rockville 15.02.12, 22:31 Za luksus trzeba placic , ludzie podrozujacymi ekstawaganckimi tramwajami SOLARIS powinni ponosic koszty za komfort i luksus , dlatego tez bilet na pol godziny powinien byc wazny w SOLARISie tylko 15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: poznaniak Re: Debata Gazety: Co dostaniemy za droższe bilet IP: *.cable.net-inotel.pl 15.02.12, 23:48 "Zwiększyć prędkość komunikacji z ok. 20 km/h do 25 km/h. To da nam ok. 20 mln zł mniej rocznie." Jeśli jest to poparte badaniami, to czemu to nie jest zrobione 'od zaraz'? Szczególnie gdy Poznań musi na wszystkim oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Debata Gazety: Co dostaniemy za droższe bilet IP: *.echostar.pl 16.02.12, 07:56 Bo to oznacza zwiększenie priorytetu dla tramwaju w wielu miejscach, jak np. Estkowskiego/Garbary. A prezydent "moi wyborcy chcą jeździć samochodami" Kruszyński i inni urzędnicy UM nie bardzo chcą się na takie rozwiązania godzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy a kiedy opłaty za jeżdzenie po drogach miejskich? IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 08:06 za odśnieżanie, łatanie? Dlaczego dla jednej grupy mieszkańców buduje się coś za darmo, a inni muszą płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
kamraabc MPK się nie opłaca już teraz 16.02.12, 08:21 Własnie mam wątpliwą przyjemność korzystać przez parę dni z usług autobusowej komunikacji MPK i doszedłem do wniosku, że kompletnie się do nie opłaca. Żeby dojechać do pracy muszę skasować bilet za 3zł (to i tak dobrze, że teraz obowiązuje 40min, bo musiałbym dokasować dodatkowy bilet ponad 30min). A więc dziennie lekko licząc 6zł. A to jest z grubsza litr ON. Moje auto zużywa średni 5,5l ON/100km. Więc na litrze przejadę do 20km. Do pracy mam 9km, więc 18km w dwie strony, a więc litr ON zupełnie wystarczy. To jest kalkulacja dla jednej osoby, gdy wezmę pod uwagę dowożenie dzieci do szkoły, żony pod pracę i czasem znajomej do śródmieścia - to korzystanie z autobusowych usług MPK jest przedrożoną fanaberią. Dobrze, że od poniedziałku znowu będę mógł jeździć autem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy a koszt zakupu auta, ubezpieczeń, parkowania IP: *.ip.netia.com.pl 16.02.12, 09:39 serwisowania, kosmetyków - to tym nie pomyslaleś, a to tylko z Twojego punktu widzenia, bo kosztów hałasu, spalin, niszczenia chodników i zieleni to żaden kierowca nie policzy, niech inni cierpią bo król jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamraabc Re: a koszt zakupu auta, ubezpieczeń, parkowania 16.02.12, 10:07 Oczywiście to są koszty, które też trzeba ponieść, ale tych nie liczę bo to są koszty stałe, które musi ponieść każdy właściciel auta - bez względu na to gdzie i ile jeździ. Tak samo nie liczę kosztów czasu zmarnowanego na przystankach w oczekiwaniu na spóźniające się autobusy, kosztów przeziębienia się z tego powodu i kosztów zakupu leków w aptece. Nie liczę też kosztów niedogodności stania 40min w zatłoczonym autobusie wśród śmierdzących współpasażerów deptających po nogach. Kosztów pasty do butów i ich dodatkowego pastowania też nie liczę. Kultura osobsta to odrębny temat dotyczący wszystkich - i kierowców i pieszych i pasażerów MPK, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
