma kilka etatow, nawet za dobrze sie nie orientuje co w Korniku sie dzieje bo bywa tu raz na tydzien na 2-3 godziny, tylko dba o to by stan konta po wyplacie sie zgadzal, i by moc brylowac w mediach... tylko dr Wagner ktory wyrwal sie przed szereg skostnialej akademickiej konserwy zostal sprowadzony do pionu przez polskie bagienko - smutne to ale prawdzie :( bylas w ogole w niedawnej przeszlosci w PTPN? Wiesz co to znaczy biblioteka otwarta dla ludzi?
    • mart-as11 Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 12.01.12, 17:23
      Pisząc ten komentarz ufam, że Gazeta Wyborcza okaże się medium nie podlegającym zakulisowym zabiegom „ludzi prof. Mrozewicza”. Tak się bowiem składa, że w ostatnich dniach wszelkie komentarze na stronie WWW Radia Merkury, które okazywały się niepochlebne aktualnemu sekretarzowi generalnemu PTPN szybko znikały z forum. Działo się to równocześnie z wprowadzaniem na forum przez popleczników Profesora, a zwłaszcza osobę „bardzo bliską Mrozewiczowi” komentarzy, które zawierały prymitywne pomówienia pod adresem byłego dyrektora Biblioteki PTPN i jego rodziny. Komentarze, które dały im odpór szybko jednak zniknęły ...wraz z całym wywiadem/artykułem dotyczącym bezprawnych działań prof. Mrozewicza w Towarzystwie. Tym samym powtórzyła się znana z niedawnej historii biblioteki PTPN praktyka ograniczania wolności słowa w Internecie i demokratycznych mediach. To zresztą potwierdza nawyki niektórych członków obecnego prezydium PTPN (prof. Mrozewicz, prof. Pihan-Kijasowa), odziedziczone po „starym systemie” politycznym, których analizy dokonał któryś z internautów najwyraźniej dobrze znający biografie obu familii. Znalazła się ona na forum Radia Merkury... by szybko stamtąd zniknąć.
      Wypada zatem mieć nadzieję, że wszelkie osoby, które wyraziły swą dezaprobatę i wstręt do autokratycznego postępowania prof. Mrozewicza i jego „zauszników” a nawet wypomniały mu jego tzw. „dokonania” naukowo-publikacyjne, uznają forum GW za bezpieczną przystań. Radio Merkury okazało się natomiast medium o kompromitującej podatności na zakulisową presję.
    • hydra69 Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 12.01.12, 19:57
      Również zauważyłem, że ze strony Radio Merkury zniknęły artykuły wraz z komentarzami, które były nieprzychylne Mrozewiczowi. Podejrzewam, że znam mechanizm, który do tego doprowadził. Otóż, dzwoni prawnik Mrozewicza, że na forum naruszono jego dobra osobiste i rozważa złożenie pozwu. Zwykle odnosi to natchmiastowy skutek. Tylko, czytając te wypowiedzi, należy się zastanowić o co miałby skarżyć. Jeden z internautów zarzucił Mrozewiczowi, że ma konfiktowy charakter. Cóż, konfikt z prof. Zawadzkim i Ilskim jest powszechnie znany. Inny wspomniał o zatrudnieniu w Gnieźnie powszechnie znanego autora licznych i bezczelnych plagiatów. Cóż, Mrozewicz sam był w Komisji Dyscyplinarnej, która to potwierdziła. Mało tego, w jednym z wydawnictw PTPN pojawił się nawet cały artykuł poświęcony tej osobie, w którym otwarcie zarzucono jej popełnienie plagiatów. No, wreszcie cytat z recenzji, która ukazała jawną niefrasobliwość Mrozewicza, jako redaktora książki. Jeżeli pisał to specjalista (a wszystko na to wskazuje), to Mrozewicz przegra. Wśród wypowiedzi internautów pojawiał się głos osoby, która używając nicku Feliks, jawnie oczerniła dziadka Wagnera. I tu już jest problem. Z kontekstu wynika bowiem, że uczyniła to osoba "bliska" Mrozewiczowi. Po analizie całej dyskusji, można przypuszczać, że to raczej Wagner powinien pozwać panne Annę, która ukrywa się pod nickiem "Feliks":)
      Nawiasem mówiąc, dostrzegając że komentarze znikają, w trosce o wolność dyskusji, skopiowałem je do pliku. Zgadzam się z tym, że tego typu praktyki monitorowania wolności słowa są niedopuszczalne i w najbiliższym czasie "wkleję" te komentarze.
      Można bowiem uciąć jedną głowę, ale na jej miejscu wyrosną następne:)
      • Gość: ghku Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 22:05
        proszę o wklejenie komentarzy z portalu Radia Merkury
    • hydra69 Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 12.01.12, 21:59
      Apel do Dr Arkadiusza Wagnera.
      Szanowny Panie,
      Jako osoba od lat zaangażowana w sprawę promocji wolności wypowiedzi w mediach, a zarazem jako bezstronny obserwator wydarzeń w PTPN, pragnę się z Panem podzielić pewną refleksją. Otóż, na podstawie przeglądanych stron, z panelu historia, mogę umieścić na forum usunięte ze stron Radia Merkury komentarze. Biorąc jednak pod uwagę, że strona z artykułem nie istnieje, a artykuł w Wyborczej znajduje się w archiwum, nie sądzę, że poinformuje Pan o zaistniałej sytuacji szersze grono czytelników.
      Jeżeli jest prawdą to, co opisywane jest na stronie ptpn-wns.herokuapp.com/, to ma Pan 100% szans, żeby wygrać sprawę w Sądzie Pracy. Oczywiście sprawa będzie się ciągnęła, ale w końcu Pan wygra. Powie Pan, że skórka jest niewarta wyprawki? Ano, niezupełnie. Otóż, ta cała sprawa zaciążyła negatywnie na Pana opinii. Po wygraniu sprawy w SP, założy Pan zatem sprawę z powódctwa cywilnego o naruszenie dóbr osobistych. Będzie Pan miał już wyrok z SP, że zwolniono Pana nieprawnie. To w SC już na początku uprawdopodobni Pana tezę o naruszeniu dóbr. W pozwie zarząda Pan naprawienia krzywdy poprzez opublikowanie sprostowania, w miejscu, w którym doszło do naruszenia Pana dóbr. Znając zainteresowanie mediów sprawą i jej zasięg, to będzie większość gazet w Wielkopolsce, radio (chyba też telewizja). Nie tylko odzyska Pana utraconą cześć, ale również Pana adwersarze dostaną po kieszeni:). Cała sprawa jest tak oczywista, że nawet zatrudnienie przez pozwanych najlepszych prawników nic im nie pomoże. Z praktyki wiem, że istotą obrony w takich beznadziejnych sprawach cywilnych jest ich przeciąganie. I nic więcej, nawet najlepszy adwokat nie wskóra. A czas jest przecież Pana sprzymierzeńcem- ogłoszenia w prasie i radio wciąż drożeją:) Proszę to rozważyć, bo ktoś tu ewidentnie przeciągnął strunę i tylko od Pana zależy, jak Pan to zakończy.
      Pozdrawiam.
    • sprawiedliwy-online Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 13.01.12, 18:44
      Na tym forum piszecie za dużo dobrego o jakimś tam dyrektorku biblioteki, który się na pewno sprzeciwiał przełożonym i dlatego musiał odejść. Wy, co go popieracie jesteście na pewno młodzi i życiowo niedoświadczeni. I tylko to was usprawiedliwia. Ale rzucacie też słowa pełne zła w stronę zasłużonych profesorów prowadzących coraz słynniejsze PTPN. A już zwłaszcza w miejsce gdzie stoi Pan Prof. Mrozewicz, stojący na straży interesu PTPN. A to przecież dobry człowiek. Pomaga innym ludziom. Przecież wszyscy, od sprzątaczek po profesorów, na filologii UAM szanują go jako ojca za to, że osadził u nich swą pociechę. Że akurat taki etat nie był tam za bardzo potrzebny? Złym ludziom z filologii tylko się tak wydaje, bo na pewno są zazdrośni, pełni zawiści. Po prostu źli. Bo jak interpretować słowa, że za państwowe pieniądze Pan Profesor zabezpiecza byt swym najbliższym. A najbliżsi Pana Profesora to nie ludzie? A taki plagiator na etacie w Kolegium Europejskim to nie człowiek? Może zbłądził przepisując to i tamto od kogoś innego. Ja jednak w to nie wierzę, bo przecież miał, jak wieść niesie, wsparcie władz kościelnych z Gniezna. A przecież władze kościelne nie popierają ludzi niegodziwych. Nie mogłyby przecież. Tak jak Pani Profesor Pihan-Kijasowa nie mogłaby przecież wydawać dużo książek Pana Profesora w Wydawnictwie PTPN, gdyby po prostu nie były dobre. Tzn. takie fajne do czytania. A że ktoś tam (na pewno zły człowiek) pisze, że to dlatego że się dobrze znali? A co, nie mogą? Przyjaciele przecież sobie pomagają. Na pewno ten ktoś, kto jątrzy to jakiś zawistnik.
      Więcej życzliwości dla tych co są najlepsi w naszym społeczeństwie. Więcej zrozumienia dla trudnych decyzji mądrych ludzi, co wiele przeszli przez jakiegoś smarkacza! Tak jak śpiewał John Lennon: „dajcie szansę pokojowi!” Pokojowi w PTPN.
    • hydra69 Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 13.01.12, 22:42
      Sprawiedliwy rację ma- ludziom trzeba dać szansę. U dołu zatem zamieszczam skopiowany ze stron Radio Merkury komentarz Antoniego, który zarzuca szanownemu profesorowi nieznajomość geografii. W takie zarzuty uwierzyć nie chciałem. Autor podręcznika szkolnego i szanowany epigrafik nie zna geografii historycznej? Otworzyłem zatem atlas historyczny. I nie macie pojęcia jaki rozmiar przybrała ta machinacja. Otóż, już dwadzieścia lat temu ktoś przewidziała, że nasz bohater spotka się z takimi zarzutami i zamieściła tam informacje potwierdzające zarzuty Antoniego. Niespotykana prowokacja. Pytanie tylko kto to zrobił? Może dr Wagner był taki przewidujący i już w wieku lat 12 knuł przeciwko zasłużonemu Profesorowi?
      "Największy wstyd PTPN przynosi działalność Mrozewicza. Oto przykład błędów, które pojawiły się w pracy „Upadek cesarstwa rzymskiego” Petera Heathera, której szanowny profesor był redaktorem merytorycznym: "[...] Autor nie uniknął też błędów rzeczowych, które w książce znaleźć się nie powinny. Pan prof. dr hab. Leszek Mrozewicz będący redaktorem merytorycznym książki, również nie wie wielu istotnych historyczno-geograficznych rzeczy, pod którymi się podpisał, jak również nie zdaje sobie chyba sprawy z niezgodności treści książki z jej tytułem, o czym pisałem na początku. Na str. 363 tej książki czytamy, że Chersonez pod którym była bitwa między Hunami, a wojskami Cesarstwa Wschodniego, to Chersonez na Krymie (obecny Sewastopol, czyli Chersonez Taurydzki). Pragnę zauważyć, że Chersonez pod którym rzeczywiście toczyła się ta bitwa, to zupełnie inny Chersonez, ten na półwyspie Gallipoli – w starożytności Chersonez Tracki, leżący przy cieśninie Dardanele. W rozdziale 6 zatytułowanym „Pożegnanie z Afryką”, na stronie 307 czytamy, że pod Rimini Bonifacjusz wygrał bitwę z Aecjuszem, ale odniósł w niej śmiertelną ranę, od której zmarł. Natomiast na stronie 328 pisze natomiast, że Bonifacjusz został skrytobójczo zamordowany. Co zatem jest prawdą? W książce pisze również, że Step Nadwołżański leży na północ od Morza Czarnego. Doprawdy żenująca znajomość geografii, którą wykazuje się pan Heather, jak i redaktor merytoryczny pan prof. dr hab. Leszek Mrozewicz. "
      • Gość: EM Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.173.46.222.tesatnet.pl 14.01.12, 10:36
        > Tracki, leżący przy cieśninie Dardanele. W rozdziale 6 zatytułowanym „Po
        > żegnanie z Afryką”, na stronie 307 czytamy, że pod Rimini Bonifacjusz wyg
        > rał bitwę z Aecjuszem, ale odniósł w niej śmiertelną ranę, od której zmarł. Nat
        > omiast na stronie 328 pisze natomiast, że Bonifacjusz został skrytobójczo zamor
        > dowany. Co zatem jest prawdą?

        Na stronie 328 nie ma ani slowa o Bonifacjuszu.
        • Gość: golem Re: Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.12, 14:04
          Ester, myślisz, że jesteśmy myszygene kopf? Jedna strona może się niezgadza, ale co z resztą?
    • hydra69 Dlaczego zwolnili szefa biblioteki PTPN 16.01.12, 09:39
      Zainspirował mnie głos EM i przeprowadziłem małe śledztwo w sieci. Okazało się, że funkcjonuje tam cały czas recenzja książki „Upadek cesarstwa rzymskiego” Petera Heathera. Nie ukrywam, że światopogląd autora recenzji jest mi obcy, ale pojawia się tam wiele faktów, które domagają się weryfikacji.
      U dołu podaję linka. Zdaje się, że Antoni sięgnął do ogólnie dostępnych w sieci materiałów, które opublikowała osoba zajmująca sie profesjonalnie historią starożytną(?). Jako, że nie jestem specjalistą w tej dziedzinie załączam tylko linka, a każdy sam może wyrobić sobie opinię. Jeżeli ktoś potrafi zweryfikować uwagi dotyczące faktografii, to proszę bardzo:)
      www.eioba.pl/a/2jm6/upadek-cesarstwa-rzymskiego-po-katolicku-falszowanie-historii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja