Bilety w sieci, a w kioskach drukarki

18.02.12, 10:55
Dlaczego w naszym kraju nie można zrobić czegoś w prosty sposób? Po co Mennica Państwowa ma brać udział w sprzedaży biletów na komunikację miejską w Poznaniu?

Czy tak trudno zrobić indywidualne konto bankowe powiązane z komkartą aby robić przelew na to konto i jednocześnie przedłużać ważność tego biletu? Jeśli ZTM nie wie jak to zrobić to niech poprosi któregoś operatora GSM o pomoc, którzy razem obsługują w ten sposób ponad 20 mln kart.

Proste rozwiązanie jak drut a tu myślą o systemach zaawansowanych rodem z agencji kosmicznej NASA.

    • macraven Re: Bilety w sieci, a w kioskach drukarki 18.02.12, 11:20
      Sam pomysł generalnie nie jest zły i by nie zaszkodził (zwłaszcza z biletami w kioskach).

      Człowiek się dziwi różnicą w biletach 15min a do 10 przystanków?
      To niech w godzinach szczytu spróbuje przejechać 10 przystanków w 15minut.
      Niestety sporą część miasta obsługują tylko autobusy a przejazd 3-4przystanków tramwajem w pobliżu wymaga 30min biletu (a na rozkładzie są np 4min).

      Ogólnie w poznaniu zabawa z biletami jest debilna.
      Czemu nie można łączyć 15min biletów w 30min? Co to komu przeszkadza?
      W wielu miejscach kupić jakikolwiek inny bilet niż na 15min to cud a ich łączyć nie wolno, przepychaj się na dłuższej trasie co 15min do kasownika lub stój przez godzinę obok bo musisz bilety odbijać.
      Większość dochodów z 15min? Toż to oczywiste jak w większości miasta są do kupienia tylko takie bilety a biletomaty są albo daleko albo co chwilę nie działają....
      Generalnie jest to globalny debilizm tak jak z biletomatami w autobusach - tylko w części, nie mając gdzie kupić biletu stój na przystanku i czekaj który autobus będzie miał automat. W końcu to zysk dla miasta bo albo pojedziesz na gapę i zapłacisz mandat albo wsiądziesz do byle jakiego z automatem, kupisz dodatkowy bilet aby legalnie móc kupić bilet na inny autobus i wysiądziesz na kolejnym przystanku.
      W Zielonej Górze, mieście dużo mniejszym a lepiej pomyślanym względem komunikacji i biletów - kupujesz bilet w automacie na przystanku (a jak nie ma - na części nie potrzeba lub by zostały zniszczone) to kupujesz w autobusie, każdym autobusie a nie tylko kilku wybranych na które musisz polować....
      • Gość: Plankton Re: Bilety w sieci, a w kioskach drukarki IP: *.wtvk.pl 18.02.12, 12:50
        Kiedys byly bilety 10 min, ktore mozna bylo laczyc i w 30 minut. Komus to przeszkadzalo. Masakra. Wystarczylyby bylite 15 minutowe, z mozliwosca laczenia (albo traktowania jak bilet ulogwy - 30 minutowy). Jeden typ biletow, wiele zastosowan.
      • Gość: podpowiadacz czasami warto jest się znać, o czym się pisze IP: *.icpnet.pl 19.02.12, 10:48
        Czytając komentarze - niektórzy nawet nie zerknęli do cennika biletów ZTM i regulaminu przewozów, a z komunikacji miejskiej praktycznie nie korzystają, bo nie znają faktów.

        Po pierwsze - łączenie biletów:
        Bilet 15 min kosztuje 2 zł, bilet 30 min kosztuje 3 zł. Nikt nie broni nikomu dokasowywać dodatkowych biletów po skończeniu czasu. Kiedyś owszem - istniały bilety 10min o cenie o połowę niższej niż bilet 30 min i wówczas jednoczesne skasowanie dwóch biletów 10-min dawało bonus w postaci możliwości jazdy przez 30 min. Taka możliwość została wyeliminowana w momencie wydłużenia czasu jazdy z 10 do 15 min. Dziękujemy radnym, że dla osób podjeżdżających 1-4 przystanków, gdy podróż trwa kilka minut, max 10 min. przejazdy zdrożały wówczas o około 50% (ekstra 5 min było niewykorzystane - niepotrzebny prezent). Natomiast ucieszyli się wszyscy, którzy zamiast 30min mogli zacząć kasować bilet 15min.
        Bilet przystankowy nie umożliwia przesiadek, bilet czasowy umożliwia. Nie mam pomysłu, jak można połączyć te dwa rodzaje biletów w jeden. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to wyposażyć kasowniki w odpowiednią funkcję wyboru typu kasowanego biletu, ale uważam, że to nie jest ekonomicznie uzasadnione.


        Po drugie - biletomaty w autobusach i tramwajach:
        ... są jednocześnie kasownikami.
        Uczciwy pasażer do autobusu, czy tramwaju nie wsiada bez biletu, bo nie ma pewności, czy pojazd będzie wyposażony w biletomat. A że w tym biletomacie nie można kupić biletów na zapas, to ich montowanie w części pojazdów jest bez sensu i stają się one nieużyteczne. Wystarczy wyłączyć funkcję kasowania. Inna sprawa, gdyby w pojazdach niewyposażonych w biletomaty bilety sprzedawał kierowca, czyli byłaby pewność zakupu biletu w pojeździe, to wówczas można by taki system zostawić.


        Po trzecie - bilety na linie pospieszna:

        Nie widzę uzasadnienia, aby przejazd autobusem, który nie zatrzymuje się na wszystkich przystankach, był droższy. Przecież zużycie paliwa takiego autobusu jest niższe, bo mniej razy musi się zatrzymywać i ruszać. A jeśli jedzie on w krótszym czasie, to na obsługę linii potrzeba mniej pojazdów, czyli kolejne oszczędności. A bilety jednorazowe droższe (nadmienię, że sieciówki umożliwiają jeżdżenie liniami pospiesznymi bez dopłaty).


        Po czwarte - zakup biletów przez internet:

        Wystarczy sobie w telefonie komórkowym zainstalować aplikację MOBILET i można zapomnieć o kupowaniu biletów papierowych. A przy okazji z tego samego konta można płacić za parkowanie samochodu w strefie płatnego parkowania.
        Drugą metodą jest CallPay - kupno biletu przez telefon, płatność z karty kredytowej MasterCard. Trochę niewygodne jest potwierdzanie transakcji na telefonach z ekranami dotykowymi (trzeba wchodzić w menu tonów DTMF), ale w telefonie z przyciskami zakup się odbywa bez problemów.
        Obie usługi nie są dodatkowo płatne (oprócz ceny połączenia telefonu z internetem, lub ceny połączenia telefonicznego) i możliwy jest zakup biletów czasowych, przystankowych i krótkookresowych - 24h, 48h, 72h, 7dni).


        Po piąte - komkarta i peka:

        Jak na razie obie karty nie posiadają oczekiwanej przez pasażerów funkcjonalności i z punktu widzenia użytkownika nie różnią się od tekturowych sieciówek, na których dodatkowo było napisane do kiedy jest ona ważna.
        Nadmienię, że karta kibica Lecha Poznań wydawana przez Spółdzielczą Grupę Bankową, która jest też kartą płatniczą pre-paid systemu Maestro, posiada funkcjonalność karty *PEKA (więc nie ma monopolu BZWBK na karty PEKA)


        Po szóste - dystrybucja biletów:
        Należy kontynuować stawianie biletomatów na przystankach. Tak, żeby co drugi przystanek autobusowy oraz każdy przystanek tramwajowy dysponował takim urządzeniem. Wówczas do handlu w kioskach można by skierować tylko kilka rodzajów biletów (np. 15min, 30min, 60min, do 10 przyst. pow. 10 przyst., 24h), pozostałe w biletomatach.
        Uprościć obsługę biletomatów - obecne menu jest nieprzejżyste.


        Podsumowując:
        Ludziom (radnym, władzom miasta, redaktorom gazet, dziennikarzom i zwykłym obywatelom) brakuje podstawowej wiedzy i informacji na tematy, na które się wypowiadają. Wiele pomysłów jest wdrożonych, ale o nich mało kto wie, a przynajmniej dziennikarze powinni to wiedzieć i nagłaśniać.
        A sam system biletowy w Poznaniu jest dość rozbudowany i wymaga pewnych uproszczeń, ale nie likwidacji niektórych fajnych opcji. Uproszczenie powinno polegać na zrównaniu ceny biletów na linie pospieszne i zwykłe. Można też się zastanowić nad większą integracją komunikacji podmiejskich - także w zakresie zrównania cen biletów, by docelowo na terenie całej aglomeracji móc poruszać się na jednym typie biletów (ale to już wymaga uzgodnień między władzami poszczególnych gmin).
    • whitenabuchodonozor Bilety w sieci, a w kioskach drukarki 18.02.12, 12:28
      Tym którzy stoją każdego miesiąca pod kaponierą żeby doładować komkartę to żadna sprzedaż przez internet nie pomoże. To są ludzie, którzy chyba po prostu lubią stać w kolejkach, skoro mają już dziś kilka możliwości doładowania bez czekania.
       Pierwsza możliwość - doładowanie w biletomacie (jeśli ktoś nie potrafi doładować karty w biletomacie, to będzie potrafił przez internet? wątpię).
       Druga możliwość - doładowanie w jednym z wielu punktów, w których nie ma kolejek (wiele kiosków ruchu)
       Trzecia możliwość - doładowanie w takim terminie, w którym nie ma kolejek pod kaponierą (kolejki są głównie na przełomie miesiąca)
      • ascocenda Re: Bilety w sieci, a w kioskach drukarki 18.02.12, 14:46
        Nie zgadzam się z przedmówcą. Biletomaty są niewygodne, mają "odblaskowe" ekrany i często się psują. Poza tym człowiek nie ma czasu na szukanie punktu, w którym nie ma kolejek. Ja mieszkam na Grunwaldzie, tam gdzie są duże problemy komunikacyjne - nie jest mi łatwo dotrzeć na jakieś osiedle, gdzie akurat ma nie być ludzi (a skąd mam wiedzieć, że nie ma?..Poznań to duże miasto). A, i jeszcze może bez ważnej sieciówki. Nie, nie mam samochodu. Chyba zresztą nie o to chodziło, żebyśmy jeździli po mieście taksówkami, szukając wolnego punktu sprzedazy bibletów?

        Kiedy wprowadzono poznańską kartę aglomeracyjną, od razu sobie zamówiłam. Potem czekałam w kolejce żeby ją odebrać, a na końcu sie dowiedziałam, że wprawdzie mogę nią płacić w sklepie, bo to karta debetowa, ale doładować przez internet sieciówki nie, i nie wiadomo kiedy to będzie możliwe.
        Miałam ją ochotę zostawić, ale nie chciałam robić przedstawienia.
        (Może teraz coś się ruszy, i tak karta mi sie przyda?..Bo karty kredytowe już mam.)


    • l.george.l Czy tak trudno znaleźć kogoś rozgarniętego 18.02.12, 14:56
      do zarządzania MPK? Przecież nawet na przejazdy PKP, o których trudno powiedzieć coś dobrego, od lat bilety kupuje się w Internecie. Prawdę powiedziawszy nie wiem, w jakim celu w Poznaniu buduje się dworzec, bo ja już nie pamiętam, kiedy ostatnio kupowałem bilet w kasie. Problem z PKP polega na tym, że jadąc z przesiadkami niekiedy musimy logować się na dwóch różnych stronach i kupować bilety na raty, a w podróż zabierać segregator pełen wydruków. Zakładam, że to etap przejściowy i kiedyś ktoś to scali, a zamiast wydruków będzie kod obrazkowy wysłany na telefon.
    • echterposener Bilety w sieci, a w kioskach drukarki - pomysły... 18.02.12, 15:47
      Tylko dlaczego przy zdecydowaniu się i zakupie PEKI muszę wiązać się niejako z żydowsko-poznańskim BZ WBK ?
      • macraven Re: Bilety w sieci, a w kioskach drukarki - pomys 18.02.12, 16:40
        Żydowsko- Poznańskim? Ciekawe. Czyli jak ktoś pochodzi z ZG (a tam była główna siedziba BZ) to też Żyd od razu ?
        Banki się połączyły - Nasz Bank Zachodni i Wasz WBK i wyszło jak wyszło, nie ma sensu wyskakiwać z antysemityzmem (który teraz się wszędzie wciska, jeszcze trochę i będzie jak w średniowieczu, komuś mleko w lodówce skwaśnieje to zaraz żyda się powiesi...).

        A sam BZWBK - bank nie najgorszy, ale wciskanie na siłę konta (po pierwszym doładowaniu karty) i inne takie zabiegi to czysty debilizm. Ich dobrą stroną jest Karta Internetowa.
      • whitenabuchodonozor Re: Bilety w sieci, a w kioskach drukarki - pomys 19.02.12, 11:08
        echterposener napisał:

        > Tylko dlaczego przy zdecydowaniu się i zakupie PEKI muszę wiązać się niejako z
        > żydowsko-poznańskim BZ WBK ?

        Nie musisz się z nimi wiązać. BZ WBK wygrał przetarg na wydawanie kart, ale nie ma przymusu korzystania z ich usług. Możesz korzystać jedynie z funkcji biletowej karty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja