Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dyplomową

07.02.12, 13:01
Mimo 'wycięcia' na komputerze praca powinna być do odzyskania z dysku przez fachowca. Koszt c.a. 500 pln.
    • kubek.herbaty Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dyplomową 07.02.12, 13:05
      Przykre konsekwencje głupoty tego pana... Plik najpewniej wciąż znajduje się na dysku komputera, z którego został przeniesiony na kartę. Są spore szanse na odzyskanie - wystarczy jakiś darmowy (spośród wielu darmowych) program do odzyskiwania usuniętych plików.
    • Gość: rootec Re: Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dypl IP: *.icpnet.pl 07.02.12, 13:18
      dokładnie,
      poza tym jest to wykonalne nawet przez w miarę zaawansowanego użytkownika, mogę to zrobić za przysłowiową złotówkę ;)
      ważne jest tylko żeby nie nadpisać, czyli w miarę możliwości wykonywać jak najmniej operacji na tyk PC,
      i jeszcze jedno,
      człowiek z wykształceniem wyższym w tym wypadku, popełnia taki błąd??!! głupota, ale cóż
    • skrot.myslowy Myślenie nie boli. Brak myślenia bywa kosztowny 07.02.12, 13:28
      HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

      Proszę wybaczyć mi brak empatii ale nie ma innego komentarza na przejaw totalnej głupoty. Najwidoczniej ten młody człowiek nie dorósł do tego by otrzymać wykształcenie wyższe pełne.
      W dobie obecnych rozwiązań komunikacyjnych, możliwości technicznych, wielości nośników pamięci gość jedyny egzemplarz wrzuca na kartę do komórki!
      Minimum 3 kopie każda na innym nośniku + wysłanie pracy na własną skrzynkę mailową.

      Pomijam tu tak delikatną kwestię jak nieznajomość pojęć, których się używa. Określenie "czeski błąd" nie oznacza "Wytnij - Wklej". Ech! Takich to właśnie mamy magistrów teraz.
      • Gość: Janusz Re: Myślenie nie boli. Brak myślenia bywa kosztow IP: *.alcatel.de 07.02.12, 13:56
        Podpisuje sie.
        Jak ktos jest tak WYBITNIE MALO PRZEWIDUJACY i b. wazna dla siebie rzecz ma w jednej kopii w dodatku na telefonie to nie zasluguje ani na wspolczucie ani na wyzsze wyksztalcenie.

