Dodaj do ulubionych

Przesłuchania w sprawie samobójstwa nastolatka

18.01.12, 14:59
Zdarzyła się tragedia. Nie znałem tego dziecka i nie chcę zabierać głosu w tej konkretnej sprawie. Mam w tej szkole młodsze dziecko w szkole podstawowej. Wielokrotnie prosimy by zamykać drzwi od szkoły by osoby niepożądane nie miały tam swobodnego wstępu. Zawsze otrzymujemy odpowiedź, że jest to niemożliwe. Dziś gdy trzeba się było bronić przed reporterami nagle stało się to możliwe. Drzwi zamknięte, domofon działa. Znam przypadki gdy rodzice szykanowanych dzieci byli zmuszeni zabrać je z tej szkoły i przenieść do innej bo wychowawca i dyrekcja udawały, że nie ma problemu. Gdy uczeń I klasy szkoły podstawowej podchodzi do nauczycielki i kopnie ją w t...., a innym razem wyzwie od k... bije i zastrasza inne dzieci to nie jest problem? Inny przypadek: rodzic świadomie posyła do szkoły dziecko, u którego stwierdzono meningokokową zakaźną infekcję, szkoła gdy się o tym dowiaduje nie robi nic w tej sprawie - dziecko dalej przychodzi na lekcje. W innej klasie - II uczeń bije inne dzieci - wychowawca nie reaguje. Nie zgłasza dyrekcji, nawet na zebraniu z rodzicami nie porusza tematu. Tłumaczenie? Mamy związane ręce. Nic nie możemy zrobić. Jego rodzic na wytłumaczenie klasowych rozbojów swego syna mówi: moje drugie dziecko jest chore i nie mogę pierwszemu poświęcać uwagi - trzeba mnie zrozumieć. Czy trzeba aż takiej tragedii by pracownicy placówki oraz instytucje powołane do nadzoru nad szkołami zajęły się tym problemem?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka