Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi?

16.01.12, 08:14
Ruch pieszy puszcza się kładkami lub przejściami podziemnymi....
    • poziomka000 Walnij się w łeb. Miasta są dla ludzi. 16.01.12, 08:19
      • Gość: tsuranni zgadza się IP: *.man.poznan.pl 16.01.12, 10:15
        a ludzie czasem jeżdżą samochodami
        • Gość: JaJo Re: zgadza się IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 10:35
          A czasem chodzą pieszo - ponieważ łatwiej jest samochodowi wjechać na górkę niż pieszemu wejść - piesi powinni poruszać się w poziomie terenu, a samochody - jak potrzebują wyżej lub niżej, proszę bardzo.
        • Gość: pleple Re: zgadza się IP: *.bas.roche.com 18.01.12, 11:43
          ludzie w miastach powinni częściej jeździć komunikacją miejską niż samochodami
    • kajciech Most Dworcowy 16.01.12, 08:22
      Od kilku dni przy moście Dworcowym stoi patrol drogówki i nijak teraz nie można skorzystać z tramwaju, bo zielone światło zapala się co 2 minuty, a w tym czasie przejeżdżają po dwie "fale" z mostu i dwa razy jest kilka samochodów od strony Kaponiery i tu cżłowieka to irytuje najbardziej, bo cykl trwa długo a nie jedzie nikt. Piesi czekaja i patrzą na odjeżdżające tramwaje. Jest oczywiście więcej takich miejsc w mieście, no ale Poznań to miasto samochodów.
      • Gość: piciu Rondo Rataje IP: *.tebsa.pl 16.01.12, 09:26
        to samo dotyczy tego miejsca. Przejście z dworca autobusowego na przystanek tramwajowy, tłumy ludzi, światło zapala się na przejściu na 30 sek. po ok 4 min. oczekiwania a i tak jeszcze mimo ostrzegawczego pulsującego światła dla kierowców zdarzają się idioci, którzy wciskają się przed pieszymi... Szkoda gadać.
        Co ciekawe często można spotkać tam stójkowych, którzy karzą za przebieganie na czerwonym ale piratów drogowych śmigających między prawidłowo przechodzącymi pieszymi już im się nie chce łapać. Widocznie to zbyt skomplikowane jak na polskiego policjanta.
        • Gość: pasażerek Most Teatralny/Roosevelta IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 16.01.12, 09:37
          W ub. poniedziałek stałem ponad 3 minuty na przejściu. Oczywiście wszystko działało w myśl schematu "nic nie jedzie - wszystko stoi". Nawet dwóch municypalnych (wkur...ych) stało na pasach. W pewnym momencie tłum ludzi się zdenerwował - i wszyscy ruszli na czerwonym. Nawet nie mieli wyjścia - bo Ci, co stali bliżej Teatralnego, to jeszcze mieli oddech, no ale ludzie stojący na torowisku musieli uciekać, aby nie potrąconym/wepchniętym pod tramwaj...
          • Gość: JaJo Re: Most Teatralny/Roosevelta IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 10:38
            Tam potrzeba zielonego nie dłużej, lecz częściej! Niestety, miasto potrafi budować przedłużenie PST, ale zdecydować się na poprawkę tej sygnalizacji już nie - a możliwości poprawy i tramwajom, i pieszym są!
            Inna sprawa - jak reagują zarządcy sygnalizacji gdy jest nacisk na priorytet tramwajowy, ale pogorszyłoby to warunki ruchu samochodowego? Ograniczają zielone dla pieszych! Przecież coś zrobili, a że nic to nie dało to wnioskodawca się pomylił!
    • xnols Ciekaw jestem kiedy policja zabierze się za kierow 16.01.12, 08:24
      ców wjeżdżających na przejścia dla pieszych kiedy ci drudzy mają zielone światło? I to jeszcze pełnym pędem, 'bo przecież mi się spieszy' ...
      • Gość: an21 Re: Ciekaw jestem kiedy policja zabierze się za k IP: *.icpnet.pl 16.01.12, 12:31
        ZA KIEROWCÓW SIĘ BRAĆ! Na całym świecie pieszych zostawia się w spokoju. Przyjeżdżają z zagranicy goście i się dziwią, że muszą stać na czerwonym. W ich krajach mają wybór, przechodzą na własną odpowiedzialność! Oczywiście tego nie popieram, ale niech policja pieszych zostawi w spokoju, a zajmie się ogromną liczbą kierowców łamiących przepisy ruchu: prędkość (rowniez w centrum), czerwone światło, wjezdzanie na rondo bez mozliwosci zjazdu...
        jazda po buspasach, nie stosowanie sie do znakow (Jeżyce, reguła prawej ręki)... i wiele wiele innych!
    • Gość: yaa Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.icpnet.pl 16.01.12, 08:24
      Kilka razy tylko własny refleks uratował mnie przed potrąceniem, najczęściej w okolicach targów (Bałtyk) czy Zeylanda. Czyli tam, gdzie są remonty, korki i niejasne rozwiązania komunikacyjne. Przy przejściu przez Bukowską przy targach właściwie większość kierowców nie zwraca uwagi na pieszych, ale policji oczywiście tam nie ma...
      • strange_fruit Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 08:50
        Przejście na rogu Zeylanda i Zwierzynieckiej jest szczególnie niebezpieczne Zawsze się boję, czy patrząc czy nie jedzie ani z lewa ani z prawa tramwaj oraz na wielką , często gołą reklamę na narożnej kamienicy dostrzegę pieszego! Wypadki tu nie są ani winą pieszych, ani kierowców, tylko organizatorów przestrzeni. Inaczej jest na przykład na Marcelińskiej między Bułgarską a Grochowską, gdzie mimo wielu pasów piesi przechodzą rzeczywiście jak chcą, chyba z powodu licznych kisoków handlowych. Ale to ich nie usprawiedliwia.
    • witkowski.architekt Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 08:24
      Mam porównanie z Warszawą, gdzie pieszy nigdy nie wyjdzie na przejście na czerwonym świetle albo nie sprawdzając czy nie nadjeżdża samochód. W Poznaniu piesi to chodzący samobójcy. Dwa dni temu jakaś starsza kobieta biegnąc gdzieś, w ogóle się nie oglądając wbiegła kilka metrów przed przejściem dla pieszych na jezdnię (gdyby nie natychmiastowe ostre hamowanie, kobieta skończyłaby na cmentarzu a ja w sądzie). Po tym incydencie, zdecydowałem, że kupię kamerę do samochodu. Kiedy pieszy traci życie domniema się, że to kierowca nie zachował ostrożności. A standardem w Poznaniu są nonszalancko przechodzący przez ulicę poza przejściem dla pieszych ludzie. W całym Poznańskim uporządkowaniu, ta niebezpieczna fanaberia Poznaniaków jest ogromną wadą stwarzającą auto-zagrożenie dla pieszych i zagrożenie dla mienia i nerwów kierowców.
      • Gość: kiepski Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: 46.227.241.* 16.01.12, 08:34
        Przestan tu architekt bajki opowiadać.
        Jestrem tak kierowcą jak i pieszym a czasem rowerzystą.
        Ile jezdzisz po miescie 50-tką może ?
        He ,he.
        Jak widze poyeboow urzadzajacych sobie wyscigi na ulicach ,skaczących z pasa na pas ,żeby być 50 metrów przede mną to słabo sie robi.
        Ale tak to jest ,JAK POPRZEDNIE POKOLENIE FURMANKAMI DYMAŁO PO LESIE.
        • Gość: gc Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.echostar.pl 16.01.12, 10:03
          jezdze 50tka i w pelni zgodze sie z architektem. i co teraz ? twoja teoria legla w gruzach?
          niesstety debili zarowno po stronie kierowcow jak i pieszych jest w poznaniu na peczki.
          • Gość: JaJo Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 10:42
            Architekt ma również rację - są piesi którzy łamiąc przepisy nie zawracają sobie głowy że ktoś może jechać. Wczoraj musiałem hamować przez takich dla których 30 m do przejścia to za daleko. Widziałem też jak dziewucha na czerwonym pokazała trąbiącemu na nią kierowcy obraźliwy znak (zaznaczam - kierowca jej nie przejechał!).
            Mamy problem z kierowcami, w tym jak słusznie zauważono z prędkością (przy 70 km/h to faktycznie trudno zahamować, ale po to jest w mieście 50 km/h!), ale też problem z pieszymi.
            • poziomka000 Musiałeś hamować?To straszne! 16.01.12, 12:25
    • kajciech Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 08:27
      > Ruch pieszy puszcza się kładkami lub przejściami podziemnymi....
      W obrębie tras ekspresowych może i tak, ale nie w funkcjonalnym centrum miasta lub w historycznych dzielnicach. Miasta są miejsce życia dla ludzi nie dla samochdów.
    • Gość: kiepski Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: 46.227.241.* 16.01.12, 08:28
      Czubek ?
    • Gość: kiepski Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: 46.227.241.* 16.01.12, 08:30
      von_seydlitz napisała:

