dziodu
28.01.12, 10:50
Podczas czwartkowej demonstracji przeciwko ACTA obserwowaliśmy uliczne ucieleśnienie struktury sieci: manifestacja była zdecentralizowana, spontaniczna i złożona z najrozmaitszych ideowych odcieni. Przebiegała niczym gigantyczny performance bez wcześniej napisanego scenariusza.
dzień wcześniej piszecie:
Formę czwartkowego protestu nadawali przede wszystkim kibole. Tłum przejął ich hasła. W ten sposób dokonała się swoista legitymizacja kiboli.
To jak z tym protestem - było to spontaniczne w końcu czy sterowali tym kibole?