whitenabuchodonozor Re: a koszt zakupu auta, ubezpieczeń, parkowania 16.02.12, 10:44 W niektórych sytuacjach faktycznie samochodem wychodzi taniej. Ja mam zdecydowanie taniej tramwajem. Miesięczny bilet na dojazd do pracy kosztuje mnie 27 zł. Tyle bym wydawał na benzynę co drugi dzień (średnio 15 l tygodniowo - 80 zł). A to dlatego, że jak jadę autem, to też podjadę po córkę do szkoły, zabiorę przy okazji żonę z pracy, skoczę tu i tam. Jadąc samochodem staję się po prostu znacznie bardziej mobilny zupełnie bez sensu. Bo córka może sama wrócić ze szkoły, a z żoną mogę się spotkać już w drodze do domu. Nikomu z rodziny korona z głowy nie spadnie jak się przespaceruje kawałek - to tylko dla zdrowia się przydaje i nie trzeba później wydawać kasy na siłownię i fitness :) Aha, parking mam pod firmą darmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mapo0 Re: a koszt zakupu auta, ubezpieczeń, parkowania 16.02.12, 11:57 Rozważmy studium mojego przypadku. Do pracy mam 11 km. Jadę z północy na wschód Poznania. Przejazd zajmuje mi od 10 do 20 minut. Żebym mógł wybrać komunikację miejską zamiast samochodu do pracy, to muszą być spełnione minimalne warunki: 1. Koszt biletu niższy niż koszt paliwa Warunek niespełniony: obecnie mimo bardzo wysokich cen paliwa mam koszt porównywalny, około 8 zł w jedną stronę. Kosztów utrzymania auta nie biorę pod uwagę, gdyż i tak muszę auto posiadać i je utrzymywać, nawet gdybym do pracy jeździł tramwajem. Dużo podróżuję, podróże po Poznaniu to mała część moich podróży i niemożliwe bym obył się bez auta. Poza tym rekompensują mi to inne rzeczy wymienione przez Kamraabc. 2. Szybki czas dojazdu Warunek niespełniony: autem jadę średnio 15 minut, autobusami godzinę. 3. Dojazd do miejsca pracy komunikacją miejską. Warunek niespełniony: żeby dojechać muszę jechać MPK oraz swarzędzkim autobusem, mimo iż moje miejsce pracy znajduje się w Poznaniu (wschód). Oczywiście mogę jechać MPK, ale wtedy czas dojazdu zwiększy się do 1,5 godziny a koszt zmniejszy do 6 zł. 4. Autobusy i tramwaje jeżdżą punktualnie i często. Warunek niespełniony: często jest tak, że w przypadku przesiadki czeka się na zimnym przystanku nawet pół godziny na kolejny środek lokomocji, którym się jedzie dalej. Przychodzi się na przystanek i autobus przyjeżdża spóźniony albo w ogóle nie przyjeżdża. Zdarza się, że trzeba w pracy zostać trochę dłużej - wtedy powrót komunikacją miejską to w ogóle dramat - np. autobus raz na godzinę, raz na 2 godziny. 5. Dbanie o interesy pasażerów w Poznaniu i rozwój sieci połączeń tam, gdzie ludzie muszą dojechać zgodnie z przeobrażeniami miasta. Warunek niespełniony: sieć połączeń praktycznie niezmieniona od 20 lat, poza wybudowaniem kilku przedłużeń tramwajowych. Zauważam dziwny układ, że MPK od lat nie obsługuje całej ulicy Warszawskiej, wciskając swoich klientów firmie Wiraż-Bus ze Swarzędza. Ciekawe kto gdzie to załatwił :) Jak widać powyżej, żaden z 5 moich warunków nie jest spełniony aktualnie. Zwróćmy uwagę na to, że komunikacja miejska jest dla mnie nieatrakcyjna i nieopłacalna już teraz. Nie spełnia moich oczekiwań. Tymczasem prezydent Grobelny chce jej koszty podnieść o 30% w sytuacji spadającej ilości pasażerów i inflacji 4%. Choćby Włodek, My-Poznaniacy i Eko-oszołomowie zaklinali deszcz, to nie spowodują wzrostu ilości pasażerów MPK, jeśli Grobelas podwyższy ceny biletów a MPK nic nie zrobi w celu naprawy niespełnionych punktów 1-5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belmi Re: MPK się nie opłaca już teraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.12, 10:04 Kiepski jesteś w liczeniu. Benzyna to może połowa kosztów, w zależności ile jeździsz. A co z naprawami, kosztem auta, płatnymi parkingami, UBEZPIECZENIEM, kosztami rejestracji itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pete Re: MPK się nie opłaca już teraz IP: *.196.64.170.threembb.co.uk 16.02.12, 10:07 W Twojej kalkulacji zabrakło kosztu parkowania auta na 8h dziennie - ale rozumiem, że jesteś jednym z tych, co zastawiają swoim ukochanym autkiem 3/4 szerokości chodnika i mają pieszych w dupie? Odpowiedz Link Zgłoś
kamraabc Re: MPK się nie opłaca już teraz 16.02.12, 10:12 > em, że jesteś jednym z tych, co zastawiają swoim ukochanym autkiem 3/4 szerokoś > ci chodnika i mają pieszych w dupie? Cóż - każdy ocenia drugiego wg siebie samego. Parkuję bezpłatnie i legalnie - a gdzie to już nie Twoja sprawa. Powiem tylko, że nie jestem z tych co autem muszą wjechać na klatkę schodową i jak podejdę 500-600m na pieszo to krzyż mi w d... nie pęknie. Do reszty dot. kosztów odniosłem się wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: MPK się nie opłaca już teraz IP: *.kari.put.poznan.pl 16.02.12, 11:00 W pełni się z Tobą zgadzam. Z tych samych powodów i przy podobnych uwarunkowaniach dojeżdżam do pracy samochodem. Chętnie wybiorę komunikację miejską, jeśli będę miał zapewniony choćby podobny komfort, jaki mam obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 15:45 Zorientuj się lepiej ile Twój diesel pali zanim się rozgrzeje i w jakim czasie się rozgrzewa. Moje Polo, benzyna, rozgrzewa się do roboczych 90stC po góra 2 km, jak miałem służbowego Mercedesa Vito CDI to mogłem przejechać cały Poznań a ten wciąż był ledwo ciepły i przez ten czas nie dało się jechać sprawniej, elastyczniej, tak po prostu roboczo. Na Autobahnie był ciepły dopiero we Wrześni. Avensis D4D się w miarę rozgrzewa po jakichś 8-10 km i dopiero po wyjechaniu z miasta na trasie dochodzi do siebie. D4D to w ogóle porąbane silniki, nie lubią niskich obrotów. Ciężko mi przejść na co innego niż grupa VW czy Mercedesy, ale o samochodach kiedy indziej. To jak Ci się opłaca jazda Dieslem po mieście? Ciepłym tak, ale tu musiałbyś być kurierem chyba i cały dzień pomykać. Diesle są na trasy a nie do miasta, weź się zlituj. To że jestem rowerzystą z ekologicznym odpałem nie oznacza że dam sobie wciskać ciemnotę w sprawach motoryzacyjnych, samochodami też jeżdżę i to sporo. Jeżeli rozważasz codzienne dojazdy to dlaczego nie weźmiesz sieciówki? Pojedyncze bilety mają ceny niemal zaporowe. Sieciówka przy dzisiejszych cenach normalna kosztuje tyle co 3-4 dni jeżdżenia po mieście (35-40 km dziennie) VW Polo 1.4 (benzyna) który ma spalanie miejskie bardzo przyzwoite - ok 6l/100. A jak tylko siedzisz w biurze to wskocz na rower, przy prędkości ok 15km/h (do 20 km/h) nawet się nie spocisz i będziesz wyglądać przepisowo, jak się kondycyjnie wyrobisz to granicę prędkości w 2 tygodnie przesuniesz do góry. Jazda rowerem jest jeszcze tańsza niż komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 17:10 Umiesz czytać ze zrozumieniem? Wiesz co to jest średnie spalanie? A co do rowerów - przez 20lat robiłem na rowerze po 10-15tys km rocznie. Dzisiaj mi się już nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 17:42 wiem co to jest średnie spalanie a Ty właśnie wciskasz kit, musiałbyś mieć grzany silnik żebyś miał niskie spalanie na poziomie 5,5l/100, grzany w garażu w domu i grzany w garażu w biurze. A takich cudów nie ma. Więc za cholerę Ci się nie opłaca jazda samochodem w porównaniu do zbiorkomu. Wciskać kity też trzeba umieć :} Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.12, 18:11 Rauberku ! Wystarczy miec np.Webasto,czyli POstojowe ogrzewanie i silnik bedziesz mial cieply ! Tak wiec male "cuda" sa,jeno troche kosztuja ! Brym brym :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 18:39 :D prawda, w sumie nie wiem czy te urządzenia się jakoś zmniejszyły, ale tak jak widzę flotę w zaprzyjaźnionej firmie to mają na dachach coś wielkości kuwety dla kota, tylko do Vanów a nie osobówek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.12, 19:16 Jest to bardzo male urzadzenie - strzelam - 25x15x 10 cm i montowane POd maska silnika.Wpina to sie do obiegu chlodzenia przed termostatem do chlodnicy.PObiera paliwo ze zbiornika (okolo 0,5 litra/h) i ogrzewa plyn chlodzacy w silniku jak i wnetrze samochodu.Tak wiec szyby w zimie czyste i silnik cieply.Koszt ok.1000 - 2000 ojro w zaleznosci do jakiego samochodu i ile roboty z montazem.Mozna zaprogramowac start przez POdanie godziny na zegarze jak i przez pilota z odleglosci nawet 150 m.POzdrawiam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 23:06 W nowszych autach pod maską jest ciasno jak cholera, nie wiem czy tam wejdzie urządzenie takich wymiarów, natomiast masz rację, webasto może ogrzać silnik a zwłaszcza płyn w silniku i nie jest to jakaś specjalna nowość tylko takie pomysły Niemcy uskuteczniali na froncie wschodnim i rozwinęli to tak że podmieniali płyny między uruchamianymi czołgami do bardzo szybkiego uruchomienia całych kompanii. Tylko takie cuda stosuje się w Vanach i LKV, nie widziałem osobówek z czymś takim a pracowałem w branży transportowej i widziałem różne cuda jakie kierowcy wymyślali. Ale nie webasto w osobówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.12, 23:31 Rauberku ! Prosze,nie lap mnie za slowka i daj sie przekonac,ze jest tak jak PISze ! Takie Webasta mozna montowac w wielu miejscach komory silnikowej,wiec "POd maska" bylo tylko przenosnia ! Moze to byc zaraz za zderzakiem,kolo chlodnicy i wszystkich wolnych miejscach obok silnika.Skoro jestes taki niewierny Tomasz,to POlecam wejsc na strone Webasto de - Standheizungen für Pkw i sobie POczytac do czego to sluzy i czym to sie je ! PS Czegos nie zakumasz z niemieckiego - pytaj - przetlumacze ! POzdrawiam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 23:59 Dzięki, poczytałem, przyznaję rację, Webasto rozgrzewa kabinę ale też wstępnie silnik teoretycznie w 20 min. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.12, 00:08 Sommer nigdy nie klamie i musisz zrozumiec,ze my jestesmy w motoryzacji ta lokomotywa na swiecie i Ty tez z tego korzystasz.Kiedys u Honeckera mozna bylo kupic urzadzenie do ogrzewania wnetrza samochodu na katalit.Silnika to nie grzalo ! Slyszales o czyms takim ?? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 23:21 pal licho wymiary, coś podobnego ma np VW w ofercie ale to jest przeznaczone do ogrzewania wnętrza z wykorzystaniem ciepła silnika, nie wiem czy też podgrzewa płyn chłodniczy i sam silnik. Konstrukcyjnie zabawka byłaby prosta, oprogramowanie do niej jeszcze prostsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 19:25 > spalanie na poziomie 5,5l/100 (...) takich cudów nie ma. A jednak. Poczytaj choćby na autocentrum.pl o silnikach 1.5dci, 1.6CRDi i kilku innych. Średnie spalanie na podstawie wskazań komputera oraz wg obliczeń ręcznych na podstawie lania "pod korek" i przejechanych km. Jako rodowity poznaniak tego typu przeliczeń dokonuję skrupulatnie i pokrywają się one ze wskazaniami komputera. No ale ty pewnie i tak wiesz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.12, 19:33 Czy abc POtrafi myslec ? Nikt tu nie przeczy,ze nie ma takich silnikow o takim spalaniu,lecz biega tu o zimny sinik i takie spalanie jest nieosiagalne na samym starcie i przejechaniu paru km.Na trasie a i owszem !! Kapujesz ?? POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 20:53 No tak przyznaje wam racje. Wy jesteście geniuszami, a ja kretynem który nie potrafi policzyć, że jak auto po przejechaniu 200km spaliło 11l ON, to średnio wychodzi 5,5l/100km. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G.Sommer Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.12, 21:27 Nikt tu nie jest geniuszem ani chodzaca Alfa-Omega ! Co do sredniego spalania masz racje,jeno POwtarzam jeszcze raz : Zimny silnik na starcie spala duzo wiecej jak rozgrzany,wiec cos sie uczepil tego 5.5 L /100 km. ?! Aby osiagnac taki wynik musisz spelnic kilkanascie warunkow : Styl jazdy,cisnienie w oponach,rodzaj opon,kierunek wiatru,ilu pasazerow,ile paliwa na POkladzie,ile zbednego klamoctwa w bagazniku,warunki drogowe,PO jakim terenie,jaka ciezka noga itd.Tak wiec jak widzisz,mozna spalic srednio 5,5 L jak i 10 L.Nie chwalac sie,ale za kolkiem siedze POnad 50 lat i na liczniku mam pare milonow km.Wiec prosze,nie wciskaj mi kitu - zeby zjadlem na motoryzacji.POzdrawiam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: to samochodem się nie opłaca IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 23:16 Zgadnij co mnie obchodzi spalanie Twojego auta na odcinku 200 km skoro piszesz że do roboty masz 9 km. No to jak jeździsz dieslem to on dopiero koło roboty będzie miał temperaturę powiedzmy roboczą. Czyli na dojeździe zanim silnik rozgrzejesz to palisz ile? 20?30?40?l/100km na zimnym silniku? Tu chodzi o średnie spalanie na odcinku pierwszych 9km na zimnym silniku bo taki masz po nocce albo po dniu roboty. I co na takim opłaca się jechać bardziej niż MPK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER czy politycy i urzędnicy mają jaja? choćby kolibra IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.12, 15:19 Światowe rozwiązania stosowane w komunikacji miejskiej nijak się mają do tej radosnej twórczości w Poznaniu konsekwentnie małpującej rozwiązania sprzed 40-50 lat. Może wreszcie czas na to żeby zacząć uczyć się na czyichś błędach a nie rozpieprzać kasę i uczyć się na własnych? Chcecie robić podwyżki? OK ale pod pewnymi warunkami i najwyżej o stopnień inflacji! Co więcej, podwyżki powinny być niwelowane dopłatami na które można pozyskać środki z wprowadzenia strefy płatnego wjazdu do śródmieścia i SOP w całym mieście. Przyjezdni (podatnicy niepoznańscy a docelowo nieśródmiejscy) nie muszą gratisowo jeździć po drogach lokalnych będących na naszym utrzymaniu (my po ich też nie musimy, inni też mogą sobie wprowadzać płatny wjazd na drogi lokalne). Tak więc coś za coś. Najpierw: - wydzielenie torowisk i buspasów, - zwiększenie częstotliwości kursowania, - zadbanie o dodatkowe źródło dopłat do zbiorkomu, - objęcie całego miasta strefą Tempo 30, - pobudowaniem rowerostrad z prawdziwego zdarzenia a potem możecie myśleć o ew podwyżkach ale o stopień inflacji i ani grosza więcej. No i czekamy na S-Bahn z prawdziwego zdarzenia, komunikacja miejska to jedno ale aglomeracyjna jest równie ważna. Poznań się rozrasta, niedługo mam nadzieję że wcielimy podpoznańskie gminy do miasta, przejazd z powiedzmy Górczyna do Bolechowa nie powinien zajmować godzin, S-Bahnem to idzie przejechać w ok 20-25 min. A jak jest teraz wszyscy widzimy. Tylko do tego trzeba mieć jaja i dostrzegać coś więcej niż krótkookresowe łatanie dziur w budżecie. Zaledwie kilku radnych myśli sensownie, reszta jest z kosmosu, z takimi pomysłami to możecie się odnaleźć z Chinach lub USA, ale tu jest Europa. Za dopłatami kryje się szereg korzyści. Ufundujcie sobie z miejskich pieniędzy wycieczki do Kopenhagi, do Zürichu, do Londynu, do Amsterdamu, po drodze zatrzymajcie się w po DDR-owskim Lipsku i kilku innych miastach niemieckich i popatrzcie jak tam wygląda transport miejski. Jak wyglądają odseparowane torowiska i buspasy, rowerostrady, jak to się przekłada na życie miejskie, na dochody małych firm i podatki płacone do kasy miasta, policzcie jeszcze jakie jest tam nasycenie centrami handlowymi (u nas jest przesycenie, ciekawe kiedy zaczną zdychać - oby szybko). Na razie to wy sobie podcinacie gałąź na której siedzicie. Czy jest szansa na to że się pojawi jakaś większość która będzie w stanie myśleć strategicznie o jakości miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kdf do Raubera IP: *.icpnet.pl 16.02.12, 23:16 Pisałem Tobie kilka dni temu; zeby inwestycyjnie MPK moglo sie rozwijac musza byc podwyzki biletow. Nie jest w stanie jakikolwiek system finansowania zbiorkomu zapenic obecnego stanu posiadania, a co tu mowic o inwestycjach. Nigdzie na swiecie komunikacja publiczna nie jest samowystarczalna. Mamy kryzys, ciecia we wszystkich mozliwych miejscach. Wszyscy i wszedzie szukaja $. Odpowiedz Link Zgłoś