      > Ruch pieszy puszcza się kładkami lub przejściami podziemnymi....

      Czubek ?

    • strange_fruit w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 16.01.12, 08:44
      W Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać na przejściach na zielone światło, nawet jeżeli nic nie jedzie, więc w końcu tracą cierpliwość. Programy sterujące ustawione są pod kierowców. Sam głownie jeżdżę, więc niby na tym korzystam, ale dyskryminacja pieszych jest wyraźna
      • Gość: alex Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać IP: *.icpnet.pl 16.01.12, 09:40
        Urzędnicy z Poznania uczą się na wzorach moskiewskich. Tam za czasów Breżniewa, na przejściach dla pieszych przed Kremlem, piesi biegli po pasach, aby zdążyć przebiegnąć na zielonym świetle. Dlaczego w Polsce obowiązują inne przepisy ruchu drogowego niż w innych krajach UE, gdzie kierowca ma obowiązek nie tylko zwolnić przed pasami, ale też zatrzymać się, jeśli na chodniku przy pasach stoją piesi, chcący przejść przez jezdnię. I tam potrąceń jest bardzo niewiele, chyba że przez niedouczonych kierowców ze Wschodniej Europy.
        • alfalfa Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 16.01.12, 10:42
          Gość portalu: alex napisał(a):

          Dlaczego w Polsce obowiązują inne przepisy ruc
          > hu drogowego niż w innych krajach UE

          W Berlinie zawsze musiałem szybkim krokiem zasuwać przez przejście a i tak łapało mnie miganie, a czasem i zmiana na czerwone. Zaczadzenie "zachodem" leczy się łatwo, jakieś 2,5h i można sprawdzić to co napisałem.
          A.
          • Gość: mateo Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.01.12, 13:02
            A jak zachowywali się w tym momencie berlińscy kierowcy? Ruszali prosto na Ciebie trąbiąc? Czy mimo wszystko czekali aż zejdziesz z jezdni? Tu nie chodzi o zaczadzenie "zachodem", tylko o prostą obserwację i porównanie zachowań kierowców np. w Niemczech, Polsce i krajach azjatyckich (np. Rosja). Póki co bliżej nam do Rosji niż do Niemiec w kwestii zachowania na drodze.
            • alfalfa Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 16.01.12, 19:49
              Ktoś na Ciebie ruszył trąbiąc w Poznaniu??? Gdzie?? Wymyślasz jakieś bzdury, które może się komuś kiedyś raz zdarzyły i podajesz jako standard. Bardzo rzadko spotykam się z tym żeby kierowcy trąbili na jakiegoś innego zaspanego, który nie zauważa zmiany świateł i stoi, raczej spokojnie czekają aż załapie i ruszy a już absolutnie nie widziałem ani razu by ktoś ruszył trąbiąc na pieszego, który przechodził przez przejście. Przestań zmyślać.
              A.
              • lukask73 Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 18.01.12, 11:13
                > Ktoś na Ciebie ruszył trąbiąc w Poznaniu??? Gdzie?? Wymyślasz jakieś bzdury, kt
                > óre może się komuś kiedyś raz zdarzyły

                Ruszanie i blokowanie zjazdu ze skrzyżowania samochodów jest standardem, a cóż dopiero obtrąbianie albo celowe straszenie pieszych przez niemal pomacanie zderzakiem. Przypominam, że w świetle przepisów, uczestnik ruchu pojawiając się na skrzyżowaniu na zielonym świetle ma obowiązek pozwolić na swobodne opuszczenie tegoż przez innych uczestników, którzy wcześniej mieli zielone.
                • Gość: Bimota Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać IP: *.icpnet.pl 18.01.12, 13:30
                  uczestnik ruchu pojawiając się na
                  > skrzyżowaniu na zielonym świetle ma obowiązek pozwolić na swobodne opuszczenie
                  > tegoż przez innych uczestników, którzy wcześniej mieli zielone.

                  TYLKO ROWERZYSTOW :p
        • manissa Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 16.01.12, 11:12
          Nie tylko za Breżniewa, wzorce wschodnio-rosyjskie na wschodzi są nadal aktualne a pieszy winien mieć refleks i dobry sprint.
      • joanna.lew Re: w Poznaniu piesi muszą bardzo długo czekać 16.01.12, 10:25
        Panie Prezydencie, Szanowna Policjo! Przeczytajcie, co poznaniacy piszą o sytuacji pieszych w mieście i wyciągnijcie wnioski - byle szybko!!!
    • poz3 Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 08:51
      Czekamy na pomysł obowiązkowych kamizelek odblaskowych dla pieszych oraz ich pełnego oświetlenia, coby biedni, uciśnieni, spieszący się kierowcy mogli ich w porę zauważać.
      • Gość: mateo Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.01.12, 09:24
        Nie kracz, bo zaraz miłościwie nam panujący wprowadzi taki obowiązek...
    • edziufujara Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 09:17
      Debilne ustawianie świateł na których pieszy czeka pare minut powoduje irytację u ludzi i przechodzenie na czerwonym świetle. Ponadto ile razy pali sie czerwone tak dla pieszych jak i dla samochodów i przez minute nie moga sie przedostac przez krzyzówkę tak jedni jak i drudzy.
      Jako samochodziarz uwazam ,ze w centrum swiatła powinny byc ustawiane pod pieszych a nie samochody vide teatralka
      Jako pieszy tak samo.
      I ustawianie tam niedorozwinetych milicjantów polujących na pieszych jest jakąs paranoją.
      Nie interesują ich ci którzy dymają 70-tką po miescie tylko robią se łapanki na dziadków czekających do usranej śmierci na zielone.
    • Gość: mateo Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.01.12, 09:21
      von_seydlitz napisała:
      > Ruch pieszy puszcza się kładkami lub przejściami podziemnymi....

      Chyba w Azji. W Europie takie rozwiązania były stosowane w latach 70-tych, później z nich zrezygnowano. Wiem, najchętniej byście wszystkich pieszych wywalili z Poznania, żeby można było zapi...ać po mieście 90 km/h (tak jak rajdowcy, którzy testowali swoje BMW na Moście Dworcowym i z na Sołaczu) i zastawić wszystkie chodniki w mieście autami, ale nie jest to raczej coś normalnego w dzisiejszym cywilizowanym świecie. Takie chamstwo wobec pieszych jak w Poznaniu widziałem tylko w Moskwie i w Afryce.
    • angrusz1 A gdzie 16.01.12, 09:45
      są te potrącenia ? gdzie jest ich większość ?
      Na chodniku czy na jezdni ?
      Jezdnia jest dla samochodów więc pieszy , który przekracza jezdnie ma szczególnie uważać . Po prostu dbać o swój interes . To samochód jest z blachy a nie ludzie ciało .
      Wniosek jest więc oczywisty .
      • edziufujara Re: A gdzie 16.01.12, 09:51
        angrusz1 napisał:

        > są te potrącenia ? gdzie jest ich większość ?
        > Na chodniku czy na jezdni ?
        > Jezdnia jest dla samochodów więc pieszy , który przekracza jezdnie ma szczególn
        > ie uważać . Po prostu dbać o swój interes . To samochód jest z blachy a nie lud
        > zie ciało .
        > Wniosek jest więc oczywisty .

        Kolejny ruski czubek .Dziadek dymał na kuniu ,tatuś furmanką ale on jest Pan Kierowca.
        Wniosek jest oczywisty -jesteś matołem o ruskich korzeniach


        • alfalfa Re: A gdzie 16.01.12, 10:45
          Głupoty to Ty piszesz. Możesz sobie biadolić o "furmankach" ale prawda jest taka, że to pieszy więcej ryzykuje więc powinien myśleć o sobie a nie o "swoich prawach". Jasne, że je ma - ale jak coś, to będzie ich dochodził z łóżka szpitalnego.
          A.
          • Gość: mateo Re: A gdzie IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.01.12, 13:06
            Jasne, że je ma - ale jak coś, to będzie ich dochodził z łóżka szpitaln
            > ego.

            .. bo polski burak, oderwany od furmanki i przesadzony za kierownicę auta, prędzej pieszego zabije na przejściu, niż mu ustąpi pierwszeństwa. A potem będzie jeszcze żalił się wszystkim naokoło, jaki to on jest pokrzywdzony, bo musi po mieście 50km/h jeździć i uważać na ludzi.
            • alfalfa Re: A gdzie 16.01.12, 19:41
              > .. bo polski burak, oderwany od furmanki i przesadzony za kierownicę auta,

              Taaa, jasne... to sobie to przeczytaj. Niekoniecznie pasuje do Twojego prostego postrzegania rzeczywistości.

              policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,10884138,18_latka_miala_tydzien_prawo_jazdy__Zabila_dwie_osoby.html
              Oprócz buraków zdarzają się też tacy kierowcy. Gdy wjeżdżam na skrzyżowanie to mimo, że mam zielone zawsze się rozglądam. Wiem jak zabezpieczony jestem z boku. Pieszy nawet tego nie ma, musi myśleć.
              A.
        • Gość: JaJo Ulice są dla wszystkich IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 10:46
          > > są te potrącenia ? gdzie jest ich większość ?
          > > Na chodniku czy na jezdni ?
          > > Jezdnia jest dla samochodów więc pieszy, który przekracza jezdnie ma szczególnie
          > > uważać .
          Jezdnia jest dla pojazdów, nie tylko samochodów, ale po to wyznacza się przejścia aby pieszy był bezpieczny. Może należy zacząć zapisywać, że przejście dla pieszych to fragment chodnika na którym nie wolno się zatrzymywać - również pieszym. Dla samochodów jest autostrada (z włoskiego - droga dla samochodów), ulice są dla wszystkich.
      • edziufujara Re: A gdzie 16.01.12, 09:53
        angrusz1 napisał:

        > są te potrącenia ? gdzie jest ich większość ?
        > Na chodniku czy na jezdni ?
        > Jezdnia jest dla samochodów więc pieszy , który przekracza jezdnie ma szczególn
        > ie uważać . Po prostu dbać o swój interes . To samochód jest z blachy a nie lud
        > zie ciało .
        > Wniosek jest więc oczywisty .


        Niestety takich debili jak ten mnóstwo jeżdzi po ulicach i dlatego tak jest jak jest .
        I żadna edukacja nie pomoze bo głąba ciężko wyedukować
    • edziufujara Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 09:47
      Jak widze klienta stojącego przed przejsciem dla pieszych zawsze zwalniam i staję.
      Niestety dla wiekszosci debili wychowanych na ruskich wzorcach to jest niepojęte.
      Nawet widzac ,że ja staję to jadąc pasem obok taki czub nie stanie i próbuje sie wbic miedzy pieszego.
    • es_zet_pe Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 10:03
      von_seydlitz napisała:
      > Ruch pieszy puszcza się kładkami lub przejściami podziemnymi....

      Taaa... w Moskwie i Sankt-Petersburgu. W Europie miasta są dla ludzi. To kierowcy w centrum miast powinni się dostosować do tego że jeżdżą po mieście, a nie po autostradzie. Niestety w Poznaniu co chwilę widzi się samochód pędzący z prędkością 80 czy 90 km/h, przejeżdżanie po pasach na zmianie światła żółtego na czerwone itp. zachowania.
    • emissarius Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 11:12
      Proszę by ufundować jakąś specjalną nagrodę dla tego, kto zdecydował o zakupie genialnych żółtych skrzyneczek z czerwonym napisem "szczekaj", których dotknięcie ma spowodować uaktywnienie zielonego światła dla pieszych - zgodnie z cyklem. NIGDY nie wiadomo, czy urządzenia te prawidłowo działają i nadspodziewanie często okazuje się, że właśnie są niesprawne.

      Specjalna nagroda przydałaby się także dla inżynierów ruchu, którzy potrafią tak zorganizować cykle sygnalizacji, że na zwykłej jednokierunkowej drodze (bez skrzyżowania) - piesi i kierowcy przez dłuższą chwilę mają czerwone światło i patrzą na siebie z wyczekiwaniem.

      Już się przyzwyczaiłem do całkowitej nieprzewidywalności poznańskiej sygnalizacji, jednak od lat nie mogę pogodzić się z tandetnymi rozwiązaniami służącymi do uruchamiania zielonego światła dla pieszych. Podobnie nie mogę pojąć dlaczego ewidentne błędy w cyklach cyfrowo sterowanej sygnalizacji nie są systematycznie poprawiane.

      Jaki to ma związek z tematem artykułu? Ano sytuacja taka działa wybitnie demoralizująco na pieszych, którzy MUSZĄ często przechodzić na czerwonym - jeśli chcą gdziekolwiek zdążyć albo wrócić do domu tego samego dnia.
      • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 12:13

        > Jaki to ma związek z tematem artykułu? Ano sytuacja taka działa wybitnie dem
        > oralizująco na pieszych
        , którzy MUSZĄ często przechodzić na czerwonym - jeś
        > li chcą gdziekolwiek zdążyć albo wrócić do domu tego samego dnia.

        Muszą muszą, oczywiście, że muszą. Bo jak jest czerwone to się idzie!
        Najlepiej pod koła samochodu przechodząc w miejscu niedozwolonym.


        Potem muszą narzekać na forum, że jeszcze ktokolwiek dba o bezpieczeństwo ruchu drogowego.
        • poziomka000 Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 12:29
          MUSZĄ bo uszkodzenie tych śmiesznych przycisków powoduje, że ZIELONE NIE ZAPALA się .
          Kumasz?
          Czy wg ciebie jeśli na przejściu z zepsutym przyciskiem nie zapali się zielone dla pieszych to mam iść szukać innego przejścia?
          O bezpieczeństwo piesi muszą dbać sami, bo niestety na kierowców nie ma co liczyć...
          • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 13:42
            poziomka000 napisała:

            > MUSZĄ bo uszkodzenie tych śmiesznych przycisków powoduje, że ZIELONE NIE ZAPALA
            > się .

            Jeśli się nie zapala to należy zadzwonić do ZDM i powiedzieć gdzie jest awaria. Przyjadą i naprawią.
            Jeśli ktoś nie ma telefonu to wystarczy wejść na www.zdm.poznan.pl i poszukać wielkiego przycisku na żółtym tle "Zgłoszenia - awarie" i można tam zgłosić.

            Alternatywnie można narzekać "nie da się", "nie działa", "nikt o mnie nie dba", "mama nie prowadzi mnie za rękę przez całe życie".

            Tak się składa, że codziennie chadzam przez Wierzbięcice, Ratajczaka do 27 Grudnia i jakoś niektórzy mogą stać na czerwonym i poczekać na zielone. Reszcie się spieszy pod koła wpadać.

            > O bezpieczeństwo piesi muszą dbać sami, bo niestety na kierowców nie ma co licz
            > yć...

            To jakaś nowość, że samemu trzeba dbać o swoje bezpieczeństwo ?

            • Gość: mateo Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.01.12, 13:52
              > Jeśli się nie zapala to należy zadzwonić do ZDM i powiedzieć gdzie jest awaria.
              > Przyjadą i naprawią.

              A zanim przyjadą i naprawią sygnalizację (która nie zapala zielonego światła dla pieszych), mam stać i czekać, tak? Żartujesz sobie?
              • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 14:18
                Gość portalu: mateo napisał(a):

                > > Jeśli się nie zapala to należy zadzwonić do ZDM i powiedzieć gdzie jest a
                > waria.
                > > Przyjadą i naprawią.

                > A zanim przyjadą i naprawią sygnalizację (która nie zapala zielonego światła dl
                > a pieszych), mam stać i czekać, tak?

                Mistrzu, a co robisz jeśli na przejściu dla pieszych nie ma w ogóle świateł? Zrób to czego nie robiłeś od lat i POMYŚL jak należy się zachować na skrzyżowaniu gdzie nie działa sygnalizacja.

                ... chyba zacznę cytować Lema
                • poziomka000 Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 14:35
                  Pogubiłeś się w tym wszystkim biedaczysko. Aż strach wychodzić na ulice jeśli wziąć pod uwagę, że tacy myśliciele siedzą za kierownicami samochodów. Nic dziwnego, że dochodzi do wypadków.
                  Dla przypomnienia: Mowa tutaj o sytuacji, co zrobić jeśli nie działa przycisk uruchamiający ZIELONE światło dla pieszych - ergo CAŁY CZAS świeci się CZERWONE (sygnalizacja DZIAŁA WADLIWIE). Wg ciebie pieszy powinien zadzwonić do ZDM i czekać na usunięcie awarii.
                  Uwierz mi, gdyby tak robiono wielu ludzi umarłoby z pragnienia lub wychłodzenia.
                  Teraz zacznij myśleć. Lema dedykuję tobie.
                  • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 15:16
                    poziomka000 napisała:

                    > Wg ciebie pieszy powinien zadzwonić do ZDM i czekać na usunięcie awarii.

                    Dlaczego kłamiesz? Mama nie uczyła, że kłamać nie wolno? Nigdzie nie napisałem, że należy zadzwonić i czekać.

                    Należy zadzwonić (chyba, że ktoś całe życie woli narzekać 'bo władza nie dała') i zachować się tak jak się zachowuje człowiek przy niedziałającej sygnalizacji.

                    Proponuję zacząć czytać ZE ZROZUMIENIEM, to nie jest takie trudne.

                    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu..."
                    • poziomka000 Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 16:07
                      > i zachować się tak jak się zachowuje człowiek przy niedziałającej sygnalizacji

                      Ja bym przeszedł na czerwonym, tak jak 99,9% społeczeństwa w UE i pewnie na świecie.
                      Bardzo interesuje mnie jak ty byś się zachował? Podzielisz się?
                • edziufujara Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 14:50
                  Coś masz nie tegez pod kopułą koleś .Można by pomysleć ,że urodziłeś sie z dupą przmarznietą do samochodu.
                  Albo z głową.
        • Gość: kiepski Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: 46.227.241.* 16.01.12, 13:58
          Kolejny czubek ?
          • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 15:19
            Gość portalu: kiepski napisał(a):

            > Kolejny czubek ?

            Pewnie tak, bo kto widział, żeby dzwonić do jakiegoś ZDM. Władza sama powinna wiedzieć! To absolutnie nie jest prawdą, że widząc nieprawidłowość powinniśmy reagować. W żadnym wypadku nie jest to interes pieszych, aby sterowanie ruchem działało prawidłowo.

            • lukask73 Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 18.01.12, 11:20
              > Pewnie tak, bo kto widział, żeby dzwonić do jakiegoś ZDM. Władza sama powinna w
              > iedzieć! To absolutnie nie jest prawdą, że widząc nieprawidłowość powinniśmy re
              > agować.

              Władza skutecznie nas przekonała, że ma nas (pieszych) w pompie. Vide kilka artykułów wyżej o policji parkującej na chodniku z zakazem, w celu nabycia kawy i bułki.
      • emissarius Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 17.01.12, 15:15

        Przykład z dnia dzisiejszego:

        Skrzyżowanie Hetmańska - 28 Czerwca, około godziny 13, przejście dla pieszych w kierunku Głogowskiej:

        Uaktywnione urządzenie na sygnalizatorze, pali się czerwony napis "czekaj", dodatkowo urządzenie emituje miarowe dźwięki. Sterowniki uruchamiają dwa pełne cykle sygnalizacji na skrzyżowaniu, a dla pieszych ciągle pali się czerwone. W tym czasie do skrzyżowania podjeżdża tramwaj (w kierunku Rataj) - zatrzymuje się na przystanku, wymienia pasażerów, zamyka drzwi, czeka na sygnał zezwalający na przejazd przez skrzyżowanie, w końcu rusza, opuszcza skrzyżowanie - a piesi nadal czekają przed sygnalizatorem!

        Wiem, że cały ten system jest bardzo zaawansowany. Wiem też, że był bardzo drogi. Jednak opisywany wyżej przypadek nie jest odosobniony i świadczy o tym, że w naszym mieście priorytetem dla sygnalizacji jest ruch kołowy. Piesi i miejska komunikacja - w ostatniej kolejności i tylko wówczas, jeśli nie ma korków. Do tego dochodzi ta ciągła niepewność - działa to, czy znów nie?

        Awarie sygnalizacji dla ruchu kołowego to naprawdę rzecz sporadyczna. Tymczasem dla pieszych - skala awaryjności i usterek jest porażająca. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego poprawnie działająca sygnalizacja każe mi odczekać dwa pełne cykle ruchu na skrzyżowaniu ZANIM wpuści mnie na przejście? W tej sytuacji trudno się dziwić, że coraz więcej osób ryzykuje i przechodzi mimo czerwonego światła.
    • dziodu Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 11:32
      Co to za tytuł? Każdy przypadek jest inny - jeśli idiota za kierownicą nie zatrzyma się przed przejściem i zabierze na zderzak pieszego to winny jest kierowca. Jeśli idiota pieszy wybiega prosto pod maskę na czerwonym świetle to samochód nie stanie w miejscu (nawet jak jedzie przepisowo te 50 km/h) i winny jest pieszy. Mnie brakuje jeszcze jednej informacji - gdzie jest najwięcej potrąceń? W centrum? Czy może na wylotach?
      • szmecierecie Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 15:43
        dziodu napisał:

        > Co to za tytuł? Każdy przypadek jest inny - jeśli idiota za kierownicą nie zatr
        > zyma się przed przejściem i zabierze na zderzak pieszego to winny jest kierowca
        > . Jeśli idiota pieszy wybiega prosto pod maskę na czerwonym świetle to samochód
        > nie stanie w miejscu (nawet jak jedzie przepisowo te 50 km/h) i winny jest pie
        > szy.


        Święte słowa.

        >Mnie brakuje jeszcze jednej informacji - gdzie jest najwięcej potrąceń? W
        > centrum? Czy może na wylotach?
        jeszcze brakuje informacji kto jest głównym sprawcą wypadku.
    • mwpoland Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 12:02
      Na drogowych piratów polecam samochodowy email - www.klaksonik.pl - ślad w sieci pozostanie na długo...
      • domekzamiastem Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 13:26
        Jak kierowca ma dostrzec pieszego skoro ten/ta nie posiada "oświetlenia"?! To skandal, że nie ma obowiązku noszenia przez pieszych świateł!? Kierowcy już dawno odzwyczaili się od widzenia obiektów, które nie są oświetlone więc jak nie ma dochodzić do wypadków i potrąceń.
    • der-rauber Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 13:11
      Winni są kierowcy bo są na pozycji siły. Kierowca prowadzi pojazd który waży ok 1 tony i jest chroniony przed uderzeniami blachą. Pieszy nie jest chroniony i do tego nie myśli jak kierowca bo nie jest do tego zobligowany. Kierowca zawsze jest winny, nawet gdy pieszy bezmyślnie wtargnie na drogę, w tym wyjątkowym przypadku kierowca o ile jechał prawidłowo po prostu nie ponosi odpowiedzialności karnej a pieszy jako sprawca powinien pokryć koszty doprowadzenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed kolizji.

      Von Seidlitz - absolutnie nie zgadzam się w mieście na kładek i przejść podziemnych. Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów, miasto ma służyć ludziom jako przestrzeń do życia, tymczasem samochód to jedynie środek transportu.
      Kładki i przejścia podziemne to zmuszanie ludzi do łażenia po schodach, a nie każdy jest młody i może sobie spokojnie po schodach biegać. Po prostu niech kierowcy uważają na pieszych i ustępują im pierwszeństwa. A jak się kierowcom coś nie podoba to niech do miasta wjeżdżają tramwajem albo wcale.
      • dziodu Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 13:23
        Kierowca zawsze jest winny, nawet gdy pieszy bezmyślnie wtargnie na drogę, w tym wyjątkowym przypadku kierowca o ile jechał prawidłowo po prostu nie ponosi odpowiedzialności karnej a pieszy jako sprawca powinien pokryć koszty doprowadzenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed kolizji.
        Przeczytaj raz jeszcze co napisałeś i odpowiedz mi proszę - kierowca jest zawsze winny czy też nie?

        Po prostu niech kierowcy uważają na pieszych i ustępują im pierwszeństwa
        Mimo najszczerszych chęci nie "ustąpię pierwszeństwa" pieszemu, który wtargnie mi w ostatnim momencie pod koła na czerwonym świetle - nie jest to po prostu możliwe
        • der-rauber Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:03
          ja także nie, nie ma na to szans, wówczas po prostu przyjdzie mi czekać na naprawę auta, gorzej z pieszym bo leczenie po takim wypadku potrafi trwać i miejmy nadzieję że potem w ogóle wstanie z wózka
          • dziodu Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:08
            No to wytłumacz mi proszę czemu kierowcy są zawsze winni?
            • der-rauber Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:34
              - bo są chronieni przez tonę blach w której siedzą

              - bo mają prawo jazdy które obliguje ich do przewidywania nieprzewidywalnych zachowań pieszych, a piesi nie są obligowani do ostrożnego przemieszczania się po mieście, zresztą od osobnika chorego psychicznie nie wyegzekwujesz bezpiecznego przemieszczania się po mieście

              - jeżeli jest to ewidentne wtargnięcie to kierowca o ile jest winny to nie dostaje wyroku, za to do końca życia ma świadomość że kogoś skasował, tak ma znajomy brachola któremu pod Merca Vito wjechał ktoś małym autkiem, z zabitego sprawcy nie było co zbierać, ale poczucie winy pozostało na zawsze - winny jest kierowca, nawet jak nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności i oczyszczony z zarzutów to i tak na końcu to on ponosi konsekwencje, psychiczne, auto w naprawie itd
        • der-rauber Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:07
          Ja w ostatniej chwili też nie ustąpię miejsca pieszemu, odruchowo wbiję hamulec w podłogę i popłynę, wtedy trafię go na mniejszej prędkości. Efekt będzie taki że ja będę bez auta przez półtora miesiąca (tyle się ostatnio pie...ła Warta z naprawą) a pieszy pół roku spędzi w szpitalu i miejmy nadzieję że będzie mógł się poruszać o własnych siłach a nie np na wózku. Ba! o ile w ogóle to przeżyje.
          • der-rauber coś się nie wyświetliło i +/- powtórzyłem wpis 16.01.12, 14:28
            coś się nie wyświetliło i +/- powtórzyłem wpis

            kontynuujemy powyżej
      • szmecierecie Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 13:45
        der-rauber napisał:

        > Winni są kierowcy bo są na pozycji siły. Kierowca prowadzi pojazd który waży ok
        > 1 tony i jest chroniony przed uderzeniami blachą.

        Teraz zatrzymaj sobie tysiąc kilogramów jadące z prędkością 50 km/h na odcinku kilku metrów. Powodzenia! Jak to mówił kpt. Bednarz: "czas zacząć się szkolić obywatele", a ja dokończę i przestać gadać pierdoły.
        • Gość: mateo Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.01.12, 13:54
          To przejścia dla pieszych są widoczne dopiero z odległości kilku metrów? Ciekawe. Może czas wybrać się do okulisty? Prowadząc auto zazwyczaj dostrzegam przejście dla pieszych nawet 100-200m dalej.
          • dziodu Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 13:59
            Twój sokoli wzrok nie ma też pewnie problemów z rozpoznawaniem kolorów - czerwone stoimy, zielone idziemy.
            • Gość: mateo Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.01.12, 16:05
              Owszem, nie mam z tym problemów. Kiedy mam czerwone światło - stoję, kiedy mam zielone - jadę / idę (w zależności od tego, czy prowadzę auto, czy jako pieszy przechodzę przez jezdnię). Niestety, najczęściej jest tak, że wtedy w zależności od tego, czy jestem kierowcą, czy pieszym, to albo wyprzedza mnie jakiś idiota, który musi na "wczesnym czerwonym" przejechać przez przejście, albo wspomniany idiota śmiga mi przed nosem, kiedy jako pieszy mam już zielone.

              Nie rozumiem tylko, co Twoje pytanie wnosi do tematu?
          • szmecierecie Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 15:27
            Gość portalu: mateo napisał(a):

            > To przejścia dla pieszych są widoczne dopiero z odległości kilku metrów?

            Masz zadziwiającą umiejętność pisania głupot. Wystarczyłoby trochę pomyśleć, ale widzę, że masz z tym problemy więc ułatwię Tobie życie i kilka historii z poznańskich ulic:

            - uczniowie wesoło wybiegający zza autobusu wprost na mój pas ruchu
            - uczniowie wesoło wbiegający na jezdnię zza wiaty przystanku (oczywiście pod barierką)
            - osoby wbiegające na skrzyżowanie przy czerwonym świetle pięknie wyłamując się z tłumu.

            Może kiedyś wsiądziesz za kierownicę i się o takich sytuacjach przekonasz, na razie, życzę wszystkiego dobrego w urojonym świecie gdzie piesi przechodzą TYLKO I WYŁĄCZNIE W DOZWOLONYCH MIEJSCACH I GRZECZNIE CZEKAJĄ NA ZIELONE ŚWIATŁO.
            • Gość: mateo Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.01.12, 16:10
              > Może kiedyś wsiądziesz za kierownicę i się o takich sytuacjach przekonasz
              Siadam za kierownicę częściej niż myślisz. Fakt, że częściej za granicą niż w Polsce - mniej tam chamstwa drogowego, więc jeździ się bezpieczniej.

              > - uczniowie wesoło wybiegający zza autobusu wprost na mój pas ruchu
              > - uczniowie wesoło wbiegający na jezdnię zza wiaty przystanku (oczywiście pod b
              > arierką)
              > - osoby wbiegające na skrzyżowanie przy czerwonym świetle pięknie wyłamując się
              > z tłumu.
              To ja Ci również kilka rzeczywistych sytuacji przedstawię:
              - kierowca BMW mijający mnie na pełnym gazie, kiedy zatrzymuję się na czerwonym świetle przed skrzyżowaniem
              - niecierpliwy kierowca, który na pełnym gazie przejeżdża przez przejście dla pieszych, gdy mam już jako pieszy zielone światło

              Nigdzie nie napisałem, że piesi przechodzą tylko na zielonym świetle. Niemniej jednak zawsze uczono mnie, że to ja jako kierowca muszę przewidzieć, że ktoś może zachować się nieprzepisowo. Dlatego po mieście jeżdżę ostrożnie.

              Tak na marginesie, Twój świat, w którym wszyscy kierowcy jeżdżą grzecznie po mieście 50-tką, nie przejeżdżają na czerwonym świetle, i nie wymuszają pierwszeństwa na innych użytkownikach dróg - jest równie urojony.

              Pozdrawiam.
              • szmecierecie Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 16:35
                Gość portalu: mateo napisał(a):

                > Tak na marginesie, Twój świat, w którym wszyscy kierowcy jeżdżą grzecznie po mi
                > eście 50-tką, nie przejeżdżają na czerwonym świetle, i nie wymuszają pierwszeńs
                > twa na innych użytkownikach dróg - jest równie urojony.


                Mała poprawka: to nie mój świat. Reszta się zgadza.
        • der-rauber Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:04
          ależ oczywiście że to niemożliwe, dlatego jako kierowca masz być przewidujący i wiedzieć że pieszy może wtargnąć znikąd
          • szmecierecie Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 15:29
            der-rauber napisał:

            > ależ oczywiście że to niemożliwe, dlatego jako kierowca masz być przewidujący i
            > wiedzieć że pieszy może wtargnąć znikąd

            Oczywiście! Wróg może czaić się w każdym miejscu i dlatego należy wprowadzić ograniczenie prędkości do pięciu km/h, bo pieszy jest baranem i nie myśli, nie zna zasad ruchu drogowego, nie ma elementarnego instynktu zachowawczego - jednym słowem zwierzak. Taki zwierzak tylko za człowieka przebrany.
            • poziomka000 Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 16:11
              Zaczynam ci nawet współczuć...
              Podaj nr swoich blach, będę czuł się bezpieczniej kiedy będę mógł zidentyfikować w masie pojazdów potencjalnego kamikadze .
        • edziufujara Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 14:52

          >
          > Teraz zatrzymaj sobie tysiąc kilogramów jadące z prędkością 50 km/h na odcinku
          > kilku metrów. Powodzenia! Jak to mówił kpt. Bednarz: "czas zacząć się szkolić o
          > bywatele", a ja dokończę i przestać gadać pierdoły.

          Jak sie zapie... 80 -tką to rzeczywiscie ciezko wyhamować
          • szmecierecie Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły 16.01.12, 15:22
            edziufujara napisał:

            >
            > >
            > > Teraz zatrzymaj sobie tysiąc kilogramów jadące z prędkością 50 km/h
            >
            > Jak sie zapie... 80 -tką to rzeczywiscie ciezko wyhamować

            Jak z wypowiedzi: "jadące z prędkością 50 km/h" wywnioskować, że pojazd porusza się z prędkością 80 km/h... zadziwiające!
            • poziomka000 Trol przegadał wszystkich! 16.01.12, 16:07
      • Gość: binio Re: Winni są kierowcy bo są na pozycji siły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.12, 22:50
        der-rauber napisał:
        Kierowca zawsze
        > jest winny, nawet gdy pieszy bezmyślnie wtargnie na drogę, w tym wyjątkowym pr
        > zypadku kierowca o ile jechał prawidłowo po prostu nie ponosi odpowiedzialności
        > karnej a pieszy jako sprawca powinien pokryć koszty doprowadzenia uszkodzonego
        > pojazdu do stanu sprzed kolizji.

        Osoba niewinna z definicji nie może być sprawcą.
    • bimota Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 15:29
      "patrole mają karać też kierowców, którzy nie ustępują pierwszeństwa pieszym, skręcając na zielonej strzałce."

      A... czyli nieustepowanie podczas skrecania na zielonym nie bedzie karane...


      1. Porabane przepisy.
      2. Chore oznakowanie. PRzejscia sa pozaslanianie krzakami, plotami, ekranami, znakami (czesto jeszcze swiacacymi)... A oni jeszcze w ramach "uspakajania ruchu" chca wiecej znakow dowalac...
      3. Bezsensowna zmiana czasu na zimowy.

      A sygnalizacja to tez tragedia...
    • breitling2 Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? 16.01.12, 16:07
      Nie jestem kretem, żeby chodzić pod ziemią
    • Gość: junikowo Piesi w Poznaniu przechodzą na czerwonym!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 16:40
      Poznaniacy naprawdę jak rzadko którzy mieszkańcy miast (ja jestem z Torunia) przechodzą na czerwonym. To jest po prostu plaga! Przodują w tym starsze Panie,które myślą że mają chyba twardszą głowę niż nadjeżdżające samochody
      • Gość: RAUBER Re: Piesi w Poznaniu przechodzą na czerwonym!! IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.12, 16:17
        Podskocz na Śląsk, jak zobaczyłem porządek w Tychach i w Pszczynie to się zadziwiłem. Oni to dopiero mają porządek, warto się wzorować!
        Przechodzenie na światłach, kolejność wchodzenia/wychodzenia, do tego kultura!
    • Gość: binio Re: Plaga potrąceń. Winni kierowcy czy piesi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.12, 22:47
      Jak wprowadzono obowiązek jazdy na światłach w dzień, to ostrzegano, że wzrośnie liczba potrąceń z pieszymi i rowerzystami. Widać stało się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja