wzab4
16.01.12, 15:17
Może panowie konduktorzy zabraliby się do roboty? Ich jedynym zajęciem w pociągu często jest prymitywna i wulgarna dyskusja z kolegami po fachu w przedziale służbowym. Przypominam, że oprócz sprawdzania biletów powinni także pilnować porządku (łapać smrodzących palaczy i chlejących piwsko imprezowiczów). Tymczasem jest, jak jest. Podróżnych na gapę jeździ na pęczki, a o jakimkolwiek "porządku" nie ma mowy. Ostatnio przez całą drogę z Poznania do Gniezna nie zdarzyło się, żeby ktoś z konduktorów się ruszył i sprawdził bilety, chociaż ścisku nie było. Do roboty albo na bruk!