        To sa ci, co mowia (przed ew. szkoda) i kieruja sie w zyciu zasada beztroskosci "ale co sie moze stac???????"
      • awers99 Re: Myślenie nie boli. Brak myślenia bywa kosztow 07.02.12, 14:09
        Dokładnie! Takie zdarzenie dyskwalifikuje tego Pana w wyścigu do dyplomu. Takich ludzi teraz mamy z "wyższym wykształceniem" !
        Poza tym to jego wina że nie miał kopii. Powinien ponieść tego konsekwencje.
        Nie mam dla niego za grosz współczucia
      • Gość: Bimota Re: Myślenie nie boli. Brak myślenia bywa kosztow IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.12, 00:15
        Pytanie czy to jego czeski blad, czy radosna tworczosc redaktorki...
    • piter_wlkp I to ma być dyplomowany fachowiec ? 07.02.12, 13:39
      Współczuje mu, ale fachowcem to on nie jest.
      Nie wiem z jakiej dziedziny jest ta praca dyplomowa, ale sam fakt jej zgubienia jest dyskwalifikujący. Tak ważne dane należy mieć skopiowane w kilku miejscach, bo przecież karta pamięci może np. pójść z dymem, utopić się w praniu, może zjeść ją pies lub ktoś może ją potraktować ciężkim narzędziem.
      Jeśli praca była pisana na jakimś komputerze, to powinna być do odzyskania zgodnie z tym co przedmówcy wyżej piszą
      • Gość: krzywousty Re: I to ma być dyplomowany fachowiec ? IP: *.icpnet.pl 07.02.12, 13:51
        Pewnie z kulturoznawstwa;)
        A do odzyskiwania danych polecam darmowy programik Restoration; sam parę razy używałem - szybki, lekki, prosty w obsłudze.
        • Gość: Bydłoszewski Re: I to ma być dyplomowany fachowiec ? IP: *.181.21.170.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.02.12, 15:05
          albo z dziennikarstwa !!
          • magczarnoruski Re: I to ma być dyplomowany fachowiec ? 07.02.12, 16:39
            Współczuję z powodu zagubionego telefonu. A jeszcze bardziej z powodu głupoty. Może ktoś prześle pod wskazany numer sms z "pracą". Bo chyba praca dyplomowa takiego "geniusza" nie jest zbyt obszerna?
            • Gość: Bimota Re: I to ma być dyplomowany fachowiec ? IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.12, 00:12
              No to, bo praca geniusza musi liczyc conajmniej 13 tomow... :P
    • kosztorysik Nie rozumiem... 07.02.12, 14:02
      Skoro obrona w lutym, mamy luty to praca powinna być już oddana! Minimum 4 tygodnie przed obroną! To jak mógł zgubić?!
      A jeżeli już rzeczywiście się tak stało to jest to SZCZYT głupoty, by mieć tylko jedną, jedyną kopię! A jak sprawdzał promotor?! Jeżeli nawet elektronicznie to powinna być w mailu!
      Coś mi tu nie gra!
      • Gość: mysza Re: Nie rozumiem... IP: *.icpnet.pl 07.02.12, 15:37
        Zależy na jakim kierunku, ja składałam swoją coś koło 12 czerwca, a obrona była 25. Więc nie żadne 4 tygodnie, chyba minimum jest 10 dni.
    • kosztorysik Chyba chce po prostu odzyskać fona! 07.02.12, 14:04
      ... i zastosował taki trick! Nie wierzę, że to była jedyna kopia!
    • soyokaze Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dyplomową 07.02.12, 14:20
      A może właśnie mija ostateczny termin, a ten nie napisał jeszcze nawet jednego rozdziału?
      Dla ostatniej szansy można poświęcić nawet telefon i dobrą opinię.
      • Gość: hellbert Nie musiał poświęcać fona. Jak zmyślać, to na ca- IP: *.icpnet.pl 07.02.12, 14:34
        łego.
        Ciężko mi uwierzyć w taką nierozwagę, jak posiadanie jednej, jedynej kopii tak ważnego pliku.
    • xagona Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dyplomową 07.02.12, 15:23
      Nikt, ale to naprawdę nikt nie ma jednej kopii pracy! Zazwyczaj pisze się ją "na brudno" skleja poszczególne działy itd. I w postaci częściowej znajduje się na dysku w kilku egzemplarzach. Jak dla mnie koleś wały robi i pewnie kupił tą pracę od kogoś, kto wysłał mu w gotowym pliku. Gość zgrał z poczty na komórkę, komórkę zgubił i tyle widział pracę. A ten kto mu ją pisał pewnie po zatwierdzeniu odebrania pliku przez klienta wykasował go ze swojego komputera. Stąd brak notatek, cytatów, wyników itd. PUSTKA. Nawet gdyby zgubił całą pracę kompletną, to mając materiały i wiedzę z napisania pracy pierwszwy raz i jakieś tam już porobione wykresy, plany, pozaznaczane cytaty jest się w stanie odtworzyć pracę w 2-3 dni.
    • Gość: oszuk nie wierze, że mozna być takim kretynem IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.12, 16:56
      nie wierze, że mozna być takim kretynem
    • bimota Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dyplomową 07.02.12, 17:27
      Takich mamy humanistow... A o istnieniu KOSZA slyszal...

      Chyba sciemnia, bo przeciez nie mozna byc az tak glupim...
      • Gość: Adam Re: Pasażer szuka telefonu. Miał w nim prace dypl IP: 83.238.243.* 07.02.12, 17:55
        Można, można. A czy ktoś się zastanowił dlaczego gazeta o tym pisze?
        Czy każdy kto coś zgubi może pójść do redakcji opowiedzieć, a oni to opiszą ?
        Kogo obchodzi zgubiony telefon tego nieudacznika? Nie ma ważniejszych spraw w tym mieście ?
        • manissa Jak Cię złodziej oskubie, 08.02.12, 00:31
          to też będziesz sam sobie winny? Tak? Wszyscy idealni i każdy nieomylny. Dawno, dawno temu pisałam na kompie magisterkę (czasy dyskietek, najstarsi górale pewnie pamiętają), a tym samym czasie w budynku było zwarcie instalacji elektrycznej - Windows poszedł w drobny mak, a o dokumencie z pracą mogłam pomarzyć. Gdyby nie przypadek, że 80 % miałam wydrukowane straciłabym wszystko.
          • Gość: Adolf Re: Jak Cię złodziej oskubie, IP: *.icpnet.pl 08.02.12, 10:41
            Jak ja pisałem w zeszłym roku, to miałem 3 kopie: komputer, komórka i pendrive. A ten Pan... No cóż, mam uwierzyć, że zgubił telefon z pracą? BUAHAHA! Równie dobra ściema jak kradzież dziecka przez nieznajomego :D Mam nadzieję, że jego promotor nie da taryfy ulgowej temu cwaniaczkowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja